Home Archiwa 2017 Kwiecień 5

Dzienne archiwaKwi 5, 2017

W Krajowym Rejestrze Sądowym  nie powinny znaleźć się przepisy regulujące kwestie materialno-prawne związane z zawieszeniem wykonywania działalności gospodarczej, w tym prawa i obowiązki przedsiębiorców w okresie zawieszenia, jego skutki w odniesieniu do zobowiązań publicznoprawnych – uważa Konfederacja Lewiatan. Takie regulacje powinny być umieszczone w Prawie przedsiębiorców.

Zmiany w ustawie  o Krajowym Rejestrze Sądowym wprowadzają wiele przepisów  związanych z zawieszeniem wykonania działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę. Stanowią one zasadniczo powtórzenie obecnej regulacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Zdaniem Lewiatana takie rozwiązanie budzi uzasadnione wątpliwości. Ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym jest aktem prawnym, który reguluje postępowanie w przedmiocie wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego, skutki dokonanych wpisów, uprawnienia sądu rejestrowego, obowiązki poszczególnych podmiotów związane z dokonywaniem zgłoszeń itd.

Nie wydaje się wobec tego zasadne zamieszczenie w tym akcie prawnym szeregu przepisów regulujących kwestie materialno-prawne związane z zawieszeniem wykonywania działalności gospodarczej, w tym prawa i obowiązki przedsiębiorców w okresie zawieszenia (projektowany art. 20ba ust. 7 i 8 ustawy o KRS), skutki zawieszenia wykonywania działalności w odniesieniu do zobowiązań publicznoprawnych, sposoby obliczania okresu zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej zgodnie z przepisami k.p.a. itp.

Regulacje takie (analogiczne w odniesieniu do przedsiębiorców wpisanych do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej  oraz KRS) powinny znaleźć się w  jednym akcie prawnym kompleksowo regulującym prowadzenie działalności gospodarczej (a więc w ustawie – Prawo Przedsiębiorców), jak ma to miejsce w obecnym stanie prawnym.

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Rynek transportowy rozwija się w Polsce dynamicznie. Świadczy o tym ilość wydanych licencji oraz zezwoleń na krajowy i międzynarodowy transport drogowy. Liczba polskich firm transportowych, które zajmują się przewozami na terenie UE to ok. 29,488 tys.W ostatnich latach zanotowano również blisko 60-krotny wzrost przewozów samochodów ciężarowych, realizowanych w ramach komunikacji międzynarodowej. Każdy przedsiębiorca prowadzący działalność produkcyjną, handlową lub usługową, także eksporter lub importer, który wysyła lub sprowadza różnego rodzaju towary, narażony jest na powstanie szkody w przesyłce lub kradzież. Jakie ubezpieczenie warto wykupić? Na co zwrócić uwagę wybierając polisę?

Z danych TAPA (Transport Asset Protection Association) z 2015 roku, wynika, że liczba przypadków kradzieży w transporcie wzrasta rok do roku średnio o 37,4 proc. Straty, które ponoszą przedsiębiorcy  są milionowe. Tylko w pięciu krajach Europy odnotowano w 2015 roku kradzieże o wartości ponad 1 mln EUR. Największa strata zanotowana przez przedsiębiorcę wyniosła 3 mln EUR i dotyczyła kradzieży farmaceutyków we Włoszech. – Na ryzyko kradzieży narażone są praktycznie wszystkie towary – nie tylko te o wysokiej wartości jak np. elektronika, wyroby tytoniowe, kosmetyki, ale również takie ładunki jak art. spożywcze, które mają stosunkowo niską wartość. Produkty te są o tyle atrakcyjne, że o wiele łatwiej znaleźć na nie nabywcę na miejskich bazarach – przestrzega Sławomir Deliś, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych i Transportowych Gothaer TU S.A.

Ubezpieczenie cargo – warto je mieć

Ubezpieczenie cargo powinien wykupić przedsiębiorca, prowadzący działalność produkcyjną, handlową lub usługową, świadomy potencjalnej straty jaką może ponieść w przypadku uszkodzenia bądź utraty mienia w czasie transportu zarówno w sytuacji, gdy przewozi towary własnym środkiem transportu jak i wtedy, gdy zleca przewóz zawodowemu przewoźnikowi. Ubezpieczenie mienia w transporcie (cargo) zabezpiecza cały proces transportu mienia – od momentu załadunku, aż po rozładunek w miejscu przeznaczenia. – Taka polisa chroni przedsiębiorcę na wypadek utraty, uszkodzenia, ubytku lub zniszczenia ładunku w czasie przewozu. Co obejmuje ubezpieczenie? Najczęściej wszystkie zdarzenia losowe, także kradzież, czy zaginięcie transportowanego mienia – mówi Sławomir Deliś z Gothaer.

