wtorek, Listopad 13, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018

Roczne archiwa2018

Już po raz drugi odbędzie się Forum Przedsiębiorczości Kobiet organizowane przez Polską Sieć Ambasadorów Przedsiębiorczości Kobiet. Motywem przewodnim spotkania, które odbędzie się 16 listopada w Warszawie, będzie praktyczne zastosowanie nowych technologii w biznesie. Wydarzenie jest objęte honorowym patronatem Minister Przedsiębiorczości i Technologii, Pani Jadwigi Emilewicz.

Forum Przedsiębiorczości Kobiet to polska odsłona obchodów światowego Dnia Przedsiębiorczości Kobiet (WED – Women’s Entrepreneurship Day). To największa na świecie inicjatywa i ruch społeczny ukierunkowany na promocję przedsiębiorczości i rozwoju finansowego kobiet.  Zainicjowany w 2014 r. przez Wendy Diamond ruch, ma być aktywnym wsparciem dla kobiet, które swoją karierę zawodową związały z prowadzeniem własnego biznesu, a jednocześnie ma wzmacniać kluczowe w XXI w. umiejętności przywódcze. Motywem przewodnim WED na całym świecie jest przesłanie „Jak Blockchain, Wirtualna Rzeczywistość, Sztuczna Inteligencja i technologie wzmocnią pozycję kobiet w biznesie!” .

Podczas Forum prelegenci wyjaśnią z jakimi technologiami mamy do czynienia, jakie niosą korzyści oraz jakie stwarzają możliwości. Poznamy także praktyczne przykłady ich zastosowania.

Forum będzie także okazją do premiery wyjątkowej książki z serii Ambasador Przedsiębiorczości w Polsce. Nigdy! Nie poddawaj się“. Jest to unikalny zbiór prawdziwych historii, gdzie przedstawiono sylwetki 21 wybitnych kobiet, które prowadzą firmy o różnej skali i w różnych branżach. Jako Ambasadorzy Przedsiębiorczości w Polsce opowiadają swoje historie, dzielą się wiedzą i zachęcają: „Nigdy się nie poddawaj, bo jeśli przejdziesz najgorsze chwile, to znaczy, że zasługujesz na te najlepsze”.

Śledźcie nasz profil na facebooku, niedługo mamy dla Was konkurs z nagrodami! Do wygrania książki „Ambasador Przedsiębiorczości w Polsce. Nigdy! Nie poddawaj się!”.

https://www.facebook.com/BiznesTuba

 

Zobacz jak wyglądała XIII konferencja Sieci Przedsiębiorczych Kobiet

BE THE LEADER – relacja z 13. konferencji Sieci Przedsiębiorczych Kobiet

Przedstawiamy Wam naszą relację z ostatniej, wyjątkowo inspirującej 13. konferencji @Sieć Przedsiębiorczych Kobiet 🎵☺To tutaj biznes łączy się z samorozwojem, wymianą sprzostrzeżen i doświadczeń. To tuaj też kobiety mogą odkryć swoje cechy przywódcze, stając się liderem dla innych. BE THE LEADER 💪 💪 💪 💪 👇

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Środa, 24 października 2018

W kobietach tkwi niezwykły potencjał, który często pozostaje niewykorzystany. Stanowią one ponad połowę populacji na świecie, ale wśród przedsiębiorców jest ich znacznie mniej niż mężczyzn. Kobiety, które wspólnie z Polską Siecią Ambasadorów Przedsiębiorczości Kobiet napisały tę książkę są symbolami niezależności finansowej oraz sukcesu i dzielą się własnymi doświadczeniami, aby inspirować innych do działania.

Polska Sieć Ambasadorów Przedsiębiorczości Kobiet to organizacja non-profit, której misją jest promocja pozytywnego wizerunku przedsiębiorców i wsparcie przedsiębiorczości, w szczególności wśród kobiet. Fundatorem i Założycielem Fundacji jest Urszula Ciołeszyńska, która postanowiła przenieść do Polski dobre wzorce z zagranicy.

Forum odbędzie się piątek 16 listopada br. (godz. 11:00–16:00) w Sali pod Kopułą w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii (Warszawa, Plac Trzech Krzyży 3).

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Wystarczy zarejestrować na stronie: ambas.org   Uczestnikami Forum będą zarówno panie, jak i panowie.

Partnerem Strategicznym wydarzenia jest ArteMis Creative Agency. Wydarzenie poprowadzą jej przedstawiciele: Agata Swornowska, CEO oraz Karol Król, Chief Innovation Oficer.

Link do rejestracji: https://www.ambas.org/forum-przedsiebiorczosci-kobiet-2018/

Zobacz też:

http://biznestuba.pl/wydarzenia/nagrody-lady-business-awards-rozdane-wsrod-nagrodzonych-kobiet-gosia-baczynska/

W III kwartale 2018 roku w Polsce zarejestrowano tylko 286 samochodów elektrycznych (zasilanych akumulatorem i hybrydy plug-in), co oznacza spadek o 12% r/r. Tym samym znaleźliśmy się w gronie 4 państw Unii Europejskiej, które zanotowały w tym segmencie zmniejszenie liczby rejestracji rok do roku – wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA. Eksperci Exact Systems zwracają uwagę, że nasz kraj wyróżnia się na tle Europy ponadrynkową dynamiką sprzedaży hybryd (Polska +51%, UE +37%) oraz przywiązaniem do silników diesla.      

– Spadek dynamiki sprzedaży aut z napędem elektrycznym został skompensowany dużym wzrostem wśród hybryd, który w III kwartale przekroczył 50% r/r. Z jednej strony jest to pozytywna wiadomość, z drugiej pokazuje, jak bardzo jest potrzebne wdrożenie programu, który skutecznie zachęci Polaków do inwestycji w auta elektryczne. Bariery w rozwoju elektromobilności na obecną chwilę są dwie – zbyt wysoka cena za nowe elektroauto oraz słabo rozwinięta infrastruktura do ładowania. Polacy zwracają uwagę na koszty eksploatacji i komfort podróży – stąd rosnące zainteresowanie hybrydami oraz niesłabnąca popularność diesli. Chociaż to alternatywne napędy są przyszłością, to jednak warto zauważyć, że producenci motoryzacyjni ulepszają silniki wysokoprężne tak, aby te spełniały coraz bardziej rygorystyczne normy unijne. Jak pokazuje niedawny raport ACEA, diesle najnowszej generacji, które w ciągu ostatniego roku uzyskały homologację Euro 6d-TEMP, osiągnęły podczas testów emisji wyniki znacznie poniżej progu NOx i emitują średnio o 85% mniej NOx niż auta Euro 5 – mówi Jacek Opala, członek zarządu Exact Systems.

Polska hybrydowa, a nie elektromobilna?

W III kwartale br. zarejestrowano w Polsce 286 aut z napędem elektrycznym, z czego 132 to pojazdy w pełni elektryczne, a 154 hybrydy plug in – podaje ACEA. Uwagę zwraca fakt, iż w obu segmentach odnotowano spadki r/r, odpowiednio -4,3% oraz -18,1%. W tym okresie na polskie drogi wyjechało łącznie 7 554 aut z alternatywnym napędem (+18,2% r/r). Polacy nadal najchętniej wykładają pieniądze na klasyczne hybrydy, których kupili o ponad połowę więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (5 508 sztuk vs. 3 646 w IIIQ 2017 r.) Taki wolumen sprzedaży daje nam 6. miejsce wśród państw UE, za plecami Hiszpanii i Włoch, a przed m.in. Holandią, Finlandią, Belgią czy Szwecją.

Polska bastionem diesla

Z danych ACEA za III kwartał wynika, że w Polsce zwiększyła się liczba rejestracji aut z napędem benzynowym o 27,1% r/r oraz diesla o 4,3% r/r. Nasz kraj znalazł się wśród tylko 4 państw UE, w których sprzedaż diesla wzrosła (tak jak w Danii, Rumunii i Bułgarii). W pozostałych krajach Europy widać wyraźną tendencję odchodzenia od napędów na olej napędowy, których dynamika rejestracji spadła w UE o 18,2% r/r.

Niemcy liderem elektromobilności w Europie

Dotychczas niekwestionowaną królową europejskiej elektromobilności (państwa UE+EFTA) była Norwegia. W III kwartale nastąpiła zmiana lidera pod względem liczby zarejestrowanych aut elektrycznych – na czele klasyfikacji są Niemcy (16 265 sztuk), przed Norwegią (16 249 sztuk) i Wielką Brytanią (15 491 sztuk). W tym okresie ponad 5 tysięcy sztuk znalazło nabywców także we Francji, Szwecji i Holandii. Biorąc pod uwagę sprzedaż aut elektrycznych od stycznia do końca września br., liderem wciąż pozostaje Norwegia (52 038 sztuk).

Estonia goni Europę

W III kwartale 2018 r. Polska wraz ze Słowacją, Belgią i Austrią znalazła się w grupie 4 państw UE, w których sprzedaż pojazdów o napędzie elektrycznym była mniejsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Pomimo tego, łączna liczba zarejestrowanych aut elektrycznych (akumulatorowe + plug in) plasuje Polskę na 2. lokacie wśród państw CEE, jedynie za Węgrami. Pozostałe kraje naszego regionu aktywnie uczestniczą w elektromobilnej rewolucji, i w przeciwieństwie do nas, mogą pochwalić się dużą dynamiką wzrostu. Europejskim liderem w poprzednim kwartale była Estonia, która odnotowała wzrost rejestracji elektroaut na poziomie 290,9%. Na drugim miejscu znalazła się Dania z 280% wzrostem r/r. Ponad 100% dynamiką legitymują się również m.in. Bułgaria, Rumunia i Czechy, a Litwa zanotowała blisko 90% skok sprzedaży.

Napędy alternatywne z 5,8% udziałem w rynku

Od początku roku do końca września w naszym kraju zarejestrowano 958 samochodów elektrycznych (zasilanych akumulatorem i hybrydy plug-in), co oznacza wzrost o 37% r/r. Niestety ich łączny udział w rejestracji wszystkich nowych samochodów osobowych w Polsce wynosi zaledwie 0,24%. Dla porównania w Unii Europejskiej ten wskaźnik znajduje się na poziomie 1,8%, czyli jest ponad siedmiokrotnie wyższy. Znacznie lepiej wygląda udział wszystkich napędów alternatywnych w łącznej sprzedaży aut nad Wisłą. W trakcie pierwszych trzech kwartałów 2018 r. w Polsce kupiono łącznie 403 343 samochody osobowe, z czego 282 338 to auta o napędzie benzynowym (udział w rynku 70%), 97 724  to diesle (udział 24%), a 23 253 (wzrost o 14,2% r/r) to pojazdy niskoemisyjne, których udział wynosi 5,8% (przy średniej 7% dla rynków unijnych).

Już za kilka dni rozpocznie się 11. edycja Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości! Od 12 do 18 listopada w całej Polsce odbędzie się kilkaset wydarzeń promujących świadomy rozwój i aktywną postawę wobec życia – warsztatów, debat i szkoleń organizowanych przez ekspertów w dziedzinie rozwoju i promowania przedsiębiorczości. 

Światowy Tydzień Przedsiębiorczości to organizowany w 170 państwach, w tym w Polsce, globalny projekt promujący przedsiębiorczość i aktywną postawę zawodową. Ogólnopolskim koordynatorem przedsięwzięcia jest Fundacja Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości, która wraz z Koordynatorami Regionalnymi co roku w listopadzie zaprasza tysiące uczestników do udziału w organizowanych przez partnerów wydarzeniach, związanych tematycznie z szeroko pojętą przedsiębiorczością. Tylko w zeszłym roku w ponad 1,5 tys. warsztatów, szkoleń i konferencji organizowanych w całej Polsce przez ponad 3,5 tys. partnerów, wzięło udział blisko 120 tys. uczestników!

W szczególnym dla Polaków 2018 roku Światowy Tydzień Przedsiębiorczości odbywa się pod hasłem Mówimy o tradycji, myślimy o przyszłości. Organizatorzy projektu chcą w stulecie odzyskania niepodległości docenić przedsiębiorców, którzy nie tylko mieli niepodważalny wkład w ponowne pojawienie się Polski na mapie, ale przede wszystkim swoją zawodową aktywnością wspomagali rozwój wolnego państwa. Podkreślają również jak ważne jest, by patriotyzm łączyć z byciem przedsiębiorczym – firmy i przedsiębiorcy rozwijają gospodarkę, są ważnymi ambasadorami Polski poza granicami kraju. Dlatego też głównym tematem rozmów jedenastej już odsłony wydarzenia będzie przyszłość: jak będą się zmieniały polskie przedsiębiorstwa w kolejnych dziesięcioleciach i w jakiej kondycji będzie polska gospodarka za sto lat oraz jak sprawić, by w Polsce w 2118 żyło się lepiej niż dziś.

W nawiązaniu do tematu przewodniego, Michał Pawłowski, Prezes Fundacji ŚTP wskazuje na liczne zmiany, jakie są udziałem polskich przedsiębiorców: W ostatnim czasie polska przedsiębiorczość rozwinęła się w różnych kierunkach. Powstało środowisko start-upowe, rozpoczęły działalność instytucje wspierające rozwój małych firm – inkubatory przedsiębiorczości, parki technologiczne, biura coworkingowe. W naszej działalności chcemy promować takie inicjatywy.

Zobacz też:

O nowych wymiarach pracy, czyli przed nami 9. Kongres Innowacyjnej Gospodarki

ŚTP w Polsce organizowany jest od 11 lat. W tym czasie Polska stała się jednym z liderów projektu Global Entrepreneurship Week, bijąc rekordy organizowanych wydarzeń, za co została doceniona nagrodami przyznawanymi w Mediolanie i Johannesburgu przez międzynarodową społeczność Global Entrepreneurship Network, której Światowy Tydzień Przedsiębiorczości jest częścią.

Podczas Światowego Tygodnia swoje wysiłki łączą instytucje państwowe i samorządowe, parki technologiczne, wielkie korporacje i małe firmy, uczelnie, fundacje i stowarzyszenia. Dzięki sprawnej pracy koordynatorów regionalnych organizujemy tysiące bezpłatnych wydarzeń w 16 województwach – mówią Agata Kochalska i Dominika Nakielska odpowiadające w Fundacji za kontakt z partnerami.

Co roku Światowy Tydzień Przedsiębiorczości wspierają instytucje i organizacje działające na rzecz rozwoju przedsiębiorczości w Polsce. 11. edycja Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości odbywa się pod Patronatem Honorowym Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, a Partnerami Strategicznymi wydarzenia są: Warszawski Instytut Bankowości, Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej, Fundacja Młodzieżowej Przedsiębiorczości, serwis Konfeo.com, Konfederacja Lewiatan, Izba Coachingu.

Tegoroczny Światowy Tydzień Przedsiębiorczości, podobnie jak w poprzednich latach, oferuje pulę rozmaitych aktywności.  Jak co roku uczestnicy będą mogli wziąć udział m.in.
w konferencjach dla początkujących przedsiębiorców, szkoleniach z zakresu finansów, spotkaniach rozwijających umiejętności miękkie, warsztatach pomagających rozwijać pomysły biznesowe lub wydarzeniach wzmacniających kompetencje na rynku pracy. Ważną częścią ŚTP są także wydarzenia skierowane do młodzieży a wśród nich projekt edukacyjny  „Otwarta firma”, realizowany przez Fundację Młodzieżowej Przedsiębiorczości, w ramach którego uczniowie poznają realia działalności firm. Pełna lista wydarzeń oraz rejestracja na nie dostępna jest pod adresem https://tydzienprzedsiebiorczosci.pl/wyszukiwarka/

Więcej informacji o Światowym Tygodniu Przedsiębiorczości znajduje się na stronie tydzienprzedsiebiorczosci.pl

Dzisiejszy e-commerce pędzi do przodu, a dzięki e-zakupom handel zbiera swoje żniwa.  Wykorzystując trend rosonący i coraz większe zainteresowanie klientów e-commercem, firmy zbliżają się do swoich konsumentów, będąc z nimi w stałym kontakcie. E-commerce odgrywa dziś wyjątkowo ważną rolę w biznesie i właśnie o tym mówiono podczas pierwszego Forum E-commerce w sektorze usług.

Zakupy internetowe i szeroko pojęty e-commerce jest domeną głównie ludzi młodych i to w każdym sektorze, zarówno B2B jak i B2C. Wiele badań wykonanych na potrzeby e-commercu udowadnia, że z zakupów internetowych korzystają głównie pokolenia cyfrowe, w tym millenialsi, którzy są świadomi technologicznego postępu i możliwości jakie daje nam dziś Internet. Dla przykładu z raportu Google dowiadujemy się, że tylko dlatego, że najchętniej korzystają oni ze smartfonów, same urządzenia mobilne odpowiadają za 42% transakcji zawieranych on-line w tym sektorze. Potwierdzeniem może być inne badanie, które udowadnia 40% nabywców online w Europie stanowią osoby w wieku 18-34 lata. Są oni bardziej świadomymi e-konsumentami. Szczególne ważne dla tej grupy nabywców są nie tylko transparentne zasady zakupów w sklepach internetowych, ale także możliwość wyboru spośród różnych wariantów dostarczenia przedmiotów.

E-commerce jest dziś wspierany wieloma intuicyjnymi rozwiązaniami, które wspomogą, ale i zwiększą efektywność naszej usługi. Mowa m.in. o animacjach pozwalających w skrócie przekazać informację nt. usługi, bez kilkuminutowej rozmowy z pracownikiem obsługi klienta. Dodatkowo wiele firmy wykorzystuje funkcje call-back, aby w ciągu chwili ktoś z firmy oddzwonił z odpowiedzią nurtującą klienta (fot. Pixabay).

