piątek, Listopad 22, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "energetyka"

energetyka

Dzisiejszy świat bez energii nie jest w stanie funkcjonować, a bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z podstawowych zadań państwa. Do 2040 polityka energetyczna Polski znacznie się zmeni.

Tymczasem dziś bezpieczeństwo energetyczne w Polsce niemal w 80-ciu procentach opiera się dziś na węglu. Żaden kraj w Unii Europejskiej nie jest tak mocno uzależniony od tego surowca.


Ten wskaźnik w Polsce w najbliższych latach ma jednak, tylko spadać. Pytanie zatem do jakiego poziomu jesteśmy w stanie zejść i jak szybko ma to nastąpić – o tym m.in. w kolejnym odcinku programu Prawomocni.

Centrum Badawczo-Rozwojowe im. M. Faradaya (CBRF) powołane przez Grupę Energa, podjęło współpracę z wiodącymi na rynku jednostkami naukowymi i ogłasza drugą edycję konkursu Energa Open Innovation 2018.

CBRF rozwija obecnie technologie Utylizacji Frakcji Podsitowej Odpadów Miejskich przy użyciu specjalistycznego układu wysoko wydajnej kogeneracji, współpracując z Instytutem Maszyn Przepływowych. Jednocześnie jest w trakcie opracowania najlepszych rozwiązań w obszarze inteligentnych liczników energii elektrycznej. Oprócz tego przeprowadziło m.in. ocenę i analizę potencjału najlepszych rozwiązań w obszarach Instalacji Pionowej Siłowni Wiatrowej. CBRF – jedno z głównych narzędzi realizacji Strategii Innowacji przyjętej przez Energę na lata 2017-2020 z perspektywą 2025+ inicjuje nowe projekty, a także pozyskuje pieniądze na działalność badawczo-rozwojową od podmiotów zewnętrznych.

– CBRF to jedna z pierwszych takich inicjatyw w Polsce. Działamy w modelu otwartych innowacji. Jesteśmy zainteresowani rozwiązaniami w obszarze nowoczesnej energetyki. Współpracujemy z przedsiębiorcami, start-upami, jednostkami naukowymi a także z międzynarodowymi konsorcjami. – mówi Marcin Karlikowski, prezes CBRF.

CBRF aktywnie poszukuje innowacji, które będę odpowiedzią na wyzwania stojące dziś przed energetyką. Właśnie rusza druga edycja Energa Open Innovation 2018, w której start-upy i innowatorzy mogą wygrać 50 tys. zł.

– Od samego początku współpraca Centrum Badawczo-Rozwojowego im. M. Faradaya z Politechniką Gdańską układa się bardzo dobrze. Głęboko wierzymy w coraz bardziej owocne współdziałanie w zakresie prac badawczo-rozwojowych, badań przemysłowych, prac projektowych, usług doradczych i eksperckich oraz innych usług na rzecz CBRF. Mam nadzieję, że założenia umowy będą wypełniane treścią istotną zarówno dla stron umowy, jak i otoczenia społeczno-gospodarczego. – mówi prof. Janusz Nieznański, Dziekan Wydziału Elektrotechniki i Automatyki Politechniki Gdańskiej.

Druga edycja Energa Open Innovation – do wygrania 50 tys. zł

Druga edycja konkursu Energa Open Innovation 2018 skupi się na ośmiu obszarach:

  1. Inteligentne sieci, aktywni odbiorcy, OZE, klastry bilansujące;
  2. Usługi systemowe dla operatorów sieciowych;
  3. Optymalne zużycie energii przez użytkownika;
  4. Poprawa niezawodności i ciągłości zasilania odbiorców;
  5. Magazynowanie energii i stabilizacja sieci;
  6. Zwiększenie elastyczności i efektywności wytwarzania energii;
  7. Nowe produkty i usługi;
  8. Rozwój systemów diagnostycznych.

Konkurs rozpoczyna się 13 czerwca, a jego rozstrzygnięcie zaplanowane zostało na grudzień 2018. Termin przyjmowania zgłoszeń upływa 19 października 2018 r. Szczegółowe informacje oraz regulamin konkursu dostępne są na stronie: https://cbrf.energa.pl.

CBRF jest zlokalizowane w LINTE^2 – unikalnym w skali europejskiej, najnowocześniejszym laboratorium elektroenergetycznym w Polsce, należącym do Politechniki Gdańskiej. Dzięki lokalizacji CBRF korzysta z wiedzy ekspertów Politechniki oraz przeprowadza badania i projekty na terenie laboratorium.

 

 

Kwietniowe dane GUS potwierdzają silne ożywienie w polskim przemyśle, którego produkcja wzrosła o 9,3 proc. To wynik nieznacznie słabszy niż się spodziewano, ale bardzo dobry. Po budownictwie można było oczekiwać wzrostu wyższego niż 19,7 proc., jednak powodów do narzekania nie ma i w tym przypadku.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii spodziewało się wzrostu produkcji przemysłowej o ponad 10 proc., a budowlano-montażowej o więcej niż 20 proc. Rynkowi analitycy byli nieco bardziej ostrożni, szacując kwietniowy wzrost produkcji średnio na 9,5 proc. Na najbardziej dynamiczną od marca ubiegłego roku zwyżkę produkcji (wówczas wzrosła ona o 11 proc.), złożyły się bardzo niska baza porównawcza z kwietnia 2017 r, gdy zanotowano jej spadek o 0,4 proc. oraz jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem. Po marcowych zawirowaniach mamy więc do czynienia z powrotem do dominującej od pięciu lat tendencji wzrostowej w przemyśle. Daleko jej jednak jeszcze do dynamiki z 2010 r. i początku 2011 r., gdy zwyżka sięgała 10-14,5 proc. Budownictwo osiągnęło już podobnie wysokie tempo wzrostu, jak notowane poprzednio w 2011 r. Wydaje się, że potencjał poprawy wyników nie został jeszcze wyczerpany, choć coraz bardziej widoczne stają się bariery związane z sytuacją na rynku pracy i niedostatecznymi mocami wykonawczymi. Ujawniają się więc skutki wcześniejszego zastoju inwestycji prywatnych przedsiębiorstw, a proste rezerwy wzrostu zdają się być już na wyczerpaniu. Gdyby dobre kwietniowe wyniki zostały utrzymane w kolejnych miesiącach, można by liczyć w drugim kwartale na podobnie wysokie tempo wzrostu PKB, jak w pierwszych trzech miesiącach, a w efekcie dynamika wzrostu gospodarki w tym roku byłaby prawdopodobnie zbliżona do osiągniętego w 2017 r. poziomu 4,6 proc., wbrew powszechnie głoszonym tezom o spowolnieniu (oficjalne rządowe prognozy zakładają wzrost PKB o 3,8 proc.).

W kwietniu nie zawiodło przetwórstwo przemysłowe, które zanotowało wzrost o 9,5 proc. ale do dobrego wyniku całego przemysłu mocniej przyczyniła się energetyka, gdzie wzrost sięgnął 10,4 proc. Poprawa była jednak dość powszechna. O ile w marcu wzrost odnotowano w 17 z 34 działów przemysłu, to w kwietniu wyniki poprawiły się w 31 działach.

Autor: Roman Przasnyski
Główny Analityk GERDA BROKER

18 maja br. w Sofii przy okazji szczytu Unia – Bałkany Zachodnie odbył się szczyt BusinessEurope, w którym uczestniczyli Prezydent Konfederacji Lewiatan Henryka Bochniarz oraz Stały Przedstawiciel przy BusinessEurope Kinga Grafa. Dyskutowano przede wszystkim o priorytetach biznesu dla kolejnego Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej takich jak cyfryzacja, energetyka, wspólny rynek, reformy w strefie euro, inwestowanie w badania i innowacje, bezpieczeństwo oraz unijna polityka zagraniczna i handlowa.

Jednym z wyzwań jest niewątpliwie poprawa globalnej pozycji Europy, która w odróżnieniu od Chin nie ma długofalowej strategii. Można tego dokonać nie tylko poprzez usprawnienie unijnej polityki zagranicznej, ale także większe nakłady na badania i innowacje w ramach nowych Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021-2027. W propozycji Komisji Europejskiej ten aspekt został na szczęście uwzględniony i finansowanie następcy programu Horyzontu 2020 tj. Horyzontu Europa zostanie zwiększone do ok. 100 mld euro. Jednak środki te są ciągle niewystarczające, jeśli Europa chce mieć gospodarkę bardziej innowacyjną niż Chiny i USA W związku z tym BusinessEurope będzie nadal przekonywał europejskich decydentów do dalszego zwiększania unijnych wydatków na badania i innowacje, przy jednoczesnym podkreślaniu wagi polityki spójności dla równomiernego rozwoju całej gospodarki europejskiej.

Prezydenci poszczególnych federacji pracodawców rozmawiali także o Brexicie. CBI z Wielkiej Brytanii wyraźnie podkreślił, że wywalczenie kluczowego dla europejskiego biznesu okresu przejściowego, w którym Wielka Brytania będzie traktowana przez wszystkie państwa jako członek UE, jest efektem udanej współpracy w ramach BusinessEurope.

BusinessEurope wybrał także nowego prezydenta swojej organizacji. Będzie nim Pierre Gatta z z francuskiej organizacji pracodawców MEDEF.

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło kolejny konkurs w programie sektorowym IUSER na nowatorskie projekty sektora elektronicznego, IT i technik informacyjnych do zastosowania m.in. w energetyce rozproszonej. Budżet to 150 mln zł.

Zgodnie z regulaminem konkursu o dofinansowanie mogą ubiegać się projekty, które obejmują magazynowanie energii w systemach użytkowników końcowych, sterowanie wytwarzaniem w układach rozproszonych użytkowników końcowych, technologie w obszarze systemów i urządzeń zwiększania efektywności energetycznej oraz rozwój technologii dla konstrukcji urządzeń Internetu Rzeczy (IoT) dla realizacji usług M2M i rozwój systemów, urządzeń i oprogramowania dla bezpieczeństwa sieci infrastruktury krytycznej.

– Wspieramy projekty badawczo-rozwojowe wszędzie tam, gdzie ich wdrożenie daje szansę na rozwój krajowej gospodarki. Energetyka to właśnie przykład takiego sektora, który stawia na innowacje – powiedział, cytowany w komunikacie NCBR, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Jak dodał, „zależy nam na stworzeniu dobrych, stabilnych warunków do pracy dla innowatorów – dlatego najlepszym z nich oferujemy wsparcie finansowe w takich konkursach jak IUSER. Jednocześnie w ustawach o innowacyjności sprzęgamy w całość sieć zachęt do prowadzenia prac badawczo-rozwojowych”.

Z kolei dyrektor NCBR prof. Maciej Chorowski podkreślił, że drugi konkurs IUSER to kolejna już po PBSE (Program Badawczy Sektora Elektroenergetycznego) i Programie „Bloki 200+” inicjatywa NCBR mająca na celu wynalezienie i wdrożenie pionierskich technologii i rozwiązań w energetyce.

 Zakres badawczy każdego z tych programów jest inny, liczymy zatem, że synergia ich efektów pozwoli na skok rozwojowy całego sektora – dodał.

Wartość projektów zgłaszanych przez przedsiębiorstwa występujące indywidualnie lub w konsorcjach, powinna wynosić co najmniej 2 mln zł. Maksymalna wysokość wsparcia, na które mogą liczyć to 30 mln zł. Nowością w tej edycji jest możliwość uzyskania dofinansowania na prace przedwdrożeniowe – przygotowujące do wdrożenia wyników badań.

Nabór wniosków rozpocznie się 19 marca i potrwa do 31 maja 2018 r.

 

Źródło: energetyka24.com

Nie banki, energetyka, ale technologia i biotechnologia podbijają serca inwestorów. Spółki z branż e-commerce, technologiczne i biotechnologiczne przynoszą ciekawe stopy zwrotu, niektóre nawet sięgają 25 procent rocznie. Żeby jednak zacząć zarabiać w tym segmencie rynku trzeba zainwestować na rynkach globalnych. Jak zacząć inwestycje na zagranicznych parkietach?

– Inwestorzy zawsze powinni dywersyfikować swoje inwestycje. Powinni obserwować zarówno rynki lokalne jak i globalne. Aktualnie więcej okazji widzimy na rynkach zagranicznych. Bardzo uważnie przyglądamy się rynkowi krajowemu. Tutaj też prędzej czy później będą okazję, żeby zarobić – mówi Jarosław Jamka, wiceprezes, dyrektor inwestycyjny IPOPEMA TFI.

Na warszawskim parkiecie mamy bardzo dużo spółek z tzw. „starej ekonomii” – banków, energetyki, czy spółek użyteczności publicznej. Tymczasem na rynkach globalnych możemy zainwestować w branże, które są często niedostępne w Polsce jak np. e-commerce, firmy technologiczne czy biotechnologiczne. Spółki w tych branżach mogą zwiększać przychody ze sprzedaży średnio nawet o 15, 20, czy nawet 25 procent rocznie.

–Inwestorom, którzy chcieliby rozpocząć inwestycje nie tylko na rynku polskim, ale i globalnym polecamy nasz fundusz IPOPEMA Global Profit Absolute Return PLUS FIZ. Jest to fundusz absolutnej stopy zwrotu z szerokim wachlarzem inwestycji.  Główną jego cechą jest konserwatywne, ostrożne podejście. Inwestując, przez dłuższy czas mamy w funduszu relatywnie mniejszą ekspozycję, czyli mniejsze ryzyko w poszczególnych klasach aktywów, co w naszym rozumieniu oznacza konserwatywne podejście do inwestycji w funduszu typu absolute return. Niemniej, w momentach, w których widzimy możliwość osiągnięcia atrakcyjnej stopy zwrotu w danej klasie aktywów, np. w akcjach lub surowcach, albo obligacjach zagranicznych, wtedy inwestujemy relatywnie więcej środków funduszu  – wyjaśnia Jarosław Jamka.

IPOPEMA Global Profit Absolute Return Plus FIZ to fundusz absolutnej stopy zwrotu.  Fundusz będzie inwestować środki w obligacje i akcje spółek w Polsce i zagranicą. Istotną pozycją funduszu będą inwestycje w krajowe obligacje skarbowe, zagraniczne obligacje rządowe (np. Węgier, Rumunii, Chorwacji czy Turcji, ale także obligacje niemieckie i amerykańskie) oraz obligacje korporacyjne renomowanych spółek, będących liderami w swojej branży. W celu uniknięcia ryzyka kursowego ekspozycja walutowa Funduszu będzie z reguły zabezpieczona względem złotówki.

Drugim filarem inwestycji będą akcje spółek z najciekawszych branż w Polsce i za granicą. Zespół zarządzający funduszem planuje inwestycje m.in. w sektor e-commerce, farmaceutyczny, informatyczny, gier komputerowych czy rodzimych deweloperów.

Źródło: materiały prasowe firmy

Wychodzimy z negocjacji w sprawie reformy unijnego systemu handlu emisjami CO2 osłabieni, z wynikiem dużo słabszym niż mógł być. Straciliśmy pieniądze z funduszu modernizacyjnego, bo jesteśmy zbyt bogaci.

