piątek, Lipiec 20, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018

Roczne archiwa2018

Gucci jest mistrzem w kreacji, tak ubrań, jak i pokazów. Nie można pominąć także artystycznych kampanii, na które pokładane są olbrzymie pieniądze. W ostatniej kampanii, w której prezentowano kolekcję na jesień/zimę 2018 zaprezentowano sztukę kolekcjonowania – „Gucci Collectors” pokazuje, że być, znaczy mieć.

Włoski dom przy współpracy z dyrektorem kreatywnym Alessandro Michelem zaprezentowali nową kolekcję w otoczeniu kolekcji peruk, puzzli, samochodzików, porcelany i szklanych bibelotów. Troszkę tego dużo, ale nawiązując do sympatii marki do przepychu, chyba nic już nas nie zaskoczy. Brytyjski fotograf Glen Luchford uwiecznia też niezwykłe dzieła sztuki, drogocenne vintage przedmioty oraz smakołyki – wszystko to w towarzystwie włoskiej mody. Gucci zaś komentuje, że oddaje tym samym hołd pasjonatom i kolekcjonerom sztuki – kampania przypomina, jak ważna jest jednostka i to ona sprawia, że świat jest codziennie piękniejszy.

 

Magda Strzykalska, BiznesTuba. Zdjęcia: Gucci

M4B, polski producent innowacyjnych rozwiązań digital signage, odpowiada za cyfrową odsłonę salonów obuwniczych CCC. W ciągu roku zaopatrzył w wielkoformatowe ekrany LED ponad 100 sklepów w Europie, w tym największy w Domach Towarowych Wars Sawa Junior w Warszawie. Do końca 2018 roku M4B planuje cyfryzację kolejnych 100 salonów obuwniczego lidera.

Grupa CCC to jedna z największych firm w Europie wyspecjalizowanych w handlu i produkcji obuwia. Obecnie CCC, wspólnie z M4B, cyfryzuje swoje salony w Polsce i wszystkich krajach, w których działają sklepy marki. Współpraca trwa zaledwie rok, a ekrany LED umieszczono już w 100 salonach, co daje ponad 3 tys. mkw. powierzchni.  Flagowym przykładem jest największy w Europie ekran LED znajdujący się w Domach Towarowych Wars Sawa Junior w Warszawie. Do końca 2018 roku liczba instalacji może sięgnąć 200.

Ekrany LED, które zainstalowaliśmy w salonach CCC, są wyjątkowe z kilku powodów. Po pierwsze, dzielą sklepy na trzy cyfrowe strefy, czyli witryny, strefy butów oraz ekran za kasą. Po drugie, oprócz unikalnych walorów technicznych, zadbaliśmy też o zbudowanie pełnej infrastruktury wdrożeniowo-serwisowej. Dzięki temu możemy działać nie tylko w Polsce, ale także też na terenie całej Europy. Instalacje dla CCC wdrożyliśmy m.in. w Rosji czy Chorwacji – mówi Jarosław Leśniewski, prezes zarządu M4B S.A.

Własna linia montażowa w podwarszawskim Piasecznie

Przedstawiciele M4B prognozują, że w najbliższych latach sprzedaż ekranów LED zrówna się ze sprzedażą nośników LCD. W związku z tym firma dużo inwestuje w ten obszar. Wspólnie z jednym z dostawców z Shenzhen M4B prowadzi własne działania R&D nad nowym formatem nośnika LED. Ważnym elementem tego procesu jest zbudowanie linii montażowej gotowych ekranów w podwarszawskim Piasecznie.

Historia zatoczyła koło. W dawnym zakładzie produkującym telewizory kineskopowe będą montowane najnowocześniejsze ekrany LED. Niedawno też M4B podpisał umowę w największym dystrybutorem IT w Polsce, czyli AB S.A. Chcemy by technologia ta było dostępna dla każdego i natychmiast – mówi Jarosław Leśniewski.

 

Informacja prasowa

Bez komórki jak bez ręki. Według badań, z telefonu komórkowego korzysta już ponad 90 proc. osób, co dziesiąty śpi z nim pod poduszką, a co trzeci regularnie wykorzystuje aż 13 jego funkcji. Nie przekłada się to jednak na terminowość płacenia rachunków za usługi telekomunikacyjne. Jak wynika z danych BIG InfoMonitor, długi wobec telekomów o łącznej wartości 750 mln zł, ma 305,5 tys. osób. Najwięcej dłużników pochodzi ze Śląska, choć rekordzista to warszawiak, winien ponad 210 tys. zł. Jak on to zrobił?

Z danych BIG InfoMonitor wynika, że na koniec I półrocza br., liczba dłużników telekomunikacyjnych przekroczyła 305,5 tys. Kwota zaległości, na którą w przeważającej mierze składają się rachunki za telefony komórkowe wyniosła 750 mln zł. Średnia wartość długu to obecnie 2 455 zł. To sporo biorąc pod uwagę badanie TGI/ Net-Track przeprowadzone przez Kantar Millward Brown pokazujące, że trzy czwarte posiadaczy komórek płaci za rachunek nie więcej niż 70 zł miesięcznie, z czego jeden na pięciu ankietowanych od 21 do 30 zł. Tylko co dziesiąty badany ma do uregulowania w każdym miesiącu między 71 a 100 zł, a tylko nieliczni ponad 100 zł.

– Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że wystarczy 200 zł zaległości u jednego wierzyciela i 30 dni po terminie płatności, aby znaleźć się w rejestrze dłużników. Konsekwencją niepłacenia jest wpis do rejestru, który ogranicza możliwość podpisania kolejnej umowy na telefon, a także blokuje dostęp do kredytów, zakupów ratalnych i wielu innych usług. Firmy bowiem sprawdzają w BIG z kim mają do czynienia, a klient z długiem nie wzbudza zaufania – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Nie ma żadnych wątpliwości, że dłużnik nie ma też na co liczyć w firmie, w której ma dług. Podpisze umowę abonamentową w innych telekomach pod warunkiem, że wpłaci wcześniej sporą kaucję w gotówce. Wybór ofert telekomunikacyjnych będzie więc ograniczony do usług prepaidowych, a o zakupie telefonu czy tabletu z płatnością rozłożoną w czasie, również nie ma mowy. Takie ograniczenia mogą dla wielu okazać się kłopotliwe, bo rodacy deklarują w badaniach, że bez telefonu „nie da się żyć”.

Co drugi spóźni się do pracy i szkoły, ale wróci po telefon

Według CBOS, 92 proc. Polaków ma telefon komórkowy i używa go nie tylko do rozmów, ale korzysta również z ponad 20 innych funkcji. Po rozmowach, drugą najpopularniejsza opcją są SMS-y, a dalej robienie zdjęć i budzik. Kolejne na liście wykorzystywanych funkcji jest: nagrywanie wideo, nawigacja GPS, dostęp do skrzynki mailowej i konta w serwisie społecznościowym. Wiele osób słucha też na telefonie muzyki lub radia, czy ogląda pliki tekstowe.

Z tak wszechstronnym urządzeniem trudno się rozstać. Według badania Ipsos wykonanego na zlecenie firmy Huawei, 95 proc. osób nie ruszy się bez telefonu z domu. 52 proc. ma telefon pod ręką przez ponad 13 godzin w ciągu doby. 43 proc. osób, gdy go zapomni wraca, nawet jeśli z tego powodu spóźni się do pracy lub szkoły. Prawie trzy czwarte respondentów (74 proc.) przed snem kładzie telefon w pobliżu łóżka, a 11 proc. śpi z nim pod poduszką. Po przebudzeniu pierwszą rzeczą, po którą sięga ponad połowa Polaków nie jest szczoteczka do zębów, czy kawa lecz smartfon. Prawie jedna trzecia (28 proc.) zabiera telefon do łazienki, a jeszcze więcej osób, bo 32 proc. nawet do toalety.

