sobota, Październik 19, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "odnawialne źródła energii"

odnawialne źródła energii

Mamy bardzo scentralizowany i system wytwarzania energii, i system przesyłu, co jest wysoce niebezpieczne nie tylko w wypadku napięć politycznych czy militarnych, ale również w przypadku awarii. Energetyka wpływa w tej chwili na wszystko, i na ochronę środowiska, transport i rolnictwo.

Jednym z głównych interesariuszy transformacji energetycznej jest przemysł. Przede wszystkim jest odbiorcą energii, w tym energii odnawialnej, coraz częściej inwestuje we własne czy współpracujące z nim źródła energii odnawialnej. Przemysł jako konsument energii coraz częściej chce być zielony, żeby móc występować na rynkach międzynarodowych, żeby zachować konkurencyjność – mówił Andrzej Kaźmierski, kierownik projektu ds. energetyki wiatrowej z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Jak twierdzi źródła OZE są naturalnym narzędziem, są opłacalne, są tańsze. Pojawia się coraz więcej deklaracji PFR (Polskiego Funduszu Rozwoju) co do inwestycji w OZE, są deklaracje wielkich firm, są fundusze na budowę OZE. Przemysł jest również producentem urządzeń OZE.

Sprzyja temu program rozwoju fotowoltaiki uwzględniony w Polityce Energetycznej państwa do 2040 r. i w planach Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Według szacunków na inwestycje w tej dziedzinie do 2030 r. przeznaczymy 45 mld zł. Jest też program rozwoju morskich farm wiatrowych, który figuruje w Polityce Energetycznej państwa i w Krajowym Planie na rzecz Energii i Klimatu. Inwestycje w tym zakresie szacowane są na 80-120 mld zł.

Idziemy w dwóch kierunkach: rozbudowa petrochemii i energetyka. Montujemy stacje ładowania na terenie całej Polski, mamy taki plan. Rozpatrujemy również inne źródła energii, takie jak wodór. Nasze sieci energetyczne w miastach nie są przystosowane, żeby ładować 20 mln samochodów. Widzimy, że produkcja wodoru pokryłaby to, co będziemy tracić na benzynie, na ropie, na dieslu – mówił podczas Forum Transformacji Energetycznej Józef Węgrecki, wiceprezes PKN Orlen S.A.

Jego zdaniem dziś trudno mówić o produkcji energii z OZE, kiedy kraj ma energię w 80 proc. z węgla. Ale to będzie się zmieniać, ponieważ postęp technologii w zakresie fotowoltaiki, w zakresie wiatraków jest tak szybki, że w niedługim czasie będzie to najtańsza energia na rynku – stwierdził Józef Węgrecki.

Przeczytaj także:

Widzimy możliwość wykorzystania naszych polskich źródeł energii takich jak biogaz. Widzimy możliwość pobudowania biogazowni w całym kraju, plan jest w trakcie realizacji. Z biogazowni można by pozyskać 15-20 proc. zapotrzebowania rynku – mówi wiceprezes PKN Orlen. Jak twierdzi niezbędny jest rozwój magazynów energii.

I tu trzeba powiedzieć, że jedyne rozsądne magazyny energii na świecie, to są magazyny na wodzie. Stanowią one 97 proc. W Polsce są duże wyrobiska po węglu w zasobach PGE i tam można stosunkowo tanio wybudować magazyny energii – mówi Józef Węgrecki.

Jedną z grup, która ma największy udział odnawialnych źródeł energii w swoim miksie energetycznym – 31 proc. – jest Energa S.A.

Idziemy w kierunku dalszego rozwoju tej gałęzi produkcji, dalszej dywersyfikacji naszej produkcji. Oprócz OZE i farm wiatrowych rozwijamy i będziemy rozwijać naszą produkcję energii z wody. Kilka tygodni temu uruchomiliśmy nasz nowy projekt farmę wiatrową Przykona. Farma zlokalizowana w miejscu po dawnym wyrobisku odkrywkowym węgla brunatnego – mówi Jacek Kościelniak, wiceprezes Energa S.A.

Energa bierze udział w projekcie budowy magazynu energii. Spółka prowadzi zaawansowane prace doświadczalne w tym zakresie w Zatoce Puckiej i współpracuje z japońską organizacją rządową, bierze udział w przetargach, jakie PSE ogłasza w zakresie zarządzania popytem energią. Spółka Energi Enspirion wygrała kilka postępowań.

Jednocześnie Energa cały czas inwestuje w aktywa węglowe, żeby dostosować się do konkluzji BAT (najlepsze dostępne techniki) i żeby mieć czas na transformację – na rozwinięcie aktywów OZE: mianowicie postawienie nowych farm wiatrowych, farm fotowoltaicznych, wziąć bardziej aktywny udział w budowie aktywów wodnych – mówi Jacek Kościelniak, wiceprezes Energa S.A. – Po to w niedalekiej przeszłości zainwestowano w aktywa węglowe, żeby mogły zabezpieczyć stabilizację systemu elektroenergetycznego i dać nam czas, żebyśmy rozwinęli odnawialne źródła energii i wybudowali nowe farmy wiatrowe, nowe farmy fotowoltaiczne i wreszcie ruszyli z inwestycją budowy nowych elektrowni wodnych.

Zdaniem Anny Żyły, głównego ekologa Banku Ochrony Środowiska, pojawiały się okresy boomu dla kolektorów słonecznych, potem boomu dla farm wiatrowych i jest nadzieja, że wkrótce będziemy uczestniczyć w kolejnym boomie, jakim jest rozwój instalacji fotowoltaicznych. Skala naszego zaangażowania jeśli chodzi o energetykę odnawialną to 4,5 mld udzielonych kredytów od początku istnienia banku, dzisiaj ten portfel wynosi około 2 mld. zł i mamy w tym różne technologie – stwierdziła.

Widzimy możliwość rozwoju w każdej skali od najmniejszej – od prosumenta indywidualnego do największej – do projektów, które wygrały w systemie aukcyjnym. Mocno przyszłościowy rynek to model przedsiębiorcy, który realizuje instalacje fotowoltaiczne na potrzeby własne. Jeśli chodzi o klienta indywidualnego, to na pewno pomogliśmy zaistnieć temu rynkowi w Polsce poprzez obsługę programu prosument z NFOŚiGW – mówi główny ekolog BOŚ Banku S.A. – Jeśli chodzi o rynek przedsiębiorców realizujących inwestycje na potrzeby własne, to bank podobnie jak i cały rynek czeka na nowelizację ustawy o energetyce odnawialnej, która poszerzy pojęcie prosumenta o prosumenta-przedsiębiorcę.

Zdaniem przedstawicielki BOŚ Banku, jeśli system opustów obejmie przedsiębiorców to na pewno duża część małych i średnich właścicieli firm zdecyduje się inwestować we własne źródła po to, żeby obniżyć koszt pozyskiwania energii do swoich procesów produkcyjnych.

Energetyka wielkoskalowa przez wiele lat, powoli będzie zmieniać swoje oblicze. W transporcie elektromobilność prawdopodobnie będzie oparta w najbliższym czasie, w znaczącej części na źródłach odnawialnych.

Czytaj również:

Ogrzewanie i chłód wcześniej czy później będzie domeną źródeł elektrycznych blisko odbiorcy. Może się okazać, że prąd z wiatraków czy z magazynów będzie ogrzewał nasze domy w sposób tańszy i bardziej efektywny niż dotychczas. Indywidualna produkcja prądu, czyli cały system prosument, ale również produkcja przemysłowa energii, na skutek postępu technologicznego, będą w stanie produkować energię niedrogo na własne potrzeby, a nadwyżki oddawać. Intensywnie rozwijają się systemy magazynowania energii elektrycznej i ciepła– mówi Włodzimierz Ehrenhalt, wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej.

