piątek, Wrzesień 20, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "transport towarów"

transport towarów

Według danych Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK) 98 proc. zawodowych kierowców stanowią mężczyźni. Bardzo powoli w świat męskich ciężarówek wkraczają kobiety, które za kierownicą 40-tonowego pojazdu radzą sobie tak samo dobrze, jak panowie. Panie stanowią już ponad 19 proc. kadry pracowniczej w obrębie całego sektora TSL, w tym spedycji, kadry zarządzającej i administracji. Najnowszy raport International Road Transport Union (IRU) pokazuje, że jedynie 2 proc. z nich pracuje za kółkiem.

W polskich firmach transportowych kierowcy w ruchu międzynarodowym mogą zarobić od 5000 do 8500 złotych netto, to nawet o 3300 zł więcej niż wynosi średnia krajowa. Mimo takich warunków finansowych przewoźnicy już od dłuższego czasu borykają się z brakiem kandydatów do pracy. Według badań przeprowadzonych przez IRU od października 2018 do stycznia b.r. niedobór kierowców w przedsiębiorcach specjalizujących się w przewozach towarów osiągnął poziom 21 proc. Problem nieustannie się pogłębia – według badania przeprowadzonego przez OCRK już ponad połowa polskich przewoźników ma problem z zapełnieniem wakatów, a popyt na usługi transportowe stale rośnie.

Już od kilku lat Unia Europejska oraz organy ustawodawcze i wykonawcze poszczególnych państw członkowskich poszukują rozwiązania problemu braku rąk do pracy w charakterze kierowcy zawodowego. Jednym z rozwiązań może być zwiększenie zatrudnienia pań w tej branży, co obok dopuszczenia do zawodowej jazdy osób z całkowitym lub częściowym ubytkiem słuchu i przywrócenia kierunków kształcących przyszłych kierowców w szkołach, by zachęcać młodych do pracy w branży transportowej, jest dobrym kierunkiem zmian – mówi ekspert OCRK, Kamil Wolański.

Jest szansa?

Tendencje są spadkowe. W Polsce w sektorze transportu i magazynowania zatrudnionych jest 19,31 proc. osób płci żeńskiej, a jeszcze w 2015 r. odsetek ten był wyższy i wynosił 20,36 proc. Jak wskazują dane Komisji Europejskiej najwięcej kobiet zatrudnionych w transporcie obecnie znajduje się na Cyprze (28,74 proc.) oraz u naszych sąsiadów – na Słowacji (26,96 proc.) i w Czechach (26,64 proc.). W 2016 r. największy związek zawodowy w Wielkiej Brytanii Freight Transport Association (FTA) opublikował dane ankiety, z których wynika, że aż 79 proc. kobiet chciałoby zasiąść za kierownicą ciężarówki. Organizacja doszukuje się powodów, dla których większość z pań nie decyduje się na wstąpienie do zawodu. Okazuje się, że są to głównie zbyt wysokie koszty uzyskania prawa jazdy kat. C i E.

Przeczytaj także:

Jeszcze trzy lata temu kobiety stanowiły 1 proc. kierowców zawodowych. Obecnie IRU podaje, że możemy mówić o podwojeniu tej liczby. Oczywiście, specyfika pracy truckera jest dla wielu osób trudna do zaakceptowania. Mówimy tutaj o wielodniowych trasach. To nawet 244 dni w roku poza domem. Kierowca przejeżdża rocznie średnio 87 tys. km, czyli mógłby ponad dwukrotnie okrążyć ciężarówką Ziemię, a rekordziści robią to nawet pięciokrotnie. Trudne warunki socjalne, groźba kradzieży i napadów mogą zniechęcać do tej profesji. Jednak warto zwrócić uwagę, że jest to także ciekawy sposób na życie. Aktualnie coraz częściej możemy obserwować przykłady par, które jeżdżą w podwójnej obsadzie – zauważa ekspert OCRK. – Nie da się ukryć, że kobiety mierzą się ze znacznie wyższymi barierami wejścia do zawodu – m.in. ze względu na stereotypy. Panie zauważają ten problem – aż 63 proc. z nich przyznaje, że zły wizerunek zawodowych kierowców zniechęca je do podjęcia pracy w tym zawodzie. Zdanie to podzielają także mężczyźni – tak samo odpowiedziało niespełna 60 proc. zbadanych panów.

