czwartek, Listopad 23, 2017
Home Tagi Wpis otagowany "oprogramowania"

oprogramowania

Blisko 900 tys. zł zasądziły w pierwszym półroczu br. polskie sądy na rzecz producentów zrzeszonych w BSA tytułem naprawienia szkód przez polskie firmy za uzyskanie oprogramowania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub jego bezprawne rozpowszechnianie.

Łączna kwota ponad 1,2 mln zł tytułem odszkodowań, które firmy zobowiązały się zapłacić na mocy orzeczeń sądowych i zawartych ugód od stycznia do końca czerwca 2017 roku, to niemal tyle ile w całym 2016 roku (1,5 mln zł).

W przypadku postępowań związanych z korzystaniem z nielicencjonowanego oprogramowania mamy do czynienia zarówno z ugodami o wartości np. 20 tys. zł i dotyczącymi oprogramowania już zainstalowanego w danej firmie, ale też z wyrokami jak ten orzeczony na początku tego roku przez Sąd Rejonowy w Opolu i nakazujący firmie prowadzącej nielegalną sprzedaż kluczy aktywacyjnych do oprogramowania jednego z członków BSA naprawienie szkody w łącznej wartości ponad 500 tys. zł. Ponadto, sąd skazał trzech właścicieli firmy na kary ograniczenia wolności od 8 miesięcy do 1 roku, w ramach której muszą wykonać prace społeczne pod nadzorem. Skala korzystania z nielegalnego oprogramowania w Polsce powoli, ale systematycznie spada. Coraz surowsze wyroki polskich sądów w podobnych sprawach wymiernie w tym pomagają wysyłając do przedsiębiorców jasny sygnał, że w biznesie nie ma drogi na skróty, a nieuczciwość nie popłaca – powiedział Bartłomiej Witucki, przedstawiciel BSA w Polsce.

Do BSA trafiają co roku tysiące zgłoszeń dotyczących przypadków korzystania z nielegalnego oprogramowania w firmach na całym świecie. W całym 2016 roku zgłoszeń z Polski było 909, co stanowi – w porównaniu do 2015 roku (454) – niemal 100% wzrost. Część ze zgłoszeń przesłanych do BSA inicjuje proces, którego zakończeniem jest ugoda pozasądowa lub wyrok sądu.

Od początku 2017 roku, na podstawie zgłoszonych do BSA przypadków, złożono już ponad 30 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa uzyskania programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (art. 278 §2 k.k.) lub rozpowszechniania programu komputerowego bez uprawnienia lub wbrew jego warunkom (art. 116 §1 i inne ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

 

Źródło: BSA

Ruszają inwestycje w sektorze MŚP, prognoza ich skali jest najlepsza od 6 lat. To dobry moment także dla tych, którzy zajmują się usługami i rozwiązaniami dla MŚP. Na sukces mogą liczyć jednak tylko ci, którzy mają dostęp do szerokiej oferty i skutecznej pomocy we wdrażaniu produktów do sprzedaży.

Najnowsze wskazanie indeksu inwestycji prowadzonych przez sektor MŚP* pokazuje najlepszy od sześciu lat wynik. Najwięcej inwestować chcą przedsiębiorcy z małych firm, zatrudniających od 10 do 49 pracowników. Osoby biorące udział w badaniu planują więcej inwestycji niemal w każdym z ośmiu przedstawionych obszarów (platforma e-commerce, maszyny i technologie, flota, oprogramowanie, nieruchomości, szkolenia pracownicze, działania reklamowe, zatrudnienie nowych pracowników). Inwestycje w środki trwałe najczęściej będą dotyczyły kupna nowych maszyn, służbowych samochodów oraz oprogramowania.

Rozpędzające się inwestycje oznaczają zwiększony apetyt na kapitał potrzebny do ich sfinansowania. Specjalne oferty dla firm z tej kategorii rozwijają banki, leasingodawcy czy firmy dostarczające wsparcia w windykacji należności. Na rodzącym się trendzie skorzystają też pośrednicy sprzedający usługi finansowe dla firm. Ale nie wszyscy.

– Wiele wskazuje na to, że skończyły się już czasy, kiedy kilka podstawowych produktów kredytowych czy ubezpieczeniowych wystarczyło pośrednikowi do skutecznego funkcjonowania na rynku. Przedsiębiorcy są coraz bardziej świadomi możliwości, jakich dostarcza rynek usług finansowych. Obserwujemy to na swojej działce, widząc jak dynamicznie rośnie zainteresowanie faktoringiem. Łatwo przewidzieć więc, że pośrednicy mający w ofercie także takie usługi mają większe szanse, żeby wsiąść do pociągu z napisem „rosnące zapotrzebowanie na produkty dla MSP” – mówi Gerard Prądzyński Dyrektor Rozwoju Sieci Partnerskiej eFaktor S.A.