E-Commerce bardzo ułatwia sprzedaż produktów i usług – chat-boty czy wirtualni asystenci pozwalają podjąć odpowiednie działania zachęcające do zapoznania się z ofertą jeszcze przed jakąkolwiek interakcją klienta. Przykłady możemy znaleźć wszędzie, np. w sektorze opieki medycznej, kiedy to wirtualne rejestratory proponują pierwszy wolny termin wizyty czy też zapisują dane pacjenta oraz planowaną wizytę, aby dostosować godzinę przyjęcia do wcześniej wybieranych preferencji – czynnik ludzki jest tutaj zupełnie zbędny, a informację o zapisanej wizycie może dostać zarówno opiekun kalendarza, sam lekarz, jak i klient. Słychać jednak głośne opinie, że e-commerce jest i będzie wielkim wrogiem pracowników obsługujących na co dzień klientów. E-commerce przekazuje informacje w czasie rzeczywistym, a nowocześni klienci oczekują informacji tu i teraz – pracownicy nie zawsze mogą tak szybką obsługę zapewnić.

Zobacz też:

Technologie mobilne napędzają rozwój e-commerce

Innym ważnym trendem panującym obecnie na rynku jest personalizacja. Pozwala ona stworzyć indywidualne oferty, ale i przekazy marketingowe. Stosuje się też coraz popularniejsze rozwiązania wideo skierowane konkretnie do danego klienta, zmontowane z wcześniej przygotowanych nagrań, tak, aby przekaz filmowy wyglądał jakby rzeczywiście nagrywany był tylko dla niego. Do tego dodać trzeba także trend customer experience (czyli całość doświadczeń i doznań użytkownika w styczności z daną marką) – tutaj więc liczą się obsługa, dbałość o komunikację oraz poczucie wyjątkowości klienta.

Polskie firmy muszą jeszcze popracować w sektorze e-commerce

Według danych Komisji Europejskiej, Polska zajmuje obecnie 23. miejsce w europejskim rankingu indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego – DESI (ang. Digital Economy and Society Index). Mimo, że rozwijamy się dynamicznie, wliczając postępującą digitalizację i to, że na tle krajów europejskich możemy pochwalić się mianem lidera cyfryzacji europejskiej, mamy wiele do zrobienia w temacie e-commerce, który wciąż jest wyzwaniem dla naszych przedsiębiorców. Porównując dane: 55 proc. Polaków robi zakupy w internecie versus 30 proc. małych firm nie ma strony internetowej, a blisko 60 proc. polskich firm nie ma profilu w social mediach –  musimy popracować nad specyfiką tego jakże przyszłościowego kanału sprzedaży.

Między innymi dlatego, Blue Business Media zorganizowało pierwsze w Polsce Forum e-Commerce w sektorze usług. Wydarzenie było więc idealną okazją do rozmów nt. aktualnych trendów na rynku i wykorzystywanych rozwiązań poprawiających efektywność e-zakupów. Organizatorzy zadbali o potężną dawkę case-studies, tak, aby o przykładach mówić na konkretnych przykładach i markach. W wydarzeniu wzięło udział ok 100 specjalistów, głównie managerów oraz dyrektorów zajmujących się sprzedażą usług online. Jak zaznaczają sami organizatorzy – program powstał na podstawie rozmów z praktykami sprzedaży online w sektorze usług i jest uszczegółowioną kontynuacją sesji poświęconej sektorowi usług Retail Channel 360.

Mówiono o tym, czym jest dziś dla specjalistów digitalizacja sektora usług w Polsce i jak rozwinąć ten obszar sprzedaży. W pierwszej dyskusji pt. „Rewolucja 4.0: Internet of services – co to oznacza dla sprzedawców usług” mówiono o tym, jak ważną rolę w e-commerce pełnią millenialsi i dlaczego żyjemy w roku mobile. Poruszone zostały też kwestie digitalizacji sektora usług w Polsce, a także cyfrowych klientów i jak ważna jest dzisiaj konsumpcja usług on-line. Opowiedzieli o tym Justyna Skorupska – Head of Business Consulting Europe w firmie E-POINT, a także Bernard Gołko – CIO & Digital Director Europe w SOUTER INVESTMENT (ONNIBUS.COM I POLSKIBUS.COM) oraz Stanisław Krzaklewski – doradca zarządu, pełnomocnik ds. e-commerce w PGNIG.

Kolejną interesującą prelekcją było wystąpienie Jakuba Gierszyńskiego – Dyrektora E-commerce i Marketingu w INTER CARS. Poruszył on temat budowania omnichannelu (wspólnych doświadczeń klientów we wszystkich kanałach sprzedaży) w organizacji, prezentując case study marki Decathlon oraz Inter Cars. Zaznaczył, że firma powinna traktować klienta w sposób synergiczny – nie jako klienta kanału sprzedaży, ale marki.

Kolejnym wystąpieniem była prelekcja Natalii Wieczorek, Sales Managera w firmie PRZELEWY24. W prelekcji pt. „Jak digitalizacja usług zredefiniowała nawyki płatnicze Polaków” goście mogli dowiedzieć się, które z form i rozwiązań płatniczych są najchętniej stosowane, a także jaki jest wpływ digitalizacji usług na proces zakupowy. Polacy przekonali się do płatności mobilnych, zwłaszcza, że większość e-zakupów realizujemy dzięki urządzeniom mobilnym. Dokładniej: 82 proc. e-zakupów dokonujemy przez komputery osobiste, notebooki i laptopy, 21 proc. przez tablety a 58 proc. przez smartfony. Komputery stacjonarne nadal stanowią ważne narzędzie do e-commerce – korzysta z nich aż 62 proc. respondentów. Sam rynek e-commerce w Polsce nieustannie rośnie. Kiedy w 2013 zarejestrowanych sklepów e-commerce było ok. 22 000, w 2018 jest już niemal 30 000.

W kolejnej części wydarzenia mogliśmy przyjrzeć się rynkowi car-shareingu. W case study marki TRAFICAR, Konrad Karpiński – Dyrektor Operacyjny firmy opowiedział czego oczekuje od usługi klient digitalowy, czego nie lubi, i w którym kierunku zmierza trend w sektorze wynajmu samochodów.

Zaś o rozwiązaniach z rynku finansowego opowiedział w case study znanych marek PZU, ING BANK ŚLĄSKI, BGŻ BNP PARIBAS, Wawrzyniec Hyska –Dyrektor ds. Sektora Finansowego, E-POINT. Podzielił się z uczestnikami wydarzenia wiedzą m.in. o tym, jak banki i ubezpieczyciele komunikują swoje trudne usługi finansowe, a także jak powinna wyglądać dobrze skrojona oferta produktowa, która efektywnie sprzeda się w internecie. Nie zabrakło inspirującego wykładu o akwizycji on-line, który poprowadził Bernard Gołko –CIO & Digital Director Europe, SOUTER INVESTMENT (na przykładach marek ONNIBUS.COM I POLSKIBUS.COM).

Zadbano także o informacje dotyczące roli sprzedaży e-commerce w organizacji. W prelekcji pt. „Jak on-line ma współgrać z off-line” na przykładzie case study ALIOR BANK, Lucyna Mazan – Dyrektor Departamentu Sprzedaży Internetowej opowiedziała o tym, jak wygląda portret przeciętnego klienta, jak skutecznie dopasować kanał sprzedaży, a także o tym czy sprzedaż on-line „żeruje” na sprzedaży off-line.

Goście mogli także dowiedzieć się na przykładzie Cyfrowego Polsatu, w tym Plus.pl, jak sprzedawać dobrze usługi w sieci. Opowiedział o tym Rafał Cheliński – Kierownik Działu Kanałów Samoobsługowych Departament Sprzedaży i Zarządzania Bazą w POLKOMTEL, CYFROWY POLSAT.

Drugiego dnia kongresu mówiono m.in. o tym, jak systemy e-commerce wpływają na sprzedaż usług medycznych. O tym opowiedział Miłosz Sokół – Kierownik ds. Serwisów Internetowych w MEDICOVER. Mówiono więc o trendzie self-diagnosis i problemie autoryzacji pacjenta, mówiono także o tym, że dziś powinniśmy mówić już nie o tradycyjnej wizycie u lekarza, ale o telemedycynie oraz e-medycynie połączonej z e-receptami czy e-zwolnieniami. W kolejnej części wystąpił Tomasz Szagdaj – Dyrektor e-Commerce, NOWA ITAKA, który skupił się na opiniach klientów, które można, a raczej warto wdrożyć i wykorzystać w biznesie. Opowiedział on także o tym, jak wpływ opinii może zwiększyć lub zmniejszyć sprzedaż i rozwój produktu/usługi. Skupiono się także na tym, jak optymalizować działania operacyjne. W case study firmy, Marcin Szporka – Digital Marketing & e-commerce  director, CREAMFINANCE odpowiedział na takie pytania jak: czego oczekują dzisiejsi klienci oraz dla kogo są płatności odroczone? Pozostając w temacie finansów, Tomasz Więckowski – Dyrektor Marketingu Digitalowego w VIVUS FINANCE opowiedział, jak znaleźć optymalną drogę: równowaga rozwiązań płatnych i darmowych. Na tapetę wzięto także case study PGNIG, podczas którego Stanisław Krzaklewski – Doradca Zarządu, pełnomocnik ds. e-commerce w PGNIG opowiedział, jak zdefiniować cel projektu oraz gdzie szukać sojuszników w kontekście wdrożenia e-commerce w dużych firmach. Bazując na doświadczeniach Santander Bank Polska, goście mogli dowiedzieć się także, jak banki współpracują ze światem e-zakupów. Opowiedział o tym Łukasz Konwicki – Innovation Manager, SANTANDER BANK POLSKA. Zamykającą kongres częścią był panel dyskusyjny nt. rozwoju usług w różnych branżach. Panelistami byli Tomasz Niewiedział – Tribe Omnichannel Leader z SANTANDER BANK POLSKA, Miłosz Sokół – Kierownik ds. Serwisów Internetowych z MEDICOVER oraz Katarzyna Czuchaj-Łagód – Dyrektor Zarządzający w  MOBILE INSTITUTE.

MS/BiznesTuba

Zobacz także:

10 najważniejszych aplikacji dla e-commerce

Pozycja lidera zespołu lub menadżera odpowiedzialnego za wieloetapowe projekty to dla wielu Polaków wizja wymarzonej pracy. We współczesnym świecie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej stanowiska kierownicze narażają jednak pracowników na pracę w ogromnym stresie. Podobnie jest w przypadku większości tzw. „wyeksponowanych” stanowisk, które wiążą się z dużą odpowiedzialnością. Zastraszające tempo życia, niewątpliwa eksploatacja i nadmiar obowiązków powodują, że współcześni liderzy i wysokiej klasy specjaliści żyją pod ogromną presją, z którą coraz częściej radzą sobie za pomocą używek. Problem uzależnień w kadrze kierowniczej robi się mocno zauważalny. Co zrobić, aby nie dołączyć do grona firm, w których tzw. „biała kreska” jest niezbędnym „narzędziem” pracy i sposobem radzenia sobie ze stresem?

Uzależnienia mimo, iż są realnym problemem, z którym mierzy się na co dzień wiele firm, są w Polsce nadal tematem tabu. Z jednej strony pojawiają się szerokie opracowania pokazujące, że życie w nieustannym stresie i pod ogromną presją stwarzaną przez pracodawców nastawionych na wynik, sprzyjają stosowaniu twardych używek. Z drugiej nie ma żadnych badań pokazujących realny obraz sytuacji, bo takie niezwykle trudno przeprowadzić. Każdy pracujący w mniejszej lub większej korporacji doskonale zdaje sobie jednak sprawę w z istnienia z tzw. „białej strefy”. Szalone imprezy podczas m.in. wyjść czy wyjazdów integracyjnych, na których króluje już nie tylko alkohol, ale także potocznie nazywana „biała kreska” stały się codziennością wielu firm. Coraz częściej zdarza się jednak, że używki stosowane są już nie tylko jako element zabawy, ale jako antidotum na codzienne stresy, z jakimi muszą radzić sobie m.in. osoby na kierowniczych stanowiskach, wysokiej klasy specjaliści, na których ciąży ogromna odpowiedzialność czy np. maklerzy giełdowi. Zażywane przez nich narkotyki są traktowane jako wspomagacze. W kulminacyjnym momencie swojego działania przyspieszają pracę mózgu, zwiększają kreatywność i pozwalają pracować szybciej oraz „lepiej”. Uzależnieni przyjmują zatem narkotyki, żeby zabłysnąć pomysłami na nową strategię firmy, przygotować kluczową prezentację czy przeprowadzić widowiskowe i motywujące wystąpienie.

Zażywanie narkotyków jednak tylko pozornie i tylko na chwile „pomaga” w rozwiązywaniu problemów. Po chwilowym zastrzyku energii szybko przychodzi moment spadku. Człowiek staje się jeszcze bardziej nerwowy, podejrzliwy i przewrażliwiony. Innymi słowy szef zażywający narkotyki jest po prostu nieobliczalny, chodź sam uważa się za elitę, bo w końcu nie każdego stać na regularne przyjmowanie „białej kreski”. Niestety odsetek osób zażywających kokainę wcale nie jest znikomy. Jak wynika z najnowszego raportu Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii w minionym roku, w Unii Europejskiej szacunkowo aż 2,3 milionów ludzi w wieku 15 – 34 lat oraz 3,5 milionów ludzi w wieku 15 – 64 lat przyjmowało kokainę[1]. Mówiąc o uzależnieniach nie można zapomnieć o pokaźnej grupie ludzi, którzy regularnie przyjmują tzw. narkotyki miękkie. Chodzi m.in. o haszysz czy marihuanę. W przeciwieństwie do np. kokainy są one stosowane już nie jako błyskawiczny zastrzyk energii, ale bardziej jako „umilacz czasu”, dzięki któremu przepracowani i zestresowani pracownicy relaksują się po ciężkim dniu w domu lub na imprezie. W ich przypadku szybko okazuje się, że żadne inne sposoby odpoczywania nie przynoszą tak skutecznego i szybkiego w osiągnięciu efektu rozluźnienia i odprężenia. Podobnie traktowany jest alkohol, często występujący jako obowiązkowy dodatek do narkotyków.

Zobacz też:

Psychologiczny GPS, czyli instrukcja obsługi szczęśliwego człowieka

Perfekcyjny kamuflaż

W przypadku alkoholu naukowcy wyróżnili już nawet ten szczególny rodzaj dysfunkcji. HFA (High Functioning Alcoholics) czyli alkoholicy wysoko funkcjonujący to ludzie piastujący wysokie i odpowiedzialne stanowiska, których na tzw. pierwszy rzut oka nikt nie podejrzewałby o problemy z alkoholem, a już na pewno nie o chorobę alkoholową. I nic dziwnego, bo HFA do perfekcji opanowali sztukę maskowania swojego problemu. Często mają rodziny, są dobrymi rodzicami i wywiązują się ze swoich obowiązków, zarówno prywatnych jak i zawodowych. Takie pozornie normalne funkcjonowanie wymusza jednak na nich tak dużą presję, że potrzebują antidotum, dzięki któremu będą mieli iluzoryczne poczucie kontroli nad swoim życiem. Jak szacuje National Institute for Alcohol Abuse and Alcoholism w USA już niemal co piąty alkoholik jest właśnie HFA. Ten rodzaj uzależnienia jest szczególnie niebezpieczny także ze względu na specyfikę choroby alkoholowej występującej u wielu uzależnionych. Potrafią oni bowiem żyć w trzeźwości przez cały tydzień. Od poniedziałku do piątku funkcjonują więc pozornie normalnie. Upust swojemu uzależnieniu dają natomiast w weekend przykrywając problem idealną wymówką wspólnych wyjść ze znajomymi czy imprez służbowych. Niestety problem nie został jeszcze zbadany w Polsce, dlatego jego realne rozmiary nie są znane.

Wyzwanie dla pracodawców

Jednym z głównych powodów popychających menadżerów do używek jest stres oraz tzw. „overload” (tłum. przeładowanie) obowiązkami i zadaniami służbowymi, często skutkujący przedwczesnym wypaleniem zawodowym. Skarży się na niego między innymi aż 40 % pracowników warszawskiego Mordoru przebadanych przez TNS Polska. Ponadto, jak wynika z raportu „Pokolenie Y w pracy  – młodzi, ambitni, ale czy efektywni?”, opublikowanego przez tę firmę badawczą, również 40% potrafi pracować „ciągiem” 14 godzin lub więcej, a 15% odczuwa stres zanim w ogóle dotrze do pracy.[2] Kwestia eksploatacyjnej kultury wielu organizacji to jeden z największych problemów współczesnego rynku pracy. Firmy nastawione wyłącznie na wyniki zdają się coraz częściej zapominać, że za każdym sukcesem czy porażką przedsiębiorstwa stoi człowiek. Człowiek, który pod wpływem powszechnego mobbingu i przepracowania traci najpierw motywację, następnie zaangażowanie, aż w końcu zdrowie. W efekcie zamiast wydajnych i zmotywowanych do działania specjalistów firmy borykają się z pracownikami chorymi na depresję, walczącymi z nerwicami czy głębokim wypaleniem zawodowym. Pracownikami dużo bardziej skorymi do eksperymentowania i poszukiwania złudnego antidotum na swoje problemy.