Gorzki koniec dla Polski negocjacji w sprawie ETS (unijnego systemu handlu emisjami CO2). Z uwagi na to, że jesteśmy najbardziej narażeni na skutki wysokich cen uprawnień do emisji (energetyka w ponad 80% oparta na węglu) poprzedni rząd uzgodnił przekazywanie energetyce 40% uprawnień za darmo do 2030 r.  oraz powołanie funduszu modernizacyjnego, na który miały się złożyć bogatsze kraje UE (w sumie darmowe uprawnienia przy cenie Eur 20/t to ok. 40 mld zł w ciągu 10 lat).

Po negocjacjach, ustalenia są mało korzystne dla polskiej energetyki i dalekie od oczekiwań przemysłu, który będzie działał w warunkach nierównej konkurencji na rynkach globalnych, bez koniecznej ochrony dla sektorów najbardziej narażonych na ryzyko „ucieczki emisji” (i inwestycji)  z powodu kosztów bezpośrednich i pośrednich polityki klimatycznej.

Niestety, straciliśmy „pewne” pieniądze z funduszu modernizacyjnego,  bo jesteśmy zbyt bogaci (wyjątek zrobiono dla Rumunii i Bułgarii, bo ich PKB per capita są poniżej 30% średniej unijnej, ale Grecja bez trudu załatwiła sobie też nowe uprawnienia, a ich energetyka oparta jest głównie na węglu brunatnym). Negocjacje w sprawie reformy ETS od początku były źle prowadzone. Nie pokazano, po co chcemy użyć pieniędzy z funduszu modernizacyjnego, jak możemy rozwinąć wspieraną przez UE kogenerację, elektromobilność czy nawet geotermię.

W ostatnich sześciu miesiącach na interwencje rządu było już za późno. Ministerstwo Środowiska skupiło się na tym, by fundusz modernizacyjny nie zawierał standardu emisji CO2, choć wszyscy wiedzieli, że nie będzie wspierał projektów opartych ma węglu.  Potencjalni sojusznicy załatwili swoje problemy, a my zostaliśmy z nierozwiązanym mega problemem. Co dalej? Przydałby się komentarz rządu i pomysł, jak z tego wybrnąć. To już druga spektakularna porażka rządu w ostatnich tygodniach w Brukseli po dyrektywie o pracownikach delegowanych. Ale ta jest dużo bardziej bolesna, bo jej skutki odczują polskie grupy energetycznie, polski przemysł, my wszyscy płacący rachunki za energię i wdychający zanieczyszczone powietrze.

 

Autor: Maciej Stańczuk, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan

 

 

 

 

 

Najnowszy raport zintegrowany PGE Polskiej Grupy Energetycznej za 2016 rok w kompleksowy, a zarazem przystępny i atrakcyjny sposób, przedstawia działalność największej firmy sektora elektroenergetycznego. Opowieść krąży wokół trzech fundamentalnych wartości Grupy PGE, którymi są: partnerstwo, rozwój i odpowiedzialność.

Budowanie długoterminowej wartości naszej firmy uwzględnia, poza priorytetami biznesowymi, także trwałe relacje z otoczeniem oparte na zaufaniu, otwartości i dialogu. Celem PGE jest bycie dobrym sąsiadem i partnerem na wszystkich płaszczyznach działalności – mówi Henryk Baranowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Raport zintegrowany Grupy PGE został opracowany w taki sposób, że nie wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu energetyki, ekonomii czy rachunkowości. Standardowe rozwiązania technologiczne, takie jak nowoczesny interfejs, animacje, infografiki, możliwość przeglądania na smartfonie, tablecie i komputerze stacjonarnym to nie jedyne zalety tego raportu. Główny nacisk został w nim położony na treść i kompleksową analizę otoczenia. Obszerne dane i statystyki pozwalają na szeroką ocenę interakcji ze wszystkimi interesariuszami Grupy PGE oraz przegląd szans rozwoju i ryzyk działalności w średnim i długim terminie, a także ilustrują zmieniające się otoczenie rynkowe i prawne.

Robimy wszystko, by nasza komunikacja z otoczeniem była przejrzysta. Założenie to spełnia raport zintegrowany za 2016 r., w którym wprost wykładamy krótko, średnio i długoterminowe wartości firmy. Jesteśmy świadomi naszego wpływu na otoczenie. Dlatego każdego dnia podejmujemy inicjatywy, by zarządzać nim w zrównoważony sposób. W tym celu współpracujemy z wieloma środowiskami. Uważamy, że dialog z otoczeniem jest naszym obowiązkiem i przejawem odpowiedzialności. Jesteśmy dumni z wyjątkowej roli, jaką odgrywamy w polskim systemie elektroenergetycznym. Swoją pasją, 38 tys. najwyższej klasy specjalistów zatrudnianych w PGE, chcemy dzielić się z milionami naszych obecnych i przyszłych klientów – mówi Henryk Baranowski.

Jak Grupa PGE rozumie trzy kluczowe wartości charakteryzujące kulturę jej organizacji?

PARTNERSTWO – to charakterystyka i opis naszego otoczenia, z którym nawiązujemy interakcję  w naszej codziennej działalności. Zależy nam, by uwzględnić oczekiwania różnych środowisk, a jednocześnie wykonywać codzienna pracę polegającą na budowaniu wartości firmy.

ROZWÓJ – to opis i analiza coraz dynamiczniej zmieniającego się świata, w którym funkcjonujemy. Tutaj przedstawiamy perspektywę rozwoju PGE, która zawiera się w idei zrównoważone i odpowiedzialnej transformacji.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ – przedstawia działania służące realizacji naszych projektów oraz oczekiwań interesariuszy. To mechanizmy zarządzania, raportowania i nadzoru w organizacji, służące realizacji założonych celów.

 

Źródło: Grupa PGE

Grupa PGE zakończyła fazę analiz przedinwestycyjnych projektu budowy nowego bloku w Elektrowni Dolna Odra i zdecydowała o przejściu do fazy przygotowania inwestycji do realizacji. Zgodnie z rekomendacją komitetu inwestycyjnego, wiodącym wariantem projektu budowy nowej jednostki będzie monoblok na węgiel kamienny
o mocy ok. 500 MW.

Blok planowany jest jako instalacja zlokalizowana poza ciągiem istniejących urządzeń głównych bloków nr 1-8 i spełniać ma wymagania konkluzji BAT, czyli najostrzejszych norm unijnych w zakresie standardów emisyjnych. Jego sprawność, czyli efektywność wykorzystania energii zawartej w paliwie, ma wynieść powyżej 45 proc. netto, co zapewni konkurencyjność rynkową i jak najniższy poziom emisji CO2. Szacowane koszty budowy bloku w tej technologii, oparte o rynkowe ceny realizowanych projektów, mieszczą się
w przedziale 6-7 mln zł za MW. Nowy blok odtworzy potencjał produkcyjny wyeksploatowanych bloków nr 3 i 4 o sprawności rzędu 34 proc., wybudowanych w latach 70. XX w.

Dla wybranego wariantu przeprowadzone zostaną prace właściwe dla fazy przygotowania inwestycji tego typu do realizacji, a w szczególności: opracowanie szczegółowego studium wykonalności, uzyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych (m.in. decyzji
o środowiskowych uwarunkowaniach, decyzji o warunkach zabudowy, etc.), uzyskanie warunków przyłączenia do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, przeprowadzenie postępowania przetargowego na wybór generalnego wykonawcy, wybór i doprecyzowanie modelu finansowania.

Harmonogram fazy przygotowania inwestycji obejmuje lata 2017-2020. W przypadku dalszych pozytywnych rekomendacji komitetu inwestycyjnego, rozpoczęcie budowy nowego bloku powinno nastąpić w 2021 r., a oddanie bloku do eksploatacji w 2026 r. Ten wstępny harmonogram będzie jeszcze podlegał dalszej optymalizacji w ramach prac nad studium wykonalności.

Aktualne uwarunkowania rynkowe i regulacyjne polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej nie sprzyjają wykonalności inwestycji węglowych i implikują konieczność elastycznego podejścia do zarządzania ryzykiem w tego typu projektach, w tym szczególnie ryzykiem regulacyjnym. Dlatego w ramach studium wykonalności rozpatrzone zostaną opcje dodatkowe: wielopaliwowość nowego bloku (uzupełnienie węgla biomasą lub innym paliwem/paliwami w celu obniżenia emisyjności), blok gazowy (jako dodatkowa jednostka) oraz modernizacja istniejących bloków nr 1 i 2 (także w układzie wielopaliwowym).

Wielopaliwowość brana jest pod uwagę w szczególności pod kątem spełnienia kryterium emisyjności CO2 poniżej progu 550 g/kWh, który zgodnie z propozycjami Komisji Europejskiej, ma warunkować możliwość korzystania z mechanizmów rynku mocy, czyli instrumentu finansowego, w którym inwestor otrzymywałby wynagrodzenie nie tylko za wyprodukowaną i sprzedaną energię, ale również za gotowość do zapewnienia w danej chwili określonej mocy.

Z uwagi na rosnące zapotrzebowanie Operatora Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na wysoce elastyczne źródła mocy oraz intensyfikację prac koncepcyjnych nad rurociągiem gazowym umożliwiającym bezpośredni import gazu ze złóż norweskich, tzw. „Baltic Pipe”,  do wybranego wariantu węglowego rozważa się również dodanie bloku gazowego.

Celem tego typu „opcyjnego” podejścia do projektu budowy nowych mocy w Elektrowni Dolna Odra jest podjęcie najkorzystniejszej decyzji pod względem ekonomicznym i technicznym, uwzględniającej specyficzną lokalizację elektrowni.

 

Źródło: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

 

Ile jest w Polsce ładowarek do samochodów elektrycznych? Według dokumentów Ministerstwa Energii pod koniec 2016 było ich około 305. Główne miasta, w których się znajdują to Warszawa, Gdańsk, Kraków i Poznań. Ile jest prywatnych punktów nikt nie policzył. Ile ma powstać punktów ładowania do 2020 roku? Według Ministerstwa Energii powinno powstać 400 szybkich punktów ładowania i około 6000 o normalnej mocy – pisze Agata Rzędowska, redaktor BiznesAlert.pl.

Wszystkie one powinny być zlokalizowane w 32 wskazanych przez specjalistów Ministerstwa Energii aglomeracjach. Wtedy nasz kraj będzie miał przepustowość, a użytkownicy EV będą mieli poczcie, że zawsze i wszędzie dojadą. Przyciągniemy także turystów (w tym biznesowych), którzy będą przyjeżdżać załatwiać swoje sprawy własnymi samochodami elektrycznymi z całej Europy. Bez obaw, że po przekroczeniu polskiej granicy zdani będą tylko na nocne ładowanie z gniazdka.

Dzisiejsze 305 punktów a 6400 za 3 lata

Żeby uprościć sobie rachunki przyjmijmy, że mamy do końca 2020 roku 1460 dni. Osiągnięcie wskazanej w dokumentach Ministerstwa Energii liczby 6400, licząc od dziś, możliwe będzie jeśli każdego dnia od 1 stycznia 2017 otwieranych będzie około 4 punktów ładowania.

Nie można umniejszać tego co dzieje się obecnie w Polsce wokół tematyki elektromobilności, ale nie można też dawać się porwać hurraoptymizmowi. Powyższe przykłady pokazują, że realizacja planów może się nie powieźć. GreenWay zapowiada, że otworzy w ciągu najbliższych 2 lat w Polsce 75 stacji ładowania, w tym roku pilotażowo montować punkty dla EV ma PGE w Łodzi. To wciąż mało. Za mało żebyśmy nie pozostali w ogonie peletonu.

Nocne ładowanie

Ministerstwo Energii zakończyło konsultacje dotyczące Planu rozwoju elektromobilności. Wprowadzenie w życie planu, który będzie wynikiem doświadczeń praktyków powinno przyspieszyć realizację rozsądnych i realnych celów.

Według specjalistów Ministerstwa Energii gros z użytkowanych w przyszłości w Polsce samochodów elektrycznych (a na pewno te, które u nas powstaną) powinno być ładowanych nocą z domowych gniazdek kiedy sieć jest najmniej obciążona. Jest to zupełnie inny trend niż ten obserwowany w krajach intensywnie inwestujących w elektromobilność. Jest to też odwrotny trend niż ten, który wynika z osiągnięć technologicznych. Im baterie samochodów elektrycznych będą bardziej wydajne, a w związku z tym odległości pokonywane na jednym ładowaniu będą się zwiększać, tym bardziej użytkowanie samochodów elektrycznych będzie przypominać tankowanie. Ładowanie będzie krótkie i a robić to będzie można co kilka dni, prawie tak samo jak tankować na stacji benzynowej.

Źródło: biznesalert.pl

Klienci nie będą chronieni przed wzrostem cen ciepła, a wręcz przeciwnie –  nowe regulacje mogą sprzyjać podwyżkom cen dla odbiorców końcowych, na które nie będzie miał wpływu (lub będzie miał wpływ ograniczony) prezes Urzędu Regulacji Energetyki – uważa Konfederacja Lewiatan, oceniając rozporządzenie ministra energii w sprawie szczegółowego zakresu obowiązku i warunków technicznych zakupu ciepła z odnawialnych źródeł energii.

– Wytwórcy ciepła ze źródeł OZE będą ustalać taryfy ciepła na podstawie ponoszonych kosztów, które nie są w rozporządzeniu limitowane. Wytwórcy ciepła z OZE o mocy do 5 MWt nie mają w ogóle obowiązku uzyskiwania akceptacji prezesa URE swojej taryfy ciepła. A to oznacza, że klienci  nie będą  chronieni przed wzrostem  ceny ciepła – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Ponadto projekt rozporządzenia nakazując przyłączenie w pierwszej kolejności do sieci ciepłowniczej instalacji termicznego przekształcania odpadów (TPO) i źródła odnawialnego, nie bierze pod uwagę bezpieczeństwa pracy systemów ciepłowniczych. Dystrybutor systemu ma obowiązek przyłączenia takich źródeł, a następnie zakupu ciepła  w pierwszej kolejności, bez względu na pracę innych źródeł ciepła podłączonych do tego systemu.

Nie ma więc obowiązku utrzymania minimum technicznego pracy źródeł kogeneracyjnych przyłączonych do tego systemu ciepłowniczego, które stanowią podstawę zaopatrzenia w ciepło  systemu. Źródła odnawialne nie są w stanie (poza specjalnie zaprojektowanymi systemami)  zapewnić niezawodnej pracy systemu ciepłowniczego przez cały sezon grzewczy. Ponadto źródła kogeneracyjne pracujące w miastach stanowią istotne źródło zaopatrzenia miasta w energię elektryczną. Wyeliminowanie pracy takiego kogeneracyjnego źródła przez odnawialne źródło ciepła jest zdecydowanie niekorzystne także dla lokalnych odbiorców energii elektrycznej.

Projekt rozporządzenia nie nakazuje, aby brać pod uwagę funkcjonowanie istniejącego źródła kogeneracyjnego, które zasila system ciepłowniczy ciepłem produkowanym w wysokosprawnej kogeneracji i dzięki temu pozwala na utrzymanie cen ciepła dla odbiorców na akceptowalnym poziomie. Włączenie nowego źródła w podstawę pracy systemu może spowodować (i tak zwykle będzie), że źródło kogeneracyjne utraci istotną część przychodów ze sprzedaży ciepła i energii elektrycznej przy niezmienionych kosztach stałych. To będzie powodować problemy finansowe elektrociepłowni, która nie będzie mogła przenieść zwiększonych kosztów jednostkowych w taryfę ciepła, gdyż URE nie zatwierdza taryfy kosztowej dla elektrociepłowni.

