poniedziałek, Czerwiec 18, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Bank Zachodni WBK"

Bank Zachodni WBK

Antal opublikował ósmą edycję rankingu Najbardziej pożądanych pracodawców. W tegorocznym badaniu udział wzięła rekordowa liczba 4102 specjalistów i menedżerów z całego kraju, którzy wyłonili 67 laureatów w 15 branżach. Jak zauważają eksperci Antal – względem ubiegłego roku w ocenie kandydatów zyskała stabilność zatrudnienia oraz wysokość wynagrodzenia. Na wadze straciły możliwość szkolenia i innowacyjność marki.

W corocznym badaniu Antal nie ma propozycji odpowiedzi – w pytaniu o najbardziej pożądanego pracodawcę respondenci mogą wskazać dowolną organizację działającą na polskim rynku. To znaczy, że zwycięzcy należą do tzw. top of mind w świadomości specjalistów i menedżerów, czyli zostali wybrani spontanicznie i bez dodatkowych sugestii.

Dotychczas firmy nie funkcjonowały na rynku tak bardzo konkurencyjnym i zorientowanym na kandydata. W tym roku zaobserwowaliśmy jednak ciekawą zmianę – respondenci zapytani o źródła pozyskiwania wiedzy na temat pracodawców, coraz częściej zaznaczają odpowiedź: „pracuję w tej firmie”. To oznacza, że obecny pracodawca jest jednocześnie tym najbardziej pożądanym wśród pracowników – komentuje Artur Skiba, prezes Antal.

Jakie są cechy najbardziej pożądanych pracodawców?

Trzy najważniejsze cechy pożądanego pracodawcy, jakie wymienili respondenci to wielkość i prestiż firmy, styl zarządzania i kultura organizacyjna oraz wysokość wynagrodzenia. W przeciwieństwie do poprzedniego roku, innowacyjność firmy straciła na rzecz kwestii finansowych. Ta zmiana może wynikać z rosnącej świadomości kandydatów na temat wynagrodzeń oraz coraz większej presji płacowej. Na znaczeniu zyskały również oferowane benefity oraz równowaga między życiem zawodowym a prywatnym, które plasują się na niemal tym samym poziomie co możliwość awansu.

– Zmieniają się potrzeby kandydatów, ale nie powinna zmieniać się strategia firmy. Tylko konsekwentne działania i holistyczne podejście do pracownika pozwoli na zbudowanie modelu organizacji, która przyciągnie najlepszych specjalistów. Pracodawcy, którzy próbują budować swoją przewagę np. oferując niestandardowo wysokie zarobki, kosztem złej atmosfery w pracy lub braku równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, nie będą w oczach pracowników atrakcyjni. I odwrotnie – doskonała opinia o firmie nie skusi pracowników, jeżeli renoma nie idzie w parze z godnymi warunkami pracy – wyjaśnia Małgorzata Pukropek, menedżer HR Consulting w Antal.

 

Najbardziej pożądani w swoich branżach

Specjaliści i menedżerowie wytypowali najbardziej pożądanych pracodawców w 15 kategoriach branżowych: bankowość, SSC/BPO, doradztwo, energetyka, paliwa, wydobycie, firmy farmaceutyczne, FMCG, handel detaliczny, Internet, nowe media e-commerce, IT i telekomunikacja, kancelarie prawne, motoryzacja, nieruchomości i branża budowlana, produkcja, transport, spedycja i logistyka, ubezpieczenia. Na 67 wyróżnionych marek, aż 41 to również ubiegłoroczni laureaci. Jednocześnie, tylko 7 firm utrzymało pozycję lidera, a 26 pracodawców debiutuje w zestawieniu lub do niego powraca.

Laureatów badania należy postrzegać jako firmy, które sprostały trudnym wymaganiom rynku w kwestii nie tylko pozyskania, ale przede wszystkim stworzenia silnej więzi i zatrzymania kandydatów zatrudnianych na strategicznych stanowiskach. Pamiętajmy jednak, że każda z wyróżnionych organizacji musiała przejść długą drogę, by stać się pracodawcą pierwszego wyboru – podkreśla Artur Skiba.

