Home Archiwa 2017 Maj

Miesięczne archiwaMaj 2017

Według agencji trendów Fashion Snoops, następny sezon będzie należał do wagabundów otulających się w komfortowe flanele i wełny, miłośników stylu militarnego, elegantów ceniących luksus i sznyt lat 30. i 80. oraz indywidualistów, którzy inspirują się krojami i wzorami z lat 70. Tendencje mody na jesień–zimę odwołują się m.in. do prac Richarda Prince’a, sztuki z kręgu rosyjskiego konstruktywizmu i art deco oraz do projektów Reida Milesa. Przywołują też niezwykły styl Davida Bowie.

NATIVE WILD: KOMFORTOWA WŁÓCZĘGA

Mówi się, że ważniejsza od dotarcia do celu jest sama podróż. To stwierdzenie świetnie pasuje do trendu Native Wild przesyconego duchem przygody i zainspirowanego nieustraszonymi odkrywcami dzikich terenów, takimi jak Lewis i Clark, którzy dowodzili pierwszą amerykańską ekspedycją na zachód do wybrzeży Pacyfiku. Fascynacja dawnymi wyprawami widoczna jest w grafikach przedstawiających dzikie zwierzęta oraz w materiałach o surowej i ciekawej powierzchni – farbowanych tweedach, popękanych, porysowanych skórach i woskowanym płótnie – którym lata użytkowania dodają piękna i szlachetności. Jednak dzisiejsi traperzy, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, cenią sobie przede wszystkim komfort niezbędny w wędrówkach po miejskich ostępach. Surowy ma być tylko wygląd, natomiast materiały powinny być miłe w dotyku, czyli stawiamy na miękkie, delikatne wełny, dżerseje i flanelę oraz okrycia obszyte kożuszkiem lub bawełną. W trendzie tym możemy odnaleźć m.in. wpływy nowego serialu HBO „Westworld” oraz prac Richarda Prince’a, wykorzystującego w swej sztuce motywy z reklam i kultury masowej, tak jak np. w refotografii reklamy Marlboro z kowbojem. To także efekt wrażenia, jakie wywarły ostatnio na świecie mody projekty Grega Laurena, który w swych kolekcjach odwołuje się do męskich archetypów.

Materiały: flanela koszulowa, skóra w egzotyczne wzory zwierzęce, obszycia z bawełnianego twillu, farbowany tweed, sprany denim, woskowany twill, rustykalna wełniana flanela, włochata gotowana wełna, zwarty dżersej, lśniąca skóra, wełna pledowa.

Detale: kieszenie z materiału o przyjemnym chwycie, pledowe kieszonki, kieszenie wykończone po bokach strzałkami, surowe szwy i krawędzie, ozdobne kołnierze, wstawki z motywem kompasu, funkcjonalne zapięcie zabezpieczone technicznym materiałem, kieszenie z motywami map, wzory od wewnętrznej strony, naszywki z flagą i zaktualizowane frędzle, bandanowe wstawki, wyszywane aplikacje w kwiaty.

MANIFESTO: MODA TO WALKA

W świecie ciągłej niepewności i zmian mężczyźni coraz częściej szukają sposobów, aby wyrwać się z ograniczeń narzucanych przez społeczeństwo. Tworzą nowy manifest, który wyraża się w stylistycznych kontrastach, łączeniu drogiego z tanim, surowości z delikatnością oraz w mocnych grafikach. Archetyp munduru, który rządzi męskim krawiectwem od setek lat, został poddany odświeżeniu i wyniesiony na wyższy poziom dzięki modnym aktualizacjom oraz stylistycznym zabiegom. Jaskółką tego kierunku był m.in. pokaz Driesa van Notena na jesień–zimę 2016/17 zatytułowany „Pacyfiści”, pełen militarnych odniesień i zaskakujących zestawień, typu wojskowy trencz z lejącymi się spodniami w prążki. Manifesto czerpie inspiracje z rosyjskiego konstruktywizmu i działalności grupy UNOVIS, co szczególnie widać w grafikach obrazujących rewolucyjne cele i idee. Odnajdziemy tu także wpływy powieści George’a Orwella „1984” oraz prac chińskiego artysty i aktywisty politycznego Ai Weiweia.

Materiały: filc o trójwymiarowej fakturze, dzianiny we wzór jodełki, materiały termoizolacyjne, tkaniny melanżowe, sherpa w dwóch odcieniach, pozszywane twillowe kawałki, włoska gabardyna garniturowa, woskowane materiały, pikowania, grube wełny, naturalne ciężkie płótna.

Detale: propagandowe naszywki, szwy tworzące obrysy kształtów, ukryte przekazy, insygnia, obszycia w kształcie strzałek, wydłużone boczne rozcięcia, naszywki w takim samym kolorze co ubranie, olbrzymie ściągacze, panele z kieszeniami, połączenie funkcjonalności i przyjemnych w dotyku materiałów, wyeksponowana konstrukcja.

DARK DECO: WYRAFINOWANY LUKSUS

Pojęcie wysmakowanego luksusu jest ponadczasowe. Dzisiaj wyrafinowany klasyczny styl czerpie inspiracje nie tylko z mody, lecz również z architektury, starych filmów czy arcydzieł literackich. Mamy również do czynienia z mieszaniem różnych epok i reinterpretowaniem klasycznych elementów ubioru, takich jak garnitur czy koszula. Dark Deco przywołuje lata 30. z ich tendencją do okazałości, łączenia czerni ze złotem, a także styl art deco i malarstwo Tamary Łempickiej. Czerpie inspiracje również z przedwojennych filmów niemieckiego ekspresjonisty Fritza Langa. Miesza to wszystko z latami 80. – przerysowanymi sylwetkami, rozmyciem granicy między tym, co damskie i męskie, tak jak w stylu Davida Bowie z tamtego okresu. Możemy tu także odnaleźć echa filmu „Zagadka nieśmiertelności” (The Hunger), w którym właśnie ten artysta zagrał główną rolę. Wszystkie te wpływy są przetwarzane w prosty, a nawet minimalistyczny styl neoklasyki, która jednak nie zatraca swojego wyrafinowanego charakteru. Przykładem połączenia współczesnego dizajnu z wyrafinowanym, eleganckim luksusem są prace nowojorskiego architekta wnętrz Ryana Korbana, znanego z wysmakowanych projektów, w których przeważają czerń, złoto, marmur i lakierowane powierzchnie zestawiane ze stylizowanymi detalami.

Materiały: jedwabno-moherowe tkaniny garniturowe, piżamowy jedwab, ciemny tweed, skomplikowane dzianiny, ozdobne materiały, flanela we wzory, delikatny aksamit, wełny koszulowe, fakturowany jedwab, skóra, elastyczna bawełniana popelina, garniturowa krepa.

Detale: aksamitne obszycia, abstrakcyjne lamówki, szczypanki, detale w koszulach inspirowane geometrycznymi formami art deco, wyrafinowany styl industrialny, wydłużony kołnierz szalowy, pikowane rękawy, blokowanie kolorów na kołnierzyku, romantyczne hafty, złote wykończenia, forma pomiędzy stójką a brakiem kołnierzyka.

INTELLI-GENT-SIA: RETROAWANGARDA

Uosobieniem tego trendu może być postać adepta sztuki życia, który nigdy nie jest zadowolony ze status quo i szuka ciągle świeżych pomysłów. Zainspirowany barwnymi postaciami z klubów jazzowych lat 70., zawsze na pierwszym planie stawia atrakcyjne nowinki, humor, kolor i komfort. To zaskakujące i nowatorskie podejście do stylu pozostawia sporo miejsca na indywidualizację w postaci słownych aplikacji, multikolorowych przędz i abstrakcyjnych wzorów geometrycznych. Duch lat 70. wyraża się również w dopasowanym kroju, niezwykłych okryciach i dzianinach. To trend dla indywidualistów, którzy chłoną bogactwo kulturowe, aby dzięki temu znaleźć własną drogę na wyrażenie siebie. Do głównych inspiracji tej tendencji należą muzyka i styl Leona Bridgesa, prace grafika i fotografa Reida Milesa, zwłaszcza jego projekty okładek płyt jazzowych z serii Blue Note Records z lat 20., pokaz kolekcji Prady na jesień–zimę 16/17 oraz film „Miles Davis i ja” (Miles Ahead).

Materiały: farbowany aksamit, przypadkowy ścieg, wełny w zygzakowe wzory, gotowana wełna, patchwork, mikrofibra z zamszowym wykończeniem, szczotkowana flanela, fantazyjne dzianiny, mięsisty sztruks, przeskalowane wzory warkoczowe.

Detale: abstrakcyjne intarsje, artystyczne „reperacje”, wzorzyste kliny, tkanina przy bocznych rozcięciach, kieszonka ozdobiona grafiką, etykieta na zewnątrz, kolorowe guziki, zwariowane aplikacje, klasyki ze sportowymi elementami, kołnierzyki wykończone ręcznie, pas z detalami retro, futrzany kołnierz.

 

Źródło:fashionbusiness.pl

Obecnie ok. 17 proc. osób nabywających uprawnienia emerytalne decyduje się pracować dłużej – wynika z danych resortu rodziny i pracy. Jego przedstawiciele szacują, że obecna kampania informacyjna na temat emerytur może zwiększyć wskaźnik pracujących dłużej do 20-25 proc.

Kampania „Godny Wybór. Przywrócenie Wieku Emerytalnego” to wspólne przedsięwzięcie Solidarności, Kancelarii Prezydenta RP oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Podczas wtorkowej konferencji w Katowicach przedstawiciele tych instytucji oraz ZUS omawiali zmiany w systemie emerytalnym po wchodzącym w życie 1 października br. obniżeniu wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Jak powiedział wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki, kontynuowanie pracy po nabyciu uprawnień emerytalnych oznacza wzrost wysokości emerytury o ok. 8 proc. rocznie. W przypadku kobiety, która zdecydowałaby się przejść na emeryturę w 65. roku życia, dawałoby to emeryturę o jedną trzecią wyższą, niż gdyby skorzystała z uprawnień emerytalnych już po ukończeniu 60 lat. Stąd m.in. kampania, podczas której przedstawiane są szczegóły nowych rozwiązań.

Z danych ZUS wynika, że w czwartym kwartale tego roku, kiedy wejdzie w życie ustawa obniżająca wiek emerytalny, w skali kraju może wpłynąć 331,3 tys. dodatkowych wniosków o przejście na emeryturę. Według wiceministra dziś trudno oszacować, ile osób ostatecznie zdecyduje się złożyć wniosek zaraz po nabyciu uprawnień; z dotychczasowych doświadczeń wynika, że robi to 83 proc. uprawnionych, a jedynie 17 proc. pracuje dłużej.

