sobota, Marzec 23, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "PPK"

PPK

Pracownicze Plany Kapitałowe są dziś na ustach wielu. Nadal jednak przedsiębiorcy borykają się z kwestiami orgainzacyjnymi i np. tym, czy mając jednoosobową działalność trzeba przystąpić do PPK. 

Odpowiedź, jest bardzo prosta. Mając jednoosobową działalność i nie zatrudniając pracowników, przedsiębiorca w gruncie rzeczy nie może przystąpić do programu PPK. Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, które nie zatrudniają pracowników w rozumieniu ustawy o PPK, są wyłączone spod obowiązywania ustawy.

Zobacz też:

Od kiedy można przystąpić do PPK?

Pracownicze Plany Kapitałowe będą wprowadzane etapami. Wdrożenie ustawy jest uzależnione od wielkości przedsiębiorstwa zatrudniającego danego pracownika.

  • od 1 lipca 2019 r. – firmy zatrudniające co najmniej 250 osób według stanu na dzień 31 grudnia 2018 r.;
  • od 1 stycznia 2020 r. – firmy zatrudniające co najmniej 50 osób według stanu na dzień 30 czerwca 2019 r.;
  • od 1 lipca 2020 r. – firmy zatrudniające co najmniej 20 osób według stanu na dzień 31 grudnia 2019 r.;
  • od 1 stycznia 2021 r. – pozostałe podmioty, w tym jednostki sektora finansów publicznych.

Zobacz też:

Czy PPK, mające za zadanie podnieść dochód na emeryturze, okaże się substytutem podwyżek?

Pracownicze Plany Kapitałowe to powszechny i dobrowolny system długoterminowego oszczędzania, dostępny dla wszystkich osób zatrudnionych, które podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. Jest on tworzony nie przez samego pracownika, lecz wspólnie – przy jednoczesnym udziale pracodawców oraz państwa. Dzięki ustawie, osoby zatrudnione mają nowe możliwości gromadzenia środków finansowych.

Konto PPK będzie rosło z wpłat podstawowych pracownika i pracodawcy – zarówno pracodawca, jak i pracownik mogą zadeklarować przekazywanie wpłat dodatkowych (dobrowolnych). Wysokość wpłat jest naliczana procentowo od wynagrodzenia brutto pracownika.  Natomiast państwo będzie dodawać do tej puli określone kwoty – niezależne od wysokości dochodów pracownika. Oszczędzający otrzyma od państwa jednorazowo 250 zł wpłaty powitalnej. Następnie zaś co roku, po spełnieniu określonych warunków, będzie zasilać rachunek pracownika kwotą 240 zł.

Do PPK może Cię zapisać tylko Twój pracodawca. Przepisy przewidują stopniowe (co 6 miesięcy) włączanie kolejnych grup podmiotów zatrudniających do PPK. Od 1 lipca 2019 r. do 1 stycznia 2021 r. do utworzenia PPK zobowiązane będą kolejne grupy przedsiębiorstw – od największych po najmniejsze. Etapy wprowadzania przepisów w życie.

Zobacz też:

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Już od 1 lipca 2019 r. największe firmy, tzn. podmioty zatrudniające co najmniej 250 osób, muszą utworzyć Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). To ważny moment dla pracodawców i pracowników, który wymaga starannej analizy korzyści i kosztów. Z punktu widzenia przedsiębiorstw kluczową kwestią jest oszacowanie wpływu PPK na całkowite koszty pracy dla różnych scenariuszy ich wdrożenia. Z kolei pracownicy powinni przeanalizować, jak przystąpienie do PPK wpłynie na ich wynagrodzenia netto oraz możliwe do uzyskania świadczenia po przejściu na emeryturę. Poniżej przedstawiam kilka wskazówek jak należy podejść do takiej analizy i jakie są kluczowe czynniki, które warto wziąć pod uwagę.

Perspektywa pracodawcy: wpływ na koszty pracy, czyli PPK  jako substytut podwyżek

Wprowadzenie PPK po stronie pracodawcy nie oznacza tylko wyboru określonej oferty ze strony instytucji finansowej oraz wyboru wysokości składek (wysokość obowiązkowa po stronie pracodawcy to 1,5 proc., a maksymalna 4 proc.). Program powinien być impulsem do całościowego przeglądu i ewentualnej aktualizacji budżetu firmy, polityki wynagrodzeń i benefitów, ponieważ:

  • prognozowany w przeszłości wzrost kosztów pracy (w tym kosztów nagród i premii dla pracowników) nie uwzględniał dodatkowego kosztu z tytułu składki pracodawcy na PPK;
  • pracownicy mogą mieć różne preferencje dotyczące wielkości składki po stronie pracodawcy, która de facto jest alternatywą dla wyższego wynagrodzenia bazowego lub premii;
  • ustawa o PPK pozwala stosować go jako benefit, gdyż daje możliwość różnicowania wysokości składek w zależności od obiektywnych kryteriów np. stażu pracy czy stanowiska;
  • nie wszyscy pracownicy zostaną automatycznie zapisani do PPK (zapis obejmuje osoby w wieku od 19 do 55 lat).

Jeśli pracodawca nie posiada lub nie zdecyduje się założyć Pracowniczego Programu Emerytalnego na warunkach określonych w ustawie o PPK, to zgodnie z nią ma obowiązek zaoferować pracownikom PPK. Pracodawcy mają do wyboru (w porozumieniu z przedstawicielami pracowników) 2 podstawowe scenariusze wprowadzenia PPK oraz wiele pośrednich:

  • scenariusz „maksymalna możliwa podwyżka wynagrodzeń, składka PPK = 1,5 proc.”;
  • scenariusz „minimalna możliwa podwyżka wynagrodzeń, składka PPK = 4 proc.”[1];
  • dowolny scenariusz pośredni (kompromis między podwyżką wynagrodzeń a wysokością składki do PPK), jeśli taki jest preferowany przez pracowników.

Moim zdaniem elastyczność w ustalaniu wysokości składki na PPK oraz możliwość jej różnicowania wśród pracowników jest zaletą programu, ale stawia pewne wyzwania pracodawcy. Dotyczy to przede wszystkim oszacowania wpływu na całkowite koszty pracy, jeśli firma decyduje się każdemu z pracowników zaoferować wybór między wysokością dodatkowej składki na PPK a wysokością podwyżki lub bonusów.

Wbrew pojawiającym się opiniom w debacie publicznej, z ekonomicznego punktu widzenia nie da się obronić tezy, że składka pracodawcy na PPK będzie dodatkowym świadczeniem, które nie wpłynie na dynamikę wynagrodzeń, a w konsekwencji – na otrzymywaną przez pracownika kwotę netto. Nie zmienia tego fakt, że składka pracodawcy na PPK nie jest częścią wynagrodzenia brutto pracownika (choć zwiększa podstawę opodatkowania, co ma istotne znaczenie dla osób przekraczających próg i płacących 32 proc. PIT). Jest to jedynie zapis księgowy, natomiast w rzeczywistości ekonomicznej składka pracodawcy na PPK wchodzi w skład całkowitego kosztu zatrudnienia konkretnego pracownika, który pracodawca porównuje z produktywnością pracy tej osoby. Jest to analogiczna sytuacja do tzw. składek pracownika i pracodawcy na ZUS (składka emerytalna i rentowa), gdzie obowiązujący podział ma charakter jedynie księgowy i zgodnie z badanami ekonomicznymi, prędzej czy później również składki pracodawcy przekładają się niższe wynagrodzenia netto pracownika. I nie może być inaczej – składka pracodawcy na ZUS czy PPK ostatecznie obciąża rezultat pracy danego pracownika, jest do niego przypisana.

Uważam za ważne, by pracodawcy wykorzystali najbliższe miesiące na zbadanie preferencji pracowników w taki sposób, który pokazywałby całość korzyści i kosztów z przystąpienia do PPK (a zwłaszcza wpływu składek na obecne wynagrodzenie netto jak i możliwości jego podwyżek w przyszłości). Robiąc takie badanie należy pamiętać, że istotny wpływ na wyniki może mieć kontekst, np. bieżąca koniunktura na rynku pracy oraz oczekiwania jej zmiany. Ponadto, deklaracje mogą istotnie różnić się od faktycznych decyzji, dlatego warto przed badaniem zadbać o dobre poinformowanie pracowników o szczegółach programu i dostępnych opcjach w firmie.

Równocześnie jest to dobry moment na przeprowadzenie symulacji dla różnych wariantów wdrożenia PPK w firmie. W celu oszacowania wpływu realizacji różnych scenariuszy na koszty pracy, należy przygotować dokładne dane dotyczące struktury zatrudnienia, płac, prognozy oraz wykorzystać model finansowy, który prognostycznie określi wpływ wprowadzenia PPK na koszty zatrudnienia w przedsiębiorstwie.

Perspektywa pracownika: wpływ PPK na wynagrodzenie netto oraz świadczenia na starość

Wybór z punktu widzenia pracownika dotyczy pozostania bądź nie w PPK. W drugim kroku, uczestnicy mogą wybrać wysokość składki, od bazowej 2 proc. do maksymalnej 4 proc. Te decyzje będą wpływać na wielkość wynagrodzenia netto, gdyż składki są odejmowane od kwoty brutto.

W perspektywie całego cyklu życia, PPK jest pewnego rodzaju zakładem o to, czy warto zrezygnować z części bieżącej konsumpcji po to, by móc konsumować więcej na starość. Ryzyko dotyczy tego, o ile będzie to „więcej” w porównaniu ze scenariuszem braku uczestnictwa w PPK i czy to „więcej” jest wystarczającą rekompensatą za odłożenie na przyszłość niektórych planów czy spełnienie potrzeb materialnych.

