sobota, Wrzesień 22, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Wrzesień 11

Dzienne archiwaWrz 11, 2018

Plany rekrutacyjne polskich pracodawców na okres październik–grudzień przyniosą największe od 9 lat szanse na znalezienie nowej pracy – potwierdza opublikowany dziś raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”. Najlepsze perspektywy czekają na poszukujących zatrudnienia w Polsce północno-zachodniej oraz wschodniej, najwięcej pracowników będzie potrzebnych w produkcji przemysłowej i w budownictwie. W ciągu ostatniego roku Polska awansowała z 12. na 5. miejsce na liście 26 rynków regionu EMEA, w których będzie najłatwiej o pracę.

Ostatni kwartał 2018 roku przyniesie bardzo dobre perspektywy dla osób poszukujących pracy. Potwierdza to prognoza netto zatrudnienia [1] polskich pracodawców na IV kwartał, która po korekcie sezonowej wynosi +14%. To najwyższy wynik od 9 lat. Zwiększenie zatrudnienia planuje 17% pracodawców w Polsce, 5% przewiduje redukcję etatów, a 77% deklaruje brak zmian personalnych. Biorąc pod uwagę wielkość przebadanych firm, największy wzrost zatrudnienia odnotowują przedstawiciele dużych organizacji (z prognozą +29%), zaś najmniejszy mikroprzedsiębiorstw (+6%). Pozytywne plany zatrudnienia odnotowano we wszystkich 10 badanych sektorach rynku oraz we wszystkich 6 analizowanych regionach kraju. W ujęciu kwartalnym wynik dla Polski poprawił się o 1 punkt procentowy, w ujęciu rocznym o 5 punktów procentowych.
– Sytuacja na rynku pracy dla osób poszukujących zatrudnienia jest obecnie najkorzystniejsza od prawie 9 lat. Z punktu widzenia pracodawców, tak optymistyczne plany rekrutacyjne niosą ze sobą wyzwania związane z obsadzaniem miejsc pracy nowymi pracownikami, a dziś o trudnościach z ich znalezieniem mówi co druga firma w Polsce. Biorąc pod uwagę dane o prognozie zatrudnienia, największe wyzwania czekają duże firmy, gdzie blisko co trzecia z nich planuje w najbliższym kwartale powiększać swoje zespoły – komentuje Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup – Bardzo cieszy awans Polski na 5. pozycję w rankingu dla regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. To z całą pewnością zasługa mocnych prognoz w produkcji przemysłowej i w budownictwie. Prognoza dla polskiej produkcji przemysłowej jest trzecią najsilniejszą w regionie, a dla budownictwa czwartą – dodaje Iwona Janas.

Wykres 1. Prognoza netto zatrudnienia dla Polski w ciągu kolejnych kwartałów. Źródło: Raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.

Wykres 1. Prognoza netto zatrudnienia dla Polski w ciągu kolejnych kwartałów. Źródło: Raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.

Koniec roku pod znakiem produkcji przemysłowej

W ostatnim kwartale 2018 roku najwięcej pracowników będzie potrzebnych w sektorze Produkcja przemysłowa, gdzie pracodawcy zadeklarowali prognozę zatrudnienia na poziomie +25%. Dobre perspektywy na znalezienie pracy czekają też w sektorach Budownictwo (+21%), Handel detaliczny i hurtowy (+16%) oraz Finanse/Ubezpieczenia/Nieruchomości/Usługi (+15%). Najmniej optymistycznie przedstawiają się plany pracodawców z obszaru Rolnictwo/Leśnictwo/Rybołówstwo, gdzie prognoza wynosi +5%.
W stosunku do ubiegłego kwartału plany pracodawców poprawiły się w siedmiu z 10 analizowanych sektorów. Największy wzrost, o 14 punktów procentowych, dotyczy Instytucji sektora publicznego. Mniej optymistyczne plany zatrudnienia w porównaniu do ubiegłego kwartału deklarują firmy w trzech z 10 sektorów. Najbardziej widoczny spadek odnotował sektor Kopalnie/Przemysł wydobywczy – o 8 punktów procentowych

Wykres 2. Prognoza netto zatrudnienia dla sektorów w Polsce na Q4 2018 r. Źródło: Raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.

Wykres 2. Prognoza netto zatrudnienia dla sektorów w Polsce na Q4 2018 r. Źródło: Raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.

Zarządzanie generacjami i starzejące się społeczeństwo szansą dla biznesu

Najwięcej ofert pracy w Polsce północno-zachodniej

Spośród sześciu uwzględnionych w badaniu regionów Polski, najlepsze perspektywy zatrudnienia czekają w Polsce północno-zachodniej. Pracodawcy z tego regionu zadeklarowali prognozę netto zatrudnienia na poziomie +21%, co zapowiada najkorzystniejszą dla pracowników sytuację na lokalnym rynku pracy od blisko 9 lat. Optymistyczne plany zatrudnienia wskazali też pracodawcy z Polski wschodniej (+17%), gdzie prognoza jest najwyższa od 10 lat. Najsłabsze plany zatrudnienia wskazały firmy z Polski północnej (+9%), jednak tam prognoza nadal jest dodatnia a osoby poszukujące pracy mogą liczyć na zatrudnienie.
W porównaniu do poprzedniego kwartału plany zatrudnienia poprawiły się w czterech z sześciu regionów. Największa poprawa dotyczy Polski północno-zachodniej, gdzie prognoza jest wyższa o 7 punktów procentowych. Plany pogorszyły się w Polsce północnej, o 4 punkty procentowe, oraz południowo-zachodniej o 1 punkt procentowy.

Wykres 3. Prognoza netto zatrudnienia dla regionów Polski na Q4 2018 r.; podział wg Eurostat. Źródło: Raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.

Wykres 3. Prognoza netto zatrudnienia dla regionów Polski na Q4 2018 r.; podział wg Eurostat. Źródło: Raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.

Polska awansuje w rankingu EMEA

Polska zajęła 5. miejsce spośród 26 rynków regionu EMEA, w których w ostatnim kwartale 2018 roku będzie najłatwiej o pracę. W regionie EMEA najbardziej optymistyczne są firmy z Rumunii (+19%), Słowenii (+19%) i Węgier (+18%). Najsłabszą prognozę zadeklarowały przedsiębiorstwa ze Szwajcarii (-2%), Włoch (+2%) i Francji (+2%), które jednocześnie uzyskały najniższe wskazania w ujęciu globalnym. Spośród przebadanych 44 rynków na świecie najlepiej wypadły Japonia (+26%) i Tajwan (+21%).
Raport z badania jest bezpłatny i ogólnodostępny w wersji polskiej i angielskiej na stronie www.manpowergroup.pl w zakładce Raporty rynku pracy. Wyniki dla wszystkich badanych 44 krajów i terytoriów, a także interaktywne narzędzie umożliwiające ich analizę, są dostępne na stronie: www.manpowergroup.com/meos.
Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia to kwartalne badanie, które mierzy intencje pracodawców związane ze zwiększeniem lub zmniejszeniem całkowitego zatrudnienia w ich oddziale w najbliższym kwartale. Badanie jest przeprowadzane od ponad 55 lat, aktualnie wśród 60 000 pracodawców w 44 krajach i jest jednym z najbardziej wiarygodnych badań rynku pracy na świecie. Raport dla IV kwartału 2018 r. został opracowany na podstawie wywiadów indywidualnych przeprowadzonych od 18 do 31 lipca 2018 r. W Polsce wyniki raportu ManpowerGroup publikowane są od II kwartału 2008 r. Badanie jest przeprowadzane na reprezentatywnej grupie co najmniej 750 pracodawców. Więcej informacji na temat raportu dostępnych jest na stronie www.manpowergroup.pl w zakładce Raporty rynku pracy.