Badanie Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów zostało przeprowadzone metodą CAWI oraz CATI w terminie: grudzień 2017 – styczeń 2018. W anonimowym badaniu udział wzięło 4102 specjalistów i menedżerów z całego kraju. Badanie było anonimowe.

Antal jest liderem rekrutacji specjalistów i menedżerów oraz doradztwa HR. Firma działa w Polsce oraz w Czechach i na Słowacji, a także na Węgrzech pod marką Enloyd. Dzięki codziennym kontaktom zarówno z pracodawcami jak i kandydatami, Antal dysponuje najlepszymi informacjami na temat obecnych na rynku pracy trendów. W celu jeszcze większego pogłębienia tej wiedzy regularnie prowadzi również badania rynku pracy.

Raport jest dostępny pod linkiem: https://antal.pl/trendy/raporty-rynku-pracy/18-najbardziej-pozadani-pracodawcy-w-opinii-specjalistow-i-menedzerow-3

Teoria ekonomii mówi, że im mniejsze przedsiębiorstwo, tym szybciej rośnie. Tymczasem z raportu „Małe i średnie firmy w Polsce – bariery i rozwój” przygotowanego przez PI Research na zlecenie Banku Zachodniego WBK wynika, że wraz ze wzrostem wielkości przedsiębiorstwa zwiększa się dynamika przychodów ze sprzedaży. Średni roczny wzrost obrotów w mikrofirmach wynosi tylko 1,8%, podczas gdy w małych 5,6% i 9,9% w średnich. Ponadto, firmy zatrudniające mniej niż 10 osób rozwijają się dwa razy wolniej od konkurencji nawet wtedy, gdy już staną się małymi przedsiębiorstwami. Jest to tzw. pułapka małej skali.

Mikrofirm, czyli podmiotów zatrudniających nie więcej niż 9 osób, w Polsce jest ponad 1,8 mln – wynika z danych GUS. Ich procentowy udział w łącznej liczbie przedsiębiorstw jest jednym z najwyższych w całej Unii Europejskiej. – Niestety ogromna część mikrofirm tkwi w pułapce małej skali, czyli ma bardzo niski wzrost obrotów. Przyczyną takiej sytuacji w Polsce jest to, że często mikropodmioty są zakładane wyłącznie w celu optymalizacji podatkowej i opierają się na pracy samych właścicieli, którzy nie mają kompetencji oraz długoterminowych celów zwiększania skali działalności. Mikrofirmy potrzebują inspiracji i wsparcia w zmianie sposobu myślenia i zwiększeniu swoich ambicji, a potem w realizacji przejścia z poziomu mikro na wyższy – mówi Feliks Szyszkowiak, Członek Zarządu Banku Zachodniego WBK odpowiedzialny za Pion MŚP.

Polskie mikroprzedsiębiorstwa nie rosną

Średni roczny wzrost obrotów mikrofirm wynosi tylko 1,8%, podczas gdy w całym segmencie małych i średnich firm wskaźnik ten wynosi już 6,9%. Co niepokojące, z pułapki małej skali nie jest łatwo wyjść: małe firmy, wyrastające z firm mikro, rozwijają się dwukrotnie wolniej niż firmy małe, które od razu powstały jako małe. Rosną wtedy w tempie 2,5% rocznie wobec średnio 5% dla grupy małych firm. Na rynku radzą sobie więc lepiej te podmioty, które od razu były tworzone z myślą o większej skali biznesu i nie przechodziły etapu mikro.

W rezultacie, tylko co druga mała, co trzecia średnia i co piąta duża firma wyrosła z najmniejszych przedsiębiorstw. Jeśli weźmiemy pod lupę główne sektory działania, problem ten jest najpoważniejszy w handlu detalicznym i usługach, gdzie prawdopodobieństwo awansu z mikrofirmy na małą firmę przekracza 50% dopiero po ponad 30 latach działalności. Najszybciej rosną mikropodmioty w budownictwie i przemyśle (próg 50% jest przekraczany po ok. 10 latach).