Myślę, że przy podejmowaniu tej decyzji każdy musi zastosować swoją subiektywną miarę „wynagrodzenia za cierpliwość”. Pewną pomocą w podejmowaniu decyzji mogą być dostępne w Internecie kalkulatory, ale „wpisać można wszystko”, dlatego warto oceniać krytycznie wyniki i założenia dla takich obliczeń, zderzając je z dostępną wiedzą i prognozami.

W ustawie o PPK przewidziano zachęty finansowe, które mają skłaniać pracowników do pozostania w programie po automatycznym zapisie – tj. 250 zł opłaty powitalnej i 240 zł dopłaty rocznej. W długim terminie – a taki należy przyjąć dla celów oszczędzania na emeryturę – wielkość odłożonych pieniędzy przez pracownika w PPK będzie zależeć od:

  • wysokości składki po stronie pracownika i pracodawcy (od 3 proc. do 8 proc., za wyjątkiem osób najmniej zarabiających);
  • wysokości wynagrodzenia brutto oraz tempa jego wzrostu w okresie oszczędzania w PPK;
  • stażu pracy, w czasie którego były opłacane składki na PPK, co zwiększa również liczbę otrzymanych dopłat rocznych od państwa;
  • wysokości realnych stóp wzrostu osiągniętych przez fundusz zdefiniowanej daty zarządzany przez instytucję finansową.

Warto zauważyć, że pracownik ma wpływ – mniejszy lub większy – na 3 pierwsze zmienne. Jako jednostka nie ma jednak wpływu na możliwe do osiągnięcia stopy zwrotu na rynku finansowym, a tym bardziej na faktycznie osiągnięte. Nie może jednak pomijać tego czynnika przy decydowaniu o tym, czy warto zostać w PPK, czy też nie. W długim terminie działa, tzw. efekt procentu składanego, co dobrze widać na przykładzie przedstawionym w poniższym zestawieniu.

Tabela. Zysk z oszczędności 100 zł w zależności od okresu oszczędzania oraz realnych stóp procentowych

Lata oszczędzania
20 30 40 50
Realna roczna stopa zwrotu 1 proc. 122 135 149 164
1,50 proc. 135 156 181 211
2 proc. 149 181 221 269
2,50 proc. 164 210 269 344
3 proc. 181 243 326 438

Źródło: opracowanie Deloitte

Zachętą do dłuższego pozostawania w programie PPK jest dopłata roczna w wysokości 240 zł, a także zwolnienie osiągniętego zysku z podatku od zysków kapitałowych. Każdy z pracowników musi jednak dokonać własnej oceny ryzyka politycznego i regulacyjnego, tzn. czy te zasady zostaną utrzymane w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat. Prywatna własność zgromadzonych oszczędności w PPK nie oznacza, że ustawodawca nie może zmienić zasad dotyczących zachęt finansowych i opodatkowania zgromadzonego kapitału.

Zakładając pozytywny scenariusz braku niekorzystnych dla pracownika zmian w PPK, wciąż pozostaje poszukiwanie odpowiedzi na fundamentalne pytanie: jaka jest możliwa do osiągnięcia realna roczna stopa zwrotu z ulokowanego kapitału? Niestety ekonomia nie pozwala odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, wskazując konkretną wartość. Można jednak wskazać czynniki, które będą pozytywnie bądź negatywnie wpływać na możliwy do osiągnięcia zysk, a także starać się go prognozować na podstawie:

  • prognozowanej realnej stopy wzrostu PKB Polski i najważniejszych gospodarek UE lub OECD w długim terminie;
  • prognozowanej wysokości stóp procentowych w Polsce i w najważniejszych gospodarkach UE lub OECD w długim terminie;
  • kondycji rynku finansowego w Polsce (zwłaszcza w zakresie odpowiedniej podaży aktywów np. spółek dywidendowych, dywersyfikacji branżowej, płynności itp.);
  • ustawy o PPK określającej politykę inwestycyjną funduszy zdefiniowanej daty.

Zgodnie z prognozami Ministerstwa Finansów[2], polska gospodarka będzie rosła coraz wolniej. To oznacza, że również wynagrodzenia w długim okresie będą rosły wolniej, a także stopy procentowe będą niższe. W największym skrócie, Polska wraz z bogaceniem się będzie się upodabniać do gospodarek Europy Zachodniej.

Oczywiście wzrost PKB Polski to tylko jeden z wielu czynników, który będzie wpływał na wysokość zysków z lokowania oszczędności w PPK. Część kapitału będzie inwestowana na rynkach zagranicznych, a więc będzie zależeć od kondycji tamtejszych gospodarek oraz – ogólnie – globalnych rynków finansowych. To zagadnienia zbyt obszerne na krótki artykuł, ale moim zdaniem ważny jest inny wniosek: powodzenie programu PPK i zadowolenie uczestników będzie silnie uzależnione od działań edukacyjnych i informacyjnych, a więc od obiektywnego przedstawienia korzyści, kosztów i ryzyk. Kalkulatory do obliczania opłacalności PPK nie są substytutem rzetelnej wiedzy i informacji, gdyż kluczowe są założenia do tych obliczeń i umiejętność interpretacji wyników.

Dobra kampania informacyjna na poziomie makro (krajowym) i mikro (w firmach) jest kluczowa, by pracownicy podejmowali decyzje zgodne z ich celami i oczekiwaniami, a także planami zawodowymi. To również pomoże pracodawcom w planowaniu budżetów na następne lata, które muszą uwzględniać wpływ PPK na koszty pracy.

Autor: Damian Olko, Deloitte

 

[1] Na potrzeby obliczeń scenariuszowych można przyjąć, że maksymalna możliwa podwyżka wynagrodzeń to funkcja ograniczeń budżetowych w firmie oraz istniejących warunków na rynku pracy, z kolei minimalna – przede wszystkim warunków na rynku pracy.

[2] https://www.mf.gov.pl/documents/764034/1002167/Wytyczne+zapewniaj%C4%85ce+stosowanie+jednolitych+wska%C5%BAnik%C3%B3w+aktualizacja+X2018

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) wskazują, że PPK stanowią dobrowolną formę oszczędzania – pracownik może w każdej chwili zrezygnować z dalszych wpłat. W przeciwieństwie do systemu OFE, ZUS nie jest zaangażowany w pobór składki związanej z PPK ani wypłatę świadczeń.

Ponadto przewidziana została ustawowa gwarancja prywatnego statusu środków zgromadzonych w PPK, zawarta w art. 3 ust. 2 ustawy o PPK. W przepisie tym stwierdzono wprost, że środki gromadzone w PPK stanowią prywatną własność ich uczestników. Oznacza to, że w przeciwieństwie do OFE, nie istnieje na gruncie prawnym jakakolwiek podstawa do kwestionowania prywatności środków w pracowniczych planach kapitałowych.

Pracownicze plany kapitałowe są całkowicie odmienne od OFE. Wpłata na PPK ma charakter dodatkowej składki i nie stanowi w jakimkolwiek stopniu elementu powszechnego, obligatoryjnego systemu emerytalnego. Środki z PPK mogą zostać wycofane w dowolnym momencie przez oszczędzającego – istnieją jedynie zachęty podatkowe motywujące do długoterminowej akumulacji aktywów.

Ustawa o PPK – dobre rozwiązania w finansowaniu składek i prowadzeniu PPE

„Organizacja Pracodawcy RP wystosowała apel o ponowne podjęcie prac w ramach Rady Dialogu Społecznego nad pracowniczymi planami kapitałowymi w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony ich środków. Powołuje się na przejęcie części środków OFE w 2014 r. – jako przykład świadczący o potrzebie takich działań. Podobną opinię wyraziło Forum Związków Zawodowych. Nie można jednak zgodzić się z przedstawioną argumentacją w tej sprawie. Ponowne podjęcie prac w Radzie Dialogu Społecznego w proponowanym zakresie jest bezprzedmiotowe. Po pierwsze, kwestie te zostały już dawno omówione i uzgodnione w ramach prac nad projektem ustawy o PPK w RDS. Po drugie, nie istnieje możliwość zapisania w ustawie o pracowniczych planach kapitałowych silniejszej gwarancji prywatności środków uczestników PPK od tej, która została już uwzględniona. Tematem rzeczywiście wymagającym dyskusji jest natomiast zapewnienie jednoznacznego uregulowania statusu prawnego 160 mld zł środków, które pozostają w OFE – np. przez przekształcenie ich w element III filaru systemu emerytalnego oraz wyeliminowanie tzw. mechanizmu suwaka. Ustawa o pracowniczych planach kapitałowych była przedmiotem intensywnych prac Zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego. Konsultacje w tej formule były prowadzone od lutego do lipca, na konferencji uzgodnieniowej rozpatrzono 1081 propozycji zmian w ustawie, a ok. 75% uwag zgłoszonych przez partnerów społecznych do projektu ustawy zostało rozpatrzonych pozytywnie. W toku konsultacji z Radą Dialogu Społecznego była omawiana kwestia ochrony prywatnego statusu środków PPK oraz zgłaszano propozycje w tym zakresie, które zostały przyjęte przez projektodawców. W lipcu br. zostało przyjęte pozytywne wspólne stanowisko partnerów społecznych – w tym Pracodawców RP oraz FZZ – w sprawie ustawy o PPK. W pkt. 5 tego stanowiska czytamy: ‘Zagwarantowanie explicite – zgodnie z art. 3 ust. 2 projektowanej ustawy – prywatnego statusu środków zgromadzonych w PPK powinno wzmocnić zaufanie do tworzonego systemu.’ Oznacza to, że sygnatariusze stanowiska uznali gwarancje prywatności środków w pracowniczych planach kapitałowych za adekwatne” – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

Status prawny środków w OFE jest zupełnie odmienny od tego, jaki będą miały aktywa PPK. Przede wszystkim, otwarte fundusze emerytalne stanowią część obowiązkowego, powszechnego systemu emerytalnego. Składki do OFE pochodzą bowiem z wydzielonej części obowiązkowej składki emerytalnej, będącej obligatoryjną daniną o charakterze publicznoprawnym. Uczestnictwo w OFE było do 2014 r. obowiązkowe dla osób urodzonych po 1968 r., zaś obecnie w ramach okien transferowych istnieje możliwość wyboru między ZUS a OFE, lecz nie ma możliwości rezygnacji z opłacania składki w tej części. Emerytury ze środków gromadzonych w OFE wypłacane są przez instytucję państwową – ZUS, a ich aktywa są tam już przenoszone stopniowo poczynając od momentu, w którym pozostaje 10 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego. Nie ma ponadto jakiejkolwiek możliwości wycofania środków z OFE przez członka przed przejściem na emeryturę, choć w razie śmierci podlegają one dziedziczeniu. Powyższa sytuacja doprowadziła do powstania sporu prawnego co do tego, w jakim stopniu aktywa OFE stanowią prywatną własność ich członków, co zostało wykorzystane jako argument za przejęciem i umorzeniem ich części obligacyjnej.