Czym różni się ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej przewoźnika od ubezpieczenia cargo?

Pomiędzy ubezpieczeniem cargo a ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej przewoźnika są różnice  –Przewoźnik odpowiada za szkody w przewożonym towarze, które powstały w czasie, gdy towar pozostawał w pieczy przewoźnika. Może on jednak uwolnić się od odpowiedzialności jeśli wykaże, że zdarzenie powodujące szkodę zaistniało np. wskutek siły wyższej rozumianej jako działanie zjawisk przyrody tj. grad, pożar czy huragan. Właśnie wtedy, portfel przedsiębiorcy może uratować polisa cargo – podkreśla Sławomir Deliś, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych i Transportowych Gothaer TU S.A.

W Polsce, przedsiębiorcy najczęściej wybierają transport mienia za pośrednictwem firmy przewozowej.  Przed przekazaniem przesyłki przewoźnikowi najlepiej jest sprawdzić, czy przewoźnik posiada ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, które obejmuje szkody w przewożonym towarze.

Natomiast świadomy właściciel firmy przewozowej, powinien wyposażyć się w ubezpieczenie, którego przedmiotem  jest odpowiedzialność cywilna przewoźnika z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przewozu. Warto zadbać, aby takie ubezpieczenie zawierało szeroki zakres ochrony (przez co rozumie się brak wyłączeń szkód polegających na kradzieży i rabunku) i obejmowało przewóz danego rodzaju towaru.

 


Źróło: Grupa Gothaer 

Źródło: Aliganza Fashion Agency

Liczba małżeństw w Polsce będzie się zmniejszać, bo najpopularniejszy wiek zawierania związków małżeńskich osiągają coraz mniej liczne roczniki urodzone w latach 90. Typowy wiek wstępowania w związki małżeńskie jest obecnie o pięć lat wyższy niż w końcówce lat 80.; wynosi 29 lat w przypadku mężczyzn i 27 lat wśród kobiet – mówi demograf prof. Piotr Szukalski z UŁ.

W ostatnich kilku latach liczba zawieranych w Polsce małżeństw utrzymuje się na stabilnym poziomie 180-190 tys. rocznie. Jednak na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza widoczne były znaczące zmiany liczby nowo zawieranych małżeństw, które przede wszystkim odzwierciedlały czynnik kohortowy, czyli zmieniającą się wyraźnie w przeszłości liczbę urodzeń.

„To jest naturalne, że kiedy mamy do czynienia z okresem niżu demograficznego i niewielką liczba urodzeń, to po 25 latach jest mało kandydatów w najlepszym wieku do zawierania związków małżeńskich. Jak jest wysyp urodzeń, to sytuacja po ćwierćwieczu jest oczywiście odwrotna” – wyjaśnił demograf.

Silny wpływ na to miała także bardzo widoczna w polskich warunkach tendencja do odraczania momentu zawierania związków małżeńskich. „Doprowadziło to do tego, że typowy wiek wstępowania w związki małżeńskie wynosi obecnie 29 lat w przypadku mężczyzn i 27 lat wśród kobiet. I jest o pięć lat wyższy niż w końcówce lat 80.” – dodał ekspert.

Według niego w ostatnich 10 latach widać także najpierw powolny, a potem coraz bardziej widoczny wzrost znaczenia małżeństw powtórnych. W latach PRL-u i pierwszym okresie wolnej Polski takie związki stanowiły ok. 12-13 proc. ogółu małżeństw. Obecnie już niemal 1/5 (18-19 proc.) zawieranych małżeństw to związki, w których przynajmniej jedno z nowożeńców ma już za sobą doświadczenia małżeńskie.

„Jest to nic innego, jak konsekwencja wzrostu liczby rozwodów na początku XXI wieku, kiedy to nagle po 2004 roku bardzo dynamicznie, przez kilka lat, wzrastała liczba rozwodów” – dodał prof. Szukalski. W przypadku małżeństw bardzo widoczne są różnice regionalne. Według demografa mieszkańcy południowo-wschodnich regionów są bardziej skłonni do wstępowania w związki małżeńskie i z reguły robią to częściej niż mieszkańcy części północno-zachodniej. Jednocześnie jest tam zdecydowanie najmniej związków nieformalnych.

