piątek, Listopad 22, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "sankcje"

sankcje

Ubezpieczyciel ma prawo zastosować sankcje, gdy wykryje nieprawdziwość informacji podawanych przez kierowcę. Warto wiedzieć, czy w takiej sytuacji możliwa jest odmowa wypłaty odszkodowania. 

Swoboda karania kierowców za podawanie nieprawdziwych danych w ramach polisy OC, została wyeliminowana na gruncie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Wspomniana ustawa bardzo dokładnie reguluje wszystkie zasady funkcjonowania obowiązkowych ubezpieczeń dla kierowców.

Ustawodawca określił również sankcje za podawanie ubezpieczycielowi nieprawdziwych informacji. Zgodnie z art. 8a ustęp 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, „jeżeli ubezpieczający nie podał zakładowi ubezpieczeń znanych sobie okoliczności, o które zakład ubezpieczeń zapytywał przed zawarciem umowy ubezpieczenia obowiązkowego i które pociągają za sobą istotną zmianę prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń ma prawo żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej z uwzględnieniem zwiększenia prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego wskutek okoliczności niepodanych do jego wiadomości”. Ubezpieczyciel nie może karać kierowcy za brak wymaganych informacji, gdy formularz ubezpieczeniowy zawierający braki, został wcześniej zaakceptowany i był podstawą do zawarcia umowy obowiązkowego OC (patrz art. 8a ustęp 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych).

Warto wiedzieć, że sankcja związana z dopłatą składki za OC, obowiązuje dopiero od lutego 2012 r. Wspomnianą sankcję zakłady ubezpieczeń mogą stosować również wtedy, gdy nie doszło jeszcze do wypadku spowodowanego przez nieuczciwego kierowcę. Prawo zakazuje jednak ubezpieczycielom stosowania dodatkowych kar w przypadku podania nieprawdziwych informacji przez właściciela samochodu. W szczególności zakład ubezpieczeń nie może odmówić wypłaty odszkodowania z OC. „Taka sankcja byłaby niekorzystna również dla osoby poszkodowanej w wypadku, gdyż ograniczałaby możliwość uzyskania szybkiego zadośćuczynienia lub odszkodowania” – wyjaśnia Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Obecne zasady karania kierowców za podawanie niewłaściwych informacji, nie są szczególnie dotkliwe dla takich osób. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że ubezpieczycielom coraz łatwiej jest wykryć niezgodność informacji otrzymanych od kierowcy ze stanem faktycznym. Taka sytuacja dotyczy m.in. historii szkód. Warto wiedzieć, że ubezpieczyciele oraz agenci ubezpieczeniowi mają dostęp do specjalnej bazy danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, w której zostały uwzględnione praktycznie wszystkie zgłoszone wypadki drogowe z ostatnich lat.

Kierowcy powinni wiedzieć, że w przypadku dobrowolnych polis komunikacyjnych (m.in. Autocasco), ubezpieczyciele mają znacznie więcej swobody, jeżeli chodzi o karanie za nieprawdziwe informacje w formularzu ubezpieczeniowym. „Ta różnica wynika z faktu, że dobrowolne polisy dla właścicieli aut nie zostały tak mocno uregulowane ustawowo, jak obowiązkowe OC. Zasady działania Autocasco regulują przede wszystkim ogólne przepisy kodeksu cywilnego (KC) dotyczące ubezpieczeń. Warto wspomnieć, że zgodnie z art. 815 par. 3 ubezpieczyciel nie jest odpowiedzialny za skutki okoliczności nie podanych do jego wiadomości (z naruszeniem prawa)” – wyjaśnia Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Źródło: porównywarka ubezpieczeń Ubea.pl

Artykuły i analizy dotyczące zmian w programie Mieszkanie dla Młodych, akcentują głównie takie aspekty jak dotowanie używanych lokali oraz preferencje dla rodzin wielodzietnych. Dlatego wielu przyszłych uczestników MdM-u nie wie o restrykcjach, które zaczną obowiązywać już niebawem. Jedna z nich będzie szczególnie uciążliwa dla osób wykonujących szybką nadpłatę kredytu. Tacy beneficjenci MdM-u mogą zostać zmuszeni do zwrotu części dofinansowania – ostrzega Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl.