Źródło: mat. prasowy FFP

Rząd przedstawił zatwierdzoną przez partnerów społecznych ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Wprowadzone do niej zmiany należy ocenić pozytywnie.

Dotyczą one głównie ułatwień dla osób zarabiających poniżej 120 proc. płacy minimalnej. Chodzi o finansowanie składek po ich stronie na poziomie niższym niż standardowo – czyli 0,5 proc. wynagrodzenia brutto. Pozostałe grupy pracowników mają płacić składki na poziomie 2 proc. uzyskiwanej pensji.

– Takie rozwiązanie przy zachowaniu dotychczasowego poziomu finansowania składek przez pracodawcę oraz przez państwo zapewni wyższy poziom partycypacji zatrudnionych w systemie PPK, a to przełoży się na wyższy poziom jego powszechności – powiedział serwisowi eNewsroom Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) – Drugim elementem zmian wprowadzonych do projektu ustawy jest zliberalizowanie warunków zwalniających przedsiębiorców prowadzących Pracownicze Plany Emerytalne z konieczności tworzenia PPK w swoich zakładach pracy. To zmiana także idąca w dobrą stronę. Warto docenić otwartość strony rządowej na wszelkiego rodzaju merytoryczne uwagi zgłaszane przez partnerów społecznych w procesie konsultacji projektu – wskazał Kozłowski.

Mat.  prasowy

 

Zobacz też:

Kary za naruszenie RODO stały się rzeczywistością

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych trudno odmówić próby zerwania z negatywnym schematem. Wiele wysiłku włożono w konsultacje społeczne, których szeroki zakres sprowokował tak potrzebą debatę o zabezpieczaniu emerytalnym obywateli.

Jednocześnie samym twórcom pogratulować należy, jak się wydaje, szczerej chęci stworzenia trwałych instytucjonalnych ram nowego ważnego programu, którego wpływ oddziaływania będzie niezwykle szeroki i obejmie swoim zasięgiem nie tylko rynek kapitałowy. Niestety nad nowym projektem cieniem kładzie się niesmak jaki pozostaje po fiasku Otwartych Funduszy Emerytalnych. Raz stracone zaufanie bardzo ciężko jest odzyskać, ale nie oznacza to, że nie należy próbować dla dobra przyszłych emerytów, szeroko rozumianej gospodarki oraz rynku kapitałowego. Czy próba okaże się skuteczna oczywiście nie wiadomo, ale z pewnością nie należy z góry skazywać PPK na porażkę i warto dać im szansę. Zachęca do tego wyraźnie niedoceniana pozytywna konstrukcja nowego tworu, którą warto więc dokładniej przybliżyć, by odczarować niesłusznie formułowane sądy, że PPK są niczym więcej, jak OFE w zmienionej postaci i ich podobny los jest z góry przesądzony. Temat jest o tyle istotny, że podpis prezydenta złożony pod ustawą na początku tygodnia zakończył ścieżkę legislacyjną projektu.

Status zgromadzonych w PPK środków

Najważniejszą i kluczową kwestią jest status nowo gromadzonych środków. Otóż PPK będą rozbudową trzeciego filara systemu emerytalnego i z drugim filarem, jakim są OFE, nie mają nic wspólnego. Wyraźnie wskazuje na to art. 3 pkt. 2 ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych, w którym twórcy zdecydowali się na bezpośrednie nazwanie prywatnego statusu gromadzonych środków. Oczywiście rozporządzanie nimi wiązać się będzie z pewnymi ograniczeniami, ale podobnie wygląda sprawa w przypadku IKE i IKZE, co przecież nie powoduje szerokiego kwestionowania prywatnego statusu kapitału na nich zgromadzonego. Niestety w przypadku Otwartych Funduszy Emerytalnych zbyt bardzo w pamięci Polaków zapadł fałszywy reklamowy przekaz formułowany w trakcie ich wprowadzania. Od samego początku wiadomo bowiem było, że reforma emerytalna prowadzić będzie do obniżenia wysokości przyszłych świadczeń, a w pełni prywatny status zapewniono jedynie III filarowi. Reklamy komunikowały coś zgoła innego i jeszcze długo odczuwać będziemy tego negatywne efekty. Warto w tym miejscu także zaznaczyć, że o ile „reforma” II filaru pozostawiła po sobie potężny niesmak, to zmiany wprowadzone w przypadku III filara ocenić należy pozytywnie i to z dwóch ważnych powodów. Po pierwsze, wprowadzone piętnaście lat temu IKE przetrwały praktycznie w niezmienionej formie do dnia dzisiejszego, co wskazuje na ich instytucjonalną trwałość. Po drugie, głosy o potrzebie uatrakcyjnienia III filara zostały wysłuchane poprzez wprowadzenie jeszcze korzystniejszych podatkowo IKZE. Niektórzy mogli czuć niedosyt po tych zmianach, ale z perspektywy czasu należy ocenić je pozytywnie, gdyż uwiarygodniają one stabilność i przewidywalność III filara, który nieszczęsnego losu rewolucyjnych zmian w OFE nie podzielił. Biorąc to wszystko pod uwagę i pamiętając, że PPK de facto staną się kolejnym produktem w ramach III filara, niesłusznymi wydają się być opinie, że ich trwałość może być szybko wystawiona na próbę.

Zobacz też:

Pracownicze Plany Kapitałowe czy raczej Pomnażanie Pieniędzy Kowalskiego?

Niedoceniana forma planowanych zmian

Kolejnym pozytywnym czynnikiem nowych instrumentów jest ich forma. Odpowiada ona na tak często wskazywaną potrzebę systematycznego budowania kapitału w oparciu o efektywne formy jego alokowania. Polacy mają z tym ewidentny problem. Oszczędności nie są budowane regularnie, a ich odkładanie przyjmuje w większości przypadków nieefektywną z długoterminowego punktu widzenia formę bankowych depozytów, nierzadko w postaci w ogóle nieoprocentowanych rachunków rozliczeniowych. Często mówi się przy tym, że Polaków nie jest stać na odkładanie dodatkowych środków z myślą o emerytalnym zabezpieczeniu. Wraz z systematycznym wzrostem wynagrodzeń, niemalże pełnym zatrudnieniem w gospodarce oraz socjalnymi programami o rodzinnym przeznaczeniu tego typu deklaracje brzmią nieaktualnie. Obecna koniunktura gospodarcza wydaje się optymalna do wprowadzenia propanowych zmian, oczywiście jeżeli patrzymy przez pryzmat końcowych ich beneficjentów, a więc pracowników. Dajemy im bowiem instrument regularnego budowania kapitału, który poprzez dopłaty ze strony pracodawcy już na wejściu zapewnia dodatkowe środki, które po osiągnięciu 60 roku życia i zaakceptowaniu formy częściowej wypłaty w postaci rat rozłożonych na 10 lat wykorzystać można bez potrzeby odprowadzanie podatku od zysków kapitałowych. Nie znajdziemy drugiego produktu o równie atrakcyjnej strukturze. Dodać przy tym trzeba, że opłata za zarządzanie wynieść może maksymalnie 0,6%, czyli PPK pozbawione będą jednego z ważnych wczesnych grzechów głównych OFE, a więc opłat zdecydowanie zbyt wysokich i jednoznacznie niekorzystnych z punktu widzenia uczestników. Po uprzednim rozliczeniu przyznanych zachęt środkami będzie zresztą można dowolnie dysponować, a w określonych przypadkach ciężkiego zachorowania lub potrzeby wystosowania wkładu własnego przez zakupie pierwszego mieszkania wszystkie zachęty pozostaną w mocy. Oczywiście pozostaje kwestia jakości zarządzania nowymi funduszami, ale jest to oddzielny duży temat i to na jego obszarze koncentrować powinien się nacisk, który niepotrzebnie skupił się na samym statusie nowo gromadzonych środków.

