niedziela, Październik 20, 2019
Facebook
Home Archiwa 2019 Lipiec 3

Dzienne archiwaLip 3, 2019

Pierwsza połowa 2019 roku zamyka się olbrzymim wachlarzem szans inwestycyjnych na kolejny kwartał. Jak wynika z raportu TMS Brokers, złoto i bitcoin wyrwały się z marazmu i notują dawno niewidziane szczyty. Oprócz nich w publikacji „W co inwestować latem?” eksperci wskazują też inne instrumenty, na które warto zwrócić uwagę w nadchodzących miesiącach.

Od dawna na rynkach nie było tak gorąco – dosłownie i w przenośni. Choć letnia aura nie przyniosła jeszcze rozwiązań związanych m.in. z wojnami handlowymi, w drugiej połowie roku możemy spodziewać się agresywniejszej postawy USA w polityce handlowej, nie tylko w stosunku do Chin, ale też wobec UE czy Japonii. Nie gasną jednak nadzieje, że politycy osiągną wreszcie konsensus. Podobnie z obawami o globalną recesję – powinny być skutecznie studzone przez luzowanie polityki Fed, EBC i innych banków centralnych.

– Nie rysuje się prosta historia hossy lub bessy, ale kontynuacja okresu szarpanych trendów. Przyszły kierunek dla walut będzie zależeć od tego, jak lokalne banki centralne odpowiedzą na wymagające warunki polityczno-gospodarcze. Na rynkach surowcowych górę powinny wziąć czynniki sezonowe – podkreśla Konrad Białas, Główny Ekonomista TMS Brokers i jeden z autorów raportu „W co inwestować latem?”.

Gorące surowce

Zdaniem zespołu analityków TMS Brokers, wszystko wskazuje na to, że wreszcie przełamana została niemoc złota. Tak optymistyczne wnioski płyną z analizy zachowania ceny kruszcu w ostatnich tygodniach. 20 czerwca doszło do przełamania kluczowego, długoterminowego oporu. Wzrosty w tym dniu zostały potwierdzone bardzo dużą dynamiką ruchu oraz wysokimi obrotami. W długim okresie otwiera to drogę do ataku na historyczne szczyty na poziomie 1920 USD, ustanowione we wrześniu 2011 roku.

Analitycy TMS Brokers podkreślają także, że warto skupić się na innych towarach z rynku surowcowego, między innymi na instrumentach opartych o gaz ziemny czy soję. W przypadku tego pierwszego, szybki przyrost zapasów zepchnął ceny gazu na trzyletnie minima, co daje duże pole do wzrostu cen. Jeśli chodzi o soję, jej cena ostatnio zwyżkowała w związku z anomaliami pogodowymi w Stanach Zjednoczonych, tym samym można spodziewać się przestrzeni do zniżek.

Przeczytaj także:

Przebudzenie bitcoina

Ale nie tylko surowce przysparzają inwestorom dużych emocji. Bitcoin wyrwał się z zimowego snu i wszedł w zaawansowaną fazę wzrostową, która ma szansę jeszcze potrwać. Najpopularniejsza kryptowaluta w ciągu ostatnich 5 miesięcy urosła o ponad 264 proc., a jej wycena jest najwyżej od stycznia 2018 roku.

Kapitalizacja rynkowa bitcoina rośnie razem z wykresem ceny. W ostatnich dniach przekroczyła poziom 200 miliardów dolarów. 15-miesięczne szczyty w notowaniach kursu powodują ponownie duże zainteresowanie inwestorów rynkiem kryptowalut. Kapitał ponownie płynie w tym kierunku dużym strumieniem.

Oprócz prognoz surowcowych i kryptowalutowych, w raporcie „W co inwestować latem?” zespół TMS Brokers opisał także predykcje dotyczące rynku walutowego. Więcej można znaleźć tutaj: https://www.tms.pl/zloto-i-bitcoin-na-szczytach-w-co-jeszcze-inwestowac-latem

W 2020 roku do sieci podłączonych będzie nawet 50 mld urządzeń. To perspektywa, która może stać się jednym z motorów napędowych polskiej gospodarki. Jak powinniśmy to wykorzystać?

Właśnie o tym rozmawiali uczestnicy zorganizowanej przez Ministerstwo Cyfryzacji (MC) konferencji „Internet Rzeczy – Polska Przyszłości”, wśród nich minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Na progu zmiany

– Jesteśmy obecnie w wyjątkowym momencie. Internet Rzeczy, sztuczna inteligencja, czy technologia 5G zmienią naszą gospodarkę. Chcemy z tego skorzystać. Chcemy tworzyć Polskę przyszłości. Naszym zadaniem i wyzwaniem jest to, aby ten moment dobrze wykorzystać – powiedział szef MC.