Jak można zrobić ponad 200 tys. zł długu?

Nie każdego jednak stać na wymarzony abonament, czy częstą wymianę telefonu na nowszy model – wynika z danych BIG InfoMonitor. Wśród dłużników, obok tych, którzy przeszacowali swoje finansowe możliwości, albo po prostu z przyczyn losowych przestają radzić sobie z obsługą zobowiązań, są też oszuści. Biorą po kilka drogich telefonów, i to czasami u kilku operatorów jednocześnie, nawet nie zakładając, że będą za nie płacić.

Do rejestru trafiają też gubiący dowód osobisty. Zakupy w firmach telekomunikacyjnych na cudzy dokument to nie rzadkość. Niestety nie każdy zgłasza zaginięcie dowodu do systemu dokumentyzastrzeżone.pl, do którego zaglądają operatorzy. Informacja o zagubionym czy skradzionym dowodzie osobistym zgłoszona wyłącznie na policji czy w urzędzie gminy nie wystarcza i nie jest od razu ogólnie dostępna dla banków oraz innych firm czy instytucji. Ostatecznie niewinny powstania długu klient zostanie skreślony z rejestru dłużników, ale wcześniej będzie musiał wyjaśnić sytuację. W gronie dłużników-konsumentów znajdują się też prowadzący działalność gospodarczą, którzy biorą po kilka telefonów na firmę. Gdy jednak biznes ma kłopoty, zostają z długiem zapisanym na prywatne konto. Zaległości telekomunikacyjne są często znacznie wyższe niż wynikałoby to z prostego przeliczenia niezapłaconych kwot. Operator nalicza bowiem wszystkie opłaty, które miały być uregulowane do końca trwania zawartej umowy, a stawkę może podbić dodatkowo odjęcie przyznanych wcześniej rabatów i gdy telefonów jest kilka, dług rośnie do dziesiątków tysięcy złotych i więcej.

LP

Województwo Płeć Wiek Liczba wpisanych długów Kwota zaległości (zł)
1. MAZOWIECKIE M 45 4 210 319
2. MAZOWIECKIE M 59 12 187 557
3. MAŁOPOLSKIE M 38 20 115 004
4. ŁÓDZKIE M 29 19 109 354
5. WIELKOPOLSKIE M 41 2 104 878
6. MAZOWIECKIE M 43 12 98 097
7. PODLASKIE M 39

2

94 843
8. MAZOWIECKIE M 39 20 93 287
9. LUBELSKIE K 29 17 85 543
10. WARMIŃSKO-MAZURSKIE M 38 3

82 481

                            Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Rekord – niebotyczne ponad 210 tys. zł długu należy do 45-latka z Warszawy. Wśród rekordzistów jest jeszcze trzech innych mieszkańców stolicy. Na drugiej pozycji również uplasował się mieszkaniec Warszawy, 59-letni mężczyzna, który ma ponad 187 tys. zł zaległości. W pierwszej 10. jest tylko jedna kobieta, 29-letnia mieszkanka Lublina z długiem o wartości 85 tys. zł.

Kto i gdzie najczęściej nie płaci?

            Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Najwięcej dłużników telekomunikacyjnych mieszka na Śląsku – 46 tys., a ich łączny dług przekracza 113 mln zł. Dalej jest Dolny Śląsk z ponad 33 tys. dłużników i kwotą zaległości przekraczającą 83 mln zł. Na trzeciej pozycji znalazło się Mazowsze, gdzie mieszka ponad 32 tys. dłużników telekomów, a ich łączny dług dochodzi do 83 mln zł. Najmniej niepłacących operatorom telekomunikacyjnym zamieszkuje Podlasie oraz województwa świętokrzyskie i opolskie.

Statystycznie najbardziej ryzykowne dla firm telekomunikacyjnych są województwa: lubuskie, dolnośląskie oraz kujawsko-pomorskie, bo to tu można spotkać 14 dłużników telekomunikacyjnych na 1000 dorosłych mieszkańców. Na Śląsku jest ich 12, a po 11 na Warmii i Mazurach oraz na Pomorzu. 10 jest w Wielkopolsce, czyli tak jak w statystyce dla całego kraju.

Średnia wartość zadłużenia telekomunikacyjnego przypadająca na jedną osobę wynosi obecnie 2 455 zł i jest to o 122 zł wyższa niż przed rokiem. Najwyższą średnią 2600 zł mają klienci telekomów z Małopolski oraz Mazowsza – 2 586 zł.

 

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Analiza wieku i płci dłużników telekomunikacyjnych pokazuje, że najwięcej osób niepłacących rachunków to osoby między 25 a 34 rokiem życia – niemal 80 tys. osób, choć niewiele mniej ma od 35 do 44 lat – ponad 75,3 tys. osób. Podobnie jak w przypadku ogółu zaległości, tak i tu przeważają długi mężczyzn, stanowią one 60 proc. sumy, przy 58 proc. udziale panów w liczbie dłużników telekomunikacyjnych.

*Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (326) CBOS przeprowadziło metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 29 czerwca – 6 lipca 2017 r. na liczącej 977 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2017/K_099_17.PDF

**https://consumer.huawei.com/pl/press/news/2018/tablet-that-will-take-care-of-your-eyes3/

Źródło: BIG InfoMonitor

56% gości hotelowych chce przebywać w niepowtarzalnych wnętrzach, a od hotelu designerskiego oczekuje funkcjonalności, nowatorskich rozwiązań i bogatej oferty kulinarnej. Portal hotelowy HRS przygotował kolejny raport dotyczący hotelarstwa – tym razem zapytał Polaków o hotele designerskie. Sprawdź, co ankietowani o nich sądzą, jakie są ich oczekiwania oraz jak często w nich nocują.

Ponad połowa Polaków nocowała w hotelu designerskim

Coraz więcej Polaków regularnie (nawet 7 razy do roku) nocuje w hotelach – zarówno w ramach podróży służbowych, jak i w trakcie prywatnych wyjazdów. Popularnymi miejscami noclegu stają się również hotele designerskie – aż 56% ankietowanych, którzy regularnie nocują w hotelach, wybrało przynajmniej raz tego typu obiekt. Co ciekawe, nie są to jednorazowe podróże – 82% z nich deklaruje, że w przyszłości ponownie odwiedzi hotel designerski.

Najważniejsza jest lokalizacja hotelu, design plasuje się na drugim miejscu

Dla gości hotelowych większe znaczenie niż design czy wyjątkowy styl hotelu ma jego lokalizacja. Z jednej strony według 57% ankietowanych to ona decyduje o wyborze obiektu noclegowego. Właściciele hoteli designerskich zdają sobie z tego sprawę i lokują swoje hotele w centrum miast (48% hoteli biorących udział w ankiecie). Z drugiej strony funkcjonalność przestrzeni hotelowej oraz jego wygląd również ma istotne znaczenie dla odwiedzających. 56% ankietowanych podkreśla, że od hotelu oczekuje niepowtarzalnego designu wnętrz, a 16% gości liczy na dodatkowe udogodnienia.

Mniej niż 300 zł za nocleg w hotelu designerskim

Dla 26% ankietowanych głównym powodem niezdecydowania się na nocleg w hotelu designerskim była zbyt wysoka cena noclegu. Natomiast aż 72% Polaków, którzy nocowali już w tego typu obiektach, było w stanie zapłacić za nocleg w 2-osobowym pokoju nie więcej niż 300 zł. Jedynie 4% ankietowanych zadeklarowało, że za dobę hotelową może zapłacić więcej niż 500 zł.

