Home Finanse W kwietniu deflacja pogłębiła się

W kwietniu deflacja pogłębiła się

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w kwietniu 2016 r. o 1,1 proc. r/r, a w stosunku do marca wzrosły o 0,3 proc. – podał GUS prezentując szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych.
Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Kwiecień był kolejnym, 22 miesiącem spadku wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. I to silniejszym niż w pierwszych 3. miesiącach 2016 r. Źródłem tego spadku, podobnie jak w poprzednich miesiącach były bez wątpienia ceny paliwa. I mimo, że ceny ropy naftowej na rynkach światowych w kwietniu cały czas rosły (wzrost o ok. 20 proc.), to nie przełożyło się to na wzrost cen paliwa na rynku polskim. Zapewne dlatego, że firmy paliwowe stosują metodę FIFO (First in First out) przy księgowaniu kosztów sprzedawanego paliwa, czyli przyjmują do wyliczania ceny paliwa koszt ropy naftowej z dnia, w którym została ona „przyjęta” do magazynu najwcześniej. Zakładając, że firmy paliwowe mają zapasy ropy naftowej (poza zapasami obowiązkowymi) na ok. 40-45 dni, to w kwietniu wykorzystywały ropę wg cen z lutego i początku marca. A wtedy ceny były o ok. 1/3 niższe niż w kwietniu. Jeśli tak jest, to możemy spodziewać się wzrostu wskaźnika cen paliwa w czerwcu. A tym samym możliwe, że w czerwcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych rozpocznie „wspinaczkę” do poziomu zera. Będzie to zależało oczywiście nie tylko od trendu zmian cen ropy naftowej na świecie, ale także od popytu na odzież i obuwie w Polsce, od cen nośników energii, czy cen taryf telekomunikacyjnych. Będzie to także zależało od kursu złotego do euro i dolara. Złoty ulega deprecjacji wobec tych walut, ale na razie nie przekładało się to w zauważalny sposób na ceny towarów i usług konsumpcyjnych. Jednak jeśli ceny ropy naftowej utrzymają swój poziom 40-50 USD za baryłkę, a złoty będzie słabł, to za paliwo będziemy musieli płacić więcej niż dotychczas.

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce zależy zatem w najbliższych miesiącach od tego, czy producentom ropy naftowej uda się utrzymać poziom 40-50 USD za baryłkę, czy złoty będzie dalej słabł i gdzie jest poziom oporu tego osłabienia, i wreszcie w jaki sposób 2,7 mln gospodarstw domowych wykorzysta ponad 17 mld zł, które otrzymają w 2016 r. w wyniku realizacji programu Rodzina 500+ – jaka część z tych pieniędzy trafi na rynek, jaka część zostanie oszczędzona (jeśli w ogóle), jaka część zostanie przeznaczona na spłacenie zobowiązań, a jaka trafi, niestety, do szarej strefy. Od tego zależą także wpływy do budżetu państwa.