Jego zdaniem mamy bardzo scentralizowany i system wytwarzania i system przesyłu, co jest wysoce niebezpieczne nie tylko w wypadku napięć politycznych czy militarnych, ale również w przypadku awarii. Energetyka wpływa w tej chwili na wszystko, i na ochronę środowiska, transport i rolnictwo.

W Europie będzie się tworzył jednolity rynek energetyczny i jako znaczący producent energii elektrycznej i ciepła musimy odnaleźć swoje miejsce w tym procesie integracji – twierdzi wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. – Powinniśmy być elastyczni, ale też konsekwentni w obronie naszych interesów.

Komisja Europejska zarzuca Polsce niespełnienie celu OZE. Jej zdaniem środki, które Polska proponuje są mało konkretne i mało ambitne.

Komisja Europejska twierdzi, że nasz udział w europejskim celu OZE jest zbyt niski. Plany krajowe zakładają 21 proc. udział OZE w energii finalnej. Komisja Europejska sugeruje zwiększenie tego celu do 25 proc. Jeśli chodzi o redukcję emisji gazów cieplarnianych zachęca nas do konkretów.

Zakładamy 23 proc. zaoszczędzenie energii do 2030 r., a jeśli chodzi o efektywność energetyczną cel został wyznaczony na poziomie 32,5 proc. Oszczędności wszystkich państw mają się złożyć na osiągnięcie tego celu – mówił Piotr Czopek, dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej i Rozproszonej z Ministerstwa Energii.

W związku z tym transformacja energetyczna jest nieunikniona i musimy zrobić wszystko, aby była ona szansą rozwojową dla sektora i całej gospodarki – taka jest konkluzja uczestników Forum Transformacji Energetycznej zorganizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz efektywności im. prof. Krzysztofa Żmijewskiego.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

Samorządy w całej Polsce podejmują inwestycje w celu dostosowania się do unijnych standardów ochrony środowiska i oszczędzania energii cieplnej. Oznacza to ogromne koszty, dlatego samorządowcy sięgają po lokalne i odnawialne źródła energii oraz wdrażają technologie obniżające zużycie ciepła w sieciach ciepłowniczych oraz budynkach komunalnych i prywatnych.

Takie wnioski płynęły z debaty i warsztatów, które odbyły się na zakończonym w Krakowie Europejskim Kongresie Samorządów. Partnerem debaty była grupa Veolia Polska, która posiada sieci ciepła systemowego w 44 miastach w całym kraju.

Burmistrzowie i prezydenci uczestniczący w debacie mówili o wdrażanych przez siebie projektach związanych m.in. z wykorzystaniem źródeł geotermalnych, na które pozyskiwane są środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (w tym na modernizację sieci ciepłowniczych). Te działania pozwalają na ograniczenie wykorzystania węgla, jako źródła ogrzewania budynków komunalnych i jednorodzinnych.

Samorządowcy potwierdzali, że zmiany w energetyce lokalnej idą w kierunku dywersyfikacji źródeł energii. W tym mikście energetycznym ważną rolę odgrywają i będą odgrywać: biomasa, panele słoneczne czy gaz. Ponadto szansą, ale jednocześnie problemem dla środowisk lokalnych jest wykorzystanie odpadów przemysłowych i komunalnych czy osadów ze ścieków.

Powstające w tym celu spalarnie wywołują kontrowersje społeczne. „Tymczasem produkcja ciepła w spalarniach jest pod kontrolą środowiska, nie powinniśmy się tego obawiać, emisja pyłów jest niższa niż w przypadku węgla” – mówił jeden z przedstawicieli samorządów. Burmistrzowie i prezydenci wskazywali na konieczność edukacji ekologicznej mieszkańców.

W wielu wypowiedziach przewijało się stwierdzenie, że władze lokalne starają się znaleźć złoty środek pomiędzy ograniczaniem negatywnego wpływu energetyki cieplnej na środowisko, a kosztem niezbędnych inwestycji i modernizacji.

Przeczytaj także:

Przyszłość dostaw energii w Polsce – zdecentralizowany system czy duzi producenci?

Inwestycje są najtrudniejsze do przeprowadzenia w mniejszych miejscowościach, gdzie sieci ciepłownicze nie są często rentowne. Z kolei w większych miejscowościach problemem jest duże zróżnicowanie obszarów pod względem źródeł energii cieplnej. Według szacunków przedstawionych przez Veolię, koszty dostosowania się 25-tysięcznego miasta do unijnych wymagań mogą sięgnąć 20 mln złotych.

Dyrektor marketingu w Veolia Energia Polska Przemysław Brzywcy podkreślał, że zastosowanie niektórych rozwiązań technologicznych wdrażanych przez firmę pozwala ograniczyć wzrost kosztów ogrzewania o 50 proc. Dotyczy to zarówno technologii wykorzystania biomasy, jak też inteligentnych sieci ciepłowniczych, pozwalających na zarządzanie popytem na ciepło.

Cyfrowe czujniki montowane na węzłach cieplnych pozwalają na precyzyjne sterowanie dostarczanym ogrzewaniem, co pozwala ograniczyć zużycie energii i miesięczne koszty dla mieszkańców. A to właśnie zadowolenie lokalnych społeczności – zdaniem samorządowców – jest kluczowym czynnikiem podejmowanych przez nich decyzji inwestycyjnych.

Według Veolii, w najbliższym czasie samorządy będą koncentrować swoje wysiłki właśnie na efektywności energetycznej i nisko-energetycznych budynkach, energetyce odnawialnej (w tym wykorzystaniu ciepła odpadowego i ciepła z odpadów) oraz modernizacji i cyfryzacji sieci ciepłowniczych.

Źródło: Centrum Prasowe PAP

„CZYSTA ENERGIA” to kolejny już projekt utworzenia klastra energii, tym razem na terenie powiatu tureckiego. Energa Obrót została partnerem technicznym przedsięwzięcia i wspólnie z innymi podmiotami w Grupie Energa będzie współpracować przy tworzeniu Turkowskiego Klastra Energii.

Przedstawiciele podmiotów, które zbudują klaster: Zbigniew Prondziński, Dyrektor Departamentu Efektywności Energetycznej Energi Obrót, wójt gminy Przykona Mirosław Broniszewski oraz przedstawiciel Inkubatora przedsiębiorczości w Turku Mariusz Ciołek przypieczętowali współpracę formalnym porozumieniem.

W nowej inicjatywie klastrowej udział biorą aż 22 podmioty.  Nasi partnerzy w tym przedsięwzięciu to jednostki samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorcy, którzy występują tu w roli zarówno odbiorców, jak i wytwórców energii elektrycznej. Różnorodność przedstawicieli biznesu sprawia, że z dużą uwagą podchodzimy do wyzwań, które stają przed każdą ze stron porozumienia. Stawiamy sobie ambitne cele.  Jako Energa Obrót dostrzegamy w tej działalności możliwość rozwoju, wspierania lokalnych inicjatyw, jak również realizację polityki Ministerstwa Energi, jakim jest rozwój energetyki rozproszonej w Polsce – podkreśla  Jarosław Wittstock, wiceprezes  Energi Obrotu.

Misją Turkowskiego Klastra Energii „CZYSTA ENERGIA” jest zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w ogólnym miksie energetycznym na terenie powiatu tureckiego oraz zadbanie o środowisko przyrodnicze poprzez ograniczenie niskiej emisji. W  długiej perspektywie jednym z celów jest osiągniecie samowystarczalności energetycznej. Partnerzy chcą tego dokonać poprzez wzajemne wsparcie pomiędzy przedsiębiorcami, jednostkami administracji publicznej, oświaty i sfery badawczo-rozwojowej, a także instytucjami otoczenia biznesu.