Resort rodziny i pracy liczy, że obecna kampania, a także praca doradców emerytalnych w ZUS, pomogą w zmianie tych proporcji. „Zakładamy, że ten proces rozłoży się w czasie; nie będzie tak, że nagle 1 października 2017 r. wszystkie osoby, które uzyskają uprawnienie, po prostu złożą wnioski o emeryturę. To jest związane ze zmianą filozofii – osiągnięcie wieku emerytalnego nie musi oznaczać zakończenia aktywności zawodowej, a elementem, który ma zachęcać do tego, żeby ten moment odroczyć, są czynniki ekonomiczne związane z obowiązującym mechanizmem ustalania wysokości świadczenia – odroczenie momentu przejścia na emeryturę o jeden rok wiąże się z podwyższeniem świadczenia emerytalnego o ok. 8 proc.” – powiedział wiceminister.

„Według nas ta kampania informacyjna może przyczynić się do tego, że odsetek (osób przedłużających aktywność zawodową po nabyciu uprawnień emerytalnych – PAP) wzrośnie do ok. 20-25 proc.” – oszacował Zieleniecki, wskazując, że do dalszej aktywności zawodowej może zachęcać m.in. poprawiająca się sytuacja na rynku pracy.

Wpływają na to także osobiste czynniki osób ubezpieczonych, jak ich stan zdrowia, pozycja na rynku pracy, sytuacja materialna czy rodzinna. „Każdy z nas jest w odmiennej sytuacji; każdy z nas musi przeprowadzić bilans zysków i strat oraz podjąć decyzję co do tego, w jakim momencie chce zakończyć okres aktywności zawodowej” – podsumował wiceminister.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl,

Ograniczenie szeregu wymogów formalnych, konkursy w rundach, możliwość poprawy wniosku o dofinansowanie – to niektóre rozwiązania upraszczające korzystanie z funduszy unijnych, jakie we wtorek przyjął rząd.

Nowe rozwiązania zostały określone w nowelizacji ustawy o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 (tzw. „ustawa wdrożeniowa”). Nowela jest elementem Konstytucji Biznesu, czyli pakietu ustaw, które zakładają gruntowną reformę prawa gospodarczego.

Zdaniem wiceministra rozwoju Jerzego Kwiecińskiego z zaproponowanych działań skorzystają wszyscy, którzy chcą aplikować o unijne środki. „Chcemy uprościć cały proces związany z przyznawaniem dotacji i dalszą realizacją projektów. Wzrośnie efektywność inwestowania unijnych pieniędzy, a to będzie mieć przełożenie na wskaźniki gospodarcze” – podkreślił.

Wiceminister zapowiedział, że nowe zasady zaczną obowiązywać jeszcze w III kwartale 2017 r.

Rzecznik Funduszy Europejskich

O interesy beneficjentów będzie dbał Rzecznik Funduszy Europejskich, odpowiedzialny m.in. za gromadzenie wniosków i postulatów związanych z realizacją programów operacyjnych, które będą wpływały na usprawnienie systemu wdrażania. W przypadku pojawienia się jakichkolwiek problemów, udzieli wsparcia w kontaktach z poszczególnymi instytucjami, które wdrażają fundusze unijne.

Rzecznika obligatoryjnie powoła instytucja zarządzająca, a fakultatywnie inne instytucje systemu realizacji programów operacyjnych.  Poszczególne konkursy będą mogły być dzielone na rundy (obecnie brak jasnych uregulowań w tym zakresie, nowelizacja doprecyzuje zasady organizacji rund) co oznacza, że podmioty, które nie zdążą złożyć wniosku konkursowego w danym terminie, będą mogły to zrobić w kolejnej rundzie. Takie rozwiązanie pozwoli wnioskodawcom na skompletowanie wszystkich potrzebnych dokumentów i zapewni możliwość złożenia wniosku o dofinansowanie planowanego przedsięwzięcia.

Ograniczenie obowiązku przedkładania dokumentów

Ułatwieniem będzie zwolnienie wnioskodawców z obowiązku dostarczenia dokumentów, które instytucja będzie mogła uzyskać sama np. stosowne zaświadczenia z Urzędu Skarbowego lub ZUS, albo dane z dostępnych powszechnie rejestrów, m.in. KRS.

Ograniczenie liczby dokumentów stosowanych przy realizacji projektu

Przewidziano rezygnację z wytycznych programowych, do których stosowania beneficjenci są obecnie zobowiązani. Aktualnie muszą dostosować się do zapisów ok. 100 różnych dokumentów (wytyczne, zalecenia, instrukcje, szczegółowe opisy osi priorytetowych). Jest to obciążenie, utrudniające realizację projektów. Beneficjent, który podpisze umowę, będzie związany postanowieniami wyłącznie wytycznych wydawanych przez Ministra Rozwoju i Finansów, w ściśle wskazanym zakresie. Zniknie obowiązek analizowania dużej liczby dokumentów.

Sprawniejsze przygotowanie wniosków i jego ocena

Każdy wniosek o dofinansowanie projektu będzie w pierwszej kolejności oceniany w zakresie spełniania warunków formalnych. Na tym etapie instytucja sprawdza czy wniosek zawiera wszystkie załączniki, jest poprawnie wypełniony i złożony we właściwym terminie. Jeżeli  instytucja stwierdzi, że we wniosku są braki lub oczywiste pomyłki, to wezwie wnioskodawcę do ich uzupełnienia albo sama je poprawi i wniosek będzie mógł być skierowany do oceny merytorycznej. Na tym etapie sprawdzane będzie, czy wniosek spełnia tzw. kryteria wyboru projektów, które będą wskazane w regulaminie konkursu. Na tym etapie również będzie możliwe poprawienie wniosku zgodnie z regulaminem konkursu.

Profesjonalna ocena projektów

Wskazanie wprost, że w skład komisji oceniającej projekty będą mogli wejść tylko pracownicy mający wiedzę, umiejętności, doświadczenie lub uprawnienia w dziedzinach, których konkurs dotyczy. Rozwiązanie zapewni rzetelną ocenę złożonych wniosków o dofinansowanie.

Wojewodowie w systemie wdrażania programów regionalnych (RPO)

Minister Rozwoju i Finansów będzie mógł przekazać wojewodom część zadań związanych z kontrolą dotrzymania warunków desygnacji przez instytucje w RPO – kontroli będą mogli dokonywać urzędnicy wojewody na warunkach określonych w porozumieniu zawartym pomiędzy Ministrem Rozwoju i Finansów a wojewodą. Wojewoda albo jego przedstawiciel będzie mógł uczestniczyć, jako obserwator, w pracach Komitetu Monitorującego RPO – w większości RPO wojewoda już jest reprezentowany w KM. Jako obserwator, wojewoda albo jego przedstawiciel będzie mógł też uczestniczyć w pracach Komisji Oceniającej Projekty.

Wycofanie środka odwoławczego (protestu)

Przewidziano możliwość wycofania przez wnioskodawcę złożonego wcześniej protestu wobec negatywnej oceny wniosku o dofinansowanie, co pozwoli instytucji na szybszą i sprawniejszą ocenę pozostałych wniosków.Skrócenie terminów w postępowaniu odwoławczym Z 21 do 14 dni skrócono termin na weryfikację zasadności protestu, przez instytucję, która oceniała projekt, przed jego przekazaniem do instytucji odwoławczej. Czas na rozpatrzenie protestu skróci się z 30 do 21 dni, a łączne rozpatrzenie protestu z 60 do 45 dni. Wpłynie to na szybkość oceny wniosków o dofinansowanie.

Ułatwienia w realizacji projektów partnerskich

Partnerstwa służące wspólnej realizacji projektu będą mogły być zawierane przez wszystkie podmioty bez ograniczeń. Obecnie jest to zabronione w odniesieniu do podmiotów między którymi występują określone powiązania. Dodatkowo przewidziano możliwość zmiany partnera w projekcie bez negatywnych konsekwencji dla realizowanego przedsięwzięcia. Ochrona dóbr intelektualnych wnioskodawcy   Dokumenty złożone do instytucji przez wnioskodawców w toku postępowania konkursowego nie będą udostępniane. Zapewni to ochronę wszystkich informacji, które wnioskodawcy przekazują  instytucji w celu otrzymania dofinansowania.

Ułatwienia w rozliczaniu środków unijnych

Beneficjent nie będzie obciążany odsetkami w przypadku spóźnienia do 14 dni ze złożeniem wniosku rozliczającego środki – m.in. takie zmiany zostaną wprowadzone w ustawie o finansach publicznych.

Nowa treść „ustawy wdrożeniowej” to nie jedyny czynnik, który wpłynie na procedury związane z wykorzystaniem funduszy UE. Obowiązują już znowelizowane wytyczne Ministra Rozwoju i Finansów m.in. w zakresie kwalifikowalności wydatków, które wprowadzają np. zmiany dotyczące zamówień udzielanych w ramach projektów. Dodatkowo wytyczne dotyczące wyboru projektów zostaną zmienione tak, aby w trakcie oceny projektu nie weryfikować dwukrotnie tych samych aspektów (rezygnacja z zasady „dwóch par oczu”) oraz aby w ocenie projektu – w celu poprawy jakości procesu oceny projektów – jako eksperci mogli uczestniczyć pracownicy innych instytucji.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl,

Firma prawnicza Kochański Zięba i Partnerzy ogłosiła (w środę 24 maja) przyjęcie do grona wspólników (Equity Partners) Adama Piwakowskiego, dotychczasowego Partnera pełniącego także funkcję Head of International and Strategy, odpowiedzialnego m.in. za planowanie rozwoju firmy oraz relacje międzynarodowe.

Adam Piwakowski pełnił, jak dotąd, ważną funkcję swoistego „łącznika” pomiędzy anglojęzycznymi przedstawicielami rynków zagranicznych a polskim systemem prawnym. Obecnie dołączył do grona Wspólników w Kochański Zięba i Partnerzy jako trzeci Komandytariusz (pozostali Wspólnicy to: Piotr Kochański, Rafał Zięba, Rafał Rapala i Maciej Schmidt), obejmując stanowisko Equity Partnera ds. Międzynarodowych i Strategii.

Adam Piwakowski jest radcą prawnym (solicitor) posiadającym uprawnienia do wykonywania zawodu w Anglii i Walii. W KZP pracuje od niemal czterech lat, natomiast od dwóch jest odpowiedzialny za strategię i stosunki międzynarodowe. Specjalizuje się w prawie ubezpieczeniowym, a ostatnio jego zainteresowania rozszerzyły się również na inne dziedziny. Podczas swojej 10-letniej praktyki prawniczej w Wielkiej Brytanii pracował w londyńskich kancelariach prawnych (m.in. Clyde & Co), jak również jako radca prawny w wiodącym brytyjskim towarzystwie ubezpieczeniowym. Następnie przyjechał do Polski, gdzie założył własną firmę zajmującą się doradztwem prawnym z zakresu ubezpieczeń.

