sobota, Listopad 16, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "TSUE"

TSUE

Treść wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. wydanego w polskiej sprawie ma realny wpływ na kształtowanie się orzecznictwa w sprawach frankowych. Zdecydowana większość z zapadłych w ostatnich tygodniach wyroków jest jednoznacznie korzystna dla kredytobiorców. Natomiast niemal wszystkie z wyroków zapadłych na niekorzyść klientów banków mogą podlegać jeszcze kontroli przez sądy drugiej instancji, a zatem mogą zostać zmienione.

Wyrok TSUE

Sądy wskazując ustne motywy rozstrzygnięć, powołują się na najnowsze orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE. Niewątpliwie, wyrok Trybunału nie spowoduje automatycznego ujednolicenia orzecznictwa sądów krajowych. Pomimo zasadniczej tożsamości problemu zastosowania w umowach kredytowych klauzul indeksacyjnych, na wyrok zapadły w konkretnej sprawie wpływ ma zakres żądania pozwu, stan faktyczny rozpatrywanej sprawy, a przede wszystkim konstrukcja zastosowanego w umowie mechanizmu indeksacji.

Skutki orzeczenia

Jednak Trybunał odpowiadając na pytania prejudycjalne zadane przez Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrujący sprawę Państwa Dziubak, wskazał wyraźnie, jakie powinny być skutki wyeliminowania z umowy nieuczciwych klauzul. Prawo unijne stoi na przeszkodzie wypełnianiu takich luk w umowie zapisami uczciwymi, czy inaczej zgodnymi z prawem. Orzeczenie Trybunału obaliło w ten sposób główne argumenty banków, które postulowały uzupełnienie luk np. bliżej niesprecyzowanym „kursem rynkowym”, czy średnim kursem NBP i na których opierała się główna linia obrony banków w dotychczas zainicjowanych procesach sądowych. – wskazuje Kacper Jankowski, Prezes Votum Robin Lawyers S.A.

Decyzje sądów

Ponadto analiza orzeczeń sądów krajowych zapadłych już po orzeczeniu TSUE pokazuje że najwłaściwszą drogą dla kredytobiorców frankowych jest skierowanie powództwa do sądu. Co więcej sądy coraz śmielej stwierdzają nieważność umów kredytowych (8 wyroków zapadłych po 3 października 2019 r.) W związku z tym umowy uznawane są za nieważne z uwagi na określenie w nich wysokości świadczenia kredytobiorcy w sposób naruszający granice swobody umów, tj. przez przyznanie tylko jednej ze stron prawa do określenia wysokości kwoty podlegającej zwrotowi.

Odfrankowienie kredytu

W zapadłych po wyroku prejudycjalnym TSUE rozstrzygnięciach pojawiały się również orzeczenia dotyczące odfrankowienia kredytu – usunięcia CHF z umowy z pozostawieniem stopy LIBOR+marża (6 wyroków wydanych po 3 października 2019 r.). Takie rozwiązanie utrzymuje w mocy umowę kredytową, jednak również stanowi korzystne rozwiązanie dla kredytobiorców, gdyż bank zostaje zobowiązany do uiszczenia na rzecz kredytobiorcy dokonanych nadpłat, a wartość zadłużenia ulega znaczącemu zmniejszeniu. – dodaje Jankowski.

W pierwszym prawomocnym wyroku wydanym po rozstrzygnięciu TSUE  (orzeczenie Sądu Apelacyjnego  w Warszawie z dnia 14 października 2019 r.  w sprawie o sygn. akt: VI ACa 264/19), sąd dostrzegł możliwą trzecią ścieżkę rozstrzygnięć, pokazując, że możliwe jest potraktowanie kredytu jako kredytu w złotych bez oprocentowania. Sąd rozstrzygnął, że umowa jest ważna, ale kredyt frankowy staje się kredytem w złotych polskich, a ponadto może być nieoprocentowany.

Wyrok TSUE ma realny wpływ na korzystne rozstrzygnięcia, mimo to orzecznictwo sądów krajowych cały czas się kształtuje. Uzyskanie pozytywnego wyroku wymaga specjalistycznej wiedzy prawnej, warto zatem powierzyć prowadzenie sprawy sądowej profesjonalistom.

Zgodnie z wyrokiem TSUE osobom, które wcześniej spłaciły kredyt konsumencki, mają być zwrócone wszystkie poniesione koszty, a nie tylko te zależne od czasu obowiązywania umowy. Jednak według Rzecznika Praw Obywatelskich część banków nie respektuje tego orzeczenia i wprowadza swoich klientów w błąd.

Jak podaje Prawo.pl po ogłoszeniu wyroku trybunału niektórzy kredytobiorcy szybko dostali zwrot kosztów na konto. Inni zaś dowiedzieli się, że bank nie musi respektować wyroku TSUE, bo on wiąże tylko sąd, który zadał pytanie temu trybunałowi.

