wtorek, Kwiecień 7, 2020
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "podatnicy"

podatnicy

epidemia koronawirusa

Przedsiębiorcy, którzy odczuli finansowe skutki epidemii koronowirusa, nie muszą czekać na nową specustawę. Już dziś mogą starać się o odroczenie terminu płatności podatku lub umorzenie swoich należności podatkowych. Wnioski można składać przez platformę ePUAP.

Epidemia koronawirusa sprawia, że podatnicy nie muszą czekać na nowe regulacje. Zatem zgodnie z przepisami Ordynacji podatkowej na wniosek podatnika organy podatkowe mogą odroczyć termin płatności podatku lub rozłożyć zapłatę podatku na raty; odroczyć lub rozłożyć na raty zapłatę zaległości podatkowej wraz z odsetkami za zwłokę lub odsetki od nieuregulowanych w terminie zaliczek na podatek; umorzyć w całości lub w części zaległości podatkowe, odsetki za zwłokę lub opłatę prolongacyjną.

Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie Ministerstwa Finansów „W sytuacji negatywnych skutków finansowych dla przedsiębiorców wynikających z epidemii koronawirusa urzędy skarbowe będą brać pod uwagę te szczególne okoliczności przy rozpatrywaniu wniosków dotyczących przyznania ulg w spłacie zobowiązań podatkowych (odroczenia terminu płatności, rozłożenia na raty, umorzenia zaległości podatkowych itp)”.

Kiedy i jak składać wniosek?  

Należy pamiętać, że podatnicy, którzy wnoszą o umorzenie podatku przed upływem jego terminu płatności, nie mogą skutecznie tego uzyskać. „Wniosek o umorzenie zaległości podatkowej, odsetek lub opłaty prolongacyjnej złóż najwcześniej dzień po terminie płatności podatku” – wyjaśnia adwokat Jarosław Ziobrowski z kancelarii Ziobrowski Tax & Law. Zaległością podatkową jest podatek niezapłacony w określonym terminie, a także niezapłacona w terminie zaliczka lub rata podatku.

Odmiennie wniosek o odroczenie terminu płatności podatku należy złożyć jeszcze przed terminem płatności podatku. Podatnik może również prosić o rozłożenie zapłaty podatku na raty.

„Ważne, że w takim przypadku odsetki za zwłokę w zapłacie zaległości podatkowych zastępuje opłata prolongacyjna, która jest aż o połowę niższa od podstawowej stawki odsetek i wynosi obecnie 4%” – tłumaczy adwokat Dominika Kupisz z kancelarii prawno-podatkowej TaxUp. Nie ustala się opłaty prolongacyjnej, gdy przyczyną odroczenia terminu płatności lub rozłożenia płatności na raty jest wypadek losowy. „To daje organom skarbowym pewną furtkę do całkowitego odstąpienia od pobierania dodatkowych opłat, oznaczałoby to, iż poza samym podatkiem przedsiębiorca nie będzie już płacił odsetek za zwłokę.” – kontynuuje mecenas Dominika Kupisz.

Epidemia koronawirusa: podatki rozłożone na raty

Istotne jest to, że organ podatkowy związany jest treścią wniosku w tym sensie, że nie może zastosować innej ulgi niż ta, o którą prosi podatnik. „Jeżeli podatnik wnosi o rozłożenie na raty, organ podatkowy nie może zastosować odroczenia terminu płatności podatku czy też – chociaż jest to rozwiązanie korzystniejsze dla podatnika – umorzyć zaległości podatkowej” dodaje Jarosław Ziobrowski.

Podobnie rzecz ma się w sytuacji, gdy z wniosku podatnika wynika, że chce on umorzenia zaległości w części – organ podatkowy nie może wyjść poza granice wniosku i umorzyć zaległość w całości. Przyznając ulgę, organ może natomiast nie uwzględnić wniosku w całości i np. skrócić termin odroczenia wskazany we wniosku czy też umorzyć zaległości w kwocie niższej niż wnioskowana.

Umorzenie zaległości a epidemia koronawirusa

W składanych wnioskach podatnicy powinni formułować alternatywne żądania. Mogą np. wnosić o umorzenie zaległości lub jej rozłożenie na raty albo też o rozłożenie na raty, lub odroczenie terminu płatności. Organ podatkowy w ramach uznania administracyjnego zadecyduje o „wyborze” jednej z wnioskowanych ulg. Złożenie wniosku o zastosowanie ulgi uznaniowej wraz z załącznikami nie podlega opłacie skarbowej.

Urząd powinien w ciągu miesiąca załatwić sprawę natomiast jeśli jest trudniejsza w ciągu 2 miesięcy. Niestety w praktyce trwa to znacznie dłużej. Jeśli we wniosku zostaną wykryte braki, organ podatkowy wezwie wnioskodawcę o ich uzupełnienie w terminie 7 dni. Jeśli braki nie zostaną usunięte, wniosek nie zostanie rozpatrzony. Wniosek składamy papierowo lub elektronicznie, wykorzystując ePUAP. Wniosek powinien zawierać: imię i nazwisko/pełną nazwę firmy, dane adresowe/ adres siedziby albo miejsca prowadzenia działalności, numer identyfikacji podatkowej, nazwę organu podatkowego oraz adres, zakres żądania, uzasadnienie, podpis, załączniki.

materiał prasowy

Podatnicy, którzy skorzystają z usługi Twój e-PIT, mogą liczyć na jeszcze łatwiejsze rozliczenie rocznego podatku. Osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej, oprócz dostępnych w ubiegłym roku zeznań PIT-37 i PIT-38, będą mogły złożyć również PIT-28 i PIT-36. Dodatkowo usługa będzie m.in. uwzględniać ulgę w PIT dla osób do 26. roku życia i podawać informację o stanie zwrotu nadpłaty podatku.

e-PIT roczna historia

„Resort finansów cały czas pracuje nad rozwojem usługi Twój e-PIT, bardzo dobrze przyjętej przez Polaków rok temu. Dlatego zgodnie z zasadą upraszczania systemu podatkowego i samych rozliczeń podatkowych, w 2020 r., przy rozliczeniu rocznego podatku za 2019 r., na podatników czeka wiele pozytywnych zmian w usłudze. Chodzi m.in. o możliwość złożenia elektronicznego PIT-28 lub PIT-36, obok znanych już z ubiegłego roku formularzy PIT-37 i PIT-38” – powiedział minister finansów Tadeusz Kościński.

Miliony rozliczeń w usłudze Twój e-PIT w 2019 r.

W 2019 r. podatnicy złożyli rekordowe 16 mln elektronicznych PIT-ów za 2018 r. Dzięki nowej usłudze Twój e-PIT blisko 7 mln e-PIT-ów wpłynęło od osób rozliczających się na formularzach PIT-37 i PIT-38. Wliczając w to wspólne deklaracje małżonków, z usługi w pierwszym roku działania skorzystało aż 8,8 miliona osób.

e-pit czyli rozliczanie podatków cora wygodniejsze - kalkulator, ręce długopis
e-pit czyli rozliczanie podatków cora wygodniejsze

Kiedy i gdzie można składać e-PIT za 2019 r.

Akcja składania PIT za 2019 r. rozpocznie się 15 lutego i potrwa do 30 kwietnia 2020 r.

Oprócz rozliczenia rocznego PIT w usłudze Twój e-PIT podatnicy – jak co roku – mogą skorzystać również z systemu e-Deklaracje. A także papierowych formularzy PIT, które są dostępne w każdym urzędzie skarbowym.

Usługa Twój e-PIT będzie dostępna wyłącznie na podatki.gov.pl. W tym roku w usłudze pojawią się nowe ułatwienia dla podatników – prezentujemy najważniejsze z nich.

PIT-28 i PIT-36

Zeznania PIT-28 będą dostępne dla osób, które rozliczają np. przychody z umów najmu. Ponadto z dzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze, a także ze sprzedaży przetworzonych produktów roślinnych i zwierzęcych. Zeznania PIT-36 będą udostępnione dla osób, które m.in. rozliczają przychody z najmu, z emerytur i rent z zagranicy.

PIT-36 i PIT-28 nie będą zawierać informacji dot. działalności gospodarczej.

Podatnicy znajdą już w PIT-28 i PIT-36 dane z ubiegłorocznego zeznania. A także te, które urząd skarbowy posiada na temat ich dochodów, np. wpłacane zaliczki na podatek zryczałtowany za najem. Należy jednak pamiętać, aby zawsze sprawdzić i uzupełnić swoje rozliczenie, a następnie zaakceptować i pobrać Urzędowe Poświadczenie Odbioru (UPO).

e- PIT – Ważne

PIT-28 za 2019 r. można składać w usłudze Twój e-PIT od 15 lutego do 2 marca 2020 r. Ponieważ PIT-28 wypełnia się tylko indywidualnie, to również składając go za pośrednictwem usługi nie można skorzystać z preferencji podatkowych. Takich jak wspólne rozliczenie z małżonkiem lub jako rodzic samotnie wychowujący dziecko. 

Rozliczenie roczne na formularzach PIT-28 i PIT-36 nie zostanie automatycznie zaakceptowane 30 kwietnia 2020 r. W przeciwieństwie do rozliczenia na PIT-37 lub PIT-38.

Ulga dla dzieci i dla osób do 26. roku życia

Inną nowością w usłudze Twój e-PIT w tym roku będzie automatyczne uwzględnianie ulgi dla dzieci powyżej 18. roku życia. Jeżeli oczywiście dziecko studiuje lub jest doktorantem i dla dzieci urodzonych w 2019 r.

Podobnie będzie z wprowadzoną w 2019 r. tzw. ulgą dla młodych. Czyli dla osób do 26. roku życia, wpisywaną automatycznie na podstawie informacji z PIT-11 (w 25. wersji formularza):

  • jeśli podatnik nie złożył pracodawcy oświadczenia o objęciu jego przychodów ulgą w 2019 roku i pracodawca pobrał zaliczki na podatek – wówczas otrzyma e-PIT z wyliczoną ulgą dla młodych. A także z informacją o zaliczce, którą pracodawca pobrał, a której zwrot przysługuje podatnikowi,
  • jeśli dochody podatnika w całości są objęte ulgą, to po zalogowaniu w usłudze otrzyma taką informację. Nie musi wówczas składać PIT. Uwaga: jeśli jednak ma dodatkowe dochody (np. z najmu) do samodzielnego wykazania w zeznaniu podatkowym, wówczas uzupełnia i wysyła swój e-PIT,
  • jeśli oprócz dochodów, które są objęte ulgą dla młodych, podatnik posiadał także inne dochody podlegające opodatkowaniu (i np. przekroczył próg, objęty ulgą) – to wówczas zostanie mu udostępnione zeznanie PIT w usłudze.

Stan zwrotu nadpłaty i mikrorachunek

Na ułatwienia mogą też liczyć podatnicy, którzy w złożonych e-PIT będą mieć nadpłatę podatku, czyli wskazaną kwotę do zwrotu. W usłudze Twój e-PIT już od końca lutego będzie czekać na nich informacja o stanie zwrotu nadpłaty przez urząd skarbowy.