[1] Prognoza netto zatrudnienia – wskaźnik wyrażony w procentach, wykorzystany w badaniu ManpowerGroup oznacza różnicę pomiędzy liczbą pracodawców deklarujących powiększanie zespołów, a tymi, którzy deklarują redukcje etatów. Prognoza dodatnia jest zapowiedzią większej liczby ofert pracy i dobrej kondycji rynku. Prognoza ujemna może zapowiadać brak stabilizacji w danym sektorze i zwiększenie poziomu bezrobocia.

Wellbeing w organizacji – tajemnice skuteczności metody Learning Battle Cards?

Dyskusja o przyszłości Brexitu zepchnęła w cień rozterki rynku związane z kondycją gospodarek wschodzących i wojnami handlowymi. Funt odbija, a zanim euro; lepiej mają się aktywa ryzykowne. Problemy jednak nie wyparowały, więc nie można tracić czujności.

Handel na funcie odbywa się według jednego schematu – waluta albo pozostaje na smyczy zmian sentymentu wobec EUR i USD, albo dostajemy zaskakującą informację dotyczącą Brexitu. Reszta się nie liczy, co mogliśmy doświadczyć przy wczorajszej publikacji danych z brytyjskiego przemysłu. Podziałały za to słowa unijnego negocjatora Barniera, że porozumienie z Wielką Brytanią jest „realistyczne” w ciągu 6-8 tygodni, co automatycznie podsuwa termin zaplanowanego na 18 października szczytu UE. To nie pierwszy raz w ostatnich dniach, kiedy Barnier pokazuje inwestorom światełko nadziei z przekazem, że Brexit nie będzie katastrofą.

Wcześniej mogliśmy usłyszeć, że Wielka Brytania i Niemcy są gotowe odpuścić (na pewien czas) negocjacje części z postulatów, albo że UE27 chce dać większe uprawnienia Barnierowi, by miał on większą elastyczność w uzgadnianiu warunków Brexitu. Obserwujemy istotną zmianę nastawienia Barniera, który wcześniej przedstawiał twarde i surowe stanowisko, jakby chciał ukarać Wielką Brytanię za jej decyzję. Jednak szczerze mówiąc, we wczorajszych doniesieniach nie widzę przełomowej informacji. Termin finalizacji rozmów najdalej w listopadzie pojawiał się we wcześniejszych dyskusjach. Scena polityczna w Wielkiej Brytanii pozostaje źródłem niepewności z dużą krytyką May nawet przez własną partię. Krótkoterminowo pozostajemy na łasce niezaplanowanych komentarzy. Dane z rynku pracy Wielkiej Brytanii są na drugim planie, choć pozytywne niespodzianki będą podsycać rajd funta.

Informacje dotyczące Brexitu rozlały się po innych walutach. EUR/USD zostało pociągnięte w ślad za GBP/USD, gdyż jaśniejsze perspektywy Brexitu to także dobra wiadomość dla UE. Dodatkowo kolejna porażka w złamaniu 1,1530 się zemściła. Widać też zainteresowanie w kupowaniu GBP/JPY, a dzisiejsze bardziej optymistyczne otwarcie handlu na europejskich giełdach premiuje odchodzenie od jena. Dyskutowanie o przyszłości Wielkiej Brytanii zepchnęło w cień rozterki o stan gospodarek wschodzących, co także pozwala odetchnąć ryzykownym aktywom, a EUR/PLN zbliżył się do 4,30. Nie dajmy się jednak zwieść – te problemy nie zniknęły na dobre. Ani obawy o Turcję, Argentynę czy RPA, ani kwestia wojen handlowych. Może dostać jeden dzień beztroski, ale bądźmy czujni.

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Zobacz też:

Przasnyski: Praca jest, ale brakuje pracowników

Podobno narzekanie jest cechą narodową Polaków. Jak wynika jednak z raportu platformy do obniżania i opłacania rachunków za media MAM „Dziurawa Kieszeń Polaka”, Polacy są wyjątkowo zadowoleni z życia. Ponad 80% deklaruje, że cieszy się codziennością. Dzieje się tak nawet pomimo tego, że zarabiają mniej w porównaniu z wieloma innymi mieszkańcami krajów europejskich, a na comiesięczne rachunki za media wydają znacznie większą część swoich zarobków niż inni Europejczycy.

Ocena poziomu szczęścia jest niezwykle trudna. Ciężko bowiem stwierdzić jednoznacznie, czym ono jest, szczególnie że dla każdego człowieka może być czymś zupełnie innym. Wielu jednak uzależnia zadowolenie z życia od sytuacji materialnej oraz tego, ile posiada oszczędności i na co może je przeznaczyć. Koszty życia mogą jednak to szczęście mocno zaburzać.

Ile wydajemy?

Koszty życia w Polsce w skali Europy należą do bardzo wysokich, wynagrodzenia natomiast nie plasują się już w czołówce zestawień. Jak wynika z raportu „Dziurawa Kieszeń Polaka 2017” przygotowanego przez platformę do obniżania i opłacania rachunków za media MAM, miesięczne opłaty kontraktowe (a więc za prąd, gaz i wodę oraz za usługi telekomunikacyjne) stanowią ponad ¼ budżetu każdego gospodarstwa domowego (25,2%). Oznacza to, że przeciętnie Polacy wydają na rachunki nieznacznie więcej niż na jedzenie. Żywność znajduje się bowiem na drugim miejscu wśród ich największych wydatków (24,2%). Mając na uwadze nominalne ceny nośników energii w Europie, można odnieść wrażenie, że Polska jest krajem tanim (8. miejsce w rankingu najtańszych krajów UE). Jednak gdy zostaną one skorygowane zgodnie ze standardem siły nabywczej (PPS), okazuje się, że ceny prądu i gazu w Polsce należą do najwyższych w Unii Europejskiej (Polska plasuje się pod tym względem na 6. miejscu wśród krajów UE). Więcej na opłaty wydają tylko mieszkańcy Rumunii, Hiszpanii, Belgii, Niemiec i Portugalii.

Czy jesteśmy szczęśliwi?

Raport Komisji Europejskiej „Quality of life in Europe: Subjective well‑being” zdaje się potwierdzać, że charakterystyczne dla Polaków zadowolenie z życia nie ma wiele wspólnego z sytuacją finansową. Poziom życiowej satysfakcji Polaków jest podobny do obywateli dużo bogatszych krajów, takich jak: Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Belgia czy Irlandia.

Zaskakujący wydaje się fakt, że Polacy są nawet bardziej zadowoleni z życia niż np. Włosi lub Portugalczycy i najszczęśliwsi wśród wszystkich unijnych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Zadowolenie to, choć niezwiązane z sytuacją finansową, zadeklarowali również respondenci badania przeprowadzonego na zlecenie platformy MAM. Jednocześnie aż 41% przedstawicieli gospodarstw domowych biorących udział w tym badaniu nie jest w stanie pokryć nieoczekiwanego wydatku w wysokości 1150 złotych. 1 na 10 gospodarstw domowych z przyczyn finansowych nie może sobie pozwolić na kupno samochodu – pomimo posiadania takiej potrzeby – a aż 73% zarabia poniżej lub w granicach średniej krajowej, osiągając dochody netto nie większe niż 3000 złotych.

Z innej perspektywy

Podobne wrażenie na temat szczęścia Polaków można odnieść, opierając się na wskaźnikach HDI (Human Development Index) i HPI (Happy Planet Index). O ile HDI nie odnosi się bezpośrednio do szczęścia, a do stopnia rozwoju społeczno-ekonomicznego, o tyle HPI ma je nawet w nazwie i klasyfikuje Polaków na 62. pozycji na 140 państw biorących udział w rankingu. Jeśli wziąć pod uwagę tylko jeden czynnik – „well-being”, czyli zadowolenie z życia – Polacy awansują na 46. pozycję[1]. Według wskaźnika HDI w 2016 roku Polacy zajęli 36. pozycję na 188 uwzględnianych w badaniu narodów[2]. Połączenie tych dwóch wskaźników pozycjonuje Polskę jako państwo wysoko rozwinięte pod względem społeczno-gospodarczym oraz zamieszkałe raczej przez szczęśliwych obywateli.

