Kasy fiskalne online z odroczonym terminem. Kwestia integracji terminali płatniczych z kasami fiskalnymi pojawiła się w jednej z ustaw wprowadzających Polski Ład. Głównym jej celem miało być uproszczenie procesu obsługi klientów w punktach usługowych a także uszczelnienie systemu podatkowego. Jednak od chwili pojawienia się pomysłu wzbudzał on szereg kontrowersji. Przede wszystkim dzięki niezrozumiałemu podziałowi wśród drobnych sprzedawców czy niezwykle krótkiemu okresowi jego wprowadzenia. Przez miesiące monitowano o trudnościach w jego wprowadzeniu. Jednak dopiero teraz podjęto decyzję, dzięki której odetchną nie tylko sklepikarze, drobni wytwórcy czy rzemieślnicy.

Autor: Marek Chrzanowski

Ministerstwo Finansów od lat podejmuje działania mające na celu uszczelnienie systemu podatkowego. Dlatego w sztandarowym programie rządu zapisano fiskusowi taką możliwość kontroli. Ustawa, w ramach której wprowadzony miał być obowiązek integracji terminali z kasami, stanowiąca o konieczności akceptacji płatności bezgotówkowych przez wszystkich przedsiębiorców zobowiązanych do fiskalizacji przychodów od początku wzbudzała emocje. Spośród trzech grup urządzeń: kas online, kas offline i drukarek fiskalnych, tylko te pierwsze miały zostać objęte ustawowym wymogiem. Pełna integracja terminali płatniczych z kasami miała wejść w życie od lipca bieżącego roku.

Wymuszanie zmian

Optymizmu z programu nie podzielała część branży. Niepokoił ją fakt krótkiego czasu na dostosowanie się do nowych wymogów, ale nie tylko. Co prawda Ministerstwo Finansów nie wykluczało możliwości wprowadzenia w związku z tym okresu przejściowego, ale broniło się przed tym jak tylko mogło. Wprowadzone przepisy wymuszały na przedsiębiorcach konieczność wymiany dużej części funkcjonujących na rynku terminali płatniczych. Co ważne, w które przecież niedawno musieli się i tak zapatrzyć. Wiadomo było, że większość już działających terminali nie była gotowa. Ich aktualizacji nie dałoby się dokonać tylko za sprawą zmiany oprogramowania. Ważnym argumentem przedstawianym przez przedsiębiorców był fakt, iż nie wskazano, jakie konkretnie typy urządzeń będą objęte obowiązkiem integracji. A na rynku kas fiskalnych istnieje kilkanaście ich rodzajów.

Jednak zasadniczym powodem niechęci przedsiębiorców do integracji w systemie urządzeń fiskalnych, był niezwykle krótki czas realizacji nałożonego zadnia. I co gorsza opisana za jego nieprzestrzeganie, kara grzywny 5 tys. zł. Pomimo wielu sygnałów i rekomendacji wydłużenia terminu lub dopuszczenie rozwiązań alternatywnych w sprawie niewiele się działo. Ministerstwo Finansów bagatelizowało te wnioski, aż do marca br. Tym samym potwierdziły się zarzuty, że zmiana została wprowadzona zbyt szybko. Ponadto bez konsultacji z biznesem, że w ciągu kilku miesięcy nie będzie on w stanie przystosować swoich urządzeń do nowego wymogu.

Kasy fiskalne online – czas na dostosowanie

Raptem kilka dni temu, Ministerstwo Finansów podjęło decyzję, o tym że kasy fiskalne i terminale płatnicze w firmach nie muszą być integrowane w wielkim pośpiechu. Obowiązek ten ma wejść w życie z dniem 1 lipca br, ale tak się nie stanie.

Co prawda Ministerstwo nie rezygnuje ze swych dążeń, ale odracza je do 31 grudnia 2024 roku. Powstały dzięki temu czas pozostawia na lepsze przygotowanie systemu i możliwość realizacji obowiązku przez właścicieli firm. Obecnie specjaliści MF poszukują zastępczego sposobu raportowania informacji o płatnościach bezgotówkowych. Ma być stosowany w 2,5 letnim okresie przejściowym.

W związku z powyższym do 31 grudnia 2024 roku wobec przedsiębiorców, którzy nie dokonają integracji, urządzeń nie będzie miała zastosowania kara administracyjna w wysokości 5000 zł. W ocenie drobnych przedsiębiorców odroczenie przepisów to bezpieczny, a także wystarczający bufor czasowy.