Z kolei ci, którzy w swoim e-PIT będą mieć kwotę do zapłaty, będą mogli zapłacić podatek pościej. Czyli na obowiązujący od 1 stycznia 2020 r. indywidualny rachunek podatkowy (tzw. mikrorachunek podatkowy). To jeden, stały, indywidualny rachunek podatnika, który służy do wpłat podatków PIT, CIT i VAT do urzędu skarbowego. Taki mikrorachunek pojawi się automatycznie osobom, które będą płacić online w usłudze Twój e-PIT.

Wspólne uwierzytelnianie małżonków

W tegorocznej usłudze nastąpią zmiany na etapie uwierzytelnienia się do usługi w przypadku wspólnego rozliczenia się małżonków. W przypadku kwoty 0 (zero) podatnik będzie podawać imię ojca małżonka.

Mikroprzedsiębiorcy z branży budowlanej mogą nieco odetchnąć – zwrot z tytułu VAT otrzymają nawet półtora miesiąca wcześniej niż pozostali podatnicy, o ile prześlą fiskusowi plik JPK_VAT. Jedyny możliwy sposób wysyłki tych plików nakłada na właściciela firmy obowiązek opatrywania ich podpisem elektronicznym.

Od początku tego roku przedsiębiorca, który w roli podwykonawcy świadczy określone usługi budowalne, nie otrzymuje od ich nabywcy kwoty VAT, co za tym idzie, nie odprowadza VAT do urzędu skarbowego. Jednocześnie jednak płaci VAT przy zakupach i ten VAT może nadal odliczać lub występować o jego zwrot.

Powyższa regulacja wynika z objęcia usług budowlanych z dniem 1 stycznia 2017 r. mechanizmem odwrotnego obciążenia. Niestety już pod koniec zeszłego roku, w momencie jej zapowiedzi, zgłaszano wątpliwości, które po wejściu w życie nowelizacji ustawy o VAT przerodziły się w realne problemy przedsiębiorców z branży budowlanej. Chodzi nie tylko o wątpliwości interpretacyjne (o których świadczy m.in. liczba wydanych interpretacji indywidualnych w kwestii odwrotnego obciążenia, poruszanych niedawno przez Tax Care), ale i zaburzenia płynności finansowej podwykonawców, zwłaszcza tych najmniejszych, dla których budowlanka to jedyne źródło utrzymania. Problem tkwi bowiem w tym, że taki przedsiębiorca nie otrzymuje VAT-u od kontrahentów, a równolegle może czekać aż dwa miesiące na zwrot VAT-u zapłaconego przez samego siebie.

VAT na koncie w ciągu 15 dni

Resort finansów podał ostatnio szczegóły nowego przywileju związanego z podatkiem od towarów i usług, jaki przygotował specjalnie i wyłącznie dla mikrofirm z branży budowlanej. Jak wynika z komunikatu zamieszczonego na stronie Ministerstwa Finansów, zwroty VAT zadeklarowane przez mikroprzedsiębiorców świadczących usługi budowlane urzędnicy mogą realizować szybciej, tj. nawet do 15 dni od wpływu deklaracji VAT (co do zasady mają na to do 60 dni lub 25 dni). Warunkiem jest, że taki mikroprzedsiębiorca wraz z deklaracją VAT przekaże fiskusowi plik JPK_VAT za okres, z którego wynika zwrot podatku.

Potrzebny podpis elektroniczny

Plik JPK_VAT zawiera ewidencję sprzedaży i zakupu VAT. Jego wygenerowanie nie wymaga zmiany sposobu, w jaki właściciel firmy prowadzi ewidencję VAT, ale konieczne jest sporządzenie go w określonym przez Ministerstwo Finansów schemacie oraz opatrzenie podpisem elektronicznym. Pliki JPK przekazuje się do urzędu skarbowego wyłącznie w wersji elektronicznej i wyłącznie po potwierdzeniu zawartych w nich danych, a takie potwierdzenie zapewnia e-podpis.

Na wygenerowanie, wysyłkę i podpisanie JPK_VAT pozwalają profesjonalne oprogramowania księgowe, z jakich korzystają biura rachunkowe. Jeśli przedsiębiorca przekazywałby JPK na własną rękę, musiałby pobrać oprogramowanie ze strony ministerstwa oraz nabyć płatny e-podpis albo udać się do urzędu po jego bezpłatną alternatywę.

Wysyłka JPK_VAT na własną rękę

Od 25 marca br. pliki JPK można podpisywać na dwa sposoby (wynika to ze zmienionego rozporządzenia ministra finansów w sprawie sposobu przesyłania za pomocą środków komunikacji elektronicznej ksiąg podatkowych oraz wymagań technicznych dla informatycznych nośników danych, na których te księgi mogą być zapisane i przekazywane, Dz.U. z 2017 r., poz. 632). Po pierwsze można to zrobić przy pomocy płatnego elektronicznego podpisu kwalifikowanego, którego bezpieczeństwo zapewnia wykupiony certyfikat (przykładowy koszt to ok. 360 zł/rok). Drugą opcją, wprowadzoną właśnie w marcu, jest skorzystanie z bezpłatnego e-podpisu – tzw. profilu zaufanego –  dostarczanego przez platformę ePUAP.

Samodzielne przygotowanie pliku JPK może chwilę potrwać. Aby stworzyć bezpłatny e-podpis, trzeba w pierwszej kolejności zarejestrować się na stronie www.pz.gov.pl. Następnym krokiem, na którym zaczynają się schody, jest potwierdzenie danych wpisanych we wniosku. Zakończyć proces online mogą bowiem tylko właściciele wybranych banków, konta w Envelo lub posiadacze… płatnego podpisu kwalifikowanego. Pozostali muszą potwierdzić wniosek osobiście w jednym z tzw. punktów potwierdzających. Z kolei narzędzie do stworzenia JPK_VAT oraz aplikacja do jego wysłania udostępnione są do pobrania na stronie www.mf.gov.pl w zakładce „Krajowa Administracja Skarbowa”, „Jednolity Plik Kontrolny”.

Marchewka na kiju

Przyspieszony zwrot VAT będzie możliwy tylko, gdy w ciągu wspomnianych 15 dni zostanie zweryfikowana jego prawidłowość. Niemniej jednak, jak się okazuje, resort finansów nie rzucił słów na wiatr, bo pracownicy izb administracji skarbowej informują, że faktycznie stosują nowy wariant zwrotu.

Z drugiej strony warto pamiętać, że przesyłanie przez mikroprzedsiębiorcę plików JPK_VAT jest obecnie dobrowolnie. Mikrofirmy będą zobowiązane wysyłać JPK_VAT dopiero od 1 stycznia 2018 r. Jak widać zatem, fiskus, pomagając właścicielom najdrobniejszych firm budowlanych, równocześnie pomógł sam sobie. Może bowiem na kilka miesięcy wcześniej dysponować niemałą ilością danych podatników – jak podawał resort finansów, za sam kwiecień 2017 r. organy podatkowe przyjęły w sumie około 10 tys. deklaracji VAT-7 z wykazaną kwotą do zwrotu w związku z zastosowaniem odwrotnego obciążenia na usługi budowlane.

 

 

Źródło: Tax Care

Według ekspertów, brak własnej monety naraża gospodarki krajów ze strefy euro, na poważną utratę niezbędnej cechy konkurencyjności międzynarodowej. Nawet wysoki poziom ekonomiczny nie uchroni przed takim ryzykiem. Choćby dlatego Polska nie powinna rezygnować ze złotówki, zwłaszcza że przyszłość Eurolandu jest niepewna.

W jednym z wywiadów wicepremier Morawiecki powiedział, że „przyjęcie unijnej waluty można rozważyć wtedy, gdy Polska będzie bardziej podobna do krajów strefy euro pod względem wielu parametrów makro- i mikroekonomicznych”. Jego zdaniem mogłoby to nastąpić za 10-20 lat. Tymczasem, w opinii warszawskiego ekonomisty Łukasza Białka, bezwiedne wskazywanie przedziałów czasowych jest mocno ryzykowne. W ciągu dekady może np. przestać istnieć strefa euro. Natomiast, od terminu wejścia do Eurolandu ważniejsze jest to, po jakim kursie nastąpi przejście ze złotego na euro. Od tego zależeć będzie późniejsza kondycja naszej gospodarki. Cena złotówki powinna równoważyć potrzeby konsumentów i przedsiębiorców. Importerzy chcą, by była jak najmocniejsza, eksporterzy – przeciwnie. Ponadto, wszelkie deklaracje należy popierać konkretnym harmonogramem działań.

– UE i wspólny rynek to wielkie osiągnięcia Starego Kontynentu. Eurowaluta miała je umocnić, ale stało się odwrotnie. Jeden pieniądz jest niefunkcjonalnym rozwiązaniem dla Europy i zagrożeniem dla integracji europejskiej. W pesymistycznym scenariuszu, euro będzie uporczywie bronione. W krajach, które bez własnej waluty nie będą w stanie odzyskać konkurencyjności, do władzy zaczną dochodzić ugrupowania populistyczne i antyeuropejskie. To w konsekwencji doprowadzi do rozpadu Unii Europejskiej i wspólnego rynku – przewiduje Stefan Kawalec, prezes Capital Strategy, były wicemister finansów.

Rozpad strefy

W opinii Łukasza Białka, Polacy powinni być świadomi tego, że Unia Europejska jest niedokończonym projektem. O jej słabości świadczy m.in. to, że tylko wybrane kraje członkowskie łączy wspólna moneta. Unia walutowa nie przetrwa bez zjednoczenia fiskalnego i politycznego. Obecnie jest i nadal będzie wiele różnic pomiędzy państwami członkowskimi, zarówno na poziomie rozwoju gospodarczego, jak i konkurencyjności. Te dysproporcje nie sprzyjają rozwojowi UE, takiej jaka jest przedstawiana w teorii. A już na pewno nie likwidują przyczyn problemów ekonomicznych w Eurolandzie.

– Rozpad strefy euro może nastąpić pod wpływem wydarzeń politycznych, a te maja charakter nieliniowy. Każde wybory prezydenckie czy parlamentarne w członkowskim kraju, mogą wyzwolić impuls, który spowoduje istotną zmianę sytuacji w całej grupie państw. Dlatego, nie wiadomo, jak długo jeszcze będzie istniała strefa euro. Jednak nawet gdybyśmy byli przekonani, że przetrwa długo, to nie należy do niej wchodzić. Brak własnej waluty wystawiłby naszą gospodarkę na zwiększone ryzyko utraty konkurencyjności międzynarodowej, co groziłoby przyhamowaniem wzrostu gospodarczego na wiele lat – ocenia Stefan Kawalec.

Jak przewiduje Łukasz Białek, w najbliższym czasie problem Grecji po raz kolejny pobudzi opinię publiczną do dyskusji na temat słabości UE. To wciąż uśpiony wulkan. Według tegorocznego raportu Międzynarodowego Funduszu Europejskiego, od początku greckiego kryzysu na pomoc temu państwu przeznaczono już ponad 260 miliardów euro. W kontekście przyszłości unii walutowej, ekspert radzi postawić pytanie, jak zachowa się Euroland w momencie, gdy kolejne kraje zaczną wymagać niespłacalnych pożyczek na poziomie po 200 mld euro. Europejski Bank Centralny nie jest przecież tzw. workiem bez dna. Zdaniem eksperta, z zamożnych państw członkowskich nie będą już chcieli rzucać kół ratunkowych tym, którzy działają tak nieracjonalnie i rozrzutnie, jak np. Grecy.