Współpraca obejmie transfer wiedzy, wdrażanie innowacyjnych, przyjaznych środowisku technologii, rozwój sieci ładowania pojazdów elektrycznych oraz wzmocnienie konkurencyjności Partnerów Klastra w zakresie szeroko rozumianej działalności związanej z branżą energetyczną, w tym również energetyką odnawialną – mówi Wójt gminy Przykona Mirosław Broniszewski.

Za słowami wójta idą konkretne czyny – mówi Michał Wawryn, wiceprezes Energi Invest, która od kilku lat jest obecna na terenie gminy, będąc właścicielem terenu przeznaczonego na farmę wiatrową o mocy 30 MW. – Dzięki przychylności władz gminy w szybkim tempie został zmieniony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który – poza energetyką wiatrową – umożliwia teraz również realizację nawet 200 MW mocy w instalacjach fotowoltaicznych. Takie podejście lokalnego samorządu dobrze wróży zawiązanej inicjatywie klastrowej.

Zgodnie z wyznaczonymi przez Unię Europejska celami na rok 2030 w zakresie dekarbonizacji, odnawialnych źródeł energii oraz efektywności energetycznej, które zostały określone w unijnym pakiecie dla czystej energii, Europa dynamicznie zwraca się ku czystszym i bardziej wydajnym źródłom energii.

W przypadku krajów Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie 52% całkowitej pozyskiwanej energii pochodzi z węgla, dostosowanie się do tych wymogów stanowi coraz większe wyzwanie. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że w najbliższej przyszłości na licznych rynkach węgiel nadal będzie odgrywał dominującą rolę. Wiele europejskich krajów pracuje nad zwiększeniem stopnia wykorzystywania energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, jednakże realia pokazują, że niektóre kraje, ze względu na dynamikę gospodarczą i charakter lokalnych zasobów, będą potrzebowały stabilnych źródeł energii, takich jak węgiel i gaz.

We wprowadzeniu do raportu „Mapa drogowa polskiej elektroenergetyki 2030+”, w sekcji poświęconej przyszłemu miksowi energetycznemu kraju, autorzy zaznaczyli, że w latach 30. obecnego stulecia węgiel kamienny i brunatny pozostaną filarami polskiej energetyki i będą stanowić ok. 50% krajowego zużycia. Dlatego troszcząc się o czystszą przyszłość polskiej energetyki, należy brać pod uwagę fakt, że węgiel jeszcze przez jakiś czas będzie jej ważnym elementem. W związku z tym należy skupić się na wykorzystywaniu istniejących możliwości, aby uczynić go czystszym.

GE ma ponad stuletnie doświadczenie i szeroką gamę rozwiązań z zakresu Rozwiązań Ochrony Środowiska, dysponując technologią pozwalającą na redukcję emisji szkodliwych związków tj. tlenki azotu (NOx), tlenki siarki (SOx) czy cząstki stałe (PM), które powstają w elektrowniach węglowych. Ponadto do budowy naszych najnowszych bloków węglowych wykorzystywane są ultra nadkrytyczne technologie GE , które gwarantują uzyskanie sprawności energetycznej na poziomie nawet 49%, czyli znacznie przekraczającym globalną średnią wynoszącą 33%. Warto też pamiętać, że każdy punkt procentowy wzrostu sprawności zmniejsza koszty operacyjne związane z całym okresem użytkowania elektrowni, redukując przy tym poziom emisji CO2 o 2% – powiedział Sławomir Żygowski, dyrektor ds. sprzedaży na Polskę i kraje bałtyckie, GE Power.

GE odnotowała już w Polsce pewne sukcesy w zakresie pozyskiwania energii dzięki czystszym technologiom. W lipcu firma podpisała umowę na rozbudowę instalacji odsiarczania spalin w zespole elektrociepłowni PGE w Bydgoszczy. Dzięki opatentowanej przez GE technologii półsuchej NID™ zakład w Bydgoszczy będzie w stanie spełniać zaostrzone unijne normy emisyjne, które zaczną obowiązywać od 2021 roku. Technologia NID™ jest jednym z najbardziej zaawansowanych rozwiązań dostępnych obecnie na rynku, gwarantującym wysoką skuteczność w zakresie redukcji emisji. Polski oddział GE wdrożył już z powodzeniem podobne rozwiązania w elektrociepłowniach w Janikowie, Bydgoszczy, Poznaniu, Łodzi i Dąbrowie Górniczej (w trakcie realizacji).

TRANSFORMACJA ZMNIEJSZAJĄCA EMISJĘ DZIĘKI ZWIĘKSZENIU WYDAJNOŚCI I ELASTYCZNOŚCI

W Polsce realizowanych jest obecnie wiele projektów energetycznych, jednak nie obejmują one kwestii stanowiących największe wyzwania dla systemu energetycznego kraju. O sukcesie transformacji polskiej energetyki zadecyduje dostosowanie się do bardziej rygorystycznych regulacji emisji narzuconych przez UE. W wyniku zaostrzenia norm emisyjnych przez UE, przed końcem 2035 roku, może być konieczne wyłączenie z eksploatacji blisko połowy polskich elektrowni (około 20 GW). Dlatego kluczową kwestią staje się podjęcie takich decyzji i działań, które odpowiednio ukształtują przyszły polski miks energetyczny i zagwarantują bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Transformacja infrastruktury energetycznej w Polsce jest nieunikniona. Będzie to długoterminowy, ukierunkowany na przyszłość proces, który wymaga stabilnych ram prawnych, wsparcia rządowego i dużych inwestycji. W tej sytuacji ważne jest, aby dokładnie i uważnie planować projekty energetyczne oraz inwestować w inteligentne, nowoczesne technologie, które bez dalszej zwłoki można dostosować do obecnie eksploatowanej floty, aby usprawnić jej działanie w zakresie uzyskiwania niskiej emisji, sprawności oraz elastyczności.

GE Power dysponuje technologiami dla każdego typu paliwa, które poprawiają rentowność inwestycji, są czystsze, zrównoważone i lepiej dostosowane do wymogów środowiskowych. Nasze portfolio w ramach platformy Fleet360* obejmuje pełną gamę rozwiązań technologicznych dla zakładów przemysłowych oraz elektrowni węglowych, gazowych i nuklearnych. Dzięki posiadanemu doświadczeniu, silnej lokalnej bazie produkcyjnej oraz możliwościom inżynieryjnym i cyfrowym jesteśmy w stanie odpowiedzieć na potrzeby sektora energetycznego..

POLSKI MIKS ENERGETYCZNY

W najlepszym interesie Polski leży opracowanie zdywersyfikowanego miksu energetycznego, który zapewniłby elastyczne dostawy energii pokrywające krajowe zapotrzebowanie, wspierające stabilność systemu przesyłu energii i poprawiające bezpieczeństwo energetyczne kraju. Przez kilka następnych dziesięcioleci węgiel kamienny i brunatny nadal będą w Polsce najczęściej stosowanym rodzajem paliwa. Jednakże ze względu na wymogi polityki klimatycznej i kurczące się zasoby paliw kopalnych konieczne wydaje się stopniowe zwiększanie zakresu korzystania z innych źródeł energii.

Wraz ze spadkiem udziału węgla w miksie energetycznym wzrasta znaczenie i poziom wykorzystania gazu, zwłaszcza ze względu na jego elastyczność technologiczną i gwarancję niskiego poziomu emisji. Jednak, jak zauważono w raporcie „Mapa drogowa polskiej elektroenergetyki 2030+” pozyskiwanie gazu do produkcji energii nie jest kwestią bezproblemową. Polskie zasoby gazu nie wystarczą na pokrycie całego popytu. Dlatego z punktu widzenia krajowego bezpieczeństwa energetycznego kluczowe będzie zorganizowanie importu gazu w oparciu o właściwą dywersyfikację źródeł i dostaw.

