czwartek, Listopad 14, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "programiści"

programiści

Do czerwca 2019 r. firmy z branży IT chcą zatrudnić 6 tys. pracowników. Prawdopodobieństwo, że będą to specjaliści z dyplomami uczelni technicznych jest znikome, szczególnie że by wypełnić rosnący deficyt osobami z wykształceniem kierunkowym, rokrocznie takie studia musiałoby kończyć przynajmniej 10 tys. absolwentów więcej niż obecnie. Stąd już połowa pracowników IT nie posiada wykształcenia technicznego.

W drugim kwartale 2019 r. pracodawcy zamierzają mocno wziąć się za łatanie braków kadrowych. W planach mają m.in. zatrudnienie 6 tys. specjalistów IT, w tym blisko 2,5 tys. programistów, setki testerów i projektantów oprogramowania. Tak wynika z „Branżowego Bilansu Kapitału Ludzkiego w sektorze IT” przygotowanego przez PARP i Uniwersytet Jagielloński na bazie badania przeprowadzonego wśród 800 przedsiębiorców IT i ponad 800 studentów piątego roku z 50 najlepszych kierunków informatycznych z całej Polski.

Tymczasem, zgodnie z danymi Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, udostępnionymi na prośbę szkoły programowania online Kodilla.com, kierunki związane z informatyką rocznie kończy nie więcej niż 14 tys. studentów. Ten stan utrzymuje się niezmiennie od 2014 r. Aby podjąć próbę zapełnienia deficytu w branży IT pracownikami z dyplomem wyższej uczelni publicznej lub prywatnej, Kodilla.com szacuje, że każdego roku absolwentów musiałoby więc być przynajmniej o 10 tys. więcej.

Przeczytaj także:
Programowanie bez studiów?

Choć 90 proc. osób kandydujących do pracy w IT posiada wykształcenie wyższe, to zaledwie połowa (54 proc.) ukończyła kierunki techniczne, takie jak np. informatyka, robotyka czy automatyka – mówią z kolei dane międzynarodowej firmy rekrutacyjnej Randstad. Jednocześnie do pracodawców spływa coraz więcej zgłoszeń od absolwentów alternatywnych szkół, w tym bootcampów programistycznych. I jak okazuje się, brak ukończonych studiów technicznych wcale nie przekreśla ich szans na znalezienie posady jako specjalista IT. Magdalena Szabelska, team leader technologies w Randstad, wyjaśnia:

–  W naturalny sposób najbliżej do IT mają osoby, które ukończyły kierunki ścisłe: matematykę, fizykę czy ekonomię. Niemniej w branży coraz większe znaczenie zyskują umiejętności komunikacyjne czy interpersonalne, a to już domena humanistów. Dlatego pomimo braku dyplomu uczelni wyższej, jeżeli zainteresowani wykazują odpowiednią wiedzę IT, zdobytą nawet na kursach, studiach podyplomowych czy bootcampach programistycznych, są dla pracodawcy równie cenni, jak absolwenci kierunków informatycznych. Jak mantra powtarza się bowiem, że w IT najważniejsze są umiejętności, a dyplomy są dopiero na drugim miejscu – tłumaczy ekspertka.

Produkują setki “juniorów” bez doświadczenia?

Z danych Randstad wynika, że prawie 30 proc. kandydatów do pracy w IT to absolwenci różnorodnych kursów branżowych, w tym absolwenci szkół programowania (bootcampów programistycznych). Ciekawe wnioski płyną także z najnowszego raportu Stack Overflow, w którym o wykształcenie zapytano 90 tys. przedstawicieli świata IT. Jeszcze w 2015 r. udział w bootcampach deklarowało 3,5 proc. respondentów, w aktualnej edycji już 15,4 proc. To oznacza coraz bardziej wyraźną konkurencję dla uczelni wyższych, które, jak wynika z bilansu PARP, za słabo przygotowują do realnych wyzwań, jakie stawia rynek pracy, nie mówiąc już o wykształcaniu kompetencji do obejmowania odpowiedzialnych stanowisk.

Absolwentom kursów i bootcampów często zarzuca się brak umiejętności praktycznych i doświadczenia adekwatnego do pracy w IT. Tymczasem, jak pokazuje bilans PARP, to właśnie studenci tradycyjnych uczelni coraz częściej odstają od potrzeb rynku pracy. Studia to w dużej mierze teoria, w tym wykłady, które ze względu na swoją teoretyczność są traktowane jako jeden z najsłabszych elementów nauki na uczelniach. Bootcampy są natomiast nastawione na intensywny kurs praktyczny, dzięki któremu absolwenci od razu uczą się jak pracować w zespole i na projektach.