Utrata konkurencyjności

– Dzięki własnej walucie, istnieją skuteczne mechanizmy oddziaływania na sytuację gospodarczą kraju. Należą do nich polityka monetarna i zmiany kursu walutowego. Mechanizm dostosowawczy działa w znacznej mierze samoczynnie i oddziałuje antycyklicznie. W okresach dobrej koniunktury złoty umacnia się i pomaga uchronić gospodarkę przed tzw. „przegrzaniem”. Natomiast, gdy sytuacja na naszych rynkach eksportowych pogarsza się, polska waluta osłabia się. A to sprawia, że produkowane w Polsce artykuły stają się bardziej konkurencyjne, zarówno u nas, jak i za granicą – podkreśla były wiceminister finansów.

Według Łukasza Białka, nasza gospodarka nie jest obecnie przygotowana do rywalizacji z wysokorozwiniętymi państwami unii walutowej. Mimo stałej poprawy, nadal trzeba pracować nad wzrostem konkurencyjności, produktywności, nowoczesności i wydajności pracy. Nie powinno to być w żaden sposób uzależnione od decyzji dotyczącej przyjmowania eurowaluty. Niezależnie od niej, musimy dążyć do rozwoju przemysłu, wspierać zdolnych i wykształconych polskich przedsiębiorców. Powinniśmy także tworzyć takie środowisko prawne i podatkowe, aby powstawały u nas firmy z powodu atrakcyjnego otoczenia biznesowego, a nie z uwagi na 4-krotnie niższe koszty pracy, w porównaniu do Europy Zachodniej.

– Bez wątpienia ryzyko wejścia do strefy euro jest większe w przypadku, gdy dana gospodarka pod wieloma względami różni się od tych, których sytuacja będzie wywierała decydujący wpływ na politykę monetarną Europejskiego Banku Centralnego. Uważam jednak, że średni lub duży kraj w Unii Europejskiej, taki jak Polska, powinien mieć własną walutę, niezależnie od poziomu ekonomicznego. Wysoki poziom rozwoju nie chroni bowiem przed ryzykiem utraty konkurencyjności – zaznacza Stefan Kawalec.

Najgorsze scenariusze

Zdaniem Łukasza Białka, wstąpienie do unii walutowej pociągnęłoby za sobą oddanie kontroli polityki pieniężnej Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Najpoważniejsze ryzyko z tym związane, jakie należy rozważać, to zmniejszenie dynamiki we wzroście konkurencyjności lub nawet znaczące spowolnienie tego procesu. Spadek eksportu i gorsze wyniki wymiany handlowej uderzyłyby w polskich eksporterów. Nastąpiłoby ograniczenie inwestycji zagranicznych, które do tej pory alokowały swój kapitał w Polsce, korzystając z wykwalifikowanej i tańszej kadry pracowniczej.

– Zachowanie złotego nie gwarantuje oczywiście Polsce pomyślności gospodarczej. Do tego potrzebne są jeszcze inne czynniki. Warto wymienić dwa z nich. Po pierwsze, jest to zdrowa polityka gospodarcza, czyli zapewniająca równowagę fiskalną oraz stabilne warunki dla działalności biznesowej. Drugi ważny element to gwarancja dostępu do rynku europejskiego. Jednak, gdy kraj nie ma swojej waluty, istnieje większe ryzyko, że nawet przy poprawnej polityce gospodarczej, utraci on konkurencyjność międzynarodową. Odzyskanie jej bez własnej waluty, jest zadaniem dość karkołomnym, które może wymagać wielu lat stagnacji gospodarczej i wysokiego bezrobocia – ostrzega Stefan Kawalec.

Jak podsumowuje ekonomista Łukasz Białek, strefa euro od kilku lat ma poważne problemy. Jej członkowie są pogrążeni w zobowiązaniach wielkości setek miliardów euro. Ostatnio KE zaproponowała, by rozważyć stworzenie osobnego budżetu dla Eurolandu. Zdaniem eksperta, wprowadzenie takiego projektu nie zaszkodziłoby nam, bo nieformalna UE dwóch prędkości już dawno funkcjonuje. Tworzenie nowych grup mogłoby natomiast oznaczać przygotowania do ewentualnego rozpadu unii walutowej. Należy liczyć się ze scenariuszem wypchnięcia ze strefy euro tzw. najsłabszych ogniw, m.in. Grecji, Portugalii czy Hiszpanii. Możliwy też jest powrót do własnych walut najzamożniejszych krajów i pozostawienie eurowaluty reszcie państw. Polska, zachowując złotówkę, nie odczułaby mocno konsekwencji przewidywanego chaosu. Co istotne, nie brałaby udziału w transferach i poręczeniach pomiędzy zadłużonymi gospodarkami unii walutowej.

Źródło: MondayNews.pl

Mikrofirmy nie są adresatami kolejnego projektu resortu finansów, zgodnie z którym przedsiębiorca miałby codziennie przesyłać fiskusowi wyciągi z firmowego konta. Dotknęłyby ich natomiast konsekwencje wprowadzenia takiego obowiązku dla dużych, średnich i małych firm.

Mikroprzedsiębiorcy dopiero w przyszłym roku zmierzą się z Jednolitymi Plikami Kontrolnymi (JPK). Od 1 stycznia 2018 r. będą zobowiązani przesyłać fiskusowi co miesiąc przez internet ewidencję faktur VAT w formacie JPK_VAT, a od 1 lipca 2018 r. na żądanie fiskusa pozostałe rodzaje dokumentów podatkowo-księgowych w tym formacie, np. JPK_EWP, czyli ewidencję przychodów czy JPK_WB, tj. wyciąg bankowy.

Tymczasem we wtorek poznaliśmy projekt Ministerstwa Finansów, który zakłada wprowadzenie obowiązku przekazywania przez dużych, średnich i małych przedsiębiorców dobowych wyciągów z rachunków bankowych Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej, co jest oparte na koncepcji JPK_WB na żądanie. Wyciągi miałby zawierać m.in. nazwę, adres i NIP i przedsiębiorcy i jego kontrahenta, numery rachunków, datę i czas obciążenia rachunku nabywcy lub datę i czas dokonania wpłaty gotówkowej, tytuł i opis zlecenia płatniczego czy saldo rachunku przedsiębiorcy po realizacji zlecenia płatniczego. Wyciągi miałyby być przesyłane w postaci elektronicznej za pośrednictwem izby rozliczeniowej lub bezpośrednio przez podatnika.

Kilkadziesiąt tysięcy wyciągów dziennie

Podatnicy, których dotyczyłby obowiązek przekazywania wyciągów z rachunków bankowych to osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne będące przedsiębiorcami w rozumieniu ustawy o swobodzie gospodarczej z wyłączeniem mikroprzedsiębiorców oraz jednostek sektora finansów publicznych, o których mowa w art. 9  ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z danymi resortu finansów, nowy obowiązek objąłby około 80 tys. firm.

Mniej kontroli mikrofirm

Resort finansów tłumaczy, że JPK_WB to kolejne narzędzie prewencji przed oszustwami i nadużyciami związanymi z VAT. Poza tym, dzięki monitorowaniu przepływów pieniężnych, można byłoby bezpośrednio wykrywać podejrzane transakcje na wczesnym etapie. MF jako zaletę tego rozwiązania podaje ograniczenie kontroli podatkowych tylko i wyłącznie do podatników, u których identyfikowano by nieprawidłowe transakcje, tym samym dając nadzieję uczciwym drobnym firmom, że JPK_WB ochroni ich od nieuczciwych działań ich kontrahentów.

Ochrona przed nieuczciwymi kontrahentami

Przedstawiony projekt zakłada jeszcze jedną zmianę. Aktualnie indywidualne dane podatnika zawarte m.in. w składanych przez niego deklaracjach i innych dokumentach, a także w aktach kontroli podatkowej czy informacjach, jakie fiskusowi przekazał bank, są objęte tajemnicą skarbową.

Projekt przewiduje trzy wyjątki od ochrony danych objętych tajemnicą skarbową. I tak, tajemnicy skarbowej nie stosowałoby się do danych dotyczących udostępniania kontrahentowi podatnika informacji o:

  • niezłożeniu przez podatnika obowiązkowych deklaracji lub innych dokumentów,
  • nieujęciu w tych deklaracjach lub dokumentach czynności, do których był zobowiązany
  • niedokonaniu zapłaty podatku wynikającego z deklaracji lub dokumentów.

To rozwiązanie miałoby na celu stworzenie mechanizmu ochrony podatników przed poniesieniem konsekwencji nieuczciwości kontrahentów. Przedsiębiorca byłby ostrzegany w przypadku podejrzanych transakcji i zawiadamiany elektronicznie o stwierdzonych nieprawidłowościach. Proponowanym terminem wejścia w życie JPK_WB jest wrzesień tego roku.

 

Źródło: Tax Care

Ryzyko rozliczeń podatku VAT jest obecnie bardzo duże. Jest to nie tylko ryzyko firmy, ale również ryzyko osobiste osób obsługujących ewidencję i rozliczenia podatkowe. Zaostrzenie przepisów sprawia, że w ferworze zmian i nowych obowiązków niezauważone przez przedsiębiorców pozostają przepisy art. 106m ustawy uszczelniającej, mówiące o obowiązku wprowadzenia kontroli biznesowej.

Podatnicy i księgowi nie zawsze zdają sobie sprawę, że mogą zdecydowanie zmniejszyć ryzyko rozliczeń VAT, wprowadzając obowiązkowe procedury wewnętrznej kontroli biznesowej w procesach obsługi faktur sprzedaży i zakupów, które często są wpisane w nowoczesne oprogramowanie księgowe, z którego korzystają.

Ustawa o uszczelnieniu VAT przyniosła szereg wątpliwości w kilku kluczowych zakresach.

Mechanizm odwróconego obciążenia usług budowlanych świadczonych przez podwykonawców. Mówimy tu o obowiązku rozliczenia transakcji dotyczącej realizacji usługi budowlanej między czynnymi podatnikami VAT w sytuacji, gdy wykonujący usługę działa jako podwykonawca. To pierwszy przypadek w polskim porządku prawnym, aby mechanizm odwrotnego obciążenia stosować do sprzedaży usług, a nie towarów. Problem, który może wystąpić w praktycznej realizacji tego przepisu to dobrze znane zagadnienie poprawnego rozpoznania momentu realizacji usługi, istotne z perspektywy poprawnego rozpoznania momentu powstania obowiązku podatkowego. Kolejną trudność stanowi rozpoznanie, czy świadczący usługę budowaną jest podwykonawcą. Przepisy są tak sformułowane, że nie jest jasne czy chodzi o dalszą odsprzedaż tej konkretnej usługi czy może usługi złożonej, której elementem składowym jest usługa budowlana rozliczana w reżimie odwrotnego obciążenia. Czy np. realizując usługę remontu lokalu biurowego sprzedawca może być pewien wykonywania usługi na rzecz inwestora, a zatem rozliczanej na zasadach ogólnych?  Czy też może nabywca zdecydował się wyremontować lokal, aby go korzystnie wynająć? Traktując przepis literalnie należałoby stosować reżim odwróconego obciążenia, gdy jest się podwykonawcą a trybu normalnego rozliczania VAT, gdy jest się wykonawcą.