 Kara za nadpłatę kredytu nie będzie dotyczyła wszystkich

Już od początku działania programu Mieszkanie dla Młodych, obowiązujące przepisy przewidują pewne sankcje. Kara w postaci częściowego zwrotu dopłat grozi osobom, które przed upływem pięciu lat od uzyskania własności domu lub lokalu:

  • sprzedadzą dotowane lokum
  • zmienią sposób użytkowania nieruchomości, uniemożliwiając zaspokajanie własnych potrzeb mieszkaniowych
  • użyczą lub wynajmą dotowane lokum
  • uzyskają prawo własności albo spółdzielcze własnościowe prawo do innego domu/lokalu (z wyłączeniem spadkobrania)

W wymienionych sytuacjach, karny zwrot dopłaty jest obliczany z uwzględnieniem liczby pełnych miesięcy, które pozostały do upływu pięcioletniego terminu. Osoby podpisujące umowę kredytową po zmianie zasad programu MdM, będą musiały uważać na jeszcze jedną sankcję. Znowelizowane przepisy wprowadzają bowiem karę za spłacenie kredytu kwotą większą od przyznanej pomocy mieszkaniowej. Przez pierwsze pięć lat od uzyskania własności domu lub lokalu, suma nadpłat nie będzie mogła przekroczyć kwoty dofinansowania. W przeciwnym razie kredytobiorca zwróci część pomocy otrzymanej z Banku Gospodarstwa Krajowego. Jeśli przykładowy uczestnik MdM-u przekroczy limit nadpłat w połowie pięcioletniego okresu, to karny zwrot będzie dotyczył 1/2 otrzymanego dofinansowania (patrz poniższe zestawienie). Opisywana sankcja ma zniechęcić bardziej majętne osoby, które faktycznie nie potrzebują rządowego wsparcia. Tacy nabywcy lokali wcześniej zaciągali dotowany kredyt z myślą o uzyskaniu pomocy finansowej i szybkiej nadpłacie zadłużenia.

Perspektywa kary finansowej za nadpłatę, może zmotywować część młodych Polaków do szybszego zaciągnięcia dotowanego kredytu. Wspomniane rozwiązanie na pewno będzie akceptowalne dla kredytobiorców, którzy są bezdzietni lub wychowują jedno dziecko. Takie osoby nie mogą liczyć na wyższe dopłaty po wprowadzeniu nowych zasad MdM-u. Z ich punktu widzenia, faktyczne zmiany ograniczają się do:

  • wprowadzenia możliwości zakupu używanego lokalu lub budowanego mieszkania spółdzielczego
  • zniesienia przepisów wykluczających zaciągnięcie kredytu z niespokrewnioną osobą

Nowelizacja ustawy o MdM nie ma pozytywnych aspektów np. dla bezdzietnego singla, który samodzielnie zamierza kupić mieszkanie od dewelopera. Taka osoba może planować szybkie podpisanie umowy kredytowej, z obawy przed sankcjami za wcześniejszą spłatę – tłumaczy analityk portalu RynekPierwotny.pl.

18.08 - MdM po zmianach haczyki tab.1

Zmiany w przepisach dotyczą również sankcji za wynajem

Warto wiedzieć, że rząd zmienił także zakaz dotyczący najmu dotowanego lokum. Ustawa o MdM w swoim pierwotnym brzmieniu stanowiła, że niedozwolone jest wynajęcie lub użyczenie dotowanego mieszkania. Takie sformułowanie budziło jednak pewne wątpliwości. Niektórzy beneficjenci MdM-u uważali, że ustawowy zakaz nie obejmuje wynajmu części lokalu (np. jednego pokoju). W związku z powyższym, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju postanowiło doprecyzować przepisy. Znowelizowana ustawa o MdM wskazuje, że w ciągu pierwszych pięciu lat od uzyskania własności lokum, zabronione jest wynajęcie całości albo części dotowanej nieruchomości. Takie uregulowanie nie pozostawia już miejsca na interpretację korzystną dla kredytobiorcy.

