czwartek, Marzec 21, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Pracodawcy RP"

Pracodawcy RP

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) wskazują, że PPK stanowią dobrowolną formę oszczędzania – pracownik może w każdej chwili zrezygnować z dalszych wpłat. W przeciwieństwie do systemu OFE, ZUS nie jest zaangażowany w pobór składki związanej z PPK ani wypłatę świadczeń.

Ponadto przewidziana została ustawowa gwarancja prywatnego statusu środków zgromadzonych w PPK, zawarta w art. 3 ust. 2 ustawy o PPK. W przepisie tym stwierdzono wprost, że środki gromadzone w PPK stanowią prywatną własność ich uczestników. Oznacza to, że w przeciwieństwie do OFE, nie istnieje na gruncie prawnym jakakolwiek podstawa do kwestionowania prywatności środków w pracowniczych planach kapitałowych.

Pracownicze plany kapitałowe są całkowicie odmienne od OFE. Wpłata na PPK ma charakter dodatkowej składki i nie stanowi w jakimkolwiek stopniu elementu powszechnego, obligatoryjnego systemu emerytalnego. Środki z PPK mogą zostać wycofane w dowolnym momencie przez oszczędzającego – istnieją jedynie zachęty podatkowe motywujące do długoterminowej akumulacji aktywów.

Ustawa o PPK – dobre rozwiązania w finansowaniu składek i prowadzeniu PPE

„Organizacja Pracodawcy RP wystosowała apel o ponowne podjęcie prac w ramach Rady Dialogu Społecznego nad pracowniczymi planami kapitałowymi w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony ich środków. Powołuje się na przejęcie części środków OFE w 2014 r. – jako przykład świadczący o potrzebie takich działań. Podobną opinię wyraziło Forum Związków Zawodowych. Nie można jednak zgodzić się z przedstawioną argumentacją w tej sprawie. Ponowne podjęcie prac w Radzie Dialogu Społecznego w proponowanym zakresie jest bezprzedmiotowe. Po pierwsze, kwestie te zostały już dawno omówione i uzgodnione w ramach prac nad projektem ustawy o PPK w RDS. Po drugie, nie istnieje możliwość zapisania w ustawie o pracowniczych planach kapitałowych silniejszej gwarancji prywatności środków uczestników PPK od tej, która została już uwzględniona. Tematem rzeczywiście wymagającym dyskusji jest natomiast zapewnienie jednoznacznego uregulowania statusu prawnego 160 mld zł środków, które pozostają w OFE – np. przez przekształcenie ich w element III filaru systemu emerytalnego oraz wyeliminowanie tzw. mechanizmu suwaka. Ustawa o pracowniczych planach kapitałowych była przedmiotem intensywnych prac Zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego. Konsultacje w tej formule były prowadzone od lutego do lipca, na konferencji uzgodnieniowej rozpatrzono 1081 propozycji zmian w ustawie, a ok. 75% uwag zgłoszonych przez partnerów społecznych do projektu ustawy zostało rozpatrzonych pozytywnie. W toku konsultacji z Radą Dialogu Społecznego była omawiana kwestia ochrony prywatnego statusu środków PPK oraz zgłaszano propozycje w tym zakresie, które zostały przyjęte przez projektodawców. W lipcu br. zostało przyjęte pozytywne wspólne stanowisko partnerów społecznych – w tym Pracodawców RP oraz FZZ – w sprawie ustawy o PPK. W pkt. 5 tego stanowiska czytamy: ‘Zagwarantowanie explicite – zgodnie z art. 3 ust. 2 projektowanej ustawy – prywatnego statusu środków zgromadzonych w PPK powinno wzmocnić zaufanie do tworzonego systemu.’ Oznacza to, że sygnatariusze stanowiska uznali gwarancje prywatności środków w pracowniczych planach kapitałowych za adekwatne” – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

Status prawny środków w OFE jest zupełnie odmienny od tego, jaki będą miały aktywa PPK. Przede wszystkim, otwarte fundusze emerytalne stanowią część obowiązkowego, powszechnego systemu emerytalnego. Składki do OFE pochodzą bowiem z wydzielonej części obowiązkowej składki emerytalnej, będącej obligatoryjną daniną o charakterze publicznoprawnym. Uczestnictwo w OFE było do 2014 r. obowiązkowe dla osób urodzonych po 1968 r., zaś obecnie w ramach okien transferowych istnieje możliwość wyboru między ZUS a OFE, lecz nie ma możliwości rezygnacji z opłacania składki w tej części. Emerytury ze środków gromadzonych w OFE wypłacane są przez instytucję państwową – ZUS, a ich aktywa są tam już przenoszone stopniowo poczynając od momentu, w którym pozostaje 10 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego. Nie ma ponadto jakiejkolwiek możliwości wycofania środków z OFE przez członka przed przejściem na emeryturę, choć w razie śmierci podlegają one dziedziczeniu. Powyższa sytuacja doprowadziła do powstania sporu prawnego co do tego, w jakim stopniu aktywa OFE stanowią prywatną własność ich członków, co zostało wykorzystane jako argument za przejęciem i umorzeniem ich części obligacyjnej.

Źródło: mat. prasowy FFP

Rozmowa z dr. Jakubem Jasińskim, zastępcą dyrektora Centrum Monitoringu Legislacji Pracodawców RP, współodpowiedzialnego za tworzenie merytoryczne programu Open Eyes Economy Summit.

