piątek, Listopad 15, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "technologie cyfrowe"

technologie cyfrowe

Walentynki to od wielu lat jedno z największych wydarzeń w handlu detalicznym. Dla handlowców to świetna okazja, aby podkręcić obroty po sezonie wyprzedaży. W tym szczególnym okresie nawet najbardziej doświadczeni sprzedawcy będą potrzebowali nerwów ze stali, refleksu oraz pragmatycznego podejścia, aby sprawnie przełożyć romantyczne bicie serc na liczbę gwarantowanych dostaw. Co ważne, powinny one uszczęśliwić zakochanych na tyle, żeby chcieli powtórzyć podobne zakupy w kolejnym roku – pisze Kamila Górna, Dyrektor ds. Rozwoju w firmie Infobip specjalizującej się w komunikacji mobilnej.

Niezależnie od tego, czy jest to elegancka butelka perfum, czy tuzin czerwonych róż, w tym biznesie zawsze chodzi o możliwość zaoferowania klientom produktów, których potrzebują. Oznacza to, że handlowcy muszą trzymać rękę na pulsie, aby umieć komunikować się z odbiorcami w angażujący sposób. Ta sztuka nie zawsze się udaje, a przecież stawką w tej delikatnej grze jest doświadczenie klienta i jego lojalność względem marki. Przyjrzyjmy się zatem najlepszych praktykom handlowców i marketerów w elastycznym podejściu do komunikacji z klientami. Takie działania mogą pomóc zwiększyć ich zaangażowanie, a co za tym idzie pozytywnie wpłynąć na wyniki sprzedaży.

Chcesz być skuteczny? Bądź Agile

Zarówno zakochani kupujący upominki w pośpiechu, jak i inni klienci, wszyscy bez wyjątku szukają szybkiego i bezproblemowego rozwiązania kwestii wyboru walentynkowych prezentów. Zwłaszcza dotyczy to 50 procent mężczyzn, którzy szukają takiej oferty na ostatnią chwilę. Mając do dyspozycji liczne kanały komunikacji, firmy muszą uważać, aby w odpowiednim czasie wyróżnić odpowiednie produkty. Potem pozostaje kwestia dotarcia do klienta i przekonania go do zakupu. W pewnym sensie wymusza to elastyczność w podejściu do zarządzania strumieniem wysyłanych wiadomości.

Zdecydowana większość marketerów zgadza się, że personalizowanie przekazu ma kluczowe znaczenie dla powodzenia działań marketingowych. Ważnym elementem tego podejścia jest prowadzenie przez marki komunikacji z korzystaniem kanałów, w których obecni są ich potencjalni klienci.

Na pierwszy plan wysuwają się tutaj komunikatory takie jak np. WhatsApp, Viber i Facebook Messenger, które w porównaniu z tradycyjnym SMS-em umożliwiają markom i firmom prowadzenie bardziej naturalnego dialogu z klientami za pośrednictwem wiadomości oraz obrazów w bezpieczny i responsywny sposób. To rodzaj komunikacji, który poprawia doświadczenia klientów, ponieważ na taki przekaz mogą odpowiedzieć i np. zaoferować własne pomysły. Możliwość prowadzenia angażujących rozmów z odbiorcami to cecha, która odróżnia aplikacje od jednokierunkowego modelu wysyłek, które do niedawna były rynkowym standardem.

Gdy klienci przeglądają i kupują produkty, niezależnie od tego, czy jest to pudełko czekoladek, czy pierścionek z brylantem, marketerzy korzystający z WhatsApp mogą do czasu sfinalizowania zakupów pomóc w budowie zaangażowania personalizując treści związane z komunikatami transakcyjnymi.

Spełniaj oczekiwania klientów

Ponieważ konsumenci używają cyfrowych kanałów komunikacji częściej niż kiedykolwiek, wybór tych właściwych staje się tak samo ważny, jak wiadomość, którą dana firma lub marka ma do przekazania. Globalne firmy operujące na wielu rynkach zachowałyby się bardzo nierozsądnie próbując standaryzować sposób funkcjonowania każdej aplikacji. Istnieje bowiem wiele różnic i uwarunkowań, które należy wziąć pod uwagę planując działania w konkretnym kraju.