We wtorkowej dyskusji na temat Polski przyszłości wzięli udział samorządowcy, przedstawiciele nauki, biznesu i administracji. O czym dokładnie rozmawiano? Polskie miasta zarządzane IoT (Internet Rzeczy) – czy zmiecie nas tornado danych? – to tylko jeden z tematów. Kolejne – „IoT – na tym da się zarobić”, czy „Zbudujmy idealne miasto/wieś – inteligentna Polska 2025”.

W trakcie konferencji odbyła się także debata oksfordzka – pojedynek entuzjastów i sceptyków sztucznej inteligencji i Internetu Rzeczy.

Jednym z najważniejszych elementów konferencji była prezentacja raportu „IoT w polskiej gospodarce”. Przygotowali go członkowie Grupy Roboczej ds. Internetu Rzeczy, która w sierpniu 2018 r. powstała w Ministerstwie Cyfryzacji. W pracach Grupy uczestniczyli m.in. przedsiębiorcy, przedstawiciele branżowych izb gospodarczych, środowisk naukowych, związków i zrzeszeń pracodawców oraz organizacji społecznych.

Sto stron

W ponad 100-stronnicowym raporcie znalazły się nie tylko opis aktualnego stanu prawnego i otoczenia biznesowego branży IoT, ale i szereg rekomendacji w tym zakresie. W dokumencie wskazano sektory, w których stosowanie technologii IoT może przynieść wymierne korzyści dla obywateli, przedsiębiorców, samorządów i państw, a także przyczynić się do poprawy jakości życia w naszym kraju.

– Naszym raportem chcemy pokazać potencjał Internetu Rzeczy, zwłaszcza z punktu widzenia biznesu. Ale to nie wszystko – opisujemy w nim także ograniczenia i utrudnienia, z jakimi trzeba się zmagać przy takich projektach. Polska chce się włączyć w światowy trend rozwoju, dlatego warto najpierw przeanalizować, a później usunąć potencjalne przeszkody na tej drodze – powiedział dr Maciej Kawecki, dyrektor Departamentu Zarządzania Danymi MC.

Przeczytaj także:

Nad raportem pracowało w sumie 80 ekspertów. Zaproponowali 56 zmian w prawie oraz 23 projekty związane z branżą IoT.

– Kolejny raz udowodnili Państwo, że w dziedzinie rozwoju kraju i stymulowania innowacyjności gospodarki nawet bezpośredni konkurenci mają wspólny interes. A co najważniejsze – że priorytety działania rządu mogą pozostawać w harmonii z oczekiwaniami obywateli i przedsiębiorców – powiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski dziękując autorom raportu.

Współpraca GovTech

W trakcie wtorkowej konferencji minister cyfryzacji Marek Zagórski, Ambasador Królestwa Wielkiej Brytanii w Polsce – Jonathan Knott oraz Justyna Orłowska – dyrektor GovTech Polska podpisali polsko – brytyjskie memorandum „Digital Government”. Cel? Stworzenie wspólnego europejskiego ekosystemu rozwoju innowacji.

– Podpisywany dokument jest jak dotąd najbardziej kompleksowym porozumieniem tego typu w Europie – powiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Wtorkowe memorandum dotyczy m.in. adaptacji w Polsce sprawdzonego brytyjskiego rozwiązania – Digital MarketPlace.

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji

Według 2019 Hacker Report społeczność hakerów „w białych kapeluszach” podwaja się z roku na rok. W ubiegłym roku w formie premii przekazano im 19 milionów dolarów, co prawie odpowiada sumie wypłaconej hakerom w ciągu ostatnich sześciu lat łącznie. Raport szacuje, że najlepsi, czyli najlepiej zarabiający etyczni hakerzy, mogą uzyskiwać nawet czterdziestokrotność średniego rocznego wynagrodzenia inżyniera oprogramowania w swoim kraju.

Hakerzy stosują coraz bardziej wyrafinowane metody, a potencjalne obszary ataków wraz z rozwojem m.in. IoT czy rozwiązań chmurowych – ciągle rosną. W ochronie aplikacji szczególnie istotne jest wzięcie pod uwagę wszelkich możliwych kierunków ataku. A w ich zdefiniowaniu może właśnie pomóc etyczny haker.