Dr Jakub Jasiński to ekonomista, przez wiele lat związany z administracją – m.in. z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwem Spraw Zagranicznych, Kancelarią Prezydenta RP. Wcześniej pracował także jako dziennikarz ekonomiczny dziennika „Rzeczpospolita”. Obecnie adiunkt w Zakładzie Integracji Europejskiej IRWiR PAN oraz Dyrektor Centrum Badań i Analiz Pracodawców RP. 

 Zostali Państwo współorganizatorem wydarzenia OEES. Które z idei/wartości Open Eyes Economy są Państwu najbliższe?

– Idea Open Eyes Economy pokazuje ekonomię i gospodarowanie, jako naukę o wartościach. Powinna być ona fundamentem w gospodarce rzeczywistej, a nie gospodarce, z którą – niestety – mamy do czynienia na co dzień, czyli tzw. w gospodarce wirtualnej. Nie mówię tutaj o technologiach czy wszystkim tym, co się wiąże z cyber- i e-gospodarką, ale raczej o tym wszystkim, od czego odeszliśmy na rzecz polityki ceny i zysku za wszelką cenę. Stąd my Pracodawcy RP, jako Ci którzy zajmują się kwestiami gospodarki i pracy, od zeszłego roku jesteśmy czynnie zaangażowani w Open Eyes Economy Summit. Zadbaliśmy o dwa bloki tematyczne: człowiek–praca oraz firma–idea. Uznaliśmy, że warto spojrzeć na biznes pod nieco innym kątem.

OEES naświetla wiele ważkich problemów, także problemów polskiego biznesu. Czy mają Państwo także w tym swój udział?
Naszą misją jest dbanie o interes pracodawców i firm zrzeszonych, ale i generalnie kondycji polskiej gospodarki. Z jednej strony patrzymy rządowi na ręce, a z drugiej jesteśmy przeciwwagą do związków zawodowych. Tak też jest zbudowana Rada Dialogu Społecznego (będąca kontynuacją Komisji Trójstronnej), w której jesteśmy stroną. Zdecydowaliśmy się na udział w Open Eyes Economy Summit, ponieważ jest to kongres który patrzy w przyszłość. I tak jak mówił kiedyś Charles Kettering – amerykański wynalazca: „Interesuje mnie przyszłość, bo w niej zamierzam spędzić resztę życia”, jako Pracodawcy RP staramy się szeroko spoglądać na bieżące problemy, żeby ta przyszłość była lepsza. Nie uciekamy od ważnych tematów, a jedne z najważniejszych uwzględniliśmy w tegorocznym programie OEES.

Open Eyes Economy Summit 2018

Jakie tematy poruszyli Pracodawcy RP podczas Open Eyes Economy Summit?

Dla przykładu, zastanawialiśmy się nad tym, jaka jest rola pracy i wartości pracy w kontekście rozwoju produkcyjnego. I tutaj poruszyliśmy też kwestie rolnicze – mimo, że nie jest to główna domena Pracodawców RP. Dlatego przygotowując program w tym temacie staraliśmy się, aby prelekcje odpowiedziały na pytanie: czy można produkować więcej, zużywając mniej. Skupiliśmy się również na tematach spółek komunalnych, przyszłości rolnictwa czy jakości produkcji. Z drugiej strony, w tym samym bloku tematycznym staraliśmy się poruszyć kwestie związane z emeryturami. Bo problem dotyczy nas wszystkich – mimo, że możemy produkować dużo i równie długo pracować, „na stare lata” z tej emerytury nic nam nie zostanie. Skupiliśmy się także na sesji, w której mówiliśmy o tym, jakie państwo dobrobytu możemy obiecać młodym.

Z innej strony współtworzyliśmy blok tematyczny firma–idea. Uważamy, że dziś ważną kwestią jest rynek pracownika i sytuacja, w której – przy generalnie odczuwalnym braku rąk do pracy – na rynek wchodzą nowe pokolenia. Dlatego padło pytanie, z którym mierzą się menedżerowie, także Ci zrzeszeni w naszej organizacji: jak zarządzać tymi zmiennymi oczekiwaniami pracowników. Wszystko to dlatego, że to, co było ważne dla ludzi 20 lat temu, nie jest już ważne dla tych, którzy na rynek wchodzą dziś.

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

 

Z jakimi bolączkami obecnie zmierzają się polscy przedsiębiorcy?

Firmy nie przychodzą do nas raczej z problemami finansowymi. Jeśli spojrzymy na polskie przedsiębiorstwa, widzimy, że posiadają one kapitał. Problem leży raczej w braku inwestycji. Temu miała pomóc Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju, jednak rezultatów jak na razie nie widać. Mamy więc nadzieję, że to się zmieni, ponieważ samą konsumpcją nie da się stale napędzać gospodarki. Dlatego warto więc stawiać na inwestycje przedsiębiorstw prywatnych, nie tylko na inwestycje publiczne, które po chwilowej stagnacji dotknięte zostały zmianą perspektywy i zwiększoną liczbą dotacji unijnych.

Drugą bolączką jest niezaprzeczalnie rynek pracy, a dokładniej brak rąk do niej. Branża budowlana, ale nie tylko, bardzo cierpi z tego powodu. Staramy się zasypać tę dziurę pracownikami z Ukrainy; widzimy też na polskich ulicach coraz więcej Azjatów czy osób z Bangladeszu i Indii. Szacuje się dziś, że liczba pracowników zagranicznych ma 6 zer. W tym temacie też jesteśmy ciekawi, czy jeśli Niemcy otworzą granice dla przybyszów z Ukrainy, ile z pracowników wyjedzie z Polski i będzie pracować tam na korzystniejszych warunkach. Co wtedy z rynkiem pracy w Polsce? Kim „załatamy” tę wyrwę, która może niebawem powstać?