Współpraca firmy WhatsApp Business z platformą Infobip pozwala firmom zamieniać zakupy w rozmowę z klientem realizowaną za pośrednictwem wiadomości transakcyjnych, również tych dostarczanych z wykorzystaniem multimediów. Komunikacja wielokanałowa otwiera przed firmami szansę sprawnego poprowadzenia klientów ścieżką, na której będą mieli kontakt z marką m.in. za pośrednictwem wiadomości SMS, e-mail, powiadomień głosowych, aplikacji mobilnych lub aplikacji mobilnych. Wszystkie te działania marketer może realizować za pomocą platformy i intuicyjnego interfejsu graficznego. Niezależnie od tego, czy klienci robią zakupy w Internecie, czy otrzymują powiadomienia na temat statusu swojej dostawy, czy szukają pomocy w rozwiązaniu problemu, podejście omnichannel pozwala firmom budować zaangażowanie klientów podczas całego procesu obsługi sprzedażowej.

Dzięki liczącej 1,6 miliarda rekordów ogólnoświatowej bazie użytkowników WhatsApp i możliwości dotarcia do nich za pośrednictwem platformy, którą jej użytkownicy już wybrali jako preferowany kanał komunikacji wiele marek i firm może w każdej chwili rozpocząć rozmowę z ogromną liczbą użytkowników aplikacji w krajach na całym świecie.

Trzymaj rękę na pulsie

Dotarcie do klientów z odpowiednią wiadomością w ich ulubionym kanale komunikacji jest dobrym sposobem na rozpoczęcie zaangażowania. Wprowadzając do obrotu nowe produkty, szczególnie sezonowe, np. z motywem serduszek, marki powinny na bieżąco monitorować skuteczność działań komunikacyjnych, aby w razie potrzeby móc dokonywać zmian w realizowanej strategii.

Zamiast wysyłać wiadomości bazując wyłącznie na intuicji i doświadczeniu, marketerzy mają możliwość uzyskania konkretnych danych określających wskaźnik sukcesu prowadzonej komunikacji marketingowej względem sprzedaży. Przeglądając stawki za dostawy, współczynniki kliknięć, otwarć i obliczając wpływ tych działań na sprzedaż, marketerzy mogą udoskonalić swoje podejście, aby kolejne komunikaty były jeszcze bardziej angażujące. Wybór wiadomości powinien podlegać regularnej ocenie i w razie potrzeby ewoluować, aby sprostać zmieniającym się potrzebom i preferencjom konsumentów.

Zaangażowanie oznacza sukces

Wraz ze wzrostem oczekiwań klientów w zakresie usług i dostaw, marki powinny prowadzić komunikację w optymalny sposób docierając do odbiorców z angażującymi komunikatami o właściwej treści, przez dobrze dobrany kanał, w odpowiednim czasie.

Jest to szczególnie ważne, gdy działania koncentrują się wokół ważnej daty – w końcu Święto Zakochanych jest tylko raz w roku. Dlatego marki, aby odnieść sukces muszą reagować szybko i wykazywać się elastycznością.

Obecnie dostępnych jest cały szereg narzędzi, które mogą pomóc firmom w osiągnięciu tego celu. W dzisiejszym społeczeństwie cyfrowym często trudno się poruszać, dlatego tak ważne jest, aby marki korzystały z dostępnych technologii i narzędzi. Tworząc wielokanałową strategię przesyłania wiadomości dostosowaną do potrzeb klienta, handlowcy odkryją, że mogą poprawić swoją elastyczność, zdobyć praktyczną wiedzę, spełnić oczekiwania klientów, i… rozkochać ich w swoich markach w Walentynki.