„Adam to pierwszy Equity Partner w KZP, który wszedł do Spółki za zasługi. Udowodnił, że ciężką pracą można zrobić karierę zawodową docierając bardzo daleko. Dzięki wiedzy, nabytej na studiach i aplikacji w Anglii, i podnoszonej w procesie stałego samokształcenia jest niesamowicie sprawnym partnerem w biznesie. Ponadto Adam wyznaczył wartości i standardy, którym niełatwo sprostać.” – powiedział mecenas Piotr Kochański, Partner Zarządzający.

„To szczególne wydarzenie dla naszej firmy prawniczej, że do grona wspólników dołączył Adam, człowiek, o którym można powiedzieć, że łączy w sobie wszystkie najlepsze cechy anglosaskiej i kontynentalnej kultury prawnej. Jego wszechstronne doświadczenie i rozumienie realiów transakcji międzynarodowych oraz lokalnych uwarunkowań gospodarczych tworzą unikatowe połączenie biznesowe, z którego Adam zasadnie i skutecznie korzysta” dodał mecenas Rafał Zięba, Partner Zarządzający.

 

Autor: Kochański Zięba i Partnerzy

CX-5 idealnie wyraża Jinba Ittai, czyli jedność kierowcy z samochodem, oraz antropocentryczny projekt i myśl technologiczną japońskiego producenta. CX-5 nie tylko zdobyła uznanie za swoją dynamiczną stylistykę, osiągi i radość z jazdy, ale także zyskała status kluczowego gracza w gamie modelowej Mazdy, odpowiadając za jedną czwartą rocznej sprzedaży koncernu na świecie. Do dziś nabywców znalazło ponad półtora miliona egzemplarzy CX-5 na 120 rynkach.

Na podwalinach tego sukcesu, nowa Mazda CX-5 wznosi się o poziom wyżej, za sprawą licznych udoskonaleń konstrukcyjno-stylistycznych oraz jeszcze bogatszej oferty technologii SKYACTIV. Dzięki temu najnowsza odsłona modelu to niezwykle stylowy, nowoczesny i inteligentny technologicznie samochód, który przenosi przyjemność posiadania i jazdy autem klasy SUV w zupełnie nowy wymiar.

Nowa Mazda CX-5 wynosi wyjątkową filozofię projektową KODO – Dusza Ruchu na wyższy poziom, dzięki czemu nowa generacja modelu zyskuje jeszcze bardziej wyrazisty i dynamiczny charakter.

Po raz pierwszy w Maździe dostępna będzie również elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika, którą obsługuje się przy pomocy przełączników umieszczonych zarówno na samej pokrywie, jak i w kabinie. Pokrywę można również otwierać i zamykać przy pomocy przycisku w pilocie systemu bezkluczykowego dostępu.

Podstawą projektu nowej CX-5 była koncepcja oparta na trzech fundamentalnych pojęciach – dojrzałej stylistyki, elegancji formy oraz najwyższej jakości wykonania i wykończenia. Więcej na temat nowej Mazdy CX-5 na www.mazda-press.pl oraz www.mazda.pl

 

 

Firma oferująca usługi z zakresu ochrony znalazła się w gronie firm nominowanych w konkursie „Diamenty Private Equity” w kategorii „Najlepsza Spółka Portfelowa”. Wyróżniając Konsalnet, kapituła doceniła wysoki poziom usług reprezentowanych przez firmę jak i jej pozycję jako lidera konsolidacji branży ochrony w Polsce. W skład kapituły, która decyduje o przyznaniu nagród „Diamenty Private Equity” wchodzą między innymi były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, Prezes Giełdy Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewski, czy były prezes Orlenu Igor Chalupec i wybitny ekonomista Witold Orłowski. Wyniki konkursu poznamy 12 czerwca.

 

Ideą konkursu „Diamenty Private Equity” jest zaprezentowanie sukcesu polskich spółek, w które zainwestowały fundusze private equity/venture capital, a także uhonorowanie ubiegłorocznych osiągnięć.

W ciągu minionego ćwierćwiecza włoski Fiat zainwestował w Polsce 11,2 mld zł, a jego polska fabryka wyprodukowała blisko 8 mln samochodów. W niedzielę minęło 25 lat od podpisania umowy, na mocy której inwestor przejął dawną Fabrykę Samochodów Małolitrażowych,  gdzie powstawał wówczas popularny Maluch – Fiat 126p.

W wyniku tej umowy niespełna pięć miesięcy później, na bazie kompleksu przemysłowego FSM w Tychach i Bielsku-Białej, powstały trzy włosko-polskie spółki: Magneti Marelli Poland, Teksid Poland oraz Fiat Auto Poland – dziś ta ostatnia firma, do której należy fabryka samochodów w Tychach, działa pod nazwą Fiat Chrysler Automobiles (FCA) Poland.

Podczas ćwierćwiecza działalności firma wyprodukowała w Polsce prawie 8 mln samochodów, z czego 6,6 mln trafiło za granicę. Rekordowym modelem okazał się Fiat Panda, którego wyprodukowano w Tychach ponad 2,1 mln egzemplarzy. Wytwarzanego obecnie Fiata 500 powstało dotąd prawie 1,8 mln sztuk. Z tyskiej fabryki wyjechało też ponad 1,3 mln Fiatów 600 (wytwarzany od 1998 r. następca Cinquecento), ponad 1,1 mln Fiatów Cinquecento (w latach 1991-98) oraz przeszło 0,5 mln Fordów Ka, wytwarzanych do ub. roku w Tychach na mocy porozumienia z koncernem Forda.

W latach 90. ub. wieku zakład kontynuował rozpoczętą jeszcze w 1973 r. w bielskim zakładzie FSM produkcję modelu Fiat 126p, równolegle wytwarzając w Tychach Cinquecento. Ostatni, żółty Fiat 126p – „Maluch Happy End” – o numerze 3.318.674 opuścił linię produkcyjną bielskiej fabryki 22 września 2000 r. Model był wytwarzany nieprzerwanie przez 27 lat. Od momentu przejęcia fabryki przez włoskiego inwestora wyprodukowano ponad 375 tys. Maluchów.

Obecnie, oprócz Fiata 500, w Tychach powstaje także (od 2011 r.) Lancia Ypsilon, której produkcja przekroczyła dotąd 360 tys. egzemplarzy. Ponadto w Tychach w ciągu minionych 25 lat montowane były też modele: Punto, Siena, Palio Weekend, Brava, Bravo, Ducato, Marea i Uno.

Najważniejsze inwestycje w tyskiej fabryce zrealizowano w latach 2003-2008, kiedy kompleksowo zmodernizowano linie produkcyjne, powstała nowa lakiernia wodorozcieńczalna i nowa hala montażu samochodów; rozbudowano też potencjał produkcyjny spawalni.

FCA Poland zatrudnia dziś prawie 3,1 tys. osób. W ub. roku spółka osiągnęła 14,4 mld zł przychodów ze sprzedaży, z czego 12,4 mld zł to wartość eksportu. Za granicę trafiło 87 proc. produkcji. FCA Poland jest obecnie drugim eksporterem w Polsce i pierwszym w branży motoryzacyjnej.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl,

Jak wynika z badania Instytutu Keralla zrealizowanego na zlecenie Carefleet S.A., dla 93,2 proc. firm z sektora MŚP samochód służbowy to przede wszystkim narzędzie pracy. Mikro, mali i średni przedsiębiorcy coraz częściej zwracają również uwagę na inne aspekty związane z firmowymi autami.

Według 48,7 proc. przedstawicieli podmiotów z sektora MŚP służbowy samochód to także istotny element budowania wizerunku firmy. Dla 33 proc. ankietowanych auto pełni ponadto funkcję pozapłacowego benefitu, który dodatkowo motywuje pracowników. Z kolei nieco ponad 35 proc. respondentów deklaruje, że w ich firmach samochód jest narzędziem podkreślającym status pracownika.

Dla przedsiębiorców z sektora MŚP firmowy samochód to przede wszystkim narzędzie pracy. Najważniejsze, aby był funkcjonalny i ekonomiczny – twierdzi Ilona Ochęduszko, Zastępca Dyrektora Departamentu Account Management w Carefleet S.A. – Przedstawiciele mikro, małych i średnich firm coraz częściej zauważają również, że służbowe auto może być elementem budowania wizerunku marki. Z tego powodu w grupie tej  sukcesywnie rośnie zainteresowanie pojazdami klasy premium, które są jasnym komunikatem na temat dobrej kondycji finansowej przedsiębiorstwa, a także samochodami z napędami alternatywnymi. Auta hybrydowe i elektryczne wybierają przede wszystkim firmy, które chcą się pozycjonować jako innowacyjne i proekologiczne. Samochody nieoczywiste w biznesie, takie jak np. Mini Coopery, to z kolei doskonały sposób na zakomunikowanie kreatywności i nieszablonowego myślenia decydentów firmy, np. w branży reklamowej – dodaje.

Przedstawiciele firm transportowych znacznie częściej niż inni ankietowani zwracają uwagę na wizerunkową rolę floty. Ponad 63 proc. reprezentantów przedsiębiorstw z branży wskazało ten aspekt jako istotny w wyborze służbowych samochodów. Dla porównania, na kwestie wizerunkowe uwagę zwraca 46,2 proc. respondentów z firm produkcyjnych, 44,3 proc. z branży usługowej i 43,4 proc. z branży budowlanej.

Jak wynika z badania, samochód to narzędzie pracy dla 94,9 proc. średnich firm, 91,1 proc. małych i 72,5 proc. mikroprzedsiębiorstw.

Najmniejsze firmy częściej poszukują aut uniwersalnych, przeznaczonych nie tylko do pracy. W korporacjach i dużych przedsiębiorstwach każdy z samochodów pełni ściśle określoną funkcję. Inne auta wybierane są dla członków zarządu, inne dla kadry menedżerskiej, a jeszcze inne np. dla przedstawicieli handlowych. Podobnie sytuacja wygląda w sektorze MŚP w średnich flotach – mówi Ilona Ochęduszko. – Z kolei przedsiębiorcy, którzy posiadają jeden lub dwa firmowe samochody, poszukują kompromisu nie tylko pomiędzy autem funkcjonalnym i reprezentacyjnym, ale często również rodzinnym. Wynika to z faktu, iż samochody te wykorzystywane są przez właścicieli firm nie tylko do celów biznesowych, ale również do użytku prywatnego – dodaje.

 

Źródło: Carefleet S.A.

12 maja 2017 roku opublikowana została ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności. Wydłużony i jednoznaczny termin upadku zabezpieczenia, zwiększenie ochrony wierzyciela zabezpieczonego na nieruchomości, rozszerzenie zakresu postępowania o wyjawienie majątku. To najważniejsze zmiany kodeksu postępowania cywilnego, które wejdą w życie 1 czerwca 2017 roku.

Dwumiesięczny termin upadku zabezpieczenia.