Zobacz też:

OEES: etyka w biznesie, czyli jakimi wartościami wygramy z konkurencją?

Widzą Państwo jakieś optymalne rozwiązanie?

Mimo, bardzo długiego czasu prosperity nie tylko w Polsce, ale i na świecie, jako Pracodawcy RP uważamy, że jest jeszcze sporo do zrobienia. Przeszliśmy w Polsce bardzo trudny okres transformacji, jednak nadal polskim przedsiębiorcom rzuca się kłody pod nogi. Przygotowujemy w naszej organizacji raporty deregulacyjne, które przedstawiają bolączki polskiego prawa, głównie prawa gospodarczego. Wspomniane raporty pokazują ile ton przepisów dotyczących przedsiębiorców jest produkowanych. Statystyki te są straszne i pokazują, jak źle prawo jest uchwalane przez parlament, szczególnie obecnej kadencji. Przedsiębiorcy chcąc być ze wszystkimi zmianami na bieżąco większość swojego czasu poświęcają na czytanie legislacji, zamiast na prowadzenie i rozwijanie biznesu. Oczywiście nadal ważną bolączką jest zawiły system podatkowy. A jak to ulepszyć? Na pewno ciągłość instytucjonalna popłaca. Uważam, że instytucje należy poprawiać, a nie przewracać do góry nogami. Drugą rzeczą jest dobre stanowienie prawa. W tej kadencji Sejmu mamy wybitne przyspieszenie legislacyjne i szczególnie odczuwają to właśnie przedsiębiorcy. Wiele projektów wchodzi do Sejmu, a przedsiębiorcy nie mogą się nawet wypowiedzieć w danej kwestii. Po miesiącu lub dwóch od wejścia, przepis jest nowelizowany, a my mamy kolejne akty prawne, i tak w kółko.

Podczas wydarzenia mówiono także o wprowadzanych niedawno w życie Pracowniczych Planach Kapitałowych. Jak oceniają Państwo ten program?

Dajemy szansę programowi. Mamy nadzieje, że będzie to program, który z jednej strony zwiększy nasze emerytury, z drugiej strony zwiększy inwestycje. Liczymy także, że PPK nie staną się kolejną skarbonką dla tego lub przyszłych rządów do pobierania pieniędzy z niej, tylko po to, aby zasypywać braki budżetowe. Mamy nadzieje, że Pracownie Plany Kapitałowe będą służyły obywatelom.

Czy OEES to idealna platforma do promocji biznesu?

Proszę zwrócić uwagę na sesję, która trafiła idealnie w punkt i zgromadziła mnóstwo gości. Mówię tutaj o sesji stworzonej przez prof. Hausnera, która dotyczyła uczciwości sektora bankowego. Sesja miała na celu nakłonienie finansistów, aby zasiedli przy okrągłym stole i rozmawiali o nieuczciwych praktykach w sektorze finansowym. Mowa choćby o sprzedawaniu klientom instrumentów, o których bankowcy wiedzą, że są dla klienta dużym ryzykiem. Cała prawda o ich naturze nie jest klientom przedstawiana, a z góry wiadomo, że klient finalnie straci. Profesorowi udało się namówić przedstawicieli kilku banków i instytucji do tego, aby rozmawiali o tym problemie. Muszę przyznać, że taka sesja była jedną z pierwszych w Polsce, która pozwoliła głośno powiedzieć o problemie i działaniach względem klientów. Z drugiej jednak strony promujemy firmy, które tworzą produkty wysokiej jakości, w zgodzie z tradycją i dbające o godziwe zarobki dla ludzi. Takie firmy, m.in. z oznaczeniami fairtrade sprzyjają rozwojowi inkluzyjnemu, a nie ekskluzywnemu.

"Nieodpowiedzialna sprzedaż. Jak przywrócić zaufanie do sektora finansowego?" w rozmowie przy okrągłym stole wzięli…

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

Na koniec, jak ocenia Pan tegoroczne wydarzenie w Krakowie?

OEES od zawsze był organizowany bardzo profesjonalnie, jednak wydaje mi się, że tegoroczny kongres był jeszcze bardziej dopracowany niż rok temu. Zważywszy na to, że organizuje to fundacja Gospodarki i Administracji Publicznej (a więc NGO, a nie firma specjalizująca się w eventach) i pracuje tam sztab młodych ludzi, którzy nie są profesjonalistami (160 wolontariuszy), uważam, że to mistrzostwo świata. W zeszłym roku przekroczyliśmy 2000 osób, w tym roku zarejestrowało się ponad 2500 osób!

Dziękuję za rozmowę

Również serdecznie dziękuję.

Rozmawiała: Magda Strzykalska

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

Open Eyes Economy Summit jest idealną platformą łączącą biznes, ze światem kultury, nauki czy sztuki. W Krakowie, gdzie odbyła się już trzecia edycja wydarzenia, postanowiono na ekonomię wartości, budowanie misji przedsiębiorstw, a także na cenieniu uczciwych zachowań i trosce o dobro środowiska. 