Połowa polskich przedsiębiorców boi się porażki

Można wskazać kilka źródeł zjawiska małej skali. Po pierwsze, mikrofirmy często nastawione są na rozwój swojego biznesu tylko w skali lokalnej, szczególnie jeśli działają w branży handlowej. Po drugie, rozwój firmy jest utrudniony z uwagi na barierę edukacyjną, w tym na niewystarczające umiejętności zarządcze właścicieli. Po trzecie, mikrofirmy w Polsce po prostu boją się działania na większą skalę: z raportu PI Research dla BZ WBK wynika, że ponad 50% polskich przedsiębiorców obawia się poniesienia porażki w biznesie. Jest to odsetek dużo wyższy niż średnia Unii Europejskiej wynosząca 40,7%. – Niestety, jeśli spojrzymy na statystyki obrazujące przeżywalność polskich firm, taki strach może być uzasadniony. Pierwszy rok działalności przeżywa prawie 87% podmiotów, ale próg 5 lat przekracza już mniej niż połowa. Można ograniczyć ten niepokojący problem, ale potrzebne są bardzo konkretne narzędzia i rozwiązania oraz to, co najważniejsze – wiedza jak prowadzić firmę we wszystkich obszarach – od HR-u, poprzez aspekty prawne i finansowe, aż po marketing. Odpowiedzią na tę potrzebę jest nasza platforma Firmowych Ewolucji – podkreśla Feliks Szyszkowiak z Banku Zachodniego WBK.

Firmowe Ewolucje (www.firmoweewolucje.bzwbk.pl) to duży projekt Banku Zachodniego WBK, który w założeniu ma pomóc firmom z sektora MŚP rosnąć. Platforma łączy różne działania i narzędzia ze wszystkich obszarów biznesu takich jak księgowość, prawo, marketing i wsparcie sprzedaży, HR czy monitoring płatności. Bank, projektując platformę, skupił się też na narzędziach pozwalających przenosić firmę ze świata realnego do wirtualnego (digitalizacja) oraz wspierających ekspansję zagraniczną. Pomoc ma formę licznych szkoleń rozwijających wiedzę i kompetencje małych i średnich przedsiębiorców oraz konkretnych usług partnerów.

Metodologia badania:
Badanie „Małe i średnie firmy w Polsce – bariery i rozwój” zostało przygotowane i opracowane na zlecenie Banku Zachodniego WBK przez centrum analityczne PI Research w marcu i kwietniu 2016 roku.

 

Bank Zachodni WBK

Z badania „Pokolenia o finansach”, zrealizowanego przez 4P Research Mix na zlecenie Banku Zachodniego WBK wynika, że pokolenia X i Y szukają informacji o finansach głównie w Internecie. Najmłodsi (pokolenie Z) w pierwszej kolejności zasięgają opinii znajomych, rodziny i przyjaciół, a Baby Boomers najchętniej czerpią informacje o finansach z telewizji i radia. Dla wszystkich generacji największym wyzwaniem pozostają zawiłości umów. Polacy, niezależnie od wieku, najczęściej uważają też, że za edukację finansową powinny odpowiadać szkoły.  

Badanie „Pokolenia o finansach” pokazało wyraźnie, że każda grupa wiekowa ma specyficzny zestaw źródeł wiedzy finansowej. Dla najmłodszych są nim rodzina i krąg znajomych. Natomiast wraz z wiekiem coraz ważniejsze są opinie nieznajomych, publikowane na forach internetowych, aby na drugim krańcu, osób po 50 roku życia, zawęzić się do form bardziej zinstytucjonalizowanych i zindywidualizowanych w odbiorze, takich jak media czy ulotki – mówi Artur Sikora, dyrektor Obszaru Komunikacji Korporacyjnej i Marketingu Banku Zachodniego WBK.

Skąd czerpiemy wiedzę o finansach?

Strony internetowe banków i innych instytucji finansowych są pierwszym źródłem informacji o finansach dla ludzi w wieku 21-35 lat (pokolenie Y) oraz 36-50 lat (pokolenie X). Tę odpowiedź wskazało odpowiednio 39 proc. i 42 proc. respondentów. Co ciekawe, badani w wieku 16-20 lat (pokolenie Z), powszechnie postrzegani jako pokolenie „żyjące online”, najczęściej wiedzę o tej sferze życia czerpią nie z Internetu, ale od rodziny, znajomych i przyjaciół (44 proc.). Co trzeci przedstawiciel najstarszego pokolenia w wieku 51-70 (Baby Boomers) najchętniej zasięga informacji finansowych z audycji radiowych i telewizyjnych. Dla wszystkich pokoleń Polaków ważnym źródłem wiedzy o finansach pozostają najbliżsi – rodzina, przyjaciele i znajomi.