 Autor: Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl

 

Rosja, co było zresztą do przewidzenia, odpowiedziała na zdecydowane działania państw Zachodu. Każdy kraj, który przyłączył się do sankcji będących efektem aneksji Krymu i postawy Rosji wobec sytuacji na Ukrainie, sam będzie ukarany sankcjami. Na pierwszy ogień poszliśmy my. Jak bardzo odczujemy decyzje administracji Putina?

Na początku warto wspomnieć, że dla wielu jednomyślność krajów Zachodu jest zaskoczeniem. Zapewne jest to także zaskoczenie dla samego Putina. Biorąc pod uwagę historyczne zachowanie różnych krajów wobec różnych wydarzeń na świecie wspólne decyzje, szczególnie takie, które jednak będą odczuwalne przez społeczeństwa tych krajów, nie były wcale takie oczywiste. Tym bardziej, że poziom uzależnienia od Rosji, nie tylko w kwestii dostawy surowców, ale także eksportu, jest różny. Nie ma co ukrywać, że ten wspólny front w dużej mierze wynika z dramatu pasażerów samolotu malezyjskich linii lotniczych zestrzelonego nad Ukrainą. Biorąc pod uwagę to, co mówiły i jak się zachowywały władze Holandii przed katastrofą można postawić tezę, że musiało zginąć dwustu obywateli tego kraju, aby zdecydowano się na radykalne decyzje. Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie jedność jest widoczna. Choć kontrowersje są, choćby w kwestii polityki Francji wobec podpisanych przez ten kraj z Rosją kontraktów dotyczących dostaw uzbrojenia.

Wróćmy jednak do meritum. Rosja przestaje kupować żywność w krajach, które objęły ją sankcjami. W tej grupie jest także Polska. Co to dla nas oznacza?

Musimy na sprawę popatrzeć z dwóch punktów widzenia. Wspominałem już o tym przy okazji ograniczeń w kupowaniu polskiej wieprzowiny. Z punktu widzenia rolnika, który istotną część produkowanej przez siebie żywności sprzedaje do Rosji jest to dramat. Nawet jeśli uda mu się te żywność sprzedać w Polsce, będzie to oznaczało dla niego niższą cenę. Trudno bowiem oczekiwać, że przy wzroście podaży nie dojdzie do spadku ceny. W takiej sytuacji powinno wkroczyć państwo. I z tego co słyszymy, wkracza. Jeśli nie uda się zorganizować dopłat z Unii Europejskiej, ciężar rekompensat powinien na siebie wziąć polski rząd. I ja, jako obywatel, zgadzam się na takie wydanie pieniędzy. Nawet, gdyby to oznaczało choćby opóźnienia w budowie jakiejś drogi finansowanej z budżetu centralnego. Nie jestem orędownikiem zbyt dużego udziału państwa w życiu gospodarczym, ale to jest sytuacja nadzwyczajna. Wynika ona z absolutnie nieprzewidywalnych jeszcze rok temu okoliczności politycznych.

Makroekonomicznie natomiast, czyli z punktu widzenia całej gospodarki, żaden dramat się nie dzieje. W zeszłym roku sprzedaliśmy do Rosji towary za około 8 mld euro, przy 153 mld euro całego naszego eksportu. W tym roku można szacować, że przyrost eksportu jest już większy, niż cały nasz eksport do Rosji w zeszłym roku. Nawet gdyby Rosjanie w ogóle przestali kupować nasze towary nie będzie to oznaczało załamania polskiej gospodarki. Choć oczywiście taką sytuację byśmy odczuli nieco mocniej. Żywność stanowi około 20% naszego eksportu. Czyli z grubsza 1,5 mld euro w zeszłym roku. Trzeba jednak zakładać, że część z produktów uda się sprzedać na innych rynkach. Strata nie sięgnie zatem zapewne nawet 1 mld euro. Czy to dużo? Oczywiście lepiej by było jej nie doświadczać. Ale w porównaniu choćby z całym naszym PKB, w tym roku będzie to około 400 mld euro, nie robi ona specjalnego wrażenia. Widać wyraźnie, że we wzrośnie gospodarczym w roku 2014tym nie specjalnie ją zobaczymy. Uwzględniając jednak niechęć Rosjan do współpracy z nami w innych branżach, a jest to widoczne, można oczekiwać, że w sumie polska gospodarka odczuje obecną sytuację zmniejszeniem dynamiki wzrostu o 0,1-0,2 punktu procentowego. Jeśli zatem oczekiwałem wzrostu na poziomie 3,5% w całym bieżącym roku, to teraz muszę zrewidować moje prognozy do 3,3% -3,4%. Jednak przeciętny Kowalski zmiany takiej bardzo poważnie nie odczuje.