Dobre postawy, etyczne zachowanie oraz dobro ogółu były tym, nad czym pochylili się zaproszeni goście – grono ekonomistów, polityków, ludzi biznesu, nauki, kultury z całego świata. Międzynarodowy format pozwolił na to, aby do Krakowa przybyli znany i cenieni eksperci z niemal każdej dziedziny życia. Dyskutowano o nowym modelu ekonomicznym, który może być receptą na kryzysy gnębiące współczesne społeczeństwa.

Zobacz więcej zdjęć z wydarzenia:

#OEES, czyli Międzynarodowe Forum Ekonomii Wartości po raz kolejny zgromadziło w Krakowie setki gości i prelegentów….

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

Panele dyskusyjne, prelekcje indywidualne, „wojny przekonań” i tzw. potyczki omówiły choćby przyszłość rynku pracy i polityki, zaufanie do sektora finansowego, dziedzictwo kulturowe, zrównoważony rozwój państwa, ale też trendy w marketingu i nowych technologiach, motoryzację i autonomię samochodów, a także etykę w biznesie i połączenie biznesu z ekologią.

Dla przykładu, organizatorzy Open Eyes Economy Summit głęboko wierzą i przekonują, że mimo, iż na rynku istnieje tysiące firm i setki korporacji, tylko te przedsiębiorstwa, które mają uczciwe zamiary i dbają o swoich pracowników i klientów, a także podążają względem etycznych reguł są dziś najchętniej promowane, częściej wybierane i z pewnością lepiej pozycjonowane na rynku.

Jarosław Gowin odniósł się do wydarzenia, jako platformy otwierającej oczy na nurtujące społeczeństwo problemy świata.

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

 

Rada programowa OEES z profesorem Jerzym Hausnerem na czele, składająca się ze śmietanki ekspertów w swych dziedzinach jednogłośnie uważa, że wydarzenie tego formatu zbliża biznes do codziennych i bliskich spraw naszego życia. Pomaga tez dostrzec to, nad czym na co dzień nie mamy czasu się pochylić, np. dlaczego cena jajek zwiększyła się tak w bardzo krótkim czasie lub dlaczego wycofano całkowicie jajka z oznaczeniem 3, dlaczego rozwój kraju i miasta zależy od zrównoważonego zarządzania i obiegu zamkniętego czy jak feminizacja wpływa na społeczeństwo i przyszłe pokolenia.

Zauważa to także Mateusz Zmyślony, dyrektor kreatywny Grupy Eskadra i członek rady programowej OEES. Według niego Polska jest krajem konserwatywnym, w którym ciężko jest ujrzeć jakiekolwiek zmiany polityczno-społeczne. Dla przykładu, energetykę opieramy tylko na nieekologicznym węglu, a auta elektryczne są głosem przyszłości, mimo, że w innych krajach funkcjonują od dawna. Wyzwolona kobieta w Polsce to zło, podobnie jak równouprawnienie. Nie kierujemy się wciąż zmniejszeniem różnić społecznych, ani też obniżeniem emisji CO2. Według organizatorów powinno być zupełnie odwrotnie i o tym mówi się już od 3 lat na OEES, które w tym roku odbyło się w krakowskim ICE Conference Congres.

Czy Pracownicze Plany Kapitałowe to naprawdę to samo co Pomnażanie Pieniędzy Kowalskiego? O tym mówili @Grzegorz Osiecki…

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

O etyce w biznesie i ważnych wartościach, którymi powinni kierować się przedsiębiorcy mówili Ewa Sowińska, Polska Izba…

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

O kontroli Państwa mówił prezes Najwyższa Izba Kontroli (NIK).

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

 

W pierwszej kolejności należy zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko, stosując np. energię odnawialną czy obieg zamknięty. Dużo jest też do zrobienia w kontekście rolnictwa i produkcji żywności, ale też edukacji i szkolnictwa. Wydaje się też, że organizatorzy mają z tyłu głowy coś więcej. OEES to nie tylko podsumowujący rok szczyt kulturalno-gospodarczy. Na wydarzeniu dystrybuowane są specjalnie przygotowane magazyn i książka –  tak, aby pogłębiać wiedzę o tym, o czym zapomnieliśmy w pogoni za własnym życiem. OEES to także spotkania całoroczne OEE on Tour, dotychczas odbyły się one we Wrocławiu, Gdańsku, Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim, a nawet w Amsterdamie.

Podczas wydarzenia zadbano nie tylko o strefę gastronomiczną, ale także o najwyższej jakości polskie produkty ekologiczne. Zadbano także o siedem stanowisk serwujących kawę fairtrade.

 

 

Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Bussines Centre Club, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET protestują przeciwko straszeniu polskich przedsiębiorców przez samorząd aptekarski utratą koncesji na prowadzenie apteki poprzez kreatywną i życzeniową interpretację prawa. Jest to kolejny przykład wpływania korporacji aptekarskiej na kształt rynku aptecznego, który tym razem nosi także znamiona czynu nieuczciwej konkurencji.

Naczelna Izba Aptekarska ponownie zaprezentowała własną, kreatywną wykładnię przepisów prawa. Tym razem została ona zawarta w komunikacie z 20 sierpnia br. w sprawie zawierania umów franczyzowych przez farmaceutów – właścicieli aptek, sugerując, że są one formą „obejścia prawa” i mogą „skutkować cofnięciem zezwolenia na prowadzenie apteki”.

Organizacje pracodawców z całą mocą protestują przeciwko tego typu sugestiom, nie wynikającym z przepisów prawa, i podkreślają, chcąc uspokoić tysiące polskich przedsiębiorców – właścicieli aptek, że umowy franczyzy to działanie legalne tak w świetle przepisów prawa cywilnego, jak i regulacji dotyczących rynku aptecznego.