Zdaniem autorów raportu Happy Planet Index najszczęśliwszym państwem na świecie jest obecnie Kostaryka, która zajmuje dopiero 66. miejsce w raporcie Human Development Index. Jeśli ograniczyć zaś HPI tylko do samopoczucia, to w rankingu przoduje Szwajcaria, a tuż za nią jest Norwegia, która także jest na szczycie rankingu HDI.

Pieniądze szczęścia nie dają?

Skąd takie rozbieżności w wynikach rankingów? Wyjaśnienie może przynieść tzw. paradoks Easterlina, który w dużym uproszczeniu zakłada, że ludzie bogatsi w danej społeczności są generalnie szczęśliwsi, ale ich szczęście nie zwiększa się wraz ze zwiększeniem dochodów. Może to oznaczać, że po osiągnięciu pewnego pułapu ekonomicznego nie przywiązują już oni tak dużej wagi do dóbr materialnych, ponieważ po prostu już je posiadają.

[1] Happy Planet Index: http://happyplanetindex.org, 2016.

[2] Human Development Report 2016 – Human Development for everyone, United Nations Development Programme, 21.03.2017.

Przedstawiciele Zarządów JSW i JSW Innowacje szukają możliwości współpracy z międzynarodowym koncernem SASOL. Efektem wspólnych działań ma być produkcja paliw syntetycznych w Polsce na bazie krajowego węgla.

JSW planuje współpracę z notowaną na nowojorskiej giełdzie spółką Sasol, której jednym z celów byłoby powstanie zakładu przetwórstwa węgla na paliwa na Górnym Śląsku.

– W Europie nie ma lepszego miejsca na tego typu zakład. Mamy złoża węgla, politykę klimatyczną, przez którą węgiel wypierany jest z energetyki przez gaz i energetykę odnawialną, a w przyszłości być może również przez elektrownie jądrowe. Nie można nie wspomnieć, że zużywane w Polsce paliwa do aut wytwarzane są głównie z rosyjskiej ropy. W związku z tym powstanie zakładu przerabiającego węgiel na gaz oraz paliwa pozostaje w zgodzie z polską racji stanu. W ramach współpracy z Sasol przeprowadzimy niezbędne ekspertyzy dotyczące opłacalności inwestycji związanych z przemysłowym przerabianiem węgla kamiennego na paliwa, gaz oraz chemikalia – powiedział Daniel Ozon, prezes JSW.

Przystąpienie przez JSW i JSW Innowacje do rozmów z Sasol to kolejny etap działań Jastrzębskiej Spółki mających na celu wprowadzanie innowacji i nowoczesnych technologii w Grupie JSW. W najbliższych dniach Jastrzębska Spółka Węglowa przedstawi efekty prowadzonych w RPA rozmów oraz szczegóły ewentualnych obszarów współpracy.

Południowoafrykański Sasol to międzynarodowy, innowacyjny koncern z rocznymi obrotami sięgającymi około 15 mld dolarów. Zatrudnia ponad 30 tys. osób i działa w kilkudziesięciu krajach. Jest największym podatnikiem w RPA i jedną z największych spółek na giełdzie w Johannesburgu. Sasol jest notowany także na New York Stock Exchange. Spółka posiada kopalnie węgla, które wydobywają ok. 40 mln ton rocznie. Sasol większość produkcji przetwarza na paliwa syntetyczne, gaz przemysłowy oraz chemikalia, w tym paliwa (ponad 30 mln baryłek rocznie).

Kradzieże są bolączką wielu właścicieli aut i motocykli. Najchętniej kradzieżą dotknięte są auta luksusowe, ale także – co pokazują statystyki – modele japońskie. Raporty policyjne wskazują też, że do kradzieży dochodzi najczęściej na obrzeżach miast, na parkingach niestrzeżonych, a także na terenach osiedlowych. W tym artykule przedstawimy, jakie metody kradzieży stosują przestępcy, oraz co zrobić, aby odzyskać auto, jeśli już doszło do niepożądanej sytuacji.

Do miejsc potencjalnie niebezpiecznych należy doliczyć także ogródki działkowe i domki letniskowe, garaże, lasy, stacje paliwowe, a także drogi szybkiego ruchu. To właśnie ostatnie miejsce jest jednym z wyjątkowo skutecznych. Złodziej stosuje metodę, np. „na usterkę” i odjeżdża z naszą własnością w siną dal…

Metody kradzieży – bądź rozsądny i rozważny

Aby dowiedzieć się o najczęstszych sytuacjach kradzieży w Polsce, skontaktowaliśmy się z marką Konsalnet. Firma ochroniarska z ponad 20-letnią tradycją na rynku zdradziła nam tajniki złoczyńców i wskazała jedne z chętniej stosowanych metod kradzieży samochodów. Miejmy oczy szeroko otwarte i zawsze wysiadając z samochodu zamykajmy go!

  • Bezkluczykowy system otwierania drzwi to z pewnością nowatorski system ułatwiający codzienną jazdę samochodem. Ma on jednak mały mankament, który jest wykorzystywany przez złodziei. Mianowicie w pilocie emitowany jest sygnał radiowy, który po wychwyceniu przez odbiornik samochodowy, otwiera auto i odblokowuje przycisk uruchamiania silnika. W codziennym użytkowaniu – świetna sprawa, co niestety niepokojące, z takich rozwiązań jednak korzystają także złodzieje. Wystarczy, że ma on urządzenie do przechwytu sygnału, a nasz samochód zwyczajnie będzie jego…
  • Metoda „na stłuczkę” to równie chętnie wykorzystywany sposób kradzieży. Najchętniej złodzieje korzystają z niego np. na parkingach czy pod centrami handlowymi. Działanie polega na tym, że złodziej siedzi w swoim samochodzie i obserwuje „ofiarę”. Kiedy ta wsiądzie do swojego samochodu, złodziej rusza i podczas manewru wycofywania bądź zawracania uderza w auto poszkodowanego i odjeżdża. W nerwowej sytuacji ofiara wysiada z samochodu i próbuje zwrócić na siebie uwagę odjeżdżającego, często bięgnie za sprawcą stłuczki przez cały parking. Niestety taka metoda nigdy nie jest realizowana w pojedynkę – w czasie naszej nieuwagi, do samochodu wsiada drugi złodziej i odjeżdża samochodem ofiary.
  • „Na kartkę” to inna, jednak bardzo podobna metoda kradzieży. Kiedy wsiadamy do samochodu zauważamy kartkę, która ogranicza naszą widoczność np. podczas wyjazdu z parkingu czy osiedla. Wówczas ofiara wysiada na dosłownie chwilę, aby tę kartkę usunąć z szyby, a w naszym samochodzie siedzi już złodziej i macha nam na pożegnanie. Podobnie działa metoda „na butelkę”, która ma wywołać zamieszanie i wzbudzić niepokój hałasem. W praktyce złodziej umieszcza plastikową butelkę pod tylne nadkole, tak, aby podczas jazdy butelka wytwarzała alarmujący dźwięk. Sam chowa się nieopodal i obserwuje ofiarę z ukrycia. Kiedy ofiara wsiada do samochodu, słyszy brzęczący odgłos i automatycznie po kilku metrach zatrzymuje się i sprawdza, co się dzieje z autem. W tej samej chwili do gry wkracza złodziej, która wsiada do upatrzonego auta i odjeżdża.
  • Metoda „na usterkę” zaś jest według specjalistów jedną z chętniej stosowanych, ponieważ łączy przebiegłość złodzieja, ale i psychologię pomocy – wierzymy osobom, które chcą nam pomóc, które alarmują o problemie, które wspierają, kiedy przydarzy nam się coś złego. Takie zachowania w większości przypadków spotykają się z zainteresowaniem, zwłaszcza osób starszych i kobiet. W praktyce metoda ta polega na tym, że złodziej sygnalizuje kierowcy siedzącemu w samochodzie problem natury technicznej: – Prawdopodobnie ma Pan przebitą oponę; – Ktoś zarysował Pani cały bok, niech Pan zerknie jak mocno!; – Widziałem, jak ktoś wjechał pani przed momentem w prawy bok i uciekł, proszę zobaczyć… Nieskalana myślą o podstępie osoba wysiada z samochodu i spogląda na „usterkę”, a w tej samej chwili do samochodu wsiada nasz „pomocny złodziej”. Metoda „na usterkę” łączy się także z inną metodą kradzieży „na oponę”. Wówczas złodziej alarmuje, że opona jest przebita, lub opona została przebita dużo wcześniej, i kiedy kierowca stoi przed oponą lub ją wymienia, złodziej rabuje wnętrze samochodu z cennych przedmiotów i ucieka.