Poznaj i zaakceptuj ryzyko

Oczywiście nowe wehikuły będą wiązały się szeregiem ryzyk. Od nich uciec jednak nie możemy na każdy etapie naszego życia. Niepotrzebnie wyolbrzymia się je jedynie w przypadku PPK, a często umniejsza w innych. Przykładowo wiele osób dopiero niedawno przekonało się, że obligacje korporacyjne to nie substytut lokaty bankowej. Implementacja unijnej dyrektywy Bank Recovery and Resolution Directive oraz problemy co niektórych banków uświadamiać powinny, że także wkłady bankowe nie są pozbawione ryzyka i ubezpieczone są do równowartości 100 tys. euro, a w przypadku głębokiego kryzysu i to pewnym być nie może. Tak pokochane przez Polaków mieszkania również nie są wolne od różnego rodzaju ryzyk, głównie podatkowych, które szczególnie w ramach najbardziej dochodowego najmu krótkoterminowego ulegają sporemu przeobrażeniu na niekorzyść nieruchomościowych inwestorów. Ryzyko towarzyszy więc każdej ludzkiej aktywności i pozostaje ono także nierozerwalnie związane z regulacyjnym charakterem państwa. Trudno jednak rozumieć praktykę jego lekceważenia w jednych dziedzinach, a wyolbrzymiania w innych. Z uwagi na los OFE cierpią na tym PPK, mimo że poczyniono wiele trudu, by ostateczny produkt był pozbawiony wad umierającego II filara. Kryzys zaufania jest zrozumiały, ale nie może przysłonić racjonalnego myślenia, a ono stoi po stronie PPK. Na sam koniec warto także wspomnieć o niezaprzeczalnej roli, jaką PPK mogą odnieść we wsparciu tak poturbowanego ostatnimi czasy rynku kapitałowego. W tym zakresie panuje już zdecydowana jednomyślność, wskazująca na niezaprzeczalne benefity związane z nowymi planami, które dodatkowo rozleją się na całą gospodarkę wspierając ją tak potrzebnym strumieniem kapitału o stabilnym długoterminowym charakterze. Na PPK skorzystać mogą wszyscy, więc warto jest dać im szansę rozwinąć skrzydła, które z uwagi na wbudowane bezpieczniki nie będzie można podciąć, tak jak to zrobiono w przypadku OFE.

Łukasz Bugaj, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska SA

 

Przyjęto ustawę o PPK, czyli powszechnym i dobrowolonym systemie długoterminowego oszczędzania dla pracowników tworzonym i współfinansowanym przez pracodawców i Państwo. Po długich konsultacjach społecznych, zaopiniowano, że projekt powinien wejść w życie. I wszedł, a co nam da?

Pozytywnie zaopiniowali projekt partnerzy społeczni: reprezentatywne związki zawodowe i organizacje pracodawców zasiadające w Radzie Dialogu Społecznego. 66 proc. badanych pracowników dobrze ocenia Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) – tak wynika z badań CBM Indicator przeprowadzonych dla Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).

Temat PPK nie mógł przejść bez echa podczas ostatniego kongresu wartości Open Eyes Economy Summit, który poruszył ten temat w sesji specjalnej pt. „Czy Pracownicze Plany Kapitałowe to naprawdę to samo co Pomnażanie Pieniędzy Kowalskiego?”, w której udział wzięli moderator: Grzegorz Osiecki – „Dziennik Gazeta Prawna”, Paweł Borys – Prezes Zarządu, Polskiego Funduszu Rozwoju, Piotr Kamiński – Wiceprezydent, Pracodawcy RP, Grzegorz Prądzyński – Prezes Zarządu, Polska Izba Ubezpieczeń oraz Małgorzata Rusewicz – Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. W rozmowie poruszono ważne przesłanki, ale też wady i zalety programu, porównano choćby do OFE, ale i podano konkretne dane i liczby na ten temat.

Przede wszystkim, PPK to bezpieczeństwo finansowe dla Polaków. Eksperci podczas sesji uznali, że publiczny system emerytalny gwarantuje pracującym emeryturę, jednak starzenie się społeczeństwa spowoduje, że świadczenia te nie będą wysokie. Problem niskich emerytur dotyczy zwłaszcza młodego pokolenia, szczególnie osób, które mają obecnie poniżej 40 lat i nie zgromadziły tzw. kapitału początkowego w ZUS. Według gości OEES, program PPK stanowi uzupełnienie emerytury – zgromadzony kapitał na pracowniczym koncie PPK sprawi, że przyszli emeryci będą zamożniejsi. Przełoży się to na wyższy standard życia Polaków na starość.

Dodatkowo, w zwyczaju jest, że jeżeli sami oszczędzamy, to mamy tyle, ile odłożyliśmy z naszego wynagrodzenia. Znacznie korzystniej jest w PPK. W uproszczeniu do każdej złotówki odłożonej przez pracownika, drugą co miesiąc dokłada pracodawca, a Państwo dodaje dopłatę roczną.

Program zakłada, że z udziału w PPK pracownik może zrezygnować zarówno na etapie tworzenia programu w miejscu pracy, jak i w każdym dowolnym momencie w przyszłości – konto pracownika w PPK jest w pełni prywatne, a zgromadzone środki podlegają dziedziczeniu. Jak zaznaczono podczas OEES, badania społeczne pokazują, że blisko 80% Polaków chciałoby mieć oszczędności, ale tylko kilkanaście procent z nas oszczędza długoterminowo. Obecnie jednak pensje rosną w szybkim tempie, a badania GUS wskazują, że ponad 80% polskich gospodarstw domowych posiada co miesiąc rosnące nadwyżki finansowe.

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

Czy Pracownicze Plany Kapitałowe to naprawdę to samo co Pomnażanie Pieniędzy Kowalskiego? O tym mówili @Grzegorz Osiecki…

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 20 listopada 2018

Pracodawca będzie zobowiązany stworzyć PPK dla swoich pracowników i wpłacać co najmniej 1,5% wynagrodzenia brutto na konto każdego z nich

W sesji „Czy Pracownicze Plany Kapitałowe to naprawdę to samo co Pomnażanie Pieniędzy Kowalskiego?” omówiono także obowiązki pracodawców związane z tworzeniem programu PPK. Według obliczeń Narodowego banku Polskiego opłaty i same obowiązki zostały możliwe uproszczone, a przy rosnących w tempie 7% rocznie wynagrodzeniach wpłata 1,5% nie powinna przełożyć się na spadek rentowności sektora przedsiębiorstw.

Pomysłodawcy programu uważają, że zaangażowanie pracodawców w program PPK powinno być docenione jako ich wkład w długoterminowe bezpieczeństwo finansowe pracowników, a podniesienie standardów rynku pracy zwiększy atrakcyjność aktywności zawodowej i podniesie motywację pracowników – co finalnie będzie z korzyścią dla pracodawców.

Goście w dyskusji poruszyli temat analizy podobnych systemów długoterminowego oszczędzania, także w innych krajach. Wybrano najlepsze praktyki, najbardziej efektywne mechanizmy i dostosowano je do polskich realiów. W wielu rozwiniętych krajach, gdzie działają podobne systemy – od Niemiec, Wielkiej Brytanii, krajów skandynawskich, po Stany Zjednoczone, Kanadę i Nową Zelandię – to na pracodawcy spoczywa ustawowy obowiązek stworzenia systemu dodatkowego oszczędzania dla swoich pracowników. Podobnie będzie właśnie w kraju nad Wisłą.

Źródło: Open Eyes Economy Summit

Wpłaty na konto PPK będą pochodzić z trzech źródeł: od pracodawcy, pracownika i Państwa

W przypadku wpłat od pracownika i pracodawcy wysokość będzie naliczana procentowo od wysokości wynagrodzenia brutto. Jeśli zaś chodzi o wpłaty ze strony Państwa, to określono kwoty niezależne od wysokości dochodów pracownika. Każdy, kto zdecyduje się oszczędzać w PPK, otrzyma jednorazowo 250 zł wpłaty powitalnej. Następnie co roku, po spełnieniu określonych warunków, Fundusz Pracy będzie zasilać konto pracownika kwotą 240 zł.

Pracodawca zatrudniający co najmniej jedną osobę, za którą odprowadzane są składki emerytalne i rentowe do ZUS, dokona wyboru instytucji finansowej zarządzającej PPK pracownika oraz otworzy za jej pośrednictwem dla niego imienny rachunek, na którym będą gromadzone jego oszczędności – prywatne konto PPK. Do PPK będzie obowiązywać tzw. automatyczny zapis osób zatrudnionych w wieku do 55 lat (powyżej tego wieku pracownik samodzielnie składa wniosek o przystąpienie do programu). Pracownik będzie miał możliwość odstąpienia od udziału w PPK, podpisując specjalne oświadczenie o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK oraz związanych z tym korzyści, takich jak wpłaty pracodawcy czy dopłaty ze strony Państwa.

Zgodnie z ustawą, za wdrożenie programu PPK odpowiada Polski Fundusz Rozwoju SA. PFR stworzy także system ewidencji i rozliczeń oraz będzie swoistym centrum informacji o funkcjonowaniu Pracowniczych Planów Kapitałowych. Z kolei PFR Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. (spółka zależna od PFR S.A.), zgodnie z rządowym projektem ustawy, będzie pełnić funkcję instytucji wyznaczonej – będzie gwarantował pracodawcom i pracownikom dostęp do oferty PPK.

Więcej informacji na temat PPK można znaleźć na stronie: https://www.pfr.pl/pl/ppk

Źródło: OEES.pl

Kilka dni temu prezydent podpisał ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Program, który ma wspomóc oszczędności Polaków jest już faktem. PPK umożliwią gromadzenie oszczędności wypłacanych po przejściu na emeryturę.

Co to PPK i czy rzeczywiście dzięki nim portfele Polaków wzbogacą się? W tym artykule przedstawimy najważniejsze informacje o tym, jak korzystać z programu, kto może do niego przystąpić i jaki jest sens wprowadzenia PPK, które mają funkcję pomnażania pieniędzy.

Czym są Pracownicze Plany Kapitałowe?