W ciągu ostatnich dwóch lat 67 proc. dużych firm europejskich odnotowało wzrost przychodów, a 76 proc. przewiduje ich wzrost w ciągu najbliższych dwudziestu czterech miesięcy. W Polsce tak optymistycznie myśli ma aż 86 proc. przedsiębiorców. Jednak gospodarcza niepewność skłania firmy na Starym Kontynencie do koncentrowania się na redukcji kosztów. Jak wynika z badania firmy doradczej Deloitte „Thriving in uncertainty. Deloitte’s first biennial cost survey: Cost improvement practices and trends in Europe” jest ona dla polskich i europejskich firm sposobem na osiągnięcie wzrostu i poprawę wydajności. Jednak aż 57 proc. firm w Europie przyznaje, że nie są dostatecznie skuteczne w obniżaniu kosztów.

Badanie przeprowadzono w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Belgii, Holandii, Norwegii, Danii oraz w Polsce wśród menedżerów wyższego szczebla w dużych firmach, osiągających przychody w wysokości co najmniej 100 mln euro rocznie.

Jako największe zewnętrzne ryzyko europejscy przedsiębiorcy postrzegają niepewność gospodarczą, na którą wskazało 34 proc. z nich. Największy odsetek odnotowano w Wielkiej Brytanii (52 proc.), co ma związek z Brexitem oraz w Polsce (71 proc.). – Na tak wysoki wynik wpływ mają niestabilny rynek, wzrost kosztów pracy oraz rosnące ceny surowców. Nie bez znaczenia jest również niepewność co do zmieniających się regulacji prawnych i podatkowych, na którą wskazało 57 proc. polskich respondentów. Średnia dla pozostałych badanych krajów wynosiła jedynie 16 proc. – wyjaśnia Jakub Rosiecki, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte. W porównaniu do innych krajów polscy menedżerowie wśród istotnych ryzyk wskazywali także cyfryzację, którą wymieniło 43 proc. badanych. Może się to wiązać z niskim poziomem wdrożenia technologii cyfrowych w polskich firmach i poczuciem braku przygotowania do zmian w tym obszarze.

Aż 83 proc. firm europejskich zadeklarowało, że w ciągu najbliższych 24 miesięcy rozpocznie proces redukcji kosztów. W Polsce takiej samej odpowiedzi udzieliła przeważająca większość ankietowanych przedsiębiorców. Dla europejskich menedżerów najważniejszym priorytetem na najbliższe dwa lata jest wzrost sprzedaży (30 proc.), rentowność oraz redukcja kosztów (po 28 proc.). W Polsce głosy te rozkładały się nieco inaczej. Jako najważniejszy priorytet polscy respondenci wskazywali rentowność (57 proc.), przed redukcją kosztów (43 proc.) oraz wzrostem sprzedaży (29 proc.). – Pytanie o najważniejsze priorytety, niezależnie od badanego kraju, pokazało jeden trend. Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, że by rosnąć, muszą oszczędzać. Polakom, ze względu na niestabilność waluty, rosnące koszty pracy oraz wysokie obciążenia fiskalne idea „save to grow” jest szczególnie bliska – tłumaczy Jakub Rosiecki.

O jakim poziomie oszczędności mowa? Ponad połowa (52 proc.) respondentów w europejskim badaniu deklaruje, że walczy o obniżenie kosztów na poziomie mniej niż 10 proc. W Polsce takiej odpowiedzi udzieliło 57 proc. badanych. Jednak aż 57 proc. firm w Europie, podobnie jak w Polsce, przyznaje jednocześnie, że osiągnięcie wyznaczonego celu nie udaje im się. Prawie połowa (48 proc.) respondentów uważa, że największą barierą jest implementacja przyjętych planów, a dla 32 proc. jest to brak zrozumienia tej strategii redukcji kosztów. W Polsce ten brak zrozumienia miał ponad dwa razy więcej wskazań (71 proc.). – Ponieważ pracownicy kojarzą zarządzanie kosztami ze zwolnieniami, menedżerowie są zazwyczaj ostrożni w komunikacji w tym obszarze. Często embargo na takie informacje jest zbyt duże, co wyraźnie sprawia, że konieczne zmiany są trudniejsze do wdrożenia – mówi Jakub Rosiecki.