To właśnie nieuwaga kierowcy jest głównym sprawcą tychże zdarzeń. Jak zauważa przedstawiciel Konsalnet, wspomniane metody ewoluują i są uzupełniane, tak, aby cały proces kradzieży był jak najbardziej skuteczny i wiarygodny. Należy wiec pamiętać, żeby wychodząc nawet na sekundę, zawsze zamykajmy drzwi. Dodatkowo pomocne będą z pewnością systemy GPS, stosowane jako system zapobiegawczy kradzieży i z pewnością skuteczne narzędzie znalezienia auta.

Monitoring samochodu to jeden z najbardziej skutecznych sposobów na zabezpieczenie się przed kradzieżą. Jest to idealne rozwiązanie nie tylko dla osób parkujących w miejscach bez miejskiego monitoringu, ale również uzupełniające zabezpieczenie dla kierowców i właścicieli flot. Monitoring pojazdów pozwala na szybką lokalizację skradzionego samochodu, niezależnie od tego gdzie zostanie ukryty – mówi przedstawiciel Konsalnetu, dodając, że: – Nasz najnowszy system monitoringu pojazdów jest oparty o radiową lokalizację (Radiowa Lokalizacja Obiektu Mobilnego), dzięki czemu zagłuszenie go jest praktycznie niemożliwe. Lokalizacja pojazdu możliwa jest w dowolnym miejscu na terenie całego kraju. System monitoringu działa również w garażach, podziemiach oraz stalowych kontenerach. Nadajnik radiowy posiada niezależne zasilanie. Dzięki czemu jest to jedno z nielicznych rozwiązań w monitoringu pojazdów nie ingerujące w instalację elektryczną. Urządzenie będzie działać nawet w wypadku odcięcia samochodu od źródła energii.

Po zapoznaniu się z ofertą marki Konsalnet, dowiadujemy się, że w razie kradzieży, procedura namierzenia pojazdu jest prosta i bardzo szybka. Po zgłoszeniu kradzieży na policję wystarczy skontaktować się z Centrum Monitoringu Konsalnet – gdzie po weryfikacji zgłoszenia kradzieży pojazdu zostanie uruchomiona akcja poszukiwawcza. Rozpoczyna się ona od aktywowania modułu radiowej lokalizacji pojazdu. Następne, przy pomocy jednostek naziemnych i powietrznych, sygnał modułu radiowego jest wychwytywany – dzięki czemu jest ustalana pozycja skradzionego pojazdu. Dodatkowo, dzięki sprawnej współpracy z policją, zespół Konsalnet jest w stanie zlokalizować skradziony pojazd nawet w ciągu 24 godzin od chwili zgłoszenia.

Zobacz też:

Monitoring GPS – niewidzialny pasażer obok kierowcy

Czy czujemy się dobrze w miejscu pracy?
Statystyki nie są obecnie zbyt optymistyczne. Okazuje się bowiem, że  ponad 60 proc. Polaków jest nieszczęśliwych w swojej pracy. W praktyce oznacza to, że ponad połowa Polaków spędza ⅓ swojego życia na byciu nieszczęśliwymi. Co właściwie znaczy czuć się dobrze w pracy? Czym jest wellbeing dla współczesnych pracowników? Rozpiętość udzielanych odpowiedzi na to pytanie wśród pracowników jest bardzo szeroka. Oto kilka przykładów: work-life balance, wspierający szef, możliwości rozwojowe, dobre relacje ze współpracownikami, brak stresu, ergonomiczne stanowisko pracy, brak nadgodzin, elastyczne godziny pracy, dobra atmosfera, możliwość przyjścia do pracy ze swoim zwierzakiem, dofinansowanie do przedszkola czy też stołówki firmowej. Wymienione przykłady wskazują na to, jak dalece indywidualna i subiektywna jest definicja dobrego samopoczucia oraz jak skomplikowane i różnorodne są potrzeby pracowników w miejscu pracy. Inne potrzeby będzie miał pracownik dopiero zatrudniony w organizacji, a inne ten z 6-letnim stażem.

Co daje strategia wellbeingowa organizacji i jakie są z niej korzyści?
Strategia jest długofalowym zobowiązaniem organizacji w kierunku kreowania środowiska wspomagającego pracowników w budowaniu postaw i zmianie zachowań ku prozdrowotnym. Umożliwia pracownikom, dzięki dostarczanej wiedzy i narzędziom, dokonanie realnych zmian na poziomie zachowań.

Wellbeing organizacyjny to nie jest rekreacja czy rozrywka. To nie wellbeingowe spa w postaci masaży, piłkarzyków i bananowych koktajli. Fun w pracy jest potrzebny, gdyż daje pozytywne emocje, zadowolenie, spaja ludzi i buduje relacje – to niesamowicie istotne i naturalne kanały dla wellbeingu. Ale w wellbeingu strategicznym znacznie szerzej patrzy się na potrzeby człowieka.

Jakie są granice odpowiedzialności pracodawcy za pracownika, jego zdrowie, szeroko rozumiany wellbeing? Przyjrzyjmy się wybranym danym obrazującym sytuację zdrowotną w Polsce:

  1. Starzejące się społeczeństwo – rodzi to negatywne implikacje na system opieki zdrowotnej, zwłaszcza przy niedofinansowaniu tego
    sektora. W 2010 roku ekonomicznie aktywna populacja (20.–64. rok życia) miała swój udział na poziomie 65 proc., predykcje wskazują na malejący jej udział tej grupy w kolejnych latach: 2030 – 58 proc., a 2060 – 49 proc. Znaczący skok notuje się także w predykcjach dla grupy ekonomicznie nieaktywnej (65+), której udział procentowy wzrasta: 2010 – 13 proc., 2030 – 23 proc. i 2060 – 34 proc.
  2. Wydłużająca się długość życia: obecnie dla kobiet 81,6 lat, a dla mężczyzn: 73,6 lat (w 1990 roku – kobieta: 75 lat, mężczyzna: 66 lat)
  3. Rosnąca liczba zgonów na skutek raka (rak i choroby krążeniowe są dwiema głównymi przyczynami śmierci w Polsce).
  4. Liczba lekarzy w Polsce jest jedną z najniższych w Europie, głównie z uwagi na niskie płace i warunki pracy.
  5. Polska ma jedną z najniższych średnich w Europie, średni wiek pielęgniarki w Polsce to 47 lat.