„Niektóre banki wprowadzają w błąd konsumentów” – mówi Maciej Taborowski, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich. RPO przyjrzał się korespondencji wysyłanej klientom, w której banki w nieprawidłowy sposób określają konsekwencje wyroku TSUE. W związku z tym przygotuje broszurę, w której wyjaśni skutki wyroku TSUE w sprawie Lexitor i skieruje pismo do Związku Banków Polskich z prośbą o wyjaśnienia.

Ponadto prawnicy wskazują, że byłoby korzystne, aby w tej sprawie wypowiedział się Sąd Najwyższy. Bez jego opinii część konsumentów i tak będzie musiała w sądzie dochodzić swoich praw.

Przeczytaj także:

O respektowanie wyroku TSUE zaapelował też Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. „Kredytodawca powinien obniżyć wszystkie koszty, np. opłaty, prowizje, koszty ubezpieczenia i oddać je konsumentowi. Zwrot ten powinien być proporcjonalny, tzn. obejmować okres od dnia faktycznej spłaty do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Nie może też zależeć od tego, kiedy kredytodawca faktycznie poniósł te koszty” – powiedział Niechciał.

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego, proces sądowy toczy się według określonego schematu, który zwieńczony jest co do zasady wydaniem wyroku. Jednak w ramach prowadzonego postępowania mogą pojawić się okoliczności, które przejściowo wstrzymają procedowanie sprawy. Taką przesłanką jest chociażby zadanie przez sąd krajowy pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Każdy sąd powszechny państwa członkowskiego Unii Europejskej ma prawo występować z takimi pytaniami do TSUE, jeśli sprawa wymaga analizy prawa krajowego i jego wykładni w stosunku do prawa europejskiego.

Jakie skutki dla Frankowiczów niesie skierowanie pytań do Trybunału Sprawiedliwości UE?

Z owego prawa skorzystał Sąd Okręgowy w Warszawie i złożył do TSUE wniosek o wydanie orzeczenia, które opublikowano 3 października 2019 r. Wydany wyrok potwierdził prawa Frankowiczów jako konsumentów do kwestionowania niedozwolonych postanowień umownych w swoich umowach kredytowych. To spowodowało istotny wzrost zainteresowania dochodzeniem roszczeń od banków, co w niedalekiej przyszłości przełoży się na ilość składanych powództw sądowych.

Nie zapominajmy jednak, że już teraz toczą się postępowania sądowe w sprawach frankowych. Po samej publikacji wyroku TSUE zapadło co najmniej 13 wyroków w takich sprawach, w tym kilka prawomocnych. Co istotne w niektórych sporach o podobnym stanie faktycznym sądy powszechne wydawały postanowienia o zawieszeniu postępowania do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał Sprawiedliwości UE powyżej sprawy.

Brak jest dostatecznych danych umożliwiających określenie dokładnej liczby spraw, w których zawieszono postępowanie z uwagi na pytanie prejudycjalne. Jednak bazując jedynie na statystyce spraw prowadzonych przez kancelarie z GK Votum S.A. można stwierdzić, iż nadal są to sprawy w znacznej mniejszości. Nie zmienia to faktu, że skoro mamy już korzystne orzeczenie TSUE, w najbliższym czasie powinniśmy się spodziewać kolejnych wygranych na salach sądowych, gdyż zniknie podstawa do dalszego zawieszenia takich postępowań – twierdzi Kacper Jankowski Prezes Votum Robin Lawyers S.A.

Skutki zawieszenia postępowania

Skutkiem zawieszenia postępowania jest wstrzymanie biegu wszelkich terminów, które zaczną ponownie biec dopiero z chwilą podjęcia postępowania. Podczas zawieszenia sąd nie podejmuje żadnych czynności z wyjątkiem tych, które mają na celu podjęcie postępowania albo zabezpieczenie powództwa lub dowodu. Powyższe dotyczy zarówno terminów sądowych, jak i ustawowych. Z chwilą podjęcia postępowania terminy ustawowe zaczynają biec od początku. W zależności od potrzeby warunkowanej danym etapem postępowania, terminy sądowe powinny być na nowo wyznaczone przez sąd lub przewodniczącego.  Powyższe nie stwarza zatem, prócz wydłużenia czasu postępowania – negatywnych skutków dla stron w postaci upływu terminów, chociażby terminów przedawnienia, które to zostały skutecznie przerwane poprzez wytoczenie powództwa.

