sobota, Październik 21, 2017
Home Tagi Wpis otagowany "asertywność"

asertywność

Ile piłek zmieści się w autobusie? Proszę zaśpiewać? – to jedne z przykładowych zadań jakie pojawiają się w trakcie rozmów o pracę. Rekruterzy mogą poprosić o rozwiązanie zadania matematycznego lub sprawdzą nasz poziom stresu. Jak z takich nietypowych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej wybrnąć?

Trafny dobór kadr to jedno z kluczowych zadań działów HR, wspomaganych często przez zewnętrzne firmy. Przedsiębiorstwa w ramach kilkuetapowych procesów rekrutacji i selekcji korzystają z wielu metod służących ocenie kandydatów, by jak najlepiej poznać ich kompetencje i potencjał. Stosują różnorodne techniki wywiadów, wykorzystują przygotowane wcześniej zadania czy testy, odgrywają z potencjalnymi pracownikami scenki. Niejednokrotnie potrafią też zaskoczyć kandydatów. W jaki sposób?

Piłki i autobusy

Przykładem nieoczywistych działań rekrutera może być pytanie o liczbę piłek, jaka zmieści się w autobusie. Bada ono sposób myślenia, i kreatywność kandydata. Innymi często wykorzystywanymi zadaniami, szczególnie w branży technicznej czy w obszarze nowoczesnych technologii, są zagadki, które testują umiejętność logicznego myślenia i podejście do rozwiązywania problemów – przykładowo: „Masz osiem piłek, których wielkość jest taka sama. Waga siedmiu z nich jest równa, jedna natomiast jest cięższa. Jak ją znajdziesz, mając do dyspozycji wagę szalkową i możliwość dwukrotnego ważenia?”. Potencjalni pracownicy mogą też zostać postawieni w niekomfortowej pozycji. Na przykład reakcja na hipotetyczne zdarzenie: „Załóżmy, że jesteś w trakcie ważnego spotkania. Jesteś pewien, że wyciszyłeś telefon. Pomimo tego nagle głośno dzwoni. Co robisz?” pozwala zaobserwować sposób radzenia sobie w sytuacji trudnej, stresującej. Odwagę, przebojowość czy gotowość do podejmowania nowych wyzwań lub odwrotnie – asertywność i umiejętność wyrażenia sprzeciwu może natomiast testować prośba o zaśpiewanie ulubionej piosenki w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko nie związane z występami muzycznymi.

Dlaczego jeszcze masz śpiewać?

– Nietypowe pytania mają na celu sprawdzenie, jak kandydat z nich wybrnie, w jaki sposób sobie poradzi. Testują między innymi otwartość, kreatywność, asertywność czy zdolność logicznego myślenia. Z jednej strony mogą być sprawdzianem pewności siebie czy wręcz umiejętności odmowy wykonania jakiegoś zadania z konkretnych powodów, z drugiej zaś zachowania dystansu do siebie – cech przydatnych chociażby w przypadku pracy zespołowej – mówi Katarzyna Wojaczyk, kierownik działu rekrutacji firmy doradczo-szkoleniowej Integra Consulting Poland. – Należy zauważyć, że w przypadku takich niestandardowych zadań rekrutacyjnych zwykle nie ma jednej słusznej odpowiedzi – nawet rozwiązanie matematycznej zagadki często można znaleźć na kilka sposobów – dodaje. Rekruter zadając te same pytania wszystkim kandydatom, zyskuje przekrojowy obraz umiejętności i cech wyróżniających osoby zainteresowane danym stanowiskiem. Dostrzega różnice w poziomie otwartości, sposobie myślenia, podejściu do rozwiązywania problemów, kreatywności czy innowacyjności. Obserwuje także odmienny sposób reagowania w niecodziennej sytuacji. To wszystko jest dla niego bardzo istotne, ponieważ może pomóc w podjęciu decyzji o zatrudnieniu.