Oczywiście nie wiemy co będzie dalej. Warto jednak na koniec bardzo mocno postawić jedną tezę: gospodarka krajów Zachodu, także nasza, bez Rosji sobie poradzi. Ale czy Rosja poradzi sobie bez krajów Zachodu? Już dzisiaj jest ona na krawędzi recesji. Dalsze ograniczenie kontaktów handlowych, bez względu na to co będzie mówił Putin i jego współpracownicy, będzie ją wpędzać w jeszcze większe kłopoty. Na początku Rosjanom grozi wyraźny wzrost cen żywności. A to mocno odczuje zdecydowana większość społeczeństwa.

5819529-marek-zuber-900-665 Marek Zuber

Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia

  • Polski kalendarz wydarzeń ekonomicznych był w ostatnim tygodniu pusty, nie zostały opublikowane żadne istotniejsze makrodane. Uwaga skupiła się na wprowadzeniu sankcji ze strony Rosji na import produktów spożywczych z państw EU, w tym z Polski. Polska jako kraj o silnym znaczeniu rolnictwa jest narażona na utratę rynków rosyjskich a zastosowane sankcje będą oznaczać problemy nie tylko konkretnych rolników, ale znajdą odzwierciedlenie w wydajności całej gospodarki.  W związku z powyższymi okolicznościami obniżenie stóp procentowych ze strony Rady Polityki Pieniężnej do końca bieżącego roku wydaje się coraz bardziej prawdopodobne.
  • Poza wprowadzeniem sankcji wobec Rosji, głównym wydarzeniem na scenie europejskiej było posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Głównym pytaniem stawianym przed posiedzeniem były dalsze zmiany w polityce pieniężnej za pośrednictwem luzowania ilościowego (ABS). W związku z wcześniejszą ostrożnością EBC (wprowadzenie  ujemnej stopy procentowej i TLTRO) można było oczekiwać bardziej zdecydowanych kroków. I to się potwierdziło.

Kluczowe wydarzenia obecnego tygodnia

  • W tym tygodniu zostaną opublikowane wstępne szacunki produktu krajowego brutto z poszczególnych państw europejskich za II kw. br., w tym z Polski. Spodziewamy się kontynuacji trendu wzrostowego, a konkretnie wzrostu PKB o 3,3 % r/r. Miałyby się do niego przyczynić wszystkie komponenty popytu: gospodarstwa domowe, instytucje państwowe, przedsiębiorstwa i eksport netto. Chociaż wyniki gospodarcze polskiej gospodarki za pierwsze półrocze były bardzo dobre, to druga połowa może przynieść rozczarowanie. O pogarszającej się sytuacji w przemyśle świadczy indeks PMI. W ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia także ze słabszymi odczytami ze sprzedaży detalicznej. Należy wziąć także pod uwagę sankcje nałożone przez Rosję, które będą ograniczać skuteczność działań służących pobudzeniu gospodarki. Polska wciąż cierpi na bardzo niską inflację. Oczekujemy, że lipcowy wzrost cen (r/r) okaże się ujemny.

