piątek, Maj 25, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "rynek kryptowalut"

rynek kryptowalut

Japonia, jeden z największych i najlepiej prosperujących kryptowalutowych rynków na świecie, zaostrza kontrole giełd i wstrzymuje obrót na dwóch z nich. To nie koniec japońskiego ciosu w kryptowaluty. Znany w tym światku prawnik sprzedał ostatnio bitcoiny o wartości 400 milionów dolarów i wystawi na sprzedaż jeszcze pięć razy tyle. Czy o wzrostach cen na rynku możemy na razie zapomnieć? – pisze Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.

Japonia nie bez przyczyny uchodzi za jeden z najlepiej rozwiniętych rynków kryptowalut. Bardzo duża część światowego obrotu odbywa się właśnie tutaj. Poziom zastosowania też jest wyższy niż w innych krajach – kryptowalutami możemy płacić w części japońskich sklepów. Jednakże, po tym jak pod koniec stycznia rynkiem wstrząsnęła wiadomość o kradzieży kryptowalut o wartości 500 mln dol. z jednej z tamtejszych giełd (Coincheck), japoński regulator zaostrza kontrole tych podmiotów, co może wstrząsnąć tamtejszym rynkiem.

Pokłosie kradzieży

Jak donosi “Financial Times”, dwóm japońskim giełdom (FSHO oraz Bitstation) tamtejsza Agencja Usług Finansowych (FSA) nakazała wstrzymanie działalności na miesiąc. W dynamicznym świecie kryptowalut może to oznaczać dla giełd wielkie problemy z powrotem do normalnego funkcjonowania, kiedy ponownie zaczną działać 7 kwietnia. Ponadto, pięć innych giełd dostało nakaz poprawienia wewnętrznych procedur kontrolowania i raportowania do FSA.

Działania te są wynikiem kontroli przeprowadzonej przez japońskiego regulatora, która wykazała m.in. słabą zgodność ze standardami przeciwdziałania praniu pieniędzy, słabo wyszkoloną kadrę pracowniczą czy sprzeniewierzenie kryptowalut użytkowników (Bitstation).

Co ciekawe, FSA już kontrolował 32 działające giełdy w Japonii, z których 16 ma pełne licencje, a drugie 16 tymczasowe zezwolenie na obrót. Jest więc dość prawdopodobne, że początkowe kontrole FSA nie były dość wnikliwe, co z jednej strony umożliwiło bardzo dynamiczny rozwoju rynku, a z drugiej mogło przyczynić się do ułatwienia nielegalnych procederów i wyciekania pieniędzy z giełd. Wspomniana kradzież 500 mln dol. z końca stycznia nie była pierwszą taką kradzieżą w historii japońskiego rynku kryptowalut.

Miliardy pana Kobayashiego

Mt. Gox była niegdyś największą giełdą handlu kryptowalutami na świecie. Cztery lata temu złożyła jednak wniosek o upadłość, po tym jak wyszło na jaw, że straciła na rzecz hakerów kryptowaluty o wartości ok. 500 milionów dolarów. Syndykiem masy upadłościowej jest znany w świecie kryptowalut tokijski prawnik Nobuaki Kobayashi. Opublikowane w środę informacje wskazują, że od września Kobayashi sprzedał bitcoiny i bitcoiny cash o wartości 400 milionów dolarów. Choć mogło to przyczynić się do spadku cen tych kryptowalut i ogólnego pogorszenia nastrojów na rynku, to jeszcze nie koniec.

Jak podaje agencja informacyjna Bloomberg, w posiadaniu Kobayashiego są jeszcze kryptowaluty o wartości 1,9 mld dol., które również będą do kupienia. Średnia cena jednostki sprzedanych dotychczas bitcoinów, zgodnie z raportem Kobayashiego, wynosi 10 tys. dol., czyli praktycznie tyle, co bieżąca cena na rynku.

Biorąc pod uwagę, że Kobayashi – jak sam zapowiada – chce osiągnąć “najwyższą możliwą cenę sprzedaży” z pozostałych 1,9 mld dol. wspomnianych kryptowalut, może to wywoływać negatywną presję nie tylko na ceny tych dwóch jednostek, ale też na cały rynek, ograniczając jego potencjał wzrostowy.