Rozszerzony katalog towarów z odpowiedzialnością podatkową nabywcy  za zaległości podatkowe VAT dostawcy. Należy zwrócić uwagę na zmiany załącznika nr 13 do ustawy o VAT. Do katalogu produktów dodano m.in. takie jak: olej rzepakowy, folię typu stretch i komputerowe dyski twarde. Warto zwrócić uwagę na art. 105a ust. 1 ustawy o VAT precyzujący dwa warunki solidarnej odpowiedzialności. Po pierwsze dotyczy transakcji o wartości netto nabywanych towarów przekraczającej w danym miesiącu 50 tys. PLN zł. Drugi warunek to wiedza, a w zasadzie podejrzenie nabywcy, że podatek nie zostanie wpłacony na rachunek urzędu skarbowego i może mieć miejsce wyłudzenie podatku VAT. Ustawa mówi: Sytuacja, taka ma miejsce wówczas, gdy okoliczności towarzyszące tej dostawie lub warunki, na jakich została ona dokonana, odbiegały od okoliczności lub warunków zwykle występujących w obrocie tymi towarami, w szczególności, jeżeli ich cena była bez uzasadnienia ekonomicznego niższa od ich wartości rynkowej. Księgowy zajmujący się rozliczeniem tego rodzaju transakcji VAT, musi nabyć nowych kompetencji –  analizować i oceniać warunki, na jakich są realizowane.

Rejestr VAT – wykreślenie, odmowa rejestracji. Znacznie trudniej będzie teraz stać się i  trwać, jako czynny podatnik VAT. Łatwiej natomiast z rejestru VAT zostać wykreślonym. Biorąc pod uwagę, że fiskus nie ma obowiązku poinformowania podatnika o wykreśleniu z rejestru –  ryzyko realizacji transakcji VAT, nawet ze znanym podmiotem, wzrasta. Wystarczy sobie wyobrazić, jaki efekt podatkowy wywoła odliczenie VAT z faktury wystawionej przez przedsiębiorcę, który w dacie realizacji dostawy nie był już czynnym podatnikiem VAT – firmy mogą nieświadomie narazić swoich kontrahentów, partnerów biznesowych na niemożność odliczenia podatku VAT od faktury wystawionej przez nas – podatnika wykreślonego z rejestru. Księgowy musi zatem systematycznie weryfikować status dostawców.

Kwartalne rozliczanie VAT – tylko dla małych. Deklaracja wyłącznie elektroniczna. Od lutego br. więksi przedsiębiorcy składają również w tej formie informacje podsumowujące o dokonanych wewnątrzwspólnotowych transakcjach (VAT-UE) oraz nową, w obrocie krajowym (VAT-27) przy reżimie odwrotnego obciążenia. Odstępstwo od elektronicznej formy deklaracji, grozi karą grzywny przewidzianą w kodeksie karnym skarbowym. Kwestią otwartą pozostaje pytanie czy deklarację VAT-7 przekazaną w ustawowym terminie można uznać za złożoną gdy podatnik nie zachował obowiązkowej w jego przypadku formy elektronicznej? Księgowi powinni korzystać z rozwiązań cyfrowej księgowości i elektronicznego obiegu dokumentów dostępnych w nowoczesnym oprogramowaniu księgowym lub rozwiązań do elektronicznego składania deklaracji na platformach ministerstwa.

Kary finansowe – zaniżenie i nierzetelne rozliczenie VAT. Nowelizacja przywróciła sankcje podatkowe wielkości 30% kwoty zaniżonego podatku, za nierzetelne rozliczanie VAT. Rozliczenie wtedy jest nierzetelne, gdy powoduje zaniżenie zobowiązania podatkowego lub zawyżenie nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do zwrotu lub do rozliczenia w następnych okresach rozliczeniowych. Dodatkowa kara jest niezależna od odsetek. Warto zauważyć, że za nierzetelne rozliczenie będzie uznane takie, które zostanie zakwestionowane przez urząd w toku kontroli, skutkując wyliczeniem wyższego zobowiązania podatkowego. Błędy w rozliczeniach VAT będą niosły ze sobą dodatkowe ryzyko, nie tylko odsetek, ale również dotkliwych kar finansowych dla podatnika.

Puste faktury – sankcje 100% kwoty zaniżonego podatku. Za puste faktury uważane są te, które zostały wystawione przez podmiot nieistniejący lub stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane albo podają kwoty niezgodne z rzeczywistością.  Sankcja dotyczyć będzie ponadto faktur potwierdzających czynności pozorne. Księgowy musi obecnie bardzo wnikliwie badać wszystkie transakcje ujmowane w ewidencji, mające wpływ na rozliczenia VAT.

Odpowiedzialność osobista osób uczestniczących w procesie zapisu wydarzenia gospodarczego

Ustawa wprowadza zaostrzenie kar w odpowiedzialności osobistej za wystawianie i posługiwanie się nierzetelną fakturą. Jest ona rozumiana jako dokument, który nie opisuje rzeczywistego zdarzenia gospodarczego, co ma miejsce wtedy, gdy którykolwiek z elementów dokumentu jest niezgodny ze stanem faktycznym – od zamówienia, przez dostawę do magazynu, uprawnienia do wystawienia, czy potwierdzenie realizacji usługi.

Maksymalna kara grzywny przewidziana w art. 62 kodeksu karnego skarbowego wzrosła z 240 do 720 stawek dziennych. Za posługiwanie się nierzetelną fakturą można obecnie trafić do więzienia. Warto przy tym zauważyć, że przepisy używają liczby pojedynczej. Czy ewidencja faktury, to posługiwanie się nią? A ujmowanie w rejestrze VAT i wykorzystanie do rozliczenia podatku? Tego przepis nie wyjaśnia.

Narzędzie obrony – ustawowy obowiązek wprowadzenia kontroli biznesowych. Dla zachowania bezpieczeństwa prawno-podatkowe należy jak najszybciej opracować eliminujące ryzyko błędów procedury kontroli wewnętrznej i wykorzystać mechanizmy kontrolne funkcjonujące w narzędziach cyfryzacji gospodarki światowej – oprogramowaniu finansowo-księgowym i do obsługi sprzedaży. Nie można z tym zwlekać. Każdy dzień pracy z „dziurawym” procesem obsługi faktur to ogromne osobiste ryzyko kierownika jednostki, służb księgowych a nawet  handlowców i magazynierów.

 

Autor: Bogdan Zatorski, Ekspert Biznesowy Sage

 

Polskie firmy od niedawna muszą wdrażać w swoich systemach księgowych rozwiązania do przygotowywania Jednolitego Pliku Kontrolnego. Od stycznia przyszłego roku przed podobnym wyzwaniem staną przedsiębiorcy prowadzący działalność na Litwie i w Norwegii, gdzie zacznie obowiązywać SAF-T. Będzie to dotyczyło również firm z Polski, które mają tam swój oddział lub powiązaną spółkę. Litewski i norweski obowiązek raportowania do urzędów skarbowych jest oparty na standardzie OECD. Zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte nauczone doświadczeniami ekspresowego wprowadzenia JPK w Polsce, przedsiębiorstwa, które operują w tych krajach, powinny już teraz rozpocząć dostosowywanie swoich systemów księgowych.

Standard Audit File for Tax (SAF-T) to format wymiany danych księgowych, zalecany krajom należącym do OECD. Zmierza on do zwiększenia efektywności kontroli podatkowych przy zmniejszeniu kosztów. Dane w formacie SAF-T mogą być przekazywane przez podatników do organów podatkowych oraz zewnętrznych audytorów. Obowiązuje on już w Portugalii, Luksemburgu, Austrii, Francji i w Polsce (polskim odpowiednikiem jest Jednolity Plik Kontrolny). „Polski standard raportowania znacząco odbiega jednak od swojego pierwowzoru, rekomendowanego przez OECD. Dostawcy systemów księgowych, którzy przystosowali swoje programy do międzynarodowych rozwiązań, nie byli przygotowani na to, co ogłosił polski resort finansów. Rynek szybko wypełnił tę niszę, ale pozostało poczucie, że polskie rozwiązanie raportowe stawia przed podatnikami nadzwyczajne wyzwania” – mówi Paweł Hulewicz, Senior Technology Officer w Zespole Tax Management Consulting, Deloitte Doradztwo Podatkowe.

Zarówno w Norwegii, jak i na Litwie, podatnicy będą musieli składać plik SAF-T na żądanie organów podatkowych, np. w toku kontroli. Wdrożony w obu krajach standard SAF-T, bazujący w prostej linii na zaleceniach OECD, przewiduje tylko jeden plik, w odróżnieniu od JPK, który obejmuje ich aż siedem. „Aby odpowiednio przygotować się do nowego obowiązku, podatnicy powinni wdrożyć w swoich systemach komputerowych mechanizmy, które umożliwią automatyczne generowanie pewnych typów danych, w określonym zestawieniu. Po wdrożeniu odpowiednich rozwiązań informatycznych, zgodnie z zaleceniami OECD, firmy mogą, a nawet powinny prowadzić samodzielną kontrolę swoich rozliczeń w oparciu o zaimplementowany standard raportowy” – mówi Paweł Hulewicz.

Przystosowanie danych z systemów finansowo-księgowych do SAF-T wymaga czasu. SAF-T różni się od typowych deklaracji podatkowych, w których pokazuje się zagregowane dane, czyli sumy mające wpływ na wynik podatkowy. Wymaga on przekazania urzędowi skarbowemu danych wprost z ksiąg rachunkowych. W pliku należy wykazać każdą pojedynczą transakcję, produkt czy ruch magazynowy. Ogromna ilość danych w praktyce uniemożliwia przygotowanie SAF-T ręcznie.

Wygenerowanie danych podlegających raportowaniu w SAF-T wymaga przeprowadzenia tzw. mapowania, czyli dopasowania pól i sekcji w systemie księgowym do odpowiednich pól w pliku raportowym. Biorąc pod uwagę poziom skomplikowania plików, które obowiązują w Norwegii i na Litwie oraz ilości informacji, etap ten może wymagać asysty specjalistów. Źle przeprowadzone mapowanie spowoduje, że plik SAF-T będzie zawierał nieprawidłowe dane. Podatnicy muszą więc przystosować swoje systemy księgowo-finansowe (zainstalować tzw. nakładki do SAF-T). Mogą również skorzystać z oprogramowania, które pośredniczy pomiędzy księgami a resortem finansów: wyciąga odpowiednie dane z systemów podatnika, zestawia je, układa zgodnie ze strukturą SAF-T i konwertuje do wymaganego formatu XML. Przedsiębiorców w tym procesie wspiera stworzona przez Deloitte aplikacja taxCube, która automatyzuje rozliczenia podatkowe. Oprócz Polski, korzystają z niej już klienci w wielu krajach Europy, a międzynarodowy zasięg aplikacji ciągle się zwiększa. Dzięki temu program może obsłużyć różnorodne obowiązki raportowe oparte na standardzie SAF-T. „Na potrzeby klientów dostosowaliśmy aplikację taxCube również do litewskiego i norweskiego obowiązku składania pliku SAF-T. Dzięki temu firmy działające na Litwie i w Norwegii już wkrótce będą mogły wykorzystać sprawdzone rozwiązanie do elektronicznego raportowania. W tym zakresie wykorzystaliśmy doświadczenia, które zdobyliśmy podczas tworzenia i wdrażania oprogramowania do przygotowywania i wysyłki plików JPK w Polsce” – mówi Ernest Frankowski, Dyrektor w Zespole Tax Management Consulting, Deloitte Doradztwo Podatkowe.