Chociaż architekci zabezpieczeń mają bogatą wiedzę na temat najlepszych praktyk w branży, najczęściej brakuje im praktycznego doświadczenia, w jaki sposób atakujący wykonują swoje rozpoznanie, jak łączą wiele ataków lub uzyskują dostęp do sieci korporacyjnych.

Firmy wykorzystują więc metody cyberprzestępców, aby się lepiej zabezpieczyć i zatrudniają etycznych hakerów. Doświadczony haker posiada umiejętności i zna metody działania cyberprzestępców. Jeśli zostanie przez firmę upoważniony do wykorzystywania sieci bezpieczeństwa i ulepszania systemów poprzez naprawienie luk wykrytych podczas testów, jest wówczas także zobowiązany do ujawnienia wszelkich braków w zabezpieczeniach, które wykryje.

Pieniądze za kontrolowane włamania

Najpopularniejszą metodą firm na wykorzystanie wiedzy hakerów jest uruchamianie programów „bug bounty” – otwartych konkursów „znajdź lukę” działających na określonych warunkach. W takich programach każdy może wyszukać i zgłosić wykryte przez siebie luki w celu uzyskania nagrody od firmy. Jest to dobry sposób sprawdzania bezpieczeństwa dla publicznie dostępnych usług takich jak np. strony internetowe czy aplikacje mobilne. Przyznane wynagrodzenie zależy wtedy od poziomu wskazanego ryzyka i jest wypłacane po potwierdzeniu, że wykryte braki w zabezpieczeniach są rzeczywiście istotne dla firmy.

Ta forma swoistego crowdsourcingu i jego premiowania ma oczywiste korzyści. Hakerzy zdobywają reputację oraz szansę, aby zaprezentować i przetestować swoje umiejętności na publicznym forum. W zamian organizacja, która ogłasza program, zyskuje inteligentne rozwiązania i nową perspektywę w obszarze bezpieczeństwa.

Zatrudnię ex-cyberprzestępcę

Niektóre firmy decydują się na zatrudnienie hakerów, którzy mają udokumentowaną działalność przestępczą. Może się to wydawać ryzykowne, jednak ich praktyczne doświadczenie jest bardzo cenne. Zatrudnienie ex-cyberprzestępcy powinno być przemyślane, aby faktycznie miało szansę przynieść realne korzyści. Sprawdzenie kryminalnej przeszłości pozwala zidentyfikować dawnych przestępców, ale nie pokazuje szerszego kontekstu  i ich motywacji  do poprawy postawy. Szanowanymi konsultantami bezpieczeństwa i liderami w tej branży często np. zostają początkujący hakerzy, którzy w młodości popełnili przestępstwa o niskiej szkodliwości. Jednak etyczne działania podejmują także cyberprzestępcy, którzy mają na swoim koncie poważne wykroczenia. Przy podejmowaniu takiej współpracy, dla firm kluczowa jest klauzula poufności oraz, obok monitorowania pracy, zobowiązanie zatrudnianego do udzielania wszelkich informacji o wynikach pracy czy obszarach podejmowanych działań.

Przeczytaj także:

A może masz „hakerów” w swoim zespole?

Myśląc o dokładnym zabezpieczeniu firmy, warto zastanowić się, czy w pełni wykorzystujemy własne zasoby. Organizacje zauważające i doceniające umiejętności osób tworzących aplikacje, kod czy infrastrukturę sieciową, wiele zyskują w obszarze bezpieczeństwa. Bywa, że pracownicy wiedzą o lukach, ale ich nie zgłaszają, ponieważ nie jest to uwzględnione w zakresie ich obowiązków – dla firmy to zmarnowana szansa. Decydenci potrzebują pełnego zaangażowania zespołu, a często nie zdają sobie sprawy z tego, jakie możliwości drzemią w ich organizacji.

Etyczne hakowanie staje się coraz bardziej sformalizowane, dzięki czemu ma szansę na dalszy rozwój i upowszechnienie. Hakerzy w białych kapeluszach zdobywają certyfikaty, wśród nich m.in. Certified Ethical Hacker (CEH), Offensive Security Certified Professional (OSCP) lub Global Information Assurance Certifications, a także zrzeszają się w organizacje. Dzięki temu firmy mają pewność, że korzystają z usług odpowiednich osób. Etyczne hakowanie popularyzuje się, wraz z rosnącą potrzebą cyberbezpieczeństwa w biznesie.