Jak donosi Ministerstwo Finansów, program przeznaczony jest dla ok. 11,5 mln osób zatrudnionych i jest programem dodatkowego i dobrowolnego oszczędzania. PPK umożliwią gromadzenie długoterminowych oszczędności, wypłacanych po zakończeniu aktywności zawodowej. Z drugiej jednak strony PPK to  powszechny, obowiązkowy z punktu widzenia pracodawców. Pomysłodawcy PPK obliczyli, że w ciągu 40 lat oszczędzania, osoba która zarabia średnio 4,5 tys. brutto, może zaoszczędzić… 288 tys. złotych – tak szacuje Ministerstwo Finansów. Ministerstwo informuje także, że środki zgromadzone w PPK będą stanowić prywatną własność uczestników, a pierwsze grupy pracowników mogą zacząć oszczędzać już w połowie 2019 r.

Zobacz też:

Emerytura dla przedsiębiorców – jak o nią skutecznie zadbać?

Skąd pomysł na wprowadzenie programu?

Sam projekt został przyjęty przez rząd już w 2017 r., jako Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest kluczowym elementem Program Budowy Kapitału, służący budowaniu oszczędności Polaków. Ma on na celu w szczególności zwiększenie bezpieczeństwa finansowego obywateli i stabilności systemu finansów publicznych, rozwój lokalnego rynku kapitałowego oraz podniesienie możliwości rozwoju gospodarki. I to właśnie PPK będą jednym z filarów wspomnianego programu.

– Pracownicze Plany Kapitałowe są pierwszym programem oszczędnościowym skierowanym do 11,5 miliona obywateli, który ma szanse stać się prawdziwie powszechnym, dzięki wpłatom zarówno po stronie pracodawcy, pracownika jak i budżetu państwa – powiedziała minister finansów prof. Teresa Czerwińska, dodając, że środki zgromadzone w PPK podniosą bezpieczeństwo finansowe Polaków, a po zakończeniu okresu aktywności zawodowej, będą uzupełnieniem świadczeń z systemu powszechnego. – Środki te zasilą również polski rynek kapitałowy, a wzrost udziału oszczędności długoterminowych obniży koszty finansowania inwestycji w Polsce i będzie sprzyjać polskiej gospodarce” – dodała minister.

PPK, czy są potrzebne Polakom?

Ministerstwo Finansów twierdzi, że wprowadzenie powszechnego, długoterminowego oszczędzania jest konieczne, bo jak wynika z Zielonej Księgi Przeglądu Emerytalnego 2016 r. – 3/4 Polaków nie odkłada pieniędzy na starość, podając jako powód brak wystarczających środków na ten cel lub ich brak. Dlaczego też biorąc pod uwagę fakt, że w przyszłości wysokość świadczeń emerytalnych dla wielu Polaków może być niewystarczająca, konieczne jest dywersyfikowanie dochodów, aby zapewnić obywatelom godne życie na emeryturze. Stąd opracowanie PPK, systemu dodatkowego oszczędzania, który uwzględnia procesy demograficzne i ich oddziaływanie na stabilność finansową Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (z jednej strony maleje liczba urodzeń, z drugiej – wydłuża się średnie trwanie życia, co wpływa na sytuację FUS).

Przeczytaj również:

OEES: etyka w biznesie, czyli jakimi wartościami wygramy z konkurencją?

Prezydent Andrzej Duda podpisał właśnie ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Przepisy wprowadzone przez ustawę tak naprawdę omijają przedsiębiorców. Ustawodawca podszedł do rozwiązania z perspektywy potrzeb pracodawców i pracowników, nie przewidując dedykowanego rozwiązania dla samozatrudnionych.

Pracownicze Plany Kapitałowe mają wesprzeć Polaków w budowaniu długoterminowych oszczędności, a zgromadzony w ich ramach kapitał stanowi prywatną własność pracownika. Według szacunków rządu program PPK dotyczyć będzie 11 mln osób. Wśród nich nie znajdą się jednak osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Według danych z 2016 r. w Polsce jest ok. 1,5 mln drobnych firm (z czego większość stanowią samozatrudnieni), a przeciętna emerytura przedsiębiorcy wynosi zaledwie niewiele ponad 1700 zł brutto i jest o 18 proc. niższa od tej wypłacanej z ZUS.

Emerytura przedsiębiorców to często pomijany temat. Zakładamy, że właściciel firmy dba tak samo o swoje zabezpieczenie, jak o zabezpieczenie swojej firmy. Niestety jak pokazują dane, to bardzo mylne wrażenie, które w przyszłości może skończyć się niską emeryturą, jeśli prywatne oszczędności nie będą wystarczające. Jak tego uniknąć?

Składki emerytalne przedsiębiorcy

Każdy przedsiębiorca musi płacić składki. Przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności, przedsiębiorca może płacić dużo niższe składki, które obecnie wynoszą ok. 520 zł z czego: 122,98 zł jest przeznaczane na ubezpieczenie emerytalne, 15,44 zł na ubezpieczenie chorobowe, 50,40 zł na ubezpieczenia rentowe oraz 11,34 zł na ubezpieczenie wypadkowe. Początkujący przedsiębiorca przez dwa lata omija całkowicie składki na Fundusz Pracy, ale ma taką samą składkę na ubezpieczenie zdrowotne – to jedyna stawka, której wysokość nie ulega zmianie i która aktualnie wynosi 319,94 zł.

Zgodnie z ustawą, z obniżonych składek ZUS mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy w ciągu ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych przed rozpoczęciem działalności gospodarczej nie prowadzili pozarolniczej działalności gospodarczej. Jest też dodatkowy warunek dla świeżo upieczonych przedsiębiorców: nie mogą oni wykonywać działalności gospodarczej na rzecz byłego pracodawcy, u którego w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym wykonywali czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej. Jednymi słowy, przejście z umowy o pracę na samozatrudnienie u tego samego pracodawcy eliminuje z możliwości płacenia niższych składek.

Pełny zestaw składek to nawet 1232,16 zł miesięcznie, z czego zaledwie 520,36 zł stanowi ubezpieczenie emerytalne. Poza nim przedsiębiorca płaci również ubezpieczenie rentowe (213,26 zł), chorobowe (65,31 zł), wypadkowe (47,98 zł), składkę na Fundusz Pracy (65,31 zł) oraz obowiązkową dla wszystkich przedsiębiorców składkę na ubezpieczenie zdrowotne (319,94 zł).

Wysokość składek rośnie z roku na rok o kilka procent. Jednak co ważne, składki przedsiębiorców nie zależą od tego, ile uda im się zarobić w danym miesiącu. Według przepisów, przedsiębiorcy opłacają składki od zadeklarowanej kwoty, która nie może być jednak niższa od 60 proc. średniego wynagrodzenia. Warto pamiętać, że przedsiębiorcy w każdym momencie mogą płacić wyższe składki, ale większość deklaruje kwotę minimalną, żeby jak najbardziej zminimalizować bieżące obciążenia. W praktyce wyższe składki płaci zaledwie 2 proc. przedsiębiorców. Między innymi dlatego średnia emerytura przedsiębiorcy jest niższa niż osoby zatrudnionej przez lata na etacie.

Większość właścicieli firm zakłada, że opłaca się płacić jak najniższe składki, żeby zmniejszyć koszty, a gdy biznes okaże się sukcesem, wtedy brak środków na emeryturę przestanie być problemem. Ta zależność sprawia, że maksimum środków przeznacza się na firmę, a minimum na osobę, która taką działalność prowadzi. Jak zatem sprawić, aby emerytura dla przedsiębiorcy była wyższa?

Finanse firmowe i osobiste

Żeby zabrać się za odkładanie na emeryturę, każdy przedsiębiorca powinien dokonać najważniejszego podziału swoich finansów: na firmowe i osobiste. Niestety bardzo często brakuje tego podziału i w rzeczywistości wszystkie środki są lokowane na jednym rachunku.

Osoba prowadząca małą działalność gospodarczą nie musi zakładać rachunku firmowego w banku, może wszystkie płatności realizować z konta osobistego. Takie rozwiązanie z pewnością jest wygodne, ale tak naprawdę utrudnia zarządzanie finansami. Wyraźne oddzielenie finansów firmowych od osobistych pozwala na lepszą kontrolę finansów w firmie oraz gospodarowanie pieniędzmi prywatnymi, z których powinniśmy wydzielić odrębne oszczędności emerytalne.

Jak to zrobić? Najłatwiejszym sposobem jest płacenie „pensji” sobie samemu, czyli przelew raz w miesiącu z konta firmowego na konto prywatne i prowadzenie całkowicie odrębnego budżetu domowego oraz firmowego.

Najłatwiejsze IKE lub IKZE

IKE oraz IKZE to specjalne formy oszczędzania na emeryturę, wchodzące w skład tzw. trzeciego filaru emerytalnego. IKE (Indywidualne Konta Emerytalne) oraz IKZE (Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego) to nic innego jak standardowe produkty finansowe służące do oszczędzania bądź inwestowania „ubrane” w mechanizm podatkowy i limity ustawowe obydwu rozwiązań. Dostępne są „emerytalne” modyfikacje kont oszczędnościowych, polis z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym, rachunków maklerskich czy też funduszy inwestycyjnych TFI. Nie ma specjalnych wersji produktów dla przedsiębiorców – wszystkie IKE i IKZE są dla klientów indywidualnych.

Z perspektywy przedsiębiorców, przekonująca powinna jednak okazać się ulga podatkowa. Każdy właściciel firmy wie, że optymalizacja podatkowa to istotny czynnik w zarządzaniu firmą, więc być może docenią również korzyści płynące z oszczędzania w trzecim filarze.

W przypadku IKE przedsiębiorca może być całkowicie zwolniony z 19 proc. podatku od zysków kapitałowych, o ile nie wypłaci pieniędzy z konta aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. Z kolei pieniądze wpłacane na IKZE są zwolnione z opodatkowania podatkiem od dochodów osób fizycznych, co daje przedsiębiorcy możliwość odliczenia środków wpłaconych w danym roku na konto IKZE w rocznym zeznaniu podatkowym.