Wznowienie postępowania

Podjęcie zawieszonego postępowania następuje z urzędu na podstawie postanowienia sądu. Jednakże, w sytuacji, gdy postanowienie o zawieszeniu sąd wydał w związku z postępowaniem wszczętym przez inny uprawniony podmiot, nie ma przeszkód, aby podjął zawieszone postępowanie, nie oczekując na uprawomocnienie się orzeczenia, np. w przypadku, gdy jego wątpliwości odnośnie wykładni prawa unijnego zostały rozstrzygnięte argumentami, jakie zastosował Trybunał w uzasadnieniu innego rozstrzygnięcia. Co ważne sąd może podjąć zawieszone postępowanie nawet przed wydaniem orzeczenia, o którym mowa w poprzednim zdaniu, gdyby np. po podjęciu decyzji na podstawie ocenił, że jednak nie ma potrzeby oczekiwania na orzeczenie Trybunału. Orzeczenie rozstrzygające sprawę pytań prejudycjalnych dotyczących kwestii wykładni prawa jest wiążące dla sądu, który zwrócił się z tym pytaniem, jednak nie ma skutku erga omnes. Skuteczność takiego orzeczenia wynika jednak z doktryny acte éclairé. Niewątpliwie wynik postępowania przed TSUE odbije się na orzecznictwie nie tylko w sprawach, w których zawieszono postępowanie, ale również innych o podobnym stanie faktycznym.

Skutki wyroku

Zawieszenie postępowania prowadzi do wydłużenia czasu trwania postępowania. Nie można bowiem przewidzieć terminu ustania przesłanki, która dała podstawy do wstrzymywania się od podejmowania dalszych czynności procesowych. Z drugiej strony wznowienie takiego postępowania powinno przebiegać już sprawnie i szybko, gdyż zostały już wyjaśnione wątpliwości, które powstrzymywały sąd od orzekania. Mając na uwadze stanowisko TSUE w polskiej sprawie frankowej, uzasadnionym jest twierdzenie, że rozstrzygnięcie będzie miało korzystny wpływ na wyniki zawieszonych postępowań. Przełoży się to z  kolei na wzmocnienie ochrony kredytobiorców, czego odzwierciedleniem powinny być kolejne korzystne wyroki zasądzające od banków na rzecz konsumentów roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia w wyniku zastosowania abuzywnych postanowień umownych.

Pomimo ostatniego orzecznictwa krajowego z wyrokami Sądu Najwyższego na czele, kształtującego się zdecydowanie na korzyść konsumentów, wielu Frankowiczów z różnych względów nadal nie podjęło decyzji o skierowaniu swojej sprawy do sądu. Jedną z przyczyn takiego postępowania jest obawa przed długotrwałym i żmudnym procesem, a także wysokimi kosztami. Tymczasem nie jest to jedyne rozwiązanie, by przekonać bank do słuszności swoich roszczeń, ale rónież zadbać o ich zabezpieczenie. W takiej sytuacji warto rozważyć wszczęcie postępowania w zakresie zawezwania do próby ugodowej.

Próba ugodowa – cóż to takiego?

Wniosek o zawezwanie do próby ugodowej jest czynnością procesową, która służy polubownemu rozwiązaniu sporu zaistniałego pomiędzy dwoma podmiotami. Ma na celu przedstawienie wartości dochodzonych roszczeń i zbliżenie stanowisk obu stron. Dlatego stanowi alternatywną możliwość dla np. frankowiczów, którzy nie wyrażają chęci wkroczenia na drogę procesu sądowego, w celu rozwiązania swojego problemu z kredytem indeksowanym, bądź denominowanym do waluty obcej. Warto jednak zauważyć, że postępowanie pojednawcze nie gwarantuje zawarcia ugody przed sądem. Decyzja o zawarciu porozumienia zależy od nastawienia obu stron procesu. Wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, niezależnie od wysokości roszczenia, zawsze kierowany jest do sądu rejonowego i to przed nim toczy się postępowanie. Podczas postępowania pojednawczego sąd nie bada stanu faktycznego sprawy czy dowodów, tylko wciela się w rolę mediatora, który nie opowiada się po żadnej ze stron, tylko gwarantuje swoją obecność prawomocność ewentualnej ugody.

Realne korzyści

Oczywiście nie każde postępowanie, a w zasadzie nieliczne (jeśli chodzi o sprawy frankowe) kończy się zawarciem ugody. Jednak niewątpliwą korzyścią płynącą ze skierowania do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej jest zabezpieczenie roszczenia poprzez przerwanie biegu przedawnienia. Ponadto koszty postępowania pojednawczego są zdecydowanie niższe w porównaniu do kosztów klasycznego postępowania sądowego. Opłaty od wniosku o zawezwanie do próby ugodowej są zależne od wartości przedmiotu sporu i nie przekraczają kwoty 200zł. Ważne jest, by opłata ta została uiszczona na właściwy numer rachunku bankowego przypisany do danego sądu. Brak uiszczenia opłaty powoduje ten sam skutek, co formalny brak pisma. W takiej sytuacji sąd nie podejmie jakichkolwiek czynności. Skierowanie niekompletnego wniosku tym samym nie przerywa biegu przedawnienia roszczeń.