Finansów chcemy uczyć się w szkole

Największe dysproporcje między wskazaniami w różnych grupach wiekowych widać w przypadku źródła, jakim jest edukacja szkolna. Z wiedzy nabytej podczas kształcenia korzysta tylko 9 proc. Polaków z pokolenia BB i X, dwukrotnie więcej w przypadku generacji Y i 35 proc. respondentów w przypadku najmłodszej grupy Z. Dotychczasowe główne źródła wiedzy finansowej wskazywane przez respondentów w badaniu odbiegają jednak od preferowanych sposobów na zdobywanie informacji o finansach. Blisko połowa badanych uważa, że edukacją finansową zajmować się powinna przede wszystkim szkoła na poziomie średnim i wyższym. Co piaty badany wskazał na szkoły podstawowe i gimnazja. – Opinia, że to szkoły powinny być odpowiedzialne za edukację finansową, była najbardziej popularna wśród najmłodszych respondentów. To bardzo dobra informacja. Młodzi Polacy rozumieją wagę umiejętności zarządzania pieniędzmi, chcą zdobywać wiedzę i rozumieć świat finansów – mówi Artur Sikora.

Polacy oczekują też edukacji finansowej od publicznych instytucji finansowych. Wśród pozainstytucjonalnych źródeł wiedzy respondenci najczęściej wskazywali na media (19 proc.) – ta odpowiedź była szczególnie ważna dla dwóch najstarszych pokoleń.

„Kruczki” i „małe druczki”, czyli o wyzwaniach w świecie finansów

Wśród zapytanych Polaków dominuje raczej średni deklarowany poziom wiedzy o finansach – 51 proc. wskazań. Blisko co czwarty respondent uważa, że ma bardzo dużą wiedzę. Umiejętność czytania umów (53 proc.), znajomość zasad oszczędzania (43 proc.) i inwestowania (38 proc.) to główne obszary finansowe, w których swoją wiedzę chcą pogłębiać Polacy. Natomiast problemy natury bardziej teoretycznej, schodzą na plan dalszy. Potrzebę zwiększenia wiedzy o podstawowych pojęciach finansowych, takich jak „stopa zwrotu” czy „kapitalizacja odsetek” wyraża zaledwie 22 proc. badanych. Podobny odsetek respondentów jest zainteresowany informacjami o warunkach brania kredytów i pożyczania pieniędzy oraz finansach całego państwa. Co dziesiąty badany w ogóle nie jest zainteresowany jakąkolwiek wiedzą o finansach. Co ciekawe, najmłodsi, czyli przedstawiciele pokolenia Z, mają największą potrzebę zwiększenia swojej wiedzy o inwestowaniu i oszczędzaniu – co drugi wyraża taką opinię. Natomiast przedstawiciele pokolenia BB rzadziej niż inni badani są zainteresowani zwiększaniem swojej wiedzy o kredytach i pożyczaniu pieniędzy.

Potrzeba zwiększania swojej wiedzy finansowej i duża skłonność do poszukiwania informacji z różnorodnych źródeł to bardzo pozytywne trendy. Nowe technologie otwierają przed konsumentami zupełnie nowe możliwości. Żeby z nich korzystać trzeba jednak najpierw poznać podstawowe zasady funkcjonowania świata finansów – ocenia przedstawiciel Banku Zachodniego WBK.

Badanie na temat poziomu wiedzy i zwyczajów Polaków będzie przez Bank Zachodni WBK realizowane cyklicznie.

Metodologia badania:

Zaprezentowane w materiale dane pochodzą z badania „Pokolenia o finansach” przygotowanego i opracowanego na zlecenie Banku Zachodniego WBK S.A. przez firmę badawczą 4P Research Mix. Badanie zrealizowano na reprezentatywnej grupie respondentów (n=1017), dobranych zgodnie ze strukturą populacji pod względem płci, wieku, wykształcenia oraz klasy wielkości i województwa miejsca zamieszkania. Badanie zostało przeprowadzone za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI oraz wywiadów internetowych CAWI w listopadzie 2015 r.