PPK nie dla przedsiębiorców

Nadchodząca reforma emerytalna związana z wprowadzeniem Pracowniczych Planów Kapitałowych, omija drobnych przedsiębiorców. Zwiększa jednak limit wpłat na IKZE, co jest bardzo istotnym „prezentem” dla każdego, kto z tego rozwiązania korzysta. W 2018 r. roczny limit wpłat na IKZE wynosi 5331,60 zł. Zgodnie z planem ustawodawcy, limit wpłat został podniesiony z 1,2-krotności przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego do 1,8. W praktyce oznacza to podniesienie limitu IKZE do ok. 8000 zł rocznie. Planowana zmiana ma wejść w życie w 2021 r., gdy PPK zostaną objęte wszystkie przedsiębiorstwa, łącznie z najmniejszymi.

Nie odkładaj oszczędzania na później

Wbrew pozorom, produkt oszczędnościowy jakiego użyje prowadzący firmę do gromadzenia środków, ma mniejsze znaczenie niż dyscyplina i systematyczność przedsiębiorcy w odkładaniu pieniędzy. Większość właścicieli firm odkłada myślenie o emeryturze na później, bo najważniejsze są interesy przedsiębiorstwa tu i teraz. Bardzo często wykorzystują również wszystkie środki na zachowanie płynności w firmie.

Dobrą metodą na początek wydaje się ustalenie konkretnej procentowej wartości dochodów, jaka będzie regularnie odkładana. W ten sposób potencjalna emerytura przedsiębiorcy urośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu jego firmy. Gdy firma zarabia więcej, jej właściciel odkłada również więcej. W momencie, gdy w firmie są przejściowe trudności, proporcjonalnie spada też kwota, która przesyłana jest na rachunek z oszczędnościami emerytalnymi.

Komentarz ekspercki przygotował Tomasz Jaroszek – specjalista ds. finansów osobistych, ekspert platformy edukacyjnej Kapitalni.org

Pracowniczy Plan Kapitałowy (PPK), czyli mówiąc ogólnie program oszczędnościowy dla każdego chętnego, pracującego Polaka jest na ustach wielu zarządzających przedstawicieli firm. Rząd PiS chce dzięki niemu zwiększyć oszczędności obywateli, jednocześnie zwiększając ich emerytury. Pomysłodawcy PPK obliczyli, że w ciągu 40 lat oszczędzania, osoba która zarabia średnio 4,5 tys. brutto, może zaoszczędzić… 288 tys. złotych – tak szacuje Ministerstwo Finansów. 

Sam projekt zakłada, że od zarobku obywatel będzie odprowadzał ok. 2 proc., a dodatkowo swoją „cegiełkę” dołożą także pracodawca i państwo (z tzw. Funduszy Pracy). Dzięki temu oszczędności Polaków będą rosły.

I właśnie o projekcie długoterminowego oszczędzania PPK będą mówić Grzegorz Chłopek oraz dr Antonii Koles , którzy poprowadzą najnowszy webinar pt. „Jak krok po kroku wprowadzić Pracowniczy Plan Kapitałowy w firmie?”. Webinar odbędzie się 16 listopada o godz. 10:00-11:00.

Zobacz też:

Kredyty gotówkowe tanieją, bo banki walczą o klientów

W webinarium organizowanym przez Infor.pl, Nationale Nederlanden oraz Instytut Emerytalny zostaną przedstawione główne założenia tego programu oraz omówiony pierwszy na rynku podręcznik PPK dla pracodawcy. Współautorzy publikacji wytłumaczą jak przygotować się do wprowadzenia PPK oraz przedstawią kompendium, które zawiera informacje niezbędne na każdym etapie funkcjonowania planów kapitałowych w organizacji.

Uczestnicy webinaru dowiedzą się także jakie są główne założenia Pracowniczych Planów Kapitałowych, jak przygotować się do PPK, jak wygląda wdrożenie PPK z perspektywy pracodawcy oraz na co zwrócić uwagę przy wprowadzaniu PPK w firmie. Dodatkowo prelegenci odpowiedzą skąd czerpać wiedzę na temat Planów Kapitałowych oraz dlaczego warto skorzystać z Podręcznika PPK dla Pracodawcy.

Prelegenci:
Grzegorz Chłopek Od 20 lat związany z Nationale-Nederlanden PTE S.A. Poprzednio pracował m.in. w Biurze Maklerskim Banku Gdańskiego, w Commercial Union Towarzystwie Ubezpieczeń na Życie oraz w Banku Amerykańskim w Polsce. Od 1998 r. w Nationale-Nederlanden Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A., gdzie najpierw był starszym specjalistą ds. inwestycji, wicedyrektorem Departamentu Inwestycyjnego, a następnie jego dyrektorem (odpowiedzialnym za zarządzanie częścią dłużną portfela). W lutym 2004 r. został powołany na członka Zarządu Towarzystwa, a 1 października 2006 r. na Wiceprezesa Zarządu Nationale-Nederlanden PTE S.A. W swoim zawodowym dorobku ma wiele sukcesów. Zdecydowanie przyczynił się do wzrostu i osiągnięcia przez zarządzany fundusz emerytalny pozycji lidera wśród instytucji finansowych w Polsce, pod względem liczby klientów oraz wysokości zarządzanych aktywów. Ponadto wraz z zespołem wypracował mocną pozycję IKZE, IKE oraz DFE (funduszu dobrowolnego), w ramach których Polacy oszczędzają dodatkowo na emeryturę. Absolwent Politechniki Warszawskiej (Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych), słuchacz Letniej Szkoły Aktuarialnej Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Nauk Ekonomicznych), makler papierów wartościowych (licencja nr 432). Pasjonat edukacji finansowej. Wolontariusz angażujący się liczne projekty edukacyjne.

dr Antoni Kolek Prezes Zarządu Instytutu Emerytalnego Sp. z o.o. Absolwent Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego oraz gospodarki przestrzennej EUROREG UW. Specjalizuje się w zagadnieniach ubezpieczeń społecznych. W 2016 roku był Koordynatorem „Przeglądu systemu emerytalnego – Bezpieczeństwo dzięki odpowiedzialności.”. Posiada doświadczenie w zarzadzaniu w administracji publicznej. Pełnił funkcję Dyrektora Gabinetu Prezesa ZUS, realizując projekty kadrowe i restrukturyzacyjne. Pracownik naukowy, realizujący działalność dydaktyczną. Posiada bogate doświadczenie w prowadzeniu badań naukowych i analiz. Jest autorem kilkudziesięciu artykułów i opracowań poświęconych zagadnieniom ubezpieczeń społecznych, rynku pracy oraz rozwoju społeczno-gospodarczego. Autor monografii „Rola Międzynarodowej Organizacji Pracy i Banku Światowego w kształtowaniu systemów emerytalnych w państwach Europy Środkowo-Wschodniej po 1989 roku” (Warszawa 2014). Współautor publikacji metodologicznej pt. „Metodologia badań nauk o polityce publicznej w obszarze zabezpieczenia społecznego” (Warszawa 2016), raportu „PPE w przeddzień wejścia w życie PPK – praktyka rynkowa” oraz raportu „Pracownicze Plany Kapitałowe -szansa czy miraż?”.

Więcej o wydarzeniu oraz zapisy na webinar:

https://sklep.infor.pl/landing/infor-akademia/2018/20181116_ppk/

 

Zobacz też:

Rekrutacja 2.0, czyli, czego oczekuje pracownik, a co może zaoferować pracodawca

Ministerstwo Finansów przekazało do finalnych konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych zaktualizowaną wersję projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych, będących jednym z najważniejszych filarów Programu Budowy Kapitału, zaprezentowanego przez rząd jako element Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Kluczowe założenia systemu PPK

Powszechne

Pracownicze Plany Kapitałowe to powszechny, obowiązkowy z punktu widzenia pracodawców a jednocześnie dobrowolny dla pracowników i w pełni prywatny system długoterminowego oszczędzania. W zamyśle projektowanych zmian PPK mają poprawić strukturę oszczędności emerytalnych Polaków, stanowiąc uzupełnienie dla całkowicie dobrowolnych Pracowniczych Programów Emerytalnych (dalej – PPE).

Uczestnicy

Uczestnikami nowego systemu mają być osoby w wieku poniżej 55 lat, które automatycznie zostaną zapisane do PPK z prawem do rezygnacji z uczestnictwa w programie (opcja – „opt out”) poprzez złożenie oświadczenia o odstąpieniu. Osoby między 55 rokiem życia a 69 rokiem życia (włącznie) będą mogły dobrowolnie przystąpić do programu.

Obowiązkowe

PPK mają być obowiązkowe dla wszystkich pracodawców zatrudniających pracowników oraz osoby wykonujące pracę nakładczą w rozumieniu Kodeksu Pracy, członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych, osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług w rozumieniu Kodeksu cywilnego, jak również członków rad nadzorczych wynagradzanych z tytułu pełnienia tych funkcji.

Początkowo obowiązkiem utworzenia PPK objęci zostaną wyłącznie pracodawcy zatrudniający co najmniej 250 osób. Co istotne z obowiązku utworzenia PPK zwolnieni będą pracodawcy, którzy w dniu wejścia w życie ustawy o PPK posiadają już utworzone Pracownicze Programy Emerytalne w ramach swojej firmy, opłacając składkę podstawową na rzecz zatrudnionego w wysokości minimum 3,5% wynagrodzenia, jeżeli do PPE przystąpiło co najmniej 50% osób zatrudnionych w danym podmiocie zatrudniającym. Zwolnieniu z obowiązku utworzenia PPK podlegać będą również osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej. Ze zwolnienia mogą skorzystać także mikroprzedsiębiorcy, jeżeli w ustawowym terminie wszystkie osoby zatrudnione złożą deklarację o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK.