Najważniejszą przyczyną, dla której firmy decydują się na redukcję kosztów jest uzyskanie przewagi konkurencyjnej (46 proc.) oraz inwestowanie we wzrost przedsiębiorstwa (36 proc.). W Polsce, w której presja cenowa ma większe znaczenie niż na innych rynkach, uzyskanie przewagi konkurencyjnej jest ważne aż dla 71 proc. respondentów.

W ciągu ostatnich 24 miesięcy badane firmy wdrożyły wiele narzędzi wspierania bardziej efektywnego zarządzania kosztami. Zarówno w Polsce, jak i reszcie badanych krajów są to przede wszystkim ulepszone procesy do prognozowania, budżetowania i raportowania (odpowiednio 86 i 47 proc.). Na drugim miejscu znalazła się konfiguracja systemów IT (odpowiednio 57 i 42 proc.). Wyższe odsetki odpowiedzi w Polsce niż w innych badanych krajach, mogą wskazywać na to, że polskie firmy miały w tym obszarze większe opóźnienia i zaniedbania.

Częściej niż ich koledzy z innych rynków, polscy menedżerowie twierdzili, że podejmowali oni w ciągu ostatnich dwóch lat próby w zarządzaniu kosztami. Większość respondentów zadeklarowała, że podjęła próbę implementacji szerokiego programu w celu restrukturyzacji i zarządzania kosztami w całych jednostkach (86 proc.), zmusiła je do redukcji ustalonego procentu ich kosztów (71 proc.) lub zainwestowała w inicjatywy mające na celu poprawę wydajności (71 proc.). – Teoretycznie polscy przedsiębiorcy powinni odnotowywać więc znaczne sukcesy w redukowaniu kosztów. Niestety, tak nie jest. Wydaje się jednak, że wyciągnęli odpowiednie lekcje z tych doświadczeń i zdają sobie sprawę, że najważniejsze jest wdrożenie odpowiedniej strategii i umiejętne zarządzanie zmianami – mówi Jakub Rosiecki.

W ciągu najbliższych 24 miesięcy aż 71 proc. polskich menedżerów planuje zarządzić redukcję kosztów we wszystkich działach w swojej firmie, a 57 proc. planuje intensyfikację istniejących programów poprawy wydajności. – Chociaż przyszłość gospodarcza i geopolityczna jest uważana za niepewną, przedsiębiorcy nie oczekują biernie na to, co się wokół nich stanie. Oprócz niepewności, największe trendy to wzrost konkurencyjności, rosnąca globalizacja i mnożenie regulacji. Polskie firmy, wraz z brytyjskimi, włoskimi, francuskimi, niemieckimi i hiszpańskimi, można zaliczyć do kategorii kwitnących w niepewności, a to oznacza, że są predestynowane do wzrostu i rozwoju – podsumowuje Jakub Rosiecki.

 

Źródło: Deloitte

Coraz więcej osób stawia na zdrowy styl życia. Beneficjentami tego trendu są również kluby fitness w Europie. Obecnie należy do nich 56,4 mln osób, czyli o 4,4 proc. więcej niż rok temu. Europejski rynek fitness wart jest 26,3 mld euro. Jak wynika z tegorocznego raportu „The European Health & Fitness Market”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte we współpracy z organizacją EuropeActive polski rynek usług fitness należy do jednego z najbardziej dynamicznie rozwijających się, ale jednocześnie najbardziej rozdrobnionych w Europie. Do klubów, których liczba na koniec ub. roku wyniosła ponad 2,5 tys., uczęszcza już 2,84 mln Polaków. Według szacunków w ciągu trzech-pięciu lat ta liczba może się zwiększyć nawet do 4 mln osób, z czego duża część będą to osoby starsze.

Wartość europejskiego rynku fitness w 2016 roku wyniosła 26,3 mld euro, co stanowiło wzrost w walutach krajowych o 3,1 proc. w porównaniu do roku ubiegłego, z czego niezmiennie niemal 2/3 stanowią przychody wygenerowane w pięciu krajach: Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Włoszech oraz Hiszpanii. Prawie jedna czwarta rynku (23 proc.) należy do grupy kolejnych sześciu państw: Holandii, Rosji, Turcji, Polski, Szwajcarii oraz Szwecji.  

