czwartek, Grudzień 13, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "ekoregulacje"

ekoregulacje

W Polsce nadal funkcjonuje atrybut ceny, jako najskuteczniejszy determinant wyboru sprzętu – to nie zawsze jest dobre, tym bardziej, że tanie sprzęty są zazwyczaj bardzo „energożerne”. Czasem warto wydać na urządzenie więcej, aby koszt eksploatacji zwrócił się po kilku latach użytkowania. Wyjdzie to na dobre i konsumentowi, i środowisku.

Edukacja konsumentów w zakresie wyboru najefektywniejszych energetycznie sprzętów, w dobie promocji sprzedażowych czy „gratisów” zachęcających do wyboru wybranych  urządzeń (niekoniecznie tych, pracujących w dobrych klasach efektywności energetycznej), to wyjątkowo trudne zadanie.  Nieustannie podejmuje się tego jednak Związek Pracodawców AGD APPLiA (dawniej CECED Polska), który rozpoczął ogólnopolską kampanię edukacyjną związaną z planowaną zmianą systemu etykietowania urządzeń AGD. Dodatkowo, w grę wchodzi także stworzenie krajowego programu wsparcia wymiany urządzeń AGD.

Ekoregulacje w walce z „energożernym” AGD

Trzeba przyznać, że świadomość konsumentów dotycząca poboru energii elektrycznej wciąż rośnie. Wszystko to za sprawą obowiązujących w UE etykiet energetycznych dołączonych do wybranych sprzętów. Ekoregulacje pozwoliły w ciągu ostatnich lat znacząco poprawić efektywność energetyczną sprzętu – dla przykładu lodówki czy zmywarki zużywają obecnie jedną czwartą energii w porównaniu do AGD z lat 90. XX wieku. Skala jest jednak nadal dość mała, bowiem w użyciu nadal są sprzęty stare, które działają często 24h/dobę, a na wymianę których konsumenci nie mają zbyt wiele środków.

CECED Polska, dziś APPLiA Polska szacował jakiś czas temu, że wymiana samych lodówek (ok. 10-letnich), na te najbardziej efektywne energetycznie, dałaby roczne oszczędność energii na poziomie 1,1 TWh, a konsumentom pozwoliłaby zaoszczędzić 700 mln zł. Oznaczałaby to też znaczne przychody VAT do budżetu, z tytułu sprzedaży nowych urządzeń. Dla przykładu, jeśliby porównać koszty dwóch podobnych pojemnościowo lodówek: jedna w klasie B (zużywająca średnio 450 kWh, koszt lodówki ok. 1000 zł) a druga w obecnie najwyższej: A+++ (cena zakupu ok. 2500 zł, eksploatacja 150 kWh) – wynik będzie jednoznaczny – po pięciu latach użytkowania lodówki w klasie B będzie ono 300 zł tańszym rozwiązaniem, ale już następne lata eksploatacji pokażą, że koszt poboru energii przez urządzenie klasy A+++ będzie mniejszy i model taki jest bardziej opłacalny.

Zmiana etykiet – po co?

Zmiana polega w głównej mierze na usunięciu liter z plusami i zastąpieniu ich samodzielnymi literami alfabetu. Może w związku z tym powstać spore zamieszanie, bo urządzenia o najwyższej obecnie klasie (A+++) otrzymają w przyszłości oznaczenie C, D lub E. Zmiana ta ma wejść w życie w pierwszym kwartale 2020 roku.

Dla przykładu, zmiany w segmencie zmywarek mogą spowodować całkowite wycofanie z rynku prawie połowy modeli, pracujących dziś w klasie A+. W chłodnictwie zaś, zaostrzenie wymogów może spowodować, że duża część modeli mogłaby zostać wycofana do 2023 r. – Znikną „plusy”. Urządzenie o najwyższej obecnie klasie A+++ otrzymają w nowej skali etykietę C. Tym samym puste pozostawiono oznaczenia A i B, co jest rozwiązaniem wychodzącym w przyszłość. Najmniej efektywne energetycznie urządzenia A+ zyskają oznaczenie G. Producenci będą mieli zaledwie dwa tygodnie na dokonanie zmian – wyjaśnia Radosław Maj, koordynator projektów ze Związku Pracodawców AGD, APPLiA Polska.

Komisja Europejska obecnie pracuje nad ekoregulacjami, w celu ustanowienia szczegółowych wymogów i sposobów etykietowania poszczególnych sprzętów. Jednak zbyt rygorystyczne podejście do parametrów eksploatacyjnych sprzętów może wiązać się z wycofaniem najmniej efektywnych urządzeń, a tym samym z rezygnacją zakupu sprzętów drogich i efektywniejszych energetycznie przez konsumentów w ogóle. A należy przypomnieć, że dziś nadal 70 proc. z 14 mln gospodarstw w Polsce nie ma zmywarki. Nowe etykietowanie nie budzi oporu branży, jednak niektóre regulacje Komisji już tak. Dla przykładu w 2018 roku, APPLiA przekazała swe stanowisko dotyczące poboru energii w trybie wyłączenia (standby). Dziś ekoregulacje zakładają próg 0,5 W – a ma on zostać zmniejszony do 0,3 W. APPLiA obliczyła potrzebną energię w tym trybie i wykazała, że odpowiednie dostosowanie sprzętu wymagałoby zużycia przez producentów więcej energii, niż wyniosą potencjalne oszczędności z użytkowania produktu przez kilkanaście lat.

 

MS, źródło: APPLiA Polska

Eksperci

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracown...

Koniec jednego, początek drugiego

Koniec miesiąca i start szczytu G20 nakładają się na siebie, co może przynieść wszystko i nic w kwes...

W ostatnim tygodniu listopada polityka może pozostać ważniejsza niż gospodarka

. Europa będzie śledzić wydarzenia wokół brexitu i Włoch, a w odniesieniu do szczytu G20 tlą się nad...

Najważniejsze zasady budowania portfela inwestycyjnego

Jak zbudować portfel inwestycyjny? Opierać się na funduszach czy inwestować w akcje i nowe, obiecują...

AKTUALNOŚCI

Historyczny moment: Ameryka niezależna energetycznie

Gdy wszyscy oczekiwali na komunikat OPEC na temat redukcji podaży ropy naftowej, pojawiła się znaczn...

Co nam zostanie po COP 24?

 Od kilku dni w Katowicach goście z całego świata dyskutują o możliwościach i regułach wdrożenia por...

Będą kolejne referenda w sprawie opuszczenia UE? Nie Polska i Węgry, ale…

Nie Polska czy Węgry, ale Włochy i Grecja są najbliższej wyjścia z Unii Europejskiej. Londyński bukm...

Elektroniczne faktury zdominują wkrótce rynek rozliczeń

Elektroniczne faktury mają za kilka lat zdominować rynek rozliczeń. Polscy przedsiębiorcy jednak do ...

Black Friday czyli zakupowe szaleństwo nie tylko Amerykanów

Wielka wyprzedaż przypadająca na ostatni piątek listopada i mająca początek swojej tradycji w Stanac...