Zgodnie z zaktualizowanym projektem ustawy o PPK pracodawca, który zawarł umowę o zarządzanie PPK oraz umowy o prowadzenie PPK, a następnie utworzył PPE zgodnie z opisanymi wyżej zasadami może od miesiąca następującego po miesiącu, w którym PPE został zarejestrowany przez organ nadzoru, zaprzestać finansowania wpłat podstawowych i wpłat dodatkowych do PPK za osoby zatrudnione, które przystąpiły do PPE.

Składki

PPK mają opierać się na współudziale zarówno pracodawcy, jak i pracownika w tworzeniu długoterminowych oszczędności. Przy czym składka podstawowa pracownika miałaby wynosić 2% wynagrodzenia  z możliwością zwiększenia maksymalnie o dodatkowe 2%, zaś składka pracodawcy miałaby wynosić 1,5% wynagrodzenia z możliwością dobrowolnego zwiększenia o maksymalnie dodatkowe 2,5 %. Wpłata dodatkowa finansowana przez pracodawcę może być różnicowana ze względu na długość okresu zatrudnienia u pracodawcy albo na podstawie postanowień regulaminu wynagrodzeń lub układu zbiorowego pracy, obowiązujących u pracodawcy. Pracownicy, których wynagrodzenie nie przekracza w danym miesiącu 2 100 PLN mogą płacić składkę podstawową mniejszą niż 2%, ale nie mniejszą niż 0,5% wynagrodzenia.

Pracodawcy będą mogli samodzielnie dokonać wyboru instytucji finansowej (TFI, PTE, zakłady ubezpieczeń), w którym pomnażane będą oszczędności pracownika spośród instytucji, które zostaną dopuszczone do udziału w portalu PPK. Od momentu wpłaty pierwszej składki oszczędności pracownika uczestniczącego w PPK będą prywatne, przypisane do konkretnej osoby z imienia i nazwiska oraz podlegające dziedziczeniu. Zgromadzone w PPK środki mogą być wykorzystane na wpłatę udziału własnego przy zakupie pierwszego mieszkania, jak również do 25% zgromadzonych oszczędności można będzie wypłacić w przypadku ciężkiej, przewlekłej choroby samego pracownika, współmałżonka bądź dziecka.

Zachęty fiskalne

Oszczędzanie w ramach PPK ma wiązać się z zachętami fiskalnymi. Składki wnoszone przez pracodawcę nie będą bowiem wliczane do wynagrodzenia stanowiącego podstawę ustalenia wysokości obowiązkowych składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Składki te będą mogły być również zaliczone do kosztów uzyskania przychodów, podobnie jak pozostałe wydatki poniesione przez podmiot zatrudniający na zapewnienie prawidłowej realizacji obowiązków wynikających z przepisów o PPK. Z kolei składki dokonywane przez pracownika rozliczane będą z wynagrodzenia netto. Przewidziane jest również dofinansowanie ze strony Państwa do PPK w wysokości 250 zł tzw. składki powitalnej oraz dopłaty rocznej w kwocie 240 zł, które będą wolne od podatku dochodowego. W ściśle określonych przypadkach zwolniona z opodatkowania będzie również wypłata środków zgromadzonych w PPK.

Harmonogram wdrożenia

• Od 1 stycznia 2019 r. – obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęci wszyscy przedsiębiorcy zatrudniający co najmniej 250 osób

• Od 1 lipca 2019 r. – obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęte firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników

• Od 1 stycznia 2020 r. –  obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęte wszystkie firmy zatrudniające co najmniej 20 osób

• Od 1 lipca 2020 r. – obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęci pozostali pracodawcy oraz jednostki sektora finansów publicznych

MS, źródło i zdjęcie: PwC 

Prognozy przyszłych emerytur dla Polaków są porażające i praktycznie wykluczają godną jesień życia. Światełkiem w tunelu są Pracownicze Plany Kapitałowe, których projekt zawiera wiele korzyści i niewiele wad.

W połowie lutego poznaliśmy założenia nowego planu oszczędzania na emeryturę. W pierwszej chwili mogą one przypominać koncepcję zaprezentowanych 20 lat temu OFE. Faktycznie jednak plan jest zdecydowanie lepszy zarówno z punktu widzenia jego bezpośrednich beneficjentów, jak i całej gospodarki.

Dramat. Gorzej tylko w Meksyku

Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że świadczenia emerytalne osób rozpoczynających obecnie karierę zawodową będą dramatyczne niskie. Idealnie potwierdzają to dane OECD o stopie zastąpienia, czyli relacji emerytury do naszego ostatniego wynagrodzenia. Polska jest niemal na szarym końcu.

Z opublikowanego w grudniu opracowania „Pensions at a Glance 2017” wynika, że obecni 20-latkowie mogą otrzymać na rękę jedynie 38,6 proc. ich finalnej pensji netto. To drugi najgorszy wynik w całym OECD. Tylko Meksyk wypada tu gorzej, natomiast przeciętna wartość wynosi 69,1 proc. Polskę dzieli olbrzymi dystans nawet do innych państwa z naszego regionu (Czechy, kraje bałtyckie, Słowenia), gdzie wynik waha się blisko granicy 60 proc.

Te 38,6 proc. to i tak bardzo optymistyczna wersja, do której nie warto się przyzwyczajać. Szacunki powstają w oparciu o założenie, że od 20. roku życia do momentu osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego będziemy bez przerwy zatrudnieni (w ten okres wlicza się urlop macierzyński, ale studia już nie). Wypełnienie w całości tego warunku jest bardzo trudne, co oznacza, że faktycznie dostaniemy na rękę jedynie ok. jedną trzecią naszego ostatniego wynagrodzenia netto.

Trzeba oszczędzać

Głodowe przyszłe świadczenia emerytalne wynikają bezpośrednio z trendów demograficznych (niska dzietność, rosnąca długość życia) oraz z założenia względnie wczesnego przejścia na emeryturę. Ponieważ zmiana tych kluczowych parametrów jest trudna, jedynym wyjściem w tym momencie może być zaproponowanie programu, który „zmusi” nas do oszczędzania, a jednocześnie pozwoli na faktyczne dysponowanie tymi środkami w razie nagłej konieczności.

Na te potrzeby w optymalny sposób odpowiada zaprezentowany w połowie lutego przez „Ministerstwo Finansów” program Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK). Poprzez szereg zachęt do oszczędzania oferuje w maksymalnym wariancie (składka od pracownika i pracodawcy po 4 proc. wynagrodzenia, start w momencie rozpoczęcia kariery) podniesienie stopy zastąpienia nawet o 45 pkt proc.

Zalety PPK

Podstawową zaletę planu jest połączenie siły naszych oszczędności, składek zatrudniających i dopłaty z państwa. Program jest dobrowolny (w przeciwieństwie do zrzutki na OFE), ale jednocześnie na tyle atrakcyjny, że rezygnacja z niego jest nieopłacalna, chociażby ze względu na utratę bonusu z budżetu czy konieczność zapłacenia podatku.

Zgromadzonymi środkami będzie można dowolnie dysponować (to odróżnia go również od OFE) i będą one dziedziczone (zaleta w porównaniu do OFE). Plusem PPK może być także konkurencja ze strony pracodawców o pracownika. Te przedsiębiorstwa, które zdecydują się sfinansować składkę maksymalną (4 proc. wynagrodzenia), mogą być postrzegane jako dbające o długotrwałą współpracę z zatrudnionym oraz o jego kondycję po zakończeniu kariery zawodowej.

W PPK środki zgromadzone przez emerytów będą finansować krajową gospodarkę, chociażby poprzez rynek kapitałowy czy możliwość zakupu przez zarządzające fundusze obligacji skarbowych. Zmniejszy to uzależnienie Polski od środków z zagranicy oraz zwiększy coroczną stopę oszczędności gospodarstw domowych, która w ostatnich lata waha się blisko granicy 0 proc. – według danych OECD.

Akceptowalne wady

Żaden program nie jest pozbawiony wad. Dotyczy to również PPK. Podstawowy minus tkwi w tym, że częściowo musimy sami sfinansować Plan, gdyż od 2 do 4 proc. naszego wynagrodzenia jest przekazywane do funduszu. Wydaje się jednak, że przy obecnej koniunkturze i wzroście płac ta wada jest do zaakceptowania przez większość uczestników, zwłaszcza że założenia jasno sugerują dowolność w dysponowaniu środkami.

Inna wadą jest także fakt, że nasza hipotetyczna stopa zastąpienia powiększa się jedynie przez 10 lat. Biorąc pod uwagę, że okres życia po przekroczeniu wieku emerytalnego dla obecnych 20-latków będzie przekraczać dwie dekady, to dość mało. Z drugiej jednak strony wada ta może zachęcać do dłuższej aktywności zawodowej, która jednocześnie będzie realnie zwiększać hipotetyczną stopę zastąpienia.

Można zaryzykować stwierdzenie, że przedstawione przez „MF” założenia programu PPK są optymalne pod względem korzyści oraz kosztów. Nigdy nie uda się jedną inicjatywą naprawić całego systemu, ale prawdopodobnie jest to droga w dobrym kierunku, czyli budowania długoterminowych oszczędności Polaków i finansowego komfortu na emeryturze.