EURUSD

  • Mimo że euro znalazło się wobec amerykańskiego dolara pod presją sprzedających, nie odnotowano wyraźniejszych strat. Minimum handlu na wspólnej walucie uplasowało się pod poziomem 1,335 USD/EUR, co było odzwierciedleniem środowych danych z Niemiec (zamówienia w przemyśle), gorszego HDP z Włoch, konferencji prasowej po posiedzeniu ECB i lepszych danych z USA (tygodniowa ilość wniosków o zasiłek dla bezrobotnych). W piątek krótko tuż po południu notowania EURUSD przebiegały na poziomie 1,34 USD/EUR.
  • Prognozy dotyczące wspólnej waluty zostają negatywne, choć należy dostrzec jedno pozytywne „ale”. Euro osłabia się wobec dolara niemal nieprzerwanie od początku czerwca, co zwiększa prawdopodobieństwo krótkiej korekty tzn. niewielkiego umocnienia się euro (szacujemy, że do granicy 1,35 USD/EUR). Projekcje na najbliższy tydzień są trudne do sprecyzowania: euro może tak tracić, jak i nieznacznie umacniać się. Bardziej czytelny jest wg nas trend długoterminowy (tygodnie i miesiące), który pozostaje negatywny dla wspólnej waluty. Dywergencja polityk monetarnych pomiędzy FEDem a ECB, nieco gorsze perspektywy wzrostu unijnej gospodarki (głównie Niemiec) oraz rosnąca wrogość UE i Rosji będą stanowić silne argumenty do dalszego spadku wartości euro do poziomu 1,30 USD/EUR w dalszych miesiącach bieżącego roku.

EURPLN i USDPLN

  • Polski złoty przez większą część minionego tygodnia ulegał przecenie w stosunku do dwóch głównych walut. Wobec euro osłabił się aż na piątkowe 4,22 PLN/EUR (najsłabsza wartość od marca tego roku). Na parze walutowej z dolarem amerykańskim złoty stracił tak wyraźnie, że spadł na lutowe minima, czyli tuż poniżej 3,16 PLN/USD.
  • Kierunek podążania kursu EURPLN w tym tygodniu jest trudny do przewidzenia. Z jednej strony obecne straty należy przypisać raczej zdecydowanie gorszemu sentymentowi na rynkach finansowych niż odczytom z polskiej gospodarki. Jeśli skala awersji zmniejszy się, możemy być świadkami ponownego powrotu polskiej waluty do pasma 4,10 – 4,20 PLN/EUR. W dłuższym horyzoncie czasowym (kilku tygodni czy miesięcy) widzimy raczej przestrzeń do osłabienia złotego (poziom 4,30 PLN/EUR). Podstawą naszych projekcji jest gorsza dynamika polskiej gospodarki w drugiej połowie br. w kombinacji z dalszym łagodzeniem polityki pieniężnej ze strony RPP. Wyraźniejszym stratom ulegnie także waluta krajowa na parze z amerykańskim dolarem, w nadchodzących tygodniach spodziewamy się kontynuacji osłabienia, aż do poziomu 3,40 PLN/USD pod koniec tego roku.

CEE

  • Waluty regionu CEE znalazły się w tym tygodniu pod silną presją wyprzedażową, a czeska korona wraz z węgierskim forintem nie stanowiły w tym względzie wyjątku. W przypadku korony większe znaczenie od geopolityki miała wyprzedaż na giełdach. Przypomnijmy, że Czeski Bank Narodowy pod koniec lipca przesunął termin reżimu interwencyjnego aż do 2016 r., dając tym samym sygnał, że życzy sobie słabej korony przez dłuższy czas. Osłabienie korony wobec euro aż do poziomu 28 CZK/EUR (więcej niż pięcioletnie minimum na koronie) były jednoznacznym wynikiem retoryki prowadzonej przez Czeski Bank Narodowy (ČNB). Na najsłabszych poziomach od 2,5 roku znalazł się także węgierski forint (216 HUF/EUR).
 Miroslav_Novak_AKCENTA_res Miroslav Novak, Akcenta

W mijającym tygodniu swoje decyzje ogłaszały aż 4 banki centralne z grona G10. Pomimo to zmienność na rynku walutowym była ograniczona. Zdecydowanie więcej atrakcji przyniósł rynek akcji. Przecena japońskiego Nikkei sięgnęła 4 proc., natomiast mediolański FTSE MIB zniżkował o ponad 6 proc.