Źródło: www.kurier.pap.pl,

Finanse w związku to często trudny i drażliwy temat. Według badania zrealizowanego na zlecenie Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor i Biura Informacji Kredytowej z 2016 r., co piąta polska para kłóci się o pieniądze, a jedna trzecia badanych z powodu takich konfliktów bierze pod uwagę rozstanie. Czy zatem istnieje przepis na udane zarządzanie wspólnym budżetem? Expander podpowiada, w jakich przypadkach warto zdecydować się na korzystanie ze wspólnego konta, a kiedy dysponowanie środkami ulokowanymi na oddzielnych rachunkach jest lepszym rozwiązaniem.

Decydując się na wspólne życie z drugą osobą, musimy podjąć wiele decyzji. Jedną z nich jest odpowiedź na pytanie, czy nasze finanse pozostaną nadal „osobiste”, czy też oszczędności i pieniądze, które zarabiamy, zasilą wspólną kasę, do której będzie miał dostęp nasz partner czy też partnerka. O wspólnym budżecie nie można mówić tylko w przypadku małżeństwa, które zdecydowało się na wspólnotę majątkową. Wystarczy, że para będąca w nieformalnym związku mieszka ze sobą przez krótki czas, aby pieniądze stały się jednym z ważniejszych tematów codziennych rozmów.

Wspólne konto przydatne nawet dla par o krótkim stażu

Zacznijmy od par, które mają dość krótki staż, ale zdecydowały się na zamieszkanie z partnerem czy partnerką. – W ich przypadku najlepszym rozwiązaniem wydaje się pozostawienie sobie oddzielnych kont, na które będzie wpływało wynagrodzenie, czy na których będą gromadzone oszczędności. Jednocześnie powinni jednak rozważyć otwarcie dodatkowego, wspólnego konta. Oboje będą wpłacali na nie pieniądze na wydatki, którymi chcieliby się podzielić np. comiesięczne rachunki za czynsz, wspólne wyjścia do kina czy restauracji. Z jednej strony pozwoli to uniknąć poważnych konfliktów o to kto w większym stopniu finansuje wspólne życie, czy pretensji o zbyt wysokie wydatki. Zapewnia jednak swobodę w wydawaniu swoich pieniędzy i bezpieczeństwo w przypadku rozpadu związku – nie ma ryzyka, że któraś strona przywłaszczy sobie oszczędności byłego partnera, czy partnerki. Podobne rozwiązanie (konto wspólne i indywidualne) mogą zastosować też pary, które są już w wieloletnim związku, ale chcą zachować pewną autonomię w kwestii finansów – podpowiada Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.

Problematyczne początki wspólnych finansów

Na pełne połączenie finansów zwykle decydują się małżeństwa. Co ciekawe, ten proces łączenia wcale nie jest taki prosty jak może się to wydawać na pierwszy rzut oka. Przed ślubem każde z małżonków zwykle korzystało z indywidualnego konta, nierzadko w zupełnie innym banku. Powstaje więc pytanie kto ma porzucić rachunek, do którego się przyzwyczaił i którego zmiana może być dość kłopotliwa. – Taka sytuacja może być zarzewiem konfliktu. Aby go uniknąć można zastosować dwa rozwiązania. Po pierwsze, można zachować stare konta przekształcając je we wspólne. Drugie rozwiązanie to zamknięcie obu i otwarcie nowego, wspólnego. Zaletą pierwszego rozwiązania jest to, że zachowujemy historie rachunków i nie musimy informować znajomych czy instytucji o zmianie numeru konta. Wadą mogą być natomiast wyższe koszty utrzymania dwóch kont i wydanych do nich kart. Decydując się na drugie rozwiązanie możemy uzyskać duże korzyści finansowe. Wiele banków oferuje bowiem atrakcyjne promocje dla nowych klientów. Poza tym stare pakiety kont nierzadko są znacznie droższe niż te oferowane obecnie. Wadą jest natomiast utrata historii starych rachunków oraz konieczność informowania o zmianie konta przez oboje małżonków tłumaczy Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.

