czwartek, Lipiec 18, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "syndyk"

syndyk

Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości i służy zaspokojeniu wszystkich jego wierzycieli. Jeśli jednak któryś z wierzycieli sam był dłużnikiem upadłego przed jej ogłoszeniem, może pod pewnymi warunkami dokonać tzw. potrącenia, które zmniejszy lub całkowicie zdejmie z niego brzemię dłużnika. W lutym 2018 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia orzekł, że skorzystanie z tego uprawnienia przez bank nie jest możliwe w odniesieniu do środków upadłego zgromadzonych na rachunku bankowym. Rok później sąd odwoławczy uchylił to orzeczenie, stanowiąc, że zanim doszło do ogłoszenia upadłości, upadłemu przysługiwała względem banku wierzytelność o wypłatę środków zgromadzonych na koncie, dlatego też potrącenie z wierzytelnością z rachunku bankowego nie sprzeciwia się istocie postępowania upadłościowego (wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi, XIII Wydział Gospodarczy Odwoławczy z 6 lutego 2019 r., sygn. akt XIII Ga 709/18).

Kodeks cywilny w art. 498 §1 stwierdza, że „Gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym” (Dz.U. 1964 nr 16, poz. 93, ze zm.). Z kolei zgodnie z art. 93 ust. 1 ustawy – Prawo upadłościowe (dalej: u.p.u.): „Potrącenie wierzytelności upadłego z wierzytelnością wierzyciela jest dopuszczalne, jeżeli obie wierzytelności istniały w dniu ogłoszenia upadłości, chociażby termin wymagalności jednej z nich jeszcze nie nastąpił” (Dz.U. 2003 nr 60, poz. 535, ze zm.).

Potrącenie należności z rachunku upadłej spółki

W 2010 r. jedna ze spółek z o.o. zawarła z bankiem umowę o prowadzenie rachunku, a dwa lata później zaciągnęła w tym banku kredyt odnawialny na kwotę ponad 8,5 mln zł. W kwietniu 2016 r. bank wypowiedział spółce umowę, wzywając do spłaty przekraczającego 6 mln zł zadłużenia. W sierpniu tego samego roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi XIV Wydział Gospodarczy dla spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych ogłosił upadłość spółki. Bank powiadomił syndyka, powołując się na art. 93 u.p.u., o potrąceniu kwoty blisko 58 tys. zł znajdujących się na rachunku spółki, celem zaspokojenia należnego mu roszczenia z tytułu udzielonego spółce kredytu. Bank zgłosił również swoją wierzytelność do sędziego-komisarza.

Zobacz też:

W jakim wieku otrzymamy najkorzystniejsze oferty kredytowe?

Syndyk to nie upadły

31 października 2016 r. syndyk masy upadłości spółki wezwał bank do zwrotu 58 tys. zł, jako świadczenia nienależnego, pobranego wbrew przepisom prawa upadłościowego. Sąd rejonowy przychylił się do powództwa syndyka. Jego zdaniem środki pieniężne zgromadzone na rachunku bankowym są wierzytelnością jego posiadacza względem banku o wypłatę zgromadzonych tam środków. Z treści art. 112 u.p.u. sąd wywiódł, że umowa rachunku bankowego zawarta przez upadłego wiąże strony także po ogłoszeniu upadłości, stąd wierzytelność upadłego o wypłatę środków z tego rachunku stanowi masę upadłościową służącą zgodnie z art. 61 u.p.u. zaspokojeniu wszystkich wierzycieli upadłego. Jak wskazał sąd: „Możliwość potrącenia w upadłości dotyczy tylko sytuacji gdy nie następuje uszczuplenie masy upadłości o faktyczny majątek jaki przejął syndyk od upadłego (…) potrącenie z art. 93 prawa upadłościowego nie ma zastosowania do każdej wierzytelności po dniu ogłoszenia upadłości, ale tylko takiej która nie spowoduje zmniejszenia masy upadłości w zakresie czynnego majątku dłużnika, a który posłuży zaspokajaniu wszystkich wierzycieli upadłego według zasad prawa upadłościowego” (sygn. akt XIII Ga 709/18).

Sąd rejonowy odrzucił również całkowicie możliwość powołania się przez bank na instytucję potrącenia i zastosowania przepisu art. 93 u.p.u. Zdaniem sądu bank stał się dłużnikiem masy upadłości, a więc syndyka, który przejął posiadanie nad rachunkiem, dopiero po ogłoszeniu upadłości. A zgodnie z art. 95 u.p.u.: „Potrącenie nie jest dopuszczalne, jeżeli wierzyciel stał się dłużnikiem upadłego po dniu ogłoszenia upadłości” (Dz.U. 2003 nr 60, poz. 535, ze zm.).