 

Dom przyszłości dba o oszczędność energii, bezpieczeństwo lokatorów i kieruje działaniem poszczególnych urządzeń. Dzięki najnowszym technologiom nie musimy już myśleć, czy wyłączyliśmy żelazko, zamknęliśmy drzwi i uzbroiliśmy alarm. Brzmi jak science-fiction? Nie, to tylko przyszłość. I wbrew pozorom wcale nie tak odległa.

– Coraz więcej deweloperów inwestuje w technologie typu smart home. Wawel Service ma w swojej ofercie inteligentne domy w Czorsztynie i Michałowicach. Obecnie projektujemy dom jednorodzinny, który będzie spłacał za siebie ratę kredytu. Nazwaliśmy go Freedom – komentuje Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży Wawel Service.

Jak wynika z raportu „The Future Smart Home” Gartnera w przeciętnym domu w 2022 roku będzie około 500 inteligentnych urządzeń podłączonych do sieci. Wszystkie mają być zintegrowane i zarządzane za pomocą smartfona, pilota lub ekranu dotykowego. Nie ma wątpliwości – inteligentne domy to przyszłość. Co będzie je wyróżniać?

B jak bezpieczeństwo

Technologia typu smart home zadba o bezpieczeństwo mieszkańców. Dzięki niej będziemy mogli monitorować m.in. poziom dymu czy wody w mieszkaniu. Czujniki temperatury zareagują również podczas pożaru, nawet jeśli mieszkanie nie będzie zadymione. Wszystkie informacje o uszkodzeniach (np. przeciek z zepsutej pralki czy zmywarki) dostaniemy na telefon. Z kolei wyposażenie domu w czarną skrzynkę pozwoli ustalić przyczyny każdego zdarzenia.

C jak ciepło

Nowoczesne technologie zastosowane podczas budowy domu pozwolą sterować ogrzewaniem – grzejniki zostaną wyłączone, jeśli temperatura osiągnie górną granicę lub wyłączone, jeżeli zrobi się za zimno. Domowy system może również zarządzać klimatyzacją i oczyszczaniem powietrza.

D jak dostęp dla dzieci  

W końcu będziemy mogli przestać martwić się o niebezpieczeństwo naszych dzieci. Dzięki czujnikom alarmującym m.in. o otwarciu drzwiczek do apteczki, barku czy bramek schodowych będziesz wiedział, kiedy maluch znajdzie się w niebezpieczeństwie. System szybko przypomni o konieczności zamknięcia szuflady lub półki z produktami, które powinny być niedostępne dla dzieci.

M jak monitoring

System smart home wyposażony w czujniki ruchu zaalarmuje nas, kiedy wykryje coś niepokojącego. Możesz ustawić go tak, aby o ewentualnym włamaniu od razu informował ochronę. System będzie reagował na podejrzane sytuacje nie tylko podczas nieobecności domowników. Integracja czujników otwierania okien czy ruchu sprawi, że alarm da o sobie znać, jeśli zostawiamy uchylone na noc drzwi.

O jak oszczędność

Nowoczesny dom to także najwyższe standardy energetyczne, które pozwalają zaoszczędzić. Coraz bardziej powszechne stają się odnawialne źródła energii, m.in. kolektory słoneczne do podgrzewania wody, ogniwa fotowolkaniczne, pompy ciepła czy rekuperatory do odzyskania energii z wentylacji. Udoskonalane są rozwiązania hybrydowe, które łączą różne odnawialne źródła energii (np. kolektory hybrydowe wykorzystują ogniwa fotowoltaiczne i kolektory słoneczne – jednocześnie podgrzewają wodę i wytwarzają energię elektryczną).

Dzięki nowoczesnym technologiom będziemy mogli znacząco zmniejszyć rachunki za prąd. Koszty eksploatacji domu wyposażonego w systemy inteligentne są zdecydowanie niższe. Na ogrzewaniu możemy zaoszczędzić do 40%, a na elektryczności około 15%.

Inteligentny dom zadba o nasze samopoczucie, bezpieczeństwo i umożliwi korzystanie z wielu urządzeń jednocześnie. Technologie typu smart home oraz odnawialne źródła energii to przyszłość budownictwa oraz wysoki komfort życia domowników.

Źródło: Wawel Service

Naukowcy z Kalifornii opracowali system, który wytwarza energię dzięki wibracjom, które powodują jeżdżące samochody. Technologia opiera się na nowoczesnej nawierzchni. Pierwsze dwa testowe odcinki takiej drogi mają powstać w miejscowościach Merced oraz San Jose. Władze stanu deklarują dalsze inwestycje w to rozwiązanie jeśli testy przyniosą zadowalające wyniki.
Pojazdy pędzące po drogach powodują drgania, których efektem jest hałas. Dlaczego w takim razie nie wykorzystać tych drgań do czegoś pozytywnego? Tak zrobić postanowili kalifornijscy naukowcy. Opracowali oni technologię opartą na piezoelektrykach, które dzięki naciskowi, jaki wywierają na nie koła przejeżdżających samochodów, wytwarzają energię elektryczną.

Dwa projekty

W stanie, na zachodnim wybrzeżu USA, realizowane są dwa przedsięwzięcia dotyczące tej nawierzchni, których łączny koszt to 2,3 mln dolarów. Pierwszy dotyczy pokrycia nią odcinka o długości ok. 60 metrów. Trasa ta będzie powstanie niedaleko kalifornijskiego uniwersytetu w Merced, który zajmuje się projektem. Drugie przedsięwzięcie jest realizowany przez firmę Pyro-E. Spółka twierdzi, że jej rozwiązanie może zasilić 5 tys. domów.

Władze stanu Kalifornia, które promują czerpanie energii z jej odnawialnych źródeł, poinformowały, że jeśli testy przyniosą korzystne wyniki, to w tą technologię zostaną zainwestowane kolejne pieniądze.

Druga strona medalu

Oczywiście rozwiązanie nie jest idealne. Zamontowanie paneli, które generują energię, w nawierzchni wiąże się z dużo większym kosztem budowy drogi. Dodatkowo, jeśli w jezdni będą ukryte urządzenia z piezoelektrykami to zmniejszy to jej żywotność. Za tym idą koszty odnawiania dróg.

Otrzymywanie energii dzięki jeżdżącym samochodom to nie nowość. W ciekawy sposób chce generować ją firma TAK. Dodatkowo, co raz częściej mówi się o solarnych drogach. Odcinki, o nawierzchni pokrytej ogniwami słonecznymi, już powstają.

Źródło:.rynekinfrastruktury.pl

Rada OZE Konfederacji Lewiatan proponuje zmiany w ustawie o odnawialnych źródłach energii, polegające na włączeniu do systemu wsparcia przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą w zakresie mikroinstalacji oraz małych instalacji odnawialnych źródeł energii.

Obecnie ustawa o odnawialnych źródłach energii reguluje działanie dwóch grup wytwórców energii w mikroinstalacji nie będących przedsiębiorstwami energetycznymi w rozumieniu prawa energetycznego:

  • Prosumenci – odbiorcy końcowi dokonujący zakupu energii elektrycznej na podstawie umowy kompleksowej, wytwarzający ją wyłącznie z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacjach w celu jej zużycia na potrzeby własne, nie związane z wykonywaną działalnością gospodarczą;
  • Przedsiębiorcy – posiadacze mikroinstalacji wytwarzający energię na cele prowadzonej działalności gospodarczej,

W przypadku drugiej grupy, przepisy dotyczące rozliczania energii elektrycznej są następujące:

  • Sprzedawca ma obowiązek zakupu niewykorzystanej energii wytworzonej przez przedsiębiorcę w mikroinstalacji z odnawialnych źródeł energii, w tym przechowywanej w magazynie energii;
  • Cena zakupu energii elektrycznej wynosi 100% średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale ogłoszonej przez Prezesa URE;
  • Obowiązek zakupu oferowanej energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii powstaje od pierwszego dnia wprowadzenia tej energii do sieci dystrybucyjnej i trwa przez okres kolejnych 15 lat, nie dłużej niż do dnia 31 grudnia 2035 roku.