Trudniej jest finanse połączyć niż oddzielić

Otwarcie wspólnego konta jest bardzo proste. Trudniej jednak połączyć oszczędności, zwłaszcza jeśli chcemy aby pracowały, a nie leżały bezczynnie na nieoprocentowanym rachunku. – Lokaty, rachunki maklerskie czy w funduszach inwestycyjnych często mogą być tylko indywidualne. Nawet, jeśli istnieje możliwość by były wspólne, to otwarcie ich wymaga od kupujących więcej czasu i zaangażowania – m.in. wizyty w oddziale instytucji finansowej obojga przyszłych współwłaścicieli. Z tego względu nierzadko nawet małżonkowie mający wspólnotę majątkową mają indywidualne produkty finansowe. To powoduje, że choć ulokowane w ten sposób pieniądze są wspólne to jeden z małżonków nie ma do nich dostępu. Nie ma w tym nic złego jeśli część oszczędności jest na produktach męża, a część żony. Nierzadko zdarza się jednak, że tylko jedno z małżonków zarządza oszczędnościami i ma do nich bezpośredni dostęp. To może spowodować kłopoty np. gdy mąż ulegnie poważnemu wypadkowi, co sprawi, że konieczne stanie się skorzystanie z oszczędności, a żona nie będzie miała do ich dostępu – podpowiada Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.

Aby tego uniknąć warto zostawić współmałżonkowi hasła, aby w razie potrzeby mógł przez Internet zlecić wypłatę pieniędzy. Innym rozwiązaniem może być ustanowienie małżonka pełnomocnikiem. Na wszelki wypadek warto również złożyć tzw. dyspozycję na wypadek śmierci. Dzięki niemu bank będzie mógł wypłacić pieniądze małżonkowi zmarłego bez czekania na postanowienie sądu w sprawie przyznania spadku.

Źródło: Lightscape

Ubezpieczyciel ma prawo zastosować sankcje, gdy wykryje nieprawdziwość informacji podawanych przez kierowcę. Warto wiedzieć, czy w takiej sytuacji możliwa jest odmowa wypłaty odszkodowania. 

Swoboda karania kierowców za podawanie nieprawdziwych danych w ramach polisy OC, została wyeliminowana na gruncie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Wspomniana ustawa bardzo dokładnie reguluje wszystkie zasady funkcjonowania obowiązkowych ubezpieczeń dla kierowców.

Ustawodawca określił również sankcje za podawanie ubezpieczycielowi nieprawdziwych informacji. Zgodnie z art. 8a ustęp 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, „jeżeli ubezpieczający nie podał zakładowi ubezpieczeń znanych sobie okoliczności, o które zakład ubezpieczeń zapytywał przed zawarciem umowy ubezpieczenia obowiązkowego i które pociągają za sobą istotną zmianę prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń ma prawo żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej z uwzględnieniem zwiększenia prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego wskutek okoliczności niepodanych do jego wiadomości”. Ubezpieczyciel nie może karać kierowcy za brak wymaganych informacji, gdy formularz ubezpieczeniowy zawierający braki, został wcześniej zaakceptowany i był podstawą do zawarcia umowy obowiązkowego OC (patrz art. 8a ustęp 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych).

Warto wiedzieć, że sankcja związana z dopłatą składki za OC, obowiązuje dopiero od lutego 2012 r. Wspomnianą sankcję zakłady ubezpieczeń mogą stosować również wtedy, gdy nie doszło jeszcze do wypadku spowodowanego przez nieuczciwego kierowcę. Prawo zakazuje jednak ubezpieczycielom stosowania dodatkowych kar w przypadku podania nieprawdziwych informacji przez właściciela samochodu. W szczególności zakład ubezpieczeń nie może odmówić wypłaty odszkodowania z OC. „Taka sankcja byłaby niekorzystna również dla osoby poszkodowanej w wypadku, gdyż ograniczałaby możliwość uzyskania szybkiego zadośćuczynienia lub odszkodowania” – wyjaśnia Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Obecne zasady karania kierowców za podawanie niewłaściwych informacji, nie są szczególnie dotkliwe dla takich osób. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że ubezpieczycielom coraz łatwiej jest wykryć niezgodność informacji otrzymanych od kierowcy ze stanem faktycznym. Taka sytuacja dotyczy m.in. historii szkód. Warto wiedzieć, że ubezpieczyciele oraz agenci ubezpieczeniowi mają dostęp do specjalnej bazy danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, w której zostały uwzględnione praktycznie wszystkie zgłoszone wypadki drogowe z ostatnich lat.