Najważniejsza indeksy amerykańskie straciły powyżej 1 proc., frankfurcki DAX ponad 3 proc., a paryski CAC 40 około 2 proc. Najsilniejszą walutą w tym tygodniu był japoński jen. Waluta ta uważana jest za tzw. „bezpieczną przystań”. Polski złoty uległ za to wyraźnemu osłabieniu. Kurs USD/PLN zwyżkował o około 4 gr, natomiast EUR/PLN o niecałe 3 gr. Wpływ na taki rozwój sytuacji mają narastające napięcia geopolityczne. Wciąż nierozwiązany pozostają konflikty na Ukrainie i w Strefie Gazy. Dodatkowo w nocy z czwartku na piątek prezydent USA Barack Obama autoryzował powietrzne ataki na Irak „by zapobiec potencjalnym atakom ludobójstwa”. Rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich spadły poniżej 2,4 proc. po raz pierwszy od ponad roku. Konferencja prezesa ECB Mario Draghiego, która miała być głównym wydarzeniem tego tygodnia, nie przyniosła żadnych zaskakujących rozstrzygnięć. Zmienność EUR/USD w jej trakcie była mocno ograniczona. ECB będzie oczekiwał na pierwsze skutki wprowadzanego we wrześniu TLTRO i dopiero wtedy podejmie decyzję o dalszych działaniach. Mario Draghi podkreślił, że w strefie euro i USA mamy do czynienia z rozbieżnymi drogami polityk monetarnych oraz że taka sytuacja utrzyma się jeszcze przez długi okres czasu. Najsilniej zyskującym towarem w tym tygodniu była pszenica, której cena poszybowała w górę o ponad 5 proc. Na przeciwległym biegunie znalazła się kawa, której notowania spadły o niemal 6 proc.

Australia: pretekst do obniżki stóp

Bank Australii utrzymał główną stopę procentową na rekordowo niskim poziomie 2,5 proc. RBA potwierdziło swoje wcześniejsze słowa na temat utrzymania kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie przez pewien czas oraz zbyt silnej australijskiej walucie. Rynek spodziewał się bardziej gołębiego wydźwięku komunikatu.

W tym tygodniu na rynek napłynęły także bardzo słabe dane z australijskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia znalazła się na 12-letnim maksimum, jednocześnie przekraczając stopę bezrobocia po raz pierwszy od czasów przedkryzysowych (2007 roku). Wzrosła ona do poziomu 6,4 proc., pomimo, że konsensus zakładał odczyt na poziomie 6,0 proc. Zmiana zatrudnienia wyniosłą -0,3 tys. (konsensus 13,2 tys.) Podczas gdy trendy stóp bezrobocia w większości światowych gospodarek są zdecydowanie spadkowe Australia mierzy się z sytuacją odwrotną. Z dużymi problemami zmaga się tamtejszy sektor wydobywczy. Jeżeli negatywny trend na rynku pracy zostanie potwierdzony w najbliższych miesiącach, to RBA może być zmuszone nawet do kolejnej obniżki stóp procentowych.

Chiny: najwyższy bilans handlowy w historii

Lipcowy bilans handlowy Chin wyniósł 47,3 miliarda dolarów. Tak świetny wynik jest związany zarówno z niespodziewanym wzrostem eksportu (14,5 proc. r/r), jak i zaskakującym spadkiem importu (-1,6 proc. r/r). Eksport do Unii Europejskiej wzrósł o 17 proc. wobec poprzedniego roku, natomiast do Stanów Zjednoczonych o 12,3 proc. Nadwyżka w pierwszych siedmiu miesiącach roku wynosi nieco ponad 150 miliardów USD wobec około 125 miliardów dolarów. Wydaje się więc, że światowy popyt wspomoże chińską gospodarkę w osiągnięciu celu założonego przez rząd, czyli 7,5 proc. wzrostu gospodarczego w tym roku. W związku z tym najprawdopodobniej nie będzie konieczna stymulacja gospodarki w drugiej połowie roku. Wiele wskazuje na to, że eksport w najbliższych miesiącach może przyrastać w dwucyfrowym tempie.