Dla odważnych

Mimo złej reputacji zawodowcy lubią swoją pracę. Tak przyznało 78,9 proc. kierowców, argumentując, że zawód ten pozwala na poznawanie nowych miejsc (47,9 proc.) i nowych ludzi (29,6 proc.). Badania pokazują, że kierowcy także wysoko cenią sobie w tej profesji kwoty wynagrodzeń (39,6 proc.) oraz duże możliwości zmiany pracy związane z deficytem na rynku wykwalifikowanej kadry (15,9 proc.). Kamil Wolański, ekspert z OCRK ocenia, że – Brak kierowców jest jednym z najpoważniejszych problemów, z którymi mierzy się obecnie branża transportowa w Europie. Działania, które zostały podjęte w celu zwiększenia zainteresowania zawodem, są słuszne. Warto jeszcze popracować nad poprawą postrzegania tego zawodu przez społeczeństwo, a także modelem wsparcia kobiet na rynku pracy.

Źródło: OCRK

Realizowany przez norweski przemysł projekt Cargo Ferry analizuje możliwość przeniesienia jednej trzeciej towarów transportowanych z dróg lądowych znajdujących się w pobliżu wybrzeża na szlaki żeglugi bliskiego zasięgu.

Organizacja Shortsea Promotion Center Norway zainicjowała w ubiegłym roku przedprojektowe badanie w ramach wysiłków podejmowanych w Europie na rzecz transportu przyjaznego środowisku. UE zobowiązała się ograniczyć do 2030 roku transport drogowy na trasach dalekiego zasięgu (powyżej 300 km) o 30% poprzez przeniesienie towarów z ciężarówek na tory lub morze.

Plany organizacji Shortsea Promotion są równie ambitne na szczeblu krajowym. Celem prowadzonego w Norwegii badania jest usunięcie z dróg do 2030 roku 250 tysięcy  ciężarówek z przyczepami i przeniesienie 4-5 mln ton towarów, które rocznie przewożą, na statki. Inicjatywa ta pozwoliłaby także ograniczyć ruch ciężarówek między nadmorskimi miastami o jedną trzecią oraz znacznie zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych.

Chcemy pokazać Europie, jak można to zrobić“, mówi Hans Kristan Haram, dyrektor zarządzający Shortsea Promotion Center Norway. „Skupiamy się przy tym na towarach przewożonych wzdłuż wybrzeża“.

Automatyczny przeładunek

Statki bliskiego zasięgu to głównie mniejsze jednostki o ładowności ograniczonej do 15 tys. ton, a ładowność większości z nich to 1-5 tys. ton. Typowe jednostki to statki do przewozu ładunków suchych, gazowce, masowce, tankowce, chemikaliowce, statki pasażerskie, kontenerowce, chłodniowce i rorowce. Szacuje się, że statek bliskiego zasięgu o ładowności 4 tys. ton uwolniłby drogi od ponad 150 ciężarówek.

Organizacja Shortsea Promotion w ramach realizowanego obecnie projektu Cargo Ferry (GodsFergen) bada możliwości budowy kontenerowca o ładowności 250 TEU (ekwiwalent objętości kontenera o długości 20 stóp) z dwoma automatycznymi dźwigami, z których każdy byłby w stanie wykonać 20 operacji podnoszenia w godzinę. Jednostka mogłaby dokonywać załadunku i wyładunku towaru bezpośrednio na ciągniki siodłowe w bezzałogowych portach. Dzięki tej automatyzacji branża ograniczyłaby koszty portowe do jednej trzeciej.

Największym wyzwaniem jest nieefektywność przeładunku towarów i kontenerów“, mówi Hans Kristan Haram. „Koncentrujemy się głównie na dokerach oraz automatyzacji załadunku i wyładunku„.