Więcej informacji o hotelach designerskich w Polsce, w tym o zmianach, trendach
i spostrzeżeniach hotelarzy na temat branży, znajduje się w raporcie Hotelowy Design przygotowanym przez HRS.

Źródło: informacja prasowa HRS

 

Czerwiec przyniósł wyraźnie wyższą dynamikę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej, potwierdzając utrzymywanie się korzystnych tendencji w polskiej gospodarce. Oznak jej hamowania wciąż nie widać, choć lekkiego spowolnienia należy spodziewać się w drugiej połowie roku.

Produkcja przemysłowa była w czerwcu o 6,8 proc, wyższa niż rok wcześniej. To bardzo dobry wynik, wyższy niż majowa zwyżka o 5,4 proc. i wyraźnie lepszy niż oczekiwali ekonomiści. Średnia prognoz analityków sięgała 6,1 proc., zaś ministerstwo przedsiębiorczości spodziewało się wzrostu o około 5 proc. Te dane sugerują, że w drugim kwartale tempo wzrostu naszej gospodarki mogło oscylować wokół 5 proc., a w całym roku ma szanse utrzymać się na poziomie nie niższym niż w 2017 r., czyli 4,6 proc. Taki scenariusz potwierdzają podwyższane ostatnio przez wiele krajowych i zagranicznych ośrodków analitycznych prognozy. Znacznie lepsze rezultaty osiągnęło w czerwcu także budownictwo. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w porównaniu do czerwca ubiegłego roku o 24,7 proc., a więc wyraźnie mocniej niż w poprzednich trzech miesiącach. To potwierdza utrzymywanie się pozytywnych tendencji w inwestycjach, choć wciąż raczej tych realizowanych ze środków publicznych, głównie infrastrukturalnych.
Istotne jest również to, że na osiągnięte w czerwcu dobre rezultaty jedynie w niewielkim stopniu wpływ miały czynniki sezonowe. Po ich wyeliminowaniu produkcja w przemyśle wzrosła o 6,6 proc., a w budownictwie o 23,9 proc. W całym pierwszym półroczu produkcja przemysłowa była wyższa niż w tym samym okresie ubiegłego roku o 6,2 proc., a budowlano-montażowa o 23,7 proc. W obu przypadkach oznacza to wyraźne przyspieszenie, szczególnie mocne w budownictwie (w pierwszym półroczu 2017 r. produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się o zaledwie 7,6 proc. w porównaniu do 2016 r.).
W czerwcu, podobnie jak miesiąc wcześniej, wzrost produkcji zanotowano w 27 spośród 34 działów przemysłu. Jednak tym razem to nie produkcja maszyn i urządzeń była liderem wzrostu (po majowym skoku o 21 proc, w czerwcu obniżył się o 5,9 proc.), a na czele znalazły się produkcja sprzętu transportowego (wzrost o 13,7 proc.) oraz energetyka i ciepłownictwo (wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę), gdzie wzrost sięgnął 13,6 proc.
Tezę o dominacji inwestycji infrastrukturalnych potwierdzają szczegółowe dane z budownictwa. Choć wzrost zanotowano we wszystkich działach tego sektora, to największy, wynoszący aż 33,6 proc., miał miejsce we wznoszeniu budynków, a więc związany był w sporej części z boomem mieszkaniowym, to 26,9 proc. wyniósł wzrost w budowie obiektów inżynierii lądowej, które z reguły obejmują prace o dużej skali i wartości.

Roman Przasnyski, główny analityk GERDA BROKER

Najszybciej rozwijająca się w Europie i Afryce aplikacja ride-sharingowa, Taxify, już od 19 lipca będzie dostępna w Trójmieście. Wywodząca się z Estonii platforma łącząca kierowców i pasażerów działa na terenie Polski od 2016 roku. Wcześniej była dostępna w  Warszawie i w Krakowie, a od maja również we Wrocławiu.

Ride-sharing coraz bardziej popularny

Rynek usług ride-sharingowych na świecie rozwija się niezwykle szybko. Kraje europejskie, a wśród nich Polska, wspólnie tworzą rynek z prognozowanym dochodem na poziomie niemalże 7,5 miliarda dolarów jeszcze w 2018 roku[1]. Według badania ORB International, przeprowadzonego w kilkunastu stolicach państw europejskich, Warszawa jest w czołówce, pod względem popularności aplikacji ride-sharingowych. W ubiegłym roku z tego typu rozwiązań skorzystało aż 31% mieszkańców – to więcej, niż w Berlinie czy Sztokholmie. Taki stan rzeczy potwierdzają również dane Taxify – liczba przejazdów zamówionych na terenie polskich miast przez aplikację w czerwcu była dwukrotnie wyższa, niż w maju. Tylko w 2017 roku liczba pasażerów, którzy w różnych lokalizacjach na świecie zamawiali przejazd z  Taxify, wzrosła dziesięciokrotnie! Popularność aplikacji miała również wpływ na to, że już teraz będą mogli z niej korzystać mieszkańcy Trójmiasta.

Cena równie ważna, co jakość

Trójmiasto jest jedną z największych metropolii w Polsce; to również duży ośrodek akademicki, oraz miejsce niezwykle popularne wśród turystów. Udostępnienie aplikacji właśnie tam często sugerowali nam nasi pasażerowie, którzy z Taxify korzystali w innych miastach” – opowiada Alex Kartsel, Country Manager Taxify w Polsce. Na początek na nowych pasażerów czekają rabaty w wysokości 50%. Taxify często oferuje swoim klientom różnego rodzaju kody zniżkowe i promocje, a standardowo cena za kilometr wynosi 1,30 zł. W  przypadku tak dużych odległości, jak te dzielące niektóre punkty Trójmiasta, niska cena przejazdu ma kluczowe znaczenie. Korzystając z Taxify, za trasę ze stacji kolejowej Gdańsk Orunia, na ul. Grunwaldzką w okolicach Molo w Sopocie (22 km), zapłacimy mniej niż 30 zł. „Oprócz ceny, ważna jest dla nas przede wszystkim wysoka jakość świadczonych usług. Wychodzimy z  założenia, że jest to możliwe tylko w przypadku, gdy kierowcy będą zadowoleni z  otrzymywanego wynagrodzenia. Dlatego Taxify pobiera od kierowców najniższą prowizję na rynku – 15%” – dodaje Alex Kartsel. Dużym ułatwieniem dla pasażerów jest również fakt, że przejazd z Taxify jest jedną z opcji, które pojawiają się przy sprawdzaniu konkretnej trasy w Google Maps – pozwala to sprawdzić szacowaną cenę i długość przejazdu oraz przejść bezpośrednio do aplikacji, aby zamówić transport.

Aplikacja do zamawiania przejazdów wywodzi się z Estonii, gdzie została założona przez Markusa Villiga, obecnego CEO Taxify, w 2013 roku. Ogromne zapotrzebowanie na tego typu usługi sprawiło, że w ciągu zaledwie 5 lat Taxify stało się najszybciej rozwijającą się w Europie i Afryce platformą ride-sharingową. Dziś usługa zamawiania przejazdu dostępna jest w ponad 40 miastach w 25 krajach. W Polsce do Warszawy, Krakowa i Wrocławia dołącza obecnie Trójmiasto, a w planach są kolejne miasta.

[1] https://www.statista.com/outlook/368/102/ride-sharing/europe#

Za nami rekordowe pierwsze półrocze na warszawskim rynku nieruchomości biurowych. Do użytkowania oddano łącznie ponad 173 tys. mkw. powierzchni. To aż 65% całkowitej podaży prognozowanej na 2018 rok wynika z raportu CBRE „Warszawski Rynek Biurowy. Rekordowe półrocze 2018”. Eksperci zwracają uwagę, że popyt nadal przewyższa podaż, a poziom pustostanów jest na najniższym poziomie od lat, co daje przewagę właścicielom budynków. Czynsze na obecnym poziomie utrzymają się do 2020 roku.