Dotychczas, co do zasady, zabezpieczenie roszczeń upadało w terminie miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia uwzględniającego roszczenie, chyba że wierzyciel wszczął w tym czasie postępowanie egzekucyjne. Istniała luka prawna w sytuacjach, gdy np. z powodów formalnych odrzucano środek zaskarżenia wniesiony przez dłużnika. Orzeczenie zyskiwało wówczas prawomocność z datą wsteczną. Działo się tak, ponieważ odrzucony środek odwoławczy uznaje się za niebyły. Prowadziło to do sytuacji, w której zabezpieczenie powinno upaść w okresie pomiędzy formalnym uprawomocnieniem a ostatecznym odrzuceniem apelacji. Niejednokrotnie w praktyce okres taki przekraczał miesiąc, chociaż do czasu prawomocnego odrzucenia środka odwoławczego postępowanie pozostawało w toku. Z pomocą wierzycielom przychodziło orzecznictwo, które uznawało, że wierzyciel nie może ponosić negatywnych skutków odrzucenia środka zaskarżenia na skutek upływu miesięcznego terminu.

Ustawodawca wyszedł naprzeciw uzasadnionym interesom wierzycieli i usunął lukę w przepisach. W komentowanej nowelizacji wskazał jednoznacznie, że początek terminu upadku zabezpieczenia biegnie od dnia od uprawomocnienia się orzeczenia uwzględniającego roszczenie, które podlegało zabezpieczeniu, albo od uprawomocnienia się postanowienia o odrzuceniu apelacji lub innego środka zaskarżenia wniesionego przez dłużnika.

Co do zasady zabezpieczenie upadnie po dwóch miesiącach, a nie jak dotychczas w okresie miesiąca. Przepis szczególny lub sąd mogą określać termin w inny sposób. Jako przykład wskazać można, że zabezpieczenie roszczenia pieniężnego ustanowione na ruchomości, wynagrodzeniu za pracę, rachunku bankowym lub innej wierzytelności, a także zabezpieczenie w formie zarządu przymusowego nad przedsiębiorstwem, zakładem rolnym albo zakładami wchodzącymi w część takich podmiotów, upadnie w okresie miesiąca.

Zabezpieczenie na nieruchomościach. Lepsza ochrona wierzyciela.

Dotychczas wpis ostrzeżenia o zakazie zbywania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, jako zabezpieczenie roszczenia pieniężnego, do księgi wieczystej następował na wniosek uprawnionego. Ten zaś mógł dokonać wpisu dopiero po odebraniu postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia i złożeniu wniosku o dokonanie wpisu we właściwym sądzie wieczystoksięgowym, niejednokrotnie znacznie oddalonym od miejsca zamieszkania lub siedziby. To zaś wydłużało czas niezbędny do dokonania wpisu oraz umożliwiało dłużnikowi rozporządzenie nieruchomością, której księga wieczysta nie była obciążona żadnym ostrzeżeniem.

Po zmianach, sąd ustanawiający zabezpieczenie prześle z urzędu postanowienie do odpowiedniego sądu wieczystoksięgowego. Sąd ten dokona wpisu ostrzeżenia do księgi wieczystej i dopiero wówczas sąd wieczystoksięgowy zawiadomi o wydaniu postanowienia o zabezpieczeniu dłużnika oraz spółdzielnię. Ponadto, rozporządzenie prawem do lokalu dokonane po wpisie ostrzeżenia do księgi wieczystej będzie bezwzględnie nieważne. Utrudni to zbycie prawa nierzetelnym dłużnikom, którzy nie zostaną zaalarmowani o ustanowieniu zabezpieczenia przed jego ujawnieniem w księdze wieczystej.

Tożsama procedura obejmie zabezpieczenie w formie zakazu zbywania lub obciążania nieruchomości albo spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w przypadku zabezpieczenia roszczeń niepieniężnych.

Ustawodawca wzmocnił także pozycję wierzyciela, który uzyskał zabezpieczenie w formie zakazu zbywania lub obciążania nieruchomości, która nie ma urządzonej księgi wieczystej lub której księga wieczysta zaginęła lub uległa zniszczeniu. Zgodnie z wolą ustawodawcy, czynność prawna dłużnika dokonana wbrew zakazowi zbywania lub obciążania będzie z mocy prawa bezwzględnie nieważna.

Opisywane zmiany znajdą zastosowanie do postępowań wszczętych po od 1 czerwca 2017 roku.

Pokrzywdzenie wierzycieli a wyjawienie majątku.

Komentowana ustawa nie zmienia podstawowych zasad rządzących postępowaniem o wyjawienie majątku. Dłużnik nadal zobowiązany będzie do ujawnienia składników swojego majątku oraz miejsca, w którym taki majątek się znajduje.

Ustawodawca wskazał wprost, że wyjawienie majątku obejmie również czynności dłużnika mogące być przedmiotem skargi pauliańskiej. W konsekwencji dłużnik będzie zobowiązany do ujawnienia informacji o dokonanych przez siebie odpłatnych i nieodpłatnych czynnościach prawnych obejmujących rzecz lub prawo. Ustawodawca nakłada na dłużnika taką powinność, gdy wartość rzeczy lub prawa przekroczy wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę w dniu dokonania czynności. Kolejnym warunkiem pozostaje to, aby dłużnik w wyniku dokonania czynności z osobą trzecią stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu niż był przed dokonaniem czynności

Wskazany obowiązek obejmie czynności prawne dokonane w pięcioletnim okresie poprzedzającym wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Ustawodawca objął zakresem nowelizacji jedynie czynności prawne dokonane po wejściu ustawy w życie, czyli po dniu 31 maja 2017 roku.

Wierzyciele planujący skorzystać z obowiązku wyjawienia informacji o dokonanych z pokrzywdzeniem czynności prawnych muszą pamiętać, że kodeks cywilny ustala bezwzględny pięcioletni termin na stwierdzenie bezskuteczności czynności prawnej wobec pokrzywdzonego wierzyciela. Początkiem biegu terminu jest chwila dokonania czynności. Mogą się zatem zaistnieć sytuacje, w których dłużnik będzie zobowiązany do wyjawienia informacji o dokonanych czynnościach, ale wierzycielowi zabraknie czasu na wniesienie powództwa o uznanie czynności za bezskuteczną.

Stanie się tak na przykład, kiedy dłużnik dokona czynności z pokrzywdzeniem wierzycieli na cztery i pół roku przed wszczęciem egzekucji, a bezskuteczność postępowania egzekucyjnego zostanie stwierdzona po siedmiu miesiącach. Dłużnik będzie zobowiązany do ujawnienia czynności, ponieważ dokonał jej na cztery i pół roku przed wszczęciem egzekucji. Mimo to wierzyciel nie będzie mógł skutecznie wykorzystać tej informacji, ponieważ ostateczny pięcioletni termin na wniesienie powództwa upłynie.

Praktyka uczy, że postępowania o wyjawienie majątku prowadzone są dopiero po bezskutecznym postępowaniu egzekucyjnym. Warto będzie zatem zadbać o uzyskanie wyjawienia majątku odpowiednio wcześnie.

Postępowanie uproszczone do 20 tys. złotych

Ustawodawca rozszerzył zakres postępowania uproszczonego. W postępowaniach wszczętych po dniu 1 czerwca 2017 roku górna granica wartości przedmiotu sporu podniesiona zostanie do 20 tys. złotych. Dotychczas postępowanie uproszczone prowadzone było m.in. w sprawach o roszczenia wynikające z umów, jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza 10 tys. złotych, a w sprawach o roszczenia wynikające z rękojmi, gwarancji jakości lub z niezgodności rzeczy sprzedanej konsumentowi z umową, o ile wartość przedmiotu umowy nie przekraczała tej kwoty.

Skutki nowelizacji.

Komentowane zmiany co do zasady należy ocenić jako korzystne z punktu widzenia ochrony wierzycieli. Nowelizacja może stanowić skuteczne narzędzie do obrony przed nierzetelnymi dłużnikami. Nie należy zapominać, że ustawodawca nie uchylił przepisu kodeksu postępowania cywilnego, który reguluje zasady odpowiedzialności wierzyciela za szkodę powstałą w majątku dłużnika na skutek wykonania zabezpieczenia, co zapewnia pewien niezbędny balans pomiędzy interesem dłużnika i wierzyciela stanowiąc pewien bezpiecznik o charakterze systemowym.

 

 

Autor: Jacek Salata, Prawnik, aplikant adwokacki w Praktyce Sporów Sądowych Kancelarii Kochański Zięba i Partnerzy

Mikrofirmy nie są adresatami kolejnego projektu resortu finansów, zgodnie z którym przedsiębiorca miałby codziennie przesyłać fiskusowi wyciągi z firmowego konta. Dotknęłyby ich natomiast konsekwencje wprowadzenia takiego obowiązku dla dużych, średnich i małych firm.

Mikroprzedsiębiorcy dopiero w przyszłym roku zmierzą się z Jednolitymi Plikami Kontrolnymi (JPK). Od 1 stycznia 2018 r. będą zobowiązani przesyłać fiskusowi co miesiąc przez internet ewidencję faktur VAT w formacie JPK_VAT, a od 1 lipca 2018 r. na żądanie fiskusa pozostałe rodzaje dokumentów podatkowo-księgowych w tym formacie, np. JPK_EWP, czyli ewidencję przychodów czy JPK_WB, tj. wyciąg bankowy.

Tymczasem we wtorek poznaliśmy projekt Ministerstwa Finansów, który zakłada wprowadzenie obowiązku przekazywania przez dużych, średnich i małych przedsiębiorców dobowych wyciągów z rachunków bankowych Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej, co jest oparte na koncepcji JPK_WB na żądanie. Wyciągi miałby zawierać m.in. nazwę, adres i NIP i przedsiębiorcy i jego kontrahenta, numery rachunków, datę i czas obciążenia rachunku nabywcy lub datę i czas dokonania wpłaty gotówkowej, tytuł i opis zlecenia płatniczego czy saldo rachunku przedsiębiorcy po realizacji zlecenia płatniczego. Wyciągi miałyby być przesyłane w postaci elektronicznej za pośrednictwem izby rozliczeniowej lub bezpośrednio przez podatnika.

Kilkadziesiąt tysięcy wyciągów dziennie

Podatnicy, których dotyczyłby obowiązek przekazywania wyciągów z rachunków bankowych to osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne będące przedsiębiorcami w rozumieniu ustawy o swobodzie gospodarczej z wyłączeniem mikroprzedsiębiorców oraz jednostek sektora finansów publicznych, o których mowa w art. 9  ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z danymi resortu finansów, nowy obowiązek objąłby około 80 tys. firm.

Mniej kontroli mikrofirm

Resort finansów tłumaczy, że JPK_WB to kolejne narzędzie prewencji przed oszustwami i nadużyciami związanymi z VAT. Poza tym, dzięki monitorowaniu przepływów pieniężnych, można byłoby bezpośrednio wykrywać podejrzane transakcje na wczesnym etapie. MF jako zaletę tego rozwiązania podaje ograniczenie kontroli podatkowych tylko i wyłącznie do podatników, u których identyfikowano by nieprawidłowe transakcje, tym samym dając nadzieję uczciwym drobnym firmom, że JPK_WB ochroni ich od nieuczciwych działań ich kontrahentów.