Rozważając możliwość skierowania do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, należy wcześniej dokładnie sprawdzić wysokość roszczenia, jaka uległa już przedawnieniu. Istotnym jest, by zwrócić uwagę zarówno na raty kredytowe, jak i opłaty związane z ewentualnym ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego.

Już na tym etapie warto skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który może odegrać istotną rolę podczas precyzowania wartości roszczenia. Bazując na praktyce, wiedzy oraz doświadczeniu, pełnomocnik zarekomenduje odpowiednie działania tak, aby były one korzystne dla roszczącej strony.

Alternatywa godna rozważenia

Zawezwanie do próby ugodowej stanowi alternatywę dla wytoczenia powództwa tylko w sytuacji, gdy druga strona widzi wolę do porozumienia i choć postępowanie to rzadko kończy się zawarciem ugody warto je rozważyć. Korzyścią płynącą ze złożenia wniosku jest przede wszystkim zabezpieczenie roszczeń przed ich przedawnieniem. Pozwala to na podjęcie działań w przyszłości, w tym na skierowanie roszczeń do bezpośredniego postępowania sądowego.

Więcej o odzyskaniu nadpłaconych rat i dochodzeniu roszczeń z tytułu abuzywnych klauzul w umowach kredytów walutowych przeczytasz tutaj:

www.dlafrankowiczow.pl

www.votum-sa.pl/oferta/mam-kredyt-we-frankach

Frankowicze na ten wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej czekali z niecierpliwością. Zdaniem większości ekspertów jest on dla nich wyjątkowo korzystny. Sam wyrok nie wystarczy jedank do tego by odzyskać od banku pieniądze.

Do tego potrzebne jest działanie samego zainteresowanego. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie jest zaskoczeniem. Tego bowiem po wcześniejszej opinii Rzecznika TSUE spodziewała się ogromna większość ekspertów. Poza tym Trybunał niejako potwierdził słuszność orzecznictwa czy decyzji wydawanych przez polskie sądy czy też takie instytucje jak chociażby UOKIK. Ten wielokrotnie wskazywał stosowane w umowach zapisy niedozwolone.

Na podstawie ostatniego wyroku TSUE, można zatem z dużym prawdopodobieństwem sukcesu starać się dochodzić roszczeń od banku. Najlepiej przy pomocy profesjonalnego pełnomocnika mówi Monika Kasprzyk z  Kancelarii Radców Prawnych Bochenek i Wspólnicy.

Votum S.A. nagrodzone przez Komisję Nadzoru Finansowego

Rodzaje „kredytów frankowych”, czyli ile franka jest we franku?

BĘDZIE ŁATWIEJ ODZYSKAĆ ZWROT PROWIZJI Z BANKU. ZAPADŁ WYROK TSUE KLUCZOWY DLA KREDYTOBIORCÓW SPŁACAJĄCYCH WCZEŚNIEJ KREDYT.

TSUE – ważne decyzje

W ostatnim czasie oczy większości kredytobiorców w Polsce skierowane były na Luksemburg, gdzie swoją siedzibę ma Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Po korzystnej opinii Rzecznika Generalnego z 14 maja b.r., wszyscy Frankowicze z niecierpliwością czekają na publikację wyroku, która powinna nastąpić w najbliższych tygodniach.

Tymczasem wczoraj TSUE wydało inne bardzo istotne orzeczenie. W tym przypadku opinia rzecznika również została wydana w maju i już zapadło rozstrzygnięcie. Sprawa dotyczy kredytów konsumenckich i roszczeń przysługujących kredytobiorcom w momencie ich wcześniejszej spłaty. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że w przypadku częściowej lub całkowitej spłaty kredytu przed czasem, należy nam się proporcjonalny zwrot poniesionych opłat.

Zgodnie z art. 49 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, w przypadku spłaty całości lub części kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą.

Bankowa rzeczwistość w Polsce

Niestety banki nieco inaczej intepretują powyższy przepis. W swoim stanowisku z dnia 2 czerwca 2016 r. Związek Banków Polskich jednoznacznie wskazał, że ewentualny zwrot nie dotyczy kosztów poniesionych przez konsumenta za jednorazowe czynności lub usługi związane z udzieleniem kredytu, w szczególności prowizje.

Stanowisko ZBP podzielają również poszczególne banki. W sporach dotyczących poniesionych opłat przy wcześniejszej spłacie kredytu, kwestionują zasadność zwrotu zapłaconych przez klientów prowizji. Dlatego rośnie liczba spraw sądowych w tym zakresie.

Warto podkreślić, że prawo do proporcjonalnego zwrotu opłat za udzielenie kredytu w przypadku jego wcześniejszej spłaty wynika wprost z ustawy i

dotyczy wszystkich poniesionych kosztów . Co istotne potwierdza to nie tylko Rzecznik Finansowy, ale również Prezes UOKiK oraz Rzecznik Praw Obywatelskich – wskazuje Paweł Wójcik, Członek Zarządu Robin Lawyers SA z Grupy Kapitałowej VOTUM SA., specjalizującej się w dochodzeniu roszczeń z umów kredytowych.