A jaki jest stan zdrowia pracownika w Polsce? Przeprowadzona przez Medicover analiza zdrowia pracowników wśród różnych grup zawodowych (pracownicy produkcyjni, mobilni, biurowi, na stanowiskach decyzyjnych) nie pozostawia nas z optymistycznymi danymi 7 :

  • Głównym problemem zdrowotnym jest nieprawidłowy wskaźnik masy ciała (Body Mass Index – BMI). W badanej populacji mniej niż połowa osób ma prawidłowe BMI, w tym jedynie co trzeci mężczyzna.
  • Na pierwszym miejscu, pod względem częstotliwości występowania, uplasowały się choroby układu oddechowego, stanowiące największe obciążenie dla pracowników na stanowiskach decyzyjnych – 41 proc.
    oraz wśród pracowników mobilnych – 39,5 proc. Ten problem dotyka również pozostałe grupy zawodowe.
  • Średnia liczba dni zwolnień przypadająca na pracownika biurowego to 12,6 dnia w ciągu roku.Co to oznacza dla pracodawców i jak dane te korelują ze wskaźnikami biznesowymi?  Pracownicy z niskim poziomem zadowolenia z życia zostają w domu o średnio 1,25 dnia więcej (15 dni urlopowych/rok).
  •  Stres związany z pracą, a skutkujący obniżoną produktywnością na skutek urlopów chorobowych i absencji, kosztuje amerykańskich
    pracodawców około 30 bilionów dolarów rocznie.
  • Pracownicy o wysokim poziomie wellbeingu mają niższe o 41 proc. koszty opieki zdrowotnej aniżeli ci o niskim poziomie. To także niższe o 35 proc. koszty związane z rotacją w przypadku pracowników o wysokim poziomie wellbeingu 10 .
  •  Zdrowi pracownicy są 3 razy bardziej produktywni w pracy, co sumuje się na 140 produktywnych godzin na miesiąc (90 proc. czasu
    pracy/miesiąc).
  • Niezdrowi pracownicy przepracowują 45 produktywnych godzin na miesiąc (28 proc. czasu pracy na miesiąc) 12 .Światowe Forum Ekonomiczne szacuje straty ekonomiczne na skutek chorób chronicznych oraz chorób psychicznych na 47 trylionów dola-
    rów w okresie 2011–2030 13 . Jak pokazują wyniki globalnego badania firmy Mercer 14 , 61 proc. pracowników uznaje zdrowie za swoje największe wyzwanie i priorytet na przyszłość. Szacuje się, że obecnie Milenialsi stanowią 2,3 biliona populacji na świecie, a w 2020 r. połowa z nich przekroczy 30. rok życia.

Powyższe dane są bardzo mocnym sygnałem dla pracodawców, by podjęli zintegrowane działania prewencyjne w zarządzaniu ryzykami
zdrowotnymi pracowników. Mając świadomość, jak kompleksowym zagadnieniem jest zdrowie i wellbeing pracowników, pojawia się pytanie: jak w sposób systemowy wpływać na postawy i zachowania zdrowotne pracowników? Jedną z odpowiedzi jest wprowadzenie strategii wellbeing w organizacji.

Artykuł powstał na podstawie fragmentu rozdziału „Strategiczny wymiar wellbeing”, autorstwa Barbary Wawrzynek.

Więcej w publikacji: http://sklep.infor.pl/320284,wellbeing-w-organizacji–co–jak–dlaczego-.html

Spójna oferta wynajmu z przystępną ceną to dziś recepta na wynajem mieszkania nawet w niecałe 24 godziny. Jak jednak stworzyć taką ofertę?

Wrzesień to ostatnia prosta studenckiego boomu na rynku najmu. Jeśli właściciel dopiero przygotowuje lokal na kolejny sezon, to ma pełne ręce roboty. W tym natłoku obowiązków nie trudno zapomnieć o szczegółach. Prezentujemy listę rad, o których właściciel powinien pamiętać, aby jego oferta była spójna i atrakcyjna.

1) Wybierz niszę

Zacząć trzeba od tego komu chcemy mieszkanie wynająć. Czy będzie to rodzina z dziećmi, przedstawiciel kadry menedżerskiej czy na przykład osoby młode i studenci. Każda grupa docelowa będzie miała inne wymagania i już sam budynek, lokalizacja czy standard nieruchomości będą decydowały o tym do kogo będziemy mogli kierować naszą ofertę. Jeśli chcemy wynajmować mieszkanie żakom, to atutem będą nieprzechodnie pokoje o możliwie zbliżonym metrażu. Właściciel musi też często zadbać o podstawowe meble – łóżka, biurka i szafy. Dobrze widziana jest zmywarka, a warunkiem niezbędnym internet.

Zupełnie inaczej będzie w przypadku rodziny z dziećmi. W tym wypadku to właśnie skąpe umeblowanie może okazać się atutem, bo takie familie przeważnie mają swoje rzeczy. Co więcej, mają tych rzeczy tak dużo (np. zabawek, ubrań, rowerów), że dużym plusem oferty jest piwnica lub komórka lokatorska przynależna do mieszkania. Przedstawiciel kadry menedżerskiej będzie natomiast wymagał lepszej lokalizacji, wyższego standardu lokalu i wyposażenia, a poszukiwanym atutem jest miejsce postojowe w garażu podziemnym.

2) Spójna kolorystyka

Niezależnie od tego do kogo będziemy kierować ofertę, to wykończenie i wyposażenie muszą być tak dobrane, aby lokal pozostał spójny. Szczególnie jeśli nie korzystamy z usługi architekta, trzymajmy się prostych form i neutralnej kolorystyki. Wystrzegajmy się agresywnych jaskrawych kolorów i zachowajmy umiar z dodatkami. Warto zadbać o to, aby wszystkie pomieszczenia były w miarę spójne zarówno jeśli chodzi o styl, jak i kolorystykę. Biel, drewno, czerń czy szarości w zupełności wystarczą, aby wykończyć mieszkanie i wyposażyć w podstawowe meble. Dla przeciętnego najemcy wystarczy, aby wykorzystane materiały były schludne i trwałe. Nie trzeba wydawać na nie majątku. Dobrym punktem odniesienia są na przykład meble sprzedawane przez znaną i lubiana przez Polaków szwedzką sieć sklepów meblowych.

3) Sprawne wyposażenie

Nieodzownym elementem przygotowań jest sprawdzenie wszystkich sprzętów. Bez zarzutu działać musi oświetlenie, instalacja elektryczna, gazowa i wodna. Do tego warto sprawdzić też całe powierzane najemcom AGD – kuchenkę, piekarnik, okap, czajnik, lodówka, żelazko, odkurzacz, pralkę, suszarkę, telewizor czy zmywarkę. Wszystko musi działać, a potwierdzimy to potem spisując protokół zdawczo – odbiorczy. Jeśli w trakcie normalnego użytkowania zepsuje się któreś z tych urządzeń, właściciel będzie musiał je naprawić lub wymienić. Koszty pokryje najemca ze swojej kieszeni tylko wtedy, gdy okaże się, że używał urządzeń niezgodnie z instrukcją lub przeznaczeniem.

4) Porządek to podstawa

Ściany pomalowane, wyposażenie sprawne i co dalej? Najwyższy czas na sprzątanie. Przed udostępnieniem mieszkania i przygotowaniem samej oferty należy zadbać o porządek w lokalu. Dokładnie wyczyścić należy okna, podłogi, piekarnik czy łazienkę, ale też zadbać o to, aby czyste były zasłonki, dywany czy tapicerka. Wpływa to nie tylko na lepsze postrzeganie oferty przez przyszłych najemców, ale też jeśli dostaną oni do ręki klucze do czystego mieszkania, to muszą dokładnie taki sam oddać – w przeciwnym przypadku koszty sprzątania mogą być potrącone z kaucji.

5) Zadbaj o dodatki

Kolejnym etapem przygotowań jest ożywienie wnętrza. Pomóc w tym może profesjonalista zajmujący się home stagingiem, ale swoich sił na tej niwie możemy spróbować też sami. Ważne, aby nie wydawać na ten cel dużych pieniędzy. Wystarczy bowiem kilka drobnych dodatków – szczególnie jeśli nie zastosowaliśmy żadnych odważnych rozwiązań na etapie wykończenia i meblowania. W takim wypadku warto kupić kilka kolorowych poduszek, świeczek zapachowych, powiesić kilka ramek z odważniejszymi grafikami (najemca będzie je mógł zmienić), postawić na oknach rośliny (wrzosy, lawendę), a w kuchni zioła (rozmaryn, bazylię, miętę). Wystarczy dosłownie kilka drobnych akcentów, bo przesada może łatwo zniweczyć dotychczasowe dokonania.