Nie będzie też możliwości, aby dystrybutor w jakikolwiek sposób analizował wpływ nowych źródeł ciepła na jego ceny dla odbiorców i miał możliwość ograniczenia wzrostu ceny poprzez odmowę przyłączenia źródła ciepła o rażąco wysokiej cenie.

 

Konfederacja Lewiatan

Centra handlowe z założenia są obiektami zużywającymi bardzo dużo energii, dlatego stanowią wyzwanie w zakresie stworzenia możliwości jej oszczędzania. Centrum handlowe City Syd w norweskim mieście Trondheim jest obecnie obiektem badań, mających określić skalę oszczędności na obszarze kluczowych systemów, takich jak oświetlenie i klimatyzacja.

W centrach handlowych spędzamy coraz więcej czasu, zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy ciepłe wnętrza kuszą kawiarniami, wygodnymi kanapami, ofertą rozrywkową i licznymi miejscami parkingowymi. Jednak ogrzewanie, odpowiednia wentylacja, zapewniająca przepływ powietrza, a przede wszystkim właściwe oświetlenie, są elementami niezbędnymi i jednocześnie  generującymi wysokie koszty. Obiekty takie jak centra handlowe średnio zużywają  ok. 300 kWh energii na metr kwadratowy, a ponadto są źródłem odpadów i wysokich emisji CO2.

Celem unijnego projektu CommONEnergy jest opracowanie praktycznych narzędzi i systemów wsparcia, dzięki którym centra handlowe przekształcą się w wydajne energetycznie kompleksy. Rezultaty badań prowadzonych w obiektach stosujących w ramach testów takie rozwiązania zostały uznane przez naukowców za zachęcające. Teraz badacze starają się udowodnić, że indywidualnie projektowane systemy oświetleniowe, klimatyzacyjne i nowe fasady, systemy zarządzania energią oraz inne czynniki mogą ograniczyć zużycie energii oraz obniżyć poziom emisji CO2 generowanych przez takie obiekty.

Więcej światła dziennego

W dniu otwarcia centrum handlowe City Syd w Trondheim zajmowało łączną powierzchnię 28,5 tys m. kw. Od tego czasu zostało rozbudowane do 38 tys. m. kw i oferuje tysiąc naziemnych miejsc parkingowych, dzięki czemu nadal jest jednym z największych obiektów tego typu w Norwegii.

Dyrektor tego centrum, Finn Dybdalen, mówi, że zużycie energii w City Syd dotyczy głównie dwóch obszarów. „Pierwszym jest ogrzewanie i chłodzenie powietrza wewnątrz budynku, a drugim oświetlenie“, wyjaśnia. „W wielu obiektach w dachu części głównej są okna wpuszczające światło dzienne, jednak same sklepy zlokalizowane są w cieniu. Aby oczy się do tego przyzwyczaiły, konieczna jest instalacja dużo większej liczby źródeł światła“, mówi Dybdalen.

Badacze z SINTEF (największego, niezależnego ośrodka naukowo-badawczego w Skandynawii) przeanalizowali wiele obszarów w tym obiekcie i stwierdzili istnienie znacznych różnic w ilości zużywanej energii. „Aktualnie tworzymy nowy projekt systemu oświetleniowego, instalując inteligentne świetliki o zaawansowanych systemach przepuszczania światła dziennego, oświetlenie LED oraz światła punktowe. Współpracujemy też ze sklepem Jens Hoff Garn & Ide, gdzie instalujemy tzw. „słoneczne rury„, dzięki którym do wnętrza napływa więcej światła słonecznego”, mówi Matthias Haase, starszy pracownik naukowo-badawczy w SINTEF.

Ważne, aby oświetlenie nie było zbyt mocne“, mówi. „Na przykład odzież i żywność nie powinny być wystawione na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Właśnie dlatego w jednej z części wspólnych wymieniamy oświetlenie na nowy system, umożliwiający regulowanie intensywności i koloru światła przez cały dzień”. Ma to na celu obniżenie poboru energii przez cały system oświetlenia do 6,4W na metr kwadratowy.

Powietrze z zewnątrz zamiast chłodzenia

Kolejnym istotnym obszarem, na którym centra handlowe mogą wprowadzić oszczędności, jest klimatyzacja. Badacze z SINTEF zaproponowali, aby  w większym stopniu wykorzystać naturalne strumienie powietrza przepływającego przez budynek. W przypadku City Syd wymagało to skierowania powietrza w górę, w kierunku otworów wentylacyjnych w suficie, i drzwi wyjściowych, a następnie regulowania jego temperatury w oparciu o warunki panujące na zewnątrz.

Ma to na celu zmniejszenie poziomu intensywności pracy klimatyzacji i wykorzystanie w większym stopniu powietrza z zewnątrz zamiast ciągłego chłodzenia powietrza wewnątrz budynku“, mówi Dybdalen, dodając, że prace nad instalacją już się zakończyły. Plany na przyszłość obejmują wykorzystanie zaawansowanej gruntowej pompy ciepła (GSHP) o mocy 15 kW, która znajdować się będzie w otworze wydrążonym w ziemi. Wszystkie zebrane dane wskazują na to, że  nowy system będzie bardzo wydajny.

Oszczędności

City Syd jest naszą lokalizacją demonstracyjną, a eksperymenty prowadzimy w różnych częściach budynku„, mówi Haase. „W ramach projektu wykonujemy pomiary i gromadzimy dane, dlatego kiedy zebrane zostaną wszystkie informacje na temat wspomnianego unijnego projektu, będziemy wiedzieć, jakie oszczędności będą możliwe w przyszłości“, dodaje. „Naszym celem jest zmniejszenie zużycia energii w City Syd o 75 procent”.

Finn Dybdalen nie wahał się, kiedy SINTEF zaprosił go do projektu i jest całkowicie przekonany o słuszności wprowadzonych zmian. „Jednym z naszych udziałowców jest towarzystwo ubezpieczeń Storebrand, które intensywnie pracuje nad rozwiązaniami opartymi o zasadę zrównoważonego rozwoju, zatem nasz udział w projekcie jest czymś naturalnym“, mówi.

Projekt będzie realizowany do września 2017 roku.

Źródło: SPCC/geminiresearchnews.com
Zdjęcie: absfreepic.com

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przyznała dofinansowanie w wysokości blisko 6 mln złotych na program akceleracyjny „Pilot Maker”. Ideą ScaleUp, w ramach którego realizowany będzie projekt jest połączenie potencjału start upów z infrastrukturą, doświadczeniem i zasobami dużych przedsiębiorstw. Liderem projektu jest techBrainers, a głównym partnerem TAURON Polska Energia. W projekcie uczestniczą też firmy: Kross S.A. i Amplus S.A.

Dla TAURONA to kolejny etap realizacji przedstawionej we wrześniu br. strategii biznesowej. – Środowisko start upowe leży już od dłuższego czasu w obrębie zainteresowań TAURON. W opublikowanej na początku września br. strategii bardzo mocno ten obszar został zaadresowany. Obok tradycyjnie rozumianej działalności badawczo-rozwojowej obszar współpracy z innowacyjnymi start upami będzie źródłem innowacyjnych rozwiązań budujących przyszłą wartość Grupy. Traktujemy program Scale UP jako pierwsze przedsięwzięcie Grupy w tym obszarze – wyjaśnia Filip Grzegorczyk, prezes TAURON Polska Energia

Magdalena Jackowska-Rejman, CEO techBrainers również nie kryje zadowolenia z wygranej, choć jak mówi, była przekonana o wysokiej jakości wniosku konkursowego, jaki jej zespół przygotował w ramach ScaleUp.

– Dzięki intensywnej współpracy techBrainers, Taurona, Amplusa i Krossa nasz program jest rozpisany co do godziny, zarówno w części akceleracyjnej, jak i zaangażowania dużych przedsiębiorstw – mówi szefowa techBrainers. – Położyliśmy w nim szczególny nacisk na silną współpracę startupów z korporacjami. Oparliśmy nasz program na realnych precyzyjnie zdefiniowanych wyzwaniach dużych firm, a metodologię Pilot Maker zbudowaliśmy łącząc program akceleracji i najlepszych doświadczeń scoutingu technologicznego, procesu, w którym się specjalizujemy.

Na „Pilot Maker” składają się cztery fazy projektowe. Nabór i selekcja, na etapie której startupy poznają wyzwania partnerów TAURON, Kross, Amplus i selekcjonowane będą najbardziej odpowiadające tym wyzwaniom technologie.  Następnie Speed Launch skupiająca się na networkingu i dopracowywaniu dokumentacji projektowej oraz definiowaniu krytycznych hipotez biznesowych.  Faza trzecie Fast Iterative Prototyping – poświęcona projektowaniu i realizacji eksperymentów biznesowych, weryfikujących krytyczne hipotezy z poprzedniej fazy. Faza Pilot – pilotażowe wdrożenie produktów lub technologii startupów we współpracy z dużym przedsiębiorstwem, a na końcu Market Lunch Support – faza zapewniająca poakceleracyjne wsparcie dla startupów z wykorzystaniem potencjału techBrainers R&D Club oraz partnerskich funduszy VC.

Ostatecznie program ukończy 25 startupów, które uruchomią pilotażowe wdrożenia swoich rozwiązań. „Pilot Maker” wystartuje w styczniu i wówczas startupy będą mogły składać wnioski o udział w nim.

– Jako Grupa wiążemy z tym programem duże nadzieje. Jest to pierwszy krok do realizacji naszej strategii w obszarze współpracy ze start upami. Liczymy docelowo na możliwość nawiązania trwałej współpracy z jak największą liczbą innowacyjnych Start Up’ów w obszarach, które wspólnie z firmą techBrainers zidentyfikowaliśmy na etapie pisania wniosku. Zakładamy, że przeanalizujemy możliwość wdrożenia produktów lub usług 20 małych firm, z tych które dostaną się do programu. Wspólnie z wybranymi Start Up’ami przeprowadzimy pilotaże na naszej infrastrukturze lub z klientami. – wyjaśnia Jarosław Broda, wiceprezes ds. zarządzania majątkiem i rozwoju TAURON Polska Energia.

Scale Up – realizowany jest w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój, 2014-2020, Działanie 2.4 Współpraca w ramach krajowego systemu innowacji, Podddziałanie 2.4.1 Centrum analiz i pilotaży nowych instrumentów inno LAB.

 

Tauron

Polski Komitet Energii Elektrycznej wprowadza do stanowiska EURELECTRIC potrzebę rekompensaty dodatkowych  kosztów związanych z reformą systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 dla polskiej elektroenergetyki.

W dniu 17 listopada br. w Brukseli odbyło się posiedzenie Rady Dyrektorów stowarzyszenia EURELECTRIC, skupiającej członków zarządów największych firm elektroenergetycznych w Europie. Główną dyskutowaną kwestią było przyjęcie stanowiska EURELECTRIC (stanowiska tej organizacji mają spory wpływ na kształt unijnych regulacji w zakresie elektroenergetyki)  w  kwestii reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (UE ETS). Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) na posiedzeniu reprezentowała Pani Marta Gajęcka, Wiceprezes PKEE oraz Wiceprezes PGE S.A.

W trudnej dyskusji trwającej wiele tygodni na forum EURELECTRIC, największe koncerny energetyczne w Europie podkreślały silną potrzebę szybkiego zmniejszenia podaży uprawnień do emisji CO2 w systemie UE ETS prowadzącego do wzrostu ceny pozwoleń, poprzez zaostrzenie tempa spadku unijnej puli oraz podwojenie wolumenu uprawnień trafiającego do tzw.  rezerwy stabilizacyjnej (ang. Market Stability Reserve). Poza wymiarem ochrony klimatu takie działanie ma podtekst biznesowy, gdyż zwiększa rentowność elektrowni gazowych oraz źródeł niskoemisyjnych, które stanowią znaczący udział w strukturze paliwowej europejskich gigantów.

W tych niesprzyjających zwłaszcza dla polskiej energetyki uwarunkowaniach, w poszukiwaniu kompromisowych rozwiązań akceptowalnych dla wszystkich firm energetycznych w Europie widoczna była istotna i konstruktywna  rola PKEE. Komitet zbudował trwałą koalicję sześciu krajowych stowarzyszeń branży elektroenergetycznej (Bułgaria, Chorwacja, Estonia, Grecja, Polska, Rumunia), podkreślających, że zaostrzenie regulacji klimatycznych musi odbywać się w sposób bezkosztowy dla sektorów energetycznych państw uboższych, opartych w dużej mierze na paliwach kopalnych.

W efekcie działań tych sześciu stowarzyszeń Rada EURELECTRIC przyjęła wyważone stanowisko, w którym – rekomendując zaostrzenie systemu ETS – stwierdza się równolegle potrzebę proporcjonalnego zwiększenia mechanizmów kompensacyjnych, przewidzianych w aktualnym projekcie rewizji dyrektywy. A więc większego,  nieodpłatnego przydziału uprawnień (derogacji CO2) oraz Funduszu Modernizacyjnego – w związku z dodatkowymi kosztami zakupu droższych uprawnień do emisji oraz potrzebą większych inwestycji w technologie niskoemisyjne. W oficjalnie publikowanym przed posiedzeniem Komisji ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego w dniu 8 grudnia br. stanowisku EURELECTRIC, wskazane będą konkretne dodatkowe koszty inwestycyjne i operacyjne dla polskiego sektora związane z propozycją wprowadzenia regulacji zwiększających ceny CO2 oraz postulat ich rekompensaty w formie zwiększonych kompensacji i dofinansowania inwestycji w sektorze ze zwiększonych przychodów z aukcji uprawnień do emisji.

Podczas posiedzenia wybrano także nowego Sekretarza Generalnego EURELECTRIC, którym został Duńczyk, Kristian Ruby, wcześniej związany z organizacją WindEurope promującą elektrownie wiatrowe.

Na koniec warto podkreślić, że wspomniana wyżej koalicja, stowarzyszeń branży elektroenergetycznej z sześciu krajów UE, została zawiązana – z inicjatywy PKEE – już kilka miesięcy temu. W efekcie ta koalicja już kilka razy zajmowała wspólne stanowisko dotyczące działań i prac podejmowanych przez EURELECTRIC i związanych z unijną polityką klimatyczno-energetyczną (było to stanowisko zbieżne z interesem Polski), m.in. z planowaną reformą EU ETS. Dzięki temu głos polskiej branży elektroenergetycznej w tych kwestiach był w EURELECTRIC zdecydowanie silniejszy i miał większy wpływ na jego działania oraz stanowiska.

 

PKEE

Energa Obrót dostarczy Grupie LOTOS w przyszłym roku około 500 GWh energii elektrycznej. W ramach podpisanej umowy na sprzedaż energii, Spółka umożliwi Grupie LOTOS dokonywanie zakupów za pośrednictwem innowacyjnego narzędzia, jakim jest uruchomiona niedawno Platforma Ofert Indeksowanych.