Ochrona przed nieuczciwymi kontrahentami

Przedstawiony projekt zakłada jeszcze jedną zmianę. Aktualnie indywidualne dane podatnika zawarte m.in. w składanych przez niego deklaracjach i innych dokumentach, a także w aktach kontroli podatkowej czy informacjach, jakie fiskusowi przekazał bank, są objęte tajemnicą skarbową.

Projekt przewiduje trzy wyjątki od ochrony danych objętych tajemnicą skarbową. I tak, tajemnicy skarbowej nie stosowałoby się do danych dotyczących udostępniania kontrahentowi podatnika informacji o:

  • niezłożeniu przez podatnika obowiązkowych deklaracji lub innych dokumentów,
  • nieujęciu w tych deklaracjach lub dokumentach czynności, do których był zobowiązany
  • niedokonaniu zapłaty podatku wynikającego z deklaracji lub dokumentów.

To rozwiązanie miałoby na celu stworzenie mechanizmu ochrony podatników przed poniesieniem konsekwencji nieuczciwości kontrahentów. Przedsiębiorca byłby ostrzegany w przypadku podejrzanych transakcji i zawiadamiany elektronicznie o stwierdzonych nieprawidłowościach. Proponowanym terminem wejścia w życie JPK_WB jest wrzesień tego roku.

 

Źródło: Tax Care

Z badań przeprowadzonych przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami wynika, że Polacy najchętniej inwestowaliby w nieruchomości (53 proc.), kruszce (32 proc.) i waluty (15 proc.). Rozwiązania te często wymagają jednak posiadania znacznego kapitału i nierzadko obarczone są również wysokim ryzykiem. Jak wskazują eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF), alternatywnym i stosunkowo dostępnym sposobem pomnażania pieniędzy, są jednostki udziału funduszy inwestycyjnych. Podpowiadają, co warto wiedzieć, włączając te produkty do swojej strategii oszczędzania.

Otwarte czy zamknięte?

Pierwszym dylematem, z którym spotykają się często inwestorzy chcący ulokować pieniądze w fundusze, jest wybór pomiędzy rodzajem tych produktów, czyli funduszami otwartymi i zamkniętymi. Oba pojęcia określają formy uczestnictwa w produkcie i wpływają na zasady przystępowania do takiej inwestycji. – Jeżeli chodzi o fundusze inwestycyjne zamknięte (FIZ), liczba inwestorów, którzy mogą do nich przystąpić, jest ograniczona – tłumaczy Bartłomiej Marzec, ekspert ZFDF, Open Finance.
Dzieje się tak, bowiem liczba certyfikatów uczestnictwa jest stała, a jej zwiększenie może odbyć się wyłącznie w drodze dodatkowej emisji. W przypadku funduszy inwestycyjnych otwartych (FIO), to ograniczenie nie występuje, bowiem kierowane są one właściwie do każdego inwestora. Wystarczy, że ten wpłaci pieniądze do funduszu tego rodzaju, otrzymując w zamian tytuł (jednostkę) uczestnictwa. Istotnym elementem może być to, że FIO muszą być wyceniane codziennie oraz można je nabyć już od 50 zł. Natomiast FIZ mogą być wycenianie znacznie rzadziej, nawet raz na kwartał, a minimalna kwota ich nabycia może sięgać równowartość 40 tys. euro – mówi Marzec, ZFDF.

Także proces umarzania jednostek funduszu inwestycyjnego, czyli odkupienie od uczestnika przez fundusz określonej liczby jednostek, różni się w przypadku FIO i FIZ-u. Certyfikaty funduszy zamkniętych mogą być zgłaszane do umorzenia tylko w terminach ustalonych przez fundusz, np. co miesiąc lub kwartał. Jeżeli chodzi o FIO, fundusz dokonuje wykupu jednostek uczestnictwa na żądanie inwestora, uczestnika funduszu.

Pokaż funduszu, co masz w portfelu

Fundusze inwestycyjne można także klasyfikować w zależności od instrumentów finansowych, w które inwestowane są pieniądze. Możemy wymienić fundusze pieniężne, które inwestują w instrumenty rynku pieniężnego, takie jak np. bony skarbowe, pieniężne, certyfikaty depozytowe oraz bony komercyjne. Fundusze dłużne zainteresowane są natomiast głównie obligacjami, o stałym bądź zmiennym oprocentowaniu. Z kolei większość portfela funduszu akcji stanowią właśnie akcje.
Można wymienić również fundusze inwestycyjne mieszane, inwestujące zarówno w akcje, jak i obligacje. – Znajomość instrumentu finansowego, w który inwestuje dany fundusz jest o tyle istotna, że określa poziom ryzyka danej inwestycji – wskazuje Bartłomiej Marzec, ekspert ZFDF, Open Finance. – Przykładowo, fundusze rynku pieniężnego czy obligacji (dłużne) należą do tych najbezpieczniejszych, inwestują bowiem – co o zasady – np. w bony skarbowe czy obligacje skarbowe, czyli w papiery wartościowe, których emitentem jest m.in. Skarb Państwa. Choć taka inwestycja nie przyniesie spektakularnych zysków, dzięki niej będziemy mogli stosunkowo bezpiecznie pomnożyć nasz kapitał.

Ci, którzy liczą na większy zysk, mogą wybrać fundusze akcji. Warto jednak pamiętać o tym, że w przypadku tych produktów znacznie wzrasta także ryzyko inwestycyjne. – Fundusze akcyjne MiŚS (Małych i Średnik Spółek), są jednymi z najbardziej ryzykownych spośród wszystkich funduszy akcyjnych – wskazuje Bartłomiej Marzec, ekspert ZFDF, Open Finance. – Lokują one środki w instrumentach o bardzo zmiennej wartości, np. akcjach nowych spółek czy przedsiębiorstw znajdujących się aktualnie w gorszej kondycji biznesowej, ale też tych rokujących poprawę, tzw. spółek wzrostowych. Ponieważ ich wycena może się zmienić znacząco w bardzo krótkim czasie, musimy być przygotowani na to, że podobnie będą wyglądać wyniki naszej inwestycji. Dlatego tego rodzaju fundusze akcyjne, powinny być wybierane jedynie przez doświadczonych, znających rynek inwestorów, a przede wszystkim przez osoby znające i rozumiejące strategię inwestycyjną takiego funduszu, które są świadome ich ryzyka.

Co zrobić, by inwestycja była bezpieczna?

Bez względu na to, na jaki fundusz inwestycyjny się zdecydujemy, powinniśmy pamiętać, że każda inwestycja wiąże się z ryzykiem ewentualnej utraty środków. Odpowiednie przygotowanie się może jednak pomóc ograniczyć możliwość straty. – Przed wyborem konkretnego funduszu warto przyjrzeć się jego strategii inwestycyjnej, ryzyku oraz historycznym wynikom – po nich możemy oceniać, jak „zachowywał się” w przeszłości, w szczególności, w okresie złej koniunktury, jaką miał zmienność oraz czego można spodziewać się po nim w przyszłości – radzi Piotr Nowak, ekspert ZFDF, Expander Advisors. – Analizując wyniki i zmienność, należy jednak patrzeć w dłuższej perspektywie, minimum dwóch, trzech lat. Jeżeli nie czujemy się na siłach, aby odpowiednio ocenić produkt, warto udać się do sprawdzonego doradcy, który znajdzie korzystne dla nas fundusze.

Rozwiązaniem, które pozwoli nam ograniczyć ryzyko portfela, jest przed wszystkim dywersyfikacja, czyli ulokowanie kapitału w kilku niezależnych od siebie produktach. Warto, by różniły się one wysokością możliwego do osiągnięcia zysku i ponoszonego ryzyka. – Jeśli część produktów przyniesie nam stratę, inne będą mogły ją nadrobić – wyjaśnia Piotr Nowak, ekspert ZFDF, Expander Advisors – Aby  jednak było to możliwe, portfel musi składać się instrumentów, które nie są ze sobą skorelowane. Dzięki temu ograniczymy prawdopodobieństwo, że wzrost lub spadek wartości tych instrumentów będzie następował w tym samym czasie. Dodatkowo, w celu ograniczenia ryzyka inwestycji, warto stosować proces alokacji skorygowany o ryzyko, a nie alokację równą, czyli rozkładać środki pomiędzy produkty uwzględniając stopień ryzyka, z jakim wiąże się dana inwestycja. Przykładowo, mając portfel składający się z dwóch elementów tj. funduszy akcji polskich i obligacji skarbowych, można podzielić je w proporcji 20:80 lub 40:60 zamiast równego podziału 50:50.

Decyzja o inwestowaniu zawsze powinna być podejmowania świadomie i wedle przyjętej, przemyślanej strategii. Każdy inwestor, szczególnie ten początkujący, przed wyborem funduszu powinien poznać jego budowę, czyli dowiedzieć się, w jakie instrumenty finansowe fundusz lokuje pieniądze. Znając te informacje, może jednocześnie ocenić poziom ryzyka i wysokość możliwych zwrotów z inwestycji. Po przejściu tych kroków, łatwiej mu będzie wybrać fundusz odpowiadający jego potrzebom.

 

Źródło: Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF)

Rząd Trumpa próbuje ugasić pożar ze wszystkich sił. Podczas gdy prezydent sforsuje NATO za nie płacenie swoich udziałów, jego własny zięć, Jared Kuschner, jest przedmiotem śledztwa w sprawie powiązań z Rosją. Tymczasem sekretarz stanu, Rex Tillerson, podróżując po Wielkiej Brytanii próbuje uśmierzyć strach o przeciekach w Agencji Wywiadowczej Stanów Zjednoczonych.

Oczywiście Wielka Brytania ma swoje własne problemy. Dziś wznowiona zostanie kampania wyborcza. W obliczu brutalnego ataku terrorystycznego w Manchesterze, wyborcy wywierają priorytetowy nacisk na bezpieczeństwo narodowe. Dla wielu jest to kwestia ważniejsza niż Brexit. To, co wyglądało na łatwe zwycięstwo Theresy May i trudny Brexit, przerodziło się w zaciętą walkę zaledwie dwa tygodnie przed końcem. Przeprowadzane w ciągu ostatnich kilku tygodni sondaże wskazują, że nawet przed atakiem różnica coraz bardziej się zmniejszała.

Jeszcze dziś w USA zostaną ogłoszone dane na temat PKB za pierwszy kwartał 2017. Analitycy oczekują niewielkiego wzrostu ze względu na tzw. „efekt Trumpa”.

Jak powszechnie się spodziewano, OPEC ogłosił znaczne cięcia produkcji w marcu 2018. Rynki od razu zareagowały. Giełda pozostaje jednak odporna. W rzeczywistości niewielkie straty w sektorze energetycznym zostały w dużej mierze zrównoważone przez resztę rynku. Ogólnie rzecz biorąc, zmienność na rynkach pozostaje dosyć niska, a indeks VIX ponownie zbliża się do rekordowo niskich notowań poniżej 10 punktów.