Kierowcy powinni wiedzieć, że w przypadku dobrowolnych polis komunikacyjnych (m.in. Autocasco), ubezpieczyciele mają znacznie więcej swobody, jeżeli chodzi o karanie za nieprawdziwe informacje w formularzu ubezpieczeniowym. „Ta różnica wynika z faktu, że dobrowolne polisy dla właścicieli aut nie zostały tak mocno uregulowane ustawowo, jak obowiązkowe OC. Zasady działania Autocasco regulują przede wszystkim ogólne przepisy kodeksu cywilnego (KC) dotyczące ubezpieczeń. Warto wspomnieć, że zgodnie z art. 815 par. 3 ubezpieczyciel nie jest odpowiedzialny za skutki okoliczności nie podanych do jego wiadomości (z naruszeniem prawa)” – wyjaśnia Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Źródło: porównywarka ubezpieczeń Ubea.pl

Rząd przyjął dokument „Przegląd systemów wsparcia rodzin”, dotyczący m.in. programu „Rodzina 500 plus”. Inwestycja w dzieci daje dobre rezultaty – oceniła premier. Szefowa MRPiPS zapewniła, że fundamenty programu się nie zmienią, będzie uszczelnienie systemu.
„Przegląd systemów wsparcia rodzin” to dokument, do przygotowania którego zobowiązała MRPiPS ustawa wprowadzająca program „Rodzina 500 plus”. Zawiera ocenę i propozycje zmian w polityce rodzinnej – w obszarze świadczenia wychowawczego, świadczeń rodzinnych, ściągalności alimentów, opieki nad dziećmi do lat 3 oraz Karty Dużej Rodziny.
„Będziemy kontynuowali projekty, które będą realizowały z jednej strony politykę obliczoną na rozwój, wpisującą się w Plan Odpowiedzialnego Rozwoju; z drugiej strony będziemy cały czas myśleli, żeby wspierać polskie rodziny” – powiedziała na wtorkowej konferencji po posiedzeniu rządu premier Beata Szydło.
Podkreślała, że wspieranie rodzin to priorytet rządu. „Uważamy, że jest to najlepsza inwestycja w przyszłość – inwestycja w dzieci, inwestycja w rodzinę. To jest inwestycja, która daje Polsce już dzisiaj dobre rezultaty” – oceniła. Zapowiedziała, że w przyszłości będą one jeszcze bardziej widoczne i pokażą, że kierunek przyjęty przez rząd jest dobry. „Myślimy oczywiście o nowych kierunkach, o nowych projektach i nowych programach” – dodała.
Podkreśliła, że program 500 plus przynosi „oczekiwane i zakładane rezultaty”. „Po pierwsze zmniejszyło się ubóstwo wśród dzieci, program daje realne, bardzo wyraźne wsparcie finansowe dla rodzin, jest dedykowany w te miejsca, które rzeczywiście wymagają takiej pomocy i wyraźnie poprawił się status polskich rodzin” – podkreśliła Szydło.
„Ale też przynosi rezultaty, o których mówiliśmy, a w które niewielu wierzyło (…) czyli wzrost dzietności w Polsce” – dodała.
Minister Elżbieta Rafalska przypomniała, że 55 proc. polskich dzieci jest objętych programem 500 plus.
Zapewniła, że pieniądze na program 500 plus są i będą. „Mówię to do tych, którzy zawsze wyrażają zaniepokojenie finansowaniem tego programu” – powiedziała.
„Rządowy program został wprowadzony w przyjaznym otoczeniu, w dobrych warunkach. Mówię to w odniesieniu do rynku pracy, bo nie bez znaczenia było to, że malało nam bezrobocie i rosły wynagrodzenia. Wtedy efekt świadczenia 500 zł został jeszcze dodatkowo wzmocniony wynagrodzeniami” – dodała.
Zauważyła też, że nie sprawdziły się obawy samorządów związane z krótkim okresem vacatio legis przy wprowadzaniu programu 500 plus, jakoby za zadaniem zleconym przez rząd nie miały pójść pieniądze. „Miesięczny okres na wdrożenie tego programu był wystarczający, a samorządy dostały wynagrodzenia, o jakich jeszcze jakiś czas temu nie mogły marzyć” – powiedziała Rafalska.
Podkreśliła, że fundamenty programu zostaną bez zmian – brak kryterium dochodowego przy wypłacie świadczenia na drugie i każde kolejne dziecko oraz kryteria wynoszące 800 zł (przy zdrowym dziecku) i 1200 zł (w rodzinach z dzieckiem z niepełnosprawnością) w przypadku pierwszego dziecka; nie zmieni się wysokość świadczenia, przysługiwać będzie do ukończenia przez dziecko 18 lat.
W przeglądzie zaproponowano pewne zmiany w programie; według Rafalskiej mają one na celu przede wszystkim uszczelnienie systemu oraz ułatwienia dla rodzin przy składaniu wniosków.
„Chcemy jasnych, jednoznacznych przepisów, które nie będą nastręczały samorządom trudności przy wydawaniu decyzji. Wiemy, że jest niejednolite orzecznictwo organów odwoławczych, chcemy, by przepisy były jasne, precyzyjne jednoznaczne” – wyjaśniła.
Doprecyzowany ma być m.in. sposób ustalania dochodu z działalności gospodarczej, opodatkowanej w formach ryczałtowych (karta podatkowa, ryczałt od przychodów ewidencjonowanych). W założeniu ministerstwa rodziny ma to wyeliminować przypadki zaniżania dochodu z tego tytułu, aby spełnić kryterium dochodowe na pierwsze dziecko. Zmienią się też przepisy regulujące utratę i uzyskanie dochodu. Według MRPiPS ma to „wyeliminować nadużycia polegające na sztucznym dopasowywaniu sytuacji zawodowej do kryterium dochodowego na pierwsze dziecko”.
Doprecyzowaniu mają też ulec przepisy regulujące przyznawanie świadczenia wychowawczego osobom deklarującym samotne wychowywanie dziecka, co ma pozwolić wyeliminować deklarowanie samotnego wychowywania jedynie po to, aby uzyskać świadczenie na pierwsze dziecko bez wliczania dochodu drugiego z rodziców dziecka. Doprecyzowane mają też zostać przepisy regulujące przyznawanie świadczenia wychowawczego na dzieci objęte opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych, żyjących w separacji lub żyjących osobno.
Ponadto starający się o wypłatę 500 plus mają mieć możliwość składania wniosków o świadczenie wychowawcze na nowy okres już od lipca, ale tylko przez internet. Wnioski drogą tradycyjną – bez zmian – mają być przyjmowane od 1 sierpnia. Dodatkowo planowane jest ujednolicenie terminów składania wniosków o świadczenia rodzinne i świadczenia z funduszu alimentacyjnego na nowy okres zasiłkowy z terminami składania wniosków o świadczenie wychowawcze.
Źródło: www.kurier.pap.pl,

