środa, Styczeń 17, 2018
Home Tagi Wpis otagowany "zakaz handlu w niedzielę"

zakaz handlu w niedzielę

Ustawa wejdzie w życie 1 marca 2018 r. i zakłada stopniowe ograniczanie możliwości handlu w niedziele. W 2018 r. czeka nas 29 niedziel handlowych i 23 niedziele z zakazem handlu. Rok później sklepy otwarte będą już tylko w 15 niedziel, a zamknięte w 37. Natomiast począwszy od 2020 r. handel dozwolony będzie w Polsce jedynie w 7 niedziel, a zabroniony w 45.

– Od początku byliśmy przeciwny tej regulacji. Wskazywaliśmy przede wszystkim na negatywne skutki ekonomiczne jej wprowadzenia. Każde ograniczenie wykonywania pracy  skutkuje zmniejszeniem zatrudnienia i dochodów. Zakaz spowoduje, że centra handlowo-usługowe będą pracowały ponad 40 dni w roku krócej. Ograniczenie zatrudnienia dotknie nie tylko osoby pracujące w sklepach, ale również w restauracjach, czy w ochronie mienia i przy sprzątaniu. O ile sprzedaż artykułów pierwszej potrzeby, np. żywności zapewne przeniesie się na inne dni tygodnia, o tyle sklepy, np. ze sprzętem sportowym, odzieżą czy artykułami budowlanymi oraz wyposażenia wnętrz, zmniejszą sprzedaż i zatrudnienie – mówi Krzysztof Kajda, radca prawny, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

Liczne wyłączenia zawarte w ustawie, a przede wszystkim możliwość otwierania sklepów w niedziele osobiście przez ich właścicieli, doprowadzi zdaniem Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur do sytuacji, że zakaz dotyczyć będzie realnie niewiele ponad 10% spośród 367 000 sklepów ogółem. Bez wątpienia ustawa będzie miała zatem wpływ na konkurencję w sektorze handlu bowiem dotknie głownie sklepy  powyżej 100 m2.

Warto także wspomnieć o bardzo niskiej jakości legislacyjnej ustawy. Praktycznie każdy artykuł zawiera niedookreślenia i pozostawia ogromne wątpliwości interpretacyjne, które mogą przełożyć się na odpowiedzialność karną.

Dzięki bardzo intensywnym pracom w trakcie procesu legislacyjnego udało się zmodyfikować kilka istotnych elementów projektu.  Przede wszystkim ustawa uchwalona przez Sejm nie obejmuje zakazem szeroko rozumianej logistyki. Z zakazu wyłączony jest także całkowicie Internet, co otwiera pole wzrostu sprzedaży w tym sektorze.

Zakaz handlu w niedziele uderzy w wolność ludzi jako konsumentów, a także w pracowników, grożąc zwolnieniami. Wprowadzenie zakazu będzie chronić małe, indywidualne, niewydajne sklepy przed konkurencją większych, bardziej produktywnych sieci, co wpłynie negatywnie na wydajność całego sektora handlu detalicznego.

Wzrosną koszty zakupów konsumentów ze względu na ponoszenie wyższych kosztów alternatywnych (klient nie będzie mógł zrobić zakupów kiedy jest to dla niego najbardziej wygodne) i potencjalnie wyższych cen (według badań empirycznych, restrykcje powodowały wyższe ceny w Niemczech, Holandii i Szwecji). Skutki zakazu będą różne dla poszczególnych grup klientów, odbijając się przede wszystkim na tych, którzy preferują zakupy w niedzielę, np. ze względu na nieelastyczne godziny pracy.

Żadne państwo naszego regionu nie zakazuje handlu w niedzielę. Państwa Europy Zachodniej ograniczające handel w niedzielę, sukcesywnie liberalizują przepisy od ponad 20 lat. W ostatnich latach 7 państw członkowskich UE zniosło lub znacząco ograniczyło zakaz handlu w niedzielę. Węgry, które jako jedyne w ostatnich latach wprowadziły niedawno zakaz handlu w niedzielę, zniosły go po roku.