Umowa z  jedną z  największych polskich firm w sektorze paliwowym i petrochemicznym dotyczy sprzedaży energii, która ma zostać dostarczona w 2017 roku. Co więcej, Grupa LOTOS będzie mogła bezpośrednio uczestniczyć w procesie kontraktacji dzięki Platformie Ofert Indeksowanych. To nowe, w pełni zautomatyzowane narzędzie, ułatwia zarządzanie zakupem energii przez dużych odbiorców. Zostało udostępnione  w sierpniu 2016 r klientom biznesowym Energi Obrót, jako pierwsze w Polsce rozwiązanie służące do realizacji zamówień w ramach ofert indeksowanych cenami Towarowej Giełdy Energii.

– Z LOTOSEM współpracujemy na różnych płaszczyznach od dawna, ale ta umowa jest ukoronowaniem naszych starań o utrzymanie tak strategicznego klienta. Cieszy nas ciągły rozwój współpracy i wspólne poszukiwanie nowych rozwiązań, budujących przewagę konkurencyjną obu spółek. Grupa LOTOS jest jednym z pierwszych klientów, którzy skorzystają z innowacyjnego rozwiązania, jakim jest Platforma Ofert Indeksowanych – mówi Grzegorz Szatkowski, Dyrektor Pionu Sprzedaży Rynku Biznesowego w Enerdze Obrót.

Ze względu na to, że LOTOS korzystać będzie  z oferty indeksowanej w ramach POI , dokładna  wartość kontraktu jest na obecnym etapie trudna do ustalenia. Grupa LOTOS sama będzie na bieżąco mogła decydować, jaki wolumen energii zakupi w danej  cenie. Przyjmując  dzisiejsze ceny  na TGE, wartość tę można szacować na nieco ponad 80  mln zł.

 – Po dokonaniu analizy rynku energii elektrycznej zdecydowaliśmy się skorzystać z propozycji Energii Obrót, ze względu na nowatorskie rozwiązania możliwe podczas korzystania z Platformy Ofert Indeksowych. Dają nam one większy wpływ na to, kiedy i po jakiej cenie będziemy kupować energię elektryczną  bezpośrednio na Towarowej Giełdzie Energii. Przy tej skali umowy, ostrożnie podchodzimy do podawania możliwej do zaoszczędzenia kwoty ale liczymy, że będzie ona znaczącym benefitem dla naszej Grupy  – podkreśla Mariusz Książek, Koordynator Biura Obrotu Surowcami Grupy LOTOS.

Platforma Ofert Indeksowanych daje również dostęp do bieżących informacji na temat trendów cenowych na Towarowej Giełdzie Energii oraz do aktualnych cen kontraktowych energii elektrycznej. Umożliwia również optymalizację transakcji poprzez symulację zakupu transzy energii i utworzenia własnych alertów cenowych. Klienci korzystający z POI otrzymają dostęp do wielu nowych funkcjonalności, w tym możliwość:

  • wyliczenia ceny energii konwencjonalnej, z uwzględnieniem profilu odbiorcy, po aktualnych cenach energii z Towarowej Giełdy Energii oraz ceny sprzedaży wraz z pozostałymi kosztami;
  • dokonania symulacji zakupu transzy energii i poznania jej wpływu na cenę końcową, z uwzględnieniem wszystkich dokonanych dotychczas transakcji;
  • zakupu oraz wyceny w oparciu o hurtowe produkty w ujęciu rocznym, kwartalnym i miesięcznym;
  • pełnej automatyzacji zakupu energii elektrycznej w oparciu o określoną ilość oraz cenę;
  • utworzenia alertów cenowych, w ramach których na wskazany adres email przysłana jest informacja dotycząca określonej ceny energii.

Dostęp do POI mogą uzyskać klienci Energi Obrót, którzy zawarli umowę w ramach oferty indeksowanej. Szczegółowych informacji na temat POI udzielają doradcy klienta spółki, z którymi można się skontaktować bezpośrednio lub poprzez stronę www.energa.pl

Grupa Energa jest jedną z czterech największych grup energetycznych w Polsce, z wiodącą pozycją na polskim rynku pod względem udziału energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych w produkcji własnej. Podstawowa działalność Grupy obejmuje dystrybucję, wytwarzanie oraz obrót energią elektryczną. Dostarcza i sprzedaje prąd 2,9 mln klientów, zarówno gospodarstwom domowym, jak i przedsiębiorcom.

Grupa Energa jest trzecim największym zintegrowanym operatorem systemu dystrybucyjnego (OSD) w Polsce pod względem wolumenu dostarczanej energii. Sieć dystrybucyjna składa się z linii energetycznych o łącznej długości ponad 184 tys. km i obejmuje swoim zasięgiem obszar blisko 75 tys. km2, co stanowi ok. 24 proc. powierzchni kraju.

LOTOS to polska grupa kapitałowa, której działalność ma strategiczne znaczenie dla krajowego i europejskiego bezpieczeństwa w sektorze energii oraz polskiej gospodarki. LOTOS wydobywa gaz ziemny i ropę naftową w Polsce, Norwegii oraz na Litwie. Należy do niego zlokalizowana w Gdańsku jedna z najnowocześniejszych europejskich rafinerii, gdzie surowiec przerabiany jest głównie na wysokiej jakości paliwa, w tym paliwa premium – LOTOS Dynamic.

LOTOS to także sieć niemal 480 stacji paliw dogodnie zlokalizowanych przy autostradach i drogach ekspresowych, we wszystkich aglomeracjach i wielu miejscowościach na terenie całego kraju. Paliwa z LOTOSU tankuje blisko 1/3 samochodów w Polsce. LOTOS to także czołowy producent asfaltów drogowych, olejów silnikowych oraz smarów do samochodów, samolotów, pociągów, statków, a nawet czołgów.

 

Energa

GE Power Services ogłosiło utworzenie nowej platformy Fleet360, pozwalającej na wykorzystanie zwiększonych możliwości serwisowania sprzętu energetycznego, dostarczanego zarówno przez GE, jak i pochodzącego od innych dostawców, skierowaną do użytkowników urządzeń w obszarze energetyki zawodowej i przemysłowej. Platforma Fleet360 powstała dokładnie rok po przejęciu części Alstom Power, związanej z wytwarzaniem energii elektrycznej i świadczeniem usług serwisowych.

„Fleet360 to platforma GE oferująca rozbudowane możliwości kompleksowych rozwiązań serwisowych dla urządzeń energetycznych niezależnie od faktu, czy komponenty zostały pierwotnie dostarczone przez GE, czy przez innego producenta”, powiedział Paul McElhinney, Prezes i Dyrektor Generalny GE Power Services. „Przez ostatni rok Power Services pracowało nad integracją doświadczeń Alstom z ofertą GE, umożliwiając przygotowywanie dedykowanych rozwiązań dostosowanych do potrzeb klienta w celu osiągnięcia jak najwyższej wydajności oraz efektywności zainstalowanej floty. Możliwości tych usług okażą się kluczowe teraz jak i w najbliższych latach. Zapotrzebowanie na energię elektryczną w różnych regionach świata jest zmienne, ale szacuje się, że w ciągu kolejnych 20-25 lat wzrośnie o 50%. Spowoduje to, że najważniejsze dla elektrowni stanie się utrzymanie w eksploatacji zainstalowanych urządzeń na optymalnym poziomie sprawności.”

Fleet360 to platforma oferująca usługi, modernizacje, naprawy, części zamienne, umowy wieloletnie, wsparcie eksploatacji, konserwację i utrzymanie serwisowanych urządzeń, a także zaawansowane rozwiązania cyfrowe, zarówno dla urządzeń dostarczanych przez GE, jak również pochodzących od innych producentów. Dzięki kompleksowym rozwiązaniom serwisowym opracowanym dla szerokiej gamy urządzeń energetycznych, GE oferuje usługi serwisowe w ponad 90 obszarach, m.in.: turbin gazowych i parowych, generatorów, kotłów oraz innych urządzeń zainstalowanych w elektrowni, zapewniając użytkownikom poprawę wskaźników eksploatacyjnych w obszarze już istniejącej infrastruktury energetycznej.

Portfolio usług Fleet360 zbudowano w ciągu ostatniego roku dzięki integracji doświadczeń GE i Alstom. Pierwszym przykładem połączenia technologii GE i Alstom Power w zakresie turbin parowych jest wprowadzenie przez GE na rynek nowego rozwiązania modernizacyjnego mającego na celu podniesienie sprawności układu przepływowego turbin parowych typu D-10 i D-11, zainstalowanych w Europie i innych regionach o częstotliwości sieci 50Hz, po ich wcześniejszym wprowadzeniu w krajach z częstotliwością sieci 60Hz. Proponowane rozwiązanie ESP umożliwi użytkownikom elektrowni podniesienie sprawności jak i mocy w już istniejących elektrowniach gazowych pracujących w tzw. cyklu mieszanym.

Dziś firma świętuje kolejny sukces w zakresie rozwoju nowoczesnych i zaawansowanych metod produkcji, będący wynikiem wspólnego zaangażowania GE i Alstom w rozwój technologii w obszarze „wytwarzania przyrostowego”: instalację największej na świecie części wydrukowanej w technologii 3D zainstalowanej w turbinie gazowej GT13E2 w elektrowni Vattenfall Heizkraftwerk Berlin-Mitte w Niemczech. Wydrukowany, w Birr w Szwajcarii, komponent 3D 1 strefy komory spalania, waży 4,5 kg i jest wielkości laptopa.

Dla spełnienia wymagań związanych z cyklem realizacji eksploatacji projektów w obszarze rozwiązań Fleet360, GE posiada obecnie globalną sieć ponad 50 warsztatów, których strategiczne rozmieszczenie ma umożliwiać niezwłoczną reakcję, świadczenie usług dostosowanych do potrzeb klienta, skracając tym samym czasy przestoju serwisowanych urządzeń.

Szeroki wachlarz rozwiązań serwisowych GE oferowany użytkownikom urządzeń energetycznych znalazł, na przestrzeni ostatniego roku, swoje odzwierciedlenie w szeregu nowo podpisanych zamówień oraz umów długoterminowych w Europie, na przykład:

  • W Polsce – GE Power Services zmodernizuje jeden z trzech turbozespołów parowych zainstalowanych w Elektrociepłowni Poznań należącej do Veolia Energia Poznań ZEC S.A. Turbiny o łącznej mocy 275 MW wyprodukowane zostały przez Zamech (dzisiaj GE) i stanowią cześć miejskiej sieci ciepłowniczej w Poznaniu. Projekt jest dowodem na to, że GE dysponuje rozwiązaniami, które pomogą wesprzeć polskie elektrownie węglowe w utrzymaniu znaczącej roli, jaką w perspektywie długoterminowej będą odgrywać w europejskim miksie energetycznym.
  • W Niemczech, firma Vattenfall Europe Wärme AG wybrała GE do przeprowadzenia remontu generalnego oraz wydłużenia żywotności dwóch turbin parowych firmy Siemens, o mocy 130MW, w elektrociepłowni węglowej Wedel w Hamburgu. Również w Niemczech GE podpisało swoją pierwszą umowę na serwisowanie dwóch turbin gazowych firmy Siemens, zainstalowanych w największej papierni w kraju.
  • W Republice Czeskiej, GE ostatnio zakończyło projekt zaawansowanej modernizacji kotłów w elektrowniach węglowych Počerady, a. s. oraz Mělník I, należących do grupy CEZ, mający na celu zmniejszenie emisji tlenku azotu o 60% i umożliwienie im dostaw energii oraz ciepła do gospodarstw domowych i zakładów przemysłowych zgodnie z normami emisji obowiązującymi w Unii Europejskiej (UE).

 

GE

TAURON Polska Energia po raz trzeci otrzymał nagrodę główną w konkursie „The Best Annual Report”, przyznawaną przez Instytut Rachunkowości i Podatków, i tym samym dołączył do grona „The Best of The Best”, skupiającego spółki stosujące najwyższe standardy raportowania. Podobnie jak w ubiegłym roku kapituła konkursu wyróżniła także wersję internetową raportu rocznego.

Raporty roczne są stałym elementem naszej komunikacji z otoczeniem. Utrzymujemy wysoki poziom raportów, aby sprostać oczekiwaniom jak najszerszego grona odbiorców – chcemy, by był to produkt użyteczny zarówno dla akcjonariuszy i analityków, jak też przedstawicieli mediów i naszych klientów. Cieszymy się, że zostało to docenione przez kapitułę konkursu – mówi Remigiusz Nowakowski, prezes zarządu TAURON Polska Energia.

TAURON jest regularnie nagradzany w konkursach na najlepszy raport roczny. W 2011 roku spółka otrzymała wyróżnienie za zastosowanie MSSF/MSR, natomiast w 2012 roku za wartość użytkową raportu rocznego. Od 2013 roku TAURON zajmuje miejsce na szczycie podium w kategorii przedsiębiorstw. – Tegoroczna, trzecia z rzędu, nagroda główna dla najlepszego raportu rocznego to także kolejny sukces całego zespołu zaangażowanego w przygotowanie jego zawartości. Potwierdza to, że poszczególne komórki z różnych obszarów działalności spółki sprawnie oraz efektywnie komunikują się ze sobą i współpracują przy opracowaniu produktu przedstawiającego w atrakcyjny i spójny sposób działalność całej Grupy Kapitałowej. Takie podejście jest zgodne z przyjętymi w TAURONIE wartościami PRO, które stawiają na Partnerstwo, Rozwój i Odwagę będącymi drogowskazem na drodze ku realizacji strategii Grupy, a także w budowaniu relacji ze współpracownikami, klientami, partnerami biznesowymi i otoczeniem – dodaje prezes Remigiusz Nowakowski.

Przy opracowywaniu raportów staramy się uwzględniać nowe trendy i zmieniające się wymagania dotyczące raportowania, dlatego już od trzech lat nasz raport sporządzany jest w wersji online, a w tym roku po raz pierwszy przygotowaliśmy raport w spójny sposób łączący dane operacyjne, finansowe i dotyczące działalności pozabiznesowej. Widać, że na tym polu również radzimy sobie bardzo dobrze, ponieważ już po raz drugi otrzymaliśmy wyróżnienie za raport w wersji internetowej – mówi Marek Wadowski, wiceprezes zarządu TAURON Polska Energia ds. finansów.

Warto dodać, że dzisiejsza nagroda to niejedyne wyróżnienie otrzymane przez TAURON w zakresie komunikacji z rynkiem kapitałowym. W tegorocznym badaniu przeprowadzonym przez Izbę Domów Maklerskich i Gazetę Giełdy i Inwestorów „Parkiet” relacje inwestorskie TAURONA po raz drugi zostały uznane za najlepsze wśród spółek z indeksu WIG30.

Celem konkursu „The Best Annual Report” jest stworzenie standardów sporządzania raportów rocznych, a tym samym promowanie spółek przygotowujących najlepsze raporty roczne z punktu widzenia wartości użytkowej dla akcjonariuszy i inwestorów. W kapitule konkursu zasiadają przedstawiciele firm audytorskich i konsultingowych, instytucji finansowych, organizacji związanych z rynkiem kapitałowym oraz mediów.