Trzecią z najważniejszych podstaw uznania przez sąd dokonanego przez bank potrącenia za świadczenie nienależne stanowił art. 13 ust. 1 u.p.u.: „Sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza jedynie na zaspokojenie tych kosztów” (Dz.U. 2003 nr 60, poz. 535, ze zm.). Jak stwierdził sąd orzekający w tej sprawie, dopuszczenie do potrącenia przez bank swojej wierzytelności z masy upadłościowej po ogłoszeniu upadłości mogłoby pociągnąć za sobą konieczność umorzenia postępowania upadłościowego. To z kolei uniemożliwiłoby zaspokojenie się w tym postępowaniu pozostałych wierzycieli upadłego. To z kolei stałoby w sprzeczności z zasadą prawa upadłościowego, jaką jest zaspokojenie wszystkich wierzycieli.

Pracownicze Plany Kapitałowe mogą mieć wpływ na dynamikę wzrostu wynagrodzeń w polskich firmach

Ustawodawca dał wierzycielowi instytucję potrącenia, więc ma prawo z niej skorzystać

Bank wniósł od tego wyroku apelację, do której przychylił się Sąd Okręgowy w Łodzi. Uznał za słuszne stanowisko banku, który nie zgodził się z możliwością zastosowania regulacji art. 95 u.p.u. Zgodnie bowiem z art. 725 Kodeksu cywilnego: „Przez umowę rachunku bankowego bank zobowiązuje się względem posiadacza rachunku (…) do przechowywania jego środków pieniężnych oraz (…) do przeprowadzania na jego zlecenie rozliczeń pieniężnych” (Dz.U. 1964 nr 16, poz. 93, ze zm.). Przechowanie to zdaniem sądu odwoławczego przejawia się stanem, w którym posiadaczowi rachunku, choć nie realizuje on w danej chwili swojej wierzytelności, to przysługuje mu ona już z chwilą zdeponowania tych środków na koncie. Wierzytelność o wypłatę wszystkich zgromadzonych na rachunku środków przysługiwała więc spółce, zanim doszło do ogłoszenia upadłości.

Sąd Okręgowy w Łodzi nie zgodził się również, by potrącenie z wierzytelnością z rachunku bankowego sprzeciwiało się istocie postępowania upadłościowego. Nie istnieje bowiem poza masą upadłościową żaden inny majątek upadłego, wobec którego wierzyciel mógłby zrealizować przysługujące mu prawo potrącenia, przewidziane w art. 93-96 u.p.u. Z prawa tego mogą też korzystać wszyscy pozostali wierzyciele.

„Sam ustawodawca uznał, że nie jest zasadne oczekiwanie, by wierzyciel musiał zapłacić w całości swój dług i jednocześnie zaspokajać własną wierzytelność ze środków uzyskanych w wyniku podziału funduszów masy upadłości w sytuacji, gdy swoją wierzytelność przed ogłoszeniem upadłości mógł potrącić (…) Zakładałoby to bowiem całkowitą nieracjonalność ustawodawcy, który wprowadziłby do ustawy przepis nie mogący znaleźć zastosowania z uwagi na sprzeczność z założonymi jej celami” (sygn. akt XIII Ga 709/18).

Sąd odwoławczy obalił także trzecie z podniesionych przez sąd rejonowy ustaleń co do uzależnienia ogłoszenia upadłości od minimalnego stanu majątku potencjalnego upadłego. Jak stwierdził, nie może to stanowić przeszkody dla realizacji przez wierzyciela przysługującego mu prawa do dokonania potrącenia. Jeśli w wyniku potrącenia okaże się, że pozostały majątek nie wystarcza na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego, to stworzy to wówczas podstawę do jego umorzenia.

Gdy syndyk zabierze rękę, odda ci paznokieć

W sytuacji, gdy pojawiają się problemy z płynnością finansową kontrahenta, nie wolno zwlekać. Jak pokazuje przykład niniejszej sprawy, szybka reakcja – nawet mimo ogłoszenia upadłości dłużnika – może „uratować” przynajmniej część należnych od niego środków. To z kolei może decydować o być albo nie być dla będących jego wierzycielami spółek, firm i samych przedsiębiorców. Zbyt długa zwłoka, powodująca choćby uchybienie zakreślonemu w art. 96 ustawy – Prawo upadłościowe terminowi do złożenia oświadczenia o chęci skorzystania z prawa potrącenia, sprawi, że wierzyciel ewentualnego zaspokojenia swoich roszczeń dozna tylko w takiej wysokości, w jakiej przydzieli mu syndyk, i dopiero po uwzględnieniu roszczeń innych wierzycieli.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2017 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowano informacje o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej względem 2778 osób. Z roku na rok instytucja konsumenckiej upadłości cieszy się coraz większą popularnością, a eksperci wskazują, że taka formuła bankructwa może odgrywać jeszcze większą rolę.