Większość badań empirycznych wskazuje na negatywny wpływ zakazu handlu w niedzielę na zatrudnienie. PwC (2015) na podstawie opinii branży przyjmuje spadek zatrudnienia o 62,3-85,5 tys. osób (7%), co jest spójne z efektem jaki Burda i Weil (2005) znaleźli w Kanadzie (5-12%). Wolniejszy wzrost produktywności sektora ograniczy tempo podnoszenia wynagrodzeń pracowników. Zakaz będzie miał nierównomierny wpływ na pracowników, odbijając się przede wszystkim na tych, którzy potrzebują pracować w weekendy, np. ze względu na studia. Według Państwowej Inspekcji Pracy, to w małych sklepach faworyzowanych przez zakaz handlu, najczęściej dochodzi do łamania praw pracowniczych i zasad BHP.

Na zakazie stracą sklepy w regionach przy granicy z Niemcami, w których funkcjonują jedne z najbardziej restrykcyjnych ograniczeń dni i godzin otwarcia sklepów w UE. Zamknięcie polskich sklepów w niedzielę ograniczy ich konkurencyjność dla Niemców jeżdżących do Polski na zakupy.

Projekt przewiduje drastyczną sankcję karną do 2 lat pozbawienia wolności za prowadzenie handlu w niedzielę. Taka kara grozi za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, groźbę popełnienia przestępstwa wobec innej osoby i produkcję dziecięcej pornografii.

Uzasadnienie projektu ustawy przedstawione przez komitet „Wolna niedziela” jest niepoparte żadnymi wyliczeniami, ani badaniami naukowymi, pomimo istnienia rozległej literatury na temat efektów gospodarczych ograniczeń dni i godzin otwarcia sklepów.

 

 

Źródło: Forum Obywatelskiego Rozwoju

 

3/4 Polaków chce wolnych niedziel dla pracowników, bez wprowadzania zakazu handlu. Tyko 36 proc. chciałoby wprowadzenia zakazu handlu we wszystkie niedziele – wynika z badania Kantar TNS.

W dniach 20 – 23 października Kantar TNS zapytał reprezentatywną próbę mieszkańców Polski, która z proponowanych obecnie opcji dotyczących zakazu handlu w niedziele jest ich zdaniem najlepsza. Największe poparcie – 76 proc. ankietowanych – uzyskała propozycja zagwarantowania co najmniej dwóch wolnych niedziel w miesiącu pracownikom, bez konieczności wprowadzania zakazu handlu w niedziele. Zakaz handlu we wszystkie niedziele poparło jedynie 36 proc. badanych.

– Polacy popierają kompromisowe rozwiązanie, czyli propozycję polegającą na zagwarantowaniu pracownikom handlu co najmniej dwóch wolnych niedziel w miesiącu. Taka regulacja pozwala osiągnąć ten sam cel, co wprowadzenie zakazu handlu w dwie niedziele w miesiącu bez potrzeby zamykania sklepów i wprowadzania skomplikowanych oraz trudnych do wyegzekwowania regulacji prawnych, które negatywnie odbiją się przede wszystkim na konsumentach. Co ważne gwarancja dwóch wolnych niedziel dotyczy zarówno pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, jak i osób wykonujących zadania na podstawie umowy prawa cywilnego – mówi Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

Co ciekawe, propozycja wprowadzenia minimum dwóch wolnych niedziel w miesiącu, bez konieczności zamykania sklepów, cieszy się większym poparciem wśród kobiet niż mężczyzn (80 proc. vs. 72 proc.).

Propozycją, która ma najmniejsze poparcie społeczne, jest zagwarantowanie pracownikom wolnych niedziel, poprzez wprowadzenie zakazu handlu we wszystkie niedziele w miesiącu – na takie rozwiązanie zgadza się jedynie 36 proc. badanych.