Żyjemy i pracujemy w czasach, w których odpowiedzialność i presja wywierana na liderów i menadżerów powinna być traktowana jako jeden z głównych czynników wpływających na psychikę, a co za tym idzie efektywność pracowników. – Dziś zupełnie nowego znaczenia nabiera sformułowanie „odpowiedzialny pracodawca”. Współcześnie firmy już dziś borykają się z problem uzależnień na wyższych i najwyższych szczeblach. Dlatego też niezbędne jest wprowadzenie rozwiązań zapobiegających rozwojowi tego zagrożenia – tłumaczy Grzegorz Święch, Wiceprezes i partner Grupy Nowe Motywacje. Zdaniem eksperta problem związany z przepracowaniem i przemęczeniem pracowników jest dziś na tyle głęboki, że warto z wyprzedzeniem zainteresować się m.in. kulturą własnej organizacji, która ma znaczący wpływ na to, jak pracuje się w danej firmie. – Ogromnym wyzwaniem stojącym przed pracodawcami jest przede wszystkim przeciwdziałanie przeciążeniu pracowników, bo to właśnie „overload” generuje większość problemów. Jest głównym powodem odczuwania stresu i miażdżącej presji – tłumaczy Grzegorz Święch – Menadżerowie czy wysokiej klasy specjaliści muszą więc zostać otoczeni odpowiednią opieką m.in. pracowników działów HR, którzy pokierują ich zrównoważonym rozwojem – dodaje.

Przeczytaj także:

Wywiad z ekspertkami: wellbeing, jako recepta na produktywność pracowników?

Odpowiednie zadbanie o pracowników na wyższych stanowiskach to dzisiaj absolutne „must have”. Warto postawić m.in. na dedykowane programy szkoleniowe, które niekoniecznie poprawiają kompetencje stricte zawodowe, a bardziej uczą jak radzić sobie ze stresem czy delegować zadania rezygnując tym samym z błędnego myślenia, które towarzyszy wielu menadżerom, że tylko oni mogą dobrze wykonać poszczególne elementy projektu. Co jeszcze mogą zrobić organizacje, aby uchronić swoich liderów i specjalistów przed widmem uzależnień?

Umożliwić im odpowiednie warunki pracy. Już dziś istnieją firmy, które wprowadziły obowiązkowe urlopy, nie krótsze niż dwa tygodnie czy zakazy wysyłania e-maili służbowych po godzinie 19-tej. Są też takie organizacje, gdzie tworzone są siłownie, play room’y, strefy relaksu z miejscem na krótką regenerującą drzemkę, czy… masaż! Warto pomyśleć też o odpowiedniej aranżacji biura – miejsce pracy ma bowiem ogromny wpływ na psychikę pracowników.

Czy dynamiczny rozwój szeroko pojętego rynku oraz wręcz ekspresowe tempo współczesnego życia skazuje najbardziej obciążonych presją i stresem na ryzyko uzależnień? Nie, ale już dziś konieczne jest zauważenie problemu i podejmowanie działań profilaktycznych. Zarówno pracownicy jak i pracodawcy muszą zadbać o kluczowe elementy pozwalające na zachowanie odpowiedniego work – life balance.

 

[1] http://www.emcdda.europa.eu/system/files/publications/8585/20181816_TDAT18001PLN_PDF.pdf

[2] http://www.tnsglobal.pl/coslychac/files/2015/07/Pokolenie-Y-w-pracy_Raport-TNS-dla-marki-Tiger.pdf

 

Na rynku pojawiła się właśnie najnowsza książka wydawnictwa Infor PL. Omawia ona tematykę zachowań, myśli i emocji. „Psychologiczny GPS. Jak zadbać o siebie, stawiać zdrowe granice i budujące relacje” pomoże wprowadzić w życiu zmiany na lepsze. Autorka Marta Pawlikowska-Olszta stara się znaleźć receptę na to, jakie mechanizmy decydują o naszym zachowaniu, jakie też narzędzia pozwalają zmienić życie na lepsze, spokojniejsze i szczęśliwsze.

Niektórzy ludzie mają udane związki i są zadowoleni ze swojej pracy. Inni zaś mają wieczne poczucie, że w ich życiu prywatnym i zawodowym wszystko przychodzi z trudem. To, czy ktoś należy do pierwszej, czy drugiej grupy, nie ma nic wspólnego z tym, że jeden lub drugi ma w życiu szczęście, lub też nie. Według autorki, to efekt tego, czy dobrze o sobie myśli, jak buduje poczucie własnej wartości, planuje rozwój i buduje relacje z innymi. Dodatkowo autorka zauważa, że jeśli pracujemy za dużo, nie umiemy odmawiać – szefowi, dzieciom, rodzicom, a przy tym reagujemy złością i agresją na sytuacje konfliktowe – powinniśmy zmienić nieco podejście i zastosować kilka narzędzi i ćwiczeń, uwzględnionych w najnowszej książce.

Od lat temat rozwoju osobistego jest na ustach wszystkich. Kto się nim nie zajmuje – niezależnie od tego, w jakiej branży działa, bądź jaką funkcję pełni – wypada z obiegu. Dla wielu jednak mierzenie się z tym obszarem to nie tylko przekopywanie się przez kolejne opasłe tomy teorii psychologii, ale również skomplikowany emocjonalnie proces, który bez dodatkowej pomocy coachingu, nie ma szansy nawet się rozpocząć. Trudno tym bardziej sobie w takiej sytuacji wyobrazić, że droga ta będzie inspirującą przygodą. Marta Pawlikowska-Olszta, autorka książki „Psychologiczny GPS”, przekonuje, że właśnie taka może ona być. Co więcej proponuje zestaw bardzo konkretnych narzędzi, które od początku do końca lektury towarzyszą Czytelnikowi w drodze do poczucia spełnienia w życiu. Dzięki angażującym Czytelnika treściom, przeplatanym dostosowanym do tematyki poszczególnych rozdziałów ćwiczeniami, stanowi kompletny poradnik, jak zmieniać swoje życie na lepsze, spokojniejsze i szczęśliwsze.

W tym poradniku autorka pokazuje, jak można podejść do swojego rozwoju krok po kroku, pomaga Czytelnikom zbadać nieoptymalne wersje siebie i zacząć z nich wychodzić. Dzięki rozpracowaniu mechanizmów obronnych oraz identyfikacji błędów w myśleniu oraz przekonań, stanowiących blokadę rozwoju książka wspiera Czytelnika w pracy własnej nad zmianą proporcji w emocjach, jakie odczuwa się na co dzień. Z przewagi lęku, poczucia krzywdy, winy, złości czy smutku, na przewagę spokoju, pewności swoich wyborów oraz większej skuteczności w realizacji swoich celów (fot. Pixabay).

– Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie: jak działa człowiek. Chciałam uporządkować i przedstawić na tacy praktyczne podstawy psychologii, żeby dać Czytelnikom podstawową, rzetelną bazę na tematu tego, jak mogą myśleć o sobie, budować swoje poczucie wartości, planować swój dalszy rozwój i budować zdrowsze relacje z innymi. Poznanie tych mechanizmów jest ciekawe samo w sobie, a dodatkowo daje podpowiedź, jak się rozwijać i prowadzić szczęśliwsze życie. – mówi Marta Pawlikowska-Olszta, psycholog pracy
i organizacji, Interim HR Manager, autorka książki. – Na poziomie organizacji wiedza opisana w książce, którą przetestowałam w praktyce „ewolucyjnych rewolucji” w procesach HR i kulturze organizacji, pozwala zmienić toksyczne środowiska w przyjazne i bardziej efektywne miejsca pracy i uwolnić potencjał ludzi skupionych wokół wspólnej idei w firmie czy instytucji. Jeśli pracujesz za dużo, nie umiesz odmawiać – szefowi, dzieciom, rodzicom, reagujesz złością i agresją na sytuacje konfliktowe – ta książka jest dla ciebie.

Dzięki objaśnieniu roli zrównoważonego emocjonalnego GPS’u, Pawlikowska-Olszta uzmysławia jak zaprowadzić porządek w swoich emocjonalnych stanach, zbudować zdrowe nawyki w komunikacji z innymi i przejąć odpowiedzialność za to kim się stajemy. Przybliżając psychologiczne kwestie, prezentuje przykłady autentycznych zachowań i sposobów myślenia różnych ludzi. Każdy z opisów postaci zawiera ich rzeczywiste historie. Omówione w książce rozwiązania Marta Pawlikowska-Olszta przetestowała wraz z dziesiątkami osób podczas kilkunastoletniej pracy jako psycholog pracy. Autorka stara się przy tym opisać ślepe uliczki na ścieżce rozwoju, tak, żeby wyjaśnić skąd się one u nas biorą i co można z nimi zrobić.

– Marta Pawlikowska-Olszta to marka sama w sobie. Książka przygotowana jest tak, aby specjaliści w innych dziedzinach, którzy do tej pory stronili od „miękkich tematów”, mogli bezstresowo i krok po kroku zgłębić obszar dbania o swój dobrostan, stawiania granic oraz lepszego funkcjonowania w różnych rolach zawodowych i prywatnych – podkreśla Katarzyna Chałas, Marketing Manager INFOR PL. Kolejne rozdziały inspirują Czytelników do wprowadzenia dobrych praktyk w kontekście dbania o psychologiczny komfort swojego życia w pracy i życiu prywatnym. Co w efekcie prowadzi w stronę większej świadomości i umiejętności zarządzania swoimi emocjami, myślami i zachowaniami, tak by czuli się bardziej sobą i budowali asertywność w kontaktach z innymi ludźmi.

Zobacz też:

Wywiad z ekspertkami: wellbeing, jako recepta na produktywność pracowników?

– Niezwykle ciekawa, napisana z pasją i oddaniem książka, która może być dla wielu ogromnym wsparciem i drogowskazem w życiu. Autorka zebrała w swojej publikacji bogactwo wiedzy, badań i doświadczeń, które  mogą pomóc w radzeniu sobie z wyzwaniami w pracy zawodowej i codziennym życiu. Pokazuje, czego możemy spodziewać się po sobie, kiedy chcemy zmiany, i co warto wiedzieć, żeby minimalizować rozczarowania i frustracje. Zachęca do pokonywania ograniczających nas przekonań, pokazuje bogactwo opcji rozwoju i daje wskazówki, z czyjej pomocy możemy korzystać. Kiedy mamy uczucie, że czasami w życiu kręcimy się w kółko, warto sięgnąć do tej książki, aby przerwać zaklęty krąg i – jak pisze autorka – zamiast sięgać do horoskopów, skorzystać z rzetelnej wiedzy – Sebastian Kotow, CEO Institute of Behavioral Design, wykładowca psychologii zarządzania na Akademii Leona Koźmińskiego.

Przed nami 9. Kongres Innowacyjnej Gospodarki pod hasłem NOWE WYMIARY PRACY. Tegoroczna edycja zarówno dla organizatorów, jak i przybyłych gości będzie wydarzeniem wyjątkowym bowiem 2018 to rok w którym świętujemy 100-lecie odzyskania niepodległości oraz 100-lecie nadania kobietom praw wyborczych. Tegoroczne spotkanie stanie się więc idealną okazją do celebracji tych jakże ważnych wydarzeń w życiu kraju, ale nie tylko. Warto też zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, takimi jak praca, równouprawnienie, rozwój technologii czy problemy ekonomiczne kraju, o których posłuchamy już 13 listopada w Warszawie.

Rosną nierówności społeczne, kolejna odsłona kryzysu migracyjnego przetacza się przez Europę, a cały świat Zachodu czuje na swoich barkach mroźny oddech inteligentnych maszyn, które przejmują kolejne obszary naszego życia. Jak w tym wszystkim może odnaleźć się człowiek pracy? Jak ważne są polityka otwartości wobec migrantów ekonomicznych oraz automatyzacja kolejnych procesów przemysłowych? Dlaczego warto, aby w przedsiębiorstwach stosowano regułę równych płac? Na te i wiele innych pytań odpowiedzą ważni prelegenci już 13 listopada w Warszawie w Centrum Praskim Koneser, przy Placu Konesera 2.

Wydarzenie otworzą m.in Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej, Jean-Francois Fallacher – Prezes Zarządu Orange Polska, Mateusz Morawiecki – Prezes Rady Ministrów oraz Elżbieta Rafalska – Minister Pracy i Polityki Społecznej. Głównym gościem wydarzenia będzie Thorsteinn Víglundsson, islandzki parlamentarzysta z centrowej partii Viðreisn, który w 2017 roku był ministrem ds. społecznych i równości. Pod jego nadzorem w Islandii przygotowano i uchwalono prawo nakładające na pracodawców, którzy zatrudniają 25 lub więcej osób, obowiązek uzyskania zewnętrznego certyfikatu, potwierdzającego, ze pracodawca stosuje zasadę równości płac. Zgodnie z tą zasadą, pracodawcy mają obowiązek tak samo wynagradzać pracę na takich samych lub porównywalnych stanowiskach, bez względu na płeć zatrudnianych osób.

Wiele kobiet o ogromnym potencjale po urlopie macierzyńskim nie wraca do pracy, a przynajmniej nie na ścieżkę kariery prowadzącą do kierowniczych stanowisk. Wysoki odsetek kobiet wraca jednak do pracy i do wspinania się po szczeblach kariery po urodzeniu dziecka, ale cofają się dokładnie w momencie, kiedy mogłyby osiągnąć najwyższe stanowiska menedżerskie. Dlaczego tak się dzieje? Nie jest tak, że one nie chcą, nie mają odwagi lub umiejętności. To zjawisko ma związek z obowiązującą kulturą przywództwa oraz brakiem wzorów do naśladowania – twierdzi Nanna-Louise Wildfang Linde, która zarządza sprawami korporacyjnymi, zewnętrznymi i prawnymi w regionie Europy Środkowej i Wschodniej w korporacji Microsoft. Od ponad 10 lat zajmuje w firmie wysokie, kierownicze stanowiska i będzie kolejnym zaproszonym na wydarzenie prelegentem.

Na wydarzenie ponownie przybędzie Jean-Francois Fallacher, Prezes Zarządu Orange Polska.

Gościem specjalnym Kongresu będzie także Benja Stig Fagerland, wielokrotnie nagradzana międzynarodowa mówczyni i autorka. Przez lata swojej pracy otrzymała szereg nagród, została uznana przez EIGE, agencję UE, za jedną z „Kobiet Inspirujących Europę”. Jest szanowaną komentatorką medialną cytowaną przez prestiżowe media takie jak: „The Guardian”, “Der Spiegel”, “The New York Times”, “BBC World”, “The Sunday Times Magazine” czy “The Independent”.

Wydarzenie będzie moderował  Jacek Żakowski, który poprowadzi kilka bloków tematycznych. Wśród nich m.in. „Polityka: równe płace, równe szanse”, „Biznes: migracje ekonomiczne” oraz „Technologie: człowiek człowiekowi robotem”.

Wśród partnerów wydarzenia m.in. Orange, Krajowa Izba Gospodarcza, Kapsch, SIP, Microsoft, Sieć Przedsiębiorczych Kobiet, Fundacja Młodej Nauki, Zakochaj się w Warszawie, Konrad Adenauer Stiftung, Women in Real Estate in Poland, Tetris oraz Przedsiębiorstwo Fair Play.

Zobacz też:

Poznaj ponad 180 prelegentów tegorocznego kongresu Open Eyes Economy Summit 2018

Dzięki rozwojowi nowych technologii medycznych, innowacyjnych metod diagnostycznych oraz poprawie kondycji zdrowotnej, żyjemy coraz dłużej. Dłużej też trwa nasza aktywność na rynku pracy. W konsekwencji zmienia się postrzeganie profesji – coraz więcej pracowników zamiast linearnego rozwoju w ramach określonej ścieżki, poszukuje różnorodności. W niedalekiej przyszłości specjaliści będą pracować w kilku miejscach jednocześnie albo często zmieniać wykonywany zawód, a pracodawcy będą musieli dostosować swoją strategię zatrudnienia do zmieniających się oczekiwań.

Obserwacje rynku pracy pokazują, że w przyszłości wybór profesji i miejsca zatrudnienia będzie dokonywany w sposób inny niż dotychczas. W ramach swojej kariery zawodowej będziemy kilkukrotnie rezygnować z pracy i świadomie decydować się na dłuższe przerwy w zatrudnieniu. Innym prawdopodobnym kierunkiem będzie wielokierunkowość w życiu zawodowym, a więc dobieranie charakteru wykonywanej pracy do indywidualnych zainteresowań i aktualnych potrzeb oraz sytuacji na rynku pracy. Tradycyjne rozumienie życia zawodowego jako trzech etapów – nauki, pracy i emerytury – przestanie powszechnie obowiązywać. Może to stanowić duże wyzwanie dla firm.

Zamiast wskazywać kierunek rozwoju, pracodawcy będą musieli objąć rolę doradcy wspierającego zatrudnionych w budowaniu bogatego portfolio zawodowych doświadczeń. – Pracownikom w rosnącym stopniu będzie zależało nie tyle na możliwości awansu w miejscu zatrudnienia, co na wykonywaniu zadań, które są spójne z ich zainteresowaniami i predyspozycjami – twierdzi Agnieszka Kolenda, dyrektor w Hays Poland. – Na znaczeniu zyska możliwość decydowania o tym, kiedy i jak długo chcemy pracować. Pracownicy będą podejmować ryzyko i eksperymentować, a pracodawcom nie pozostanie nic innego jak indywidualnie rozpatrywać ich potrzeby – dodaje.

Zobacz też:

Wywiad z ekspertkami: wellbeing, jako recepta na produktywność pracowników?

WIELOETAPOWA KARIERA

Kilka ścieżek karier rozwijanych w ciągu życia już teraz nie jest zaskakujące, ponieważ nawet bardzo doświadczeni profesjonaliści chętniej rozpatrują zmianę zawodu lub obszaru specjalizacyjnego. Zauważają przy tym, że pozostawanie przez długie lata z jednym pracodawcą, na stanowisku niewymagającym dalszego rozwoju jest ryzykowne w obliczu zmieniającego się rynku pracy. Wiele wskazuje na to, że wraz z upływem czasu otwartość na zmiany w życiu zawodowym będzie rosła, a obecnie wykonywany zawód lub charakter zajmowanego stanowiska będziemy dopasowywać do aktualnych aspiracji oraz okoliczności życiowych.