Źródło: Deloitte

Przykładowo dwa tysiące złotych mogą otrzymać od fiskusa osoby, które skorzystają ze wspólnego rozliczenia małżonków w corocznym zeznaniu PIT. Na 25% tej kwoty mogą liczyć osoby samotnie wychowujące dzieci – przypomina Tax Care w ramach corocznej akcji „PIT Last Minute”. Im szybciej podatnicy złożą roczne zeznanie, tym szybciej otrzymają zwrot. Urząd skarbowy ma na to maksymalnie 3 miesiące.

Termin rozliczenia z fiskusem z zeszłorocznych zarobków mija w tym roku 2 maja, dokładnie za 5 tygodni. Coroczny cykl „PIT Last Minute” rozpoczynamy od materiału dotyczącego obniżania zobowiązania podatkowego dzięki wspólnemu rozliczeniu małżonków oraz uldze dla rodziców samotnie wychowujących dzieci. W ubiegłym roku z obydwu form rozliczeń skorzystało ponad 9,8 mln Polaków.

Im większa różnica w dochodach, tym większe oszczędności

Co do zasady mąż i żona składają dwie oddzielnie roczne deklaracje podatkowe. Natomiast małżeństwa osiągające przychody opodatkowane na zasadach ogólnych, między którymi istnieje wspólność majątkowa i których związek trwał cały rok, mogą złożyć wspólne rozliczenie, nawet jeśli jedno z nich nie osiągnęło żadnych dochodów (art. 6 ust. 2 i 3 ustawy o PIT). To przywilej, który polega na zsumowaniu dochodów małżonków, podzieleniu ich na pół, obliczeniu podatku od połowy i pomnożeniu go następnie razy dwa.

W praktyce najwięcej na przywileju korzystają te pary, u których roczne dochody jednego małżonka przekroczyły pułap skali podatkowej, czyli 85 528 zł, a zarobek drugiego był niski lub nie miał go wcale.

Gdyby żona z naszego przykładu nie zarobiła w 2016 r. nic, a mąż sam zarobił 124 tys. zł, małżeństwo rozliczając się wspólnie, zaoszczędziłoby niecałe 6 tys. zł. Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów 1,36 mln osób skorzystało rok temu z możliwości wspólnego opodatkowania z małżonkiem, mimo, że nie uzyskało przychodów ze źródeł podlegających opodatkowaniu.

Oszczędzi małżeństwo z rocznym stażem i opodatkowane skalą

Możliwości sumowania dochodów w rocznej deklaracji nie mają małżonkowie, jeżeli dochody przynajmniej jednego z nich były opodatkowane podatkiem liniowym, ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, kartą podatkową lub podatkiem tonażowym (eksploatacja statków morskich). Wyjątkiem jest tzw. ryczałt prywatny, czyli przychody uzyskane z umów z najmu, dzierżawy, które nie są zawierane w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.

Wspólne dochody wykazuje się na druku PIT-36 lub PIT-37. Im szybciej małżeństwo złoży zeznanie, tym szybciej otrzyma zaoszczędzoną na wspólnym obliczeniu podatku różnicę. Fiskus na zwrot nadpłaty podatku ma 3 miesiące od dnia złożenia deklaracji podatkowej (art. 77 § 1 pkt. 5 Ordynacji podatkowej).

Wspólnego rocznego PIT nie mogą wybrać te pary, które wzięły ślub w trakcie zeszłego roku, podpisały w nim intercyzę, czy rozwiodły się. Wniosek o łączne opodatkowanie dochodów może jednak złożyć osoba, która związek małżeński zawarła przed 2016 r., a której małżonek zmarł w trakcie zeszłego roku, a także osoba, która pozew o rozwód złożyła w zeszłym roku, ale rozwiązanie małżeństwa i zniesienie wspólności nastąpiło już w tym roku. W tym drugim przypadku warto pamiętać, że wspólne zeznanie musi być podpisane przez obydwie osoby.

Samotny rodzic z niepracującym dzieckiem odzyska pół tysiąca

Wyliczenia podatku od połowy uzyskanych w 2016 r. dochodów może dokonać też rodzic lub opiekun prawny samotnie wychowujący dziecko (art. 6 ust 4 ustawy o PIT). Chodzi o panny, kawalerów, wdowy, wdowców, osoby po rozwodzie lub posiadające orzeczenie o separacji oraz pozostające w związku małżeńskim z małżonkiem pozbawionym praw rodzicielskich lub odbywającym karę pozbawienia wolności, które faktycznie samotnie wychowują dziecko:

  • małoletnie,
  • uczące się (w szkołach, nas studiach) do ukończenia 25. roku życia, o ile w 2016 r. nie pracowało lub uzyskało maksymalnie 3089 zł (po potrąceniu kosztów uzyskania przychodu, ale łącznie ze składkami ZUS) z tytułu pracy opodatkowanej na zasadach ogólnych lub z tytułu określonego w art. 30b ustawy o PIT,
  • bez względu na wiek, jeśli dziecko otrzymuje zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną.

Tak samo jak w przypadku małżeństw, zarobki rodzica chcącego rozliczyć się jako osoba samotnie wychowująca dziecko oraz jego dziecka, nie mogą być opodatkowane podatkiem liniowym, ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, kartą podatkową, ani podatkiem tonażowym.

Przyjmując, że wszystkie powyższe warunki są spełnione, dziecko nie pracuje, a rodzic mieści się w I progu skali podatkowej, wnioskując o preferencyjne rozliczenie podatku w formie podwójnego podatku liczonego od połowy swoich dochodów, rodzic zaoszczędzi 556 zł.

Drobne zlecenia uczącego się dziecka nie wykluczają wspólnego rozliczenia

Jeśli córka z naszego przykładu uzyskała w 2016 r. dochody, rozliczenie się z fiskusem ze statusem samotnego rodzica będzie uzależnione od tego, ile córka zarobiła i na jakich zasadach była zatrudniona. Zakładając, że z tytułu umowy o dzieło opodatkowanej na zasadach ogólnych uzyskała po potrąceniu kosztów uzyskania przychodów np. 5 000 zł, matka nie będzie miała prawa rozliczyć się wspólnie z córką. Gdyby taką kwotę uzyskała z kilku zawartych tzw. umów drobnych zleceń opodatkowanych podatkiem zryczałtowanym na zasadach art. 30 ust. 1 pkt 5a ustawy o PIT (tj. do 200 zł), matka mogłaby rozliczyć się z córką.

Autor:Katarzyna Miazek, Tax Care

 

 

W czwartek 3 marca 2016 roku Minister Finansów Paweł Szałamacha spotkał się w Łodzi z pracownikami Izby Celnej, Izby Skarbowej oraz Urzędu Kontroli Skarbowej. Tematem spotkania było stworzenie Krajowej Administracji Skarbowej, czyli konsolidacja w skali całego kraju Służby Celnej, Administracji Podatkowej oraz Urzędów Kontroli Skarbowej.

Na spotkaniu Minister Paweł Szałamacha zaprezentował stan prac nad przyszłymi zmianami. Podkreślił także, że powołanie Krajowej Administracji Skarbowej to jeden z priorytetów Ministerstwa Finansów. Efektem reformy będzie stworzenie nowoczesnej i przyjaznej dla podatnika administracji, sprawnie pobierającej daniny publiczne i jednocześnie dbającej o bezpieczeństwo finansowe państwa.

Minister zapowiedział także, że korzyści z wprowadzonych zmian odczują zarówno indywidualni podatnicy, jak i przedsiębiorstwa. Działanie nowych urzędów będzie sprawniejsze i bardziej efektywne, a konsolidacja administracji będzie źródłem oszczędności dla budżetu państwa.

W trakcie spotkania goście (Ministrowi Finansów towarzyszyli wiceministrowie: Wiesław Jasiński oraz Marian Banaś) odpowiedzieli na szereg pytań dotyczących założeń reformy i zasad jej wprowadzenia. Pomogło to rozwiać wiele wątpliwości związanych z przyszłą konsolidacją służb skarbowych i celnych. Uczestnicy spotkania mieli też okazję do przekazania członkom Kierownictwa Ministerstwa Finansów swoich uwag i sugestii dotyczących proponowanych rozwiązań.

Jakie będą kolejne działania związane z tworzeniem Krajowej Administracji Skarbowej? – Projekt ustawy powinniśmy opublikować do końca marca – deklaruje minister Paweł Szałamacha. Następnie projekt wejdzie w etap konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych. Celem Ministerstwa jest, aby Sejm zajął się projektem ustawy w drugim kwartale 2016 roku. Wdrożenie zmian w funkcjonowaniu urzędów powinno z kolei rozpocząć się w drugiej połowie roku. W pełni funkcjonalna Krajowa Administracja Skarbowa zacznie działać od 1 stycznia 2017.

Łódzka wizyta to nie ostatnie spotkanie Ministra Finansów z funkcjonariuszami celnymi i pracownikami aparatu skarbowego. Planowane są kolejne spotkania w innych miastach wojewódzkich.

 

Ministerstwo Finansów

Zwolnieni z VAT-u z końcem roku powinni szczególnie uważać na wartość swoich obrotów. Może się zdarzyć, że jedna wykonana transakcja sprzedaży pozbawi przedsiębiorcę prawa do kontynuacji zwolnienia w 2016 r.

Zgodnie z art. 113 ust. 1 ustawy o VAT zwalnia się z VAT-u sprzedaż dokonywaną przez podatników, u których wartość sprzedaży nie przekroczyła łącznie w poprzednim roku podatkowym kwoty 150.000 zł. Jeśli otworzyliśmy firmę w trakcie 2015 r., możemy być zwolnieni z VAT-u, jeżeli przewidywana przez nas wartość sprzedaży nie przekroczy, w proporcji do okresu prowadzonej w 2015 r. działalności gospodarczej, kwoty 150.000 zł (art. 113 ust. 9 ww. ustawy).

 

Wyliczenie w proporcji skutkuje obniżeniem granicy 150 tys. zł. Dla ustalenia limitu w przypadku działalności otwartych w środku roku, trzeba wziąć pod uwagę liczbę dni od zadeklarowanego dnia rozpoczęcia biznesu do ostatniego dnia roku. Jeśli zatem przedsiębiorca rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej np. 1 sierpnia 2015 r., jego limit sprzedaży dla zwolnienia z VAT wynosi: 150 000 * (153 dni prowadzenia działalności w roku/365 dni w roku) = 62 876, 71 zł.

 

Przedsiębiorca, który przy rozpoczynaniu prowadzenia działalności, wybrał zwolnienie z VAT-u, musi pilnować wartości swoich obrotów. Zwolnienie obowiązuje do momentu, kiedy przewidywana przez przedsiębiorcę kwota sprzedaży nie przekroczy limitu – odpowiednio 150 000 zł lub jego wyliczonej części. Dokładniej, zwolnienie traci moc począwszy od czynności, którą przekroczono limit (art. 113 ust. 5 ustawy o VAT), a przedsiębiorca staje się czynnym podatnikiem VAT. Pierwszy VAT trzeba będzie naliczyć już od tej właśnie czynności, która pozbawiła nas prawa do zwolnienia. Co więcej, opodatkowaniu podlega cała kwota tej transakcji, a nie jedynie nadwyżka ponad limit.