– Analizując wskaźnik penetracji, czyli stosunek liczby członków klubów fitness do liczby ludności danego kraju, wśród dziesięciu najważniejszych rynków fitness Europy, widać, że najwyższy, bo wynoszący ponad 16 proc. wskaźnik jest w Holandii i Szwecji – mówi Marcin Diakonowicz, Partner w Dziale Audytu, Lider Sports Business Group Deloitte. – Z kolei największy potencjał rozwoju dostrzegamy w Rosji i Turcji, gdzie wskaźnik ten wynosi odpowiednio 2 proc. i 2,4 proc. W krajach tych, poza Moskwą, Sankt Petersburgiem oraz Stambułem, rynek fitness znajduje się właściwie na początku drogi rozwoju. W Polsce wskaźnik penetracji jest na poziomie 7,4 proc., czyli poniżej średniej dla wszystkich analizowanych krajów, która wynosi 8,1 proc. – dodaje.

Biorąc pod uwagę liczbę członków klubów fitness liderami są Niemcy z niemal 10,1 mln osób oraz Wielka Brytania, gdzie członkostwo ma wykupione 9,3 mln osób. W Polsce jest to 2,84 mln osób. Liczba członków wzrosła w 17 z 18 analizowanych krajów (wyjątkiem jest Norwegia). Według szacunków z klubów fitness w 2025 roku może korzystać nawet 80 mln Europejczyków.

Raport, który przedstawia stan rynku fitness na dzień 31.12.2016 r., stosuje szeroką definicję klubu fitness. Jest to miejsce otwarte dla wszystkich, przeznaczone do uprawiania sportu, które posiada sprzęt do treningu wytrzymałościowego, wydolnościowego i do budowy kondycji fizycznej. Raport uwzględnia również pływalnie oraz szkoły tańca, tylko jeśli posiadają sale ze sprzętem do fitness. W Polsce działa około 2,56 tys. takich klubów, w ubiegłym roku było to 2,52 tys. Eksperci zauważają, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy powstało dużo nowych klubów, ale podobna liczba została też zamknięta. Niemniej zamykane są głównie starsze oraz nienowoczesne obiekty.

Suma przychodów polskich klubów fitness w omawianym okresie wyniosła 842 mln euro, czyli 3,68 mld zł. Rok wcześniej było to 871 mln euro (wówczas 3,65 mld zł). Wysokość przychodów na przestrzeni lat 2015-2016 pozostała na podobnym poziomie, a różnie wynikają z niekorzystnego kursu walutowego. Na tę kwotę 842 mln euro złożyły się przede wszystkim składki członkowskie oraz dodatkowe przychody z innej działalności. Średnia wysokość miesięcznej opłaty członkowskiej (wynikającej z cennika) wynosi w Polsce 27,7 euro, czyli około 116 zł, ale często stosowaną praktyką jest udzielanie rabatów, więc faktycznie może to być średnio około 25,5 euro (ok. 107 zł). – Większość klubów, według szacunków może być to nawet 80-90 proc., znajduje się w rękach prywatnych właścicieli, a więc w porównaniu z resztą Europy rozdrobnienie rynku jest znaczne. Dziesięciu największych operatorów posiada zaledwie 8 proc. udziału w rynku i 10 proc. jeżeli chodzi o udział w liczbie członków kubów fitness – mówi Marta Wrońska, Menedżer w Sports Business Group Deloitte. Największą liczbą klubów może pochwalić się obecnie sieć Calypso, która wyprzedza sieć Jatomi Fitness.

Z danych Polskiego Związku Pracodawców Fitness wynika, że stosunek karnetów sprzedawanych bezpośrednio przez kluby fitness do tych sprzedawanych przez operatorów kart, takich jak Multisport wynosi dwa do jednego. Sprzedaż w tym ostatnim kanale wzrosła w ostatnim roku o 20 proc. do ok. miliona sztuk. – Potencjał polskiego rynku jest ogromny. Szacujemy, że w ciągu 3-5 lat liczba osób korzystających z klubów fitness może wzrosnąć nawet o 1,5 mln osób. Co prawda możemy już mówić o nasyceniu rynku w głównej grupie docelowej, czyli osób otwartych na sport i zdrowy styl życia, ale wciąż istnieją grupy, dla których rynek fitness dotąd nie miał odpowiedniej oferty, jak chociażby studenci i emeryci – wyjaśnia Robert Kamiński, ekspert rynku fitness. Nie ma już mowy o chwilowej modzie czy kaprysach konsumenckich, rynek fitness staje się poważną, trwałą branżą – przekonuje.