Konieczność dostosowania się do zmieniających się trendów jest wyzwaniem zarówno dla zatrudnionych, jak i firm. Dla pracowników największe ryzyko niesie za sobą postępujący rozwój technologiczny, w wyniku którego tradycyjne zawody zaczną znikać z rynku. Z kolei dla pracodawców wieloetapowe kariery będą jednocześnie rozpatrywane w kategorii szans i zagrożeń. Wiele organizacji doświadczyło już skutków odwrotu kandydatów od koncepcji pracy na całe życie. Przekłada się to na zmiany w procesie rekrutacji i konieczność dopasowania strategii zatrudnienia do obecnych oczekiwań profesjonalistów, którzy w zmianie upatrują szansy na rozwój.

NOWE OBLICZE PRACY ELASTYCZNEJ

Ewolucja sposobu postrzegania pracy znacząco wpłynęła na wzrost popularności podejmowania dodatkowych zajęć zarobkowych poza godzinami pracy etatowej, co nie zawsze jest podyktowane chęcią uzyskania większych przychodów. Coraz częściej zdarza się, że dodatkowe zlecenia są sposobem na rozwój pasji lub wykształcenie umiejętności związanych z innym obszarem zawodowym. Pracownicy poszukują w życiu zawodowym rozwiązania, które umożliwi im pogodzenie pracy zarobkowej z innymi, mniej lub bardziej biznesowymi projektami. To sygnał istotny dla bardziej konserwatywnych pracodawców, którzy wciąż nie podjęli prób dostosowania swojej polityki zatrudnienia do zmieniających się potrzeb zatrudnionych.

 Wiele umów zawieranych pomiędzy firmą a pracownikiem zawiera klauzule wykluczające lub ograniczające możliwości prowadzenia dodatkowej działalności biznesowej w okresie zatrudnienia. Zmiana postrzegania kariery najprawdopodobniej wymusi na pracodawcach pewne ustępstwa w tym zakresie. Firmy będą musiały dać swoim pracownikom więcej niezależności, ponieważ w przeciwnym razie będą ryzykować utratę talentów – komentuje Agnieszka Kolenda. Nie oznacza to jednak, że organizacje powinny po prostu zaakceptować fakt, że zatrudnieni w godzinach pracy wykonują dodatkowe zlecenia. – Pracownicy powinni wykonywać zadania, za które płaci im pracodawca. Jeśli jednak ich wyniki są dobre, to firma powinna być elastyczna i oferować rozwiązania, które umożliwią im prowadzenie dodatkowej działalności – dodaje.

ROZSĄDNA DAWKA KONTROLI

Należy jednak pamiętać, że organizacje dające zatrudnionym więcej swobody w przyjmowaniu dodatkowych zleceń, muszą również zadbać o zabezpieczenie swoich interesów. Jak pokazują badania Henley Business School, cytowane na łamach magazynu Hays Journal 16, obecnie w 49% firm nie są wdrożone procedury regulujące kwestię dodatkowych działań zarobkowych podejmowanych przez pracowników. Oficjalne procedury mogą jednak okazać się niezbędne w sytuacji, gdy znaczny odsetek zatrudnionych pracuje elastycznie – w zmiennych godzinach lub zdalnie. Wtedy konieczne staje się wdrożenie zasad, które regulują kwestie takie jak wykorzystywanie firmowego sprzętu, zasobów i danych do realizacji dodatkowych zleceń. Pracodawcy powinni również zwracać uwagę na to, czy postawa jednego pracownika nie wpływa na wyniki i morale zespołu.

KONIEC TRADYCYJNEJ PRACY

Wdrażanie zasad myślenia projektowego i rozwiązywania problemów w firmie może wydawać się trudne. Na Oczywistym wydaje się, że organizacje będą musiały dostosować swoją strategię zatrudnienia do zmieniających się oczekiwań pracowników i nowych rozwiązań na rynku pracy. Prognozy przewidują, że koncepcje powiązane z tradycyjnym rozumieniem zatrudnienia, takie jak urlop rodzicielski czy emerytura na zakończenie kariery, z czasem będą uzupełniane nowymi rozwiązaniami. Staże dla dojrzałych pracowników, procedury umożliwiające powrót na rynek pracy ekspertów, którzy świadomie zrezygnowali z zatrudnienia na pewien czas, czy też możliwość pracy zdalnej dla osób opiekujących się starszymi rodzicami staną się powszechne.

 

Wieloetapowa, różnorodna kariera w niedalekiej przyszłości stanie się standardem, co powinny uwzględnić w swoich działaniach organizacje, ustawodawcy i przedstawiciele szkolnictwa. Wraz ze zmianami zachodzącymi w życiu prywatnym, zmieniać się będą również oczekiwania względem pracy zawodowej. Zamiast podążać jedną, spójną ścieżką rozwoju, profesjonaliści będą budować karierę opartą na licznych etapach, bazującą na różnorodnych umiejętnościach i narzędziach. Jeśli organizacje nie odpowiedzą na ten trend, to nie przygotują się na wymagania rynku pracy przyszłości.

Maszyny budowlane, ale także te rolnicze czy ciężkie samochody transportowe stanowią w wielu firmach bazową flotę o bardzo dużej wartości. Dlatego więc żadna z tych firm nie chce narazić przedsiębiorstwa na straty (nie tylko związane ze stratą, ale przede wszystkim z przestojem w wykonywanych pracach). Postanowiliśmy sprawdzić więc, jakie rozwiązania oferuje rynek i które z nich są najskuteczniejsze.

Ciężki sprzęt, taki jak maszyny rolnicze czy budowlane, wymaga równie niezawodnych zabezpieczeń jak samochody osobowe i transportowe należące do danej floty. Koszt ich zakupu może nierzadko przewyższyć wydatki na standardowe pojazdy, a kradzież, ale też próby sabotażu czy zniszczeń mogą spowodować poważne straty finansowe. Wiele firm decyduje się na wyposażenie tychże pojazdów w system monitoringu GPS.

Takie rozwiązanie ma w swojej ofercie m.in. firma Konsalnet, która oferuje w ramach tej usługi np.  zabezpieczenia antykradzieżowe – przede wszystkim w ramach usługi Mobisat Monitoring (monitoring jest zintegrowany naszym Centrum Monitoringu, które w razie próby kradzieży podejmie natychmiastowe działania), zarządzanie flotą (pozwalające na optymalizację kosztów i eksploatację urządzeń i maszyn), a także funkcję rozliczenia czasu pracy operatorów. Usługa pozwala na profesjonalną kontrolę czasu pracy i realizacji zadań – funkcje takie jak identyfikacja kierowców oraz integracja z oprogramowaniem firmowym automatyzują procesy kadrowe i ułatwiają nadzór nad działaniami pracowników.

Dodatkowo, usługa Konsalnetu pozwala kontrolować sposób wykorzystywania maszyn, a dokładnie pozwala wyeliminować wszelkie nieprawidłowości i nadużycia. Duże znaczenie dla przedsiębiorstwa ma optymalizacja kosztów, m.in. przeznaczonych na eksploatację maszyn czy paliwo. Dzięki temu system monitoringu pozwala na precyzyjny pomiar zużycia paliwa – zarówno na podstawie danych z sondy paliwowej i monitoringu GPS, jak również tych z kart paliwowych. Firma w ramach usługi udostępnia pełną informację na temat paliwa poprzez:

  • Integrację z magistralą CAN (zużycie paliwa przez silnik),
  • Monitorowanie poziomu paliwa w zbiornikach z dokładnością nawet 1% (stosujemy sondy poziomu paliwa uznanych i sprawdzonych producentów),
  • Import danych o tankowaniach z kart paliwowych,
  • Łatwą w obróbce analizę porównawczą poziomu paliwa z danymi z kart paliwowych.

Zabezpieczenie bazujące na GPS umożliwia również podłączenie do czujników maszyny – wzmacniając zabezpieczenia antykradzieżowe oraz kontrolę nad sposobem wykorzystania urządzeń i faktycznym czasem ich pracy. Warto wspomnieć także o tym, że rozwiązanie Konsalnetu gwarantuje łatwe zarządzanie maszynami – dostęp do aktualizowanych w czasie rzeczywistym danych można uzyskać za pomocą smartfona, tabletu, a także komputera.

Zobacz też:

Skuteczna ochrona fabryk i magazynów – jakie rozwiązania oferuje dziś rynek?

Oprócz tego można zdecydować się na inne rozwiązania chroniące flotę o bardzo dużej wartości. Można zastosować standardowy monitoring oparty na kilku kamerach, można także skorzystać z pracownika fizycznego z obchodem. Nawet jeśli maszyny stoją na zamkniętym placu, warto też postawić na czujniki kontrolujące włamania.

O istocie nowego trendu jakim jest wellbeing w organizacji, o tym, jak zadbać o zdrowie zespołu (fizyczne, psychiczne, społeczne i duchowe), a także o tym, że szczęśliwy to produktywny pracownik, porozmawialiśmy podczas konferencji emPOWER HR 2018 z trzema autorkami najnowszej książki „Wellbeing w organizacji”.

Rozmowa z dr Katarzyną Kulig-Moskwą – przewodniczącą kapituły (od lewej) i pomysłodawczynią plebiscytu Well Power 2018 (na co dzień pracującą jako kierownik Zespołu Dydaktycznego Zarządzania Zasobami Ludzkimi w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu), Małgorzatą Czernecką  – psychologiem, trenerem, autorką badania „Praca, moc, energia w polskich firmach” oraz Barbarą Wawrzynek – konsultantem ds. wellbeingu biznesowego, HR-owcem, współtwórcą Well Changer.

Od lewej Katarzyna Kulig-Moskwa, Katarzyna Chałas (organizator konkursu Well Power 2018),  Małgorzata Czernecka  oraz Barbara Wawrzynek.

Redakcja BiznesTuba: Podczas tej konferencji, ale i konkursu Well Power, udowodniły Panie, że wellbeing to nowy trend w polskim biznesie…

Katarzyna Kulig-Moskwa: Tak, Well Power 2018 to pierwszy konkurs na najlepsze działania i projekty wellbeingowe w biznesie. To co zaś łączy nas z konferencją emPOWER HR to człowiek, który jest w centrum i podejście do niego w sposób holistyczny. Promujemy takie idee jak fizyczność pracownika, jego mentalność, duchowość i emocjonalność. Zmieniły się czasy i widzimy, że zmieniło się także podejście do człowieka – zastosowanie wellbeingu staje się efektywnym podejściem budowania sukcesu organizacji.

 

Czy potwierdzają to jakieś przykłady lub wykonane przez Panie badania?

Małgorzata Czernecka: Tak, oczywiście. Badanie „Paca, moc, energia w polskich firmach” pokazuje, że styl pracy oraz sposób jaki działają pracownicy i menadżerowie dużych firm nie są adekwatne do wymagań, jakie stawia przed nimi rzeczywistość. Można powiedzieć, że dzisiejszy styl pracy, ale i kultura organizacyjna ma taki sam charakter jak przed laty (1990–2000), ale w tej chwili z roku na rok doświadczamy coraz większej dystrakcji, tempa pracy, postępu technologicznego, który podkręca nasz sposób działania, ale też wywołuje napięcie, stres i przeciążenia. Nie jesteśmy biologicznie przystosowani do tego żeby pracować tak efektywnie, jak byśmy chcieli. Nie jesteśmy w stanie być w ciągłym napięciu, presji i natężaniu, w ciągłych wymaganiach. Tutaj pojawia się przestrzeń dla szeroko pojętego wellbeingu, czyli zarzadzania zdrowiem i energią pracowników, na poziomie ciała, emocji i duchowości. Uważamy, że organizacje powinny przejąć funkcję odpowiedzialności w budowaniu świadomości pracowników, ale i wspierania ich efektywności w produktywnym stylu pracy. A wellbeing paradoksalnie związany jest z produktywnością. Jeśli jesteśmy produktywni w pracy i jesteśmy bliżej wellbeingu – to mamy poczucie, że jesteśmy w miejscu, w którym powinniśmy być, jesteśmy skuteczni, mamy równowagę wewnętrzną i jesteśmy z siebie zadowoleni.

Fot. Pixabay

Czy można wypracować uniwersalne narzędzia lub receptę na efektowność pracownika?

Barbara Wawrzynek: Jeśli za narzędzie postrzegamy wiedzę, świadomość i perspektywę na wellbeing w korelacji z efektywnością, to tak – możemy mówić o uniwersalności narzędzia. Lubię określać to mianem „wellbeing startera” czy też  „wellbeingowego pakietu startowego”. To podstawowe narzędzia, które budują Wellbeing IQ organizacji, a wiec swego rodzaju operacyjną inteligencję wellbeingową. Pozwala ona świadomie i strategicznie zarządzać efektywnością w firmie, a przy tym to pierwszy poziom wsparcia dla organizacji. Mniej uniwersalny staje się już sam kontekst organizacji i jej potrzeby – na poziomie pracownika i zespołu, jak i celów biznesowych , w związku z czym proces od diagnostyki, przez wdrożenie, zarządzanie i monitorowanie powinien być dopasowany do organizacji. Organizacje od zawsze dążyły do bycia efektywnymi, zanim jeszcze pojawił się trend wellbeingu organizacyjnego. To co się zmieniło, to fakt, że dziś mamy solidne dane potwierdzające, iż efektywność można budować długofalowo – właśnie poprzez wellbeing strategiczny, a tym samym zapewniać organizacji ciągłość biznesową. Jestem zafascynowana tym, jak z wielkiego potencjału mogą dziś czerpać współczesny HR-owiec, lider oraz pracownik, by wpływać na efektywność organizacji – każdy ze swojego poziomu i roli jaką pełni. Dostęp do kompleksowych danych, big data, technologii i interdyscyplinarności dziedzin jest absolutnie powalający. Zadaniem takich konsultantów jak my jest pomoc w skorelowaniu tego wszystkiego i nadaniu strategicznego kierunku działań.

Zobacz też:

Poznaj ponad 180 prelegentów tegorocznego kongresu Open Eyes Economy Summit 2018

 

Kasia Kulig-Moskwa: Uważam, że to pewna odpowiedzialność biznesowa, która powinna leżeć po stronie pracodawcy, ale także HR-owców.

Barbara Wawrzynek: Kwestia odpowiedzialności jest kluczowa i dobrze, że o tym rozmawiamy. Każda jednostka w organizacji jest odpowiedzialna za wellbeing: i pracownik i lider. HR jednak jako kluczowa funkcja w organizacji powinna zaprojektować taki system, który pozwoli wpływać na wellbeing organizacyjny właśnie z poziomu jednostki. Z drugiej strony ,poprzez systemowe działania móc wpływać na wellbeing indywidualny i zespołowy. Tylko taki wellbeing ma potencjał biznesowy i tylko taki HR jest wówczas funkcją strategiczną w kontekście wellbeingowym. Do tego potrzebne jest budowanie kompetencji i  dostarczenie narzędzi, by działać dwutorowo na poziomie makro (organizacja) i mikro (pracownik).

 

Czyli w początkowej fazie tworzenia strategii trzeba dostrzec problem, menedżerowie firm powinni zrobić swoisty rachunek sumienia i przyznać, że jest wiele do poprawienia w organizacji…

Małgorzata Czernecka: Uważam, że zdrowie psychiczne pracowników nadal w firmach jest tematem tabu. Wypalenie zawodowe, przeciążenia i stres są zagadnieniami istniejącymi w polskich firmach, ale w żaden sposób nie są one rozwiązywane. Nie ma narzędzi, nie ma wypracowanych metod. Łatwiej jest kupić masaż w firmie niż zająć się problemem u podstaw, bardziej strategicznie. Łatwiej jest też zapewnić zespołowi małe szkolenie z zarządzania stresem w firmie, niż zastanowić się z czego to wynika i czy są w ogóle jakieś mechanizmy w organizacji, które być może warto wdrażać i zmieniać. Mówimy o strukturach, które są bardzo złożone. Możemy działać na jednostki i od tego trzeba zacząć, na zespół w rozumieniu także menadżerów, a także na całą organizację.

Katarzyna Kulig-Moskwa: Myślę też, że to właśnie menadżerowie są siłą napędową w organizacjach. Wellbeing to w pewnym sensie nowy model pracy i życia. Nawet jak patrzymy globalnie, jak zmienia się świat i zarządzanie pracownikami – widzimy skutki globalizacji. Jak popatrzymy na to, co będzie się działo na rynku pracy w 2030 roku i jak jesteśmy zagrożeni chorobami cywilizacyjnymi, to zdajemy sobie sprawę, że wellbeing to nie wymysł czy zabawa, ale to konieczność w biznesie.

Zobacz też:

Zdrowie pracowników a strategia wellbeing w organizacji

Barbara Wawrzynek: Jeśli faktycznie dostrzegamy problem, to dobrze, bo znaczy to, że jesteśmy bardziej świadomi. Problem jednak bez rozumienia szerszego kontekstu ma mniejsze szanse na skuteczne zaadresowanie. Przykład: pracownicy odczuwają wysoki poziom stresu, są przeciążeni pracą. Nie wystarczy wysłać ich do SPA by problem zniknął. Należy popatrzeć na to bardziej systemowo: na ile kultura i wartości zespołu wspierają wellbeing i zdrowie mentalne/emocjonalne? Na ile model przywództwa w organizacji wspiera działania pro-wellbeingowe i jaką odpowiedzialność ma w tym lider? Jakie narzędzia zapewnia organizacja pracownikom w zakresie radzenia sobie ze stresem, emocjami, work-life balance? Takie działania pokazują czy wellbeing w organizacji jest bardziej rekreacyjny czy jednak funkcjonalny (użytkowy) i jest w stanie realnie wpłynąć na postawy i zachowania pracowników (poziom mikro) , jak i system organizacyjny (poziom makro).