6) Zadbaj o wizerunek

Jeśli efekt jest już dla nas zadowalający, najwyższy czas zadbać o to, aby nasze mieszkanie przykuło uwagę poszukujących. Niezbędne jest więc zrobienie zdjęć. Nie musimy do tego korzystać z usług profesjonalnych fotografów. Jeśli mamy aparat robiący porządne zdjęcia, możemy najpierw spróbować swoich sił. Ważne, aby w trakcie robienia fotografii mieszkanie było dobre doświetlone – najlepiej naturalnie. Dobrze gdy zdjęcia pokazują możliwie największe fragmenty pokoi. Można też robić je z góry lub z dołu. Szczególnie to drugie rozwiązanie powoduje, że pomieszczenia wyglądają na większe.

Zdjęcia to jednak nie wszystko. Warto zamieścić w ogłoszeniu też plan mieszkania, a ponadto dużym atutem są filmy – nagrane od wejścia do lokalu, dzięki którym nie wychodząc z domu można „przejść się” po całym mieszkaniu.

7) Ogłoszenie ma być czytelne

Mając już te niezbędne elementy oferty, można usiąść do przygotowania opisu mieszkania. Ten ma być dość krótki, ale zawierać wszystkie najważniejsze dla danej grupy docelowej elementy. Jeśli więc kierujemy ofertę do studentów wspomnijmy o wyposażeniu, komunikacji z centrum czy uczelnią. Dodajmy też informację o dostępie do internetu.

Uniwersalnymi atutami są informacje na temat odległości jaka dzieli budynek od przystanków autobusowych, tramwajowych czy stacji metra lub PKP. Warto wspomnieć o położonych blisko sklepach, restauracjach czy centrach handlowych, a jeśli w mieszkaniu ma mieszkać rodzina ważne są placówki oświatowe.

Warto też zwrócić uwagę na powierzchnie poszczególnych pomieszczeń i bardzo skrótowo wymienić jakie znajduje się w nich wyposażenie. Unikajmy ozdobników niepopartych argumentami i infantylnych zdrobnień. Powód? Niektórzy mają alergię na sformułowania typu „przytulne mieszkanko”, bo nie wnoszą one żadnych konkretnych informacji na temat lokalu.

8) Nie ukrywaj kosztów

Choć cena jest elementem oferty, to na tyle ważnym, że zasługuje na omówienie w oddzielnym punkcie. Właściciele nie powinni silić się tu na niezgrabne zabiegi marketingowe – w ogłoszeniu powinny być podane wszystkie koszty, które spotkają najemców beż żadnych niedomówień i ukrywania faktów. Powód? Najemcy najczęściej filtrują ogłoszenia po cenie. Irytująca jest więc praktyka pokazywania tylko części płaconej dla właściciela bez uwzględniania w niej opłat administracyjnych. Poza tym jeśli najemca nie zauważy tych subtelności może umówić się na oglądanie lokalu, którego i tak nie wynajmie, bo jest za drogi. W ten sposób zmarnuje i swój czas i czas właściciela. Warto więc podać wysokość kosztów, które występowały podczas mieszkania przez poprzednich lokatorów. Koniecznie należy też podać wysokość kaucji.

9)… i obniż cenę o 5%

Odrębną kwestią jest wycena mieszkania na wynajem. Jaką cenę może zaproponować właściciel? Najlepiej odrobinę niższą niż rynkowa. jak to zrobić? Postawmy się na chwilę w butach przyszłych lokatorów i znajdźmy oferowane w okolicy mieszkania podobne do naszego. Na tej podstawie rzetelnie oceńmy wartość naszego mieszkania i obniżmy cenę o kilka procent – na przykład 5%. W ten sposób nasze ogłoszenie wyraźnie zyska na popularności. Efekt? W wysokim sezonie najemcy mogą się do niego wprowadzić nawet w ciągu 24 godzin.

W tym leży też cały sens ustalania atrakcyjnej ceny. Spójrzmy na konkretny przykład. Załóżmy, że mieszkanie moglibyśmy wynająć za 2000 złotych miesięcznie przy opłatach administracyjnych na poziomie 400 złotych miesięcznie. Jeśli przy tej cenie mieszkanie będzie niewynajęte przez 1 miesiąc w roku, to wygeneruje dochód roczny na poziomie 17,2 tysięcy. W tym wypadku ogłoszenie mniej wyróżnia się na rynku, a więc ani nie przyciąga tak najemców, ani nie utrzymuje na dłużej. Jeśli obniżenie stawki o 5% spowodowałoby, że lokal byłby wynajęty przez cały rok, to wygenerowałby dochód na poziomie 18 tysięcy.

10) Ogłaszaj w kilku miejscach

Ogłoszenie kompletne? Najwyższy czas je upublicznić. Sposobów na to jest kilka. Najprościej oczywiście pójść do biura pośrednictwa, które nie tylko zamieści je w internecie, ale też wcześniej może służyć radą i pomocą w przygotowaniach lokalu, robieniu zdjęć i tworzeniu umowy najmu. Taka usługa jednak kosztuje – przeważnie od 50 do 100% miesięcznego czynszu.

Jeśli wolimy zająć się wszystkim sami, nic nie stoi na przeszkodzie. Problem w tym, że za zamieszczenie ogłoszenia na kilku najpopularniejszych portalach zapłacimy przynajmniej 100-200 złotych. Im więcej takich ogłoszeń, tym więcej zainteresowanych trafi właśnie do nas. Wieści o chęci wynajęcia mieszkania można też rozpuścić wśród znajomych i rodziny, a bardziej tradycyjne papierowe ogłoszenia rozwiesić na okolicznych tablicach informacyjnych.

11) Zapraszaj w najlepszym czasie

Tak jak w przypadku robienia zdjęć, tak i przyjmowania gości warto zadbać o to, aby mieszkanie było pokazywane o jak najkorzystniejszej porze. Przeważnie większość zainteresowanych chce oglądać mieszkanie po pracy. Jeśli Twoja nieruchomość wygląda najlepiej w świetle słonecznym zadbaj o to, aby potencjalni najemcy przybywali przed zmrokiem. Jeśli atutem nieruchomości jest piękny widok na panoramę miasta po zmroku, zapraszaj chętnych później.

12) Przygotuj dokumenty

Jeśli właściciel do tej pory nie zajął się dokumentami, to teraz jest na to ostatnia chwila. Sprawdź więc numer księgi wieczystej nieruchomości. Może spytać o nią potencjalny najemca, aby sprawdzić na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości (ekw.ms.gov.pl) czy ma do czynienia z właścicielem. Spotykając się z najemcami warto dać im też wzór umowy najmu – jest to przecież integralna część ofert, od której zapisów zależy atrakcyjność nieruchomości w oczach najemców. Przed podpisaniem umowy warto też wypełnić przynajmniej część protokołu zdawczo odbiorczego – szczególnie jeśli część wyposażenia jest nowa albo z drugiej strony coś jest uszkodzone. Skróci to potem formalności przy podpisywaniu umowy.

13) Przygotuj się do spotkań i notuj

Jeśli oferta jest atrakcyjna, to w sezonie wynajmu już w 2-3 godziny po opublikowaniu ogłoszeń, właściciel powinien mieć kilku chętnych do oglądania. Szczególnie jeśli w wyniku dużego zainteresowania prowadzany ma być casting na najemcę, to aby w tym wszystkim się nie pogubić, dobrze jest notować godziny spotkań i ich efekty na bieżąco. Przed spotkaniami warto też przygotować zestaw podstawowych pytań – o zajęcie, zarobki, liczbę najemców, okres umowy najmu czy poprzednie doświadczenia z wynajmowaniem mieszkań. Słowem wszystko to co zaważy o wynajęciu lub niewynajęciu mieszkania potencjalnym lokatorom.