W przypadku przedsiębiorców, nie będących przedsiębiorstwem energetycznym, dokonujących inwestycji w zakresie mikroinstalacji (aktualnie o mocy zainstalowanej elektrycznej do 40 kW), ustawa o odnawialnych źródłach energii nie przewiduje innych mechanizmów wsparcia poza sprzedażą energii elektrycznej po średniej cenie sprzedaży energii na rynku konkurencyjnym.

– Ten stan rzeczy trzeba zmienić poprzez implementację rozwiązań dotyczących rozliczania wyprodukowanej energii elektrycznej i możliwości partycypacji przedsiębiorców – autoproducentów, inwestujących w źródła rozproszone w celu rozwinięcia potencjału tego rynku – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Rada OZE proponuje rozszerzenie obecnie obowiązujących zasad regulujących rozliczanie energii elektrycznej w tzw. systemie opustów również na przedsiębiorców, zużywających energię na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej, nie będącej działalnością w zakresie wytwarzania energii.  A także utrzymanie, równolegle z systemem opustów dla instalacji prosumentów-przedsiębiorców, istniejącej obecnie możliwości sprzedaży nadwyżki wyprodukowanej energii elektrycznej, po pokryciu potrzeb własnych, po cenie stanowiącej równowartość 100% średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale, ogłoszonej przez Prezesa URE.

Uwzględniając specyficzne potrzeby niektórych przedsiębiorców, dla których, z racji na ich profil zużycia energii elektrycznej, granica 50 kW mocy zainstalowanej elektrycznej może być zbyt niska, wydaje się celowe rozważenie podniesienia do poniżej 500 kW granicy mocy zainstalowanej elektrycznej instalacji. Rozwiązanie takie może być atrakcyjne dla przedsiębiorców zainteresowanych instalacjami fotowoltaicznymi.

Należy również uprościć zasady raportowania dla mikroinstalacji i małych instalacji  oraz zwolnić te podmioty z obowiązku prowadzenia ewidencji energii i składania deklaracji akcyzowych.

 

Źródło:Konfederacja Lewiatan

 

 

Klienci nie będą chronieni przed wzrostem cen ciepła, a wręcz przeciwnie –  nowe regulacje mogą sprzyjać podwyżkom cen dla odbiorców końcowych, na które nie będzie miał wpływu (lub będzie miał wpływ ograniczony) prezes Urzędu Regulacji Energetyki – uważa Konfederacja Lewiatan, oceniając rozporządzenie ministra energii w sprawie szczegółowego zakresu obowiązku i warunków technicznych zakupu ciepła z odnawialnych źródeł energii.

– Wytwórcy ciepła ze źródeł OZE będą ustalać taryfy ciepła na podstawie ponoszonych kosztów, które nie są w rozporządzeniu limitowane. Wytwórcy ciepła z OZE o mocy do 5 MWt nie mają w ogóle obowiązku uzyskiwania akceptacji prezesa URE swojej taryfy ciepła. A to oznacza, że klienci  nie będą  chronieni przed wzrostem  ceny ciepła – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Ponadto projekt rozporządzenia nakazując przyłączenie w pierwszej kolejności do sieci ciepłowniczej instalacji termicznego przekształcania odpadów (TPO) i źródła odnawialnego, nie bierze pod uwagę bezpieczeństwa pracy systemów ciepłowniczych. Dystrybutor systemu ma obowiązek przyłączenia takich źródeł, a następnie zakupu ciepła  w pierwszej kolejności, bez względu na pracę innych źródeł ciepła podłączonych do tego systemu.

Nie ma więc obowiązku utrzymania minimum technicznego pracy źródeł kogeneracyjnych przyłączonych do tego systemu ciepłowniczego, które stanowią podstawę zaopatrzenia w ciepło  systemu. Źródła odnawialne nie są w stanie (poza specjalnie zaprojektowanymi systemami)  zapewnić niezawodnej pracy systemu ciepłowniczego przez cały sezon grzewczy. Ponadto źródła kogeneracyjne pracujące w miastach stanowią istotne źródło zaopatrzenia miasta w energię elektryczną. Wyeliminowanie pracy takiego kogeneracyjnego źródła przez odnawialne źródło ciepła jest zdecydowanie niekorzystne także dla lokalnych odbiorców energii elektrycznej.

Projekt rozporządzenia nie nakazuje, aby brać pod uwagę funkcjonowanie istniejącego źródła kogeneracyjnego, które zasila system ciepłowniczy ciepłem produkowanym w wysokosprawnej kogeneracji i dzięki temu pozwala na utrzymanie cen ciepła dla odbiorców na akceptowalnym poziomie. Włączenie nowego źródła w podstawę pracy systemu może spowodować (i tak zwykle będzie), że źródło kogeneracyjne utraci istotną część przychodów ze sprzedaży ciepła i energii elektrycznej przy niezmienionych kosztach stałych. To będzie powodować problemy finansowe elektrociepłowni, która nie będzie mogła przenieść zwiększonych kosztów jednostkowych w taryfę ciepła, gdyż URE nie zatwierdza taryfy kosztowej dla elektrociepłowni.

Nie będzie też możliwości, aby dystrybutor w jakikolwiek sposób analizował wpływ nowych źródeł ciepła na jego ceny dla odbiorców i miał możliwość ograniczenia wzrostu ceny poprzez odmowę przyłączenia źródła ciepła o rażąco wysokiej cenie.

 

Konfederacja Lewiatan

Codziennie rozpisywane są nowe konkursy dla przedsiębiorców, chcących ubiegać się o unijne wsparcie. Niektóre zaś z konkursów dobiegają już końca. Ci, którzy chcieliby z nich skorzystać, muszą przyspieszyć prace.

Do roku 2020 Polska ma otrzymać z Unii Europejskiej 82,5 mld euro, czyli – wg obecnego kursu – ponad 357 mld zł. Wcześniej trwały prace przygotowawcze, ale w tym roku karuzela z konkursami na unijne wsparcie rozkręciła się na dobre. Ci, którzy chcieliby skorzystać z funduszy, muszą pilnie uważać, aby się nie spóźnić. Zwłaszcza, że wiele konkursów ogłaszanych jest na szczeblu wojewódzkim. Przedsiębiorcy, chcący skorzystać z dotacji UE, mogą szukać informacji na ich temat na stronach poszczególnych urzędów wojewódzkich albo zgłosić się do Centrum Dotacji UE Idea Banku, gdzie mogą uzyskać i informacje, i wsparcie merytoryczne.

Konkurs zaraz się skończy

Już 2 września kończy się nabór wniosków w konkursie na dofinansowanie inwestycji w odnawialne źródła energii w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego, organizowanym przez urząd marszałkowski województwa łódzkiego (Poddziałanie 4.1.2 Odnawialne źródła energii) . O pieniądze mogą się starać przedsiębiorcy, ale także spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe albo samorządy. Do podziału jest ponad 88 mln zł, zaś maksymalny poziom dofinansowania możliwego do wzięcia w tym konkursie to 85% kosztów.

Z dofinansowania mogą skorzystać przedsiębiorcy – oraz inne podmioty – zamierzający zbudować, przebudować lub zmodernizować infrastrukturę do produkcji oraz dystrybucji energii elektrycznej, pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Wsparcie będzie udzielane także podmiotom, które chcą zbudować lub zmodernizować urządzenia i systemy do produkcji i dystrybucji energii cieplnej.

Na wsparcie mogą liczyć przedsiębiorcy, którzy budują lub modernizują elektrownie wodne (o łącznej maksymalnej mocy zainstalowanej nie większej niż 5 MWe) oraz wiatrowe (do 5 MWe), instalacje słoneczne (do 2 MWe/MWth). Wsparcie może także dotyczyć instalacji do produkcji ciepła oparte na energii geotermalnej (do 2 MWth), biogazie (do 1 MWe) oraz wykorzystujące spalanie biomasy (znowu do 5 MWth/MWe). Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w styczniu przyszłego roku.