 

Czy polskie firmy widzą znaczenie wellbeingu? Czy są przykłady gdzie wdrożono już takie strategie?

Katarzyna Kulig-Moskwa: Sam konkurs Well Power 2018 oraz zgłoszenia do niego potwierdzają, że coś zaczęło się dziać w temacie zarządzania. Jesteśmy dopiero na początku tej drogi, ale i tak cieszymy się, że firmy wdrażają pierwsze elementy wellbeingu, że dostrzegają zapotrzebowanie i walory tego trendu. W Polsce jest to początek, ale myślę, że będzie to z pewnością kierunkiem rozwoju przedsiębiorstw.

Od 1995 roku trend ten widoczny jest w największych korporacjach w Stanach Zjednoczonych, a jako przykład mogę podać firmę Johnson&Johnson. Wprowadziła ona programy, które są na tyle biznesowe, że są traktowane jako inwestycja i zwrot kapitału. U nas dopiero to raczkuje.

Barbara Wawrzynek: Korzeniami wellbeingu są programy corporate wellness, które rozpoczęły się w Stanach Zjednoczonych w latach 60. XX wieku, kiedy to mądrzy pracodawcy zauważyli, że zdrowy pracownik jest zwyczajnie bardziej produktywny. Podejście do wellbeingu w ostatnich 10 latach  mocno ewoluowało – dziś patrzymy na wellbeing zdecydowanie bardziej holistycznie. Polska ma nieco trudniejszą sytuację w porównaniu do bardziej wellbeingowo dojrzałych krajów w Europie czy na świecie. Nasz system i regulacje prawne niedostatecznie wspierają holistyczne podejście do zdrowia pracownika, w związku z czym wellbeing to nadal głównie ergonomia na stanowisku pracy, pakiet medyczny i karta sportowa. Jeśli spojrzymy chociażby na Belgię, Holandię, Niemcy czy Wielką Brytanię – mamy wyraźną różnicę w podejściu – pracodawca jest w obowiązku prawnym regularnie dokonywać kompleksowych i prewencyjnych czynności wspierających zdrowie pracownika, np. poprzez przeprowadzenie badania stanu zdrowia mentalnego w organizacji. W Japonii dla przykładu , każdy pracownik musi raz w roku obowiązkowo przejść przez testy biometryczne, w celu wczesnego wykrycia ryzyka zdrowotnego. Mamy nadzieję, że niebawem zobaczymy to także u nas.

Rzeczywiście, w firmach istnieją popularne programy np. prywatnej opieki medycznej (co niesie za sobą poprawę zdrowia fizycznego), ale pracodawcy nie skupiają się przy tym na zdrowiu psychicznym…

Katarzyna Kulig-Moskwa: Dokładnie. Polscy pracodawcy koncentrują się przede wszystkim na zdrowiu fizycznym….

Małgorzata Czernecka: Bo jest tak łatwiej.

Przeczytaj także:

HR jak Human Relations – podsumowanie konferencji

Katarzyna Kulig-Moskwa: Powinno to się zmienić, tym bardziej, że jak spojrzymy na dane, także z Polski, można dojść do ważnych wniosków. Wstrząsające jest to, jak wzrasta liczba samobójstw (zwłaszcza wśród mężczyzn). To alarm, który daje informację pracodawcy, że strategicznym krokiem jest właśnie przejęcie odpowiedzialności psychicznej nad zdrowiem mentalnym pracownika.

 

A co będzie przestrogą dla firm, jeśli nie wprowadzą pewnych zasad wellbeingu do organizacji?

Katarzyna Kulig-Moskwa: Firmy powinny przemyśleć czy chcą pracować z „wypalonymi” pracownikami i czy w ogóle mają wybór…

Małgorzata Czernecka: Ważny w tym wszystkim jest kontekst obecnej sytuacji. Aktualnie przecież mamy dziurę pracowniczą. Zassaliśmy już pracowników z innych krajów, w tym z Ukrainy, mamy niż demograficzny. Zaczynamy więc doceniać tych których mamy, a także tych utalentowanych, którzy poprzez rotację jeszcze na tym rynku zostali. Nie mamy miłej rzeczywistości. Firmy w Polsce zaczynają interesować się wellbeingiem, ponieważ czują, że to jest ten właśnie moment w biznesie, zwłaszcza w alarmującej sytuacji na rynku pracy. Wellbeing może być argumentem, aby ściągnąć do naszej firmy najlepszych oraz utrzymać przy sobie tych, którzy jeszcze z nami są.

Barbara Wawrzynek: Myślę sobie, że nadal patrzymy na pracownika wąskoformatowo. Standardowe sprofilowanie pracownika jako „wysoki potencjał’”, „realizujący oczekiwania” lub „top talent” należałoby poszerzyć także o profil kliniczny, czyli pracownika w stanie niskiego, średniego czy wysokiego ryzyka zdrowotnego lub pracownika w tzw. normie zdrowotnej. I dopiero z tego punktu szukać korelacji między stanem zdrowia, a wynikami biznesowymi oraz jak poprzez inwestycję w zdrowie (fizyczne, mentalne, społeczne, finansowe, duchowe) zwiększać potencjał rozwojowy pracownika. Niezdrowy pracownik to bezpośrednie ryzyko biznesowe. Według Global Wellness Institute aż 52% ludzi globalnie jest otyłych lub z nadwagą, 76% przyznaje się do problemów ze zdrowiem fizycznym, 40% zaś odczuwa chroniczny stres w miejscu pracy. Według Instytutu Gallupa oraz Global Wellness Institute zaś sam stres kosztuje pracodawców około 300 bilionów dolarów rocznie. Inwestycja w zdrowego pracownika, jak i w zdrową organizację to proces budowania nawyków.

Małgorzata Czernecka: Mamy wydeptane ścieżki neuronalne w nawykach, które ciężko jest zmienić z dnia na dzień. Trzeba pamiętać, że to są długoterminowe działania, powiązane ze świadomym kierowaniem zespołu. Organizacja nie wejdzie nikomu do łóżka, ani na talerz mówiąc jak ma spać czy się odżywiać, ale organizacja może edukować i wspierać, dla przykładu dbając o to, aby w kantynie było różnorodne, zdrowe jedzenie.

Barbara Wawrzynek: Dokładnie, tym większa zatem biznesowa potrzeba, by wspomagać HR i liderów w budowaniu kompetencji wellbeingowej (wiedza, umiejętność, postawa), przy mocnym wsparciu narzędziowym. To pozwala sensownie określić w organizacji KPIs (key performance metrics), by w rzeczywistym czasie obserwować i mierzyć wpływ działań wellbingowych. To także zapewnia skuteczne mierzenie ROI (Return on Investment) oraz VOI (Value On Investment), a więc zakres parametrów, które wskazują pozytywny efekt strategii wellbeingowej: np. rekrutacja, retencja, zaangażowanie, absencja, presenteeizm, bezpieczeństwo, employer branding i lojalność. Myślę sobie także, że czas na więcej pokory w biznesie i bardziej partnerskiego spojrzenia na pracownika, albowiem pracownik to jednocześnie bardziej świadomy konsument, użytkownik i pacjent, który z tych wszystkich poziomów wnosi nowy zakres potrzeb i oczekiwań w w stosunku do pracodawcy.

Katarzyna Kulig-Moskwa: I trzeba pamiętać, że nowe pokolenie ma inne podejście do pracy. Pokolenie X kiedyś żyło po to, żeby pracować, dziś pokolenie Y ma inne wymaganie co do pracodawcy.

Barbara Wawrzynek: Współczesny pracownik nie jest już skoncentrowany na tym, żeby w organizacji robić karierę. Dziś młode pokolenie szuka przede wszystkim doświadczenia. Angażuje się w takie doświadczenia, które pozytywnie wpływają na jego welllbeing. Takiego zatem doświadczenia szuka w organizacji – od rozmowy rekrutacyjnej, przez Onboarding, rozwój, zadania, kulturę zespołu i exit interview. Jestem propagatorem budowania w organizacjach nowego wymiaru doświadczenia, które odpowiada nowym potrzebom pracownika, a mianowicie  budowania systemowego wellbeing experience. Tylko takie podejście przynosi makro efekty.

Katarzyna Kulig-Moskwa: Mamy poczucie, że jesteśmy częścią tej nowej, biznesowej i wellbeingowej historii.

Dziękujemy za rozmowę.

Wiele przedsiębiorstw stoi przed decyzją wyboru kierunku rozwoju firmy. Na drodze do zwiększenia produkcji czy redukcji kosztów staje wielokrotnie zapewnienie i optymalizacja dostępu do źródeł energii – tak w obszarze jej produkcji, jak i procesów zarządzania nią. Wielu przedsiębiorców obawia się także olbrzymich nakładów finansowych na ten cel. Rozwiązaniem problemu może być współpraca z kontraktorem, który zapewni kompleksową obsługę zaopatrzenia w praktycznie każdy rodzaj energii.

Kontrakting (contracting – z ang. zawierać umowę) to swego rodzaju forma pośredniczenia
w projektach. W branży zasobów ludzkich i produkcji usługa kontraktingu – podobnie jak outsourcingu – pozwala zatrudniać na określony czas specjalistów zatrudnionych przez innego pracodawcę. Kupujemy tylko to, co firmie potrzebne, tak długo jak tego potrzebujemy. Podobną zależność znaleźć można w branży energetycznej – firma oferująca usługi kontraktingu staje się stroną oferującą energię wytwarzaną dla nas, dostarczaną według naszych potrzeb
i standardów. Kontraktor finansuje inwestycję (ciepłownię, elektrociepłownię itd.), opracowuje koncepcje jej rozwoju w ślad za zmieniającymi się potrzebami klienta, eksploatuje i w końcu dostarcza gotowy produkt energetyczny: prąd, chłód technologiczny lub ciepło.

Jak zwiększyć efektywność energetyczną i zoptymalizować koszty w firmie?

Znaczenie umów energetycznych (nastawionych na aspekty środowiskowe i ekonomiczne) jest dziś na ustach tak wielu polityków jak i przedsiębiorców. Biorą oni w końcu bezpośredni udział w procesie decyzyjnym i ponoszą koszty podejmowanych decyzji. Kontrakting można
z pewnością uznać za skuteczne narzędzie do poprawy efektywności energetycznej przedsiębiorstwa, podążając za wyznaczonym przez Unię Europejską planem „20-20-20” (zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 20 proc., zwiększenie efektywności energetycznej o 20 proc. oraz udział energetyki odnawialnej w wysokości 20 proc. do 2020 roku). Wiele mówi się też o tym, że Komisja Europejska od lat rozważa wykorzystanie kontraktów usług energetycznych, jako najbardziej obiecującej metody aktywacji inwestycji.

Oferentem tego typu rozwiązań jest niemiecka grupa energetyczna GETEC, która w Polsce obecna jest od 2015 r. (jako GETEC Polska) – zrealizowała takie projekty jak: ciepłownia w Turku, zaopatrzenie w media energetyczne firmę IFA Rotorion w Ujeździe (producent elementów jezdnych do samochodów wielu wiodących marek) czy wytwarzanie ciepła dla nowej fabryki silników Mercedes-Benz w Jaworze. GETEC zajmuje się dostawą ogrzewania, chłodzenia, wytwarzania pary technologicznej czy energii dla klientów.

Kontrakting – co da Twojej firmie?

Już na początku współpracy opracowywany jest raport ujawniający możliwości redukcji kosztów i strumieni energetycznych, uzupełniany dodatkowo o plany rozwoju. W oparciu o niego, powstaje projekt optymalnego rozwiązania technologicznego i zaimplementowania go
w infrastrukturze energetycznej firmy. GETEC wie, że odpowiednio wykorzystany system nie tylko przyniesie korzyści finansowe, ale także wygeneruje swoistą wartość dodaną: firma nastawiona na zrównoważony rozwój jest postrzegana jako świadomy wytwórca, dbający o środowisko naturalne, w którego bezpiecznie jest inwestować i którego produkty postrzegane są lepiej.

Dodatkowo GETEC, jako firma działająca już ponad ćwierć wieku, posiada obszerną wiedzę ekspercką na temat sposobów zwiększenia efektywności energetycznej, a tym samym redukcji kosztów. Znajomość rynku i umiejętność wybierana najlepszych rozwiązań i systemów jest wyjątkowo ważnym elementem każdej inwestycji – potwierdza to w oparciu o analizę zrealizowanych już projektów Krzysztof Ruczkowski – dyrektor ds. sprzedaży w firmie GETEC Polska Sp. z o.o.

– Zmniejszenie kosztów dostaw energii, a tym samym niższe koszty produkcji zwiększają rentowność, co ma kluczowe znaczenie zabezpieczenia rentowności firmy. Co więcej, projekty GETEC mogą być realizowane w krótszym czasie i mają wyższą jakość w porównaniu do własnej realizacji – ku satysfakcji klientów, nie zarządzają oni procesami wytwarzania energii, co pozwala im skoncentrować się na podstawowym profilu ich działalności. Kontrakting ma także tą zaletę, że zapewnia długoterminowo stabilne i przewidywalne koszty energii, poprzez wykorzystywanie zróżnicowania paliw i świadomego doboru tych najbardziej opłacalnych – dodaje Krzysztof Ruczkowski.

Jak w praktyce wygląda współpraca?

Dzięki kontraktingowi klienci nie ponoszą nakładów inwestycyjnych, otrzymując w zamian gotowy zarys projektu. Zawiera on analizę inwestycyjną z planowaniem długoterminowym utrzymania w ruchu, a także finansowaniem i realizacją inwestycji. Uwolnione zasoby inwestycyjne firma może przeznaczyć na wzmacnianie swoich kluczowych kompetencji: produkcję i dystrybucję. To znacząca pomoc w stabilizowaniu lub osiąganiu przewagi konkurencyjnej w stale postępującym dziś procesie globalizacji. W wyniku oceny zapotrzebowania na infrastrukturę czy analizę strumienia zapotrzebowania w energię, GETEC dostarcza rozwiązania optymalne kosztowo i mniej wrażliwe na wysokie obciążenia lub skoki zapotrzebowania.

Model kontraktingowy uwzględnia także realizację dodatkowych działań zleconych przez klienta: pełną obsługę, serwis i modernizację, jak również ubezpieczenie. Przedstawiciele firmy zaznaczają, że równie satysfakcjonującym narzędziem optymalizacji i redukcji kosztów może być modernizacja istniejących już instalacji energetycznych, a na tym obszarze GETEC ma również szerokie doświadczenia i sukcesy.

O Getec Polska:

Rozwiązania oferowane przez GETEC dostosowane są do wielu branż, np. z sektora spożywczego czy mleczarskiego, ale także produkcyjnego, chemicznego, nieruchomości i motoryzacji. W niedawnej historii firmy realizowano projekty z miastami, czego przykładem jest wygranie ogólnoeuropejskiego przetargu na dostawę ciepła do ogrzewania prywatnych domów i budynków publicznych w Turku. Po likwidacji elektrowni „Adamów”, GETEC uruchomił nowoczesny obiekt, który zaopatruje dziś w ciepło niemal 30 000 mieszkańców miasta.

 

Niebieskie okulary to charakterystyczny symbol kongresu Open Eyes Economy Summit, których celem jest swoiste „naświetlenie problemów” dotykających ekologię, gospodarkę czy demokrację. Podczas dwóch dni wydarzenia organizatorzy skupią się także na wartościach społecznych. To już kolejna edycja kongresu, która rośnie w siłę, także jeśli chodzi o liczbę i rangę prelegentów.

W tym roku Open Eyes Economy Summit odbędzie się w dniach 20-21 listopada i zgromadzi ponad 180 mówców z całego świata. Postanowiliśmy przyjrzeć się długiej liście prelegentów, którzy w swoim środowisku są liderami. Na scenie i w panelach dyskusyjnych zobaczymy przedstawicieli świata polityki, naukowców, przedstawicieli szkolnictwa wyższego, podróżników i artystów oraz przedstawicieli władz samorządowych.

– Cieszę się, że kongres Open Eyes Economy Summit, promujący myślenie ekonomiczne oparte na wartościach społecznych, wszedł na stałe do kalendarium krakowskich wydarzeń. Jego międzynarodowy wymiar, a w szczególności udział ekspertów z całego świata, powodują, że Kraków staje się bardzo ważnym miejscem na mapie spotkań, co umacnia pozytywny wizerunek miasta. Dlatego bez cienia wątpliwości mogę powiedzieć, że Kraków – jedna z najbardziej atrakcyjnych gospodarczo metropolii Europy oraz ośrodek stwarzający mieszkańcom możliwości rozwoju – to idealna lokalizacja dla tego wydarzenia – mówił Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.

Open Eyes Economy Summit powstało po to, aby poddać rewizji ugruntowane przekonania ekonomiczne i praktyki gospodarcze. Od lat idea ekonomii otwartych oczu jest mi bliska. Nadszedł czas, aby nie tylko o niej rozmawiać, ale również wcielać ją w życie. Podczas całorocznego procesu, który obejmuje liczne konferencje, sesje, seminaria i kończy się kongresem, szukamy odpowiedzi na trudne pytania, podsuwamy rozwiązania i inspirujemy – mówił prof. dr hab. Jerzy Hausner, przewodniczący Rady Programowej OEES.

Mateusz Zmyślony, dyrektor kreatywny i współtwórca OEES, dodaje: „We współczesnym świecie, Europie i Polsce brakuje miejsca i czasu na złapanie dystansu do męczącej i często przyjmowanej bezrefleksyjnie rzeczywistości. Braki te nadrabiamy podczas Open Eyes Economy Summit. To okazja do dyskusji na temat etyki hodowli przemysłowej zwierząt, sensu wycinki drzew, a także szansa na bezpośrednią rozmowę z autorytetami, profesorami, aktywistami i politykami z całego świata”.