Respondenci badania zostali podzieleni na 4 pokolenia:

  • „Z” (roczniki: 1996-2015)
  • „Y” (roczniki: 1980-1995)
  • „X” (roczniki: 1965-1979)
  • „BB” („Baby Boomers”, roczniki: 1946-1964)
źródło: Bank Zachodni WBK

Bank Zachodni WBK chce wesprzeć polskie firmy w zwiększaniu wolumenów eksportu do Chin i w ten sposób pomóc zasypać ogromny, wynoszący prawie 66 mln zł, deficyt handlowy Polski w obrotach z Państwem Środka. W tym celu BZ WBK rozpoczyna bliską współpracę z Bank of Shanghai, gdzie właśnie zaczął działać International Desk Grupy Santander – specjalny zespół doradców obsługujących klientów z zagranicy, w tym z Polski.

Polska importuje z Chin ok. 10 razy więcej niż do nich eksportuje. Eksperci Banku Zachodniego twierdzą, że deficyt można zmniejszyć, bo Polska ma wszelkie predyspozycje, aby zwiększać eksport do Państwa Środka – nasze produkty są wysokiej jakości i mogą być oferowane w rozsądnych jak na tamtejsze realia cenach. Co więcej, według ekspertów Banku, polscy przedsiębiorcy już od dawna wiedzą, że Chiny mają potencjał, o czym świadczą przyrosty polskiego eksportu, który w niektórych latach rósł bardzo dynamicznie. – Chiny nie od wczoraj są w centrum uwagi całego świata, podobnie jak nie od wczoraj wiadomo, że rosnąca zamożność obywateli Chin i zmieniające się wzorce kulturowe stwarzają popyt na towary z Zachodu, w tym z Europy. Niestety biznes w Chinach nie jest łatwy. To daleki rynek i odmienna kultura, z bardzo specyficznymi ramami dla funkcjonowania biznesu i żeby zacząć realnie działać na tym rynku trzeba mieć na miejscu naprawdę dobre wsparcie organizacyjne – mówi Robert Antczak, odpowiedzialny za rozwój biznesu międzynarodowego w Banku Zachodnim WBK.

Takie wsparcie Bank Zachodni WBK oferuje w Chinach poprzez swoich partnerów, czyli Santander Hong Kong oraz Bank of Shanghai. Od marca 2015 r., kiedy w Bank of Shanghai zaczął działać specjalny zespół zajmujący się obsługą klientów z zagranicy (tzw. International Desk), wsparcie dla polskich eksporterów na rynku chińskim ma już bardzo praktyczny wymiar. – Posiadanie w Chinach lokalnego banku, zaufanego i przygotowanego do obsługi firm np. europejskich, jest naprawdę bardzo ważne. Chiny są otwarte na świat, spragnione produktów spoza Azji, ale tam na miejscu wymagania formalne wobec zagranicznych kontrahentów są bardzo wysokie. Przykładem jest choćby otwarcie konta w chińskim banku. Wydaje się, że nie ma nic prostszego, ale tak niestety nie jest. Funkcjonuje kilkanaście typów rachunków a to, jakie konto obowiązuje dla danego typu działalności, definiują szczegółowe wytyczne odgórne. Nie jest łatwo się w nich odnaleźć. Chiński bank, wcześniej przygotowany do obsługi danego klienta przez bank polski, usuwa tego typu trudności – podkreśla Robert Antczak.

– Chińskie przepisy dla biznesu są jednymi z najbardziej skomplikowanych i szybko zmieniających się. Nie tylko istnieją różne wymagania dla różnych gałęzi przemysłu, ale dodatkowo to, co dziś jest bezwzględnym wymogiem, w przyszłym miesiącu może być już nieaktualne. W takim otoczeniu formalno-prawnym, wielu dostawców usług – bankowych i niebankowych – po prostu nie może nadążyć za zmianami – dodaje Maggie Zhang, szefowa International Desk w Bank of Shanghai.