– Obecna sytuacja na warszawskim rynku biurowym równoważny siły po trwającym jakiś czas „rynku najemcy” i to widać najbardziej w najlepszych lokalizacjach. W stolicy popyt przewyższa podaż. Wzmożona aktywność firm i ograniczona dostępność powierzchni stawia właścicieli budynków w lepszej pozycji negocjacyjnej niż w ostatnich latach. Za biuro w centrum w standardzie premium trzeba zapłacić średnio 24 euro/m-c/mkw. Prognozujemy, że te ceny utrzymają się do 2020 roku. Wtedy zostaną oddane do użytku duże projekty, które obecnie są w trakcie budowy, takie jak Varso, Generation Park, The Warsaw Hub czy Skyliner komentuje Mikołaj Sznajder, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych w CBRE.

Nowe powierzchnie w natarciu

Pod koniec I półrocza 2018 roku podaż nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie wyniosła 5,41 mln mkw. Do użytkowania oddano 15 nowych biurowców, których łączna powierzchnia przekroczyła 173 tys. mkw. Blisko 60% nowo oddanej powierzchni znalazło się w centrum, z czego aż 70% było wynajęte już w dniu oddania do użytkowania.

Eksperci CBRE zwracają uwagę, że w ostatnich latach powstał nowy obszar biznesowy w Warszawie, dla którego katalizatorem rozwoju stała się stacja metra Rondo Daszyńskiego. Do końca 2020 strefa bliskiej Woli zostanie powiększona o blisko 400 tys. mkw., co oznacza wzrost o aż 60% w stosunku do stanu obecnego.

Najemcy z rosnącym apetytem

Nowa powierzchnia biurowa rozchodzi się w Warszawie w szybkim tempie. W sumie w ciągu sześciu miesięcy aktywność najemców wyniosła 425 tys. mkw., osiągając blisko połowę prognozowanego poziomu na koniec 2018 roku. Ze względu na niską dostępność wolnych powierzchni w centrum, większa część popytu (52%) zlokalizowana była poza nim.

Popyt w Warszawie napędzany był w największej mierze przez firmy z sektora usług profesjonalnych, którzy odpowiadali za ponad 16% całkowitej wynajętej powierzchni i aż 21% przedsiębiorstwa działające w obszarze IT i nowych technologii oraz sektor bankowy, ubezpieczeniowy i inwestycyjny. Każdy z tych dwóch sektorów odpowiadał za 13% zapotrzebowania na powierzchnię poza centrum.

Duża aktywność najemców przekłada się na spadający poziom pustostanów, który na koniec czerwca wyniósł 11,1%, co oznacza spadek o 2,8 pp. w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim.

Czynsze w centrum Warszawy

Dobra kondycja rynku, z której wynika wzmożona aktywność najemców, przesuwa przewagę w stronę właścicieli budynków. Trend ten widać wyraźnie w centrum Warszawy. Spowodowało to wzrost czynszów w centrum, pierwszy raz od 2012 roku, który wynosi średnio 24 euro/m-s/mkw. Oczekiwana jest kontynuacja tego trendu aż do 2020 roku, kiedy planowane jest oddanie do użytkowania aż 581 tys. mkw. powierzchni.

Pełna wersja raportu CBRE „Warszawski rynek biurowy. Rekordowe półrocze” jest dostępna tutaj.

Z badań Eurostatu wynika, że prawie co piąta osoba w UE ma więcej niż 65 lat – to prawie 100 mln ludzi! Państwa zachodnie starają się podejmować działania na rzecz zrozumienia tego problemu i jak najlepszego dostosowania swojej polityki czy infrastruktury, tak aby móc lepiej alokować środki i podejmować bardziej świadome decyzje w stosunku do tej stale zwiększającej się grupy społecznej. Pomóc w tym może analityka przestrzenna, która przynosi odpowiedź na pytanie, gdzie w ciągu następnych lat będzie przemieszczała się starsza część populacji.

Problem starzenia się społeczeństwa dotyka także Polski. Mimo iż, jak podaje GUS, w Polsce od dwóch lat rodzi się coraz więcej dzieci, a w 2017 r. urodziło się ok. 402 tys. dzieci, czyli o 20 tys. więcej niż rok wcześniej, to liczba zgonów nadal przewyższa liczbę urodzeń. Sytuacja ta powoduje, że wzrasta wskaźnik zależności emerytalnych w UE. Jeszcze 20 lat temu na jednego emeryta przypadało około pięć osób w wieku produkcyjnym. Dziś stosunek ten zbliżony jest do 3:1. Według Eurostatu, do 2080 roku liczba osób w wieku 65+ wzrośnie z 19,2 proc. do 29,2 proc., a tych powyżej 80 lat zwiększy się dwukrotnie[1].

Wyzwanie przyszłości

Takie informacje to wyraźny sygnał o tykającej bombie, która może doprowadzić do niewydolności systemu emerytalnego, czego symptomy są już widoczne w całej Europie. Z drugiej strony, niektóre przedsiębiorstwa, widzą w tym zjawisku szansę. Branże takie jak rynek mieszkaniowy, opieka zdrowotna czy handel żywnością i produktami konsumenckimi czerpią pokaźne zyski, ponieważ dzisiejsze „srebrne pokolenie” okazuje się być znacznie zdrowsze, żyjące dłużej i bardziej mobilne niż kiedyś. Zmiany te wpływają także na gospodarkę regionalną oraz lokalną.

Unia Europejska zapoczątkowała wiele inicjatyw, które pomogą sprostać temu wyzwaniu. Jeden z proponowanych przez Unię projektów, zakłada opracowanie założeń, mogących pomóc w wytypowaniu miejsc, znaczną grupę społeczną będą stanowili emeryci.

AgeSpot – Przewidzieć przyszłość seniora

Naukowcy finansowani przez Europejską Agencję Kosmiczną stworzyli algorytm predykcyjny o nazwie AgeSpot, który wykorzystując zdjęcia satelitarne w wysokiej rozdzielczości, określa gdzie i w jakim kierunku przemieszczać się będą  seniorzy. AgeSpot łączy zdjęcia satelitarne i dane spisowe, tworząc korelacje między fizycznym otoczeniem danej lokalizacji a wiekiem jej mieszkańców. Obrazy z satelity dostarczają szczegółowych informacji na temat gęstości zabudowy i rozmieszczenia nowych obiektów, a w połączeniu z informacjami spisowymi, takimi jak wiek oraz miejsce zatrudnienia, pozwalają określić konkretną prognozę na przyszłe lata. Dzięki zgromadzeniu wzorców z przeszłości oraz kluczowych danych, model jest w stanie określić zmiany w migracji populacji na 12 lat wprzód.

Pomaga to w lepszym określeniu założeń i tworzeniu planów gospodarczych. Analizy wskazują m.in., gdzie powinny powstać budynki mieszkalne, kompleksy rozrywkowe, centra rehabilitacyjne, miejsca opieki zdrowotnej i inne rodzaje udogodnień. AgeSpot stosuje też wzorzec przyporządkowujący te miejsca do danych grup wiekowych, tak by opracowany plan przestrzenny był jak najbardziej efektywny. W celu weryfikacji trafności opracowywanych prognoz, naukowcy wykorzystali dane z Austrii i Turcji. Analizy w 90 proc. zgadzały się z oficjalnymi danymi statystycznymi. Kolejne kroki przewidują zasilenie algorytmu predykcyjnego danymi o dochodach i informacjami na temat zdrowia populacji.