OEES to idealna okazja na bezpośrednią rozmowę z autorytetami, profesorami, aktywistami i politykami z całego świata.

Reklama

Wśród ludzi nauki na OEES pojawią się m.in.: prof. dr hab. Jerzy Bralczyk – profesor nauk humanistycznych, wykładowca Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego,  dr hab. inż. Ewa Adamiec – Katedra Ochrony Środowiska na Wydziale Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska w AGH, dr inż. Agnieszka Cholewa-Wójcik z Krakowskiego Uniwersytetu Ekonomicznego, prof. Jacqueline Crames – doradca strategiczny w Instytucie Utrecht Sustainability Institute na Uniwersytecie w Utrechcie, prof. dr hab. Przemysław Czapliński z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr hab. inż. arch. Krzysztof Domardzki z Politechniki Warszawskiej, Gary Dymski – profesor ekonomii stosowanej na Uniwersytecie w Leeds, prof. dr hab. inż. Stanisław Gaca – Politechnika Krakowska, prof. dr hab. Barbara Gąciarz – profesor nadzwyczajny i dziekan Wydziału Humanistycznego AGH w Krakowie, Prof. dr hab. Tadeusz Gadacz – Wydział Humanistyczny AGH w Krakowie, prof. dr hab. Juliusz Gardewski – dyrektor Instytutu Filozofii, Socjologii i Socjologii Ekonomicznej oraz kierownik Zakładu Socjologii Ekonomicznej w Szkole Głównej Handlowej, prof. dr hab. Jarosław Górniak – Uniwersytet Jagieloński, dr hab. Konrad Grabiński – Pracownik Katedry Rachunkowości Finansowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, dr hab. inż. Arch. Anna Nauchta-Szostak – Politechnika Poznańska, prof. dr hab. Anna Karwińska – krakowski Uniwersytet Ekonomiczny, prof. dr hab. Joanna Kulczycka – AGH, dr Mikołaj Lewicki – Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Rafał Matyja – profesor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, prof. UEK dr hab. Stanisław Mazur – Dziekan Wydziału Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, dr Krzysztof Nawratek – School of Architecture, University of Sheffield; prof. dr hab. Krzysztof Obłój – Akademii L. Koźmińskiego i Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, Wojciech Papriocki – SGH, prof. dr hab. Jacek Purchla – Przewodniczący Polskiego Komitetu ds. UNESCO, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie czy prof. dr hab. Jerzy Wilkin – Polish Academy of Sciences.

Dodatkowo Open Eyes Economy Summit to idealna okazja aby wymienić się spostrzeżeniami ze środowiskiem biznesowym. Do Krakowa przybędą m.in.: Kazimierz Borkowski – dyrektor zarządzający PlasticEurope Polska, Paweł Borys – CEO Polish Development Fund, Helen Brand – dyrektor wykonawcza ACCA, globalnego organu zawodowych księgowych, Mark Brzezinski – dyrektor zarządzający firmy Makena, Tomasz Brzostowski, dyrektor zarządzający Global Finance Shared Services, Olga Grygier-Siddons – była prezes PwC w Europie Środkowo-Wschodniej, Jarosław Grzesiak – Greenberg Traurig, Arkadiusz Haras – Synthos SA, Sylwia Hull-Wosiek – Development & Creativity Manager w Concordia Design, Mathew Ipcar – Blue State Digital, Andrzej Korpak – CEO Open Manufacturing Poland, Katarzyna Kozłowska-Błoch – Volkswagen Poznań, Anna Miotk – dyrektor komunikacji w Polskie Badania Internetu (PBI), Przemysław Powalacz – CEO Geberit Polska, Jacek Siwiński – CEO Velux Polska oraz David Briggs – CEO VELUX Group, Audun Sørbotten – Audun Coffee, Jarosław Chołodecki – CEO Smolna Association, Dobromir Ciaś – managin Direktor Edge NPD, Ewa Wernerowicz – prezes zarządu Vivus Finance, Dominika Bettman – CEO Siemens Sp. z o.o., Alejandro Castro Pérez – Head of Ikea Home Solar, Group Sustainability Innovation, Joanna Erdman – wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego oraz Brunon Bartkiewicz  – CEO ING Bank Śląski oraz Piotr Kamiński – Pracodawcy RP czy honorowy przewodniczący Europejskiej Federacji etycznego i alternatywnego banku, Karol Sachs.

Ponadto na Międzynarodowym Kongresie Ekonomii Wartości w Krakowie pojawią się także znane osobistości wspierające środowisko naturalne czy dobro i prawa człowieka. Wśród nich choćby dr Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich, Marek Kamiński – znany podróżnik i polarnik, Ewa Chodkiewicz z Fundacji WWF Polska, Anna Krystecka – dyrektor biznesowy Fundacji Unicef Polska, Jennifer Morgan –  Dyrektor Wykonawcza Greenpeace International, Janina Ochojska – Polska Akcja Humanitarna czy Mariola Apanel – Dyrektor Biura Ochrony Przyrody i Klimatu w UM Wrocławia.

Swój udział w wydarzeniu będą mieć także projektanci, artyści i malarze, który w sesjach specjalnych (np. „Artysta zmienia świat”) opowiedzą o roli designu czy sztuki w dzisiejszym życiu i biznesie. Zobaczymy więc m.in. Joannę Gościel-Lewińską – Kierownika Galerii Nowohuckiego Centrum Kultury, Kamilę Kuzko – artystę malarza z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Iwonę Lisiecką – projektantkę czy Cecylię Malik – artystkę i aktywistkę miejską.

Nie zabraknie także osobistości ze świata polityki, który naświetlą polskie i zagraniczne problemy dotyczące finansów, gospodarki, ekonomii czy ekologii. W prelekcjach zobaczymy choćby Krzysztofa Ardanowskiego – Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Roberta Biedronia – Prezydenta Słupska czy  Elżbietę Bieńkowską – od 1 listopada 2014 europejska komisarz ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości oraz małych i średnich przedsiębiorstw w Komisji Europejskiej. Oprócz nich w panelowych prelekcjach wystąpią także Władysław Kosiniak-Kamysz – od 2011 do 2015 minister pracy i polityki społecznej, najmłodszy minister w rządzie Donalda Tuska, od 2015 prezes Polskiego stronnictwa Ludowego i poseł na Sejm RP VIII kadencji, członek sejmowej komisji zdrowia, Miłosz Motyka z Polskiego Stronnictwa Ludowego, Barłomiej Sienkiewicz – minister spraw wewnętrznych w latach 2013–2014.

W Krakowie pojawią się także reprezentacji mediów, którzy zajmą się moderacją wielu ważkich tematów. Wśród nich Edwin Dendyk, Andrzej Bobiński oraz Adam Czerniak z „Polityki”, Aleksandra Dziadykiewicz z radia „TOK FM”, Jarosław Gugała – TV Polsat, Łukasz Guza, Krzysztof Jedlaki, Grzegorz Osiecki, Mirosław Mazanec – „Dziennik Gazeta Prawna”. Redakcja BiznesTuba, jako patron medialny, pojawi się na wydarzeniu aby zrelacjonować pierwszy dzień kongresu. Serdecznie zapraszamy do śledzenia naszego portalu.

Więcej informacji, koszty uczestnictwa, a także zgłoszenia do udziału na: www.oees.pl

MS, zdjęcia prelegentów: OEES

Zobacz też jak wyglądało ostatnie Forum Firm Rodzinnych

 

 

Jednym z mocno wyróżniającym się obecnie na rynku trendem w sprzedaży i reklamie jest tzw. trend womenomics. Dotyczy on kobiet i ich roli w społeczeństwie. Trend ten podkreśla istotny wpływ kobiet na dzisiejszy rynek. W jaki sposób womenomics wpływa na sektor FMCG? Na to pytanie odpowiada Maria W. Kowalska, client consultant w Nielsenie.

Medialna transformacja wizerunku kobiety

Rośnie społeczna, gospodarcza i ekonomiczna siła kobiet. Wizerunek kobiety w mediach ulega transformacji. Coraz rzadziej kobiety przedstawiane są wyłącznie w typowych, stereotypowych rolach matki albo gospodyni domowej. W coraz większej ilości kampanii społecznych i reklamowych kobieta jest silna i niezależna. I w takim też duchu zapewne wychowywane będą kolejne pokolenia kobiet. Dziewczynki nie będą na siłę wtłaczane w stereotypowe i uzależnione od patriarchatu role, ale zachęcane do realizacji swoich marzeń i podejmowania wyzwań. Coraz więcej kobiet jest aktywnych zawodowo, wzrastają ich zarobki, w związku z czym chętnie wybierają produkty, które podkreślają ich wartość i siłę. Kobiety nie lubią być przedstawiane w mediach przedmiotowo. Producenci, aby nie zrazić tej grupy konsumentów powinni przykładać szczególną uwagę do treści przekazu. Badania wykazują, że kampanie reklamowe, które uprzedmiotawiają kobiety mają wyraźnie negatywny wpływ na zamiary zakupowe, nie tylko wśród samych kobiet, ale ogólnie jest to coraz gorzej postrzegane przez społeczeństwo, co również przekłada się na samą reputację marki jak i jej wizerunek w oczach konsumenta.

Charakterystyka kobiety w kontekście zwyczajów zakupowych

W zakresie znajomości cen większość Polaków niezależnie od płci deklaruje, że zna ceny produktów, może niekoniecznie wszystkich, ale zauważa ewentualne zmiany cen. W zakresie promocji również nie ma istotnych różnic, zarówno panie, jak i panowie są skłonni, aby zmieniać sklepy w zależności od oferowanych promocji, a w odwiedzanym już sklepie aktywnie poszukują atrakcyjnych cen. Kobiety za to więcej czerpią przyjemności z robienia zakupów. Poświęcają więcej czasu przed półką, lubią spokojnie przyjrzeć się dostępnym produktom. Panie są również bardziej zorganizowane od Panów – więcej z nich deklaruje, że przed wyjściem do sklepu planuje, co chce kupić. Więcej pośród nich deklaruje również, że docenia dobrze zorganizowany sklep i panującą w nim miłą atmosferę. W zakresie użytkowania kanałów najczęściej odwiedzanym kanałem sprzedaży są sklepy dyskontowe – jest to kanał szczególnie istotny dla kobiet.

Zobacz też, jak być kobiecym liderem w biznesie:

Kosmetyki a płeć

Najbardziej wyróżniającym się kanałem w zestawieniu kobieta vs mężczyzna są sklepy kosmetyczno-chemiczne. Zdecydowanie więcej kobiet deklaruje odwiedzanie tego typu sklepów. Mężczyźni z kolei nieco częściej od kobiet deklarują wizyty w sklepach wielkoformatowych, rozumianych jako suma kanałów supermarketów i hipermarketów. Gdy spojrzymy na lokalizację sprzedaży w kategoriach kosmetycznych, gdzie jest segmentacja na użytkowników, widać, że kosmetyki damskie najlepiej sprzedają się w sklepach kosmetyczno-chemicznych. Jeżeli chodzi o sprzedaż kosmetyków dedykowanym mężczyznom, również najważniejszym kanałem są sklepy chemiczne, jednak nie są one tak silnym kanałem jak w przypadku sprzedaży kobiecych artykułów. Widać też, że ww. kanał sklepów wielkoformatowych w segmentach męskich jest silniejszy, niż w przypadku damskich artykułów, porównując dane Nielsen z Panelu Handlu Detalicznego, na rynku: cała Polska z dyskontami, w podziale na: hipermarkety, supermarkety bez dyskontów, dyskonty, sklepy kosmetyczno-chemiczne, duże, średnie i małe sklepy spożywcze, kioski, stacje benzynowe, w kosmetykach, jako suma kategorii: kosmetyki do pielęgnacji twarzy (segment pielęgnacja), żele pod prysznic, szampony, dezodoranty; w segmentach: damski, męski, sprzedaż wartościowa w zł, w okresie skumulowanym: październik 2017- wrzesień 2018 vs analogiczny okres w roku ubiegłym.

Kobiety są głównymi kupującymi w rodzinie

W większości to właśnie kobiety są głównymi kupującymi, robią zakupy nie tylko dla siebie, ale dla całej rodziny, czyli wybierają również produkty dla swoich dzieci, mężów, partnerów. Mężczyźni częściej występują w roli mających wpływ na zakupy, niż tych odpowiedzialnych za ich zrobienie. Planując swoje strategie marketingowe należy mieć to na uwadze. Gdy mają być one skierowane bezpośrednio do kobiet, należy to robić nie tylko w oparciu o ww. trend womenomics. To zjawisko przeplata się z innymi.

Trendy zdrowotne

Warto mieć na uwadze różnice płciowe w zakresie podejścia do różnych aspektów życia, jak np. zdrowie. Kobiety stosunkowo bardziej dbają o swoje zdrowie i częściej szukają informacji o tym jak o nie dbać. Wobec tego biorąc pod uwagę kobiecą siłę w zakresie podejmowania decyzji zakupowych trzeba mieć na względzie chociażby np. rosnąca popularność produktów bio, nie tylko spożywczych, ale również kosmetycznych i chemicznych, trend tzw. czystych etykiet, czyli prosty i zrozumiały dla konsumenta skład produktu i to w kontekście nie tylko zdrowia, ale też ochrony środowiska. Kobiety nie tylko dbają o swoje zdrowie, ale również starają się dbać o zdrowie swoich najbliższych, wobec tego uważniej będą przyglądać się wybieranym produktom pod kątem ich składu i oddziaływania na zdrowie, a także tego jak dany produkt, opakowanie, a nawet marka oddziałuje na ich bliższe, czy dalsze otoczenie, zarówno w kontekście ochrony środowiska, jak i społecznie.

Czy polscy kierowcy, narzekając na wysokie ceny paliw, zdają sobie sprawę, że benzyna w naszym kraju jest najtańsza w całej Unii Europejskiej? Na dodatek perspektywy na rok 2019 wyglądają dziś mniej pesymistycznie niż jeszcze kilka tygodni temu – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Według danych Komisji Europejskiej benzyna bezołowiowa kosztowała w Polsce pod koniec października 5,08 zł za litr, czyli 1,18 euro. To zdecydowanie poniżej średniej w Unii kształtującej się na poziomie 1,48 euro czy wartości obserwowanych we Włoszech (1,66 euro/litr). Zwykle jednak nabywcy paliw w Bułgarii oraz w Rumunii mają tańszą „95” niż Polacy. Bywa też, że niższe ceny oferują stacje na Węgrzech, a czasami nawet w bogatym Luksemburgu. Dlaczego teraz Polska stała się unijnym liderem cen tankowania?

Podatki i krótkoterminowe zaburzenia

Choć różnice pomiędzy cenami detalicznymi benzyny w Unii są znaczne, to w większości przypadków zależą one głównie od podatków nałożonych przez państwo. Ceny paliw bez VAT-u, akcyzy, opłaty paliwowej czy innych krajowych danin są podobne w całej Wspólnocie.

Obecnie średnia cena litra benzyny w detalu po wyłączeniu wszystkich obowiązkowych podatków to ok. 0,61 centów w Unii. Taniej jest w Polsce, ale ta różnica, mimo że niemal największa w historii, nie przekracza czterech eurocentów za litr na korzyść tankujących nad Wisłą.

Zobacz też:

Co trzecia fabryka motoryzacyjna w Polsce już produkuje części do aut elektrycznych, hybrydowych lub autonomicznych

Najczęściej jednak waha się ona w granicach 2 eurocentów, a po okresach relatywnie tańszych paliw w Polsce zwykle przesuwa się na pewien czas do zera. Przez ostatnie dwa miesiące cena benzyny była więc niższa o ok. 10 groszy na litrze, niż wynikało to z wieloletnich zależności średnich cen w pozostałych krajach Unii. Niestety, na dłuższą metę detaliści nie zrezygnują z marż. Robią to tylko okresowo, by wygładzać np. silniejsze podwyżki w hurcie. Później te chwilowe straty marży są odrabiane, gdy cena podstawowego surowca, czyli ropy naftowej, spada.

Mniej pesymizmu na rok 2019

Oczekiwane silne spadki eksportu ropy naftowej przez Iran oraz problemy w Wenezueli spowodowały, że w tym roku ropa Brent momentami przekraczała 85 dol. za baryłkę. Na początku listopada jest ona jednak o kilkanaście dolarów poniżej szczytów i niewykluczone, że rok 2019 rozpocznie się jeszcze niższymi cenami.

Przede wszystkim cieszyć może wzrost wydobycia w USA. 1 listopada EIA opublikowała miesięczne dane wydobycia ropy z USA, które pokazały, że w ciągu roku (w porównaniu do sierpnia 2017 r.) wzrost produkcji ropy w Stanach Zjednoczonych wyniósł aż 22,7 proc. (o 2,1 mln baryłek w ujęciu dziennym). Obecnie Amerykanie wydobywają aż 11,3 mln baryłek ropy (b/d) każdego dnia i są największym producentem „czarnego złota” na świecie.

Rekordowe wydobycie w USA oznacza, że Amerykanie importują mniej ropy i jej produktów ze świata, a to z kolei sygnał, że dla innych krajów pozostaje więcej tego podstawowego surowca energetycznego. Średniomiesięczny import netto od stycznia do sierpnia br. wynosił zaledwie 2,88 mln b/d. Rok temu w analogicznym okresie było to 4,18 mln b/d, a jeszcze w 2011 r. import przekraczał 8,5 mln b/d.