Rosnące zainteresowanie przedsiębiorców faktoringiem przyciąga do niego uwagę także pośredników finansowych i agentów ubezpieczeniowych. Niepewność w tych branżach wywołują możliwe zmiany ustawowe. Mogą spowodować konieczność, że zakłady ubezpieczeniowe zaczną wymuszać na agentach jak najniższe wynagrodzenia, co w rezultacie może zachwiać branżą pośrednictwa ubezpieczeniowego i pozbawić pracy wielu agentów. Wiele wskazuje na to, że taki scenariusz nie wejdzie ostatecznie w życie, jednak osoby związane z pośrednictwem ubezpieczeniowym rozglądają się za alternatywnymi produktami. Faktorzy chętnie po nich sięgają.

Jaki partner gwarantuje sukces

Bardzo istotna jest pomoc, jaką pośrednikom przy wdrażaniu produktów firmowych udzielają dostawcy usługi czy rozwiązania dla MSP. Ważny jest nie tylko produkt, ale i organizacja jego wdrożenia do sprzedaży.

W grę mogą wchodzić cykliczne szkolenia partnerów i ich pracowników, wsparcie w zdefiniowaniu kanałów pozyskiwania klienta i szans biznesowych w obszarze działalności partnera, dostęp do sprawnego i intuicyjnego systemu informatycznego, stała opieka w regionie czy bliska współpraca przy procesowaniu spraw.

– Dla sprzedających usługi finansowe do firm MSP bardzo istotna jest elastyczność, bo przecież różne są firmy i różne ich możliwości. Tam, gdzie nie ma proceduralnych wykluczeń ze względu na branżę, okres funkcjonowania na rynku, rodzaj prowadzonej księgowości czy ilość kontrahentów po prostu łatwiej będzie sprawę zakończyć podpisaniem umowy – mówi Gerard Prądzyński z eFaktor S.A.

Szeroka gama modeli finansowania i indywidualne podejście do każdej sprawy to kolejne zalety w oczach pośrednika finansowego. Last but not least  nie można zapomnieć o systemie raportowania prowizji. Tam, gdzie jest on przejrzysty, warunki finansowe atrakcyjne, a wyplata prowizji bardzo szybka pośrednicy finansowi nie będą narzekać.

Źródło: Brandscope

Pełnienie funkcji ABI wymaga zarówno dobrej organizacji czasu jak i odpowiednich narzędzi pracy. Obecnie na rynku dostępne są aplikacje, które mają na celu odciążyć ABI oraz administratora danych w obowiązkach związanych z przestrzeganiem przez organizację przepisów prawa ochrony danych osobowych. Czym się różnią? W czym mogą pomóc? Podpowiadamy w przeglądzie eksperckim firmy ODO 24.

Przegląd aplikacji warto poprzedzić rozróżnieniem samych jej odbiorców. Większość dostępnych aplikacji, tak naprawę, jest dedykowana nie dla ABI, zgodnie z obecnym stanem prawnym, a dla administratora danych – zwraca uwagę Konrad Gałaj-Emiliańczyk, ekspert ds. ochrony danych ODO 24. Dostawcy aplikacji często błędnie zakładają, że do obowiązków ABI należą takie czynności jak nadawanie upoważnień do przetwarzania danych osobowych lub prowadzenie dokumentacji ochrony danych osobowych. Nieporozumienie wynika z faktu, że do stycznia 2015 r. wymienione czynności najczęściej były przydzielane ABI, jednak obecny stan prawny wymaga większego zaangażowania całej organizacji we wdrożenie oraz utrzymywanie systemu ochrony danych osobowych na bezpiecznym poziomie.

W zestawieniu brano pod uwagę funkcjonalność aplikacji, czyli sposób korzystania z narzędzia w praktyce, intuicyjność oraz dostępność informacji. Dodatkowymi czynnikami wpływającymi na ich ocenę była możliwość instalacji danej aplikacji lokalnie lub zdalny dostęp oraz możliwość generowania dokumentów lub zestawień z poziomu samej aplikacji.