 

 

 

Autor: Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl

Końcówka roku nie była co prawda typowym „rajdem św. Mikołaja” (zwłaszcza pierwsza połowa miesiąca), ale najważniejsze, że wszystkie główne indeksy zakończyły grudzień na plusie. Tym razem najwięcej zyskały małe spółki zgromadzone w indeksie sWIG80, który wzrósł o +2,99%. Nieźle radził sobie także indeks blue chipów, głównie dzięki dobrej formie banków oraz spółek wydobywczych i paliwowych, dyskontujących wzrost cen surowców na światowych giełdach. W grudniu WIG20 zyskał +2,18%, a w całym roku +26,35%.

– Dobra koniunktura na rynku kapitałowym premiuje najlepsze kompetencje w zakresie zarzadzania, co znajduje odzwierciedlenie w osiąganych stopach zwrotu. Po raz kolejny wyniki potwierdzają, że w długim czy krótszym okresie, OFE są w Polsce najbardziej efektywną formą pomnażania kapitału. W kontekście wyczekiwanej reformy systemu emerytalnego, utworzenia PPK i przekształcenia OFE, potwierdza się, że rynek kapitałowy jest dobrym miejscem na umiejętne lokowanie długoterminowych oszczędności. Przeprowadzenie obu komponentów reformy mogłoby dodatkowo wzmocnić jego stabilność oraz podnieść efektywność. W efekcie mógłby on jeszcze lepiej służyć przyszłym emerytom oraz polskiej gospodarce – komentuje Małgorzata Rusewicz, prezes IGTE.

W przyszłym roku ma zostać wprowadzona kolejna reforma emerytalna. Nie tylko sprawi ona, że staniemy się właścicielami 75% pieniędzy, które mamy obecnie w OFE. Spowoduje również powstanie nowych typów rachunków służących do oszczędzania na tzw. „jesień życia”, które mają zwiększyć naszą emeryturę nawet o ponad 1000 zł miesięcznie. Expander wskazuje, od jakich elementów zależeć będzie nasza sytuacja na emeryturze.

Nowe IKZE, w które zamienią się OFE

Obecnie nasza emerytura zależy przede wszystkim od salda w ZUS i w OFE. Planowana reforma emerytalna ma jednak spowodować, że 75% pieniędzy jakie mamy w OFE trafi na IKZE i stanie się nareszcie naszą własnością. Pozostałe 25% zostanie przekazane do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Ma to jednak nie wpłynąć negatywnie na wysokości naszych emerytur. W zamian otrzymamy bowiem zapis na taką samą kwotę na subkoncie w ZUS.

Wspomniane IKZE będzie jednak zupełnie nowym rodzajem rachunku emerytalnego. W odróżnieniu od obecnie funkcjonującego IKZE, nie będzie można wybrać formy oszczędzania (stare IKZE może być np. kontem oszczędnościowym czy ubezpieczeniem). Nowe IKZE będzie obligatoryjnie funduszem akcji. Likwidowane OFE posiadają bowiem bardzo dużo akcji, które nie mogą zostać sprzedane, gdyż spowodowałoby to ogromne spadki ich cen.

Warto dodać, że wypłatę z OFE na IKZE otrzymają niemal wszyscy pracujący Polacy, także ci, którzy w 2014 r. zrezygnowali z OFE na rzecz ZUS. Tamta decyzja dotyczyła bowiem tylko nowych składek. Kwota, jaką otrzymamy na własność i zostanie zapisana na naszym IKZE, wyniesie średnio nieco ponad 8000 zł. Oczywiście jeśli ktoś pracuje dopiero od kilku lat to będzie ona znacznie mniejsza. Inni mogą natomiast otrzymać więcej niż średnia. Aby sprawdzić, jaka kwota nam się należy, najlepiej zalogować się na swoje konto w OFE lub zadzwonić na jego infolinię. Tam możemy dowiedzieć się  jakie jest nasze saldo. Aby obliczyć jaką kwotę otrzymamy po reformie, należy pomnożyć je przez 0,75.

Trzy elementy w ZUS

Podstawą naszej emerytury po reformie nadal będzie oczywiście kwota składek zapisana w ZUS. W nim mamy jednak aż trzy elementy, które wpłyną na to, jaką otrzymamy emeryturę. Pierwszy z nich to tzw. kapitał początkowy. To szacunkowa kwota składek emerytalnych opłacanych przed 1999 r. Sposób jego obliczania jest dość korzystny. To powoduje, że ci, którzy przed 1999 r. pracowali przez wiele lat, otrzymują emerytury znacznie wyższe niż te, które będą wypłacane osobom, które przed tym rokiem pracowały krótko lub wcale. Mówimy oczywiście o osobach o podobnych dochodach i stażu pracy.

W ZUS mamy również dwa rachunki – konto i subkonto. Na pierwszym są zapisywane zwykłe składki emerytalne odliczane od naszego wynagrodzenia po 1999 r. Na subkoncie są natomiast kwoty przeniesione w 2014 r. z OFE. Przypomnijmy, że wtedy z OFE do ZUS przeniesiono nieco ponad połowę środków. W ramach nowej reformy na to subkonto ma również trafić 25% środków, które obecnie mamy w OFE.

IKE, IKZE i PPE

Poziom naszego życia na emeryturze będzie zależał również od tego, ile dobrowolnie na ten cel odłożymy. Obecnie mamy do wyboru aż trzy rodzaje produktów, które nam w tym pomogą i jednocześnie  zapewnią pewne preferencje podatkowe. Oszczędzając na IKE, czyli Indywidualnym Koncie Emerytalnym, możemy uniknąć podatku od zysków kapitałowych. Dzięki temu zebrana kwota może być nawet o 92 000 zł wyższa niż w przypadku zwykłego produktu oszczędnościowego. Tyle wyniesie bowiem podatek od odsetek naliczonych w ciągu 30 lat.

Kolejny typ dobrowolnego konta emerytalnego to PPE (Pracowniczy Program Emerytalny). Skorzystanie z niego może nam zaproponować jednak tylko pracodawca. Podobnie jak IKE, PPE pozwala uniknąć podatku od wypracowanych zysków, posiada jednak również dodatkową zaletę. Jeśli zgodzimy się na otwarcie PPE, pracodawca będzie nam na nie wypłacał dodatkowe wynagrodzenie – do 7% pensji miesięcznie

W przypadku IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego), główną korzyścią jest to, że możemy odliczać w PIT wpłaconą tam kwotę i w rezultacie otrzymywać co roku zwrot podatku. Za wpłaty dokonane w tym roku taki zwrot wynosić będzie nawet 920 zł. Warto dodać, że IKE, IKZE i PPE mogą przybierać bardzo różną formę. Może to być po prostu konto oszczędnościowe, ale także fundusze inwestycyjne, ubezpieczenie na życie, a nawet rachunek maklerski. Każdy może więc uzyskać korzyści podatkowe i jednocześnie oszczędzać w taki sposób, jaki jest dla niego najlepszy. Nie musimy między tymi rozwiązaniami wybierać, możemy jednocześnie posiadać IKE, IKZE i PPE.

Pracowniczy Plan Kapitałowy (PPK) lub Indywidualny Plan Kapitałowy (IPK)

Planowana reforma ma wprowadzić nowe rozwiązania służące do dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Wszyscy pracujący mają automatycznie zostać zapisani do PPK lub IPK. Tam co miesiąc ma być odkładane od 2% do 4% naszej pensji. Dodatkowe 2% do 3% dopłaci nam pracodawca. Dzięki temu, po 25 latach oszczędzania, mamy uzyskać dodatkową emeryturę w wysokości od 612 zł do 1 068 zł. Na koniec warto dodać, że oszczędzanie w tej formie ma więcej ograniczeń niż przy IKE, IKZE czy PPE. Tam pieniądze możemy bowiem wpłacać i wypłacać w dowolnym momencie. W PPK i IPK będziemy mieli możliwość wypisania się tylko przez pierwsze 3 miesiące od momentu, gdy zostaniemy w nim automatycznie zapisani.

Eksperci

Grejner – Co się porobiło – bitcoin oazą stabilności

Polityka monetarna Rezerwy Federalnej, globalne spowolnienie gospodarcze, brexit, negocjacje handlow...

Program 500 plus najhojniejszym programem na świecie

Rozszerzenie programu Rodzina 500 plus na każde dziecko pochłonie dodatkowo ok. 20 mld zł rocznie. W...

Dolar najdroższy od prawie dwóch lat

Ponad 3,84 zł trzeba było płacić we wtorek za dolara. To najwyższy poziom od maja 2017 r., czyli od ...

Niższe opłaty z tytułu uwłaszczenia, czyli o kolejnych zmianach w prawie

Z dniem 1 stycznia 2019 roku dotychczasowi użytkownicy wieczyści gruntów wykorzystywanych na cele mi...

Premier May zmienia strategię. Co z brexitem i funtem?

Po odrzuceniu przez brytyjski parlament planu Brexitu Izba Gmin przejmuje większą inicjatywę w przyg...

AKTUALNOŚCI

Produkcja przemysłowa nie zwalnia tempa na wiosnę

Co czwarta firma z branży produkcyjnej planuje zwiększyć zatrudnienie w nadchodzącym kwartale. Produ...

KPF: Projekt ustawy antylichwiarskiej w zakresie zmian niezgodny z prawem UE

Przekazany przez Ministerstwo Sprawiedliwości interesariuszom zewnętrznym projekt ustawy o zmianie n...

Inflacja jednak przyspiesza

Według ostatecznych wyliczeń, inflacja wyniosła w lutym 1,2 proc., a więc okazała się nieco wyższa n...

Niedobre prognozy dla polskiego przemysłu

Najnowsze badania koniunktury w przemyśle przynoszą niekorzystne wskazania. W lutym indeks PMI nieoc...

Negatywne skutki gospodarcze zakazu handlu w niedziele

Ograniczenie handlu w niedziele, wbrew twierdzeniom jego zwolenników, nie pomogło małym sklepom, któ...