Wygląda na to, że wszyscy spekulanci zdążyli już się przenieść na inne rynki. Ostatniej nocy widzieliśmy największe wycofanie w historii rynku kryptowalut. Bitcoin spadł o ponad 500 dolarów w kilka godzin. Całkowita kapitalizacja rynkowa wszystkich cyfrowych walut zmniejszyła się o 15 miliardów dolarów!

 

Autor: Mati Greenspan, Starszy Analityk Rynków eToro

Rynek pracy coraz szerzej otwiera się na pracowników i to trzeba wykorzystać dla dobra gospodarki. Najważniejszym zadaniem w najbliższych latach będzie właśnie zwiększenie liczby pracowników.

Nikogo nie powinno zaskakiwać, że na rynku pracy obserwujemy stałą tendencję spadku bezrobocia,  a jego tempo w miesiącach letnich będzie wynosiło od 0,3 do 0,5 pkt proc. Oznacza to, że na koniec roku możemy spodziewać się bezrobocia na poziomie poniżej 7,5 proc. i niedoboru pracowników w gospodarce. Niż demograficzny, decyzja o powrocie do obniżonego wieku emerytalnego, która prowadzić może do wyjścia z rynku pracy nawet 300 tys. pracowników, wreszcie brak efektów działań na rzecz powrotów migrujących Polaków, powoduje coraz większe napięcia na rynku pracy.

Dziś inicjatywy podejmowane na rzecz zwiększenia liczby pracowników muszą stać się absolutnym priorytetem. Na razie jedynym, skutecznym sposobem pozyskiwania nowych pracowników  jest od kilkunastu lat liberalizacja przepisów dotyczących dostępu do rynku pracy obywateli państw Europy Środkowo-Wschodniej, przede wszystkim Ukraińców. To jednak zdecydowanie za mało, zwłaszcza, że Polska wciąż płaci ogromną cenę za niskie wskaźniki zatrudnienia.

Po pierwsze, warto wykorzystać dobrą koniunkturę na rynku pracy, aby uzyskali zatrudnienie długotrwale bezrobotni. Tylko dziś, gdy pracodawcy chętniej zatrudniają mamy unikalną szansę wprowadzić na rynek pracy bezrobotnych zagrożonych wykluczeniem społecznym.  Inwestowanie środków Funduszu Pracy w aktywizację takich bezrobotnych, we współpracy z agencjami pracy i poprzez niektóre instrumenty rynku pracy przyniesie im realną pomoc  i przyczyni się do większych wpływów do FUS i z podatków.

Po drugie, warto zachęcać do powrotu do pracy kobiety po urodzeniu dziecka, które stanowią dziś drugą poza bezrobotnymi największą grupę niewykorzystaną na rynku pracy. Sprzyjać temu będą zarówno zachęty podatkowe – zwiększenie przez rząd kwoty wolnej od podatku na dzieci, jak i otwarta polityka personalna firm uwzględniająca publiczne inwestycje i pomoc w opiece nad małym dzieckiem. Polska z przyzwoitym wzrostem gospodarczym ma szanse budować lepsze standardy życia, pracy i bezpieczeństwa, dzięki zwiększaniu aktywności zawodowej. Tylko takie podejście realnie przeciwdziała wykluczeniu społecznemu i zmniejsza niekorzystne zjawiska na rynku pracy, a postęp w tym obszarze powinien być punktem odniesienia dla oceny efektywności polityki rynku pracy.

Komentarz prof. Jacka Męciny, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan i wykładowcy UW

Podróże to nieskończone źródło wyjątkowych przeżyć, niezapomnianych chwil  i cudownych wspomnień, a walizka to najwierniejszy towarzysz każdej z nich.

Wszyscy kochający podróże wiedzą, że niezawodna walizka jest jak sprawdzony kompan, na którym zawsze można polegać. Wie o tym również marka OCHNIK, która systematycznie poszerza swoją ofertę doskonałej jakości bagażu. Walizki małe i duże, twarde i miękkie, w stonowanej, biznesowej kolorystyce i emanujące kolorami lata – ile potrzeb, tyle możliwości wyboru.

Pojedynczo..

W bardzo krótkiej podróży doskonale sprawdzi się praktyczna „kabinówka” wykonana z lekkiego, wytrzymałego i odpornego na uszkodzenia materiału ABS. Walizki z tego tworzywa szczególnie polecane są osobom często podróżującym samolotem. Wygodę przemieszczania zapewnia miękki uchwyt, wysuwana teleskopowa rączka oraz 4 kółka.

…i w komplecie

W ofercie marki znajdują się także dostępne pojedynczo, jak i w „rodzinnych” kompletach  miękkie walizki nylonowe oraz odporne na uszkodzenia walizki twarde wykonane z poliwęglanu, polipropylenu oraz tworzywa ABS. Nieważny kierunek, czas  ani cel wyprawy – walizki OCHNIK sprawdzą się podczas każdego wyjazdu.

Wyróżnij się!

Aby mieć pewność, że Twoja walizka nie zginie na lotnisku pośród niezliczonych sztuk bagażu innych podróżnych, wybierz tę z charakterystycznym wzorem. My polecamy modny w tym sezonie motyw kwiatowy. Ten model wyposażony został w szyfrowy zamek TSA, do którego lotniskowe służby bezpieczeństwa posiadają specjalne klucze. Dzięki temu można uniknąć uszkodzenia zamka w czasie kontroli.

Biznesowy szyk

Zwolennikom klasycznych, stonowanych barw proponujemy zgrabne nylonowe walizki w niezmiennie modnych odcieniach szarości. Dopasowując swój kształt do miejsca w bagażniku, idealnie sprawdzą się podczas wyprawy samochodem, a dzięki suwakowi zabezpieczonemu zamkiem TSA z powodzeniem możemy je zabrać także w podróż za ocean. Dodatkowym atutem tego modelu jest możliwość zwiększenia pojemności za pomocą regulacji suwakiem.

Zadbaj o bezpieczeństwo!

Walizki to jednak nie wszystko. Kłódki, identyfikatory czy pasy bagażowe to funkcjonalne detale, które co prawda nie wyeliminują ryzyka tymczasowej utraty czy uszkodzenia bagażu, ale mogą nas uchronić przed jego permanentną stratą. Warto się w nie zaopatrzyć przed planowaną podróżą. Wybór jest duży!

 

Źródło: OCHNIK

Już od dobrych kilku miesięcy trwa dyskusja, ile Wielka Brytania zapłaci za wyjście z Unii Europejskiej. W zależności od źródła liczby wahają się od 0 do 100 mld euro. Jednak finalna kwota prawdopodobnie nie będzie zależeć od jakichkolwiek wyliczeń, tylko od konsensusu politycznego pomiędzy Londynem i Brukselą – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Pierwsze analizy dotyczące „rachunku za Brexit” (Brexit bill) pojawiły się niedługo po brytyjskim referendum. W październiku 2016 r. „Financial Times” pisał, że za wyjście z Unii Brytyjczycy zapłacą 20 mld euro. Ledwie miesiąc później „FT” sugerował, że jest to już ok. 40-60 mld.

Najnowsze wyliczenie “FT” podbite przez żądania z Polski

Od początku roku serię analiz na ten temat przygotował także Bruegel. Wiodący europejski think tank nie podaje dokładnej kwoty, ale określa przedział od 25,4 do 65,1 mld euro. Najwięcej uwagi przykuły jednak najnowsze wyliczenia przygotowane przez szefa brukselskiego biura „FT” Alexa Barkera opublikowane na początku maja, gdzie cena Brexit bill rośnie do 100 mld euro. Dzieje się tak, podkreśla finansowy dziennik, z powodu dodatkowych żądań związanych z polityką rolną ze strony Polski i Francji.

Biorąc pod uwagę fakt, że czołowym argumentem w kampanii za wyjściem Zjednoczonego Królestwa z UE była kwestia wstrzymania płacenia składek do unijnego budżetu, kwota 100 mld euro może na Brytyjczykach robić olbrzymie wrażenie. Na Wyspach jest ok. 26 mln gospodarstw domowych. Z prostego rachunku wynika, że każde z nich za Brexit musiałoby zapłacić niespełna 4 tys. euro.

100 mld euro może brzmieć abstrakcyjnie dla Brytyjczyków, patrząc jaki wkład do wspólnego budżetu miało Zjednoczone Królestwo. Przez ostatnie pięć lat Wielka Brytania dokładała się do unijnej kasy po ok. 7,5 mld euro netto rocznie. Hipotetyczny rachunek wynosiłby więc dla Brytyjczyków ponad 13-letnią normalną składkę, co już z samego założenia wydaje się bardzo trudne do zaakceptowania.

Stare, bieżące i przyszłe rachunki

Jakie argumenty miałyby uzasadniać tak wysoką zapłatę od Zjednoczonego Królestwa? Płatności do Unii składają się z wielu składowych, chodzi o środki związane z bieżącym budżetem, a także kwoty wieloletnich zobowiązań wynikających z poszczególnych programów Wspólnoty.

Największą kategorią według kalkulacji Bruegel i “FT” są zobowiązania pozostające do spłaty (RAL), które zostały wygenerowane w poprzednich latach (np. projekty drogowe), a nie doszło jeszcze do faktycznej płatności. „FT” określa, że dla całej Unii wynoszą one 241 mld euro, z czego 36,2 mld przypada na Wielką Brytanię (na koniec 2018 r.).

Dużą częścią Brexit bill stanowią również inne planowane zobowiązania (OPC) na lata 2019 i 2020, czyli projekty inwestycyjne dla mniej rozwiniętych unijnych regionów. W tym wypadku udział Zjednoczonego Królestwa został oszacowany na 27,6 mld euro.

Ciekawą kategorią są również świadczenia emerytalne dla unijnych urzędników. Są one finansowane bezpośrednio z budżetu UE. Według wyliczeń think tanku Centre for European Reform średnie roczne świadczenie emerytalne wynosi ponad 67 tys. euro. „FT” ocenia, że zwiększa to koszty Brexitu dla Wielkiej Brytanii o kolejne 10 mld euro.

Unia ma także domagać się składki od Wielkiej Brytanii na roczne budżety w latach 2019 i 2020, z których podstawowym elementem są dotacje dla rolników. Miałoby to kosztować Zjednoczone Królestwo dodatkowe 27,4 mld euro. Ostatnia z głównych pozycji to zabezpieczenie od Brytyjczyków części kwoty na udzielone pożyczki innym krajom. Na koniec 2015 r. według danych Bruegel kredyty unijne udzielone kilkunastu państwom świata (przede wszystkim Portugalii, Irlandii, Rumunii czy Ukrainie) wynosiły 56 mld euro. „FT” szacuje, że Bruksela od Londynu będzie wymagała 11,9 mld euro na zabezpieczenie tych kredytów.

Co na to Brytyjczycy?