Jeśli zatem limit przekroczymy teraz, na koniec grudnia, będziemy musieli rozliczyć grudzień z VAT-u, składając odpowiednią deklarację do urzędu skarbowego.

Przekroczenie limitu

 Przekroczenie limitu w ostatnich dniach roku ma jeszcze jedną ważną konsekwencję. Tak naprawdę jedna transakcja może pozbawić nas prawa do wyboru zwolnienia w 2016 r. Jeśli zatem przedsiębiorca planuje w ostatnich dniach 2015 r. dużą transakcję sprzedażową, a chciałby pozostać przy zwolnieniu, lepiej żeby się wstrzymał z jej finalizacją i dokonał jej już w nowym roku.

 

Przy kalkulacji wysokości obrotów, warto pamiętać, że do limitu 150 tys. zł nie wlicza się:

  1. wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, sprzedaży wysyłkowej z terytorium kraju oraz sprzedaży wysyłkowej na terytorium kraju,
  2. odpłatnej dostawy towarów i odpłatnego świadczenia usług, które są przedmiotowo zwolnione z VAT-u, z wyjątkiem:

a)      transakcji związanych z nieruchomościami,

b)      usług, o których mowa w art. 43 ust. 1 pkt 7, 12 i 38-42 ustawy o VAT (m.in. usług udzielania kredytów),

c)       usług ubezpieczeniowych,

–          jeśli czynności te nie mają charakteru transakcji pomocniczych,

  1. odpłatnej dostawy towarów, które na podstawie przepisów o podatku dochodowym są zaliczane przez podatnika do środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji.

 

Katarzyna Miazek, Tax Care

Od 26 czerwca br. podatnicy mogą sprawdzić, czy ich kontrahenci są czynnymi podatnikami VAT.

Usługa „Sprawdzenie statusu podmiotu w VAT” jest dostępna dla podatników, którzy chcą sprawdzić, czy ich kontrahenci są czynnymi podatnikami VAT. Usługa jest skierowana w pierwszej kolejności do  podatników stosujących mechanizm odwrotnego obciążenia w odniesieniu do towarów wymienionych w załączniku nr 11 do ustawy o VAT.

Podatnicy  będą mogli sprawdzić, czy ich kontrahenci są czynnymi podatnikami VAT. Wpisanie w stosowne pole identyfikatora podatkowego NIP, pozwoli sprawdzić status podatnika VAT. Pytający otrzyma 1 z 3 następujących  komunikatów:

  • Podmiot o podanym identyfikatorze podatkowym NIP nie jest zarejestrowany jako podatnik VAT
  • Podmiot o podanym identyfikatorze podatkowym NIP jest zarejestrowany jako podatnik VAT czynny
  • Podmiot o podanym identyfikatorze podatkowym NIP jest zarejestrowany jako podatnik VAT zwolniony

Usługa daje możliwość wydruku zwracanego komunikatu wskazującego status podmiotu w VAT.

Podatnicy nadal będą mogli skorzystać z dotychczasowej możliwości wnioskowania o zaświadczenie z urzędu skarbowego w tym zakresie, czy też telefonicznego kontaktu z urzędem skarbowym w celu potwierdzenia tego statusu.

Usługa Sprawdzenie statusu podmiotu w VAT” jest dostępna na Portalu Podatkowym. Utworzenie Portalu Podatkowego – nowego kanału komunikacji administracji podatkowej z podatnikami, daje możliwość  udostępniania  usług, które  pozwalają podatnikowi m.in.  na elektroniczną weryfikację różnych informacji.

Portal Podatkowy i jego funkcjonalności są dostępne również na urządzeniach mobilnych, które posiadają zainstalowane kompatybilne przeglądarki. Umożliwi to praktycznie weryfikację podatnika w VAT z każdego miejsca.

źródło: Ministerstwo Finansów

Ministerstwo Finansów uruchomiło pilotażowy Krajowy Telefon Interwencyjny Informacji Podatkowej. Mogą z niego korzystać osoby, która chcą się poskarżyć na funkcjonowanie organów skarbowych albo na naruszenie przez urzędników przepisów podatkowych.

Ministerstwo Finansów zmienia służby skarbowe. Nie tak dawno pracownicy urzędów skarbowych zostali przeniesieni do izb skarbowych. Zmienia się system wydawania interpretacji – doszło do zmian w zakresie merytorycznym i podmiotowym w przypadku izb skarbowych, które mają prawo do wydawania wykładni przepisów podatkowych. A na tym nie koniec – resort chce oddzielić urzędników wydających interpretacje od izb skarbowych i stworzyć ośrodki, które będą się specjalizowały każdy w innym podatku. Oraz – jak się okazuje – chce zbierać informacje o nieprawidłowościach w działaniu organów skarbowych.

Telefon do Zielonej Góry

Od 15 maja w Izbie Skarbowej w Zielonej Górze działa Krajowy Telefon Interwencyjny Informacji Podatkowej. Jak informuje resort finansów, jego celem jest zbieranie informacji i opinii o funkcjonowaniu izb i urzędów skarbowych oraz wiadomości o naruszeniach prawa podatkowego.

Oczywiście, w informacji MF nie wspomina się, jakiego typu wiadomości preferuje resort, a więc możliwe są i pozytywne oceny, jednak z dalszej treści wynika, że ministerstwo nastawia się przede wszystkim na napływ negatywnych doniesień. „Profesjonalizm administracji podatkowej przejawia się nie tylko w sprawnym egzekwowaniu przepisów prawa, ale również w otwartości na sygnały wskazujące na nieprawidłowości w jej funkcjonowaniu oraz w podejściu do wykonywania obowiązków podatkowych” – czytamy.

Telefon interwencyjny – o numerze 800 807 007 (połączenie bezpłatne) – to nie wszystko. Jednocześnie bowiem został uruchomiony adres mailowy – powiadom_podatki@mf.gov.pl. Oba, jak podkreśla resort finansów, zapewniają anonimowe przekazanie informacji.

Do kogo trafią informacje?

Nie do końca jasne jest, kto będzie oceniał i analizował informacje zebrane dzięki telefonowi interwencyjnemu. Najwyraźniej jednak będzie robiła to sama administracja podatkowa, bo – jak czytamy w materiale MF – wdrożono w niej „rozwiązania organizacyjne służące do zapewnienia skutecznego i efektywnego wykorzystania wpływających informacji”. To oznacza więc, że sygnały o nieprawidłowościach w skarbówce będą trafiać do skarbówki. Tyle że będzie się to odbywać za pośrednictwem Ministerstwa Finansów.

Na razie nie ma jeszcze informacji, ile sygnałów udało się zebrać dzięki uruchomieniu telefonu informacyjnego. Nie wiadomo także, czy resort zamierza w późniejszym terminie uruchomić takie telefony interwencyjne w innych izbach skarbowych czy ten zielonogórski będzie jedynym.

Na sąsiadów już donoszą

Zbieranie takich anonimowych informacji o samych urzędnikach to nowość. Ale podobne rozwiązanie już funkcjonuje w urzędach skarbowych. Mianowicie podatnicy mogą anonimowo poinformować o podejrzeniach, dotyczących jakości rozliczeń podatkowych sąsiadów, znajomych oraz nieznajomych. W skali kraju takich informacji do urzędów skarbowych wpływają tysiące.

autor: Marek Siudaj, Tax Care

Przepisy nakładające na podatników obowiązek wyłączenia z kosztów uzyskania przychodów faktur, które nie zostały zapłacone w terminie 30 dni od upływu terminu płatności zostały wprowadzone 16 listopada 2012 r. ustawą o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce. Ich stosowanie, przez ponad dwa lata, generuje wysokie koszty księgowo-ewidencyjne oraz obarcza przedsiębiorców ogromnym ryzykiem podatkowym. Dlatego Konfederacja Lewiatan postuluje ich uchylenie.

Komentarz Przemysława Pruszyńskiego, doradcy podatkowego, eksperta Konfederacji Lewiatan

Celem wprowadzonych zmian było zmniejszenie występujących w gospodarce zatorów płatniczych, które są zjawiskiem wysoce niepożądanym i prowadzącym do utraty płynności finansowej przez niektóre firmy.

Obecnie przedsiębiorcy wskazują, że zatory płatnicze nie występują już tak często, jak to miało miejsce w latach 2009 – 2011. Na poprawę tej sytuacji wpływ miało kilka czynników, przede wszystkim lepsza koniunktura w gospodarce polskiej i europejskiej, zakończenie wielkich kontraktów w branży budowlanej, gdzie bankrutujące olbrzymie konsorcja napędzały spiralę nieściągalnych wierzytelności u tysięcy ich podwykonawców, a być może także w niewielkim zakresie przepisy „antyzatorowe”.

Dwa pełne lata obowiązywania korekty kosztów pokazały, że przepisy te są niezwykle nieprecyzyjne, wadliwie skonstruowane i mają wyjątkowo sankcyjny charakter. Ich stosowanie generuje wysokie koszty księgowo-ewidencyjne oraz obarcza przedsiębiorców ogromnym ryzykiem podatkowym. W założeniu miały stanowić wsparcie dla firm niemających silnej pozycji rynkowej, takich które ze względu na dużą konkurencję „zmuszane były” kredytować inne podmioty. W praktyce okazało się, że to właśnie tym słabszym firmom zaszkodziły najbardziej. Firmy, które w trudnym okresie winny otrzymać pomoc w postaci odroczenia lub rozłożenia na raty płatności podatku, otrzymały dodatkowe, sankcyjne obciążenie.

Często występują sytuacje kiedy literalne stosowanie tych przepisów w ogóle nie jest możliwe, ponieważ używane przez podatników systemy informatyczne nie są przystosowane do automatycznych wyliczeń, np. przy ewidencji magazynu, amortyzacji lub kalkulacji niezapłaconych zobowiązań. Ponadto ustawa wymaga, aby koszty bezpośrednie były rozpoznawane w dacie uzyskania przychodu z ich sprzedaży z wyjątkiem sytuacji, gdy zobowiązanie nie zostało uregulowane w terminie. W takim przypadku koszt podatkowy możemy rozpoznać w dacie zapłaty danego zobowiązania. Spełnienie warunków ustawy wymagałoby prowadzenia ewidencji zapasów na poziomie pojedynczej sztuki towaru, co w praktyce jest niemożliwe. Przepisy te nie przewidują żadnego rozwiązania chroniącego podatnika w przypadku otrzymania faktur niezasadnych, np. w kwocie nieuzgodnionej z dostawcą lub też przed terminem wykonania usługi, a także w sytuacjach, gdy świadczenie w ogóle nie zostało wykonane lub wykonane zostało wadliwie.