Bądź sobą i daj się poznać

Przed rozpoczęciem procesu selekcji rekruter każdorazowo dobiera adekwatnie do potrzeb i celu narzędzia wspomagające ocenę kandydatów. Wiele zależy od tego, jakie kompetencje chce sprawdzić, czego wymaga dane stanowisko, rola bądź organizacja. Czasem pracodawca szuka osoby potrafiącej myśleć nieszablonowo lub w ciekawy, niekonwencjonalny sposób wybrnąć z danej sytuacji, zachowując się inaczej, niż pozostali. – Próba znalezienia uniwersalnego klucza odpowiedzi na różnego rodzaju zadania rekrutacyjne jest więc bezzasadna. Zamiast ujawnić indywidualny potencjał kandydata, może jedynie ograniczyć jego kreatywność – zauważa Katarzyna Wojaczyk. W trakcie udziału w procesie rekrutacyjnym lepiej zachowywać się więc naturalnie i korzystać z posiadanych zasobów – własnych kompetencji, wiedzy i umiejętności. Niezmiennie pomocne pozostaje też przygotowanie się do rozmowy poprzez zdobycie informacji o firmie, stanowisku oraz kulturze organizacyjnej. Na stronach wielu przedsiębiorstw dostępne są również zakładki „Kariera” z wartościowymi informacjami w tym zakresie. – Ważne jest także zadbanie o profesjonalizm w prezentowaniu swojej osoby – zabranie kompletu dokumentów aplikacyjnych, odpowiedni strój, punktualność. Zamiast potęgować stres, szukając odpowiedzi na pytanie, czym rekruter może zaskoczyć na rozmowie, lepiej przypomnieć sobie swoje doświadczenia – przykłady, na które można się powołać. To uwiarygodni naszą kandydaturę i pozwoli poczuć się pewniej – podpowiada Katarzyna Wojaczyk.

 

Wypowiedź: Katarzyna Wojaczyk, kierownik działu rekrutacji firmy doradczo-szkoleniowej Integra Consulting Poland.

 

Choć pojęcie asertywności stało się w ostatnich latach bardzo popularne, zazwyczaj odnosi się je do życia osobistego. Trudno jednak zaprzeczyć, że asertywność przydaje się także w pracy i w interesach. Problem polega na tym, że określenie to bywa zarówno niedoceniane, jak i błędnie rozumiane.

Pracodawcy, którzy wysyłają swoich pracowników na szkolenia, przeważnie uważają, że firma odniesie największe korzyści wówczas, gdy załoga zdobędzie twarde, techniczne umiejętności. Obsługa programu komputerowego, umiejętność stosowania odpowiednich procedur, skuteczniejsza sprzedaż – to efekty, jakich menedżerowie oczekują od pracowników biorących udział w szkoleniach. Znacznie rzadziej zauważają związki pomiędzy umiejętności interpersonalnymi, a korzyściami dla firmy.

Menedżerowie boją się asertywności

Jaki bowiem pożytek może odnieść przedsiębiorstwo, jeśli jego pracownicy będą na przykład bardziej asertywni? Menedżer opierający się na zasłyszanych informacjach może się spodziewać, że asertywni pracownicy staną się bardziej roszczeniowi a może nawet agresywni. Będą mocniej wyrażali swoje zdanie, a przez to trudniej będzie im podjąć wspólną pracę nad danym projektem, i w końcu, zaczną odmawiać wykonywania poleceń.

Ilona Rajchel, trenerka w firmie szkoleniowej Effect Group przekonuje, że takie myślenie wynika z błędnego pojmowania asertywności.

– Asertywność to nie ,,umiejętność mówienia nie” ale postawa, dzięki której buduje się zaufanie, dobrobyt, szacunek – mówi autorka szkolenia „Asertywność jako metoda na zwiększenie efektywności własnej oraz skuteczności w relacjach z klientami”. – Asertywność jest postawą, w której własne potrzeby stawiamy na równi z cudzymi potrzebami i realizujemy je z szacunkiem dla siebie oraz innych. Szukamy takich sposobów realizacji potrzeb, które nie ranią a budują – dodaje.

Tak rozumiana asertywność nie ma nic wspólnego z postawą agresywną, wynikającą ze stawianiem własnych potrzeb ponad potrzebami innych. Nie chodzi więc o walkę z szefem lub współpracownikami o uzyskanie jak najlepszej pozycji dla siebie, ale o współpracę opierającą się na poszanowaniu zarówno emocji swoich, jak i pozostałych osób w zespole. Taka postawa sprzyja wspólnemu tworzeniu rozwiązań, które będą przynosiły korzyści wszystkim, bez wykluczania lub preferowania kogokolwiek.

Asertywność nie jest dla dinozaurów

Najczęściej motywatorem ludzkich działań jest albo inspiracja, albo desperacja. Osoby, które decydują się na szkolenia z asertywności to często ludzie, którzy mają dość stresu i niepokoju. Zdarza się, że na szkolenie wybierają się pod wpływem negatywnych emocji, bo w zespole dzieje się źle, bo boli emocjonalnie, bo nie wiadomo, jak sobie poradzić z innymi ludźmi.

Agresja, podobnie jak uległość, to zachowania wynikające z impulsów pierwotnych. W przypadku mocnego bodźca, nowego, nieznanego – nasi praprzodkowie natychmiast, bez oglądania się na boki uciekali lub spuszczali głowę. Inni natomiast w takiej samej sytuacji uderzali pięścią, trzymanym przedmiotem lub groźnie ryczeli wyszczerzając kły. Tyle, że rozwiązania, które były dobre w czasach pierwotnych, współcześnie nie sprawdzają się równie dobrze.