Podobny skutek w krótkim terminie mogą odnieść działania japońskiego regulatora. Tu jednak istnieje także druga strona medalu. W dłuższej perspektywie regulacje mogą pozytywnie wpłynąć na rynek, nie tylko japoński, ale i globalny. Większe bezpieczeństwo przechowywanych kryptowalut może przyspieszać ich implementacje w życiu codziennym, a zwiększony z tego tytułu popyt przyczyniać się do dalszego wzrostu cen.

Rynek kryptowalut w dalszym ciągu krwawi. W dwa dni cena bitcoina spadła ok 20 proc., a przez nieco ponad miesiąc o więcej niż połowę ! Coraz częściej pojawiają się pytania, gdzie ten spadek się zatrzyma i ile tak naprawdę jest wart bitcoin.

Najpopularniejsza z kryptowalut kosztowała w piątek ok. 8 tys dolarów, co zgodnie ze skonsolidowanymi notowania Bloomberga, było najniższą ceną od 24 listopada. Przypomnijmy – w połowie grudnia BTC kosztował ponad 20 tys. dol. Tymczasem obecnie tylko w ostatni tydzień z rynku wyparowało 50 mld dol. wartości bitcoina. Przecena dotknęła zresztą także inne popularne kryptowaluty. Przed dwucyfrowymi spadkami nie uchroniły się: Ethereum, Litecoin, Bitcoin Cash czy Ripple. Ostatnia z wymienionych w piątek o godz. 10 straciła jedną trzecią wartości w zaledwie dobę.

Nieszczęścia kryptowalut chodzą parami

Do spadków przyczyniły się informacje o zaprzestania reklam nt. kryptowalut przez Facebooka, obaw o ataki hakerów na giełdy (w jednej z japońskich giełd “ukradziono” kryptowaluty o wartości 0,5 mld dolarów) oraz znaczne zaostrzenia regulacji w Korei Pd., Chinach i USA. Na dobicie doszły jeszcze wiadomości z Indii, gdzie rząd stwierdził, że nie traktuje kryptowalut jako legalnego środka płatniczego i zrobi wszystko, aby zapobiec krypto-transakcjom. Był to przysłowiowy gwóźdź do trumny, który pogłębił przeceny.

Ogólna sytuacja rynkowa również nie sprzyja kryptowalutom. Znacznie tracą rynki akcji na świecie. Obserwujemy jednocześnie wzrost rentowności obligacji skarbowych USA, Niemiec czy Wielkiej Brytanii, które osiągają najwyższe wartości od kilku lat. Na dodatek dolar nadal pozostaje pod bardzo dużą spadkową presją. Tak znaczne przetasowania na rynkach w połączeniu ze splotem negatywnych informacji dla kryptowalut mogą tylko pogarszać sentyment do nich i pogłębiać przecenę.

Mocny argument profesora Jackmana

Czy, a jeśli tak, to kiedy tendencja spadkowa może się zatrzymać? Takie pytania automatycznie doprowadzają do rozważań o rzeczywistą wartość bitcoina i innych kryptowalut. Wszczęcie postępowania amerykańskiego regulatora przeciwko jednej z największych kryptogiełd – Bitfinex –  zwiększyło także obawy o to, że cena m.in. bitcoina była mocno zawyżona przez nielegalne działania. Czy to możliwe jednak, żeby bitcoin był wart np. kilkaset razy mniej niż obecnie?

Richard Jackman, profesor ekonomii w London School of Economics, na łamach wczorajszego “Financial Times”, prezentuje silny argument za tym, że wartość  najpopularniejszej z kryptowalut może wynosić 20 dolarów. Wg artykułu miesięcznie przeprowadza się obecnie transakcje w bitcoinach o wartości 100 mln dol., czyli 1200 mln dol. rocznie. W cyrkulacji jest także ok. 15 mln “monet”, a zakładając wykorzystanie każdego bitcoina cztery razy w ciągu roku (analogicznie jak zwykłych pieniędzy), otrzymujemy 60 mln transakcji bitcoinem. Te 60 mln wspiera wartość transakcji w wysokości 1200 mln dol., co wymaga, by każdy bitcoin w teorii był wart 20 dolarów, czyli ponad 400 razy mniej niż jego bieżąca cena rynkowa.

Reanimacja poprzez regulację?

Wspomniana rynkowa cena bitcoina, podobnie jak w przypadku standardowych walut, opiera się w dużej mierze na oczekiwaniach. Jeżeli rynek oczekiwałby np. szybkiego wzrostu inflacji i w efekcie stóp procentowych w Wielkiej Brytanii, to funt prawdopodobnie zyskiwałby na wartości w związku z tymi oczekiwaniami. Podobnie jest w przypadku kryptowalut – mogą one być z fundamentalnego punktu widzenia warte bardzo mało, ale oczekiwania co rozprzestrzenienia się zastosowania oraz zwiększenia liczby transakcji mogą windować rynkową cenę mocno w górę.