Czas na przełom

Tym samym wczorajszy wyrok TSUE w polskiej sprawie C-383/18 można uznać za przełomowy. Trybunał jednoznacznie przesądził sporną kwestię, czy zwrotowi podlegają wszystkie koszty niezależnie od rozłożenia ich w czasie trwania umowy, czy tylko te, które są bezpośrednio związane z okresem obowiązywania umowy.

Trybunał stwierdził, że art. 16 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że zwrotowi podlegają  wszystkie koszty, jakimi konsument został obciążony, w tym prowizja.  

Brzmienie treści uzasadnienia wyroku TSUE, jednoznacznie obrazuje, iż wartościami nadrzędnymi dla Trybunału w zakresie Dyrektywy 2008/48 jest zapewnienie wyższego poziomu ochrony konsumentom, jako słabszej i mniej poinformowanej stronie względem przedsiębiorcy – komentuje radca prawny Wojciech Bochenek z Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych.

Wczorajszy wyrok TSUE to również dobry prognostyk dla polskich Frankowiczów. Nie trudno doszukiwać się analogii w obu zagadnieniach. W polskiej sprawie frankowej również w maju wypowiedział się Rzecznik Generalny TSUE i ta opinia także podzielała prawa konsumentów.

Wyrok TSUE w sprawie proporcjonalnego zwrotu opłat już mamy. Teraz czas na Frankowiczów. Rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej może zapaść w najbliższych tygodniach.

Materiał został przygotowany ze wsparciem merytorycznym ekspertów prawnych firmy VOTUM S.A., zajmującej się sprawami Frankowiczów.

Więcej o odzyskaniu nadpłaconych rat i dochodzeniu roszczeń z tytułu abuzywnych klauzul w umowach kredytów walutowych przeczytasz tutaj:

https://dlafrankowiczow.pl/
https://votum-sa.pl/oferta/mam-kredyt-we-frankach/

Kolejne korzystne wyroki sądów powszechnych oraz ostatnie orzeczenia Sądu Najwyższego sprawiają, że problem Frankowiczów stał się bardzo gorącym tematem w mediach. Temperaturę dodatkowo podnosi oczekiwanie na orzeczenie TSUE w polskiej sprawie, które ma ostatecznie rozstrzygnąć, w jaki sposób polskie sądy mają traktować umowy frankowe po uznaniu ich zapisów za niezgodne z prawem.Jednocześnie wielu kredytobiorców pyta, czy wcześniejsze spłacenie kredytu w całości pozbawia ich możliwości dochodzenia roszczeń od banku? Razem z ekspertami od spraw frankowych odpowiadamy na to pytanie.

Reklama

Pierwsze kredyty powiązane z walutą obcą banki wprowadziły do swojej  oferty w 2000 roku. Kredyty indeksowane lub denominowane do waluty franka szwajcarskiego (CHF) cieszyły się taką popularnością, że podczas największego boomu mieszkaniowego w latach 2005–2010 banki udzieliły ich blisko 900 000 kredytobiorcom. Ale ta popularność nie wzięła się znikąd. Banki prowadziły w tym zakresie agresywną kampanię marketingową, by zachęcić klientów do zawierania tego typu umów, zwłaszcza jak nie mieli zdolności kredytowej w złotówkach.

Fot. Pixabay.
Banki udzielały dwóch typów kredytu: indeksowanego lub denominowanego. Pierwszy z nich charakteryzuje się tym, że kwota kredytu wyrażona jest w złotówkach i w tej samej walucie następuje spłata po kursie franka obowiązującym w tabeli kursów danego banku. Natomiast w kredycie denominowanym kwota kredytu wyrażona była we franku szwajcarskim. Osoba ubiegająca się o kredyt hipoteczny wnioskowała o kwotę kredytu w złotówkach, a bank przeliczał tę kwotę na franki najczęściej po kursie kupna waluty.

„W PLN kredytu Pan nie dostanie, ale w CHF już tak!”

Niskie oprocentowanie oparte na stawce LIBOR, a przez to niższe raty wpływały istotnie na zdolność kredytową setek tysięcy Polaków. W tamtym czasie wielu kredytobiorców ubiegających się o kredyt hipoteczny zostało poinformowanych przez bank, że kredyt w „złotówkach” był nieosiągalny, jednak we „frankach” już tak. Osoby marzące o własnym mieszkaniu godziły się na kredyty powiązane z obcą walutą, w tym CHF. Niestety zabrakło pełnej informacji ze strony banków o ryzyku kursowym i wyjaśnienia, że wraz ze wzrostem kursu CHF nie tylko wzrośnie rata, ale i kapitał do spłaty. Poza tym banki sam ten kurs ustalały, pozbawiając klienta jakiegokolwiek wpływu na wysokość swojego zobowiązania. I nie zapominajmy o najważniejszym – co to za kredyt frankowy, skoro nie przewiduje wypłaty kapitału we frankach… O wielu niuansach prawnych banki jednak kredytobiorcom nie mówiły, co potwierdza ekspert prawny z firmy VOTUM S.A. – Kacper Jankowski, który dodaje, że o ile propozycja kredytu we frankach była słuszna, o tyle warunki umów tychże kredytów pozostawiały i nadal pozostawiają wiele do życzenia.