W zamówionej na początku roku przez Izbę Lordów analizie prawnej brytyjskie zobowiązania w stosunku do Unii w momencie opuszczenia Wspólnoty wynoszą zero. Prawdopodobnie więc Londyn zacznie negocjacje, stojąc na stanowisku, że Brytyjczycy zdecydowali się na opuszczenie UE i niczego już nie muszą płacić.

Jeżeli Bruksela będzie domagać się wypełnienia brytyjskich zobowiązań w kolejnych latach, to część środków powinna także wracać na Wyspy z unijnego budżetu i zmniejszać ogólny rachunek Brexit bill. Jednak, jak pisze Bruegel, Unia może domagać się od razu płatności z góry, a dopiero później stopniowo zwracać część swoich zobowiązań wobec Zjednoczonego Królestwa.

Stosunkowo wysokie wymagania mogą także wynikać z tego, że pozycja Brukseli jest zdecydowanie lepsza niż Londynu. Jeżeli negocjacje zostaną zerwane i Unia zamknie dostęp do jednolitego rynku brytyjskim towarom i usługom (zwłaszcza sektorowi finansowemu), wtedy Brytyjczycy stracą znacznie więcej niż mieszkańcy Unii.

Długie negocjacje i rozwiązanie polityczne

Do tej pory Bruksela nie przedstawiła dokładnych wyliczeń za Brexit bill. Ze strony unijnych przedstawicieli czasami pojawia się wartość 50-60 mld euro, ale zwykle w trybie potwierdzania sugerowanych przez dziennikarzy kwot, a nie przekazywania własnych kalkulacji. Również Brytyjczycy nie udostępnili żadnych wyliczeń oprócz powtarzających się opinii, że medialne rachunki są zdecydowanie za wysokie.

W najbliższych miesiącach Unia i Wielka Brytania prawdopodobnie nie sprecyzują swoich stanowisk. Gdy to w końcu nastąpi, dyskusja obejmie najpewniej nie tylko konkretną kwotę zobowiązań, ale też cały pakiet nowych relacji Londynu z Brukselą, co sprawi, że rozmowy mocniej oprą się na polityce niż na konkretnych wyliczeniach.
Powyższa kwestia może mieć także fundamentalne znaczenie dla funta. Gdyby wzrosły obawy, że konsensusu nie uda się wypracować i Wielka Brytania zmierza do twardego Brexitu, tracąc przy tym nieskrępowany dostęp do unijnego rynku, to wartość szterlinga może bardzo wyraźnie się obniżyć.

 

Autor: Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

8 banków w II etapie!

Zakończył się I etap XVIII edycji konkursu „Bank Przyjazny dla Przedsiębiorców – Bankowa Nagroda Jakości” skierowanego do sektora finansowego, czyli banków i ich oddziałów, które świadczą usługi z zakresu obsługi finansowej małych i średnich przedsiębiorstw. Konkurs organizowany jest przez Fundację „Instytut Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym”, która posiada wieloletnie doświadczenie w realizacji programów certyfikacyjnych dla gmin i przedsiębiorców. Do II etapu bieżącej edycji zakwalifikowały się poniżej zaprezentowane banki.

W kategorii banków uniwersalnych:

W kategorii banków spółdzielczych i małych banków lokalnych:

  • Bank Spółdzielczy w Bielsku Podlaskim, ul. 3-go Maja 14, Bielsk Podlaski, www.bsbielsk.pl
  • Bank Spółdzielczy w Czersku, ul. Dr Zielińskiego 4, Czersk, www.bsczersk.pl
  • Bank Spółdzielczy w Sławnie, ul. Kopernika 5, Sławno, www.bsslawno.pl
  • Bank Spółdzielczy w Zambrowie, ul. Białostocka 2, Zambrów, www.bszambrow.pl
  • Bank Spółdzielczy we Wschowie, ul. Daszyńskiego 19, Wschowa, www.bswschowa.pl
  • Pałucki Bank Spółdzielczy w Wągrowcu, ul. Kolejowa 19, Wągrowiec, http://paluckibs.pl
  • Pomorski Bank Spółdzielczy w Świdwinie, ul. Niedziałkowskiego 5, Świdwin, www.pomorski-bs.pl

 

Zasady i etapy weryfikacji

Weryfikacja uczestników odbywa się w dwóch etapach. I etap, który został zakończony, polegał na złożeniu przez bank deklaracji uczestnictwa oraz wypełnieniu ankiety, w której bank miał okazję przedstawić ofertę bankową dla MSP, strategię w zakresie współpracy z małymi i średnimi przedsiębiorstwami, system lub procedury zapewnienia jakości w segmencie MSP oraz rezultaty operacyjne obsługi MSP. Ankiety złożone w biurze konkursu zostały ocenione przez Zespół Audytorów Jakości. Warunkiem przejścia do II etapu konkursu było uzyskanie z ankiety przez uczestnika co najmniej 70 punktów na 100 możliwych.

Przed uczestnikami etap II, w ramach którego przeprowadzone zostaną badania:

– jakości usług i oferty dla klienta zrealizowane „metodą tajemniczych klientów”;

– badanie zgodności systemów, procedur, praktyk zapewniania jakości obsługi MSP z faktycznie uzyskanymi wynikami przez tajemniczych klientów;

– badanie jakości promocji i informacji skierowanej do małych i średnich przedsiębiorstw.

Banki i oddziały, które uzyskają 70 punktów na 100 możliwych w I i II etapie będą rekomendowane przez Zespół Audytorów Jakości do przyznania Godła Promocyjnego. W oparciu o ten ostateczny wynik (I i II etap) Kapituła Konkursu podejmie decyzję o przyznaniu poszczególnych nagród.

Nowe korzyści dla Laureatów

XVIII edycja prowadzona jest wg zmodyfikowanych zasad oraz ze wzbogaconym pakietem korzyści, do których z cała pewnością można zaliczyć Raport z analizy benchmarkingowej przygotowywany dla wszystkich uczestników II etapu. Raport tworzony jest na podstawie badań prowadzonych w ramach konkursu w palcówkach Banku przez tajemniczych klientów. Wyniki badań zawarte w raporcie pozwolą bankom na lepsze dopasowanie swojej oferty do potrzeb sektora MSP.W ramach bieżącej edycji konkursu „Bank Przyjazny dla Przedsiębiorców” badanie Tajemniczego Przedsiębiorcy przeprowadzone będzie w gronie minimum 10 największych banków obecnych na rynku. Dodatkowo wśród „Przedsiębiorstw Fair Play” (uczestników programu certyfikacyjnego dla firm, którego Instytut od 20 lat jest organizatorem) planowane jest zrealizowanie wywiadów obejmujących m.in. sprawdzenie, z jakich usług korzystają firmy i w jakich bankach. Dzięki wywiadom zbadane zostaną praktyki banków w relacjach z działającymi przedsiębiorstwami. Badaniem będzie objętych ok. 300 przedsiębiorstw – małych, średnich i dużych (poza mikro).

Uroczyste ogłoszenie wyników

Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród odbędzie się podczas Wielkiej Gali programu „Przedsiębiorstwo Fair Play” 2017 w obecności przedstawicieli kilkuset przedsiębiorstw – właścicieli, prezesów i dyrektorów – Laureatów programu „Przedsiębiorstwo Fair Play”. W ten sposób  Laureaci programu „Bank Przyjazny dla Przedsiębiorców” mogą nawiązać bezpośredni kontakt z osobami decyzyjnymi i promować ofertę  swojego banku skierowaną do sektora MSP wśród kilkuset rzetelnych i wyróżniających się na rynku przedsiębiorców. Instytut jako organizator obu programów pragnie w ten sposób przyczynić się do budowania profesjonalnych relacji pomiędzy sektorem bankowym i przedsiębiorcami, opartych na wzajemnym zaufaniu i obopólnych korzyściach.

W branży ochroniarskiej coraz większa rolę odgrywają sprzęty elektroniczne. Mimo, iż dobrze dobrana elektronika potrafi zabezpieczyć największe budynki świata, to w niektórych sytuacjach bez ochrony fizycznej nie udałoby się przyłapać potencjalnego włamywacza.

Wykwalifikowana ochrona fizyczna zawsze jest skuteczniejsza, niż „stróż” bez doświadczenia. Na rynku istnieje wiele firm, świadczących takie usług. W jaki sposób wybrać tą odpowiednią?

Agencje ochroniarskie istniejące na rynku przez dłuższy czas bardziej zasługują na zaufanie, niż te istniejące od niedawna. Mogą one pochwalić się długą listą swoich Klientów, a także większym doświadczeniem. Firmy o dłuższym stażu np. Konsalnet, od lat współpracują z największymi i najbardziej wymagającymi Klientami. Wśród nich znajdują się m.in.: duże obiekty przemysłowe, banki, biura, sieci handlowe i centra logistyczne, instytucje państwowe oraz jednostki wojskowe. Właśnie taka współpraca jest bardzo dobrym wyznacznikiem rzetelności firmy ochroniarskiej.

Korzystając z usług agencji ochrony tj. Konsalnet, zapewniamy sobie pracownika, który dzięki cyklicznym szkoleniom należy do  grupy fachowców najwyższej klasy.

 

Spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego jest prawem niezbywalnym, w związku z czym nie można mówić o jego nabyciu ani też zbyciu w rozumieniu ustawy o PIT. 5-letni termin eliminujący zapłatę podatku od sprzedaży mieszkania może być liczony jedynie od daty nabycia prawa zbywalnego, tj. przekształcenia spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego w prawo własności.

Generalną zasadą opodatkowania sprzedaży mieszkań jest, że jeżeli odpłatne zbycie nieruchomości lub praw w nim wymienionych miało miejsce przed upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie i nie następuje w wykonaniu działalności gospodarczej, stanowi źródło przychodu i w efekcie skutkuje powstaniem obowiązku podatkowego i zapłaty PIT (art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT). W praktyce sprzedaż mieszkania zakupionego w 2017 r. będzie wolna od PIT dopiero w 2023 r.

Czy moment przekształcenia spółdzielczego prawa do lokalu w prawo własności wpływa na bieg powyższego terminu?

Z wątpliwością w tej kwestii zwrócił się do fiskusa podatnik, który od 1980 r. posiadał spółdzielcze prawo lokatorskie do lokalu mieszkalnego. Rok temu rozwiódł się i sąd przyznał to prawo jemu, jednocześnie zasądzając spłatę na rzecz byłego małżonka w wysokości prawie połowy wartości mieszkania. Z uwagi na fakt, że podatnik nie dysponował wolnymi środkami finansowymi, postanowił jeszcze w tym roku podpisać umowę ze spółdzielnią o przekształcenie lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego w prawo odrębnej własności, a następnie sprzedać prawo własności.