Rozwiązanie w postaci wprowadzenia zakazu handlu w co drugą niedzielę w miesiącu, ma więcej przeciwników niż zwolenników (50 proc. vs. 48 proc.), natomiast różnice nie są tak skrajne jak w przypadku opcji wolnych niedziel dla pracowników bez konieczności zamykania sklepów i opcji zupełnego zakazu handlu w niedziele.

 

 

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

 

Niedzielny handel możliwy w internecie, a także m.in. na dworcach, lotniskach, w pociągach i kwiaciarniach. Rada Ministrów zajęła we wtorek stanowisko wobec obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele.

Zgodnie z tym projektem, zakaz handlu w niedziele miałby dotyczyć większości placówek handlowych, z odstępstwami. Handel mógłby odbywać się jedynie w dwie kolejne niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca. W wigilię Bożego Narodzenia oraz w Wielką Sobotę „handel oraz wykonywanie innych czynności sprzedażowych” mogłoby się odbywać do godz. 14. Projekt przewiduje też odpowiedzialność karną za złamanie zakazu handlu – chodzi tu o grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Zdaniem rządu, „projektowana ustawa wykracza jednak znacznie poza powszechne rozumienie tego zjawiska, które w odbiorze społecznym kojarzone jest głównie z wykonywaniem pracy w niedziele w dużych placówkach handlowych przez osoby mające status pracownika”. Jak dodano w komunikacie po posiedzeniu Rady Ministrów, „ingerencja ustawodawcy w zasady funkcjonowania placówek handlowych powinna zmierzać do pogodzenia interesów różnych środowisk, przedstawiających z jednej strony argumenty natury ekonomicznej – przemawiające za jak najmniejszą zmianą obecnych zasad swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej – z drugiej zaś – podkreślające kulturowe i światopoglądowe aspekty niedzieli wolnej od pracy”.

W efekcie – w opinii rządu – spod zakazu handlu w niedzielę powinni być wyłączeni m.in. operatorzy pocztowi oraz wszystkie podmioty uczestniczące w żegludze śródlądowej, a także takie gałęzie gospodarki morskiej jak rybactwo śródlądowe, rybołówstwo morskie, czy przetwórstwo produktów rybnych (przede wszystkim centra pierwszej sprzedaży ryb). Niezrozumiałe jest także pozbawianie pasażerów podróżujących np. pociągami możliwości zakupu posiłku w przypadku, gdy podróż przypada w niedzielę. Spod zakazu handlu należałoby więc wyłączyć wszystkie obiekty handlowe znajdujące się na terenie punktów obsługi pasażerów, tj. lotnisk, portów morskich, dworców kolejowych i autobusowych, bez względu na ich powierzchnię handlową.

Rząd dostrzegł także m.in. negatywne skutki społeczne objęcia ustawą takich placówek jak zakłady pogrzebowe i kwiaciarnie; ponadto zwrócił uwagę na niejasności odnośnie zakupów online w niedziele. Projektowane przepisy powinny być tak przeredagowane, aby wprost i całkowicie wyłączały handel w internecie spod wprowadzanego zakazu – uważa Rada Ministrów.

Sankcje przewidziane w projekcie uznano za nadmiernie surowe. Zarekomendowano etapowe wprowadzanie proponowanych zmian, co umożliwiłoby bieżącą analizę skutków społecznych i ekonomicznych nowych rozwiązań.

Całkowity zakaz handlu w niedziele lub zakaz ograniczony w zależności od regionu, pory roku czy wielkości sklepu istnieje obecnie w Niemczech, Austrii, Francji, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwajcarii, Belgii, Grecji i Danii. Za wprowadzeniem zakazu w Polsce opowiada się m.in. NSZZ „Solidarność”.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl,

W Polsce trwa dyskusja na temat wprowadzenia ograniczeń dla handlu w niedzielę dla sklepów stacjonarnych. Giulio Montemagno, Senior Vice President International w RetailMeNot, największego na świecie centrum zakupów online, komentuje możliwe skutki tego rodzaju regulacji z punktu widzenia rozwoju handlu w sieci. Liczby pokazują, że niedziela to już teraz dzień największych obrotów sklepów online.