Zobacz też:

– Część kredytobiorców dokonywała nadpłat w okresie kredytowania, co przy stale rosnącym kursie CHF od 2009 r. często powodowało wzrost kwoty, o którą mogą dzisiaj rościć do banku. Tym bardziej wcześniejsze spłacenie kredytu w całości nie zamyka możliwości dochodzenia w sądzie roszczeń z tytułu zwrotu nadpłaconych rat, czy zwrotu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Co więcej, kredytobiorcy nie zdają sobie sprawy, że podejmując decyzję o wcześniejszej spłacie kredytu, automatycznie zwiększyli kwotę swojego roszczenia. Oczywiście wpływa na nią również kurs franka, kwota kredytu, okres na jaki została zawarta umowa kredytowa oraz data jej zawarcia i spłaty – komentuje specjalnie dla portalu BiznesTuba, Kacper Jankowski, Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych z firmy VOTUM S.A., zajmującej się prowadzeniem postępowań przeciwko bankom i profesjonalnym wsparciem Frankowiczów w tym zakresie.

Spłata kredytu a ryzyka z tym związane

Jak podkreśla ekspert VOTUM i portalu DlaFrankowiczow.pl, mimo, że sama wcześniejsza spłata kredytu nie wpływa na możliwość dochodzenia swoich roszczeń w sądzie, warto wiedzieć, że mogą pojawić się okoliczności, które mogą wpłynąć na ostateczną wartość dochodzonych kwot:

– Nasze doświadczenia pokazują, że banki wykorzystują chęć wcześniejszej spłaty kredytu, by zaproponować klientowi niekorzystny aneks zmieniający dotychczasowe warunku umowy. Najczęściej proponują zmianę aktualnego kursu spłaty rat, wprowadzając kurs negocjowany lub średni kurs NBP. W konsekwencji kredytobiorca wpłaca do banku niższą o kilka tysięcy kwotę wynikającą z zastosowania innego kursu niż ten z tabeli banku. Ale w rezultacie nie może starać się o zwrot kilkudziesięciu lub nawet kilkuset tysięcy złotych z tytułu nadpłaconych rat, gdyż całkowita spłata nastąpiła po kursie, na który klient miał realny wpływ (sam go negocjował) lub przy zastosowaniu obiektywnego miernika (kurs NBP)  – dodaje ekspert VOTUM S.A., Kacper Jankowski.

Zobacz też:

Jak walczyć, aby wygrać?

Skomplikowany charakter dochodzenia roszczeń przez Frankowiczów sprawia, że często próba podjęcia walki z bankiem w pojedynkę kończy się fiaskiem. Każda sprawa wymaga bowiem zastosowania odpowiedniej argumentacji prawnej oraz zgromadzenia materiału dowodowego, który tą argumentację potwierdzi. Dlatego doświadczenie innych Frankowiczów pokazuje, że warto skorzystać w tym zakresie z pomocy prawnej specjalistów, którzy posiadają odpowiednie przygotowanie merytoryczne i wiedzę, by taką sprawę poprowadzić z sukcesem.

– Tak drobna pomoc, jak choćby skompletowanie dokumentacji niezbędnej w trakcie procesu, ale także wsparcie podczas rozpraw to ważne aspekty współpracy z pełnomocnikiem. Jesteśmy z naszym klientem przez cały proces trwania odzyskiwania roszczeń od Banku. Pamiętajmy też, że istnieje wiele kwestii, które przez niedoświadczonych konsumentów są pomijane. A wiedząc, że w kwestii bankowych sporów z bankami mamy spore doświadczenie, przekładamy je na sukces kolejnych zadowolonych Frankowiczów – komentuje Kacper Jankowski dodając, że najważniejsza jest strategia prowadzenia sprawy i odciążenie konsumenta, m.in. w kwestii dopilnowania wszelkich terminów czy odpisywania na pisma strony przeciwnej.

Materiał został przygotowany dzięki wsparciu merytorycznemu VOTUM S.A. – firmy gwarantującej kompleksową pomoc prawną na każdym etapie wykonania umowy. O firmie przeczytasz więcej tutaj lub www.dlafrankowiczow.pl

Zainteresował Cię temat, przeczytaj także:

Stosunek banków do osób występujących z roszczeniem od dawna jest nieprzyjazny. Zjawisko to pogłębia się od chwili, kiedy to zwiększyła się liczba osób coraz bardziej świadomych problemu naruszenia praw przez banki. W tym artykule razem z ekspertami i prawnikami z grupy VOTUM S.A. pochylamy się nad tym tematem i sprawdzamy, jakie techniki stosują banki, aby utrudniać  Frankowiczom dochodzenie swoich praw.