N. Zelandia: NZD płacze nad rozlanym mlekiem

W tym tygodniu opublikowana została stopa bezrobocia z Nowej Zelandii. Spadła ona w II kwartale do 5,6 proc. z 5,9 proc. w pierwszym. Konsensus  zakładał odczyt na poziomie 5,8 proc. Duży wpływ na tak dobry odczyt miał jednak udział aktywnych zawodowo w zasobie siły roboczej, który spadł z rekordowego poziomu 69,2 proc. w I kwartale do 68,9 proc. w II kwartale. Ceny mleka w proszku na ostatniej aukcji spadły do poziomu 2725 USD za tonę. Tylko w tym dniu zniżka wyniosła 11,5 proc. Jest to już jednak niemal 50 proc. spadek od szczytu w lutym. Wszystko to negatywnie wpłynęło na notowania dolara nowozelandzkiego.

Rosyjski kapitał płynie do Hong Kongu

W związku z sankcjami nałożonymi przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską rosyjski kapitał zaczął przemieszczać się w stronę Azji, a głównie Hong Kongu. Okazało się to dużym zagrożeniem dla tamtejszej gospodarki, ze względu na nadmierną aprecjację dolara hongkońskiego. W związku z tym działania podjął Bank Hong Kongu, który stara się deprecjonować HKD oraz deklaruje gotowość do dalszych takich działań. Bank Hong Kongu skupił wczoraj około 925 milinów dolarów amerykańskich z rynku. W całym lipcu suma interwencji wyniosła 8,39 miliarda, najwięcej od października 2012.  Na tak dużym transferze kapitału bardzo zyskała tamtejsza giełda. Tylko w lipcu indeks Hang Seng.

Błażej_Kiermasz Błażej Kiermasz, Departament Analiz, DM TMS Brokers S.A.

Putin podpisał dekret o zakazie importu produktów rolno-spożywczych z krajów, które obejmowały wcześniej Moskwę sankcjami. Embargo będzie dotyczyło: płodów rolnych, płynów i innej produkcji spożywczej. W 2013 roku polscy producenci sprzedali w Rosji żywność za ponad 1,2 mld USD.

Rosja wprowadzi embargo na owoce, warzywa, mięso, ryby i nabiał z państw Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Australii, Kanady i Norwegii. Szef rosyjskiego rządu zapowiedział też wprowadzenie zakazu lotów tranzytowych dla samolotów ukraińskich linii lotniczych. Rozważany jest także zakaz lotów tranzytowych samolotów z Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych na Daleki Wschód.

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew przyznał, że sankcje to „ślepy zaułek” i w gruncie rzeczy nikomu nie są potrzebne. Rosja musiała jednak zareagować po nałożeniu na nią sankcji przez kraje zachodnie. Miedwiediew dodał, że obecna sytuacja stwarza rosyjskiej gospodarce szansę na większe uniezależnienie się od importu.

Europejskie firmy zaczynają szacować straty wynikające z sankcji wobec Rosji. Na świecie spadły jednocześnie ceny akcji. Sankcje nie sprzyjają bankom oraz zachodnim firmom energetycznym. Gigant BP, który ma spore udziały w rosyjskiej firmie naftowej Rosnieft może sporo na tym ucierpieć. W podobnej sytuacji jest także Shell. W minionym tygodniu akcje banków Societe General i Deutsche Bank poszły w dół; oba są związane z Rosją. Giełdowy indeks Dax w Niemczech spadł w tym tygodniu o pięć procent. Również Adidsas zapowiedział częściowe wycofanie się z rosyjskiego rynku

Eksperci

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

AKTUALNOŚCI

Zniesienie limitu ZUS od 1 stycznia 2020 – znowu prawdopodobne

12 listopada 2019 r. do Sejmu trafił projekt ustawy, przewidującej zniesienie górnego limitu składek...

Wielka kradzież danych osobowych. Uważaj, żeby nie spłacać cudzego kredytu!

W ciągu kilkunastu dni dane osobowe kilkuset tysięcy osób trafiły w niepowołane ręce na skutek rażąc...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj mini-prenumeratę magazynu „Personel i ZarządzanieR

Zapraszamy do udziału w konkursie współorganizowanym przez BiznesTubę oraz Infor.pl. PYTANIE KONKURS...

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...