Absolutnym liderem w Europie pod względem liczby członków pozostaje niemiecka sieć McFit. W ubiegłym roku było to 1,5 mln osób. Następna w kolejności sieć Basic-Fit (która dokonała IPO na giełdzie w Amsterdamie) może się pochwalić wynikiem na poziomie 1,2 mln osób. Jednak to nie McFit prowadzi w zestawieniu biorącym pod uwagę wysokość przychodów osiąganych przez sieci fitness. Pod tym względem pierwszy w rankingu jest niezmiennie Virgin Active, którego roczne przychody wyniosły w 2016 roku 499 mln euro. Na drugiej pozycji uplasowała się sieć David Lloyd Leisure (przychody rzędu 442 mln euro), a tuż za nią Migros Group (366 mln euro).

Zdaniem autorów raportu europejski rynek fitness przede wszystkim będzie rozwijał się w kierunku wzrostu klubów nisko kosztowych z ograniczoną obsługą klienta oraz segmentu butikowego (z wąską ofertą specjalistyczną). Należy spodziewać się również dalszej konsolidacji rynku. Najwięksi gracze wciąż szukają dalszych możliwości rozwoju. – W ostatnich latach zanotowano wzrost transakcji M&A. W 2015 roku było ich 19, a w 2016 roku 17, co jest bardzo dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę niepewność gospodarczą, spowodowaną chociażby Brexitem – wskazuje Katarzyna Sermanowicz-Giza, Dyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte. Na rynku dominują transakcje kupna dokonywane przez inwestorów strategicznych, w porównaniu do tych dokonywanych przez inwestorów finansowych, aczkolwiek fundusze private equity też są aktywne na tym rynku – dodaje. W Polsce w ubiegłym roku doszło do trzech znaczących transakcji dokonanych przez Benefit Systems, który kupił udziały w sieciach Zdrofit, Fitness Club S4 oraz Tiger. Benefit Systems podpisał także dwa listy intencyjne na zakup dodatkowych pakietów (50,1 proc.) w Calypso Fitness i Fabryka Formy (33,3 proc.).

Coraz większy wpływ na rynek fitness mają technologie cyfrowe, które umożliwiają uprawianie sportu i mierzenie swoich postępów poza klubami. Zdaniem ekspertów Deloitte, choć pozornie mogą one stanowić zagrożenie dla sieci i klubów, to docelowo powinny one zostać włączone do ich modeli biznesowych. Coraz większe znaczenie w przyciąganiu klientów będą miały również nowoczesne narzędzia marketingowe, takie jak storytelling, content marketing, customer experience czy też grywalizacja.

 

Źródło: Deloitte

W marcu 2017 r. GE uruchomiło Centrum Doskonalenia Powering Efficiency – nową jednostkę o zasięgu globalnym skupiającą specjalistów z kilku biznesów energetycznych. Ich celem jest wdrożenie kompleksowych rozwiązań w zakresie modernizacji i oprogramowania zwiększających sprawność nowych, jak i już istniejących elektrowni węglowych na świecie, przy jednoczesnym znacznym obniżeniu ich emisyjności. Światowe Centrum COE, z siedzibą główną w Baden (Szwajcaria), będzie nie tylko wdrażać zintegrowane rozwiązania, lecz także opracowywać wizję oraz sprawować kontrolę nad procesami na skalę globalną. Zespoły regionalne skoncentrują się na wsparciu inżynieryjnym oraz lokalnej realizacji projektów.