Co więcej, organizacje pracodawców  przypominają, że franczyza to jeden z podstawowych sposób rozwijania działalności gospodarczej przez małych polskich przedsiębiorców, którzy w ten sposób zyskują stabilizację i bezpieczeństwo biznesowe, dostęp do nowoczesnych rozwiązań technologicznych i organizacyjnych, wsparcie dużej organizacji, szkolenia, rozpoznawalną markę oraz poprawę wyników finansowych. Z tych powodów franczyza od lat cieszy się dużą popularnością także na bardzo konkurencyjnym rynku aptecznym.

Żaden z przepisów Prawa farmaceutycznego nie zakazuje takiego działania. Twierdzenia samorządu są także w sposób jawny sprzeczne z „Konstytucją dla biznesu”, przyjętą przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego na początku br. W tym kontekście należy przypomnieć, że zgodnie z art. 8 ustawy – Prawo przedsiębiorcy „Przedsiębiorca może podejmować wszelkie działania, z wyjątkiem tych, których zakazują przepisy prawa. Przedsiębiorca może być obowiązany do określonego zachowania tylko na podstawie przepisów prawa”. W konsekwencji zawarcie umowy franczyzy nie może skutkować cofnięciem zezwolenia na prowadzenia apteki franczyzobiorcy.

Także, wbrew twierdzeniom samorządu, zawartych w komunikacie NIA z 20 sierpnia br., art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 Prawa farmaceutycznego:

  • dotyczy wyłącznie sytuacji udzielania nowego zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej,
  • nie odnosi się w żaden sposób do nabycia apteki w inny sposób czy tym bardziej do rozpoczęcia współpracy na zasadach franczyzy.

Posiadanie nie więcej niż 1% aptek w województwie nie jest warunkiem wykonywania działalności. Zatem prowadzenie większej ilości placówek nie uzasadnia także zastosowania art. 37ap Prawa farmaceutycznego i odbierania przedsiębiorcom zezwoleń aptecznych, co sugeruje w swoim komunikacie NIA.

Samorząd aptekarski już kolejny raz próbuje wprowadzić do opinii publicznej interpretację sugerującą, że działania zgodne z prawem są niedopuszczalne. Warto przypomnieć, że dotychczasowe próby podobnych działań kończyły się porażkami korporacji. Dotyczyło to tak:

  • sprawy tzw. „1%” (gdzie samorząd twierdził, że nie można posiadać więcej niż 1% aptek w województwie w drodze sukcesji uniwersalnej), jak i
  • sprawy wydawania opinii ws. udzielania lub cofania zezwoleń na prowadzenie apteki (gdzie samorząd przyznawał sobie kompetencję do wydania opinii na podstawie przepisów współdziałania organów w postępowaniu administracyjnym).

W obu sprawach argumentacja NIA została odrzucona przez sądy administracyjne.

Warto także przypomnieć, że samorząd aptekarski został już kilkukrotnie ukarany w zw. z naruszeniem prawa konkurencji. Spośród sześciu takich przypadków można wymienić choćby sprawy:

  • uchwały uznającej za niedozwolone otwieranie przez aptekarzy własnych aptek w najbliższym sąsiedztwie już istniejących lub przyjmowanie stanowiska kierownika w tak usytuowanej aptece (2000 r.) oraz
  • opiniowanie wniosków o udzielenie koncesji na prowadzenie apteki na podstawie pozaustawowych kryteriów (1994 r.)

Mimo wielokrotnego karania i napominania korporacji aptekarskiej za czyny niezgodnie z prawem konkurencji, NIA kolejny raz podejmuje podobne działania, tym razem biorąc na cel systemy franczyzowe.

Ta sytuacja ponownie pokazuje, że samorząd aptekarski nie działa tylko jako samorząd zawodowy, lecz przede wszystkim jako organizacja przedsiębiorców, która próbuje wpływać na reglamentację działań rynkowych konkurentów.

Jest to także kolejny – obok ostatniego bezpardonowego sprzeciwu wobec wprowadzenia możliwości nabywania w aptekach internetowych leków na receptę przez osoby niepełnosprawne – przykład, że w celu realizacji własnych interesów ekonomicznych, samorząd aptekarski zdaje się lekceważyć interesy pacjentów czy małych i średnich przedsiębiorców.

Związkowcy i pracodawcy, m.in. Konfederacja Lewiatan, członkowie Rady Dialogu Społecznego, apelują o kontynuowanie rozmów przez strony i szybkie zawarcie kompromisowego porozumienia.

Strona społeczna Rady Dialogu Społecznego uważa, że protest rodziców dzieci niepełnosprawnych powinien jak najszybciej znaleźć rozwiązanie, jeszcze przed majowym weekendem. Święto narodowe 3 Maja nie może być celebrowane pod znakiem protestu, który angażuje najsłabszych i najbardziej potrzebujących oraz stronę rządową.

Żaden spór, czy konflikt nie może być pozostawiony bez rozwiązania, a strony znajdujące się, tylko pozornie, po dwóch przeciwnych stronach nie mogą okopywać się na raz przyjętych pozycjach. Apelujemy o kolejne rozmowy i wsłuchanie się nie tylko w swoje postulaty i propozycje, ale też w argumenty drugiej strony.