– Dziś, gdy nie musimy cały czas uciekać lub atakować, całymi dniami szukać jedzenia i schronienia, wreszcie możemy się sobie przyjrzeć. Sobie samym i sobie nawzajem. I zauważyć, że tym lepiej wszystkim się żyje, im więcej nas zwraca uwagę na dobro ogółu, nie tylko jednostki. Tym lepiej ma każdy z nas, im jesteśmy uważniejsi, lepiej się komunikujemy, lepiej rozumiemy swoje intencje, uczucia, reakcje, zachowania – przekonuje Ilona Rajchel.

Podczas budowania cywilizacji człowieka inteligentnego pojawiła się idea wykorzystania inteligencji do tworzenia i udoskonalania sposobów zaspakajania nie tylko niższych, ale też wyższych potrzeb. I tutaj właśnie pojawia się asertywność, która pozwala w twórczy sposób przekształcić emocje i myśli, tak aby służyły one zarówno nam, jak i innym.

W ocenie trenerki Effect Group, asertywność stanowi nieodłączny składnik inteligencji.

– Jedną z funkcji inteligencji jest stałe, permanentne uczenie się, a zatem korekta, rozwój, postęp. Nie może się rozwijać ktoś, kto twierdzi, że jest ,,doskonały” ,,nieomylny” – to domena dinozaura, który nie może lub nie potrafi używać inteligencji. Dlatego ja na szkolenia zapraszam osoby inteligentne, które dinozaura wewnątrz siebie angażują w sytuacje związane tylko z zagrożeniem życia a w pozostałych, codziennych trudnościach, wolą polegać na ludzkich zasobach – emocjach i rozumie – mówi Ilona Rajchel.

Asertywnie – dla dobra wspólnego

Firmom powinno zależeć na tym, aby do pracy angażować osoby inteligentne, potrafiące zaprząc zarówno swoje zasoby intelektualne, jak i emocje, do skutecznego rozwiązywania codziennych problemów i osiągania wspólnych celów w duchu konstruktywnej współpracy.

Dbałość o to, by pracownicy różnych szczebli rozwijali w sobie asertywność, zwiększa szanse na to, że będą oni dbali o rozwój własny, nie zaniedbując przy tym rozwoju firmy. Będą bowiem w stanie wziąć większą odpowiedzialność za to, co robią, a także za efekty, jakie przynosi ich praca. A gdy pojawi się problem, nie będą go ukrywali, ale spróbują zlikwidować go jak najszybciej, by nie tracić czasu i energii na sprawy, które można sprawnie rozwiązać.

Co ma więc asertywność do biznesu? To proste! Trudno mówić o dobrze zorganizowanej firmie wykorzystującej w pełni swoje rynkowe możliwości, jeśli jej pracownicy są jedynie biernymi wykonawcami poleceń lub koncentrują się głównie na walce o władzę. W warunkach, w których nie ma miejsca na asertywność, nie ma także szans na twórczą i budującą dobrobyt współpracę.

źródło: materiały prasowe Effect Group

Eksperci

Bugajski: „Problematyczny” wzrost gospodarczy

Przez kilka ostatnich pokryzysowych lat wiele ekonomistów narzekało na stan globalnej koniunktury i ...

Grejner: Znów wzrosły płace w Polsce. A kiedy dogonimy Niemców?

4473 zł - tyle, wg opublikowanych we wtorek danych GUS, Polacy zarabiali we wrześniu br. Średnia pen...

Kalata: Część firm straci prawo do udzielania ulg

Zmiana ustawy z dnia 29 września 2017 roku o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej o...

Gontarek: Pracodawcy coraz częściej zatrudniają starszych pracowników

We wrześniu br. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 4,5% r/r. Natomiast...

Przasnyski: Żywność drożeje najmocniej od pięciu lat

We wrześniu ceny żywności były wyższe niż rok wcześniej aż o 5 proc. To najmocniejszy wzrost od pięc...

AKTUALNOŚCI

Wybieramy płatności elektroniczne zamiast gotówki

Większość Polaków wybiera płatności elektroniczne zamiast gotówki. Cenione są za innowacyjność, wygo...

Spotkanie MŚP rozpoczęte

35 tys. m2 – właśnie tyle przestrzeni potrzeba, aby ponad 6 tys. uczestników z ponad 30 krajów mogło...

Emigrujemy do Norwegii – mieszka tam już 85 tys. Polaków

W ubiegłym roku z Polski wyemigrowało prawie 120 tys. osób. Na koniec 2016 r. poza granicami przebyw...

Najszybciej rozwijającym się regionem w UE jest Mazowsze

Mazowsze było w latach 2007-2015 jednym z czterech najszybciej rozwijających się regionów w Unii Eur...

Sprawdź rzetelność informacji w Internecie

Ogrom informacji pojawiających się w sieci każdego dnia negatywnie wpływa na ich jakość. W takich wa...