Reklama

Czas leczy rany, ale nie w przypadku Frankowiczów. Tutaj kwestie walki z bankiem rozwlekają się na wiele miesięcy, a nawet lat, a wszystko to z braku dobrej woli. Eksperci uważają, że osoby posiadające kredyty waloryzowane do waluty obcej, czyli tak zwani Frankowicze, są dziś traktowane przez banki po macoszemu, jako jednostki, które z bankiem nie wygrają. Coraz bardziej świadomi naruszenia przez banki swoich praw kredytobiorcy stanowią jednak dość potężną grupę, która może znacznie więcej…

Zobacz też:

Jak zaznacza Kacper Jankowski – dyrektor Departamentu Spraw Bankowych w firmie VOTUM S.A. zajmującej się procesowaniem z bankami i odzyskiwaniem nadpłaconych rat z tytułu kredytów powiązanych z waluta obcą – brak dobrej woli względem Frankowiczów to główny grzech banków przejawiający się między innymi w braku przestrzegania ustawowego obowiązku udzielenia odpowiedzi w określonym terminie na złożoną reklamację bądź też poprzez udzielanie odpowiedzi nie odnoszącej się merytorycznie do otrzymanego pisma. Takie działanie ma na celu wydłużenie procesu dochodzenia roszczeń przez kredytobiorców.

Naruszenie praw Frankowiczów przez banki

O sprawach naruszeń praw Frankowiczów, ale też o abuzywnych konstrukcjach umów mówi się od dawna. Dużą nadzieją dla nich stała się też wydana niedawno opinia Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) nt. pomyślnego rozstrzygnięcia sprawy w sądzie dla tysięcy kredytobiorców. Naruszenie praw Frankowiczów przez banki zostało potwierdzone także między innymi w:

  • Raporcie Rzecznika Finansowego z czerwca 2016 r. Analiza prawna wybranych postanowień umownych stosowanych przez banki w umowach kredytów indeksowanych do waluty obcej lub denominowanych w walucie obcej zawieranych z konsumentami.
  • Raporcie Najwyższej Izby Kontroli z 09.08.2018 r. Ochrona praw konsumentów korzystających z kredytów objętych ryzykiem walutowym
  • Stanowisku Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 06.11.2018 r. dotyczącym klauzul waloryzacyjnych zamieszczanych w umowach bankowych.

Tak objawia się zła wola banków względem kredytobiorców

Oprócz wspomnianego wyżej pomijania ustawowego obowiązku udzielenia odpowiedzi w określonym terminie na złożoną reklamację czy też wydłużanie procesu dochodzenia roszczeń, prawnicy VOTUM S.A. odnajdują też inne prawne nieprawidłowości. Często pojawiającym się zjawiskiem jest wydawanie przez banki dokumentów zawierających błędne bądź niepełne dane, o które wnioskują Kredytobiorcy. Zdarzają się również sytuacje, w których banki pomijają otrzymane od klientów wnioski i nie wydają żądanych dokumentów. Niezrozumiałym, choć niestety często spotykanym zjawiskiem, jest także pobieranie wysokich opłat od kredytobiorców za wydanie dokumentacji dotyczącej ich kredytu.

Co robią banki, by utrudnić kredytobiorcom możliwość wystąpienia z roszczeniem?

– Kilkukrotnie zdarzyła się sytuacja, w której placówki banków odmawiały przyjęcia reklamacji, które były składane w imieniu Kredytobiorców na podstawie udzielonego przez nich pełnomocnictwa do reprezentowania ich w sprawach dotyczących umowy kredytowej. Tym samym bank znając swoje obowiązki świadomie podejmował działania mające na celu utrudnienia Frankowiczom możliwości podjęcia kroków zmierzających do rozpoczęcia działań związanych z wystąpieniem z roszczeniem – komentował Kacper Jankowski, Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych w firmie VOTUM S.A.

Eksperci firmy zauważają także, że na każdym etapie postępowania reklamacyjnego kredytobiorcy podkreślają, iż są zainteresowani polubownym zakończeniem zaistniałego sporu. Niestety, większość banków stanowczo odmawia przedsądowego zakończenia sporu, ponieważ takie jego zakończenie stanowić będzie ostateczne przyjęcie winy i odpowiedzialności za stosowanie klauzul abuzywnych w umowach kredytowych.