Czy oczekiwania zmniejszają się, gdy dochodzi do skandali i zaostrzenia regulacji? Nieco większe regulacje mogą spowodować znacznie większy napływ kapitału, który wcześniej mógł być sceptyczny, by inwestować w tak bardzo nieuregulowany rynek. W efekcie może to przyczynić się do znacznie szybszej adopcji kryptowalut i wspomnianego zwiększenia liczby transakcji, który wspierałby wzrost cen kryptowalut.

 

 

 

 

Autor: Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl

To nie był dobry miesiąc dla bitcoina. Właściwe najgorszy od trzech lat. Najpopularniejsza kryptowaluta straciła w styczniu jedną czwartą wartości, przygnieciona ciężarem negatywnych informacji z ostatnich dni. Czy jednak spadki cen zapowiadają złe czasy dla kryptowalut?

Od połowy grudnia cena bitcoina spadła o połowę, a w samych tylko ostatnich trzech dniach o 14 proc. [stan z 31 stycznia, godz. 11]. BTC balansuje przy granicy 10 tys. dolarów.

Na rynek kryptowalut padł cień po ogłoszeniu Facebooka o wprowadzeniu zakazu reklam promujących m.in. kryptowaluty i oferty publiczne kryptowalut tzw. ICO. Biorąc pod uwagę, że największy serwis społecznościowy na świecie ma ponad miliard użytkowników, istnieje obawa, że ograniczenie ekspozycji kryptowalut może przełożyć się na mniejszy popyt, co z kolei prawdopodobnie spowoduje istotne spowolnienie tempa wzrostu cen lub nawet spadki.

Po decyzji zarządców Facebooka, wczoraj “The Wall Street Journal” opisał, jak amerykański AriseBank przeprowadzał ICO, w którym firma chciała zebrać 1 mld dolarów. Niecałe dwa tygodnie temu (18 stycznia) AriseBank pochwalił się nawet w komunikacie prasowym, że zebrał już 600 mln dol. W rzeczywistości jednak mógł zebrać tylko 1,1 mln.

Na jaw wyszło również w ostatnich dniach, że Bitfinex, jedna z największych kryptogiełd, oraz Tether, firma tworząca kryptowalutę o tej samej nazwie, dostały wezwanie od CFTC (regulator m.in. kontraktów terminowych w USA) i toczy się przeciwko nim postępowanie. Jak informuje Bloomberg, oba te podmioty są powiązane, mają m.in. tego samego prezesa. Tether to “moneta”, która stała się niejako substytutem dla dolara na wielu tego typu giełdach i kupowano za nią m.in. bitcoiny. Jej kapitalizacja rynkowa wynosi obecnie ok. 2,2 mld dolarów i wg spółki jej “monety” w pełni poparte są rezerwami w dolarach. Problem w tym, że dziś nie ma na to dowodów, co może być również przedmiotem wspomnianego postępowania.

Choć przedstawione powyżej przypadki z ostatnich dni mogą negatywnie wpływać na cenę kryptowalut w krótkim okresie, w dłuższej perspektywie może skorzystać na tym cała branża oraz użytkownicy czy inwestorzy. Historie ku przestrodze przyczynią się do zwiększenia świadomości potencjalnych nabywców kryptowalut i sprawią, że będą oni ostrożniejsi w wyborze inwestycji.

Na rynku kryptowalut, podobnie jak w przyrodzie, może dochodzić teraz do naturalnej selekcji, a chwilowe spadki stają się jej przejawem. W rezultacie może to wyjść na dobre zarówno inwestującym w kryptowaluty, jak i firmom tworzącym narzędzia i usługi na nich bazujące.

 

 

 

 

Autor: Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.

 

 

 

 

 

INFORMACJE O MARCE

 

Cinkciarz.pl dostarcza usługę internetowej wymiany walut klientom indywidualnym i biznesowym. Serwis wyróżniają atrakcyjne kursy walut oraz szybkość i bezpieczeństwo transakcji. Użytkownik ma możliwość wyboru modelu transakcyjnego oraz narzędzi dopasowanych do jego preferencji. Dostęp do usług serwisu ułatwiają aplikacje mobilne na najpopularniejsze systemy operacyjne. Firma należy do organizacji SWIFT, zrzeszającej największe banki oraz instytucje finansowe. Analitycy Cinkciarz.pl są regularnie wyróżniani przez wiodące agencje informacyjne za trafność prognoz walutowych. Firma jest partnerem Chicago Bulls i Reprezentacji Polski w piłce nożnej.