Eksperci

Rozbicki: W oczekiwaniu na drugą turę wyborów we Francji – scenariusz jest tylko jeden

Choć już od dawna inwestorzy liczyli się z ryzykiem politycznym we Francji, ostatnimi czasy rynek wy...

Straszak: Europa atrakcyjniejsza niż USA. Pomimo Francji

Obecnie wielu inwestorów zadaje sobie pytanie, czy lepiej zainwestować na rynku akcji w USA, czy w E...

Bocian: Polowanie na zyski z najmu

Statystyki dotyczące rynku nieruchomości od kilkunastu miesięcy sygnalizują wysoką dynamikę wszystki...

Przasnyski: Rośnie apetyt na obligacje

Poszukujący zysków posiadacze oszczędności coraz wyraźniej kierują swoje zainteresowanie na rynek ob...

Rusak: Francja na wyborczym półmetku. Rynki rosną

Po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji, na rynkach finansowych można ...

WIADOMOŚCI

Na zakazie handlu w niedzielę skorzystają dzieci

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele ma szansę wejść w życie z początkiem 2018 roku. Wprawdzie n...

Polityka senioralna to jeden z priorytetów rządu

Jeżeli prognozy demograficzne się nie zmienią, do 2050 r. ponad 40 proc. Polaków będzie miało powyże...

W obiegu moneta przedstawiająca Mikołaja Kopernika

W poniedziałek Narodowy Bank Polski wprowadzi do obiegu monetę upamiętniającą Mikołaja Kopernika. Sr...

Polski rynek pracy wymaga reformy

Polski rynek pracy wymaga reformy; przeciętny Polak po stracie pracy szuka zatrudnienia ponad rok, p...

Bezrobocie w Polsce

W minionej dekadzie na 380 polskich powiatów i miast na prawach powiatu tylko w jednym (tatrzańskim)...