Determinacja protestujących matek wraz z niepełnosprawnymi dziećmi jest ogromna, chcemy też wierzyć w dobre intencje wysiłków podejmowanych przez minister Elżbietę Rafalską, ale w tym sporze, w którym chodzi o dobro dzieci niepełnosprawnych nie sposób nie apelować w pierwszej kolejności o otwartość w rozmowach do strony rządowej.

Organizacje reprezentatywne wchodzące w skład Rady Dialogu Społecznego będącej miejscem toczenia się sporów, ale i ich rozwiązywania apelują o rozmowy, o weryfikację przez obie strony dotychczasowych stanowisk i podjęcie próby wypracowania porozumienia. Z przykrością przyjmujemy fakt podzielenia środowiska osób niepełnosprawnych, a zaostrzony dyskurs publiczny i medialny, którego jesteśmy wszyscy świadkami w ostatnich dniach, nie służy dialogowi i wypracowaniu racjonalnych rozwiązań systemowych.

Organizacje reprezentatywne wchodzące w skład Rady Dialogu Społecznego deklarują wszelkie wsparcie dla osiągnięcia porozumienia i zakończenia protestu.

W imieniu:

Forum Związków Zawodowych
NSZZ „Solidarność”
Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych
Konfederacji Lewiatan
Pracodawcy RP
Związku Pracodawców Business Centre Club
Związku Rzemiosła Polskiego

Utworzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych zwiększy koszty pracodawców i może spowolnić wzrost wynagrodzeń pracowników. – Decyzja o dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę będzie pewnego rodzaju luksusem, na który wielu pracowników nie będzie mogło sobie pozwolić – ocenił na antenie TVN24 BiS Główny Ekonomista Pracodawców RP Łukasz Kozłowski.

– Stawia to pod znakiem zapytania prawdopodobieństwo realizacji scenariusza zakładanego przez rząd, czyli że około 70 proc. objętych tym programem nie wypisze się z niego. To jest bardzo duży poziom partycypacji i obawiam się, że niekoniecznie uda się go osiągnąć – powiedział.

– Wprowadzenie tego programu zbiega się z korzystną sytuacją na rynku pracy i ogólnie ze wzrostem funduszy wynagrodzeń. Część przyrostu funduszu wynagrodzeń w firmach będzie teraz przeznaczone na składkę dla pracowników. Oczekiwania pracowników są kształtowane przez wynagrodzenie netto, które będą otrzymywać. Może to również stanowić zagrożenie dla tego programu. Pracownicy automatycznie zapisani będą decydowali się na wycofanie z niego – stwierdził Kozłowski.

Ekspert Pracodawców RP przypomniał też, że w 2019 roku może zniknąć limit składek na ZUS (ustawą zajmuje się teraz Trybunał Konstytucyjny), co podniesie koszty pracodawców. 

– Kumulowanie tych kosztów może stanowić poważne zagrożenie. Poza tym program ma wejść w życie od 1 stycznia 2019 roku. To jest bardzo krótki okres. Kiedy Brytyjczycy wprowadzali taki system to dali sobie 4-letnią przerwę od uchwalenia do wejścia w życie. I ten początkowy poziom składek był naprawdę niski. Wynosił około 1 proc. i rósł stopniowo, co nie wywołało efektu szoku – dodał.

 

 

 

 

Źródło: pracodawcyrp.pl

Przecieki z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, która już w marcu ma przedstawić propozycję nowego kodeksu pracy, wskazują, że szykuje się w tym zakresie prawdziwa rewolucja. Nowe przepisy mają być oparte na założeniu, że podstawą zatrudnienia w Polsce jest etat. Jak się okazuje, takie podejście może być zbyt idealistyczne i w praktyce powodować znaczne komplikacje. 

Jak podaje „Rzeczpospolita”: Eliminacja kontraktów cywilnoprawnych i wprowadzenie domniemania stosunku pracy spowoduje, że osoby dorabiające po godzinach do niskich pensji będą musiały pracować na droższych od kontraktów etatach.

Swoje wątpliwości do projektu zgłosili Pracodawcy RP, którzy wskazują, że w pełni oskładkowany i opodatkowany etat, czyli najdroższą formę zatrudnienia pracownika, trzeba będzie stosować także w przypadku osób dorabiających sobie po godzinach.

Jedynym sposobem na uniknięcie etatu ma być zaś założenie działalności gospodarczej. Oznacza to konieczność poniesienia przez osobę zainteresowaną dodatkowym zarobkiem ekstrakosztów związanych z rejestracją i prowadzeniem takiej działalności. Takie zmiany są także bardzo ryzykowne dla przedsiębiorców.

 

Źródło: pracodawcyrp.pl

Przedstawiciele Rządu zapowiadają nowe otwarcie w relacjach między podatnikami i urzędnikami. Taki cel przyświecał decydentom już podczas wdrażania przepisów o Krajowej Administracji Skarbowej w marcu 2017 roku. Teraz jest to jeden z głównych postulatów wyrażonych w Konstytucji dla Biznesu.

Przedsiębiorcy z optymizmem (co prawda umiarkowanym, ale jednak optymizmem) patrzą na te zapowiedzi. Przed resortem finansów i kierownictwem KAS stoi bez wątpienia niełatwe zadanie, bowiem niemożliwe jest, aby zmienić mentalność urzędników samym tylko zapisem w ustawie. Wierzymy jednak, że kierownictwo KAS podejmie zdecydowane działania w tym zakresie, przeprowadzi szkolenia swoich pracowników i będzie kontrolowało jakość ich pracy nie tylko pod kątem wyników, lecz także podejścia do podatników. Pracodawcy RP będą bacznie przyglądać się, czy te huczne zapowiedzi będą wdrażane w życie i czy zmiana relacji na linii urzędnik-podatnik będzie rzeczywiście odczuwalna.