Szansa dla energooszczędnych

To niejedyny trwający właśnie konkurs na dofinansowanie inwestycji w modernizację instalacji pod kątem wykorzystania odnawialnych źródeł energii ewentualnie poprawy efektywności energetycznej systemów wykorzystywanych przez przedsiębiorców.

Za dwa tygodnie – 9 września – kończy się konkurs, ogłoszony przez zarząd województwa świętokrzyskiego a skierowany do prowadzących firmy. Dofinansowanie ma pochodzić ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego (działanie 3.2 Efektywność energetyczna i odnawialne źródła energii w przedsiębiorstwach). Do podziału jest 40 mln zł, a maksymalny poziom dofinansowania to 80%.

O wsparcie mogą ubiegać się wyłącznie mikroprzedsiębiorstwa oraz małe i średnie firmy. Celem inwestycji, które mogą skorzystać z dofinansowania, ma być poprawa efektywności energetycznej tych firm z uwzględnieniem odnawialnych źródeł energii, aby doprowadzić do mniejszego zużycia wody, prądu i energii cieplnej. Chodzi o modernizację linii produkcyjnych, budynków, wprowadzenie bardziej efektywnych energetycznie technologii produkcji czy też bardziej energooszczędnych metod produkowania i użytkowania energii. Przy czym Preferowane będą projekty zwiększające efektywność energetyczną powyżej 60%, natomiast projekty z zakresu modernizacji energetycznej zwiększające efektywność energetyczną poniżej 25% nie będą kwalifikowały się do dofinansowania.

Dolny Śląsk także chce poprawy efektywności energetycznej

Trwa także inny konkurs, w którym można zdobyć środki na poprawę efektywności energetycznej – tym razem w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego (działanie 3.2 Efektywność energetyczna w MSP). Został ogłoszony przez Dolnośląską Instytucję Pośredniczącą wraz z zarządem woj. dolnośląskiego. W tym przypadku do wzięcia jest łącznie 20,3 mln zł, zaś maksymalny poziom dofinansowania to od 65 do 70% wydatków kwalifikowanych.

Ten konkurs jest skierowany do szerszego grona, gdyż poza sektorem MŚP (czyli – jak wyżej – mikrofirmy, małe i średnie firmy) mogą wziąć w nim udział grupy producenckie oraz przedsiębiorstwa z udziałem samorządów. Celem inwestycji, która może liczyć na dofinansowanie, jest modernizacja energetyczna obiektów, w tym wymiana lub modernizacja źródła energii, mająca na celu zwiększenie efektywności energetycznej, zastosowanie technologii zwiększających efektywność energetyczną w firmach (wraz z modernizacją linii produkcyjnych pod tym kątem) oraz umożliwiających odzyskiwania ciepła odpadowego. Nabór wniosków ma potrwać do 21 września tego roku.

 

Marek Siudaj, Tax Care

Pozbawienie wytwórców OZE prawa do sprzedaży energii po tzw. cenie Urzędu Regulacji Energetyki  bardzo mocno uderzy w wiele firm i tak już poważnie dotkniętych długotrwałą bessą na rynku zielonych certyfikatów – ostrzegają Związek  Pracodawców Prywatnych Energetyki  i Konfederacja Lewiatan.

Zgodnie z projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii obowiązek zakupu energii wytworzonej w OZE ograniczony zostanie jedynie do energii elektrycznej wytworzonej w instalacji o łącznej mocy mniejszej niż 500 kW lub instalacji biogazowej. Oznacza to, że zdecydowana większość instalacji OZE zostanie pozbawiona prawa do sprzedaży wytworzonej przez siebie energii do sprzedawcy zobowiązanego (zakład energetyczny).

Obowiązek zakupu energii przez sprzedawcę zobowiązanego do zakupu energii elektrycznej wytworzonej w odnawialnym źródle energii (w obecnym stanie prawnym przez sprzedawcę z urzędu) stanowił jeden z dwóch filarów systemu wsparcia dla wytwarzania energii elektrycznej z OZE. Służył on głównie mniejszym podmiotom, którym bardzo trudno jest na równoprawnych warunkach negocjować sprzedaż prądu z większymi i bardziej doświadczonymi spółkami obrotu.

– Proponujemy, aby nie pozbawiać wytwórców OZE prawa do sprzedaży energii lub w ostateczności  pozostawić obowiązek zakupu energii przez sprzedawcę zobowiązanego w odniesieniu do podmiotów wytwarzających energię elektryczną w instalacji OZE o łącznej mocy elektrycznej do 10 MW. Powinniśmy także chronić prawa nabyte i wprowadzić okres przejściowy do końca 2017 roku dla instalacji powyżej 10 MW w celu przystosowania umów sprzedaży do nowych warunków rynkowych – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy uważają, że  nie jest wskazane określenie już teraz, że poziom obowiązku zielonego na rok 2017 musi zostać obniżony.  Obecny, bardzo niski i zagrażający egzystencji wielu wytwórców OZE, poziom cen świadectw pochodzenia stanowi bardzo poważny argument za utrzymaniem w przyszłym roku obowiązku zielonego na ustalonym w ustawie OZE poziomie tj. 20% udziału energii z OZE w całości sprzedawanej energii elektrycznej.

Przesunięcie terminu do którego ma być podjęta decyzja co do wielkości obowiązku na rok 2017 aż do końca listopada bieżącego roku wprowadzi, na i tak już bardzo trudnym rynku świadectw pochodzenia, dodatkowy element niepewności. W sposób znaczący utrudni to prowadzenie działalności tak wytwórcom OZE, jak i sprzedawcom energii.

Projekt zmian ustawy przewiduje wydanie przez rząd, na wniosek ministra ds. energii, rozporządzenia określającego kolejność przeprowadzania aukcji na dostawy energii z nowych źródeł OZE. Rozporządzenie zostanie wydane do 31 sierpnia 2016 roku. Kolejność organizowania aukcji będzie ustalana każdorazowo, biorąc pod uwagę cel w zakresie odnawialnych źródeł energii oraz potencjał krajowy zasobów energii. Zaproponowane rozwiązanie może być niezgodne z wytycznymi Komisji Europejskiej w sprawie dozwolonej pomocy publicznej.

 

Konfederacja Lewiatan

Na poniedziałkowej konferencji naukowej w Sejmie naukowcy, samorządowcy i parlamentarzyści dyskutowali o perspektywach rozwoju energii odnawialnej w Polsce. Wspólne stanowisko mówi o perspektywach rozwoju obszarów pozamiejskich, w szczególności o możliwości tworzenia nowych miejsc pracy oraz aspekcie ochrony środowiska. Odnawialne źródła energii to szansa na niezależność energetyczną kraju.

Jednym z największych wyzwań stojących przed władzami jest konieczność zapewnienia zrównoważonego rozwoju wszystkich obszarów kraju. W sukurs mogą tu przyjść nowoczesne technologie, w tym pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych. To właśnie dzięki tego typu rozwiązaniom poza miastami pojawią się nowe miejsca pracy, a rolnicy zyskają kolejne źródła przychodu.

„Polskie Stronnictwo Ludowe przykłada bardzo dużą wagę do rozwoju obszarów pozamiejskich. Odnawialne źródła energii to wielka szansa dla tych wszystkich miejsc, w których trudno dzisiaj o pracę. To nie tylko nowe firmy, dające zatrudnienie, ale też możliwość dodatkowego zarobku dla rolników indywidualnych.” – mówił na konferencji Władysław Kosiniak-Kamysz.