 

źródło: Tauron

Wystartowała III edycja Warsztatów Innowacyjnych Pomysłów. To projekt, w którym startupy oraz małe i średnie przedsiębiorstwa mają okazję zgłaszać swoje rozwiązań dla spółek z Grupy Kapitałowej PGNiG. W tej edycji na innowacyjne projekty czeka jedna z nich – Polska Spółka Gazownictwa. Najlepsze pomysły zostaną wybrane do wdrożenia.

PGNiG SA we współpracy z Agencją Rozwoju Przemysłu SA oraz Izbą Gospodarczą Gazownictwa poszukują rozwiązań odpowiadających potrzebom technologicznym i biznesowym Polskiej Spółki Gazownictwa Sp. z o.o. Swoje projekty mogą zgłaszać startupy oraz małe i średnie przedsiębiorstwa.

W poprzednich dwóch edycjach firmy zgłosiły ponad 110 projektów. 5 z nich PGNiG wybrało do pilotażu i wdrożenia w swoich spółkach – PGNiG TERMIKA oraz PGNiG Obrót Detaliczny.

Tym razem nabór skierowany jest do startupów oraz przedstawicieli sektora MSP oferujących produkt lub usługę na co najmniej 7. Poziomie Gotowości Technologicznej. Warunkiem udziału jest możliwość przeprowadzenia demonstracji oferowanego produktu lub usługi w warunkach operacyjnych Polskiej Spółki Gazownictwa w celu rozważenia jej komercyjnego wdrożenia.

Polska Spółka Gazownictwa poszukuje rozwiązań odpowiadających na wyzwania technologiczne i  biznesowe spółki związane z poniższymi obszarami:

1. Rozwój inteligentnej sieci gazowej (GAS SMART GRID)

2. Optymalizacja energetyczna stacji gazowych

3. Nowe sposoby łączenia tworzyw sztucznych ze stalą

4. Power-to-Gas

Termin zgłaszania propozycji upływa 10 listopada 2016 r.

Szczegółowe informacje, wymagane dokumenty oraz zgłoszenia projektów na Platformie Transferu Technologii ARP pod adresem: www.ptt.arp.pl/Warsztaty

Wybrane podmioty zostaną zaproszone na Warsztaty Innowacyjnych Pomysłów, które odbędą się w grudniu 2016 r.

źródło: Portal Innowacji

TAURON Polska Energia zawarł z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi umowę sprzedaży energii elektrycznej na pokrywanie strat powstałych w sieci przesyłowej w 2017 roku. Wartość kontraktu wyniesie ok. 283 mln zł.

Zawarcie umowy nastąpiło w wyniku rozstrzygnięcia postępowania, prowadzonego przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, o udzielenie zamówienia na sprzedaż energii elektrycznej na pokrywanie strat powstałych w sieci przesyłowej w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 31 grudnia 2017 r.

Dostarczanie energii elektrycznej dla Operatora Systemu Przesyłowego, na potrzeby pokrycia strat przesyłowych, to zadanie o szczególnym znaczeniu dla Grupy TAURON. Wysokie wymogi jakie Operator stawia potencjalnym dostawcom sprawiają, że zadania tego może się podjąć jedynie silny, wiarygodny i stabilny uczestnik rynku – mówi Piotr Zawistowski,Wiceprezes Zarządu TAURON Polska Energia ds. Klienta i Handlu.

TAURON dostarczy do Polskich Sieci Elektroenergetycznych energię elektryczną w ilości 1 678 780 MWh. Wartość kontraktu wyniesie ok. 283 mln zł.

Po raz pierwszy Grupa TAURON realizowała takie dostawy energii elektrycznej na pokrywanie strat powstałych w sieci przesyłowej w 2015 roku.

Tauron

Zdaniem Konfederacji Lewiatan Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju powinna wyraźniej odnosić się do potencjału dostępnych w Polsce źródeł energii, w szczególności do krajowych odnawialnych źródeł energii (OZE), których szersze wykorzystanie może przyczynić się do ograniczenia zależności energetycznej Polski.

Lewiatan oceniając Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w części dotyczącej energii, podkreśla, że jednym z podstawowych wyzwań rozwojowych naszego kraju jest zapewnienie gospodarce stabilnych dostaw energii elektrycznej i ciepła, po akceptowalnej ekonomicznie cenie oraz zwiększenie efektywności jej wykorzystania zarówno przez przedsiębiorstwa, sektor publiczny, jak i gospodarstwa domowe.

– Dlatego powinniśmy promować niskoemisyjne i elastyczne jednostki, które przyczynią się zarówno do redukcji emisji CO2, SOx, NOx, pyłów, rtęci i innych zanieczyszczeń,  jak i do  wzmocnienia długookresowego bezpieczeństwa energetycznego kraju – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Warto zauważyć, że według międzyrządowej agencji IRENA, odnawialne źródła energii w Polsce mogą zaspokoić nawet do 36 proc. udziału w bilansie energii elektrycznej do 2030 roku .

Diagnoza zawarta w projekcie Strategii tylko nieznacznie odnosi się do konieczności modernizacji sektora ciepłowniczego (ok. 60 GW mocy cieplnej zainstalowanej), który mógłby w większym zakresie wykorzystywać niskoemisyjne elastyczne źródła skojarzone (kogeneracyjne) i tym samym zredukować zapotrzebowanie na nowe źródła. Jednocześnie, takie wysokosprawne i elastyczne źródła mogą wspomagać bilansowanie niedysponowanych centralnie źródeł OZE, a związane z nimi systemy ciepłownicze stanowią najtańszą formę magazynowania okresowych nadwyżek energii z tych źródeł.

Dodatkowo rozwój niskoemisyjnej wysokosprawnej kogeneracji oraz scentralizowanych systemów ciepłowniczych jest narzędziem do redukcji niskiej emisji, generowanej w indywidualnych, przestarzałych kotłach i paleniskach domowych.

Konfederacja Lewiatan uważa, że środki pieniężne uzyskane w okresie 2021-2030 w zamian za bezpłatne uprawnienia do emisji, jak i te pochodzące z funduszu modernizacyjnego, powinny zostać w dużej mierze przeznaczone na inwestycje niskoemisyjne w sektorze energetycznym celem dywersyfikacji miksu energetycznego w Polsce.

 

 Konfederacja Lewiatan

Zarząd Energa SA pracuje nad wprowadzeniem nowego modelu biznesowego. Uproszczona zostanie struktura Grupy. Wzmocniony będzie również jej nadzór właścicielski. Zmiany te zasadniczo poprawią zarządzanie Grupą i pozwolą sprawniej reagować na wyzwania rynkowe, stojące przed sektorem energetycznym. Docelowo z 44 spółek ich liczba powinna zmniejszyć się do około 13. W ślad za tym również liczba zarządów i rad nadzorczych w Grupie Energa zostanie zredukowana. Rozwiązanie to poprawi efektywność działania i rentowność całej Grupy.

Grupa Energa wdraża nowy model zarządzania w celu realizacji spójnej strategii, w tym kluczowych projektów inwestycyjnych. Jego celem jest również zwiększenie koncentracji zarządów kluczowych spółek Grupy na realizacji podstawowych zadań związanych z wytwarzaniem, sprzedażą oraz dystrybucją energii elektrycznej. Przyjęta zmiana filozofii zarządzania będzie miała istotny wpływ na jakość i szybkość podejmowania decyzji, co w konsekwencji przyczyni się do poprawy rentowności Grupy.

Zamiast dotychczasowych segmentów Energa wprowadzi model oparty na liniach biznesowych, co pozwoli na większą optymalizację zarządzania, wzmocnienie roli nadzoru właścicielskiego, uproszczenie wewnętrznych procedur  oraz lepsze wykorzystanie potencjału pracowników Grupy. Nowy model operacyjny przyspieszy procesy decyzyjne i wprowadzi większą elastyczność w działaniach Grupy.

– Grupa Energa stoi dzisiaj przed wielkimi wyzwaniami. Znaczące  inwestycje, które planujemy zrealizować w najbliższych latach, wymagają największej uwagi i pełnego nadzoru. Nasi akcjonariusze oczekują sprawnego zarządzania i większej kontroli nad realizowanymi przedsięwzięciami, dlatego inwestycje w Ostrołęce i na Wiśle będą nadzorowane bezpośrednio przez Energa SA. Wprowadzając nowy model biznesowy, sprawnie i elastycznie będziemy mogli reagować  na wyzwania rynku energetycznego – mówi  Dariusz Kaśków, prezes Energa SA.

Nowy model biznesowy zakłada spłaszczenie struktury zarządzania. W ciągu trzech lat liczba spółek zależnych od Energa SA zmniejszy się z 44 do 13. W ramach nowej struktury spółki będą podlegać bezpośrednio Energa SA. Zamiast podziału na autonomicznie zarządzane segmenty powstaną linie biznesowe, koncentrujące się na swojej podstawowej działalności operacyjnej, czyli: wytwarzaniu, OZE, dystrybucji i sprzedaży, inwestycjach i usługach wewnętrznych. W związku ze zmniejszeniem liczby spółek odpowiednio zmniejszy się liczba zarządów i rad nadzorczych, a wszelkie kluczowe decyzje podejmowane będą bezpośrednio w Energa SA. Skróci to ścieżkę decyzyjną,  szczególnie istotną w przypadku dwóch dużych inwestycji, które Energa przygotowuje: budowy Ostrołęki C oraz elektrowni wodnej na drugim stopniu na Wiśle. Przeniesienie kluczowych projektów inwestycyjnych bezpośrednio pod spółkę Energa będzie miało istotny wpływ na efektywne realizowanie projektu oraz szybkie podejmowanie decyzji w sytuacjach podwyższonego ryzyka. Dodatkowo, w zakładanym modelu Energa SA będzie odpowiedzialna za realizację spójnej polityki innowacyjności w całej Grupie, zgodnie z możliwościami pojawiającymi się w otoczeniu rynkowym.

W obszarze wytwarzania, spółki zarządzające aktywami konwencjonalnymi, kogeneracyjnymi oraz jednostki odpowiadające za odnawialne źródła energii zostaną zintegrowane w ramach głównej struktury, odrębnym podmiotem pozostanie spółka serwisowa. W podobny sposób zostanie uproszczona struktura spółek operatorskich – 6 spółek pracy na sieci zostanie zintegrowanych w ramach Energa-Operator, a pozostałe – stworzą spółkę pomocniczą  remontowo – inwestycyjną. W dotychczasowym segmencie sprzedaży pozostanie spółka Energa Obrót. Zarządzanie spółką Energa Oświetlenie zostanie przejęte bezpośrednio przez Energa SA. Tym samym Energa  przejmie kontrolę nad podmiotem świadczącym znaczną część usług samorządom.

– Chcemy stać się lepszą, sprawniejszą i bardziej elastyczną firmą, ale nie kosztem pracowników. W sferze operacyjnej mają być skrócone ścieżki decyzyjności, ujednolicone zostanę wewnętrzne procesy i systemy informatyczne. Nie uciekamy od problemów i wyzwań, tylko je rozwiązujemy. Na przykład dzisiaj 44 spółki zależne korzystają łącznie z kilkudziesięciu różnych systemów. Dzięki nowej strukturze liczba ta spadnie do kilkunastu. Nie tylko zapłacimy mniej za licencje, ale uprościmy procesy i procedury, a decyzje będziemy podejmować szybciej i sprawniej je wdrażać –  podkreśla  Grzegorz Ksepko, wiceprezes Energa SA ds. korporacyjnych.

Wprowadzenie zmian strukturalnych pozwoli na optymalizację finansową Grupy. Mniejsza liczba spółek, rad nadzorczych i zarządów ograniczy koszty związane z zarządzaniem i funkcjonowaniem spółek jako niezależnych podmiotów. Podmioty przejmujące mniejsze spółki zachowają strukturę terenową, która zostanie wzmocniona. Zmiany nie będą wprowadzane kosztem pracowników. Przeciwnie, celem jest lepsze wykorzystanie ich kompetencji, wiedzy i umiejętności. Umożliwi to ograniczenie korzystania z zewnętrznych usług doradczych, m.in.  w obsłudze klienta w call centre, dzięki czemu zwiększy się kompetencja osób kontaktujących się z klientami i jakość ich obsługi. Grupa zapewni pracownikom możliwość pracy także w innych obszarach działalności, oferując szkolenia i kursy. Ujednolicenie procesów i osiągnięcie synergii pomiędzy liniami biznesowymi Grupy ograniczy w efekcie koszty bieżącej działalności, szczególnie usług świadczonych przez różne spółki w Grupie. Poza sprawniejszym zarządzaniem, optymalizacja struktury spółek w Grupie Energa przekłada się na bezpośrednie korzyści finansowe w wysokości około 40 mln zł.                                       

Grupa Energa jest jedną z czterech największych grup energetycznych w Polsce. Dostarcza i sprzedaje prąd 2,9 mln klientów, zarówno gospodarstwom domowym, jak i przedsiębiorcom. Jest trzecim największym zintegrowanym operatorem systemu dystrybucyjnego (OSD) w Polsce pod względem wolumenu dostarczanej energii. Jej sieć dystrybucyjna składa się z linii energetycznych o łącznej długości ponad 184 tys. km i obejmuje swoim zasięgiem blisko 75 tys. km2, co stanowi ok. 24 proc.

 

Energa

Energa i Enea zamierzają współpracować przy przygotowaniu, realizacji i eksploatacji nowoczesnego bloku węglowego klasy 1000 MW w Elektrowni Ostrołęka. Prezesi Zarządów obu spółek podpisali  w poniedziałek list intencyjny w tej sprawie. W celu optymalizacji kosztów eksploatacyjnych elektrowni Energa podpisała także list intencyjny z Polską Grupą Górniczą dotyczący długoterminowych dostaw węgla kamiennego.

Zrobiliśmy  kolejny krok zbliżający nas do realizacji inwestycji bardzo istotnej z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Zapewnienie ciągłości i niezawodności zasilania, to kluczowe zadanie stojące dziś przed sektorem energetycznym. Nowoczesna elektrownia w Ostrołęce pozwoli je wypełnić – mówi Dariusz Kaśków, prezes Energa SA – Głównym założeniem tego projektu jest jego realizacja jako rentownej inwestycji.  W perspektywie nadchodzącego rynku mocy Ostrołęka C zbuduje wartość dla wszystkich interesariuszy.

Intencją Energi i Enei  jest wspólne wypracowanie efektywnego modelu biznesowego, weryfikacja dokumentacji projektowej oraz optymalizacja parametrów technicznych i ekonomicznych Ostrołęki C. Współpraca obejmie także przygotowanie przetargu i wyłonienie generalnego wykonawcy inwestycji.

Energa i Enea są zgodne, że realizacja projektu Ostrołęka C wpłynie korzystnie na bezpieczeństwo energetyczne Polski, będzie spełniała najwyższe standardy środowiskowe oraz zapewni kolejne stabilne wysokosprawne i niskoemisyjne źródło energii w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym.

– Od dłuższego czasu analizujemy możliwości zaangażowania się  w projekty o określonym potencjalne w perspektywie średnio i długoterminowej, które służyłyby dalszemu zrównoważonemu rozwojowi aktywów  wytwórczo – wydobywczych w GK Enea. Należy do nich projekt budowy wysokosprawnego bloku energetycznego Ostrołęka C, który wpisuje się w ważny proces modernizacji polskiej energetyki z wykorzystaniem jako paliwa polskiego węgla. Przy projekcie Ostrołęka C będziemy mogli skorzystać z naszego doświadczenia zdobytego podczas budowy nowego bloku 1075 MW w Elektrowni Kozienice. Nasze zaangażowanie na tym etapie i podpisanie listu intencyjnego pozwoli na wypracowanie najlepszego dla wszystkich partnerów modelu biznesowego inwestycji – przekazuje Mirosław Kowalik, prezes Enei SA.