Informacje dotyczące obecności i migracji osób starszych są także niezwykle istotne w przypadku wypełniania obowiązku zapewnienia opieki osobom starszym przez jednostki administracji publicznej. Z badań Najwyższej Izby Kontroli wynika, że 20 proc. gmin w Polsce nie zapewnia odpowiedniej opieki w miejscu zamieszkania. Zdaniem NIK większość skontrolowanych samorządów nie posiada rozeznania  w sytuacji i potrzebach seniorów, a część nie potrafiła nawet określić liczby starszych osób, które żyją na ich terenie. Badania wskazują, że tylko w czterech z 23 skontrowanych Ośrodkach Pomocy Społecznej udało się określić liczbę seniorów, którzy mogą potrzebować wsparcia opieki domowej. NIK wskazuje również na zmiany demograficzne, które prowadzą do szybkiego starzenia się społeczeństwa. Na badanych obszarach liczba mieszkańców zmniejszyła się o blisko 2 proc. a osób w wieku powyżej 60 lat wzrosła o prawie 5 proc. [2]

– Celem takich algorytmów jak AgeSpot jest wyposażenie przedsiębiorców i administracji publicznej w technologię opartą na systemie informacji geograficznej (GIS), która pomoże im w lepszym planowaniu np. nowych inwestycji, alokacji swoich zasobów czy udzielania niezbędnej pomocy. Przykładowo firmy energetyczne mogą na podstawie dostępnych analiz podejmować decyzje o rozmieszczeniu pracowników terenowych, a planiści sprzedaży lepiej zrozumieć preferencje konsumentów z uwzględnieniem informacji o tym, gdzie najczęściej robią zakupy – mówi Krzysztof Stańczak z Esri Polska.

[1] Eurostat, Key figures on Europe, 2017

http://ec.europa.eu/eurostat/documents/3217494/8309812/KS-EI-17-001-EN-N.pdf/b7df53f5-4faf-48a6-aca1-c650d40c9239

[2] https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/seniorzy-bez-opieki.html

Iphone’y to obecnie najpopularniejsze smartfony. Wiele osób o nich marzy, inni nie wyobrażają sobie korzystania z innego telefonu. Jedno jest pewne – Iphone’y zdecydowanie królują wśród smartfonów. Z tego powodu wiele osób kupuje telefony właśnie tej firmy, a z powodu ograniczonych funduszy niektórzy decydują się kupić używane modele. Dlatego jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami Iphone’ów, warto o nie odpowiednio dbać, aby później je sprzedać w dobrej cenie.

Pamiętaj o odpowiedniej ochronie

Podstawą dbania o Iphone’a jest zapewnienie mu odpowiedniej ochrony. Dzięki temu nasz smartfon będzie mniej narażony na różne uszkodzenia. W końcu każdemu z nas zdarzyło się, że telefon upadł lub został mocniej uderzony, a wtedy łatwiej o pęknięcia ekrany lub inne awarie. Dlatego warto kupić etui, którego możemy poszukać na https://stilgut.pl/etui-na-telefon-smartfon-apple-iphone-8-plus. Dzięki temu nasz stanie się bezpieczniejszy i nie będziemy się musieli martwić za każdym razem, gdy go odłożymy do torebki. Dodatkowo, powinniśmy pomyśleć o folii ochronnej na ekran, która zabezpieczy go przed rysami.

Warto przechowywać telefon w odpowiednich warunkach

Zabezpieczenie telefonu jest bardzo ważne, ale nie zawsze ochroni go w 100%. Dlatego powinniśmy przechowywać go w odpowiednich warunkach. Przede wszystkim w domu najlepiej odkładać go w bezpiecznym miejscu. Nie rzucajmy więc telefonu wszędzie, ale starajmy się umieszczać na półce lub biurku. Wtedy będziemy pewni, że nie zostanie on zalany lub przygnieciony. Ważne jest też, jak przenosimy telefon, a niestety większość z nas robi to źle. Smartfona nie powinniśmy trzymać razem z kluczami oraz drobnymi, ponieważ te przedmioty mogą powodować ich uszkodzenie. Trzymajmy nasze telefony również z dala od wody i jedzenia, aby nie narażać go na zalanie.

Nie zapominaj o odpowiednim użytkowaniu

Głównie zwracamy uwagę na to, jak telefon wygląda z zewnątrz, ale najważniejsze jest jego działanie. Z tego powodu powinniśmy też odpowiednio go użytkować. Jest kilka rzeczy, o których powinniśmy pamiętać. Przede wszystkim nie możemy zapominać o właściwym ładowaniu. To już nie te czasy, gdy trzeba było czekać aż bateria całkowicie się rozładuje, a następnie naładować ją do pełna. Obecnie lepiej tego nie robić, tylko podłączać do ładowarki, gdy zajdzie taka potrzeba. Poza tym powinniśmy pamiętać o tym, aby używać jedynie aplikacji od sprawdzonych producentów. Dzięki temu nie narazimy systemu w naszym telefonie i unikniemy wirusów. Dodatkowo warto aktualizować system i nie zapominajmy o programie antywirusowym. To wszystko sprawi, że nasz Iphone będzie działał sprawniej. Pamiętajmy, że obecne telefony to minikomputerki, o które trzeba dbać podobnie jak o urządzenie stacjonarne.

Iphone’y to bardzo popularne telefony, o których wielu ludzi marzy. Jeśli udało nam się kupić nowe urządzenie, powinniśmy o nie odpowiednio zadbać. Dzięki temu, gdy już nam się znudzi, to będziemy mogli go sprzedać w odpowiedniej cenie.

Europejscy producenci sprzętu AGD zrzeszeni w APPLiA Home Appliance Europe po raz kolejny odpowiedzieli na wyzwanie gospodarki obiegu zamkniętego. Zgodnie z podpisanymi właśnie dwoma kodeksami dobrych praktyk wprowadzane przez nich AGD z F-gazami oraz próżniowymi piankami izolacyjnymi („VIP”) od grudnia będzie dodatkowo oznakowane. Przedsięwzięcie ma za zadanie ułatwić zakładom przetwarzania identyfikację oraz recykling takich urządzeń w momencie przekazania ich do recyklingu.

Nowe  oznaczenia będą umieszczone na tylnej ścianie AGD z pompami ciepła (suszarek do ubrań, pralek, pralko-suszarek i zmywarek) zawierającymi F-Gazy, a także lodówek i zamrażarek produkowanych z wykorzystaniem innowacyjnej technologii izolacji panelami próżniowymi VIP. Oznaczenia te ułatwią identyfikację przy sortowaniu zużytego sprzętu w celu właściwego przetwarzania.

– Oba kodeksy dobrych praktyk są ważnym projektem w gronie APPLiA, a zarazem kolejnym etapem dążenia do gospodarki obiegu zamkniętego – powiedział Dyrektor Generalny APPLiA Polska, Wojciech Konecki. – Nasz sprzęt wykorzystuje wiele innowacyjnych technologii i rozumiemy potrzebę dostarczenia właściwych informacji dla prawidłowego i efektywnego recyklingu sprzętu oddanego do przetworzenia. W tym celu rozwijamy dialog z firmami zajmującymi się przetwarzaniem i recyklingiem zużytego sprzętu – dodał.

Kodeksy weszły w życie 20 czerwca, a sygnatariusze przygotowują się do wdrożenia nowych symboli z dniem 20 grudnia 2018 r. Inicjatywa pozostaje otwarta na innych producentów spoza grona APPLiA. Każdy nowy sygnatariusz będzie zobowiązywał się do wdrożenia oznaczenia w ciągu 6-ciu miesięcy od podpisu.