„Kwestia handlu w niedzielę jest niezaprzeczalnie tematem, który polaryzuje opinię publiczną. Interesujące jest, że Polska rozważa wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę, podczas gdy w wielu innych krajach europejskich można zaobserwować tendencję odwrotną, dążenie do wprowadzenia większych możliwości dla handlu w ten dzień. 

W Europie funkcjonują przy tym różne modele. Na przykład w Wielkiej Brytanii nie ma żadnych ograniczeń dla małego biznesu, natomiast sklepy wielkopowierzchniowe mogą być otwarte tylko przez sześć kolejnych godzin między godz. 10.00 a 18.00. Z kolei w Niemczech handel w niedzielę jest bardzo ograniczony i dopuszczalny tylko w określoną liczbę dni w roku.

Inne podejście mają Francja i Włochy. W tych krajach dopuszczalne jest otwarcie sklepów w regionach turystycznych, jednak tylko pod warunkiem, że personel dobrowolnie zgodzi się tego dnia przyjść do pracy. Niemniej jednak, niektóre sektory, jak na przykład sklepy z asortymentem budowlanym, pytają o możliwość złagodzenia obecnych regulacji prawnych. Argumentują to tym, że taka zmiana wywołałaby pozytywny impuls dla biznesu”. 

 „Wiele wskazuje na to, że ograniczenie handlu w niedzielę dla sklepów stacjonarnych w Polsce zdecydowanie zwiększy obroty handlu w sieci. Sklepy online są przecież dostępne przez 7 dni w tygodniu, przez 24 godziny, także w dni wolne i świąteczne. Klienci mają dzięki temu możliwość zrobienia zakupów w dowolnym, wybranym przez siebie czasie. Z kolei handlowcy mogą sprzedawać swoje towary również w niedzielę, nie musząc być przy tym osobiście obecni w sklepie”.

 „Co więcej, niedziela to już tradycyjnie dzień największych obrotów w handlu online. Jednoznacznie pokazują to liczby. W Niemczech w serwisie RetailMeNot.de w niedzielę notujemy 20% zamówień w skali tygodnia, o 6-8 punktów procentowych więcej niż w każdy z pozostałych dni. E-commerce w Polsce również ma ogromny potencjał: w sumie online kupuje aż 54.5% Polaków. To procent wyższy niż nawet w Niemczech. Tak wynika z międzynarodowego badania przeprowadzonego na nasze zlecenie.* W tej chwili Polska zajmuje czwarte miejsce w Europie pod względem liczby kupujących w sieci. Polacy bardzo lubią zakupy online. Według prognoz, w tym roku zostawią w kasach sklepów online w sumie już ponad 6 miliardów euro, czyli o 18% więcej niż przed rokiem – przeciętny polski internauta wyda w ten sposób średnio 273 euro. Zamknięcie sklepów stacjonarnych w niedzielę jeszcze wzmocni ten trend i będzie istotnym impulsem dla szybszego rozwoju handlu online na polskim rynku”. 

 

*Międzynarodowe badanie e-commerce zostało przeprowadzone w styczniu 2016 roku przez RetailMeNot we współpracy z Centre for Retail Research w 10 krajach (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Kanada, Holandia, Polska, Szwecja, Hiszpania i USA).

 

 

RetailMeNot.pl

Związkowcy z „Solidarności” zebrali 350 tys. podpisów pod projektem ustawy zakazującej handlu w niedzielę. Dzisiaj trafi on do Sejmu.