Energa i Enea przewidują, że budowa Elektrowni Ostrołęka C potrwa około 60 miesięcy, a nakłady na realizację tej inwestycji wyniosą około 5,5-6 mln zł/MW. Obie spółki zakładają, że ustalone w ślad za podpisaniem listu intencyjnego zasady współpracy powinny przyczynić się do podjęcia decyzji o ogłoszeniu przetargu w 2016 roku, z celem ukończenia inwestycji w drugiej połowie 2023 roku.

Spółka celowa, powołana do budowy bloku elektrowni Ostrołęka C, posiada kompletną dokumentację techniczną i decyzje administracyjne umożliwiające publikację ogłoszenia o przetargu. Obecnie trwają analizy ekonomiczne zmierzające do wypracowania efektywnego modelu biznesowego i finansowania tej inwestycji. Głównym założeniem projektu jest jego realizacja jako rentownej inwestycji, która zagwarantuje satysfakcjonującą stopę zwrotu dla akcjonariuszy.

Aktualne uwarunkowania rynkowe sprawiają, że dla zapewnienia odpowiedniej opłacalności projektu oczekiwane będzie  wypracowanie dodatkowych mechanizmów wsparcia dla działań inwestycyjnych w zakresie budowy nowych źródeł wytwórczych.

Ministerstwo Energii wyszło naprzeciw tym oczekiwaniom i 4 lipca 2016 roku przedstawiło szczegółową koncepcję rynku mocy do dalszych konsultacji społecznych. Rynek mocy ma stworzyć mechanizm wspierania inwestycji w wysoko sprawną energetykę konwencjonalną. Wynagradzane ma być również utrzymywanie dyspozycyjności, które ma wpłynąć na bezpieczeństwo systemu elektroenergetycznego. Wg planów ministerstwa projekt ustawy w tej sprawie miałby być gotowy jeszcze w tym roku, tak aby nowe rozwiązania zaczęły obowiązywać od 2017 r.

Stabilne dostawy węgla z PGG pozytywnie wpłyną na rentowność inwestycji

W celu optymalizacji kosztów eksploatacyjnych planowanej elektrowni, Energa podpisała dzisiaj również list intencyjny z Polską Grupą Górniczą dotyczący długoterminowych dostaw węgla kamiennego.

Obie firmy zamierzają podjąć współpracę w zakresie dostaw węgla kamiennego zarówno do planowanej, jak i istniejącej elektrowni w Ostrołęce.

– Sektor energetyczny Polski w najbliższych dekadach będzie oparty głównie na węglu – stwierdził Dariusz Kaśków, prezes Energa SA. – Stabilne dostawy od wiarygodnego dostawcy pomogą nam urentownić inwestycję w Ostrołęce, a naszemu partnerowi zapewnią długofalowo rynek zbytu.

Intencją stron jest zawarcie umowy obejmującej okres od 30 do 40 lat na dostawę około 2 mln ton węgla rocznie do elektrowni Ostrołęka C. Energa i PGG zakładają, że kontrakt będzie się opierał na formule cenowej zakupu, która zapewni wymaganą rentowność projektu oraz pozwoli dokonać podziału między spółki przyszłych korzyści płynących z rynku mocy czy przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji CO2.

Zawarta umowa jest początkiem długofalowej współpracy pomiędzy Energą a PGG. W szerszym horyzoncie czasowym zapewnia PGG stabilność odbiorów węgla oraz pozwala na długoterminowe zaplanowanie procesów inwestycyjnych związanych z produkcją – mówi Tomasza Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej.

Energa i PGG zakładają także zawarcie umowy na dostawę węgla dla Ostrołęki B w wysokości około 1 mln ton rocznie, co zapewni istniejącym już blokom elektrowni stabilne i długoterminowe dostawy węgla po korzystnej cenie, opartej o bieżące ceny rynkowe.

Należąca do Grupy Energa spółka Energa Kogeneracja na mocy podpisanej  pod koniec kwietnia tego roku umowy, objęła  15,7 proc. udziałów w spółce PGG, a docelowo ten udział zwiększy się do 17,1 proc. Inwestycja w PGG  oparta jest na rynkowych zasadach realizacji przedsięwzięcia i ma na celu zapewnienie oczekiwanej stopy zwrotu z inwestycji, m.in. poprzez poprawę efektywności kopalń wchodzących w skład PGG i – w konsekwencji – osiągnięcie przez nią określonych poziomów rentowności.

 

źródło: Energa

91 proc. Polaków zatrudnionych w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw stara się na co dzień ograniczać zużycie energii w miejscu pracy. Jednak są to na ogół działania podejmowane przez samych pracowników, przenoszące na teren przedsiębiorstwa nawyki domowe i dotyczące na ogół energii elektrycznej  (np. wyłączanie zbędnego w danej chwili oświetlenia, komputerów i monitorów). Rzadziej podejmowane są przez właścicieli firm działania wymagające inwestycji – zauważa  Konfederacja Lewiatan i Fundacja Poszanowania Energii.

 

Formą wsparcia dla podejmowanych decyzji dotyczących oszczędzania energii  jest realizowany od dwóch lat w Polsce, Holandii, Włoszech i Hiszpanii międzynarodowy projekt pod nazwą SME CheckUP.  Jego głównym zadaniem jest pokazanie właścicielom małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) reprezentujących branże gastronomiczną, hotelarską, handlową oraz biura, że oszczędzanie energii jest opłacalne, i nie musi pociągać za sobą wielkich kosztów i skomplikowanych inwestycji.

Koszty zużycia energii w sektorze usług w Polsce w ostatnich latach wykazują tendencję rosnącą. Jest to cecha charakterystyczna  dla krajów o wysokim tempie wzrostu gospodarczego, w których notuje się spadek zużycia energii w sektorze przemysłu, a wzrost w transporcie i usługach. Powiązane jest to ze spadkiem zatrudnienia w przemyśle, głównie na rzecz sektora usług, ale także transportu.

Zużycie energii w usługach wynosi ok. 12% krajowego zużycia energii, przy czym należy pamiętać, że jest to sektor, który w ostatnich latach przeżywał najsilniejszy rozwój powiązany ze wzrostem  zatrudnienia, a zużycie energii pozostaje w silnym związku z tymi dwoma parametrami.  Rosnące zaś  ceny energii sprawiają, że koszty związane z jej wykorzystaniem nabierają coraz większego znaczenia w strukturze kosztów operacyjnych polskich przedsiębiorstw handlowo-usługowych, do których zaliczamy m.in. takie branże jak handel, usługi hotelarskie, lokale gastronomiczne, czy wreszcie biura.

Do 2020 roku wszystkie kraje Unii Europejskiej muszą razem spełnić cele nazywane umownie „3 x 20”, uzgodnione na szczycie Rady Europejskiej w marcu 2007 roku.

Wspomniane cele to:

  • zmniejszenie emisji CO2 o 20%,
  • zwiększenie udziału energii ze źródeł odnawialnych do 20%,
  • zwiększenie efektywności energetycznej o 20% do 2020 roku.

Realizacja dwóch pierwszych celów wiąże się przede wszystkim ze znacznymi nakładami finansowymi na wdrażanie technologii efektywnych energetycznie i ekologicznie źródeł energii zarówno konwencjonalnych, jak i niekonwencjonalnych. Osiągnięcie jednak trzeciego celu w znacznym zakresie zależeć będzie od podjęcia, niejednokrotnie prostych technicznie i technologicznie, działań związanych z oszczędnością energii.

Nie ulega wątpliwości, że osiągnięcie tak złożonego celu wymaga równie złożonego, kompleksowego podejścia do rozpatrywanej problematyki. Podejście to określa kierunek działań koniecznych do podjęcia przez państwa członkowskie Unii Europejskiej, które powinny uwzględniać:

  • poprawę efektywności wykorzystania paliw i energii w gospodarce narodowej,
  • określenie realizacji przedsięwzięć i działań w zakresie racjonalizacji użytkowania paliw i energii jako jednego z podstawowych instrumentów realizacji polityki klimatycznej,
  • osiągnięcie stałej tendencji we wzroście PKB przy jednoczesnym obniżaniu zużycia energii pierwotnej, niepowodującym nadmiernych barier rozwojowych.

W Polsce i innych krajach europejskich istnieje duży potencjał zwiększenia efektywnego wykorzystania energii, który może być również wykorzystany do stymulowania wzrostu gospodarczego poprzez inwestowanie w realizację działań związanych z podnoszeniem efektywności energetycznej. Działania na rzecz polepszenia efektywnego wykorzystania energii powinny odnosić się do wszystkich sektorów oraz obszarów działalności, w tym oczywiście także sektora usług.

Struktura zapotrzebowanie na energię końcową w podziale na sektory gospodarki w Polsce

  2006 2010 2015 2020 2025 2030
przemysł 31,9% 28,3% 28,3% 28,7% 29,0% 28,4%
transport 21,7% 24,1% 24,6% 25,7% 26,7% 27,6%
rolnictwo 6,7% 7,9% 7,3% 6,9% 5,7% 5,0%
usługi 10,2% 10,2% 11,5% 12,1% 13,5% 15,2%
gospodarstwa dom. 29,5% 29,5% 28,4% 26,6% 25,1% 23,8%
  100% 100% 100% 100% 100% 100%

 

W przypadku zużycia energii na 1 pracującego można zauważyć nieregularny trend wzrostowy w latach 2003-2010, ze szczególnie mocnym tempem wzrostu w latach 2008-2010. Od tego momentu zużycie energii wykazuje tendencję spadkową, osiągając w 2013 roku poziom poniżej 1 toe/pracującego. Średnie tempo wzrostu omawianego wskaźnika wyniosło w latach 2004-2013 0,6% rocznie. W przypadku zużycia energii elektrycznej na 1 pracującego tempo wzrostu wyniosło 2,1% rocznie. Zużycie energii elektrycznej wzrastało nieregularnie, w latach 2007, 2009 i 2012-2013 obniżyło się.

3

Zużycie energii i energii elektrycznej w przeliczeniu na 1 pracującego w sektorze usług [GUS, Efektywność wykorzystania energii w latach 2003-2013]

W polityce energetycznej Polski założono poziomy oszczędności, które powinny osiągnąć  poszczególne sektory gospodarki do roku 2030. Dla sektora usług wskaźnik procentowy jest największy i wynosi docelowo 4,7%.

Oszczędności energii końcowej zakładane w prognozie zapotrzebowania na energię w Polityce Energetycznej Polski do 2030 roku
[Agencja Rynku Energii, Aktualizacja Prognozy zapotrzebowania na paliwa i energię do roku 2030]

4

Ustawa o efektywności energetycznej nakłada obowiązki w zakresie poprawy efektywności przede wszystkim na duże przedsiębiorstwa, pozostawiając sektor MŚP [małych i średnich przedsiębiorstw] poza bezpośrednim ustawodawstwem.  Jednak to te przedsiębiorstwa wymagają przede wszystkim wsparcia, bowiem dla wielu ich właścicieli koszty energii stanowią znaczna część ich kosztów prowadzenia biznesu.

Badanie przeprowadzone przez RWE  [„Świadoma Energia RWE” ] w roku 2012 wykazało, że aż 91 proc. Polaków zatrudnionych w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw stara się na co dzień ograniczać zużycie energii w miejscu pracy – jednak są to na ogół działania podejmowane przez samych pracowników, przenoszące na teren przedsiębiorstwa nawyki domowe i dotyczące na ogół energii elektrycznej  (np. wyłączanie nieużywanych w danej chwili urządzeń i sprzętu, wyłączanie zbędnego w danej chwili oświetlenia, wyłączanie komputerów i monitorów). Jednak znacznie rzadziej podejmowane przez właścicieli firm są działania wymagające inwestycji, te bowiem kojarzą się z koniecznością wykonywania drogich audytów, dużych nakładów i skomplikowanych procedur.

Formą wsparcia dla podejmowanych decyzji jest realizowany od dwóch lat w Polsce, Holandii, Włoszech i Hiszpanii międzynarodowy projekt pod nazwą SME CheckUP.  Jego głównym zadaniem jest pokazanie właścicielom małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) reprezentujących branże gastronomiczną, hotelarską, handlową oraz biura, że oszczędzanie energii jest opłacalne, i nie musi pociągać za sobą wielkich kosztów i skomplikowanych inwestycji.

Branże dla których został przygotowany projekt zostały wytypowane ze względu na znaczne zużycie energii i duży potencjał do wprowadzania oszczędności.  Co warto podkreślić – we wszystkich czterech krajach uczestniczących w projekcie sytuacja tych sektorów w zakresie użytkowania energii jest porównywalna.

Za największych konsumentów energii w wymienionych branżach uważa się sklepy spożywcze. Zużycie energii elektrycznej do napędu urządzeń chłodniczych eksploatowanych w sklepach stanowi ok. 35÷50% ogólnego zużycia energii elektrycznej.  Średnie zużycie energii elektrycznej w sklepach  jest znacznie większe niż w innych obiektach, co jest spowodowane znacznym zapotrzebowaniem na energię elektryczną do chłodzenia produktów żywnościowych, intensywnego oświetlenia, wentylacji mechanicznej i klimatyzacji pomieszczeń. Ponadto obiekty handlowe są z reguły eksploatowane przez długi czas w ciągu doby, jak też przez wiele dni, również tych  wolnych od pracy.

Wyniki badań zużycia energii w sklepach spożywczych zlokalizowanych w Warszawie na tle innych obiektów publicznych

5

przy czym struktura tego zużycia wygląda następująco:

6

Równie wysoko jeżeli chodzi o zużycie energii plasuje się sektor hotelarski. Tu też „winna” jest specyfika obiektu.  Hotel działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, co więcej przez cały ten czas musi być przygotowany na przyjęcie gości. W związku z tym hotele są zmuszone utrzymywać stałą temperaturę w obiekcie. Co więcej nie mają one co liczyć na to, że gość korzystający z obiektu będzie obniżał temperaturę do przykładowo 18 stopni C każdorazowo opuszczając pokój. Może się również zdarzyć, że nasz gość w obiekcie pojawi się o 2 w nocy i też musi mieć w pokoju ciepło. Drugą kwestią wpływającą na opłaty za energię jest ogólny stan techniczny budynku i system ogrzewania, z którego obiekt korzysta.

Struktura zużycia energii w typowym, średniej wielkości hotelu (ok. 100 miejsc noclegowych) przedstawiona jest na wykresie poniżej.

7

Jak widać z przedstawionych wykresów typów zużycia energii w tych przedsiębiorstwach jest wiele, zatem możliwości zmniejszania tego zużycia jest również cała gama.  Problemem pozostaje oczywiście ich wybór, w taki sposób aby otrzymane efekty były jak największe, przy jak najmniejszych nakładach.