Pozytywnym elementem może być także fakt, że Stany Zjednoczone, według doniesień agencji Bloomberg, mogą na pewien czas dać możliwość importu ropy z Iranu. Wraz z rekordową produkcją tego surowca w USA może to zmniejszyć ryzyko zbyt małej podaży w kolejnych miesiącach, a w 2019 r. doprowadzić nawet do nadpodaży na rynku ropy i odbudowy utraconych ostatnich zapasów.

Szansa na ceny poniżej 5 zł za litr

Najbliższe tygodnie nadal będą trudne dla kierowców. Detaliści będą odrabiać stracone w ostatnich miesiącach marże, a to oznacza, że mimo spadku cen ropy naftowej i paliw benzyna bezołowiowa utrzyma się lekko powyżej granicy 5,00 zł za litr.

Więcej zapłacą tankujący samochody napędzane silnikiem Diesla. Olej napędowy pozostaje drogi na europejskim rynku hurtowym, a okres niskich marż na stacjach wyraźnie dobiegł końca. W rezultacie ON może w listopadzie utrzymywać się w przedziale 5,20-5,30 zł/litr.

Na przełomie roku 2018 i 2019 sytuacja jednak powinna się nieco poprawić. Wszystko wskazuje na to, że podaż ropy zaspokaja popyt, a w takim scenariuszu powinniśmy zobaczyć ropę Brent poniżej 70 dolarów za baryłkę. W rezultacie rośnie szansa, że zarówno ON, jak i benzyna bezołowiowa spadną poniżej granicy 5,00 zł/litr.

 

Pracowniczy Plan Kapitałowy (PPK), czyli mówiąc ogólnie program oszczędnościowy dla każdego chętnego, pracującego Polaka jest na ustach wielu zarządzających przedstawicieli firm. Rząd PiS chce dzięki niemu zwiększyć oszczędności obywateli, jednocześnie zwiększając ich emerytury. Pomysłodawcy PPK obliczyli, że w ciągu 40 lat oszczędzania, osoba która zarabia średnio 4,5 tys. brutto, może zaoszczędzić… 288 tys. złotych – tak szacuje Ministerstwo Finansów. 

Sam projekt zakłada, że od zarobku obywatel będzie odprowadzał ok. 2 proc., a dodatkowo swoją „cegiełkę” dołożą także pracodawca i państwo (z tzw. Funduszy Pracy). Dzięki temu oszczędności Polaków będą rosły.

I właśnie o projekcie długoterminowego oszczędzania PPK będą mówić Grzegorz Chłopek oraz dr Antonii Koles , którzy poprowadzą najnowszy webinar pt. „Jak krok po kroku wprowadzić Pracowniczy Plan Kapitałowy w firmie?”. Webinar odbędzie się 16 listopada o godz. 10:00-11:00.

Zobacz też:

Kredyty gotówkowe tanieją, bo banki walczą o klientów

W webinarium organizowanym przez Infor.pl, Nationale Nederlanden oraz Instytut Emerytalny zostaną przedstawione główne założenia tego programu oraz omówiony pierwszy na rynku podręcznik PPK dla pracodawcy. Współautorzy publikacji wytłumaczą jak przygotować się do wprowadzenia PPK oraz przedstawią kompendium, które zawiera informacje niezbędne na każdym etapie funkcjonowania planów kapitałowych w organizacji.

Uczestnicy webinaru dowiedzą się także jakie są główne założenia Pracowniczych Planów Kapitałowych, jak przygotować się do PPK, jak wygląda wdrożenie PPK z perspektywy pracodawcy oraz na co zwrócić uwagę przy wprowadzaniu PPK w firmie. Dodatkowo prelegenci odpowiedzą skąd czerpać wiedzę na temat Planów Kapitałowych oraz dlaczego warto skorzystać z Podręcznika PPK dla Pracodawcy.

Prelegenci:
Grzegorz Chłopek Od 20 lat związany z Nationale-Nederlanden PTE S.A. Poprzednio pracował m.in. w Biurze Maklerskim Banku Gdańskiego, w Commercial Union Towarzystwie Ubezpieczeń na Życie oraz w Banku Amerykańskim w Polsce. Od 1998 r. w Nationale-Nederlanden Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A., gdzie najpierw był starszym specjalistą ds. inwestycji, wicedyrektorem Departamentu Inwestycyjnego, a następnie jego dyrektorem (odpowiedzialnym za zarządzanie częścią dłużną portfela). W lutym 2004 r. został powołany na członka Zarządu Towarzystwa, a 1 października 2006 r. na Wiceprezesa Zarządu Nationale-Nederlanden PTE S.A. W swoim zawodowym dorobku ma wiele sukcesów. Zdecydowanie przyczynił się do wzrostu i osiągnięcia przez zarządzany fundusz emerytalny pozycji lidera wśród instytucji finansowych w Polsce, pod względem liczby klientów oraz wysokości zarządzanych aktywów. Ponadto wraz z zespołem wypracował mocną pozycję IKZE, IKE oraz DFE (funduszu dobrowolnego), w ramach których Polacy oszczędzają dodatkowo na emeryturę. Absolwent Politechniki Warszawskiej (Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych), słuchacz Letniej Szkoły Aktuarialnej Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Nauk Ekonomicznych), makler papierów wartościowych (licencja nr 432). Pasjonat edukacji finansowej. Wolontariusz angażujący się liczne projekty edukacyjne.

dr Antoni Kolek Prezes Zarządu Instytutu Emerytalnego Sp. z o.o. Absolwent Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego oraz gospodarki przestrzennej EUROREG UW. Specjalizuje się w zagadnieniach ubezpieczeń społecznych. W 2016 roku był Koordynatorem „Przeglądu systemu emerytalnego – Bezpieczeństwo dzięki odpowiedzialności.”. Posiada doświadczenie w zarzadzaniu w administracji publicznej. Pełnił funkcję Dyrektora Gabinetu Prezesa ZUS, realizując projekty kadrowe i restrukturyzacyjne. Pracownik naukowy, realizujący działalność dydaktyczną. Posiada bogate doświadczenie w prowadzeniu badań naukowych i analiz. Jest autorem kilkudziesięciu artykułów i opracowań poświęconych zagadnieniom ubezpieczeń społecznych, rynku pracy oraz rozwoju społeczno-gospodarczego. Autor monografii „Rola Międzynarodowej Organizacji Pracy i Banku Światowego w kształtowaniu systemów emerytalnych w państwach Europy Środkowo-Wschodniej po 1989 roku” (Warszawa 2014). Współautor publikacji metodologicznej pt. „Metodologia badań nauk o polityce publicznej w obszarze zabezpieczenia społecznego” (Warszawa 2016), raportu „PPE w przeddzień wejścia w życie PPK – praktyka rynkowa” oraz raportu „Pracownicze Plany Kapitałowe -szansa czy miraż?”.

Więcej o wydarzeniu oraz zapisy na webinar:

https://sklep.infor.pl/landing/infor-akademia/2018/20181116_ppk/

 

Zobacz też:

Rekrutacja 2.0, czyli, czego oczekuje pracownik, a co może zaoferować pracodawca

W przyszłym tygodniu uwaga rynków najpierw skupi się na wynikach wyborów do Kongresu USA, gdzie wiele czynników wskazuje na odbicie przez Demokratów Izby Reprezentantów. Poza tym posiedzenia banków centralnych w Australii, Polsce, Nowej Zelandii i USA nie powinny przynieść niespodzianek. Dyskusją o tempie globalnego ożywienia wzbogacą kolejne publikacje indeksów PMI/ISM, dane z przemysłu i handlu zagranicznego.

Wstępne wyniki głosowań, sondaże i przewidywania ekspertów jednomyślnie wskazują, że w wyborach do Kongresu (wt) Demokraci odzyskają większość w Izbie Reprezentantów, ale Republikanie utrzymają (jeśli nie wzmocnią) większości w Senacie. Spodziewany wynik nie powinien wywołać większej reakcji rynków, nawet jeśli podzielony Kongres może implikować mniej optymistyczny pogląd na perspektywy polityki gospodarczej. W większym stopniu ulgę rynkowi akcji powinno przynieść zdjęcie z rynków niepewności o wynik wyborów, a poprawa sentymentu będzie wspierać upłynnianie długich pozycji w USD. W temacie wydarzeń gospodarczych, posiedzenie FOMC (śr-czw) prawdopodobnie nie dostarczy nowych informacji. Od czasu wrześniowego posiedzenia gospodarka utrzymała solidne tempo rozwoju, dzięki czemu Fed powinien podtrzymać dotychczasowy kurs i zmierzać ku kolejnej podwyżce stóp procentowych w grudniu. Zawirowania na rynkach finansowych mogą być wymienione w komunikacie, ale opierając się o wypowiedzi niektórych członków, nie stanowią dla FOMC powodu do niepokojów.

Zobacz też:

Globalne inwestycje w chmurę podwoją się w ciągu trzech lat

W strefie euro PMI dla usług (wt) jest tylko rewizją, a dane o sprzedaży detalicznej (śr) mają drugorzędne znaczenie. Dane o produkcji przemysłowej z Niemiec (śr) mogą być obciążone zmianami zasad emisji spalin, co wytworzyło zatory w produkcji. Ryzyka dla ożywienia w strefie euro nie są pierwszoplanowym tematem dla EUR, jednak mogą być hamulcowym odbicia przy wyciszeniu tematu włoskich finansów publicznych.
Z Wielkiej Brytanii otrzymamy PMI dla usług (pon), dane z handlu zagranicznego, produkcji przemysłowej i PKB (pt). Po rozczarowującym odczycie PMI z przemysłu i równie słabych danych z sektora usługowego w strefie euro, niski odczyt PMI z brytyjskiego sektora usług nie będzie zaskoczeniem. Z danymi o produkcji wiąże się ryzyko słabszego odczytu pod wpływem doniesień o gorszej postawie sektora motoryzacyjnego we wrześniu. Nie powinno to jednak zagrozić dynamice PKB za III kw., która ma wzrosnąć do 0,6 proc. k/k z 0,4 proc. w II kw. Wszytko to jednak będzie tłem dla spekulacji o szansach porozumienia między Wielką Brytanią i UE w sprawie warunków Brexitu. W ostatnich dniach optymizm ponownie się przebudził, co może być istotną siłą ciągnącą GBP wyżej.
W Polsce tydzień przynosi decyzję Rady Polityki Pieniężnej (śr), gdzie zanosi się na kolejny neutralny rezultat. Nawet mimo słabszych danych za wrzesień, jest mało realne, aby Rada decydowała się na odważne zmiany w komunikacie na podstawie odczytów z jednego miesiąca, choć nawet i wzmocnienie retoryki gołębiego skrzydła niewiele zmienia w rynkowej ocenie szans na podwyżkę. Złoty wciąż cieszy się ograniczoną zmiennością (w porównaniu do innych walut rynków wschodzących), a przy uspokojeniu na globalnych rynkach EUR/PLN powinien zbiegać do poziomu równowagi blisko 4,30.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców na temat rosnących cen energii dla biznesu i konsumentów

Dane z Chin będą przyciągać uwagę w związku z toczącą się dyskusją o spowolnienie gospodarcze pod wpływem wojny handlowej z USA. PMI z przemysłu już wskazał, że tempo ożywienia spowalnia i kolejny negatywny impuls może przyjść z danych z usług (pon). Pod lupą będą dane z handlu (czw) i dynamika eksportu, gdzie słabość będzie szybko generować spekulacje o wpływie wojen handlowych. Ogólny obraz mogą jednak ratować kolejne przecieki o działaniach wspierających chińskiego rządu, zatem i ze słabych danych mogą iść pozytywne wnioski dla sentymentu.
W Australii mamy posiedzenie RBA (wt) i publikowany później (pt) Raport Polityki Monetarnej. Stopa procentowa pozostanie bez zmian, a w komunikacie prawdopodobnie zostanie podtrzymane stanowisko, że zmiany nie są planowane w najbliższym czasie. Słabe odczyty inflacji oraz obaw o sytuację na rynku kredytowym mogą podkreślić ryzyka w raporcie, nadając mu gołębi wydźwięk. Jeśli jednak sentyment wokół Chin będzie ulegał poprawie, powinno to mieć mocniejszy wpływ na AUD niż warunki lokalne. W Nowej Zelandii RBNZ (śr) także pozostawi stopę procentową bez zmian, ale nowy zestaw prognoz może zawierać wyższe ścieżki inflacji i PKB. Bank będzie starał się utrzymać neutralny ton komunikatu, ale między wierszami rynek może doszukiwać się bardziej konstruktywnego przekazu. Widzimy potencjał do kontynuacji spadków AUD/NZD.
Dane z Kanady w przyszłym tygodniu są drugorzędne i głównie skupione na rynku budownictwa mieszkaniowego – pozwolenia na budowę (wt) i rozpoczęte budowy (czw). Nie powinny być to figury istotnie wpływające na CAD, stąd pierwsze skrzypce będą odgrywać generalny sentyment i wahania wartości USD. Kiepski raport z rynku pracy Kanady za październik ustawia ton po negatywnej stronie dla loonie i może on w mniejszym stopniu niż inne waluty surowcowe korzystać na poprawie apetytu na ryzyko.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Sektorem MSP polska gospodarka stoi – nie ma w tym stwierdzeniu ani cienia przesady: mikro-, małe i średnie firmy stanowią aż 99,8 proc. wszystkich przedsiębiorstw w Polsce[1] i 75 proc. wszystkich klientów firm leasingowych. Tzw. „misie” chętnie wybierają tę formę finansowania, dla wielu jest to bowiem jedyna szansa na zrealizowanie niezbędnych inwestycji, takich jak np. zakup firmowego samochodu. Choć blisko 9 na 10 przedsiębiorców, którzy skorzystali z leasingu, jest zadowolonych ze swojego wyboru[2], temu sposobowi finansowania nadal jest daleko do ideału. Co dla najmniejszych firm jest największą bolączką?

Sektor MSP: małe firmy – duże problemy

W małych i średnich przedsiębiorstwach pracuje blisko aż 70 proc. wszystkich osób zatrudnionych w sektorze prywatnym[3]. Jak wynika z najnowszego raportu PARP[4], sektor MSP, do którego coraz częściej zalicza się również mikrofirmy, stanowi podstawę polskiej gospodarki. Udział tego sektora w strukturze wszystkich przedsiębiorstw w naszym kraju wynosi aż 99,8 proc., z czego najliczniejsze są właśnie mikrofirmy – ponad 96 proc. Niestety, najmniejsi i mali przedsiębiorcy w codziennej działalności napotykają trudności, które są odwrotnie proporcjonalne do rozmiaru firm, które prowadzą.

Zobacz też:

Na czele listy problemów uniemożliwiających rozwój małym i średnim przedsiębiorstwom znajduje się brak środków finansowych na nowe inwestycje, szczególnie tych przeznaczanych na innowacje.  Choć nakłady na inwestycje dla sektora MSP w przeliczeniu na jedną firmę w 2016 r. wyniosły nieco ponad 41 tys. zł, to były one o 13 proc. niższe niż w poprzednio analizowanym okresie[5]. – To tłumaczy, dlaczego najmniejsi przedsiębiorcy zwracają również uwagę na bariery technologiczne. Brak inwestowania, także w nowe technologie oznacza jednocześnie brak szansy na rozwój i utrzymanie konkurencyjności rynkowej. Problemem dla sektora MSP są również wysokie obciążenia podatkowe. Firmy te charakteryzuje wysoka efektywność kosztowa – przedsiębiorcy, aby zrealizować wyznaczone cele, ponoszą wysokie, często niewspółmierne do zysków nakłady finansowe – co powoduje, że małym i średnim przedsiębiorstwom trudno jest utrzymać płynność finansową – komentuje Michał Czerny, Prezes Noble Finance. Tę uwagę potwierdzają dane zebrane przez PARP: blisko 25 proc. firm z sektora MSP deklaruje, że w okresie ostatniego roku groziła im utrata płynności finansowej.  Wyniki wskazują również zależność między utratą płynności finansowej, a wielkością firmy. Najbardziej obawiają się jej mikroprzedsiębiorstwa (prawie 1/4), a najmniej duże firmy (w granicach 4-5 proc.). Głównym powodem obaw przed utratą płynności finansowej są: opóźnienia w płatnościach ze strony kontrahentów, odpłynięcie klientów do konkurencji i co jest z tym związane– utrata ważnych rynków zbytu.

 Brak płynności finansowej oznacza, że przedsiębiorcy nie mają dodatkowych środków, które mogliby przeznaczyć na rozwój działalności, zdobycie nowych klientów i przez to poprawić swoją sytuację rynkową. Aby wyjść z tego błędnego koła, firmy korzystają z zewnętrznych źródeł finansowania. Z naszych doświadczeń wynika, że pożyczone środki pozwalają na zakup np. nowego sprzętu IT, nowoczesnych maszyn niezbędnych w produkcji, a także nowych samochodów do firmy. W tym przypadku uzupełnienie floty służbowych pojazdów, czy w ogóle zakup pierwszego samochodu, może wyciągnąć firmę z niebytu, a z pewnością przyczynić się do jej rozwoju. Gdy w grę wchodzi kupno nowego auta, przedsiębiorcy wolą skorzystać z leasingu niż zaciągnąć kredyt – zauważa Michał Czerny, Prezes Noble Finance.

Leasing lepszy niż kredyt

O popularności leasingu świadczą dane zebrane przez Związek Polskiego Leasingu – w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2018 r. branża leasingowa sfinansowała inwestycje o łącznej wartości 58,2 mld zł, przy wzroście rynku na poziomie 18,7 proc. r/r[6].  To mikro i małe przedsiębiorstwa stanowią blisko aż 3/4 wszystkich klientów firm leasingowych, dlatego wspomniana branża blisko połowę swoich usług kieruje do najmniejszych firm[7]. Co ciekawe, z cyklicznych badań prowadzonych przez Komisję Europejską wynika, że w Polsce prawie 40 proc. firm z sektora MSP korzysta z leasingu, zaś w Europie ten współczynnik wynosi jedynie 23 proc. Dlaczego leasing jest tak popularny wśród polskich przedsiębiorców?