Źródło: APPLiA Polska

Europejscy dostawcy samochodów osobowych oceniają pierwszą połowę roku jako dobrą. Sprzedaż nowych aut na rynkach Starego Kontynentu osiągnęła poziom 8 449 247 rejestracji. To wynik o blisko 3 proc. lepszy niż przed rokiem.

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Przemysłu Motoryzacyjnego ACEA, podało w ostatnim raporcie, że liderem europejskiego rynku pozostają Niemcy. Od 1 stycznia do 30 czerwca bieżącego roku u naszych zachodnich sąsiadów zarejestrowano 1 839 031 nowych samochodów.

Jest to wzrost o 2,9 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Drugie miejsce zajęła Wielka Brytania z wynikiem 1 313 994 – wynik gorszy niż rok temu. Wpływ na ten stan rzeczy miały choćby perturbacje związane z Brexitem, które spowodowały, że lokalny rynek nowych samochodów osobowych skurczył się w ostatnim czasie aż o 6,3 proc.

W czołówce pozostała także Francja, która zarejestrowała 1 188 150 samochodów (+4,7 proc.). W europejskiej, pierwszej piątce znajdziemy jeszcze: Włochy (1 120 829 rejestracji, – 1,4 proc.) i Hiszpanię (734 64 rejestracji, +10,1 proc.).

Polski rynek jest także na dobrej pozycji – w pierwszej połowie bieżącego roku na naszych drogach przybyło już 273 045 nowych samochodówosobowych, czyli o przeszło 10,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Jak informuje nas Interia.pl, w samym tylko czerwcu z polskich salonów wyjechało 46 090 aut. Dla porównania ubiegłoroczny wynik to 41 890 rejestracji.

 

MS, Interia.pl

Jak donosi Bloomberg.com, Unia Europejska nałożyła na Google 4,3 miliarda euro, czyli ok 18,5 miliarda złotych kary za łamanie przepisów antymonopolowych. Dotychczas wśród innych ukaranych firm znalazły się m.in. Intel, Microsoft, Apple czy Facebook.

Wśród innych firm, które niegdyś zostały dotkliwie ukarane znalazły się chociażby Microsoft, który w 2013 i 2008 musiał zapłacić ponad 500 milionów euro.

W tym roku pod lupę Komisji Europejskiej trafiła firma Google, która została oskarżona o nadużywanie swojej dominacji na rynku systemów mobilnych. Konkurencyjne firmy takie jak FairSearch, Microsoft czy Nokia już w 2013 roku złożyły skargę na monopolistyczne zachowania amerykańskiej firmy. W zeszłym roku Komisja Europejska nałożyła karę na Google w wysokości 2,42 mld euro, jednak tym przypadku była to grzywna za manipulowanie wynikami wyszukiwarki, gdzie promowane były usługi firmy z Mountain View. Google będzie odwoływać się od wyroku, podobnie jak w przypadku zeszłorocznej kary.

Źródło: Bloomberg, zdjęcie: Pixabay

 

 

Wakacje to idealny czas na relaks – zwłaszcza przy dobrej książce. Jeśli jednak chcesz zanurzyć się w bardziej poradnikowych pozycjach i podszkolić się biznesowo, sprzedażowo czy prezentacyjnie – proponujemy Wam kilka pozycji wartych uwagi. Postawiliśmy także na nowy trend, jakim jest troska o dobro pracownika, wiec w naszym zestawieniu znajdziecie także książki, które nawiązują do kultury organizacji firmy i tego, że im bardziej „wyluzujemy” tym większy zysk osiągniemy.

Biznesowe lektury na wakacje – bądź lepszy w autoprezentacji, postaw na wellbeing, poznaj techniki perswazji. Między innymi te zagadnienia warto przeanalizować przed zbliżającym się, nowym sezonem pracy, który ruszy z impetem już we wrześniu. Miesiąc ten to także gorący czas spotkań biznesowych, na które warto przygotować się już teraz.

 

„Od dobrego do wielkiego” – Jim Collins

W książce, autor przedstawił kilkanaście firm ze słabym początkiem na rynku, jednak dziś będące liderami w swoich branżach: wśród nich choćby Intel, Coca-Cola i General Electric. Książka inspiruje i odpowiada na pytanie, czy istnieje coś takiego, jak lepszy kod DNA danej firmy lub prościej – czym tak naprawdę różnią się wybitne przedsiębiorstwa od słabych.W tej książce Collins opisuje też metodę wszczepiania obumierającej organizacji przywódczych i przedsiębiorczych genów zwycięstwa, a także podaje konkluzje, poparte badaniami empirycznymi.

Okładka książki Od dobrego do wielkiego

 

„Mówca doskonały. Wystąpienia publiczne w praktyce” – Jerzy i Agata Rzędowcy

Autorzy zebrali nie tylko techniki wystąpień publicznych oraz zasady przygotowywania konspektów i pracy głosem, ale także triki potrzebne do stworzenia indywidualnego stylu przemawiania oraz radzenia sobie ze stresem. W książce znajdziemy także sposoby na przekazanie całej swojej wiedzy oraz sugerowanie słuchaczom, że to jeszcze nie wszystko.

Tył okładki książki Mówca doskonały. Wystąpienia publiczne w praktyce

 

„Wellbeing w organizacji” – praca zbiorowa pod redakcją dr Katarzyny Kulig- Moskwy

Sukces w biznesie to nie tylko sprzedaż, targety i marketing. W pierwszej na rynku książce o wellbeingu, dowiadujemy się, że ważne jest także poczucie satysfakcji przez pracowników, które jest swego rodzaju inwestycją strategiczną firmy. A przecież toksyczne środowisko pracy oraz zagrożenia cywilizacyjne, takie jak stres  czy  złe  nawyki,  ale  również  wymagania  pracodawców  wobec pracowników powodują, że w interesie organizacji jest stawianie dobrostanu pracownika w centrum zainteresowań. Holistyczne podejście do człowieka  w  organizacji  jest współcześnie  konieczne  dla  budowania  przewagi konkurencyjnej. Coraz częściej mówi się o tendencjach przeciwnych do konsumpcjonizmu, o tym, że młodzi nie mają, w stosunku do poprzedniej generacji, tak mocnej chęci posiadania. Podkreśla się minimalistyczny nurt, małe mieszkanie, niekoniecznie na własność, samochód z wypożyczalni, rower miejski itp. Nowa generacja stawia na doświadczanie – podróże czy mobilność. Taki nurt zdaje się potwierdzać T. Nordenfelt, który zakłada, że dobrostan związany jest ze sferą doświadczeń. Jeżeli człowiek odczuwa emocje, określane jako pozytywne, poziom jakości jego życia można ocenić jako wysoki.

 

„100 sekretów mistrza sprzedaży” – Arkadiusz Bednarski

Autor, w formie 100 rad doradza, jak skutecznie unikać porażek lub błyskawicznie zamienić je w sprzedażowe sukcesy. Rady zamieszczone w tej książce są krótkie i treściwe – stają się idealnym poradnikiem dla nowoczesnego handlowca.

Okładka książki 100 sekretów Mistrza Sprzedaży

„Ekspert biznesu. Jak wymyślić, stworzyć i prowadzić zyskowny biznes bez środków na start” – Adam Grzesik

Jeśli myślisz o biznesie lub jesteś na etapie jego planowania, książka z pewnością będzie dobrym źródłem informacji, co jest miarą powodzenia firmy. Rozpoznawalność marki, innowacyjność produktu, liczba wywiadów, których jej właściciel udzielił mediom branżowym? A może po prostu pieniądze, jakie dzięki niej zarabia? Odpowiedź z pewnością jest złożona i pokazuje to na przykładzie sukcesów innych firm i ludzi.