Projekt o wartości 15 mln koron już ma wsparcie wielu partnerów handlowych i naukowych oraz norweskich władz.

Nowa strategia morska

Podstawowym scenariuszem dla partnerów projektu Cargo Ferry jest jednostka wykorzystująca skroplony gaz ziemny, częściowo napędzana z lądu – jej debiut  przewidywany jest na rok 2016/2017. Jednak powodzenie projektu uzależnione jest od dotacji w wysokości ok. 300 mln koron rocznie, przekazywanej przez norweskie Ministerstwo Transportu w ramach Krajowego Planu Transportowego.

W ramach priorytetu środowiskowego rząd nakreśli plany dotyczące ekologicznego transportu morskiego, obejmujące skroplony gaz ziemny jako źródło paliwa, inne efektywne energetycznie źródła paliw, innowacje oraz żeglugę bliskiego zasięgu. Żegluga taka to transport pasażerów i wszelkich towarów między portami w ramach jednego kontynentu oraz transport między portami w Norwegii. Szacuje się, że 40% transportu wewnętrznego w Europie odbywa się drogą morską.

Shortsea Promotion przewiduje, że jej koncepcja przyniosłaby środowisku naturalnemu znaczne korzyści w porównaniu z ciężarówkami. W przypadku projektu Cargo Ferry emisja CO2 na tonokilometr wynosiłaby zaledwie 15-30 gramów w porównaniu z 50-150 gramami dla ciężarówek; dla tlenków azotu byłoby to 0,04 grama na tonokilometr w porównaniu z 0,64 grama. Łącznie projekt pozwoliłby zaoszczędzić prawie 100 mln euro rocznie na obszarze kosztów związanych z lokalnym zanieczyszczeniem, hałasem, korkami ulicznymi, wypadkami, zużyciem oraz emisją CO2.

Norweskie innowacje na morzu

Norweski przemysł szuka także innych sposobów zaistnienia na dynamicznym rynku transportu morskiego. Jednym z przykładów może tu być opracowana przez  przedsiębiorstwo klasyfikacyjne DNV GL koncepcja statku o nazwie ReVolt, który jest bezzałogową, napędzaną akumulatorami alternatywą na trasach bliskiego zasięgu dla statków napędzanych i obsługiwanych tradycyjnie. Zaprezentowana we wrześniu 2014 roku na targach SMM w Hamburgu koncepcja zakłada zasięg statku do 100 mil morskich na pojedynczym doładowaniu, a w procesie tym mogłyby być wykorzystywane odnawialne źródła energii.

Poza korzyściami dla środowiska ważne jest to, że statek , dzięki temu, że jest bezzałogowy, pozwoliłby branży ograniczyć liczbę wypadków na morzu – z których większość jest spowodowana przez błąd ludzki. Nie musiałby być wyposażony w udogodnienia dla załogi ani powiązaną z nimi infrastrukturę na pokładzie. Firma szacuje, że ReVolt może dokonać oszczędności w wysokości 34 mln dolarów w 30-letnim okresie użytkowania dzięki większej ładowności oraz niższym kosztom obsługi i konserwacji. Projekt jest wciąż na etapie testów.

ReVolt ma być inspiracją dla producentów sprzętu, stoczni i armatorów, aby tworzyli nowe rozwiązania prowadzące do bezpiecznego i zrównoważonego rozwoju w przyszłości”, mówi Hans Anton Tvete, starszy analityk w DNV GL.

Transport morski w Norwegii – fakty:

  • Transport morski stanowi 29% transportu w całym kraju. 40% transportu wewnętrznego w Europie odbywa się drogą morską.
  • Kontrolowana przez Norwegię żegluga bliskiego zasięgu generuje rocznie wartość ponad 17 mld koron.
  • Flota składa się z prawie 1800 jednostek (w tym na morzu). Połowa statków nie operuje na norweskich wodach.

 

Źródło: SPCC/ Norweskie Stowarzyszenie Armatorów, nortrade.com

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...