Konieczność uchylenia omawianych przepisów dostrzegł Prezydent RP, który taką propozycję skierował do Sejmu w projekcie ustawy o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw. W uzasadnieniu wskazał, że „Rozwiązanie to nie spełniło swojej funkcji. Prowadzenie stosownych rozliczeń wiąże się bowiem z dodatkowymi obowiązkami o charakterze instrumentalnym, generując dodatkowe koszty dla przedsiębiorców”. Wadliwość tych przepisów dostrzega także Minister Finansów i cała Rada Ministrów. W stanowisku Rządu do projektu prezydenckiego możemy przeczytać, że „stosowanie przez podatników przepisów związanych z korektą kosztów podatkowych w związku z nieterminowym regulowaniem zobowiązań wiąże się z koniecznością ponoszenia znacznych nakładów administracyjnych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, np. poprzez dodatkowe obowiązki ewidencyjne.

Uwzględniając powyższe, konieczne jest podjęcie realnych działań zmierzających do uchylenia omawianych przepisów. Obecnie projekt prezydenckiej ordynacji podatkowej jest przedmiotem prac Podkomisji stałej do monitorowania systemu podatkowego, która rekomendowała Komisji Finansów Publicznych wystąpienie do Marszałka Sejmu o zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego o wykładnię uzasadnienia wyroku SK 40/12 w sprawie Ordynacji podatkowej. Złożenie przedmiotowego wniosku spowoduje przerwanie prac nad projektem na bardzo długi okres. Zatem, jeżeli projekt Prezydencki nie ma wielkich szans na uchwalenie, Minister Finansów oraz Minister Gospodarki powinni podjąć stosowną inicjatywę, aby jeszcze w tym roku doprowadzić do uchylenia omawianych przepisów.

źródło: Konfederacja Lewiatan

 

 

 

 

Zmiany w Ordynacji podatkowej wprowadzają narzędzia, które posłużą do ścigania podatników oraz wpłyną na zwiększenie obciążeń podatkowych. To najgorsze przepisy ostatnich lat, bowiem z jednej strony wprowadzają bardzo groźną dla podatników klauzulę obejścia prawa oraz ograniczają prawo do uzyskiwania interpretacji indywidualnych, z drugiej natomiast charakteryzują się ogólnikowością, brakiem precyzji i wyjątkową restrykcyjnością. Zdaniem Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, mogą mieć negatywny wpływ na finanse przedsiębiorstw i gospodarkę.

Klauzula Obejścia Prawa

Projektodawca zaproponował ponowne wprowadzenie do polskiego porządku prawnego klauzuli obejścia prawa podatkowego, tym razem w wersji rozbudowanej, choć niepozbawionej wielu wad legislacyjnych i jednocześnie nastawionej represyjnie wobec podatników.

Kluczową kwestią dla stosowania klauzuli ma być stwierdzenie, że doszło do sytuacji, zwanej „unikaniem opodatkowania”.

Zgodnie z projektem za unikanie opodatkowania uważa się:

1)    zastosowanie w sposób zamierzony sztucznej konstrukcji prawnej

2)    gdzie głównym celem tego działania jest uzyskanie znacznej korzyści majątkowej

3)    a efekt uzyskania znacznej korzyści majątkowej nie był przewidziany w przepisach prawa podatkowego oraz jest on sprzeczny z celem i istotą tych przepisów.

W przypadku stwierdzenia, że doszło do unikania opodatkowania wtedy opodatkowanie ma zastosowanie nie do czynności zastosowanej przez podatnika, ale do „rzeczywistego zdarzenia gospodarczego i typowej konstrukcji prawnej”.

Niekonstytucyjność

Projektowana regulacja jest niekonstytucyjna. Po pierwsze, przy ocenie czy doszło do unikania opodatkowania należy się odwoływać „do celów i istoty przepisów”. Nie ważne jest, zatem że podatnik zastosuje prawidłowo przepis (stosując np. wykładnię literalną, – jako metodę dopuszczalną i mającą pierwszeństwo przed innym metodami interpretacji), ale musi poszukiwać ponadto „celów i istoty przepisów”. Tymczasem „cel i istota” przepisów nie są zawarte w ustawie podatkowej. Ustawa podatkowa zawiera, bowiem tylko przepisy. Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdy obowiązek podatkowy (zobowiązanie podatkowe) jest konstruowane w oparciu o elementy pozaustawowe.

Ponadto regulacja jest dotknięta wadami, na które już wskazywał Trybunał Konstytucyjny wyroku
z dnia 11 maja 2004 r. (K 4/03).

Definicja sztucznej konstrukcji prawnej

W praktyce kluczowe dla ustalenia czy doszło do „unikania opodatkowania” będzie ustalenie w toku postępowania, czy miała miejsce „sztuczna konstrukcja prawna”. Na definicję „sztucznej konstrukcji prawnej” składają się dwa elementy: nadmierna zawiłość konstrukcji oraz brak treści ekonomicznej.

„Nadmierna zawiłość” nie została zdefiniowana w projekcie, co powoduje, że istnieje w tym zakresie duży obszar swobody interpretacyjnej, czym jest owa „zawiłość”. Projektodawca wymienia tu przykładowo niektóre postaci zawiłości jak np. „realizowanie konstrukcji przez podmioty pośredniczące”, niemniej jednak definicja ta nie jest zamknięta.

Brak treści ekonomicznej posiada natomiast zamkniętą definicję poprzez wskazanie trzech typów „braku treści ekonomicznej”. Jedną z postaci „braku treści ekonomicznej” jest „brak adekwatności konstrukcji lub jej zbędność dla realizacji zdarzenia gospodarczego”.

Zestawiając, zatem przesłankę niedookreślonej „nadmiernej zawiłości” oraz „braku adekwatności do zdarzenia gospodarczego” stawiamy podatnika w bardzo ryzykownej sytuacji, w której niemalże każda transakcja przeprowadzona zgodnie z prawem, jednakże niecharakteryzująca się oczywistą prostotą (np. „kupno-sprzedaż towaru z terminem zapłaty 14 dni), może być uznana za „sztuczną konstrukcję prawną”.

Definicja znacznej korzyści majątkowej

Wbrew zapowiedziom nie będzie to instrument, który ma mieć zastosowanie do dużych podatników dokonujących optymalizacji na wielką skalę. Zgodnie z definicją zawartą w projekcie: znaczna korzyść podatkowa to korzyść przekraczająca 50 tys., zł. za rok podatkowy lub inny okres rozliczeniowy. Oznacza to, że podmiotowy zakres klauzuli dotyczy nie tylko dużych, ale także średnich jak i małych przedsiębiorców. Ewentualnie poza zakresem klauzuli pozostanie część mikro przedsiębiorców.

Działanie prawa wstecz

Zgodnie z projektem wprowadzane przepisy stosuje się do zobowiązań podatkowych powstałych od dnia 1 stycznia 2016 r. Taki zapis jest niewystarczający. Przepis przejściowy powinien stanowić gwarancję, że nowowprowadzane sankcyjne przepisy nie będą mieć zastosowanie do czynności wykonywanych w okresie 5 lat wstecz.

Podatnik, bowiem mógł dokonać pewnej czynności, kilka lat wcześniej, której skutki podatkowe mogą się pojawić również po 1.01.2016. Dla przykładu dotyczyć to może:

1)     odpisów amortyzacyjnych dokonywanych po 1 stycznia 2016 r. od środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych nabytych przed dniem 1 stycznia 2016 r.

2)    kosztów uzyskania przychodów od wydatków na nabycie towarów i usług poniesionych przed 1 stycznia 2016 r., których zaliczenie w koszty uzyskania przychodu nastąpi zgodnie
z przepisami Ustawy PIT i Ustawy CIT po 1 stycznia 2016 r.

3)    odliczenia podatku naliczonego związanego z dostawą towarów i świadczeniem usług dokonanymi na rzecz podatnika przed 1 stycznia 2016 r. w związku, z którymi odliczenie podatku naliczonego może nastąpić na podstawie przepisów Ustawy o VAT po 1 stycznia 2016 r.

4)    4) zaliczenia po dniu 1 stycznia 2016 r. do kosztów uzyskania przychodu wydatków po ich uregulowaniu w związku z korektą kosztów uzyskania przychodu dokonaną przed 1 stycznia 2016 r. na podstawie art. 24d Ustawy PIT i art. 15b Ustawy CIT.

Zapis obecny nie realizuje zasady ochrony praw nabytych oraz związanej z nią zasady dotrzymywania umów i zasady ochrony interesów w toku.

Zmiany dotyczące interpretacji

Interpretacje prawa podatkowego – indywidualne i ogólne – stanowią obecnie obok orzecznictwa sądów administracyjnych jeden z filarów wiedzy dla podatników o sposobie stosowania i interpretowania prawa podatkowego. Przy ciągłej złożoności i niewielkiej przyjazności systemu podatkowego w naszym kraju (zgodnie z rankingiem Paying Taxes 2014 jesteśmy dopiero na 113 miejscu w świecie) mechanizm interpretacji, zwłaszcza indywidualnych, jest obecnie jednym
z chwalonych i dających poczucie ochrony i pewności prawa podatkowego.

Tymczasem procedowana nowelizacja ustawy – Ordynacja podatkowa zakłada bardzo głęboką ingerencję w dzisiejsze mechanizmy i może gruntownie zdemontować system interpretacji indywidulanych. Proponowane zmiany obejmą:

  1. Odmowę wydawania interpretacji indywidualnych, których stan faktyczny odpowiada wydanej interpretacji ogólnej. Wprowadzenie tej regulacji spowoduje:

–         pozbawienie podatników możliwości skargi do sądu administracyjnego, tym samym faktyczne związanie jednostronną niezaskarżalną decyzją Ministra Finansów;

–         istotne zmniejszenie stałości otrzymanej interpretacji w razie zmiany zdania Ministra Finansów – zmiana interpretacji ogólnej spowoduje także utratę ochrony podatników, przy braku weryfikacji tych decyzji przez sądy administracyjne, podnosząc tym samym ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej w wybranym modelu biznesowym. Dziś zmiana interpretacji indywidulanej jest możliwa jedynie w drodze zmiany prawa lub decyzją Ministra, która jednak podlega merytorycznej weryfikacji przez niezawisły sąd;

–         wygaszenie orzecznictwa sądowego w sprawach interpretacyjnych – brak możliwości skarg na rozstrzygnięcia interpretacyjne (gdzie wydane zostaną interpretacje ogólne) spowoduje w sprawach systemowych likwidację tego źródła wiedzy podatkowej;

–         znaczące podniesienie ryzyka sporu merytorycznego z organami skarbowymi poprzez jego przeniesienie na etap postępowań podatkowych z potencjalnymi sankcjami odsetkowymi i karnoskarbowymi;

–         możliwość faktycznego wprowadzenia „ministerialnego” systemu podatkowego – istotny brak orzecznictwa sądowego, przy nieuchronnej obawie podatników, aby działać inaczej niż w interpretacji ogólnej sprawi, iż sposób interpretacji przepisu przez Ministra Finansów (w drodze interpretacji ogólnej) będzie powszechnie obowiązującym prawem, a ochronę da jedynie przyjmowanie podejścia zgodnego
z oczekiwaniem organu.