Tył okładki książki Ekspert biznesu. Jak wymyślić, stworzyć i prowadzić zyskowny biznes bez środków na start

 

„Sztuka perswazji, czyli język wpływu i manipulacji” – Batko Andrzej

W tej książce „słowo” i „język” odmienione są chyba na wszystkie przypadki, a wszystko po to aby nauczyć Cię wpływania na innych, ale też na siebie samego. Książka stawia na najskuteczniejsze techniki wpływania na umysł, także ten ukryty zgrabnie między wierszami. Książka z pewnością pomoże szybko opanować techniki perswazji i z powodzeniem je stosować, a także odpowiada na pytanie, kiedy manipulacja staje się nieetyczna.

Okładka książki Sztuka perswazji, czyli język wpływu i manipulacji

„Myślenie wizualne w biznesie” – Karolina Jóźwik, Szymon Zwoliński

Jeśli występujesz publicznie, wykonujesz prezentacje lub prowadzisz spotkania biznesowe (bądź dopiero obrałeś ten kierunek zawodowy) – książka ta z pewnością pokaże Ci jak, przedstawić najważniejsze informacje w prostszy i jaśniejszy sposób. Autorzy przedstawiają, jak włączyć techniki wizualizacji rysunkowej w proces tworzenia notatek i prezentacji, niezależnie od umiejętności artystycznych czytelnika. Podręcznik wyjaśnia krok po kroku praktyczne techniki wizualnych notatek sporządzanych we własnym tempie, jak również w czasie rzeczywistym podczas spotkań i szkoleń.

MS, BiznesTuba.pl

Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia rządowego programu „Dostępność+” dla osób niepełnosprawnych. Będzie on realizowany w latach 2018-2025, poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Nowy program zapewni dostępność architektoniczną, informacyjną i komunikacyjną przestrzeni publicznej, także ludziom w pełni sprawnym (np. windy, podjazdy).

Z pewnością realizacja programu pomoże osobom niepełnosprawnym uniknąć wykluczenia społecznego, zwiększy także niezależność osób niepełnosprawnych oraz starszych. Program przyczyni się też do zwiększenia zatrudnienia tych osób.

– Program ‚Dostępność+’ zakłada dwutorowe zwiększanie dostępności. Pierwszym, strategicznym wymiarem jest trwałe włączenie problematyki dostępności do wszystkich polityk publicznych, do praktyki planowania, realizacji i oceny funkcjonowania państwa. Drugim wymiarem są inwestycje (budowlane, transportowe, technologiczne) m.in. w istniejące budynki użyteczności publicznej i wielorodzinne zasoby mieszkaniowe, przestrzeń, środki transportu, strony internetowe czy usługi o charakterze powszechnym. Chodzi o dofinansowanie likwidacji barier w szkołach, na dworcach i przystankach, w bibliotekach, przychodniach i szpitalach, dzięki czemu obiekty te staną się bardziej dostępne” – podaje CIR.

Dodatkowo: – Powstaną miejsca i budynki użyteczności publicznej, w których nie będzie barier architektonicznych, technicznych i komunikacyjnych. Zaplanowane działania obejmą poprawę dostępności miejsc użyteczności publicznej dla wszystkich obywateli (np. przejść, parków, domów kultury, szkół, bibliotek i kościołów) oraz usług o charakterze powszechnym (np. bankowych, pocztowych, transportowych, audiowizualnych). Przy uwzględnianiu dostępności w planach inwestycyjnych wzięto pod uwagę różnorodność potrzeb osób z różnymi ograniczeniami mobilności. 

W komunikacie czytamy także, że zaplanowano też wprowadzenie możliwości udzielenia dofinansowania z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych do kosztów zamiany mieszkania przez osobę niepełnosprawną na inne, jeśli takiego lokalu lub budynku (z różnych przyczyn) nie będzie można dostosować do warunków dostępności. Według CIR, wszystkie publiczne serwisy internetowe będą spełniać wymogi dostępności. Również zasoby i usługi administracji publicznej będą dostępne dla wszystkich. Numer alarmowy 112 zostanie dostosowany do możliwości osób mających problemy z mową i słuchem (głuchych i słabosłyszących). Połowa czasu antenowego w telewizji publicznej będzie dostępna dla wszystkich (audiodeskrypcja, napisy).

Luksusowa, brytyjska marka odnotowała wzrost sprzedaży produktów. Jednocześnie z rynku słychać głosy sprzeciwu wobec nieoczywistych działań firmy, chodzi o palenie niesprzedanej odzieży.

Burberry ogłosiło wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2018 roku. Sprzedaż produktów wzrosła o trzy procenty, a dochody utrzymały się na niemal tym samym poziomie, sięgając 479 milionów funtów w porównaniu do 478 milionów funtów w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Z drugiej jednak strony, w świetle ekologii czy pomocy potrzebującym, najnowsze doniesienia dotyczące działań Burberry szokują. Jak donosi The Business of Fashion brytyjska marka Burberry niszczy niesprzedane zapasy ubrań. Sprawa nie jest nowa, jednak znając wartość zniszczeń, która oscyluje na poziomie 28,6 milionów funtów, nie można przejść obok niej obojętnie. Nie przechodzą obok tego także akcjonariusze, którzy sprzeciwiają się nowemu zespołowi i CEO i pytają, dlaczego nie można odkupić niesprzedanych zapasów. Skala problemu z każdym rokiem rośnie – w 2016 roku łączna wartość ubrań przeznaczonych do zniszczenia wyniosła 18,8 miliona funtów, rok później poszło z dymem aż 27 milionów funtów.

Inne marki mają podobny problem niesprzedanych ubrań (np. H&M), i rozwiązują je wtedy wprowadzaniem outletów. Brytyjski dom mody jednak widocznie chce pokazać, że nie chce kojarzony być z przecenami i ubraniami „dla każdego”.

 

MS, zdjęcie: Burberry

 

Telewizja Polska osiągnęła ok. 10 mln zysku, tak informował niedawno Jacek Kurski, prezes TVP. Według niego stało się tak, dlatego, że reklamy sprzedawane były nie na pomiarze Nielsena, a z oferty cennikowej.

Kurski, już kolejny raz powtórzył, że Nielsen sukcesywnie zaniża wyniki TVP. Według prezesa TVP, sukces sprzedażowy pasm reklamowych Telewizji Polski polegał na tym, że ceny reklam zostały samodzielnie ustalone przez pracowników TVP, a nie zależały od oglądalności poszczególnych meczów, mierzonej przez Nielsena.
Gdybyśmy wyceniali mecze według pakietów Nielsena, zarobiliśmy 50 proc. mniej – mówił Kurski. Czyli zamiast 54 mln zł, wpływy telewizji publicznej z reklam przy meczach wyniosłyby 36,9 mln zł.
Przychody Telewizji Polskiej z reklam, sponsoringu, konkursów SMS-owych, stref kibica czy udostępniania kanału TVP 4K wyniosły 77 mln zł, w tym same przychody reklamowe to 54 mln zł. Natomiast koszty zakupu licencji, produkcji sygnału, TVP 4K i organizacji stref kibica to 67 mln zł.

 

Czy zdajemy sobie sprawę z tego, jaki jest prawdziwy cel wydawanych w sklepach „kart stałego klienta”? Oczywiście jednym z głównych powodów tworzenia programów lojalnościowych jest przywiązanie klienta do danej marki. Jednak kryje się za tym coś więcej. Często dla przedsiębiorcy równie ważne są nasze dane osobowe, które pozostawimy wypełniając specjalny formularz rejestracyjny.

Zniżka na wagę danych

Zazwyczaj, aby móc dostać kartę, która uprawnia do zbierania punktów i różnego rodzaju zniżek musimy podać swoje imię i nazwisko, dokładny adres zamieszania, płeć oraz aktualny adres e-mail.