Łącząc doświadczenie grupy ekspertów reprezentujących różne biznesy działające w ramach poszczególnych organizacji GE, tj. Power Services, Steam Power Systems, Global Research Center oraz Global Growth, pokazujemy operatorom, jak mogą spełniać wymagania dotyczące poziomów emisji oraz zwiększać efektywność zarówno swoich nowych, jak i istniejących elektrowni węglowych – powiedział Michael Rechsteiner, główny sponsor globalnego centrum COE oraz wiceprezes linii produktowych w GE Power Services.

Założenia centrum COE opierają się na badaniach przeprowadzonych ostatnio przez GE w ramach inicjatywy Ecomagination, które wykazały, że emisje dwutlenku węgla (CO2) w elektrowniach na całym świecie mogą zostać zredukowane o 11 procent w przypadku pełnego zastosowania istniejących rozwiązań modernizacyjnych i oprogramowania. Elektrownie węglowe produkują elektryczność dla około 40% globalnych odbiorców. Jednocześnie wiele przestarzałych i niewydajnych jednostek odpowiada za niemal 75% emisji dwutlenku węgla w sektorze energetycznym.

Zainstalowana baza jednostek zasilanych węglem nie przestanie funkcjonować z dnia na dzień. GE wspiera zwiększający się udział energii produkowanej ze źródeł odnawialnych, ale także rozumie konieczność zastosowania elastycznych i wydajnych rozwiązań dla energii opartej na węglu, które pomogłyby zredukować emisje i zagwarantować niezawodne dostawy energii – dodał Rechsteiner. – GE dysponuje szerokim wachlarzem rozwiązań w zakresie modernizacji energetyki parowej i technologii zarządzania emisjami, które w połączeniu z naszymi technologiami cyfrowymi, mogą spowodować wzrost efektywności średnio o 4 procent.”

Najnowsze elektrownie węglowe budowane przy wykorzystaniu ultra nadkrytycznej technologii GE mogą osiągać sprawność nawet do 49 procent, co jest wartością znacznie przewyższającą średnią światową, plasującą się na poziomie 33 procent. Każdy dodatkowy punkt sprawności redukuje koszty eksploatacyjne w ciągu całego cyklu żywotności elektrowni, jednocześnie zmniejszając emisje CO2 o około 2 procent.

Nowoczesne elektrownie zasilane węglem kamiennym pracują w oparciu o kompleksową sieć czujników, sterowników cyfrowych oraz komputerów nadzorujących, która pozwala na obsługę i skoordynowanie podsystemów całej elektrowni. Możliwości cyfrowe GE oraz szeroka oferta firmy w zakresie systemów kontroli jakości powietrza pozwalają na dalsze obniżanie emisji do atmosfery do poziomów zgodnych lub nawet przewyższających najbardziej surowe regulacje i przepisy w zakresie emisji.

Centrum Powering Efficiency COE będzie ponadto oferować klientom pakiety rozwiązań finansowych pomocne przy tworzeniu projektów przekształceniowych, zmierzających do wysoko wydajnej i niskoemisyjnej produkcji.

Organizacje globalne i regionalne

Obok globalnej struktury centrum COE, jej regionalne organizacje – z pionierską jednostką startującą obecnie w Indiach – będą służyły wsparciem, odpowiadając w czasie rzeczywistym na wszystkie potrzeby lokalnych dostawców.

Naszym pierwszym celem są Indie ze względu na spodziewany w tym kraju dynamiczny wzrost zapotrzebowania na energię – powiedział Ashok Ganesan, szef Powering Efficiency COE oraz dyrektor zarządzający GE Power India Limited. – Całkowita sprawność istniejącej w Indiach floty, w szczególności przestarzałych elektrowni węglowych, jest w dalszym ciągu na stosunkowo niskim poziomie. Nasz regionalny zespół jest doskonale przygotowany do zaangażowania całego potencjału Centrum Doskonalenia Powering Efficiency, by pomóc elektrowniom w osiągnieciu większej wydajności przy mniejszych emisjach.

 

 

Źródło: GE

 

Eksperci

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

AKTUALNOŚCI

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj mini-prenumeratę magazynu „Personel i ZarządzanieR

Zapraszamy do udziału w konkursie współorganizowanym przez BiznesTubę oraz Infor.pl. PYTANIE KONKURS...

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...