ABI EKSPERT+ najdłużej funkcjonująca na rynku aplikacja jest dostępna online, bez możliwości pobrania i zainstalowania na lokalnym komputerze lub serwerze. Nawigacja prowadzona w formie ikon, co trochę może utrudniać pracę niedoświadczonemu ABI (nie jest jasne, który przycisk do czego służy, ani od czego powinien zacząć pracę w aplikacji). Zakładki podzielone są na obszary zaczynając od rejestru zbiorów danych osobowych, nośników elektronicznych i oprogramowania, podmioty zewnętrzne (procesorów danych), ewidencję osób upoważnionych. Bardzo przydatną funkcjonalnością jest możliwość wygenerowania rejestru zbiorów danych osobowych prowadzonego przez ABI oraz jego udostępnienie w formie odnośnika do strony internetowej. Aplikacja jest bardzo elastyczna, użytkownik ma możliwość edytowania treści generowanych dokumentów takich jak upoważnienia do przetwarzania danych osobowych oraz ich ewidencjonowania. Oprogramowanie posiada także możliwość przeprowadzania testów – edytowanych w samej aplikacji – wobec osób przetwarzających dane osobowe przed nadaniem im upoważnienia. Niedosytem może być brak szkoleń w formie e-learningu w samej aplikacji. Poszczególne zakładki są dość funkcjonalne jednak można odnieść wrażenie, że sama aplikacja była tworzona z uwzględnieniem poprzedniego stanu prawnego. Oczywiście posiada ona funkcjonalności wymagane nowelizacją z 2015 r. Jednak zastanawiająca jest funkcjonalność takich zakładek jak rejestr udostępnionych danych osobowych, gdyż nie ma żadnego prawnego obowiązku jego prowadzenia. Podobnie z zakładkami dotyczącymi kopii zapasowych oraz serwisów oprogramowania.

W ocenie eksperta: Aplikacja jest godna polecenia ze względu na swoją elastyczność, jednak ze względu na funkcjonalności pasuje bardziej do sektora publicznego niż prywatnego. Korzystając z aplikacji można odnieść wrażenie pewnego chaosu i braku intuicyjności poszczególnych elementów. Aplikacja z pewnością będzie dobrym wyborem dla doświadczonych ABI, a gorszym wyborem dla początkujących ABI, którzy na co dzień zajmują się innymi rzeczami niż pełnienie funkcji ABI – wskazuje Konrad Gałaj-Emiliańczyk, ekspert ds. ochrony danych ODO 24.

Kolejna aplikacja ABI Administrator, powstała w 2016 r., bazuje na WordPress CMS, co jest ciekawym pomysłem, z uwagi na funkcjonalność WordPress-a jako narzędzia do tworzenia stron internetowych. Można jej przyznać wysokie noty za charakter wizualny. Podobnie jak w przypadku większości aplikacji dostępne są zakładki Dokumenty, Zbiory, Programy i zasoby, Osoby, Miejsca, Incydenty i Sprawdzenia. Niestety generowane z aplikacji dokumenty pozostawiają wiele do życzenia, np. upoważnienie w formacie pdf jest obarczone brakiem przejrzystości i zagmatwaniem, dodatkowo łatwo o błąd w generowaniu dokumentu, a możliwość edycji jest ograniczona do minimum. Poważną wadą systemu jest brak modułu sprawdzenia, który powinien być dostępny od stycznia 2015 r. Korzystając z poszczególnych funkcjonalności można odnieść wrażenie, że twórcy aplikacji nie orientują się w obowiązujących przepisach prawa, gdyż zakresy poszczególnych tabel nie odzwierciedlają tych informacji, które są wymagane, na rzecz promocji informacji nie potrzebnych.

W ocenie eksperta: Aplikacja ABI Administrator stanowi przykład bardzo dobrego pomysłu jednak miernego wykonania. Niestety przez braki w funkcjonalności trudno jest polecić ją komukolwiek jako narzędzie wspierające funkcjonowanie systemu ochrony danych osobowych – mówi Konrad Gałaj-Emiliańczyk z ODO 24.

Aplikacja ABIeye stanowi pewne urozmaicenie spośród pozostałych narzędzi ze względu na znacznie rozszerzoną funkcjonalność. Nie jest to jedynie narzędzie wspomagające pracę ABI, ale również platforma e-learningowa, która umożliwia bez odchodzenia od biurka przeszkolenie wszystkich osób oraz nadanie im upoważnień do przetwarzania danych osobowych. Jest to jedno z niewielu narzędzi, które posiada funkcjonalność związaną z obsługą więcej niż jednego podmiotu przez jednego ABI. Dlatego sprawdzi się jako narzędzie do koordynacji nadzoru w ramach grup kapitałowych, gdzie bardzo często te same osoby są zatrudniane przez kilka podmiotów. Podobnie jak wskazane już aplikacje panel administracyjny jest opatrzony zakładkami, na które składają się: ewidencja dokumentów, ewidencja zbiorów, ewidencja osób, ewidencja miejsc, ewidencja powierzeń oraz ewidencja incydentów. Rdzeniem programu jest zakładka dotycząca osób, która posiada najwięcej funkcjonalności. Możliwe jest nadawanie upoważnień do poszczególnych zbiorów jak i tzw. upoważnień ogólnych tj. zgodnych z zakresem obowiązków służbowych i przydzielonych dostępów do systemów informatycznych. Minusem aplikacji jest odpłatność szkoleń w formie e-learningu, jednak w żaden sposób nie ogranicza to możliwości szkolenia osób w innej formie lub z wykorzystaniem innej platformy e-learningowej. Jest to jedna z niewielu aplikacji, które są dostępne w pełnej wersji bezpłatnie, co z pewnością stanowi duży atut. Jedną z wad aplikacji jest niedopracowany mechanizm generowania ewidencji do formatu pdf, gdy jest dodane zbyt dużo rekordów to ewidencja wygląda mało przejrzyście. Przechowywanie dokumentów rozwiązano bardzo sprawnie – niezależnie od stanu prawnego wszelkie dokumenty w każdej dostępnej wersji mogą być przechowywane w aplikacji ABIeye.