Żądanie od nas podstawowych danych w celu uczestnictwa w programie lojalnościowym wydaje się sensowne skoro chcemy korzystać z preferencyjnych warunków u sprzedawcy. Najważniejszy jest zachowanie zdrowego rozsądku. Upewniajmy się, że zakres zbieranych informacji jest adekwatny do celu ich przetwarzania. Przykładowo, jeżeli chcemy otrzymać kartę stałego klienta np. w drogerii to pytanie o nasz ulubiony zapach lub kosmetyk do pielęgnacji będzie jak najbardziej uzasadnione, natomiast prośba o podanie naszego miejsca urodzenia lub nazwiska rodowego matki już nie – mówi adw. Anna Dmochowska, ekspert ds. ochrony danych, ODO 24.

Unijne rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO) w katalogu zasad dotyczących ich przetwarzania wyraźnie zaznacza w jakim celu wszelkie informacje mogą być przetwarzane. Art. 5 ust.1 lit. b RODO stanowi, że — „dane osobowe muszą być zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami; dalsze przetwarzanie do celów archiwalnych w interesie publicznym, do celów badań naukowych lub historycznych lub do celów statystycznych nie jest uznawane w myśl art. 89 ust. 1 za niezgodne z pierwotnymi celami („ograniczenie celu”)”. Taki zapis jasno ogranicza dowolność w zakresie zbierania i przetwarzania danych.

Warto być czujnym

Właściciel sklepu, który zbiera informacje o nas staje się ich administratorem i nie może ich wykorzystywać w innym celu niż wymienił w formularzu, który wypełniliśmy. Dlatego tak ważnie jest dokładnie czytanie regulaminów i warunków uczestnictwa w programach lojalnościowych – wskazuje adw. Anna Dmochowska, ekspert ds. ochrony danych, ODO 24. Zwróćmy również uwagę, że przedsiębiorca, co o zasady nie może tak zdobytych danych przekazywać innym firmom, które będą prowadzić własne działania marketingowe. Musiałaby zostać bowiem wyrażona odrębna zgoda na rzecz takich administratorów – dodaje.

Decydując się na wyrobienie karty stałego klienta powinniśmy upewnić się, że przedstawiono nam do wglądu lub poinformowano o polityce prywatności. Pamiętajmy, że zgoda musi być jasno określona i doprecyzowana, nie może być ona w żaden sposób domniemana. Często w takich przypadkach możemy spotkać dwa rodzaje zgód – jedna dotyczy samego administratora, a druga np. sieci do której poszczególny sklep należy.

Dlatego zawsze lepiej wziąć dany formularz ze sobą do domu lub uzupełnić go przez internet dzięki czemu będziemy mogli się z nim szczegółowo zapoznać. Mamy wówczas pewność, że nic nam nie umknęło. Co więcej, bezpieczniejsze jest uzupełnianie takich dokumentów w miejscu, w którym mamy pewność, że nikt nieupoważniony nie spisze naszych danych. Pamiętajmy, że w sklepie spotykamy wiele osób i tak naprawdę nie wiemy, jakie mają one zamiary. – podsumowuje adw. Anna Dmochowska, ekspert ds. ochrony danych, ODO 24

Według raportu PwC „Polacy na zakupach – 5 filarów nowoczesnego handlu”, 36% badanych oczekuje dostawy następnego dnia po złożeniu zamówienia, a dla 35% akceptowany jest dwudniowy czas doręczenia. Tego samego dnia zakupy chciałoby otrzymać 11% ankietowanych. Polacy gotowi są także zapłacić więcej za szybszy proces dostawy, co deklaruje 40% respondentów, którzy chcieliby mieć pewność, że przesyłka dotrze do nich w dniu zamówienia, a 25% jest gotowa ponieść dodatkowy koszt, by otrzymać przesyłkę na drugi dzień.

Coraz większa popularność zakupów online wynika m.in. ze zmieniającego się stylu życia Polaków, którzy funkcjonują coraz szybciej i intensywniej. Część zakupów realizowana jest zatem przy okazji, w wolnej chwili przy użyciu komputera lub coraz częściej smartfona. Konsumenci oczekują, że zakupy zostaną dostarczone szybko i bezpiecznie, co gwarantują im firmy kurierskie. 36% ankietowanych badania PwC oczekuje dostawy już następnego dnia od nadania. DPD Polska oferuje swoim klientom wartość dodaną – oprócz szybkiej przesyłki, odbiorca dostaje informację o planowym przedziale czasowym doręczenia z możliwością zmiany terminu (Predict). Dzięki temu, że konsument otrzymuje również numer telefonu do kuriera, dostawa staje się elastyczna i dostosowana do wymagań odbiorcy – mówi Rafał Nawłoka, prezes zarządu DPD Polska.

GUS podał informację o średnim wynagrodzeniu w czerwcu br. – wyniosło ono ok. 4850 zł (brutto), czyli po przeliczeniu ok. 3450 zł (netto) – na rękę.

To o 7,5 proc. więcej niż w czerwcu ubiegłego roku i aż 3,2 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.  Główny Urząd Statystyczny podał informację, ze rośnie zatrudnienie.  W czerwcu w sektorze przedsiębiorstw, w których pracuje powyżej 9 osób,  pracowało  6 mln 222 tys. osób – to o 3,7 proc. więcej niż rok wcześniej. nW ujęciu miesięcznym zatrudnienie wzrosło o 0,2 proc. i wyniosło 6001,5 tys. osób).

 

Dodatkowo, w tym roku GUS obchodzi 100-lecie! Okrągła rocznica urodzin przypadła na 13 lipca.

Nowa Mazda6 zarówno w wersji Sedan, jak i Sport Kombi wyposażona została w kompleksową paletę przemyślanych zmian i udoskonaleń, które potwierdzają czołową pozycję tego modelu w gamie samochodów marki. Od lipca w salonach można już zamawiać nowe Mazdy 6.

Dojrzały styl i elegancja bryły nadwozia zostały dopełnione antropocentrycznym projektem wnętrza, ergonomicznie luksusowego, wyrafinowanego, cichego i komfortowego, które dodatkowo oferuje kierowcy i pasażerom dostęp do najnowocześniejszych systemów multimedialnych.

Najnowsze technologie wzbogaciły osiągi silników SKYACTIV, rozwiązania z  zakresu bezpieczeństwa oraz dynamiki prowadzenia zostały znacząco ulepszone, co przekłada się na jeszcze bardziej angażującą przyjemność prowadzenia zgodnie z założeniami Jinba Ittai – unikalnej filozofii konstruowania Mazdy, zakładającej harmonię kierowcy z samochodem.

Kompleksowa informacja prasowa zawierająca informacje techniczne, zdjęcia oraz pliki multimedialne jest dostępna na stronie www.mazda-press.pl

 

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Letnie ożywienie w przemyśle i budownictwie

Czerwiec przyniósł wyraźnie wyższą dynamikę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej, potwierdz...

Na „Dostępność+” rząd przeznaczy 23,2 mld zł

Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia rządowego programu „Dostępność+” dla osób nie...

5 lipca Sejm przyjął ustawę o inwestycjach mieszkaniowych

Przedstawiony 15 marca bieżącego roku pierwszy projekt specustawy mieszkaniowej, wprowadzający rewol...

Produkcja przemysłowa wzrosła o 1,3% w strefie euro, Polska odnotowała największy wzrost

Według szacunków Eurostatu, porównując maj 2018 r. do kwietnia 2018 r., wzrosła sezonowa produkcja p...

Piątek 13-go pod znakiem wejścia w życie regulacji dot. kryptowalut

Od dzisiaj, 13 lipca, wchodzą w życie przepisy regulujące kryptowaluty. Nowe regulacje mają monitoro...