Według badania zrealizowanego przez CBM Indicator[8], 42 proc. małych przedsiębiorstw korzysta lub w przeszłości korzystało z leasingu. – Bez wątpienia, jest to również grupa firm, która ma utrudniony dostęp do zewnętrznego finansowania, np. do uzyskania kredytu. Ponadto, aż 7 na 10 przedsiębiorstw aktualnie korzystających z leasingu twierdzi, że jest on tańszym i bardziej elastycznym sposobem finansowania niż kredyt – mówi Michał Czerny, Prezes Noble Finance. Jakie zalety najmniejsze firmy dostrzegają w leasingu? Ankietowani na pierwszym miejscu wskazali brak konieczności zakupu przedmiotu leasingu (55 proc.). Niższe koszty związane z utrzymaniem nabytego pojazdu oraz skorzystanie z ulg podatkowych zyskały kolejne miejsca (odpowiednio 36 i 33 proc. badanych). Mniejsze wymagania co do zabezpieczeń, zdolności kredytowej oraz mniej formalności związanych z samym zakupem również są cenionymi przez przedsiębiorców zaletami leasingu, na co wskazała 1/3 badanych.

Już jutro Forum e-commerce:

Jedyne w Polsce forum e-commerce dla sektora usług

Leasing 2.0, czyli samochód w abonamencie

Aż 87 proc. firm korzystających z leasingu jest zadowolonych z tej formy finansowania zakupu firmowego samochodu[9], co nie oznacza, że to rozwiązanie jest pozbawione wad. – Niektóre aspekty tradycyjnego leasingu, takie jak np. konieczność osobistego spotkania się z doradcą, czyli brak możliwości dopełnienia formalności przez Internet, długi proces decyzyjny dotyczący przyznania finansowania (jest tym bardziej uciążliwy, jeżeli decyzja o posiadaniu samochodu służbowego podejmowana jest z dnia na dzień), oraz „obowiązek” posiadania odpowiedniej historii kredytowej, sprawiają, że nie mogą, bądź nie chcą z niego korzystać przedsiębiorstwa, którym takie wsparcie byłoby szczególnie potrzebne. Wśród nich wymienić można np. start-upy czy firmy od niedawna obecne na rynku – wyjaśnia Michał Czerny, Noble Finance.

Dla takich firm, również z myślą o potrzebach wszystkich tych przedsiębiorców, którzy nie chcą sfinansować zakupu firmowego auta dzięki kredytowi i szukają jeszcze prostszych – i co nie mniej ważne – tańszych rozwiązań niż leasing, powstają usługi, odpowiadające na ich wymagania, np. umożliwiające długoterminowy najem samochodu na kartę. Jak to wygląda w praktyce? Cały proces najmu odbywa się online i nie zajmuje dłużej niż 10 min. Przedsiębiorca decyduje, na jaki okres chce wynająć pojazd (do wyboru ma 12, 24 lub 36 miesięcy) i wybiera na stronie markę oraz konkretny model, który go interesuje. Na koniec musi uzupełnić wymagane dane i dokonać płatności kartą, a usługa jest uruchamiana. Wygodą jest również to, że cena za miesięczny najem w abonamencie zawiera już koszt ubezpieczenia, serwisu czy wymiany opon, więc przedsiębiorca nie musi się martwić
o te kwestie.

Długoterminowy najem samochodu na kartę to w skali Polski unikatowe rozwiązanie, dlatego ma szansę na zawsze zrewolucjonizować podejście do leasingu wśród rodzimych przedsiębiorców. Dlaczego? Eliminuje bariery napotykane przez firmy, które nie mogą skorzystać ani z leasingu tradycyjnie rozumianego, ani tym bardziej, nie mają szans na uzyskanie kredytu na zakup firmowego auta. Wygoda, którą oferuje usługa od Noble Finance, stałe, niskie koszty użytkowania samochodu w abonamencie przez cały okres najmu, powinny spełniać wymagania nie tylko przedsiębiorców z sektora MSP, szukających różnych rozwiązań, będących wsparciem w codziennej działalności, ale również młodych firm, z nowoczesnym podejściem do biznesu, które tego samego oczekują od proponowanych im usług.

 

[1] Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Raport o stanie małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce, czerwiec 2018.

[2] CBM INDICATOR – Prezentacja „Małe firmy o leasingu”. Konferencja prasowa ZPL 31.07.2017. Dane pochodzą
z Raportu INDICATORA „Małe firmy o usługach finansowych” 2017.

[3] Dane: PARP.

[4] Dane: PARP.

[5] Dane: PARP.

[6] Związek Leasingu Polskiego: http://www.leasing.org.pl/pl/aktualnosci/2018/branza-leasingowa-utrzymuje-wysoka-dynamike-wzrostu-wyniki-sektora-leasingowego-po-trzech-kwartalach.

[7] Dane: ZLP.

[8] Dane: CBM Indicator.

[9] Dane: CBM Indicator.

Pierwsza edycja Forum e-Commerce w Sektorze Usług odbędzie się 6-7 listopada 2018 roku w Warszawie.  W konferencji weźmie udział około 100 specjalistów, managerów oraz dyrektorów zajmujących się sprzedażą usług online. Program powstał na podstawie rozmów z praktykami sprzedaży online w sektorze usług i jest uszczegółowioną kontynuacją sesji poświęconej sektorowi usług Retail Channel 360. Konferencja będzie prowadzone przez czternastu ekspertów e-commerce.

Spotkanie dedykowane jest szeroko pojętej branży usług skoncentrowanej na rozwoju i optymalizacji sprzedaży online. Podjęte zostaną kwestie strategii działań operacyjnych, dobrych i złych wzorców akwizycji, utrzymania klienta, czynników zwiększających konwersję,  działań związanych z UX i wygodą użytkownika oraz szerokiego spektrum możliwości współpracy ze startupami i innowatorami. Całość programu oparta jest na analizie konkretnych przykładów funkcjonujących systemów.

Uczestnicy staną przed wyzwaniem rozwiązania obecnie najtrudniejszych branżowych problemów
m. in.: jak odnieść się do Conversational Commerce, czyli kolejnego trendu – albo może buzzworda, dlaczego UX stanowi kluczowy czynnik przyciągania i zatrzymania klientów – jak go rozwijać, jak skutecznie komunikować trudne usługi oraz jak wprowadzać nowe usługi do wirtualnego świata. W trakcie trwania konferencji odbędą się trzy dyskusje panelowe i trzy dyskusje w grupach tematycznych.

W programie prelekcje m. in.: Rola sprzedaży e-commerce w organizacji – jak on-line ma współgrać z off-line – case study Alior Bank, Sprzedaż usług on-line – nauki z rynku finansowego case study PZU, ING Bank Śląski, BGŻ BNP Paribas oraz Jak sprzedawać usługi w sieci case study Grupa Cyfrowy Polsat. W ciągu dwóch dni konferencji odbędzie się ponad 12 prelekcji zakończonych otwartą formułą pytań i odpowiedzi. Konferencja będzie miała charakter networkingowy sprzyjający tworzeniu się silnych więzi biznesowych opartych na wymianie doświadczeń.

Wystąpienia prelegentów Forum poddane są ocenie uczestników w formie ankiety i opinii. Wyniki ankiety udostępnione będą na stronie konferencji dwa tygodnie po wydarzeniu. Więcej informacji na stronie http://eservices-forum.com .  Pytania lub sugestie dotyczące konferencji można kierować do Katarzyny Klimkiewicz – Program & Conferences Design Director w Blue Business Media.

Zobacz też:

HR jak Human Relations – podsumowanie konferencji


O Blue Business Media:

Jesteśmy zespołem Blue Business Media. Z entuzjazmem wspieramy zawieranie znajomości biznesowych. Organizowane przez nas spotkania sprzyjają tworzeniu się silnych więzi opartych na wymianie doświadczeń. Inspirujemy i przyczyniamy się do znacznego przyspieszenia rozwoju biznesu. Skupiamy się na przekraczaniu barier, za którymi odkrywamy nowe horyzonty. Naszym celem jest wspieranie biznesu i profesjonalistów. Ta filozofia towarzyszy nam od 10 lat. Corocznie organizujemy średnio 50 wydarzeń w formie kongresów  i warsztatów oraz formatów towarzyszących (gale, plebiscyty, think tanki), gromadzących od 100 do 1200 menadżerów najwyższego szczebla. Szczególną uwagę koncentrujemy na obszarach zarządzania i marketingu, sprzedaży, obsługi klienta, finansów, controllingu, zakupów, IT, prawa i compliance, HR, PR, logistyki, administracji oraz produkcji. JESTEŚMY PRZEKONANI, ŻE MOŻEMY PRZYCZYNIĆ SIĘ DO TWOJEGO SUKCESU!

Tegoroczna konferencja HR w Biznesie Human Relations poświęcona była m.in. relacjom pomiędzy pracownikami, a managerami, kandydatami czy rekruterami. Definiowano także HR, który już dziś wykracza poza założone wcześniej ramy Human Resources. Dziś powinniśmy spojrzeć na zagadnienie nieco szerzej, tak jak zrobili to uczestnicy spotkania zorganizowanego przez Wyższą Szkołę Bankową w Toruniu oraz FlexHR, które odbyło się  25 października w Toruniu.

Wydarzenie rozpoczęło się od prelekcji Piotra Buckiego (bucki.pro), który opowiedział o storytellingu w HR. Opowiedział on m.in. o tym, jak dobrze komunikować wartości firmy czy rozmawiać z kandydatami, tak, aby zostali oni na dłużej w naszej firmie.

Tuż po nim na scenę wyszła Beata Michalska-Dominiak (Klientocentryczni), opowiedziała z kolei o tym, jak projektować relacje w organizacji, aby wspólnie tworzyć nowe wartości „Designed teams”.  Organizatorzy zadbali także o prelegentów chcących podzielić się doświadczeniami nt. skandynawskich rynków pracy. Opowiedziała  o tym Wanda Brociek ze Skandynawsko-Polskiej Izby Gospodarczej, a także Katarzyna Wojdyła z Norian Accounting. Panie zaprezentowały szerokie spectrum swoich doświadczeń płynących z wielu lat zawodowej kooperacji z firmami z Północy. Wanda Brociek przedstawiła najważniejsze wnioski płynące z najnowszego raportu Skandynawsko-Polskiej Izby Gospodarczej. Natomiast Katarzyna Wojdyła wskazywała, które elementy ze skandynawskiego i polskiego stylu pracy by można wykorzystać, aby stworzyć idealną formułę kultury organizacyjnej.

Na wydarzenie do Torunia przybyli licznie zgromadzeni specjaliści HR, managerowie, a także właściciele firm chcących rozszerzyć swoją wiedzę z zakresu Human Resources. Już dziś organizatorzy zapraszają na kolejną edycję, która odbędzie się w 2019 r.

Na zdjęciu organizatorzy konferencji.

Kolejną częścią konferencji była prelekcja Magdaleny Kamińskiej z FlexHR pt. „Zbadaj talent. Zbadaj motywację”. Operations Manager opowiedziała o autorskim narzędziu  do badania potencjału i motywacji pracowników  – DIPO (Discover Potential).  We współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Flex HR zbudował baterię testów psychometrycznych, która może być z powodzeniem stosowana zarówno w procesach rekrutacyjnych jak i na różnych etapach rozwoju pracowników.

Tuż po tym rozmawiano o tym, w jaki sposób Polacy mogą stawać się liderami globalnych organizacji. Agata Dulnik w prelekcji pt. „Jak przygotować polskie talenty do pełnienia roli globalnych liderów”, dzięki swojemu bogatemu międzynarodowemu doświadczeniu wskazała, iż warto rozwijać swoje talenty, których wykorzystanie na arenie międzynarodowej jest w zasięgu ręki.

Zobacz też nasz film z Wschodniego Forum Film Rodzinnych:

Zobacz też:

Nagrody Lady Business Awards rozdane! Wśród nagrodzonych kobiet Gosia Baczyńska

W ramach konferencji organizatorzy zadbali także o ciekawy element warsztatowy. Uczestnicy mogli skorzystać z szerokiego wachlarza tematycznego: począwszy od motywacji pracowników (Anna Kostrzewska, Frauenthal Automotive) czy wyszukiwania ich w sieci (Kasia Borowicz, Poland Sourcing Community), przez komunikację wewnętrzną firmy (Izabela Mazurek-Turska, Mobica),  design thinking (Beata Michalska-Dominiak, Klientocentryczni), rekrutację via LinkedIn (Łukasz Dębski, Socjomania), po liczenie wskaźników w kampaniach Employer Branding (Anna Wankiewicz, Marta Wachowiak, Adrianna Andryańczyk, Mobica), skończywszy na rozmowach kwalifikacyjnych po angielsku (Magdalena Zawiszewska, Agnieszka Rosińska, Centrum Języków Obcych WSB) oraz elementach rynku w biznesie dla HR (Joanna Matuszewicz-Pawłowska).

Zdjęcia: Flex HR

15 października 2018 r. w Lubelskim Centrum Konferencyjnym odbyło się Wschodnie Forum Firm Rodzinnych. Stanowiło ono idealną platformę do wymiany doświadczeń, do nawiązywania relacji biznesowych oraz do pozyskiwania informacji służących rozwojowi firm rodzinnych.

Oprócz głównej części konferencyjnej podczas której mówiono choćby o biurokracji czy budowaniu wizerunku marki w social mediach, zaplanowano także przestrzeń do dyskusji i prezentacji rodzinnych przedsiębiorstw, tak by lokalne firmy mogły poznać się wzajemnie oraz dostrzec szanse na rynku ogólnopolskim i międzynarodowym. Było to już trzecia edycja wydarzenia, która dzięki obecności przedstawicieli mediów, świata biznesu i nauki cieszy się z roku na rok coraz większym zainteresowaniem wśród przedsiębiorców.

Organizatorzy wierzą, że dzięki takim wydarzeniom podtrzymuje się wartości i tradycje rodzinne, a także rozwija lokalne przedsiębiorstwa. Według nich, takie spoktania motywują do tworzenia innowacji oraz korzystania z nowatorskich rozwiązań w zakresie promocji i budowania firmy.

Podczas wydarzenie obecna była Elżbieta Bieńkowska  Komisarz UE ds. Rynku Wewnętrznego, Przemysłu, Przedsiębiorczości i MŚP. W panelu pt. „Biurokracja kontra przedsiębiorczość – czy tak musi być zawsze?” wystąpili:

  • Krzysztof Pietraszkiewicz – Prezes Związku Banków Polskich 
  • Marceli Niezgoda – Dyrektor Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości
  • Ernest Bodziuch – Dziennikarz ekonomiczny, prezenter i wydawca głównego programu gospodarczego TV Polsat News – Biznes Informacje
  • Marcin Kukla – Główny specjalista w Departamencie Rozwoju Kadr w Przedsiębiorstwach PARP
  • Michał Woźniak – Dyrektor ds. handlu i marketingu oraz prokurent ELMAX Sp. z o. o. Sp. k.
  • Artur Habza – Dyrektor Departamentu Gospodarki i Współpracy Zagranicznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego

Po przerwie kawowej na scenę wyszedł Łukasz Jakóbiak – mówca motywacyjny i znany youtuber, który opowiedział o budowaniu i kreowaniu marki w social marki.

Wschodnie Forum Firm Rodzinnych – relacja 2018

W połowie października odbyło się Wschodnie Forum Firm Rodzinnych. Wydarzenie stanowiło idealną platformę do wymiany doświadczeń, nawiązywania relacji biznesowych oraz pozyskiwania informacji służących rozwojowi firm. Zaproszeni goście mogli posłuchać prelekcji wielu ważnych gości, m.in. Elżbieta Bieńkowska, Łukasz Jakóbiak, Krzysztof Pietraszkiewicz czy Krzysztof Hetman. BiznesTuba.pl objęła wydarzenie patronatem medialnym, po więcej zapraszamy na nasz portal.

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Środa, 31 października 2018

Eksperci

Ten tydzień pod znakiem USA, Wielkiej Brytanii oraz Chin

W przyszłym tygodniu uwaga rynków najpierw skupi się na wynikach wyborów do Kongresu USA, gdzie wiel...

Niewiele potrzeba, by zburzyć spokój

Rynkowi z łatwością przychodzą zmiany kierunku, co podkreśla, z jak niskim przekonaniem odbywa się h...

Inflacja nie odpuszcza

We wrześniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 1,9 proc., a więc tylko minimalnie ...

Moryc: Podatek Exit Tax wejdzie w życie choć jest krytykowany nawet przez członków rządu

Nowy podatek tzw. “exit tax”, który ma zostać wprowadzony do końca tego roku wzbudza kontrowersje ni...

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

AKTUALNOŚCI

Przedsiębiorcy przeciwni zmianom w ordynacji podatkowej

W dniu 23 października 2018 roku Sejm RP przegłosował rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o poda...

Eksport to jeden z motorów polskiej gospodarki

Po I półroczu 2018 r. eksport osiągnął wartość 107,6 mld EUR, poziom o 5,7% wyższy niż przed rokiem ...

Tauron i KGHM łączą siły na rzecz rozwoju elektromobilności

TAURON i KGHM Polska Miedź rozpoczną współpracę w obszarze budowania infrastruktury ładowania pojazd...

Jesienne spowolnienie dynamiki PKB

Wyraźnie niższe niż się spodziewano okazały się wrześniowe dane o produkcji przemysłowej i budowlano...

Polskie startupy coraz śmielej zdobywają zagranicę

45 proc. właścicieli startupów chce rozwijać swoją działalność nie tylko na rodzimym rynku, ale takż...