Projekt SMECHeckUP daje właścicielowi przedsiębiorstwa odpowiedź na pytanie jakie działania może i powinien podjąć w swoim przedsiębiorstwie, aby obniżyć zużycie energii , a tym samym zmniejszyć koszty jego funkcjonowania.  Opracowany w ramach projektu Kalkulator SME pozwala łatwo porównać zużycie energii w danym przedsiębiorstwie z podobnymi przedsiębiorstwami reprezentującymi tą samą branżę.  Jest on na tyle przyjazny dla użytkownika, że taką ocenę (skan) może wykonać sam właściciel nie uciekając się do drogich często usług konsultantów.

W opracowanym po wykonaniu oceny raporcie właściciel oprócz wspomnianej wyżej informacji dotyczącej poziomu zużycia energii w podziale  na poszczególne kierunki zużycia (m.in. ogrzewanie, ciepła woda, oświetlenie, wentylacja wyposażenie biura, kuchni) dostaje również informacje jakie działania w jego przedsiębiorstwie  mogą być zrealizowane, gdzie szukać wiarygodnych dostawców usług i sprzętu, ile takie działania mogą kosztować i jakiego efektu można się spodziewać po ich wdrożeniu.

Kalkulator jest dostępny bezpłatnie on-line i wymaga tylko zarejestrowania się na stronie projektu  www.energychekup.eu.

 

Konfederacja Lewiatan

 

Codziennie rozpisywane są nowe konkursy dla przedsiębiorców, chcących ubiegać się o unijne wsparcie. Niektóre zaś z konkursów dobiegają już końca. Ci, którzy chcieliby z nich skorzystać, muszą przyspieszyć prace.

Do roku 2020 Polska ma otrzymać z Unii Europejskiej 82,5 mld euro, czyli – wg obecnego kursu – ponad 357 mld zł. Wcześniej trwały prace przygotowawcze, ale w tym roku karuzela z konkursami na unijne wsparcie rozkręciła się na dobre. Ci, którzy chcieliby skorzystać z funduszy, muszą pilnie uważać, aby się nie spóźnić. Zwłaszcza, że wiele konkursów ogłaszanych jest na szczeblu wojewódzkim. Przedsiębiorcy, chcący skorzystać z dotacji UE, mogą szukać informacji na ich temat na stronach poszczególnych urzędów wojewódzkich albo zgłosić się do Centrum Dotacji UE Idea Banku, gdzie mogą uzyskać i informacje, i wsparcie merytoryczne.

Konkurs zaraz się skończy

Już 2 września kończy się nabór wniosków w konkursie na dofinansowanie inwestycji w odnawialne źródła energii w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego, organizowanym przez urząd marszałkowski województwa łódzkiego (Poddziałanie 4.1.2 Odnawialne źródła energii) . O pieniądze mogą się starać przedsiębiorcy, ale także spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe albo samorządy. Do podziału jest ponad 88 mln zł, zaś maksymalny poziom dofinansowania możliwego do wzięcia w tym konkursie to 85% kosztów.

Z dofinansowania mogą skorzystać przedsiębiorcy – oraz inne podmioty – zamierzający zbudować, przebudować lub zmodernizować infrastrukturę do produkcji oraz dystrybucji energii elektrycznej, pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Wsparcie będzie udzielane także podmiotom, które chcą zbudować lub zmodernizować urządzenia i systemy do produkcji i dystrybucji energii cieplnej.

Na wsparcie mogą liczyć przedsiębiorcy, którzy budują lub modernizują elektrownie wodne (o łącznej maksymalnej mocy zainstalowanej nie większej niż 5 MWe) oraz wiatrowe (do 5 MWe), instalacje słoneczne (do 2 MWe/MWth). Wsparcie może także dotyczyć instalacji do produkcji ciepła oparte na energii geotermalnej (do 2 MWth), biogazie (do 1 MWe) oraz wykorzystujące spalanie biomasy (znowu do 5 MWth/MWe). Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w styczniu przyszłego roku.

Szansa dla energooszczędnych

To niejedyny trwający właśnie konkurs na dofinansowanie inwestycji w modernizację instalacji pod kątem wykorzystania odnawialnych źródeł energii ewentualnie poprawy efektywności energetycznej systemów wykorzystywanych przez przedsiębiorców.

Za dwa tygodnie – 9 września – kończy się konkurs, ogłoszony przez zarząd województwa świętokrzyskiego a skierowany do prowadzących firmy. Dofinansowanie ma pochodzić ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego (działanie 3.2 Efektywność energetyczna i odnawialne źródła energii w przedsiębiorstwach). Do podziału jest 40 mln zł, a maksymalny poziom dofinansowania to 80%.

O wsparcie mogą ubiegać się wyłącznie mikroprzedsiębiorstwa oraz małe i średnie firmy. Celem inwestycji, które mogą skorzystać z dofinansowania, ma być poprawa efektywności energetycznej tych firm z uwzględnieniem odnawialnych źródeł energii, aby doprowadzić do mniejszego zużycia wody, prądu i energii cieplnej. Chodzi o modernizację linii produkcyjnych, budynków, wprowadzenie bardziej efektywnych energetycznie technologii produkcji czy też bardziej energooszczędnych metod produkowania i użytkowania energii. Przy czym Preferowane będą projekty zwiększające efektywność energetyczną powyżej 60%, natomiast projekty z zakresu modernizacji energetycznej zwiększające efektywność energetyczną poniżej 25% nie będą kwalifikowały się do dofinansowania.

Dolny Śląsk także chce poprawy efektywności energetycznej

Trwa także inny konkurs, w którym można zdobyć środki na poprawę efektywności energetycznej – tym razem w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego (działanie 3.2 Efektywność energetyczna w MSP). Został ogłoszony przez Dolnośląską Instytucję Pośredniczącą wraz z zarządem woj. dolnośląskiego. W tym przypadku do wzięcia jest łącznie 20,3 mln zł, zaś maksymalny poziom dofinansowania to od 65 do 70% wydatków kwalifikowanych.

Ten konkurs jest skierowany do szerszego grona, gdyż poza sektorem MŚP (czyli – jak wyżej – mikrofirmy, małe i średnie firmy) mogą wziąć w nim udział grupy producenckie oraz przedsiębiorstwa z udziałem samorządów. Celem inwestycji, która może liczyć na dofinansowanie, jest modernizacja energetyczna obiektów, w tym wymiana lub modernizacja źródła energii, mająca na celu zwiększenie efektywności energetycznej, zastosowanie technologii zwiększających efektywność energetyczną w firmach (wraz z modernizacją linii produkcyjnych pod tym kątem) oraz umożliwiających odzyskiwania ciepła odpadowego. Nabór wniosków ma potrwać do 21 września tego roku.

 

Marek Siudaj, Tax Care

Wypowiedź: Marek Wadowski, wiceprezes zarządu do spraw finansów w Tauron Polska Energia

Rok 2016 rozpoczął się dla rynku energii lekkim spadkiem. Największy wpływ na osiągnięte rezultaty miała nadpodaż i wynikające z niej bardzo niskie ceny węgla, niższe ceny i wolumeny sprzedaży energii oraz wyższe koszty dotyczące emisji CO2.

– W 2016 roku nie ma już tak dużych ilości uprawnień do darmowej emisji CO2, w porównaniu z 2015 rokiem. Drugim bardzo istotnym czynnikiem jest trudny rynek zarówno jeśli chodzi o energię elektryczną jak i węgiel kamienny. Ceny miałów energetycznych, które są naszym podstawowym produktem były niższe o 16%– mówi newsrm.tv

Duży wpływ na zużycie, a co za tym idzie na ceny węgla ma globalna polityka klimatyczna, propagująca odchodzenie od węgla jako surowca energetycznego.

 

źródło: Newsrm.tv

Komisja Europejska podjęła decyzję o przeznaczeniu 187,5 mln euro na budowę bałtyckiego konektora gazowego między Finlandią a Estonią, który połączy Finlandię z rynkiem gazu i przyczyni się do rozwoju tego rynku w Europie.

Cześć lądowa gazociągu będzie liczyć około 70 km, z czego 22 km w Finlandii i 47 km w Estonii. Część podmorska będzie mieć długość około 82 km. Gazociąg będzie prowadził od fińskiego Inkoo do estońskiego miasta portowego Paldiski.

Bałtycki konektor gazowy (Balticconector) to jeden z projektów, realizowanych w ramach unii energetycznej, która wśród wyznaczonych celów ma między innymi uniezależnienie krajów UE od dostaw gazu z Rosji, zakończenie izolacji rynku gazowego północno-wschodniej Europy i rozwój  rynku energii w regionie Bałtyku.

Zróżnicowanie źródeł energii i dróg przesyłu oraz zjednoczenie rynków energii jest nadrzędnym celem unii energetycznej. To klucz do zapewnienia bezpiecznych, przystępnych i zrównoważonych dostaw energii dla wszystkich mieszkańców UE. Bałtycki konektor gazowy to kontynuacja działań, zapoczątkowanych przez Gazociąg Polska-Litwa” – oświadczył komisarz ds. polityki klimatycznej i energii Miguel Arias Canete.

Środki unijne przeznaczone na inwestycje mają pokryć 75 procent kosztów i pochodzą z funduszu Łącząc Europę. Gazociąg zostanie zbudowany wspólnie przez fińską spółkę państwową Baltic Connector Oy oraz estońską Elering AS.

Konektor ma być gotowy do użytku do grudnia 2019 r.

Źródło: www.goodnewsfinland.com, balticconnector.fi

SPCC

Komisja Europejska potwierdza, że polski system wsparcia energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych w formie świadectw pochodzenia jest zgodny z unijnym prawem pomocy publicznej

W dniu 2 sierpnia 2016 r. Komisja Europejska wydała decyzję potwierdzającą, że polski system świadectw pochodzenia dla energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych właściwie wspierał realizację unijnych celów klimatycznych oraz nie prowadził do zakłóceń konkurencji na unijnym rynku wewnętrznym.

Decyzja Komisji Europejskiej rozwiewa szereg wątpliwości biznesowych w sektorze energetycznym i potwierdza poprawność stosowanego dotychczas systemu wsparcia dla źródeł odnawialnych – mówi Remigiusz Nowakowski , Prezes Zarządu TAURON Polska Energia i  wiceprezes PKEE.

Komisja zaakceptowała także system ulg dla odbiorców przemysłowych w zakresie ponoszenia kosztów finansowania systemu wsparcia OZE, co pozwala im zachować konkurencyjność względem przedsiębiorców produkcyjnych prowadzących działalność w państwach, w których nie obowiązuje tak restrykcyjna jak w Unii polityka klimatyczna.

System świadectw pochodzenia OZE (zielonych certyfikatów) został wprowadzony w Polsce w 2005 r., aby umożliwić osiągnięcie unijnego udziału energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii do 2020 roku. System polega na przyznawaniu wytwórcom energii odnawialnej prawa do otrzymywania zielonych certyfikatów. Certyfikaty te są następnie przedmiotem obrotu. W ten sposób, oprócz przychodów ze sprzedaży energii, wytwórcy OZE uzyskują dodatkowe środki finansowe, które podnoszą opłacalność wytwarzania energii odnawialnej (ze względu na wysokie koszty wytwarzania, źródła odnawialne nie powstałyby w warunkach rynkowych)..

System zielonych certyfikatów  jest największym instrumentem wsparcia publicznego od momentu akcesji Polski do Unii Europejskiej. Jego skumulowana wartość dla wytwórców w latach 2006-2015 wyniosła około 30 mld złotych, co pozwoliło na zwiększenie mocy zainstalowanej OZE w Polsce z 1 158 MW w 2005 r. do 7 829 MW w 2016 r. (według stanu na 31 marca 2016 r., dane Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki). Wzrost mocy zainstalowanej OZE przełożył się na wzrost produkcji energii elektrycznej w tych źródłach z 3,76 TWh w 2005 r. do 21,08 TWh w 2015 r. (dane Prezesa URE).

Wydana przez Komisję decyzja kończy postępowanie, które trwało niemal trzy lata ze względu na poziom swojego skomplikowania oraz konieczność uwzględnienia wielu aspektów prawa unijnego, w szczególności z zakresu pomocy publicznej, funkcjonowania rynku energii oraz ochrony środowiska.

Strona polska była reprezentowana przez Ministerstwo Energii oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, które merytorycznie wspierał Polski Komitet Energii Elektrycznej. Potwierdzając zgodność systemu zielonych certyfikatów z regułami dopuszczalności pomocy publicznej na ochronę środowiska oraz cele związane z energią, Komisją odrzuciła zarazem skargi złożone między innymi przez Client Earth oraz Greenpeace.

Obecnie świadectwa pochodzenia są wydawane istniejącym instalacjom. Wytwórcy OZE mogli bowiem nabyć prawo do otrzymywania zielonych certyfikatów, jeżeli uruchomili instalację wytwarzającą energię elektryczną przed dniem 1 lipca 2016 r.

Nowe instalacje OZE będą mogły skorzystać ze wsparcia w ramach systemu aukcyjnego ustanowionego na podstawie ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Energii, pierwsza aukcja ma zostać zorganizowana przed końcem 2016 r. Nowy system wsparcia OZE jest obecnie przedmiotem analizy ze strony Komisji Europejskiej.

Wynik decyzji Komisji Europejskiej to bardzo dobra wiadomość i sukces, zarówno polskiej administracji, jak i  PKEE jako podmiotu wspierającego. Szczęśliwie nie doszło do sytuacji, w której polski mechanizm zostałby podważony przez instytucje unijne – konkluduje Monika Morawiecka, członek Rady Zarządzającej PKEE i dyrektor Departamentu Strategii PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

 

PKEE

PGE Polska Grupa Energetyczna i Politechnika Lubelska zawarły porozumienie o współpracy w obszarze kształcenia i badań naukowo-dydaktycznych. To część szeroko zakrojonego programu PGE mającego na celu wspieranie edukacji przyszłych kadr sektora energetyki.

Podpisując porozumienie PGE i Politechnika Lubelska wyszły naprzeciw potrzebie stworzenia jak najlepszych warunków zdobywania wiedzy i umiejętności przez studentów i kadry naukowe uczelni. Celem współpracy jest pozyskiwanie wykwalifikowanych kadr inżynierskich dla PGE oraz wykorzystanie potencjału naukowo-badawczego Politechniki Lubelskiej, a także możliwości uczelni w zakresie wprowadzania innowacyjnych rozwiązań technicznych w obszarze energetyki.

 W ramach zainicjowanej współpracy studenci Politechniki Lubelskiej będą mogli podejmować praktyki i staże w PGE, będą również na bieżąco informowani o możliwościach zatrudnienia w Grupie. PGE będzie uczestniczyć w organizowanych przez Politechnikę targach pracy. Spółka będzie miała także możliwość przedstawienia wniosków w zakresie programów nauczania na wybranych kierunkach kształcenia i poszczególnych specjalnościach prowadzonych przez Politechnikę. Grupa PGE będzie wspierać również przedsięwzięcia Politechniki dotyczące kształcenia, m.in. konkursy na najlepsze prace dyplomowe na wszystkich szczeblach, nowe formy kształcenia oraz studia podyplomowe.