Jak zauważa Kacper Jankowski, Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych w firmie VOTUM S.A., w ostatnim czasie, kiedy zwiększyła się intensywność działań osób posiadających zobowiązania waloryzowane bądź denominowane do waluty obcej, dochodzi również do sytuacji, w których banki znając już poniekąd kolejność działań kredytobiorców chcących dochodzić swoich praw odmawiają wydania podstawowej dokumentacji, która jest niezbędna między innymi do wyliczenia wysokości roszczenia, a co za tym idzie do wystąpienia z roszczeniem o zwrot nienależnie pobranych świadczeń w związku z udzieleniem kredytów indeksowanych do waluty obcej.

Utrudnienia zwalczaj stanowczością i wiedzą prawną w tym zakresie

Ostatnia opinia Rzecznika Generalnego (TSUE), mimo że nie jest wyrokiem, powiela tezę i argumentację związaną z kwestią Frankowiczów, którzy o swoje prawa walczą nie tylko w Polsce, ale również innych krajach Europy. Oznacza ona, że polskie sądy będą musiały albo usunąć niekorzystne dla klienta zapisy albo unieważnić całą umowę, w której jest stroną poszkodowaną. Z odpowiedzi wynika między innymi, że sąd krajowy musi wziąć pod uwagę interesy konsumenta istniejące w momencie wydawania wyroku, a nie te, którymi kierował się konsument w chwili zawierania umowy.

Aby skutecznie prowadzić rozmowy z bankiem, ale też dojść do konsensusu i rozwiązania sporu, najkorzystniejszą sytuacją dla Frankowiczów byłaby sytuacja, w której banki przyjęłyby odpowiedzialność za działania sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz niezgodne z obowiązującym prawem. Rozwiązanie sporu pomiędzy bankami oraz Frankowiczami jest możliwe do rozwiązania przy odrobinie dobrej woli.

– Warto także być stanowczym w działaniu i nie odpuszczać po pierwszej przeciwności związanej z walką z bankiem. W takich sytuacjach bardzo pomocna jest pomoc pełnomocnika, który będzie swego rodzaju oporą, ale też skutecznym narzędziem wsparcia prawnego. Nasza firma specjalizuje się w tego typu postępowaniach, a z naszych usług skorzystały tysiące Kredytobiorców z pozytywnym dla nich zakończeniem. Zachęcamy do wstępnej rozmowy i bezpłatnej analizy umowy bankowej – to pierwszy krok na drodze w odzyskaniu nadpłaconych rat – komentuje Kacper Jankowski, Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych w firmie VOTUM S.A.

Artykuł powstał dzięki wsparciu merytorycznemu ekspertów firmy VOTUM S.A. Więcej o problemie Frankowiczów i metodach odzyskania nadpłaconych rat znajdziesz tutaj:

https://www.dlafrankowiczow.pl/
https://votum-sa.pl/oferta/mam-kredyt-we-frankach/

To może być przełom w sprawie polskich frankowiczów. Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał opinię, która daje nadzieję na pomyślne rozstrzygnięcie sprawy w sądzie tysiącom kredytobiorców, którzy męczą się ze spłatą kredytu we franku szwajcarskim. Eksperci Grupy Kapitałowej VOTUM, która na co dzień pomaga frankowiczom, nie mają wątpliwości: ta opinia to nowa broń i potężny oręż do walki z bankami.


Wojciech Bochenek, kancelaria Bochenek i Wspólnicy. Kancelaria Radców Prawnych sp. k. działająca w ramach Grupy Kapitałowej VOTUM S.A.

Zobacz też:

TSUE zajmuje się kwestią odstępowania od umów na kredyty zaciągnięte w szwajcarskiej walucie po tym, jak rok temu warszawski Sąd Okręgowy skierował cztery tak zwane pytania prejudycjalne. Z odpowiedzi wynika między innymi, że sąd krajowy musi wziąć pod uwagę interesy konsumenta istniejące w momencie wydawania wyroku, a nie te, którymi kierował się konsument w chwili zawierania umowy.

Reklama

Opinia to jeszcze nie wyrok, ale eksperci przekonują, że biorąc pod uwagę dorobek orzeczniczy TSUE można się spodziewać powielenia tez i argumentów zawartych w opinii w samym wyroku. A to będzie oznaczać, że polskie sądy będą musiały albo usunąć niekorzystne dla klienta zapisy albo unieważnić całą umowę, w której jest stroną poszkodowaną.


Kacper Jankowski – Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych w VOTUM S.A.

Przeczytaj również:

Eksperci

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

AKTUALNOŚCI

Wielka kradzież danych osobowych. Uważaj, żeby nie spłacać cudzego kredytu!

W ciągu kilkunastu dni dane osobowe kilkuset tysięcy osób trafiły w niepowołane ręce na skutek rażąc...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj mini-prenumeratę magazynu „Personel i ZarządzanieR

Zapraszamy do udziału w konkursie współorganizowanym przez BiznesTubę oraz Infor.pl. PYTANIE KONKURS...

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...