  1. Wygaszanie interpretacji indywidualnych niezgodnych z interpretacją ogólną – rozwiązanie jest konsekwencją powyższego, a spowoduje:

–         pozbawianie podatników jednostronnymi, merytorycznie niezaskarżalnymi sądowo decyzjami Ministra Finansów już nabytej ochrony prawnej;

–         potencjalne nadanie decyzjom Ministra mocy faktycznego uchylania skutków prawomocnych wyroków sądów administracyjnych (w tym NSA), poprzez następcze wydanie interpretacji ogólnej i wygaszanie przegranych rozstrzygnięć;

–         istotne zmniejszenie ochrony i pewności rozstrzygnięć wydawanych podatnikom – otrzymana, prawomocna interpretacja na bazie, której przedsiębiorcy konstruują
i prowadzą biznes będzie nieodwracalnie uchylana z dnia na dzień (formalnie ochrona interpretacją wprawdzie będzie nadal trwała do końca okresu – w VAT/akcyzie do końca miesiąca, jednak na zmianę modelu prowadzenia działalności potrzeba znacznie więcej czasu) zaś dzisiejsza zmiana interpretacji podlega kontroli sądowej;

–         dodatkowo – przepis przejściowy zezwala na wygaszanie interpretacji wydanych
w obecnym stanie prawnym, co stanowi swoiste naruszenie praw nabytych, gdyż podatnicy dostali dziś zaskarżalne rozstrzygnięcia (nierzadko po wyrokach) wchodząc w procedurę dzisiejszej Ordynacji podatkowej, zaś nowelizacja wprowadza nowe restrykcyjne narzędzie do stosowania wobec już obowiązujących aktów. Minister będzie mógł nie tylko odebrać ochronę w sprawach, gdzie sądy nie podzielają jego stanowiska, ale także nie dopuścić do wydania kolejnych, niekorzystnych dla siebie orzeczeń wydając interpretację ogólną.

Wskazane wyżej zmiany motywowane są przez projektodawców:

1)     koniecznością wzmocnienia jednolitości prawa, tymczasem nie pozbawiając podatników dzisiejszych rozwiązań można to osiągnąć w większym stopniu integrując/specjalizując ośrodki wydające interpretacje (co przecież jest planowane), a także zwiększając ilość interpretacji ogólnych;

2)     zasadnością zmniejszenia obłożenia organów interpretacyjnych – to również jest możliwe do uzyskania poprzez szersze stosowanie instytucji interpretacji ogólnych przez Ministra Finansów, podatnicy widząc rozstrzygnięcie ogólne uwzględniające dorobek sądowy
i niemające charakteru profiskalnego nie składaliby kolejnych wniosków indywidualnych; dodatkowo dynamika wzrostu ilości interpretacji wyraźnie się osłabiła; warto także zwrócić uwagę, iż wydawanie postanowień o odmowie wydania interpretacji i wygaszanie już wydanych będzie wymagało tożsamego nakładu czynności (analizy stanu faktycznego), jaki dziś jest wkładany w procedurę zmiany interpretacji indywidulanej, a tam, gdzie podatnicy po zażaleniu potwierdzą/wygrają w sądzie swoje różnice w stanie faktycznym i Minister będzie musiał wydać interpretację indywidualną – ten nakład wręcz się zwiększy;

3)     poprzez wskazanie, że podatnicy wciąż będą mogli się zapoznać ze stanowiskiem Ministra otrzymując ochronę – sytuacja w której ponad połowa interpretacji indywidualnych jest uchylana przez sądy wyraźnie wskazuje na ich częstą niezgodność z prawem i profiskalność. Poleganie zatem przez przedsiębiorców na wyłącznych rozstrzygnięciach organu, przy jednoczesnym odcięciu wyroków sądowych, z dużą dozą prawdopodobieństwa pogorszy sytuację podatników.

Oczywiście dostrzegamy także pozytywne zmiany w systemie interpretacji (możliwość wystąpienia z wnioskiem dwóch lub więcej stron, zamieszczanie szerszych informacji w BIP, wprowadzenie możliwości zmiany interpretacji na etapie wezwania do usunięcia naruszenia prawa) – nie są one znaczące w obliczu tak istotnej próby demontażu systemu interpretacji indywidualnych.

Zdecydowanie zatem postulujemy zaniechanie tak niekorzystnej z punktu widzenia przedsiębiorców modyfikacji systemu i w tej części zachowanie jego dzisiejszej ochronnej i dającej pewność prawa funkcji, także w oparciu o gwarancję sądowej weryfikacji niezgodnych z prawem rozstrzygnięć.

Odsetki od zaległości podatkowych

Proponowana nowelizacja Ordynacji podatkowej wprowadza nowy system naliczania odsetek od zaległości podatkowych powstałych po dniu 1 stycznia 2015 r.:

1)    Podatnicy, którzy skorygują, w sposób nieprzymuszony działaniami organów skarbowych (kontrolą lub czynnościami sprawdzającymi), deklarację podatkową w ciągu pierwszych
6 miesięcy od jej złożenia i wpłacą zaległości w ciągu 7 dni od korekty mają skorzystać
z obniżonej stawki odsetek w wysokości połowy standardowej stawki (czyli 5% – połowę
z obecnie obowiązującej stawki standardowej – 10% rocznie).

2)    W przypadku danin pośrednich (VAT, akcyza, cła) ma obowiązywać stawka podwyższona – 20% rocznie (obliczona jako 200% standardowej stawki odsetek), jeżeli zaległość w tych podatkach zostanie:

–         stwierdzona przez organy w trakcie postępowania podatkowego,

–         gdy podatnik nigdy nie złożył odpowiedniej deklaracji ani nie wpłacił podatku, albo

–         gdy deklaracja została skorygowana przez podatnika w wyniku kontroli lub czynności sprawdzających organów skarbowych (w ostatnim przypadku jedynie gdy kwota zaniżenia przekraczała 25% kwoty należnej).

3)    W pozostałych przypadkach będzie stosowana standardowa stawka odsetek (obecnie 10%).

W zamierzeniu Ministerstwa Finansów obniżone odsetki (5%) mają promować szybkie (w ciągu
6 miesięcy) korygowanie błędów przez podatników, zaś odsetki podwyższone (20%)  mają stanowić dodatkowy bat na nieuczciwych podatników. W efekcie jednak podatnicy, którzy nie zdążą z korektą
w ciągu 6 miesięcy zapłacą 10% odsetki, jeśli nie 20% w przypadku zaległości w VAT lub akcyzie.

Proponowane rozwiązanie dotyczące obniżonych odsetek jest ewidentnie niekorzystne dla uczciwych podatników w porównaniu do obecnego systemu. Propozycja stosowania obniżonych odsetek (50% stawki podstawowej) wyłącznie przez 6 miesięcy od daty deklaracji podlegającej samokorekcie przez podatnika odbiera dotychczasowe uprawnienie stosowania obniżonych odsetek (75% stawki podstawowej, czyli 7,5%) przez cały okres (tj. 5-6 lat) do przedawnienia zobowiązania podatkowego. Niewymuszone autokorekty deklaracji pozwalają administracji podatkowej na zmniejszenie kosztów związanych z prowadzeniem kontroli i sporów podatkowych oraz są przejawem woli podatników do rozliczania się zgodnie z przepisami.

Postulujemy zatem utrzymanie dotychczasowego uprawnienia podatników do obniżonych odsetek (75% stawki podstawowej) przez cały okres do przedawnienia zobowiązania podatkowego. Stawka 50% stawki podstawowej w pierwszych 6 miesiącach może stanowić uzupełnienie stanu dotychczasowego a nie jego zastąpienie.

Rozwiązanie dot.  podwyższonej stawki (200% stawki podstawowej) powinno być znacząco ograniczone jako dodatkowa sankcja finansowa dla nieuczciwych podatników VAT
i akcyzy. Obawiamy się jednak, że okaże się ono batem na uczciwych podatników, którzy popełnili błędy w rozliczeniach, często spowodowane zmieniającymi się interpretacjami prawa podatkowego. W praktyce to uczciwi podatnicy poniosą ciężar takich odsetek, gdyż takich odsetek nie będzie można wyegzekwować od przestępców podatkowych (działających często przez firmy-słupy).

W szczególności podwyższona stawka odsetek (200% stawki podstawowej) nie powinna być stosowana w przypadku autokorekt dotyczących pomyłek, co do rozpoznania we właściwym okresie rozliczeniowym (tj. gdzie podatnik zapłacił już wcześniej podatek, choć za błędny okres). Należy bowiem odróżnić takie przypadki, gdzie podatnik zapłacił podatek, od sytuacji nieuczciwych podmiotów, które w ogóle nie wykazały, ani nie zapłaciły należnego podatku.

 

 Konfederacja Lewiatan

Eksperci

Oferty hipoteczne pozostają w mocy mimo koronawirusa

Oferty hipoteczne pozostają w mocy – wynika z ankiety wśród banków. Banki deklarują ponadto, że nie ...

Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych – czym jest?

Osoby fizyczne faktycznie sprawujące kontrolę nad spółką, nawet pośrednio, muszą zostać ujawnione na...

Dane makroekonomiczne – wolniejszy wzrost przy rosnących cenach

Styczniowe dane z polskiej gospodarki wpisały się w oczekiwania co do wolniejszego wzrostu w całym 2...

Startupy – czy mogą rozwijać się samodzielnie?

Jakie są potrzeby młodych, dynamicznie rozwijających się firm? Czy są w stanie rozwinąć się bez pomo...

Lokata 10 tysięcy to mniej niż 100 złotych odsetek!

98 złotych - tyle w ciągu roku zarobi ktoś, kto powierzył bankowi 10 tysięcy złotych zakładając prze...

AKTUALNOŚCI

Wybory prezydenckie: mało chętnych do pracy

Rawa Mazowiecka, Kędzierzyn-Koźle czy Sanok. To tylko przykłady miast, w których do urzędu nie wpłyn...

Zwolnienie z VAT-u produktów przekazanych jako darowizny

Zwolnienie ze stawki VAT-u produktów przekazanych jako darowizny to apel PIH. Polska Izba Handlu zwr...

Oszustwa „na koronawirusa” – ostrzeżenie Prezesa UOKiK

W czasie niepewności na rynkach finansowych ostrożnie podchodźmy do ofert dużego zysku bez ryzyka.Uw...

Tarcza Antykryzysowa weszła w życie

Ochrona zatrudnienia, zmniejszenie obciążeń i zachowanie płynności finansowej w firmach, to główne c...

Kwarantanna domowa – aplikacja od dziś obowiązkowa

Z obowiązkową kwarantanną domową wiąże się od dziś dodatkowy obowiązek – korzystanie z aplikacji Kwa...

Czy koronawirus wykończy płatności za pobraniem?

Liczba zakupów online opłacanych za pobraniem spadła o jedną czwartą w ciągu ostatniego miesiąca - w...

Polskie firmy wspierają się podczas pandemii koronawirusa!

Polskie firmy wspierają się podczas pandemii. Koronawirus paraliżuje funkcjonowanie społeczeństwa i ...

Kochański & Partners: bezpieczeństwo bez kompromisów

W Kochański & Partners od wielu lat udowadniamy, że innowacyjne rozwiązania i nowe technologie i...

Odmowa wypłaty odszkodowania – co zrobić

Odmowa wypłaty odszkodowania np. po wypadku komunikacyjnym nie jest wcale sytuacją niespotykaną. Zda...

Zwolnienie ze składek ZUS. Kto może na to liczyć?

Zwolnienie ze składek ZUS. Kto może na to liczyć? Zwolnienie ze składek ZUS to jedno z rozwiązań pro...