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

Każde ograniczenie pracy w niedzielę skutkuje zmniejszeniem zatrudnienia i dochodów. Na przykład, gdyby ograniczyć prowadzenie w niedzielę zajęć ze studentami na studiach zaocznych to część pracowników naukowych straciłaby pracę, a wielu zarabiało mniej. Gdybyśmy zakazali pracy w niedzielę to centra obsługi korporacyjnej, które masowo przenoszą się do Polski, wybierałyby inne kraje.

Jesteśmy przeciwni wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę ze względu na skutki ekonomiczne. Spowoduje on, że centra handlowo-usługowe będą pracowały o 40 dni w roku krócej. Ograniczenie zatrudnienia dotknie nie tylko osoby pracujące w sklepach, ale również w kinach, restauracjach, czy w ochronie mienia i przy sprzątaniu.

Tylko część towarów zostanie sprzedana w pozostałe dni tygodnia. O ile sprzedaż artykułów pierwszej potrzeby, np. żywności przeniesie się na pozostałe dni tygodnia, o tyle właściciele sklepów, np. ze sprzętem sportowym, artykułami wyposażenia wnętrz, będą mieli problem. Trudno się spodziewać, żeby „odrobili” sprzedaż z niedzieli (przynosi 20 proc. dochodów) w inne dni tygodnia. Osoby intensywnie pracujące często robią zakupy właśnie w niedzielę. W wielu sklepach usytuowanych w galeriach handlowych sprzedaż w niedzielę jest wyższa niż w dni powszednie. Zmniejszy się więc zatrudnienie również w firmach produkcyjnych. Ogółem pracę może stracić kilkadziesiąt tysięcy osób w handlu i usługach z nim powiązanych.
Zakaz handlu w niedzielę naruszy zasady równej konkurencji albowiem np. stacje benzynowe będą mogły  sprzedawać alkohol i papierosy, a konsumenci zapłacą za te produkty więcej niż w tradycyjnych sklepach.

Jeżeli związkowcy nie chcą, żeby zmuszano pracowników do pracy w niedzielę, to warto rozważyć pewien kompromis.  Propozycji pracy w niedzielę nie otrzymywałyby na przykład osoby, które mają dzieci.

Konfederacja Lewiatan

Eksperci

Bugaj: Dobre złego początki

Jedno ze słynnych powiedzeń Warrena Buffetta głosi, że inwestorzy powinni być bojaźliwi, gdy inni są...

Kowalski: Interpretacja MF w sprawie VAT rozstrzyga wątpliwości prawne

Interpretacja ogólna Ministra Finansów w sprawie VAT od usług ściśle związanych z profilaktyką, zach...

Przasnyski: Rozbieżne prognozy dla stóp procentowych

Środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej z pewnością nie przyniesie zmiany stóp procentowych, a ...

Lipka: Frank najtańszy od trzech lat. Czy jeszcze spadnie?

Pierwsze dni stycznia przynoszą pogłębienie spadków franka. Szwajcarska waluta jest o 1 proc. poniże...

Białas: Czy stabilizacja na GPW to scenariusz maksimum?

Czy mogą zaskoczyć rynki w 2018 roku? To pytanie sobie niemal każdy inwestor. Solidne fundamenty pol...

AKTUALNOŚCI

Ponad 20 mln zł kary dla banku Millennium

UOKiK stwierdził, że bank przekazywał klientom nieprawdziwe informacje o skutkach wpisu stosowanych ...

Ratunek dla lotniska w Radomiu

Państwowa firma PPL, będąca głównym udziałowcem większości lotnisk pasażerskich w Polsce, chce przej...

MPK Kraków podpisało umowę z Solarisem i Stadlerem na tramwaje

MPK w Krakowie podpisało umowę z konsorcjum firm Solaris Bus & Coach i Stadler Polska na dostawy...

2515 firm z elastycznym czasem pracy

Coraz więcej firm stawia na elastyczny czas pracy. Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że to...

Digital PLN (dPLN) – narodowa kryptowaluta

Powstanie polska kryptowaluta w ramach Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain, który działa p...