Odnawialne Źródła Energii to szansa na życie zgodne z rytmem natury. Prezes PSL podkreślił, że kluczem dla rozwoju tej branży jest Narodowy Program Rozwoju OZE. Taki program miałby wspierać budowę małych i średnich instalacji, a jednocześnie zawierałby w sobie elementy edukacji i rozwoju. Już w poprzedniej kadencji Sejmu, dzięki pracy posłów PSL udało się uchwalić ustawę o OZE. Przepisy miały wejść w życie 1 stycznia 2016 roku.

„Polska może być liderem w zakresie czystego powietrza i czystej wody. Program Odnawialnych Źródeł Energii to wielka szansa nie tylko na rozwój sektora energetycznego, ale także agroturystyki i sektora drobnych usług oraz produkcji ekologicznej żywności” – przekonywał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że Odnawialne Źródła Energii mogą odegrać znaczącą rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa dla naszego kraju. Nie bez znaczenia jest również możliwość produkowania energii na własne potrzeby. Warto zaznaczyć, że ruch prosumencki, a więc ruch osób związanych z przydomową produkcją energii w Polsce stale się rozwija.

Na konferencji mówiono również o korzystnym położeniu Polski w zakresie wykorzystywania energii słonecznej, wiatrowej oraz geotermalnej. Eksperci podkreślali, że nasz kraj ma duże możliwości produkcji energii dzięki uwarunkowaniom geograficznym i geologicznym. Nowe technologie, w tym zwiększona efektywność paneli słonecznych oraz nowe konstrukcje turbin wiatrowych, dają nadzieję na rozwój niezależności energetycznej.

„Słońce, woda i wiatr to zasoby odnawialne, a przede wszystkim nasze. Nie ma potrzeby sprowadzania ich z innych krajów. Zatem zwiększając ich wykorzystanie, rozwijamy niezależność energetyczną Polski.” – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Konferencję zorganizowało Polskie Stronnictwo Ludowe przy udziale ekspertów, naukowców, samorządowców oraz środowisk związanych z odnawialnymi źródłami energii. Ludowcy zapowiadają kontynuację tego typu spotkań.

 

Biuro Prasowe PSL

Przyjęcie projektu ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych może doprowadzić do upadku znacznej części firm z sektora energii odnawialnych oraz utraty zaufania do polskiego rynku w oczach wielu krajowych i międzynarodowych inwestorów. Decyzje o lokalizacji elektrowni wiatrowych powinny być podejmowane w porozumieniu z lokalnymi społecznościami  – uważa Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan.

Wszelkie zmiany dotyczące realizacji i wsparcia projektów wiatrowych (istniejących czy w trakcie uzyskania pozwolenia na budowę) nie mogą  dyskryminować tego sektora polskiej gospodarki oraz powinny chronić prawa nabyte. Dlatego pracodawcy proponują wprowadzenie do projektu kilku zmian:

  • Doprecyzowanie, poprzez odpowiedni zapis w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, że do podstawy opodatkowania elektrowni wiatrowych nie są wliczane elementy techniczne
  • Zmniejszenie maksymalnej stawki za czynności Urzędu Dozoru Technicznego do 0,1 proc.
  • Stworzenie możliwości zmieniania pozwoleń na budowę na elektrownie wiatrowe wydanych przed dniem wejścia w życie ustawy oraz wydanych na podstawie art. 28 ust. 3 projektu z zastosowaniem dotychczasowych przepisów.
  • Wydłużenie do 5 lat (zamiast 2 lat ) okresu na jaki jest wydawana decyzja zezwalająca
    na eksploatację elektrowni wiatrowej pod warunkiem, że turbina wiatrowa elektrowni jest nie starsza niż piętnastoletnia, licząc od daty produkcji.
  • wyłączenie stosowania definicji minimalnej odległości w przypadku, gdy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, który zostanie uchwalony większością 2/3 głosów, rada gminy określi dla nowych elektrowni inną odległość minimalną niż dziesięciokrotność wysokości całkowitej elektrowni wiatrowej, czyli ok. 1,5-2 km. Co oczywiste, także w tym przypadku, elektrownia wiatrowa musi spełniać wymogi wynikające z obowiązujących norm środowiskowych.

Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan opowiada się, by decyzje o lokalizacji elektrowni wiatrowych były wspierane przez systemy partycypacji społecznej, dostosowane do lokalnych uwarunkowań. Pozwoli to na realne wyważenie interesów ogółu społeczności lokalnych i inwestorów. Stanowić będzie także bazę
do tworzenia klastrów energetycznych. Łączenie różnych technologii OZE, w szczególności tzw. źródeł stabilnych i niestabilnych w układy hybrydowe, może być korzystne dla optymalizacji miksu energetycznego, bezpieczeństwa energetycznego oraz rozwoju gospodarczego terenów wiejskich i mniejszych miast.

 

Konfederacja Lewiatan

Projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych niekorzystnie wpłynie na funkcjonowanie branży odnawialnych źródeł energii.  Wprowadzenie zakazu budowy elektrowni wiatrowych w odległości mniejszej niż 1,5 km od zabudowań będzie oznaczało w praktyce wstrzymanie takich inwestycji. Wiele proponowanych przepisów narusza też prawa nabyte i jest sprzeczna  z zasadą państwa prawa – uważa Rada OZE Konfederacji Lewiatan.     

Jeśli istnieje konieczność ustalenia minimalnej odległości budowanej elektrowni wiatrowej od zabudowań, należy to zrobić w sposób racjonalny, z wyważeniem interesów mieszkańców, społeczności lokalnej i potencjalnych inwestorów. Nie wolno odmawiać społeczności lokalnej prawa do podjęcia, w demokratycznej i przejrzystej procedurze, decyzji o zgodzie na inwestycję.

Rada OZE Lewiatana uważa, że nie powinien być również wprowadzony kosztowny i dyskryminacyjny obowiązek uzyskiwania „decyzji zezwalającej na eksploatację elektrowni wiatrowej”. Zmiana definicji budowli skutkować może natomiast nałożeniem na elektrownie wiatrowe czterokrotnie wyższego niż obecnie podatku od nieruchomości. Będzie to oznaczało faktyczne pogorszenie sytuacji prawnej elektrowni wiatrowych względem innych źródeł wytwarzających energię. Konsekwencją drastycznego zwiększenia obciążenia finansowego może być upadłość wielu elektrowni wiatrowych. W efekcie gminy (jako beneficjenci podatku od nieruchomości nie tylko nie otrzymają większych wpływów podatkowych, ale zostaną ich całkowicie pozbawione.

Proponowane regulacje będą prowadziły do naruszenia praw nabytych wynikających z regulacji prawa miejscowego lub decyzji administracyjnych. W rezultacie nastąpi zmniejszenie inwestycji, tak krajowych jak zagranicznych, nie tylko w energetykę wiatrową, z uwagi na postrzeganie Polski jako kraju nieprzyjaznego inwestorom, w którym brak jest stabilnych reguł dla prowadzenia działalności gospodarczej.

Pojawi się również ryzyko naruszenia standardów ochrony inwestycji określonych w dwustronnych umowach międzynarodowych dotyczących popierania i ochrony inwestycji, jakie Polska zawarła z ok. 60 państwami, w tym także z państwami, z których pochodzą inwestorzy zaangażowani w sektor odnawialnej energii.

Aby zagwarantować krajowi tanią energię nie należy z góry, w sposób arbitralny zakazywać i ograniczać rozwoju nowoczesnej energetyki wiatrowej, co zdaniem Rady OZE byłoby faktyczną konsekwencją wprowadzenia w życie nowych przepisów. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w perspektywie najbliższych lat, istniejące elektrownie wiatrowe, po spłaceniu przez nie kredytów, jako obiekty nieponoszące kosztów zakupu paliwa, stanowić będą czynnik w sposób stały ograniczający koszty zakupu energii przez obywateli i przemysł.