Teoria a praktyka

Niestety młodzi informatycy na studiach zwykle uczą się od teoretyków. Co więcej, z reguły nie prowadzą żadnej dodatkowej działalności, pozwalającej pozyskiwać wiedzę praktyczną i doświadczenie. Tylko 14 proc. z nich ma też styczność z bardzo ważnym w branży aspektem zarządzania zespołem. Na tym polu wygrywają absolwenci alternatywnych metod kształcenia. W możliwie krótkim czasie, liczonym w tygodniach, a nie latach, uczą się bowiem konkretnych umiejętności od praktykujących programistów, będących często właścicielami własnych biznesów. Może takie osoby podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie mogą pokazać dyplomu, za to mają pełne portfolio zrealizowanych zadań – tłumaczy Marcin Kosedowski, ekspert rynku szkoleniowego z Kodilla.com.

Jak czytamy w raporcie Randstad, z perspektywy pracodawców doświadczony programista powinien pochwalić się przede wszystkim praktycznymi umiejętnościami programowania, czyli najlepiej swoimi projektami. Mniej ważne jest, czy zrealizował je na studiach, czy pisząc w domu do szuflady.

Źródło: Kodilla.com

Rumunia stanowi obecnie jedno z większych w Europie centrów technologicznych i ma największą liczbę pracowników IT w Europie Środkowo-Wschodniej. Szacuje się, że do 2020 roku zatrudnionych zostanie tam nawet 300 tys. specjalistów IT. Potencjał tego kraju dla rozwoju swojej firmy postanowiło wykorzystać również Software Development Academy, które od stycznia 2018 roku, jako pierwsza akademia programowania w Polsce, będzie obecne na zagranicznym rynku szkoląc w Rumunii przyszłych programistów. Co czyni Rumunię coraz bardziej atrakcyjnym krajem dla zagranicznych inwestorów z sektora IT?

 Według danych Eurostatu, Rumunia jest krajem, który zanotował największy ekonomiczny przychód w 2016 roku w Unii Europejskiej. Jest to spowodowane ogromnym wzrostem przychodów w branży IT, które w 2017 roku przekroczą 4 miliardy euro. Relatywnie niskie koszty pracy, w porównaniu do innych państw UE, a także brak podatku dochodowego dla programistów w Rumunii – to wszystko sprawia, że jest to bardzo atrakcyjny rynek pod względem warunków pracy dla sektora IT.

Rumunia wyprzedza Polskę pod względem liczby programistów

Szacuje się, że w Rumunii około 110-150 tys. osób pracuje obecnie w obszarze Komunikacji i IT. Rumunia ma zatem największą liczbę pracowników w tym sektorze w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla porównania, w Polsce szacuje się, że w tym samym sektorze pracuje około 100 tys., a na Ukrainie – 90 tys. pracowników. IT to popularny kierunek rozwoju również ze względu na wysokie zarobki – średnie wynagrodzenie netto w sektorze IT wyniosło w czerwcu 1 tys. euro, czyli dwukrotnie więcej niż średnia płaca netto w Rumunii.

W Bukareszcie, a także okręgu Cluj, Iasi i Timis zlokalizowanych jest ponad 70% rumuńskich specjalistów IT, gdzie znajdują się główne centra technologii informacyjnych. To właśnie w Bukareszcie w styczniu 2018 roku zostanie otwarty pierwszy zagraniczny oddział największej w Polsce akademii programowania Software Development Academy, prowadzącej kursy w kilkunastu miastach naszego kraju. Od lutego kursy SDA będą również dostępne w Cluj-Napoca i Jassy. SDA to pierwsza tego typu firma w Polsce, otwierająca się biznesowo na Rumunię i planująca w najbliższym czasie wejście na rynki innych krajów CEE.

– Rumunia zajmuje obecnie szóste miejsce w światowym indeksie, jeśli chodzi o liczbę certyfikowanych specjalistów IT – wyjaśnia Piotr Mazur, wiceprezes Software Development Academy. – Przyjazne środowisko biznesowe przyciąga do Rumunii coraz więcej inwestorów, co z kolei generuje rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowanych specjalistów. Ze względu na chłonność branży, nasz model działalności idealnie wpasowuje się w tamtejsze potrzeby i stanowi alternatywę dla tradycyjnych kanałów rekrutacji. Wejście na zagraniczny rynek to dla nas naturalny krok w dalszym rozwoju spółki.

SDA dostarczy na rynek rumuński nawet kilkaset programistów w ciągu 12 miesięcy

Według ekspertów liczba specjalistów IT w Rumunii wciąż jest zbyt niska – rynek może potrzebować nawet ponad 300 000 programistów w tym kraju. Najbardziej pożądanymi specjalistami na rumuńskim rynku pracy są programiści, testerzy i programiści aplikacji mobilnych. W ciągu 12 miesięcy Software Development Academy chce wprowadzić na rynek rumuński kilkuset przeszkolonych programistów, przybliżając się do aktualnych wyników biznesowych w Polsce.

– Rumunia to obecnie najszybciej rozwijająca się gospodarka w Europie. Rumuni są niezwykle pracowici i szybko się uczą, co skłania do inwestycji liczne, znaczące na rynku międzynarodowym, przedsiębiorstwa – mówi Costin Alexandru, Country Manager w Rumunii. – SDA to odpowiedź zarówno na indywidualne potrzeby osób pragnących rozwinąć swoją karierę w dynamicznym środowisku oraz dla szybko wzrastających przedsiębiorstw ICT, zatrudniających wysoko wykwalifikowanych pracowników. Jestem przekonany, że SDA Romania szybko przeistoczy się w młodszą, odnoszącą sukcesy „siostrę” SDA Polska.