Bieżący rok niesie ze sobą szereg zmian i nowelizacji przepisów prawnych, które wpływają na koniunkturę gospodarczą, a co za tym idzie na sektor małych i średnich przedsiębiorstw. 13. fala badania Bibby MSP Index wskazała nieznaczną poprawę nastrojów wśród przedsiębiorców. Aktualnie ponad jedna czwarta badanych uważa, że klimat ekonomiczny w Polsce w ostatnim półroczu był sprzyjający, co stanowi wzrost o 3,1 pkt. proc. w porównaniu z poprzednią falą badania z października 2016 r.

Respondenci liczą także na ustabilizowanie się klimatu ekonomicznego dla biznesu – 27,6% badanych liczy, że klimat ten nie zmieni się w następnych 6 miesiącach (wzrost o 5,3 pkt proc.). Jednocześnie 40,2% respondentów jest zdania, że ogólny klimat ekonomiczny w Polsce w następnych 6 miesiącach ulegnie pogorszeniu (spadek o 1,9 pkt proc. w stosunku do poprzedniej fali).

Ustawa przeciw praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu

Istotną zmianą w prawie, która dotknie przedsiębiorców, są nowe przepisy w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) oraz finansowaniu terroryzmu (CTF), które miały zostać implementowane do 26 czerwca 2017 r. Nowa regulacja zwiększa obowiązki sprawozdawcze właścicieli firm, do tej pory obrót gotówkowy firm mógł wynosić 15 tys. euro, po wprowadzeniu nowelizacji ustawy transakcje gotówkowe, które przeprowadzą lub przyjmą przedsiębiorcy nie będą mogły przekroczyć 10 tys. euro. Zmiany w prawie nie będą obowiązywały domów aukcyjnych, antykwariatów, firm faktoringowych, działalność w zakresie obrotu metalami lub kamieniami oraz sprzedaży komisowej – komentuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services, firma specjalizująca się w faktoringu – usłudze finansowej, która poprawia płynność finansową przedsiębiorstw.

Rynek kryptowalut do tej pory nie budził dużego zainteresowania władzy, jednak obserwacje działań przestępców pokazują, że coraz częściej używają wirtualnej waluty (bitcoin). Wprowadzone zmiany nie tylko zmniejszą poziom finansowania terroryzmu ale wpłyną również na zmniejszenie szarej strefy.

KPiR – Księga Przychodów i Rozchodów

W bieżącym roku zmienią się ustawy dotyczące rachunkowości. Nowe rozporządzenie przewiduje podniesienie limitu przychodów, do którego płatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych mogą prowadzić podatkowe księgi przychodów i rozchodów z 1 200 000 EUR obecnie do 2 000 000 EUR. Z prowadzenia KPiR mogą w szczególnych okolicznościach zostać zwolnieni przedsiębiorcy, których stan zdrowia oraz wiek utrudnia bieżące prowadzenie ewidencji księgowej. Aby skorzystać ze zwolnienia z prowadzenia ewidencji podatnik jest zobowiązany złożyć pisemny wniosek w Urzędzie Skarbowym, nie później niż 30 dni przed rozpoczęciem miesiąca, od którego miałoby obowiązywać zwolnienie. Jeżeli podatnik dopiero zakłada działalność wniosek o zwolnienie z prowadzenia księgi należy złożyć w ciągu 14 dni od rozpoczęcia wykonywania działalności lub powstania obowiązku prowadzenia KPiR.

Kolejną ustawą, która wpłynie na kondycję sektora MŚP jest wchodzący w życie na początku września projekt nowelizacji ordynacji podatkowej. Głównym celem zmian, które wejdą w życie w najbliższym czasie jest ograniczenie oszustw i nadużyć przy podatku dochodowym oraz tym od towarów i usług. Prawdopodobnie zostanie wprowadzony obowiązek przekazywania dobowych wyciągów bankowych przedsiębiorstwa do Krajowej Administracji Skarbowej. Dzięki tym działaniom urząd będzie miał możliwość interwencji przy zauważeniu oszustw lub nadużyć podatkowych, które również mogą mieć realny wpływ na zmniejszenie szarej strefy.