Bank of Shanghai działa we wszystkich najważniejszych gospodarczo prowincjach i łącznie ma 307 oddziałów. Oprócz silnej reprezentacji w Szanghaju, jest obecny w drugiej gospodarczej stolicy Chin czyli Hongkongu, zagłębiu produkcyjnym nowych technologii Shenzhen i innych ośrodkach takich jak Tianjin, Nanjing, Suzhou, Hangzhou, Ningbo i Chengdu. International Desk w Bank of Shanghai pomaga klientom Banku Zachodniego WBK dokładnie rozpoznać warunki działania w danej branży oraz popyt na konkretne produkty, dostarcza szczegółowe analizy, organizuje usługi uzupełniające.

Eksperci Banku Zachodniego WBK podkreślają, że z punktu widzenia polskich firm planujących ekspansję na rynek Państwa Środka i przede wszystkim ze względu na trudność chińskiego rynku, najistotniejsze jest właśnie to, że International Desk w Bank of Shanghai rozwija bliskie kontakty z podmiotami trzecimi, takimi jak chińskie instytucje rządowe, izby branżowe, kancelarie prawne, firmy doradcze, księgowe, podatkowe i logistyczne, a przede wszystkim ambasady poszczególnych krajów. Stąd BZ WBK może zapewnić polskiej firmie całe spektrum wsparcia „pozabankowego” i znacznie ułatwić właściwie pełną organizację biznesu w Chinach. Przychodząc do BZ WBK firma zyskuje usługi finansowe, ale w pakiecie dostaje pozafinansowe, za które normalnie musiałaby zapłacić jednej z firm doradczych, które wyspecjalizowały się w usługach dla firm celujących w Chiny. – Bariera językowa, pozyskanie odbiorców, organizacja finansowania, wybór strategii sprzedaży, lokalne regulacje to tylko niektóre z wyzwań dla polskich firm na rynku chińskim. International Desk w BZ WBK i Bank of Shanghai zapewniają dostęp do bazy klientów i usług niefinansowych, których klienci nie znajdą w innych bankach. Polski klient zostanie przez nas poprowadzony przez cały proces – mówi Maggie Zhang.

Robert Antczak podkreśla także bliską współpracę Banku Zachodniego WBK z Santander Hong Kong. Przykładowo dla polskich importerów BZ WBK przygotowuje zabezpieczenie płatności z odroczonym terminem zapłaty i jednocześnie zapewnia ofertę finansowania dla ich dostawców, czyli chińskich eksporterów do Polski, z płatnością „at sight”, tj. po potwierdzeniu wysyłki towaru i dostarczeniu wymaganych dokumentów. – Wspólne strukturyzowanie transakcji przez nas i Santander Hong Kong umożliwia bezpieczny i płynny obrót między firmami – mówi Robert Antczak.

10 czerwca br. Bank Zachodni WBK zorganizował wirtualną misję do Chin dla przedstawicieli branży spożywczej – producentów mleka, mięsa, makaronów, słodyczy i przetworów owocowo-warzywnych. Nasi przedsiębiorcy spotkali się z potencjalnymi odbiorcami swoich towarów w Chinach.

źródło: materiały prasowe

Eksperci

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

Przasnyski: Płacowa zadyszka. Górnicy, handlowcy, lekarze i budowlańcy mogą się jednak cieszyć

W pierwszym kwartale 2018 roku tempo wzrostu wynagrodzeń nieznacznie spadło. To prawdopodobnie jedyn...

AKTUALNOŚCI

Więcej oddanych mieszkań niż przed rokiem – inwestorzy i spółdzielnie mieszkaniowe mają

GUS poinformował o statystykach oddanych do użytku mieszkań - w okresie pierwszych pięciu miesięcy 2...

Parlament Europejski przeciwny trzem mandatom TRAN

Parlament Europejski zagłosował przeciwko trzem mandatom Komisji Transportu i Turystyki (TRAN) dotyc...

Kolejny pomysł rządu: Wyposażenie+

Z rozmowy portalu money.pl z Jadwigą Emilewicz, Ministrem Przedsiębiorczości i Technologii, dowiedzi...

Inflacja przyspiesza zgodnie z planem

Jak informuje nas Gerda Broker, potwierdziły się wstępne szacunki GUS oraz prognozy analityków, doty...

Akcje giełdowego ALTUS TFI S.A. z rekordową stopą dywidendy aż 13,2%

Akcjonariusze notowanego na warszawskiej giełdzie niezależnego ALTUS TFI S.A. poparli w poniedziałek...