Ireneusz Wiśniewski, dyrektor zarządzający F5 Poland

Firmy oczekują od potencjalnych pracowników otwartości na zmiany, elastyczności, chęci ciągłego uczenia się. Takie wnioski płyną z opinii przedstawionych w trakcie panelu „Branże i zawody przyszłości – kierunki rozwoju rynku pracy”, który odbył się w ramach warszawskiej konferencji „Twoja kariera – kierunek Polska”.

Konferencji towarzyszyły targi kariery „Go4Poland” skierowane do młodych Polaków studiujących na uczelniach zagranicznych. To część specjalnego programu zachęcającego młodych ludzi do powrotu do kraju. „W 2015 roku jasno zdefiniowaliśmy, że jednym z priorytetów polityki polonijnej musi być zachęcanie do powrotów, informowanie o tym, że Polska jest coraz atrakcyjniejszym krajem, w którym można robić karierę. I ministerstwo zachęca Polaków do powrotu, m.in. tych zamieszkujących Wyspy Brytyjskie, żeby zdobyte tam kompetencje wykorzystywali na gruncie polskim” – mówił w trakcie otwarcia konferencji Szymon Szynkowski vel Sęk, sekretarz stanu z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

„Dzisiaj polski rynek pracy jest bardzo atrakcyjny dla ludzi, którzy chcą pracować, zdobywać nowe umiejętności i kwalifikacje. Tym bardziej cieszy nas inicjatywa programu ‘Go4Poland – Wybierz Polskę’, której PKN Orlen jest partnerem strategicznym. Zachęcamy młodych ludzi, aby wybierali Polskę, z nią wiązali przyszłość i tu rozwijali się zawodowo” – mówiła w kolejnym z wystąpień Wioletta Kandziak, dyrektor wykonawczy ds. kadr w PKN Orlen

W trakcie panelu o zawodach przyszłości padło stwierdzenie, że w związku z rozwojem technologii za kilka, kilkanaście lat ludzie będą pracować w zawodach, które dzisiaj nie istnieją. Jednak zmiany idą w określonych warunkach – sztuczna inteligencja, automatyka. „W związku z tym będziemy w najbliższym czasie stawiali na umiejętności analityczne. Poza tym będziemy potrzebować specjalistów z branży tworzywowej, materiałowej” – mówił Grzegorz Kądzielawski, wiceprezes zarządu z Grupy Azoty.

Przeczytaj także:

Michał Bryszewski z firmy JLL (nieruchomości) zwrócił uwagę, że dziś ponad połowa Polaków pracuje w zawodach, w których się nie kształcili. „Kiedy kilka lat temu zaczęliśmy budowę naszego hubu analitycznego, odpowiedzialnego za Europę, Bliski Wschód i Afrykę, nie szukaliśmy ludzi z branży nieruchomości. Chcieliśmy zbudować kompetencje wśród osób bardzo różnych. Zatrudnialiśmy ekonomistów, specjalistów od marketingu” – mówił Bryszewski. Zwrócił jednocześnie uwagę, że najważniejsze u pracownika są tzw. kompetencje miękkie. „Najważniejsza jest samodzielna umiejętność rozwiązywania problemów. To miernik sukcesu dla danej osoby. Ponadto umiejętność komunikacji, wywierania wpływu, ale też szukania kompromisu. Plus wewnętrzna motywacja, pozytywne nastawienie do tego co się robi” – podsumował.

Podobne cechy wymieniał również Przemysław Stalica, dyrektor Pionu Zasobów Ludzkich Banku Pekao S.A. „Networking, umiejętność budowania relacji społecznych w świecie przyszłości będzie kluczowy. Tego nie zastąpi żadna sztuczna inteligencja, robotyzacja czy automatyzacja. To zawsze będzie kompetencja człowieka” – mówił Stalica.

Idealny kandydat do pracy powinien więc łączyć dobre wykształcenie z kompetencjami miękkimi. „Jesteśmy liderem w branży Oil & Gas, mamy trzy podstawowe filary: energetyczny, petrochemiczny i rafineryjny. I tutaj nieustannie poszukujemy specjalistów zarówno z branży technicznych, ale także ludzi którzy będą mieli umiejętność budowania systemów wspierających, w tym systemów IT. Poszukujemy jednak przede wszystkim osób, które są otwarte na zmianę, na konieczność ciągłego uczenia się i rozwoju, którzy są elastyczni i gotowi poznawać nowe rzeczy” – podsumowała Kandziak.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...