W ciągu niespełna dekady miliony miejsc pracy zastąpi automat. To nieodwracalnie zmieni rynek pracy. Programowanie będzie jedną z tych umiejętności, która nie zaniknie. Co nie oznacza, że praca programistów nie ulegnie zmianom. 

W związku z popularyzacją automatyki i systemów działających w oparciu o sztuczną inteligencję niektóre zawody, zwłaszcza nie wymagające specjalistycznej wiedzy i kwalifikacji, będą zanikać. Do 2025 r. co czwarte zadanie wykonywane przez pracowników sektora produkcyjnego, budowlanego, konserwacyjnego czy rolniczego ma zostać zautomatyzowane – przewiduje opublikowany w 2013 roku raport McKinsey Global Institute.

Wśród zawodów, którym nie grozi całkowita automatyzacja znajdują się programiści. Z ubiegłorocznego raportu firmy analitycznej Burning Glass wynika, że w samym 2015 r. ponad 7 milionów ogłoszeń o pracę w Stanach Zjednoczonych wymagało od kandydatów przynajmniej podstawowych umiejętności kodowania. Oszacowali oni również, że liczba stanowisk pracy powiązanych z programowaniem rośnie o 50 proc. szybciej niż cały rynek pracy. W ciągu najbliższych 10 lat żaden inny zawód nie będzie rozwijał się szybciej.

Niemniej postępująca automatyzacja i robotyzacja pracy bez wątpienia wpłyną także na pracę programistów. – Należy się spodziewać powstania nowych zawodów, związanych z obsługą systemów opartych np. na uczeniu maszynowym. Jednym z nich jest data scientist. W jego kompetencjach będzie m.in. przygotowywanie danych wejściowych do przetworzenia przez system, jak i tworzenie stosownych algorytmów, na których system będzie pracował. Profesja ta będzie wymagać łączenia umiejętności programistycznych i analityczno-statystycznych – wyjaśnia Leszek Wolany ze szkoły programowania Coders Lab, którą ukończyło już ponad 600 początkujących programistów.

To właśnie zawód data scientist kilka tygodni temu wygrał coroczny ranking „Best Jobs in America”, przygotowywany przez Glassdoor. Większość zawodów, jakie znalazły się w pierwszej dziesiątce, wymagała umiejętności kodowania. Raport powstał w oparciu o trzy czynniki: liczbę ogłoszeń o pracę, średnie zarobki oraz poziom zadowolenia deklarowany przez wykonujących dany zawód.

W dłuższej perspektywie na znaczeniu zyskiwać będę także zupełnie nowe profesje, łączące ludzi z maszynami. Skoro roboty i zautomatyzowane maszyny coraz mocniej wpływają na naszą pracę oraz codzienne życie, coraz więcej ludzi będzie potrzebnych do ich zaprogramowania czy konserwowania (tech robot programmer).

– Data scientist czy tech robot programmer to profesje wymagające zaawansowanych umiejętności programistycznych oraz dodatkowych kwalifikacji, których nabycie zajmuje dużo czasu. Rynek pracy będzie jednak potrzebował milionów programistów, także w branżach, dotąd nie powiązanych bezpośrednio z nowymi technologiami, takich jak finanse, medycyna czy produkcja – wylicza Leszek Wolany.

Prestiżowy magazyn „Wired” opublikował na początku tego roku bardzo głośny artykuł o tym, że programiści to nowe „niebieskie kołnierzyki”, w którym pada m.in. zdanie „code could raplace coal” (kod może zastąpić węgiel), gdy mowa o górnikach, którzy przekwalifikowują się w koderów. – Oczywiście zawód programisty wymaga kilku umiejętności charakterystycznych dla pracowników na wysokich, dobrze płatnych stanowiskach: umiejętności logicznego myślenia, jednoczesnej syntezy i analizy danych, sporej dawki kreatywności w rozwiązywaniu problemów. To dlatego w tym zawodzie płace są jednymi z najwyższych, tak w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce. Choć osoby o takim profilu nigdy nie będą stanowiły większości, to faktem jest, że ze względu na postępującą deindustrializację i automatyzacje wielu procesów, w perspektywie kilkunastu lat to właśnie w kodowaniu coraz więcej osób będzie szukało ucieczki przed rosnącym bezrobociem. W efekcie umiejętności programowania będą się stawać coraz bardziej masowe. Powiedziałbym, że staną się jak znajomość języka angielskiego – oczekiwane w pracy na różnorodnych stanowiskach i w wielu branżach – dodaje Leszek Wolany, ekspert Coders Lab.

Wypowiedź: Leszek Wolany, Coders Lab.

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj mini-prenumeratę magazynu „Personel i ZarządzanieR

Zapraszamy do udziału w konkursie współorganizowanym przez BiznesTubę oraz Infor.pl. PYTANIE KONKURS...

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...