Zmiany w prawie pracy

W nawiązaniu do zmian w prawie pracy, co ósmy przedsiębiorca z sektora MŚP odczuł negatywne skutki wprowadzenia wyższej stawki płacy minimalnej, a prawie połowa firm zetknęła się z wyższymi kosztami usług świadczonych przez zewnętrzne podmioty – pokazuje 13. fala badania Bibby MSP Index.

Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w wysokości 13 zł i tym samym podwyższenie stawki minimalnej płacy nadwyrężyło budżet firm z sektora MŚP. Istotną zmianą w prawie pracy jest również obowiązek prowadzenia rejestru godzin wykonywania zlecenia lub świadczenia usług. Konsekwencje nieprowadzenia regularnego zestawienia mogą kosztować firmę od 1 tys. do 13 tys. – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

 

 

Źródło: Bibby Financial Services

Od rana drożeje dolar amerykański, co jest bezpośrednio związane z jutrzejszą decyzją Fed w sprawie podwyżki stóp procentowych. Zgodnie z planem Fed stopa procentowa będzie pod koniec roku na poziomie 1,5%.

Uwagę inwestorów skupiają nie tylko jutrzejsze wydarzenia za oceanem, ale także wybory w Holandii, jest wysoce prawdopodobne, iż eurosceptycy zdobędą większość niderlandzkim parlamencie. Holenderska decyzja może stanowić swoiste preludium do wyborów we Francji. Nawet jeśli Marie Le Pen nie obejmie władzy w Paryżu, a wszystko na to wskazuje, iż tak się nie stanie, to scenariusz urzędowania w Hadze rządu z premierem Wildersem na czele oznaczać będzie kłopoty dla jednolitego europejskiego rynku, a może nawet jego powolny koniec.

Dziś także inwestorzy są świadkami wywierania silnej presji na parę walutową GBP/USD, albowiem parlamentarne perypetie dotyczące Brexitu, zostały urozmaicone szkocką deklaracją o kolejnym referendum niepodległościowym.

Uwagę inwestorów od piątku skupia także rynek kryptowalut. Temat jest dosyć gorący po ostatnich decyzjach na Wall Street. Pomimo nieudzielenia zgody amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) na uruchomienie pierwszego bitcoinowego funduszu inwestycyjnego – cena krytpowaluty pozostaje stabilna. Społeczność fintech-owa jasno odcina się od klimatu panującego na Wall Street. Świadczy o tym chociażby wczorajszy wzrost kolejnej kryptowaluty – Ethereum, która odnotowała rekordowy poziom 30 dolarów amerykańskich – jeszcze w lutym jej wartość wynosiła raptem 10 dolarów.

Komentarz rynkowy Matiego Greenspana, Starszego Analityka Rynków w eToro.

Eksperci

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

Przasnyski: Płacowa zadyszka. Górnicy, handlowcy, lekarze i budowlańcy mogą się jednak cieszyć

W pierwszym kwartale 2018 roku tempo wzrostu wynagrodzeń nieznacznie spadło. To prawdopodobnie jedyn...

Dzień Wolności Hipotecznej: od dziś nie pracujesz już na kredyt

128 dni zajęło w bieżącym roku zarabianie na 12 rat kredytu hipotecznego – wynika z szacunków Open F...

Moryc: Wyższa kwota wolna od podatku w Wielkiej Brytanii i nowe progi podatkowe

Początek kwietnia to w brytyjskim systemie podatkowym czas, od którego obowiązują nowe ustalenia pod...

AKTUALNOŚCI

Czy rynek nieruchomości znów doprowadzi do kryzysu?

W ciągu ostatnich 12 miesięcy na sześciu głównych rynkach nieruchomości w kraju cena metra kwadratow...

Przez 5 ostatnich lat zadłużenie Polaków wzrosło niemal dwukrotnie

Z roku na rok wzrasta wartość zaległości Polaków. Jak wynika z najnowszych danych Grupy KRUK łączne ...

Dzień Matki: na prezenty wydamy przynajmniej 750 milionów złotych

Na przeciętny upominek dla mamy Polacy wydają w bieżącym roku 67 złotych - wynika z danych zebranych...

Niespokojnie na rynku walutowym

Po kilku dniach spokoju i próbie wyhamowania aprecjacji dolara nadchodzi najważniejszy tym tygodniu ...

Ponad 27 miliardów złotych zostało w portfelach Polaków

Od ponad trzech lat Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje stopy procentowe na najniższych poziomach w h...