14) Zadbaj o to, żeby było przyjemnie

Witając potencjalnych najemców warto też zadbać o atmosferę. Woń świeżo zaparzanej kawy lub pieczonych ciasteczek zbuduje nie tylko klimat, ale stanowi miły poczęstunek. Jeśli więc mamy czas na to, aby je przygotować nie wahajmy się. Bez wątpienia coś do picia, i skromny poczęstunek docenią przyszli najemcy – szczególnie ci, którzy oglądają danego dnia nie pierwszy lokal.

Inną ważną kwestią jest brak pośpiechu. Chodzi o to, aby nie poganiać potencjalnych najemców dźwiękiem dzwonka zwiastującego nadejście kolejnych chętnych. Zarezerwowanie przynajmniej 20-30 minut wydaje się niezbędnym minimum.

15) Poinformuj sąsiadów i spółdzielnię

Jeśli już uda się podpisać umowę z idealnymi najemcami pamiętajmy o poinformowaniu o tym spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej. Oczywiście nie musimy informować o samym fakcie wynajmowania mieszkania, ale już o liczbie lokatorów jak najbardziej. Od niej zależy przecież wysokość opłat administracyjnych.

Warto o nowych lokatorach poinformować też sąsiadów – szczególnie jeśli z którymś utrzymujemy dobre stosunki. Pamiętajmy, że są to osoby, które będą na miejscu, a więc mogą poinformować nas gdy najemcy zaczną prowadzić zbyt rozpustny tryb życia. W takich wypadkach zawsze warto szybko interweniować.

Autor: Bartosz Turek, analityk Open Finance

Forum Odpowiedzialnego Biznesu przygotowało, wraz z partnerami, analizę tematyczną poświęconą zarządzaniu wiekiem w miejscu pracy. W analizie, oprócz tekstów eksperckich, znalazły się przykłady dobrych praktyk firm partnerów organizacji: Orange Polska, Henkel Polska, Cemex Polska, Polpharma i ArcelorMittal Poland. Publikacja jest elementem działań międzynarodowej inicjatywy Karta Różnorodności.

Jak wynika z przeprowadzonego wśród sygnatariuszy Karty Różnorodności badania, najbardziej popularnymi działaniami z zakresu zarządzania różnorodnością w organizacjach w Polsce są aktywności skierowane do kobiet, osób z niepełnosprawnościami i  osób starszych (55+). Wciąż jednak stosunkowo niewiele jest ciekawych działań poświęconych budowaniu dobrej współpracy poprzez zarządzanie różnymi generacjami w organizacjach.

Chociaż nie ma uniwersalnych recept na sukces w budowaniu zaangażowania pracowników i pozyskiwania talentów, to systemowe zarządzanie wiekiem i różnymi pokoleniami w miejscu pracy jest wspólnym wyzwaniem biznesu i szerzej polskiej gospodarki. – mówi Marzena Strzelczak, dyrektorka generalna i członkini zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu

W publikacji znalazły się artykuły przygotowane przez ekspertki analizujące jej temat przewodni z różnych perspektyw. Paulina Kaczmarek i Marta Orzęcka z firmy Deloitte prezentują podejście firm obecnych w giełdowym RESPECT Index do kwestii zarządzania różnorodnością. Dr hab. Izabela Warwas, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, przybliża zagadnienie zarządzania generacjami w miejscu pracy, a dr Anna Jawor-Joniewicz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych przedstawia rozwiązania dotyczące zarządzania wiekiem w firmach – Laureatach Konkursu Lider Zarządzania Zasobami Ludzkimi.

W analizie tematycznej nie zabrakło także prezentacji działań firm realizujących aktywności z zakresu zarządzania generacjami. Swoimi doświadczeniami i dobrymi praktykami odpowiadającymi na wyzwania demograficzne – starzejące się społeczeństwo, braki kadrowe, wyzwania komunikacji międzypokoleniowej, angażowanie pracowników z najdłuższym stażem, przeciwdziałanie wykluczeniu, budowanie poczucia wspólnoty, kultury inkluzji między różnymi wiekowo pracownikami dzielą się: ArcelorMittal Poland, CEMEX Polska, Henkel Polska, Orange Polska, Polpharma.

– Mam nadzieję, że zarówno wiedza ekspercka, jak i doświadczenia firm, przedstawione w tej publikacji, będą stanowić źródło inspiracji dla tych wszystkich, którzy nie tylko chcą skorzystać z potencjału różnorodności wiekowej, ale po prostu lepiej przygotować się na współczesne i przyszłe wyzwania rynku pracy. Jeśli weźmiemy pod uwagę dane dotyczące aktywności zawodowej Polaków na poziomie zaledwie 56% , to wydaje się, że poszukiwanie sposób na przyciągnięcie i zatrzymanie pracowników powinno interesować każdego pracodawcę   – dodaje Marzena Strzelczak

Analiza tematyczna w Bazie wiedzy o CSR

Jak każda publikacja Forum Odpowiedzialnego Biznesu, także analiza tematyczna „Zarządzanie generacjami i starzejące się społeczeństwo jako szanse dla biznesu” dostępna jest bezpłatnie w formie online w Bazie Wiedzy o CSR na portalu odpowiedzialnybiznes.pl ( http://odpowiedzialnybiznes.pl/baza-wiedzy-o-csr/).

Ćmielów, Lubiana, Chodzież, trzy polskie fabryki produkujące wyroby porcelanowe – łączą swoje struktury handlowe i marketingowe. W lipcu 2018 roku powstała Polska Grupa Porcelanowa, której ideą jest zwiększenie dostępności wysokiej jakości produktów z wielopokoleniową tradycją. W ramach Grupy w dalszym ciągu funkcjonować będą cztery odrębne marki: Ćmielów, Lubiana, Chodzież oraz Ćmielów Design Studio, które różnicuje rodzaj oferty, a łączy chęć realizacji potrzeb klientów, dla których fabryki szczycące się długoletnią tradycją produkują najwyższej jakości zastawę stołową.

Polska Grupa Porcelanowa powstała pod wpływem zmieniającego się otoczenia rynkowego i potrzeb klientów trzech wiodących producentów porcelany.  Jako grupa łącząca tradycję ze współczesnością, chcemy wyróżniać się nie tylko doskonałym wzornictwem i jakością, ale także sprawnością organizacji i nowoczesnymi systemami współpracy z dynamicznie zmieniającym się rynkiem – mówi Piotr Witkowski, Dyrektor Handlowy Polskiej Grupy Porcelanowej.

W tym celu nastąpiła synergia potencjału dwóch firm: Polskich Fabryk Porcelany „Ćmielów” i „Chodzież” S.A. oraz Zakładów Porcelany Stołowej Lubiana S.A., skupiających cztery wiodące na polskim rynku marki. Daje ona możliwość budowy silnej, jednolitej organizacji handlowej mogącej sprostać coraz wyższym oczekiwaniom stawianym przed producentami w zakresie kreatywnego podejścia do rynku i innowacyjności.

Miarą sukcesu Polskiej Grupy Porcelanowej będzie zadowolenie i zaspokojenie potrzeb klientów dzięki wspólnej dystrybucji dla czterech marek. Możliwość korzystania i wysyłania produktów z pięciu Centrów Dystrybucji w całej Polsce znacznie wpłynie na dostępność towaru i szybkość realizacji zamówień. Stawiamy na różnorodne platformy sprzedażowe i wykwalifikowany, kompetentny zespół, który zapewni profesjonalną obsługę klienta i serwis po zakupowy – mówi Piotr Witkowski.