PGE i Politechnika Lubelska chcą skupić się przede wszystkim na badaniach naukowych nakierowanych na bezpośrednie zastosowanie ich w gospodarce. Strony porozumienia współpracować będą przy upowszechnianiu, promowaniu i popularyzowaniu osiągnięć naukowych, a studenci będą mogli uczestniczyć w konferencjach, sympozjach i prezentacjach organizowanych przez PGE. Przedstawiciele PGE będą także brali udział w organizowanych przez Politechnikę spotkaniach biznesowych i naukowo-badawczych, których tematem przewodnim będzie rozwój innowacyjnych rozwiązań w sektorze energetycznym.

Grupa PGE, jako lider rynku energetycznego w Polsce,  świadomie uczestniczy w tworzeniu zaplecza kompetentnej kadry przyszłych pracowników sektora energetycznego. Angażujemy się w programy naukowe skierowane do studentów wyselekcjonowanych uczelni technicznych.  Branży energetycznej w przyszłości zagraża luka pokoleniowa, więc zainteresowanie najlepszych studentów pracą  w energetyce jest szczególnie istotne – mówi Henryk Baranowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Jednym z takich projektów był uruchomiony w czerwcu 2016 roku program stażowy #Energiadlaprzyszłości, realizowany pod auspicjami Ministerstwa Energii, a dedykowany właśnie studentom wybranych uczelni, którzy w przyszłości mogą zasilić kadrę Grupy PGE. Program realizowany jest wspólnie z liderami rynku energetycznego w Polsce: PKN Orlen oraz PGNIG. Jest on skierowany do najbardziej utalentowanych studentów i absolwentów kierunków studiów ważnych z punktu widzenia rozwoju polskiego sektora energetycznego.

Oprócz Politechniki Lubelskiej Grupa PGE posiada podpisane porozumienia o współpracy  z kilkunastoma uczelniami na terenie całej Polski, głównie w obszarach: górnictwo, energetyka, elektryka, elektrotechnika, ciepłownictwo, ochrona środowiska, ekonomia i rachunkowość, prawo, zarządzanie. Są to m.in. Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie, Politechnika Łódzka, Politechnika Lubelska, Politechnika Wrocławska, Politechnika Gdańska, Politechnika Warszawska, Politechnika Opolska,  Politechnika Rzeszowska, Akademia Morską  w Szczecinie i Akademia Morska w Gdyni.

 

PGE

W połowie lipca br. weszła w życie ustawa z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (Dz.U. 2016 nr 0 poz. 961), zwana ustawą odległościową, mająca istotne znaczenie nie tylko dla branży OZE, ale również dla deweloperów mieszkaniowych. Akt prawny, szeroko w ostatnich miesiącach komentowany, określa warunki budowy oraz lokalizacji elektrowni wiatrowych w sąsiedztwie istniejącej albo planowanej zabudowy mieszkaniowej. W ostatecznym brzemieniu ustalono minimalną odległość elektrowni wiatrowej od budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa oraz budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa od elektrowni wiatrowej, na poziomie dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej, mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowli. Przebudowa, nadbudowa, rozbudowa, remont, montaż lub odbudowa ww. budynków nie rodzi obowiązku zachowania 10-krotnej odległości. Przepisy ustawy nie dotyczą mikroinstalacji, lecz jedynie większych instalacji powyżej 40 kW.

Wprowadzenie tak szczegółowych zapisów odległościowych w akcie prawnym o randze ustawy może dziwić. W krajach takich jak Niemcy, Francja, Austria czy Włochy doprecyzowanie odległości odbywa się na szczeblu lokalnym lub regionalnym, zaś w aktach prawnych o wyższej randze zawarte są jedynie odniesienia do dopuszczalnych poziomów hałasu. Jednocześnie, średnie odległości elektrowni wiatrowych od zabudowy mieszkaniowej w ww. krajach niejednokrotnie mieszczą się w przedziale 500-1000 m, co czyni polskie prawodawstwo wyjątkowo restrykcyjnym na ich tle. W wymienionych krajach usytuowanie względem siebie elektrowni wiatrowych oraz zabudowy mieszkaniowej uzależnione jest także od prędkości wiatru lub średnicy wirnika.

Odległość elektrowni od zabudowy mieszkaniowej w Polsce realnie sięgać może nawet 1,5-2 km. Tymczasem, przeciętnym poziomem dźwięku, który nie przeszkadza większości osób sąsiadujących z farmami wiatrowymi, jest poziom ok. 40 dBA, zazwyczaj zachowywany już w odległości ok. 500-600 metrów od turbiny. Jest to poziom hałasu nocnego dopuszczalnego przez Światową Organizację Zdrowia.

Zgodnie ze stanowiskiem wiceministra zdrowia  Krzysztofa Łandy[1]: „(…) infradźwięki generowane przez turbiny wiatrowe z racji poziomów ciśnienia akustycznego niższych od progu percepcji słuchowej nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i samopoczucia ludzi mieszkających w ich sąsiedztwie”. Problemem dla części osób może być jedynie hałas słyszalny, generujący pośrednio reakcje stresowe. Godnym zauważenia jest, iż polskie prawo nie określa minimalnych odległości zabudowy mieszkaniowej od urządzeń innych niż elektrownie wiatrowe. Pomimo wzrostu liczby inwestycji w zakresie dużych elektrowni wiatrowych, sytuacje, w których wymienione czynniki zagrażałyby bezpieczeństwu ludzi zamieszkujących w pobliżu zabudowy mieszkaniowej, pozostają marginalne. Wysokie wymagania techniczne, jakim sprostać muszą elektrownie wiatrowe, dodatkowo przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa.

Polski Związek Firm Deweloperskich postulował eliminację przepisów określających odległość od zabudowy mieszkaniowej albo  jej zmniejszenie do max. trzykrotności wysokości elektrowni wiatrowej. Zdaniem PZFD, wskazana w ustawie odległość może doprowadzić do częściowego paraliżu inwestycyjnego w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Obowiązującą kraje członkowskie UE jest Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, z którą polskie przepisy powinny pozostawać w zgodzie. Jeszcze na etapie obrad w Sejmie część środowisk apelowała o sprawdzenie, czy stworzony projekt ustawy nie stoi w opozycji z prawem europejskim, zapisy budziły również wątpliwości co do ich konstytucyjności.

Nowe regulacje rodzą istotne ograniczenia dla właściciela nieruchomości znajdującej się w pobliżu elektrowni wiatrowej, uniemożliwiając mu swobodne rozporządzanie swoim gruntem. W tym świetle zapisy ustawy naruszają prawo własności. Zgodnie z nowymi przepisami, nie ma możliwości wzniesienia zabudowy mieszkaniowej także w sytuacji, gdy właściciel nieruchomości jest świadomy narażenia na infradźwięki, hałas słyszalny lub migotanie świateł. Zapisy takie przyczynić się mogą do zmniejszenia liczby inwestycji mieszkaniowych. Postulat, by pozostawić swobodę oceny i decyzji co do zamieszkania w sąsiedztwie elektrowni samym właścicielom oraz użytkownikom wieczystym gruntów, został – na etapie prac nad ustawą – odrzucony.

Kolejną negatywną konsekwencją jest spodziewane obniżenie wartości gruntów objętych obostrzeniami dotyczącymi minimalnej odległości nowej zabudowy mieszkaniowej względem istniejących elektrowni wiatrowych. Ustawa nie przewiduje odszkodowań dla właścicieli oraz użytkowników wieczystych ww. nieruchomości, prawa do odszkodowania z tego tytułu nie można także wywieść z ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych wprowadziła również ważne dla inwestorów oraz właścicieli gruntów przepisy przejściowe. Wskazują one, że pozwolenia na budowę oraz decyzje o warunkach zabudowy dotyczące budownictwa mieszkaniowego, wydane przed dniem wejścia w życie ustawy, zachowują moc. Oznacza to, że regulacja nie wpłynie na te z nich, które zostały wydane przed połową lipca br. Korzystny dla deweloperów jest również zapis, że wszczęte i niezakończone do dnia wejścia w życie ustawy postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę będą prowadzone na podstawie przepisów dotychczasowych. W odniesieniu do decyzji o warunkach zabudowy (zarówno wszczętych i niezakończonych do dnia wejścia w życie ustawy, jak i wszczętych po dniu wejścia w życie ustawy) wprowadzone zostały jednak ograniczenia – postępowania prowadzone będą na podstawie dotychczasowych przepisów przez 36 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Planując inwestycje mieszkaniowe w pobliżu elektrowni wiatrowych, deweloperzy mieszkaniowi muszą zwrócić szczególną uwagę na ramy czasowe inwestycji, ustawa nie przewiduje bowiem przepisów przedłużających 3-letni okres przejściowy, nawet jeśli inwestor nie zmieści się w przewidzianym terminie nie ze swojej winy.

Przepisy unijne wymagają, aby w 2020 r. minimum 15% zużytej w Polsce energii w sektorach elektroenergetycznym, ciepłowniczym oraz transportowym pochodziło z OZE. Odsetek ten, wg Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej, wynosi aktualnie w Polsce ok. 12%[2]. Przedstawiciele rządu zapewniają jednocześnie, że zmiany w ustawach dotyczących OZE nie zahamują tempa realizacji unijnego celu. Przeciwnego zdania są przedstawiciele opozycji oraz środowiska OZE. Wydaje się prawdopodobne zarówno zahamowanie rozwoju energetyki wiatrowej, jak również negatywny wpływ nowych regulacji dla sektora deweloperskiego. Zapisy ustawowe wprowadzające odległości na poziomie dziesięciokrotności mogą być nieadekwatne do celów, które mają być osiągnięte za ich pomocą, a częściowo mogą przyczynić się do zahamowania rozwoju inwestycji mieszkaniowych. Dodatkowo, brak publicznych danych na temat awaryjności elektrowni wiatrowych w Polsce stawia pod znakiem zapytania celowość wprowadzania tak restrykcyjnych przepisów.

 

 

[1] http://wysokienapiecie.pl

[2] http://odnawialnezrodlaenergii.pl

 

Joanna Komorowska
Analityk Rynku Nieruchomości, Koordynator Projektów Zewnętrznych
Centrum AMRON

Popieramy działania Unii Europejskiej na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa dostaw gazu, gdyż leżą one w interesie konsumentów oraz przedsiębiorstw i są  kluczowym elementem strategii budowania unii energetycznej. Dla Polski, uzależnionej w ok. 70 proc. od importu gazu,  jest to szczególnie ważne – napisała Konfederacja Lewiatan w uwagach do nowego unijnego rozporządzenia  w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego przedstawionego w ramach tzw. Pakietu zimowego 2016.

– Opowiadamy się za wzmocnieniem mechanizmów współpracy pomiędzy państwami, w tym utworzenie grup regionalnych opartych na jasnych i niedyskryminujących kryteriach oraz przygotowanie różnego typu regionalnych dokumentów planistycznych, oceny ryzyka, planów działań zapobiegawczych i planów na wypadek sytuacji nadzwyczajnych.  Plany na wypadek sytuacji nadzwyczajnych, oceny ryzyka powinny być przygotowywane na poziomie krajowym i stanowić podstawę do opracowania dokumentów na poziomie regionalnym – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

  • Wskazane jest włączenie Polski do Regionu Środkowo-Wschodniego wraz z Niemcami, przez wzgląd na istnienie fizycznych połączeń Polski z krajami tego regionu poprzez bezpośrednie połączenia międzysystemowe, ale również ze względu na planowane w perspektywie kilkuletniej nowe połączenia pomiędzy tymi krajami.
  • Błędem jest całkowita rezygnacja z Krajowych Planów i Krajowych Ocen Ryzyka na rzecz dokumentów sporządzanych na szczeblu regionalnym. Proponowane rozwiązania są niezgodne z zasadą subsydiarności poprzez pomijanie, bez uzasadnienia, szczebla krajowego.
  • Nieuzasadnione są szerokie kompetencje KE do zmieniania planów, czy rewizji katalogu środków nierynkowych uprzednio przyjętych przez państwo członkowskie. Taka sytuacja może przysparzać znacznych problemów krajom przy późniejszym reagowaniu w sytuacjach kryzysowych.
  • Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie mechanizmu uzgadniania przez konkurujące strony zasad dostępu do ograniczonych przepustowości w stanach kryzysowych oraz przyznanie KE głosu decydującego w przypadku braku możliwości osiągnięcia przez państwa

Solidarność

Ważną zasadą, którą wprowadzają akty prawne Pakietu zimowego 2016, jest zasada solidarności, na mocy której dostawy z krajów sąsiadujących pozwolą na utrzymanie ciągłości dostaw gazu do odbiorców chronionych w kraju, który znalazł się w sytuacji kryzysowej.

– Właściwe działanie mechanizmów solidarnościowych wymaga harmonizacji definicji i katalogu odbiorców chronionych co najmniej na poziomie regionalnym (przy pożądanej definicji na poziomie europejskim).

 Transparentność umów – wymiana informacji

Projekt rozporządzenia wprowadza propozycję zwiększenia przejrzystości kontraktów handlowych pomiędzy przedsiębiorcami. Taka przejrzystość powinna dotyczyć wszystkich umów handlowych, zgodnie z konkluzją Rady Europejskiej z marca 2015.

  • Potrzebne jest zdecydowane wzmocnienie procedur ochrony przekazywanych informacji niejawnych przed osobami trzecimi oraz stosowne przeszkolenie personelu KE, aby wyeliminować możliwość przedostania się informacji w niepowołane ręce. Obecne zapisy nie gwarantują takiej ochrony.
  • Pracodawcy proponują wprowadzenie okresu przejściowego przy implementacji propozycji Komisji Europejskiej ograniczającej obowiązek transparentności umów handlowych jedynie do tych spółek, które sprowadzają od jednego dostawcy z kraju trzeciego więcej niż 40 proc. rocznej konsumpcji gazu danego kraju członkowskiego. Wprowadzenie progu 40 proc. praktycznie oznacza, że mechanizmowi podlegać będą tylko spółki z krajów Europy Wschodniej, co ma wymiar dyskryminacyjny i może naruszać zaufanie pomiędzy starymi a nowymi państwami członkowskimi. Z tego powodu postulujemy wprowadzenie okresu przejściowego, – na przykład najbliższych 5 – 10 lat, w którym powyższy  próg zostałby obniżony do 25%.

Współpraca ze stronami Wspólnoty Energetycznej

  • Przedsiębiorcy popierają objęcie państw Wspólnoty Energetycznej unijnym systemem bezpieczeństwa dostaw gazu, z tym zastrzeżeniem, że wsparcie to nie powinno być bezwarunkowe. Musi być uzależnione od należytej implementacji przez te państwa prawnego dorobku wspólnotowego w zakresie energii i gazu oraz faktycznego stosowania tych przepisów w praktyce.

 

Konfederacja Lewiatan

 

Eksperci

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

AKTUALNOŚCI

Zniesienie limitu ZUS od 1 stycznia 2020 – znowu prawdopodobne

12 listopada 2019 r. do Sejmu trafił projekt ustawy, przewidującej zniesienie górnego limitu składek...

Wielka kradzież danych osobowych. Uważaj, żeby nie spłacać cudzego kredytu!

W ciągu kilkunastu dni dane osobowe kilkuset tysięcy osób trafiły w niepowołane ręce na skutek rażąc...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj mini-prenumeratę magazynu „Personel i ZarządzanieR

Zapraszamy do udziału w konkursie współorganizowanym przez BiznesTubę oraz Infor.pl. PYTANIE KONKURS...

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...