Home Aktualności Dlaczego Black Friday jest czarny, czyli #walmartfights, księgowi i kryzys

Dlaczego Black Friday jest czarny, czyli #walmartfights, księgowi i kryzys

Już od kilku lat czarny piątek (ang. Black Friday) rozpoczyna sezon wyprzedaży w Polsce. O wiele dłuższą historię ma on w Stanach Zjednoczonych, gdzie w zeszłym roku w Black Friday do sklepów ruszyła ponad połowa mieszkańców. Skąd wzięła się nazwa „czarny piątek”?

Wariantów jest co najmniej kilka. Jeden z nich wiąże się ze wzmożonym ruchem na drogach, większą liczbą wypadków i tłumami, które tego dnia zjawiają się w sklepach. Po raz pierwszy tego terminu użyto w połowie XX wieku w Filadelfii. W ten sposób zamieszanie związane z zakupami określiła… policja.

– Niektórzy wskazują, że tego dnia zakupy mogą być niebezpieczne. Powstają nawet zestawienia najgorszych incydentów związanych z Black Friday. Jak podaje thebalance.com, w sieci Walmart dochodzi do tak wielu groźnych sytuacji, że powstał nawet twitterowy hashtag #walmartfights – mówi Miłosz Ryniecki z Fluentbe.com, internetowej szkoły języka angielskiego.

Tego dnia firmy są w czerni

Inna wersja ma wydźwięk bardziej pozytywny. Związana jest z wysoką sprzedażą, jaką odnotowują tego dnia sklepy. Mówi się, że firma jest w czerni (ang. in the black), czyli jest rentowna.

– Ta wersja ma podłoże historyczne. W przeszłości księgowi prowadząc rachunki firmy zapisywali ewentualne straty w danym okresie na czerwono, a zysk na czarno. Choć dzisiaj księgowość prowadzona jest z poziomu komputera, termin wciąż jest używany. Jeśli firma w określonym przedziale czasowym “jest w czerni” oznacza to, że jest stabilna i nie przynosi strat – komentuje Miłosz Ryniecki.

Przeczytaj także:

Część osób twierdzi, że Black Friday jest tym dniem roku, kiedy wiele sklepów “wychodzi z czerwieni” i zaczyna “być w czerni”.

Kiedy terminu użyto po raz pierwszy?

Pierwszy przypadek użycia zbitki słów black friday odnotowano już w XIX wieku. Tamten czarny piątek dotyczył kryzysu na rynku złota. Chodziło zresztą o piątek wrześniowy, a nie listopadowy. W wyniku spekulacji finansowych cena surowca znacznie wzrosła. Po interwencji amerykańskiego rządu ceny kruszcu spadły prawie o jedną piątą, a rynki się załamały.

materiał prasowy