Polska Grupa Porcelanowa to cztery marki w portfelu jednego inwestora – grupy Wistil. Od lat podbijają one serca Polaków i z powodzeniem reprezentują rękodzielniczą tradycję poza granicami kraju. Marki Polskich Fabryk Porcelany „Ćmielów” i „Chodzież” S.A., które swoją działalność prowadzą od 1790 roku, lokowane są w segmentach Premium i Prestige.  Firma PFP produkuje obecnie 420 ton porcelany miesięcznie, z czego aż 60% wyrobów trafia na rynek krajowy. Zakłady Porcelany Stołowej Lubiana S.A. swoją działalność prowadzą nieprzerwanie od 1969 roku. Długoletnie doświadczenie w obsłudze zagranicznych rynków sprzyja rozwojowi eksportu – obecnie prowadzi sprzedaż w ponad 40 krajach na całym świecie. Fabryka charakteryzuje się wysoką wydajnością produkując około 3 500 000 sztuk wyrobów miesięcznie.

Zakłady Porcelany Stołowej Lubiana S.A. wraz z Polskimi fabrykami Porcelany „Ćmielów” i „Chodzież SA”, tworzą jedną z największych Grup Kapitałowych w branży.

Lubiana S.A. to nowoczesna marka oferująca porcelanę stołową na najwyższym, światowym poziomie. Specjalizuje się w produkcji porcelany o wysokich parametrach jakościowych, która doskonale sprawdza się w gastronomii, hotelach, ale też w użytku domowym. Klienci biznesowi oraz indywidualni mogą wybierać spośród wielu fasonów i dekoracji.  Systematycznie wprowadzając nowe produkty, często nowatorskie, o nieregularnych kształtach, „Lubiana” nie tylko dąży do zaspokojenia oczekiwań coraz bardziej wymagających klientów, a – przede wszystkim – wyprzedza je. Produkty z „Lubiany” w 70% to eksport, dzięki czemu można je spotkać na stołach całego świata.

Kolekcje Ćmielowa to powrót do źródeł poprzez odtwarzanie najstarszych, jedynych w swoim rodzaju, kolekcjonerskich fasonów tradycyjnej porcelanowej zastawy. Ta klasyczna i tradycyjna marka słynie z historycznych zestawów porcelany stołowej w nowym ekskluzywnym wydaniu. Ćmielowskie produkty trafiają do monarchów i głów państw na całym świecie.

Chodzież to ukochana marka polskich rodzin, od lat towarzysząca podczas celebrowania rodzinnych uroczystości. Kolekcje z roku na rok zmieniają się, aby odpowiadać na aktualne potrzeby kolejnych pokoleń. Elegancka i funkcjonalna porcelana z „Chodzieży” to kilkanaście fasonów zaprojektowanych przez twórców zakładowego Ośrodka Wzornictwa, którego korzenie sięgają początków działalności firmy.

Ćmielów Design Studio to marka dedykowana osobom poszukującym dobrego, współczesnego wzornictwa. Kolekcje wychodzące spod rąk designerów prezentują nowe oblicze porcelany łączącej w sobie tradycyjny kunszt produkcji oraz nowoczesne podejście do estetyki. Studio projektowe marki kierowane jest przez cenionego na całym świecie artystę ceramika Marka Cecułę.

Na zdjęciu: Porcelana Mix&Match Cosmopolitan Line / projekt: Marek Cecuła / producent: Polskie Fabryki Porcelany Ćmielów

Duża konkurencyjność na rynku sprawiła, że coraz częściej wykorzystywane są przetargi, które pozwalają na znalezienie najlepszej oferty. Właśnie dlatego każdy wykonawca doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest to proces. W końcu od tego zależy m.in. to, jak będzie wyglądała sytuacja finansowa firmy. Zatem warto zwrócić uwagę na najczęstsze błędy, które są popełniane przez wykonawców, dzięki czemu będziemy mogli je wyeliminować.

Brak świadomości — to największy problem wykonawców?

Zwróćmy uwagę na to, że często błędy w ofercie wynikają z niedostatecznej wiedzy wykonawców. Przez to bardzo łatwo możemy podać złą informację, co będzie skutkowało odrzuceniem naszej oferty. Dlatego tak ważne jest to, by dobrze przygotować się do przetargu i potraktować to bardzo poważnie. W końcu często od tego zależy reputacja firmy, ale też jej stan finansowy. Jednym z najlepszych pomysłów w takiej sytuacji jest skorzystanie z doświadczenia i wiedzy specjalistów. Możliwe jest to dzięki wzięciu udziału w szkoleniach np. z zakresu zamówień publicznych. Więcej informacji na ten temat możemy znaleźć na stronie: apexnet.com.pl.

Najczęściej popełniane błędy

Przede wszystkim zwróćmy uwagę na fakt, że większość błędów, jakie popełniają wykonawcy, dotyczą zawarcia fałszywych informacji w ofercie. Zazwyczaj są one zbyt optymistyczne lub niedokładne. Zazwyczaj dzieje się tak ponieważ firma chce zaoferować najlepsze warunki, szczególnie odnosi się to do spraw finansowych. Jednak pamiętajmy o tym, że takie posunięcia nie przyniosą żadnych korzyści, ale za to mogą doprowadzić do bankructwa. Zwróćmy jednak uwagę na to, że nie są to jedyne błędy, jakie popełniają wykonawcy.

Przetarg, na który nie mamy czasu

Pamiętajmy o tym, że każdy projekt wymaga czasu i kontaktu z klientem. Tylko wtedy możemy być pewni, że efekt zadowoli obie strony. Jednak zwróćmy uwagę na to, że jednym z najczęstszych błędów jest branie udziału w zbyt dużej ilości przetargów. Wtedy nie jest możliwe to, żebyśmy dobrze zrealizowali wszystkie projekty. Dlatego, zanim weźmiemy udział w przetargu, zastanówmy się nad tym, czy możemy zagwarantować klientom najwyższą jakość naszych usług.

Błędy w ofercie

Kolejny błąd, który najczęściej popełniają wykonawcy, dotyczy niewłaściwych informacji, które są zawarte w naszej ofercie. Choć czasem może dojść do drobnych korekt, to jednak powinniśmy się ich wystrzegać. W ten sposób podważamy naszą wiarygodność i mogą pojawić się wątpliwości dotyczące pozostałych parametrów. Dlatego dobrze przygotujmy wszystkie informacje, które mają znaleźć się w ofercie. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na zgodność opisu ze stanem rzeczywistym, a także na brak błędów pisarskich i rachunkowych.

Zaniżanie oferty

Wielu wykonawców uważa, że klienci najchętniej wybierają te oferty, które są najtańsze. W konsekwencji zaniżają ofertę, np. poprzez ukrywanie niektórych kosztów. Takie zachowanie wiąże się z ogromnym ryzykiem. Poza tym zwróćmy uwagę na to, że coraz częściej niska cena jest kojarzona ze złą jakością.

Eksperci

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

Przasnyski: Praca jest, ale brakuje pracowników

Firmy nadal tworzą sporo nowych miejsc pracy, ale wciąż mają kłopoty z ich obsadzeniem. Problem ten ...

Kondycje gospodarek wschodzących, przyszłość wojen handlowych i odczyty infacji – zobacz n

Chociaż niepokoje o kondycję gospodarek wschodzących i przyszłość wojen handlowych powinny skraść gł...

Raport, który znaczy coraz mniej

Moment uspokojenia objął waluty rynków wschodzących, ale spadające kolejny dzień indeksy w Azji nie ...

AKTUALNOŚCI

Juncker o UE: potrzebujemy silnej i zjednoczonej Europy

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w swoim dorocznym przemówieniu do Parlamentu...

Podatek dochodowy i kryptowaluty – co zmienią nowe przepisy?

Od 2019 r. w polskim systemie podatkowym obowiązywać mają nowe przepisy dotyczące podatku dochodoweg...

Jak wzrost stóp procentowych i wynagrodzeń wpłynie na zdolność kredytową Polaków?

Rada Polityki Pieniężnej nie spieszy się z podwyższaniem stóp procentowych. Niemniej jednak z uwagi ...

Eksporterom coraz trudniej

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gos...

Innovation Box – ulga podatkowa z tytułu sprzedaży innowacyjnych rozwiązań

W dniu 24 sierpnia 2018 r. Rząd opublikował projekt ustawy zakładającej szereg zmian w podatkach doc...