Wsparcie dla nowych inwestycji

W 2018 roku mają wejść w życie projektowane przepisy ustawy o zasadach wspierania nowych inwestycji. Projekt przewiduje dla firm podejmujących nowe inwestycje wprowadzenie mechanizmu wsparcia przede wszystkim w postaci zwolnienia z podatku. Celem projektodawcy jest rozszerzenie dotychczasowych udogodnień oferowanych w specjalnych strefach ekonomicznych na teren całego kraju. Co prawda nie są znane jeszcze projekty aktów wykonawczych, które będą kluczowe dla dokonania oceny tej inicjatywy, jednakże można zakładać, że zaproponowane rozwiązania wpłyną pozytywnie na rozwój przedsiębiorczości i przyciągną inwestorów. Istotne jest, aby warunki skorzystania ze wsparcia nie były zbyt restrykcyjne. W przeciwnym razie z nowych mechanizmów skorzystają tylko nieliczni.

Uszczelnianie systemu podatkowego

Rok 2017 upłynął pod hasłem „uszczelniania” systemu podatkowego. Z zapowiedzi Premiera wynika, że w 2018 r. będzie podobnie. Pracodawcy RP oczywiście są za tym, aby skutecznie ograniczyć rozmiary szarej strefy i walczyć z nieprawidłowościami w zakresie rozliczania się z obowiązków publicznoprawnych. Uważamy jednak, że potrzebna jest zmiana podejścia do tzw. „uszczelniania” systemu podatkowego. Zamiast nakładania kolejnych, coraz to nowych obowiązków i restrykcji na podatników, należy poszukiwać takich rozwiązań, które same w sobie będą stanowiły zachętę do prawidłowego rozliczania obowiązków publicznoprawnych. Wyrażamy nadzieję, że resort finansów zmieni podejście i skoncentruje swoje działania na docieraniu do organizatorów i beneficjentów przestępstw, bez „dokręcania śruby” uczciwym przedsiębiorcom. Ciągłe doregulowywanie gospodarki jest rozwiązaniem ryzykownym, bowiem z czasem znacznie utrudni prowadzenie działalności w Polsce i może doprowadzić do odpływu kapitału i zniechęcić przedsiębiorców do inwestowania w kraju.

Poselski projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym jest kolejnym aktem prawnym,  kluczowym dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Jako projekt poselski jest procedowany bez jakichkolwiek konsultacji społecznych, co może spowodować złą jakość stanowionego prawa – napisali we wspólnym stanowisku członkowie Rady Dialogu Społecznego:  BCC, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Związek Rzemiosła Polskiego, Forum Związków Zawodowych  i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.

W identycznym trybie partia rządząca dokonała już zmian w wielu obszarach regulacji zarówno systemowych, jak i gospodarczych. Rezygnacja ze ścieżki rządowej, oczywistej przy generalnych zmianach ustrojowych, pozbawia obywateli, środowiska prawnicze oraz przedsiębiorców możliwości konsultacji, a tym samym wpływu na funkcjonowanie, niezbędnego w demokracji, trójpodziału władz. Narusza też wartości dialogu społecznego, bo projekty poselskie nie muszą być opiniowane przez Radę Dialogu Społecznego. Lekceważenie dialogu społecznego nie buduje zaufania i kapitału społecznego, niezbędnego dla rozwoju Polski.

Sposób dokonywania zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości na pewno nie sprzyja wizerunkowi Polski w oczach przyszłych i już obecnych na naszym rynku inwestorów. Stabilność i przewidywalność systemu prawa są kluczowe dla decyzji inwestycyjnych przedsiębiorców. Dotyczy to zarówno etapu rejestracji firmy, dochodzenia roszczeń jak i ich egzekucji. Jest także warunkiem zaufania obywateli do państwa i prawa w relacjach pracodawca – pracownik, także w  kontekście potencjalnych sporów w sprawach pracowniczych. Nie budzi też zaufania przedsiębiorców możliwy bezpośredni wpływ polityczny na władzę sądowniczą wszystkich szczebli.

Poprawa funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości jest ważna i konieczna, ale musi odbywać się z poszanowaniem Konstytucji i z zachowaniem standardów stanowienia prawa. Reforma nie może koncentrować się na sprawach personalnych, potrzebne są za to realne zmiany w mechanizmach i narzędziach funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Jako członkowie Rady Dialogu Społecznego, reprezentatywne organizacje pracodawców i związków zawodowych, chcielibyśmy mieć możliwość wyrażenia poglądów w tak ważnych sprawach systemowych.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Minimalne wynagrodzenie w wysokości 12 złotych za godzinę może wykluczyć młodych ludzi z rynku pracy. Powód? Koszty związane z zatrudnianiem młodego pracownika  wzrosną miesięcznie o 627 zł w stosunku do wzrostu o 180 zł w przypadku starszych, bardziej doświadczonych pracowników.