W ocenie eksperta: Głównym celem aplikacji jest zebranie wszystkich najważniejszych elementów w jednym miejscu i skuteczne zarządzanie nimi. Dodatkowym atutem aplikacji jest to, że jest ciągle rozwijana zgodnie z prośbami użytkowników. Aplikacja dedykowana jest przede wszystkim dużym podmiotom, gdzie przetwarzanie danych osobowych odbywa się w sposób rozproszony – mówi ekspert ODO 24.

ABI 3.0, w przeciwieństwie do pozostałych aplikacji, jest instalowana (dość intuicyjnie) na stacji roboczej jednak łączy się zdalnie z dostawcą w celu aktywacji. Deklarowana funkcjonalność aplikacji jest bardzo szeroka. Dostępne są wersje na lokalne serwery administratora danych jak i wersje dla wielu użytkowników. Aplikacja wykorzystuje przeglądarkę internetową do wyświetlania wszelkich treści. Aplikacja jako jedna z niewielu umożliwia pobranie szablonów dokumentacji ochrony danych osobowych oraz narzędzi pełnienia nadzoru i dostosowanie ich do stanu faktycznego konkretnego administratora danych.

W ocenie eksperta: Oprogramowanie jest jednym z najbardziej rozbudowanych i dedykowanych narzędzi do pełnienia nadzoru, jednak jego zasadniczą wadą jest okresowo płatna licencja, umożliwiająca korzystanie z tego narzędzia. Istnieje ryzyko, że niedoświadczony ABI stworzy cały system ochrony danych osobowych na bazie tej aplikacji, a później nie będzie w stanie się z niej wycofać i zostanie zmuszony do ponoszenia opłaty licencyjnej  – wskazuje Konrad Gałaj-Emiliańczyk z ODO 24.

 

Źródło: ODO 24

Eksperci

Kalata: Zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych

Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa), roczna...

Przasnyski: Produkcja stara się nadążyć za popytem

Po niewielkim wrześniowym spowolnieniu, październik przyniósł zdecydowany powrót ożywienia w przemyś...

Gontarek: Firmy dają duże podwyżki, aby zatrzymać pracowników

Przeciętne zatrudnienie w październiku br. wzrosło o 4,4 proc.  r/r, zaś wynagrodzenie aż o 7,4 proc...

Bugaj: Ikar hossy coraz bliżej Słońca

Według najnowszej ankiety przeprowadzonej wśród zarządzających przez BofA Merrill Lynch aż 48% respo...

Starczewska-Krzysztoszek: Dorośli Polacy nie kształcą się

Komisja Europejska opublikowała szóstą edycję Monitora Kształcenia i Szkolenia przedstawiając  m.in....

AKTUALNOŚCI

Konsumpcja dalej będzie ciągnęła gospodarkę

Bieżący Wskaźnik Ufności Konsumenckiej był najwyższy w historii badań koniunktury konsumenckiej i wy...

PGNiG podpisało kontrakt na dostawy gazu z USA

PGNiG podpisało średnioterminowy, pięcioletni kontrakt z firmą Centrica LNG na dostawy gazu LNG ze S...

Inwestycje firm spadają siódmy kwartał z rzędu

W okresie styczeń-wrzesień 2017 r. przychody przedsiębiorstw średnich i dużych wzrosły o 9,4 proc., ...

Związkowcy, pracodawcy, Rada ZUS przeciwni zniesieniu limitu składek

Pracodawcy i związkowcy, członkowie Rady Dialogu Społecznego, krytykują sposób procedowania ustawy d...

Kolejnych 50 zmian dla biznesu

Przedsiębiorca, któremu kontrahent nie płaci na czas, odzyska zapłacony podatek dochodowy, a dłużnik...