Z danych opublikowanych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej (COIG) wynika, że w pierwszych dwóch kwartałach 2017 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym pojawiły się informacje o upadłości konsumenckiej 2778 osób. Od przeszło 2 lat liczba ogłaszanych upadłości wyraźnie rośnie. W 2015 r. było ich 2112, a rok później już 4434. W bieżącym roku liczba ta może przekroczyć 6000.

Jak wyjaśnia Rafał Kufieta, prawnik z Kancelarii Prawnej Rafał Kufieta, dla takiego trendu kluczowe znaczenie miała nowelizacja prawa, do czego doszło z początkiem 2015 r.

Statystyki są jednoznaczne. Można zauważyć zdecydowany wzrost liczby upadłości konsumenckich. To przede wszystkim efekt liberalizacji prawa w 2015 r. Instytucję upadłości konsumenckiej wprowadzono już w 2009 r., ale prawne ograniczenia były tak duże, że w ciągu kilku lat sukcesem zakończyło się zaledwie kilkadziesiąt postępowań tego typu. Od ponad 2 lat, czyli po liberalizacji przepisów, które teraz bardziej przystają do rzeczywistości, widoczny jest już wyraźny wzrost popularności tego typu rozwiązania” – mówi Rafał Kufieta.

Dane publikowane cyklicznie przez COIG pokazują, że średnia wieku osób korzystających z tej instytucji wynosi obecnie 49 lat. Częściej na taki krok decydują się kobiety (ok. 55 proc. ogółu upadłości), a pod względem geograficznym przodują województwa mazowieckie, śląskie i wielkopolskie, które odpowiadają odpowiednio za 18,5, 12,6 oraz 8,2 proc. ogółu upadłości.

Upadłość konsumencka w praktyce

Instytucja upadłości konsumenckiej polega na przeprowadzeniu postępowania sądowego. Rozwiązanie to odnosi się do osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej – niewypłacalnych konsumentów.

W praktyce chodzi o przypadki, gdy dany dłużnik nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań i brakuje mu pieniędzy na spłatę pożyczki oraz pokrycie codziennych wydatków. Co ważne, postępowanie dotyczące upadłości konsumenckiej może zostać wszczęte wyłącznie na wniosek samego konsumenta” – wskazuje Rafał Kufieta.

Główny cel postępowania to oddłużenie konsumenta – umorzenie całości lub też części długów, których spłata nie jest możliwa. Podstawowy warunek upadłości stanowi uczciwa działalność dłużnika. Obowiązujące obecnie zasady ograniczają możliwości ogłoszenia upadłości w niektórych sytuacjach. W efekcie na taką formę bankructwa nie mogą liczyć osoby, które doprowadziły do własnej niewypłacalności w sposób umyślny. Podobnie jest z przypadkami, gdy niewypłacalność jest konsekwencją rażących zaniedbań.

Cała formuła upadłości konsumenckiej sprowadza się oczywiście nie tylko do oddłużenia, ale także do windykacji. Oznacza to co do zasady sprzedaż całego albo części majątku konsumenta. Za likwidację majątku odpowiada syndyk, którego wyznacza bezpośrednio sąd. Umorzenie zazwyczaj związane jest m.in. z ustaleniem planu spłaty dotyczącego zaległości niespłaconych w efekcie sprzedaży majątku. W wyjątkowych przypadkach, które mogą dotyczyć np. ciężkiej choroby, sąd ma jednak prawo odejścia od narzucania tego rodzaju planu” – tłumaczy prawnik z Kancelarii Prawnej Rafał Kufieta.

Jak zaznacza Rafał Kufieta, obecna formuła upadłości konsumenckiej może być interesującym rozwiązaniem dla osób mających bardzo poważne problemy z wypłacalnością, przy czym decyzję o wnioskowaniu o upadłość powinno się poprzedzać dokładną analizą sytuacji i ewentualnych alternatyw.

 

Wypowiedź: Rafał Kufieta, prawnik z Kancelarii Prawnej Rafał Kufieta

Eksperci

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

Wierzyciel nie musi spłacać w całości swego długu upadłemu, aby móc samemu zaspokoić się z

Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości i służy zaspokojeniu wszystk...

AKTUALNOŚCI

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj książkę

Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie organizowanym przez nasz portal. Tym razem pytamy Was o t...

Potrzebna pilna waloryzacja kontraktów budowlanych

Jak informuje FPP i CALPE, dynamiczny wzrost kosztów realizacji projektów infrastrukturalnych w połą...

Już za tydzień wakacje! – oto Twój przedwakacyjny niezbędnik

Z jednej strony wakacyjny wyjazd to świetna sprawa. Z drugiej – to masa spraw, z którymi musimy się ...