– Wprowadzenie godzinowej stawki płacy minimalnej przede wszystkim wpłynie na sytuację młodych osób. To one najczęściej zatrudniane są na podstawie umów cywilnoprawnych. Z jednej strony jest to szansa na to by osiągali wyższe zarobki, ale z drugiej strony w większym stopniu naraża ich także na utratę pracy – mówi newsrm.tv Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

Jak ocenia Łukasz Kozłowski zmiana będzie miała duży wpływ na funkcjonowanie rynku pracy, bowiem w znacznym stopniu zostanie ograniczona możliwość stosowania form zatrudnienia pozwalających na stosowanie wynagrodzenia niższego niż minimalne. Co więcej, płaca minimalna dla zleceniobiorców będzie wyższa niż w przypadku osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Biorąc pod uwagę standardowy pełnoetatowy wymiar czasu pracy w 2017 r., średnie miesięczne wynagrodzenie wyniesie 2166,67 zł brutto – w zależności od konkretnego miesiąca będzie ono jednak wahać się od 1976 zł brutto do 2392 zł brutto. Wyższa płaca minimalna w odniesieniu do umów zleceń ma stanowić bodziec do zastępowania ich umowami o pracę, jednak prawdopodobnie zjawisko to nie przybierze dużych rozmiarów ze względu na fakt, iż umowy cywilnoprawne są atrakcyjne nie tylko z powodu kosztów pracy, lecz także ich znacznie prostszej konstrukcji prawnej oraz związanej z tym mniejszej liczby obowiązków o charakterze biurokratycznym.

Z uwagi na fakt, iż wspomniane zmiany są uchwalane w okresie ożywienia gospodarczego, nie należy oczekiwać, że po ich wprowadzeniu w życie nastąpi gwałtowny wzrost stopy bezrobocia w skali całego kraju. Bezrobocie będzie jednak spadać wolniej niż mogłoby w przypadku braku tych zmian, a w okresie dekoniunktury prawdopodobnie będzie rosnąć w szybszym tempie. Najbardziej narażone na utratę pracy będą osoby zamieszkałe w tych regionach Polski, gdzie wynagrodzenia utrzymują się na relatywnie niskim poziomie. W niektórych powiatach godzinowa stawka płacy minimalnej będzie bowiem sięgać nawet 80 proc. średniej płacy.

Pozytywnie należy natomiast ocenić fakt, iż rząd zdecydował się na uwzględnienie szeregu uwag zgłaszanych przez partnerów społecznych w ostatecznym projekcie ustawy, który został przekazany Sejmowi.

Na zmianach najbardziej ucierpią osoby młode. Uchwalona przez Sejm ustawa znosi bowiem możliwość wypłacania pracownikom z całkowitym stażem do 1 roku wynagrodzenia w wysokości nie mniejszej niż 80 proc. płacy minimalnej. Na skutek tego koszty związane z zatrudnianiem młodego pracownika  wzrosną miesięcznie o 627 zł w stosunku do wzrostu o 180 zł w przypadku starszych, bardziej doświadczonych pracowników. Tymczasem z dostępnych danych wynika, że ok. 1/3 absolwentów szkół wyższych w pierwszym roku pracy zarabia mniej niż wynosi standardowa miesięczna stawka płacy minimalnej. To – w połączeniu z jeszcze wyższą godzinową płacą minimalną przy umowach zlecenia – doprowadzi do wykluczenia części młodych osób z rynku pracy oraz uniemożliwi im podjęcie pierwszej pracy. Skutkiem wprowadzanych zmian będzie także upowszechnienie bezpłatnych praktyk jako jedynego sposobu na zdobycie doświadczenia zawodowego.

 

Wypowiedź: Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP

źródło: Newsrm.tv

Eksperci

Grejner – Co się porobiło – bitcoin oazą stabilności

Polityka monetarna Rezerwy Federalnej, globalne spowolnienie gospodarcze, brexit, negocjacje handlow...

Program 500 plus najhojniejszym programem na świecie

Rozszerzenie programu Rodzina 500 plus na każde dziecko pochłonie dodatkowo ok. 20 mld zł rocznie. W...

Dolar najdroższy od prawie dwóch lat

Ponad 3,84 zł trzeba było płacić we wtorek za dolara. To najwyższy poziom od maja 2017 r., czyli od ...

Niższe opłaty z tytułu uwłaszczenia, czyli o kolejnych zmianach w prawie

Z dniem 1 stycznia 2019 roku dotychczasowi użytkownicy wieczyści gruntów wykorzystywanych na cele mi...

Premier May zmienia strategię. Co z brexitem i funtem?

Po odrzuceniu przez brytyjski parlament planu Brexitu Izba Gmin przejmuje większą inicjatywę w przyg...

AKTUALNOŚCI

Produkcja przemysłowa nie zwalnia tempa na wiosnę

Co czwarta firma z branży produkcyjnej planuje zwiększyć zatrudnienie w nadchodzącym kwartale. Produ...

KPF: Projekt ustawy antylichwiarskiej w zakresie zmian niezgodny z prawem UE

Przekazany przez Ministerstwo Sprawiedliwości interesariuszom zewnętrznym projekt ustawy o zmianie n...

Inflacja jednak przyspiesza

Według ostatecznych wyliczeń, inflacja wyniosła w lutym 1,2 proc., a więc okazała się nieco wyższa n...

Niedobre prognozy dla polskiego przemysłu

Najnowsze badania koniunktury w przemyśle przynoszą niekorzystne wskazania. W lutym indeks PMI nieoc...

Negatywne skutki gospodarcze zakazu handlu w niedziele

Ograniczenie handlu w niedziele, wbrew twierdzeniom jego zwolenników, nie pomogło małym sklepom, któ...