Sprzedaż na pokrycie spłaty małżonka

Podatnik stanął na stanowisku, że przekształcenie spółdzielczego prawa do tego lokalu w prawo własności nie będzie stanowić nabycia w rozumieniu ustawy o PIT, stąd nie będzie musiał zapłacić podatku od jego sprzedaży. Jego zdaniem, w przypadku takiego przekształcenia nie można mówić o nabyciu prawa, bo prawo przysługujące podatnikowi istnieje od 1980 r., skoro od tego roku nieprzerwalnie zamieszkiwał w mieszkaniu i opłacał wszystkie należności z nim związane.

Ponadto uznał, że zbycie prawa własności nie spowoduje u niej jakiegokolwiek wzbogacenia się, bo sporą część z uzyskanej sumy podatnik przeznaczy na rzecz byłego małżonka. Z kolei z pozostałej kwoty będzie musiał zaspokoić własne potrzeby mieszkaniowe. Przekształcenie nie będzie polegało na zawarciu umowy sprzedaży i nie spowoduje też zmian związanych z formą użytkowania lokalu. Zbycie nie nastąpi w wykonaniu działalności gospodarczej.

Kluczowa data nabycia prawa własności, nie prawa do lokalu

Fiskus nie przychylił się do stanowiska podatnika, uznając, że nieprawidłowo ustalił on datę nabycia mieszkania, które zamierza sprzedać.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z dnia 16 maja 2017 o sygn. 0111-KDIB2-2.4011.46.2017.1. stwierdził, że słowo „nabycie” jest synonimem otrzymania czegoś na własność, a spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego w żadnym wypadku nie ma charakteru własnościowego. Osoba posiadająca takie prawo jest jedynie osobą uprawnioną do używania lokalu jako najemca, a właścicielem i zarządzającym jest spółdzielnia. Poza tym prawa tego nie można nabyć, można je jedynie ustanowić. W konsekwencji, ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego nie jest nabyciem w rozumieniu przepisów ustawy o PIT.

Zdaniem fiskusa w rozpatrywanej sprawie nabycie odrębnej własności mieszkania nastąpiło w dniu, w którym podatnik zawarł ze spółdzielnią umowę ustanowienia odrębnej własności, tj. w 2017 r., stąd aby uniknąć PIT od sprzedaży prawa własności, sprzedaż musiałaby nastąpić dopiero w 2023 r.

Spłata na rzecz małżonka nie będzie kosztem przekształcenia

Jednocześnie fiskus podkreślił, że podstawę opodatkowania podatnik może obniżyć o koszty nabycia i sprzedaży prawa własności. Mogą być nimi m.in. wkład mieszkaniowy wniesiony w celu uzyskania spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego czy poniesione przez podatnika koszty opłat notarialnych związanych z przekształceniem mieszkania z lokatorskiego na własnościowe.

Natomiast spłata dokonana na rzecz byłego małżonka jest wydatkiem związanym z podziałem majątku wspólnego małżonków w wyniku ustania małżeńskiej wspólności majątkowej. Nie stanowi zatem kosztu nabycia ich mieszkania.

Źródło: Tax Care SA

Obecny limit opłat za parkowanie w centrach miast już nie spełnia swojej funkcji – ocenił wiceminister rozwoju Witold Słowik. Dodał, że podniesienie pułapu dopuszczalnych opłat za parkowanie w miastach nie oznacza ich automatycznego wzrostu.

W odpowiedzi na poselską interpelację wiceminister Słowik poinformował, że resort rozwoju prowadzi szerokie konsultacje projektu zmian w ustawie o partnerstwie publiczno-prywatnym, który przewiduje wprowadzenie nowego rodzaju strefy płatnego parkowania – tzn. strefy w ścisłych centrach miast i w dzielnicach dużych miast (powyżej 200.000 mieszkańców).

Zgodnie z projektem strefy o podwyższonej opłacie za parkowanie mogłyby być ustalane tylko na obszarach śródmieścia. Resort rozwoju zaproponował, aby w tych strefach opłaty mogły być ustalone w granicach trzykrotności obecnego limitu opłat. Jednocześnie, w takich strefach opłaty będą mogły być pobierane także w dni wolne od pracy.

Jak podkreślił Słowik, podwyżka limitu ma urealnić wysokość opłat za parkowanie ponieważ obecne stawki określone w ustawie z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, obowiązują od 2003 r. „W tym czasie przeciętne wynagrodzenie wzrosło z ok. 2200 zł do ok. 4050 zł, przy równoczesnym dynamicznym wzroście liczby samochodów – wskazał wiceminister dodając, że obwiązujący limit opłat za parkowanie w strefie płatnego parkowania nie spełnia już funkcji, której miał pierwotnie służyć.

Słowik podkreślił także, że podniesienie pułapu dopuszczalnych opłat nie oznacza ich automatycznego wzrostu. „Każdorazowo decyzja o wprowadzeniu opłat za parkowanie i ustalenie ich konkretnych stawek należy do władz gmin (miast), o czym jednoznacznie stanowi art. 13b ust. 3 ustawy o drogach publicznych” – wskazał wiceszef MR.

Wiceminister zwrócił uwagę, że obecnie opłaty w niższej wysokości niż limit ustawowy obowiązują w wielu mniejszych miastach, jak np. w Płocku, ale i w największych miastach, jak np. we Wrocławiu (podstrefa C). „Faktyczna wysokość opłat obecnie zależy od decyzji władz gmin (miasta), i w tym względzie procedowany projekt tego nie zmienia. To władze gminy (miasta) powinny ocenić jaki poziom opłat jest właściwy, a także czy celowe jest pobieranie opłat w dni wolne od pracy” – dodał Słowik.

Projekt nowelizacji ustawy o PPP pozytywnie ocenił Związek Miast Polskich. Samorządowcom spodobał się m.in. zapis umożliwiający pobieranie opłat za parkowanie w soboty i niedziele. „Byłby to ratunek dla miast turystycznych, pielgrzymkowych czy też uzdrowisk, które najmocniej zatłoczone są zwłaszcza w te dni” – ocenił Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic i prezes Związku Miast Polskich.

Zwrócił jednak uwagę, że zaproponowana w projekcie ustawy definicja obszaru zabudowy śródmiejskiej, w której będzie można stosować podwyższoną opłatę za parkowanie, pozbawi możliwości rozwiązania problemów komunikacyjnych w takich miastach jak Częstochowa, Zakopane, Sopot, Toruń, Jelenia Góra, Bielsko Biała, Kazimierz Dolny, czy też niemal wszystkich miastach metropolii śląskiej.

Według ZMP rozwiązaniem byłaby zmiana definicji obszaru zabudowy śródmiejskiej, tak aby można ją było stosować nie tylko w miastach o liczbie mieszkańców powyżej 200 tys., ale też w miastach na prawach powiatu, na obszarach ujętych w gminnej ewidencji zabytków i rejestrze zabytków, a także w strefach A i B ochrony uzdrowiskowej w miastach uzdrowiskowych.

Z opublikowanego w lutym 2017 roku raportu TomTom Traffic Index wynika, że w pierwszej setce najbardziej zakorkowanych miast świata znalazło się siedem polskich miast. Najwyżej, bo na piątym miejscu, uplasowała się Łódź. Kolejne miejsca zajęły: Lublin (34), Kraków (48), Warszawa (50), Wrocław (63), Poznań (69), Bydgoszcz (83).

 

Źródło: www.kurier.pap.pl,

Mocne kolory, wyraziste nadruki i najlepsze materiały to główne wyznaczniki nowej mini kolekcji długich damskich koszul, która w nowym sezonie zadebiutowała w ofercie marki Wólczanka. Promuje ją letnia sesja  z trenerką fitness i fitblogerką Adrianną Palką w roli głównej.

Koszule o wydłużonym kroju określane również mianem sukienek koszulowych to fason, który z pewnością stanie się hitem nadchodzących wakacji. Oprócz Wólczanki pokochały je również gwiazdy. Długie koszule w swoich garderobach mają już m.in. Alexa Chung, Miranda Kerr i Rita Ora. Czas najwyższy dołączyć do tego grona!

Jeśli chodzi o koszule Wólczanki to ich wspólnym mianownikiem jest jedynie wysokiej jakości tkanina bawełniana, z której zostały uszyte. Oprócz tego różni je wszystko, dzięki czemu każda Klientka marki będzie miała szansę znaleźć model idealny dla siebie. Od odważnych, przykuwających wzrok nadruków rajskich ptaków, przez motywy afrykańskie czy malarskie plamy barwne aż po bardziej stonowane modele z denimu – z pewnością jest z czego wybierać. Koszule równie dobrze jak z sandałkami na obcasach prezentują się także z obuwiem sportowym. W sesji z Adrianną Palką zestawione zostały z obuwiem z aktualnej oferty marki New Balance, a osiągnięty efekt prezentuje się świeżo i jest mocno osadzony w trendach, odważnie nawiązujących do mody sportowej.

Obok modeli z bawełny w ofercie Wólczanki pojawiły się także tuniki z przewiewnej lnianej tkaniny, które doskonale sprawdzą się podczas upałów. Ich letni charakter podkreśla rękaw o długości ¾, który podwijamy w zależności od sytuacji: starannie lub bardziej nonszalancko.

 

Źródło: Wólczanka

Eksperci

Przasnyski: Grubszy portfel poprawia nastroje Polaków

Po raz pierwszy w historii prowadzonych przez GUS badań nastrojów konsumentów, optymiści uzyskali pr...

Grejner: Co warto wiedzieć o kursach walut

Stoisz przed koniecznością wymiany waluty i chcesz wybrać właściwy moment? Niezwykle trudno przewidz...

Piróg: Pieniędzy na zdrowie może być mniej

Dzisiaj Narodowy Fundusz Zdrowia ma ogłosić, który szpital znajdzie się w sieci i będzie mógł leczyć...

Rozbicki: Fuzja Pekao i Aliora – w każdej plotce tkwi ziarno prawdy

Doniesienia Pulsu Biznesu dotyczące połączenia Pekao i Aliora wywołały sporo zamieszania na rynku, k...

Greenspan: Brak spójności na rynku

Popularny inwestor Michael Cogswell, prowadzący profil InvestPower na eToro, zauważył kolejny błąd w...

WIADOMOŚCI

Możliwy atak cybernetyczny na Polskę

Nie wykluczałbym ataku cybernetycznego na Polskę, który będzie bardzo odczuwalny - mówi dyrektor Nar...

Zasięg skrajnego ubóstwa w Polsce

W 2016 r. odnotowano znaczący spadek zasięgu ubóstwa skrajnego oraz ubóstwa relatywnego. Nadal jedna...

O 20 mld zł może być niższy deficyt budżetu

Dane o budżecie państwa po maju mogą oznaczać, że na koniec roku deficyt będzie niższy nawet o 20 ml...

Lato sprzyja kredytom?

Coraz lepsze nastroje polskich konsumentów przekładają się na rosnące zapotrzebowanie na kredyty kon...

Dynamika lokalnego PKB

Wrocław, Rzeszów i Lublin to najszybciej rozwijające się miasta na przestrzeni ostatnich lat - wynik...