Zamknięcie możliwości budowy elektrowni wiatrowych będzie miało też negatywne skutki w sferze społecznej. Elektrownie wiatrowe z uwagi na swoje rozproszenie są istotną częścią energetyki zlokalizowanej na obszarach wiejskich. Wiele społeczności lokalnych korzysta z takich inwestycji poprzez znaczące wpływy podatkowe, ale również dodatkowe miejsca pracy podczas przygotowania i realizacji inwestycji. Korzyści płyną też do rolników, którzy otrzymują stały, dodatkowy dochód z dzierżawy terenu pod elektrownie wiatrowe, drogi dojazdowe czy infrastrukturę elektroenergetyczną.

Brak możliwości rozwoju energetyki wiatrowej i ograniczenie jej obecnego zakresu spowoduje, że gminy, lokalni mieszkańcy zostaną pozbawieni dodatkowego transferu środków. Szacuje się, że rocznie wspomniane transfery wynoszą ok. 1 mld złotych, których beneficjentem jest ok. 330 gmin i ok. 70.000 gospodarstw rolnych (tj. ok 250.000 osób).

 

Konfederacja Lewiatan

 

Udział energii ze źródeł odnawialnych w zużyciu energii w UE wzrósł w 2014 roku do 16%, przy czym dziewięć państw członkowskich w tym zakresie osiągnęło już swoje cele na rok 2020.

W 2014 roku udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto osiągnął w UE  16,%, co stanowi niemal dwukrotnie więcej niż w 2004 roku, czyli w pierwszym roku, dla którego dostępne są dane – wtedy udział ten kształtował się na poziomie 8,5%. Wzrost proporcji w udziale energii odnawialnej nastąpił w odniesieniu do wyników z poprzedniego roku w 24 z 28 państw członkowskich.

Najwyższy udział energii ze źródeł odnawialnych w swoim brutto końcowym zużyciu energii osiągnęła w 2014 roku Szwecja (52,6%), wyprzedzając Łotwę i Finlandię (po 38,7%), Austrię (33,1%) i Danię (29,2%).

Na przeciwległym końcu skali, najniższe proporcje odnawialnych źródeł energii odnotowano w Wielkiej Brytanii (7%), Holandii (5,5%),  na Malcie (4,7%) oraz w Luksemburgu (4,7%).

Udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto jest jednym z najważniejszych wskaźników określonych w strategii Europa 2020. Cel dla UE, który ma zostać osiągnięty do 2020 roku to 20% udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto.  Jednak po 2020 roku energia odnawialna będzie nadal odgrywać kluczową rolę w zaspokajaniu  potrzeb energetycznych UE. W związku z tym państwa członkowskie uzgodniły nowy cel  – udział energii odnawialnej na poziomie co najmniej 27% do 2030 r.

 

Źródło: ec.europa.eu; SPCC

Ministerstwo Energii przygotowuje projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Uregulowane zostaną w nim przede wszystkim kwestie związane z przesunięciem wejścia w życie rozdziału 4 ustawy, co ma nastąpić 1 lipca 2016 r.

Regulacja obejmie m. in. zagadnienia związane z wprowadzeniem wsparcia dla wytwórców energii elektrycznej w mikroinstalacjach. Wyraźnie rozgraniczona zostanie tu działalność obywateli skierowana głównie na własne potrzeby oraz działalność gospodarcza nastawiona na dostarczanie energii elektrycznej do sieci elektroenergetycznej. W pierwszym przypadku pojawią się mechanizmy umożliwiające osobom fizycznym częściową rekompensatę poniesionych nakładów inwestycyjnych na instalację OZE. Ostateczny kształt tego instrumentu jest jeszcze w trakcie analiz, jednak nie będzie się on opierał na wpływach pieniężnych w zamian za dostarczoną energię.

Dla niepowiązanych przedsiębiorców eksploatujących indywidualne małe i mikro instalacje rozważane jest natomiast dopuszczenie wzorowanych na rozwiązaniach zagranicznych mechanizmów FIT. Umożliwiałyby one rozliczenia po zryczałtowanej cenie, bez konieczności prowadzenia gry rynkowej. W tym przypadku cena powyżej średniej ceny rynkowej ma jednak charakter pomocy publicznej. Dlatego tak zapewniona dopłata będzie musiała zostać ograniczona do poziomu, w którym danego typu instalacja OZE przekroczy próg, po którym jej komercyjna instalacja będzie opłacalna bez dopłat. W rozliczeniach uwzględniane byłyby też ewentualne dotacje inwestycyjne wykorzystane wcześniej dla danej instalacji.

Ponadto Ministerstwo Energii prowadzi prace związane z  oceną  skutków dotychczasowych regulacji i wprowadzenia mechanizmów, które pozwolą uniknąć upadłości obecnie funkcjonującym biogazowniom rolniczym i zapewnią im możliwość dalszego rozwoju. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami mechanizmy wsparcia dla nowych instalacji  zostaną skierowane głównie do podmiotów, które będą instalować OZE o największym wkładzie w rozwój polskiej gospodarki rozumiany jako miejsca pracy i wytworzona wartość dodana. Według danych GUS zużyta energia wytwarzana w OZE w Polsce przewyższa planowane wielkości wskaźników na drodze dojścia do zadeklarowanego poziomu 15 proc. w 2020 roku.

Prowadzone w Ministerstwie Energii prace legislacyjne mają też wprowadzić nową koncepcję odnoszącą się do technologii OZE, która będzie wpływać na promowanie przedsiębiorczego i społecznego podejścia w grupach ludności zamieszkujących tereny wiejskie. Mowa tu o gminnych mikroklastrach energetycznych, które poprzez połączenie działań z kilku obszarów gospodarki mogą zapewniać lokalną samowystarczalność energetyczną.

W  ramach wypracowywanych rozwiązań planowane jest również wprowadzenie uproszczeń procedur sprawozdawczych dla małych wytwórców wszędzie tam, gdzie dzięki postępowi techniki możliwe jest wykorzystanie zdalnie odczytywanych urządzeń. Stąd też nowelizacja ustawy o OZE  będzie zsynchronizowana czasowo z projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz ustawy o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej czyli tzw. ustawą licznikową.

 

źródło: Ministerstwo Energetyki

PGE Polska Grupa Energetyczna oddała do użytku farmę wiatrową Lotnisko o mocy 90 MW. To kolejna i zarazem największa inwestycja Grupy PGE w segmencie energetyki odnawialnej, a jednocześnie największa farma wiatrowa uruchomiona w tym roku w Polsce.

Inwestycja o wartości blisko 520 mln zł zlokalizowana jest w województwie pomorskim, w miejscowości Kopaniewo, na terenie dawnego lotniska wojskowego. Po jej uruchomieniu łączna moc zainstalowana w lądowej energetyce wiatrowej Grupy PGE wzrosła do 441 MW, a po  sfinalizowaniu  kolejnych projektów, na koniec 2015 roku, wyniesie 529 MW. Już teraz energii wyprodukowanej przez wiatraki Grupy PGE wystarcza do zasilenia ok. 400 tys. gospodarstw domowych.

Grupa PGE intensywnie rozwija odnawialne źródła energii, konsekwentnie dążąc do stopniowej dywersyfikacji swojego portfela wytwórczego. Dzięki jednoczesnej modernizacji istniejących aktywów konwencjonalnych budujemy wartość dla akcjonariuszy i sukcesywnie ograniczamy wpływ
na środowisko naturalne. Grupa już dziś jest liderem w segmencie energetyki odnawialnej, a kolejne inwestycje w tym obszarze pozwolą nam tę pozycję umocnić
– mówi Marek Woszczyk, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Farma wiatrowa Lotnisko składa się z 30 turbin Alstom ECO 110, każda o mocy nominalnej 3 MW. Firma Alstom została wybrana na dostawcę turbin w drodze przetargu publicznego i jest to pierwsza inwestycja Alstomu w energetyce wiatrowej na terenie Polski. Stalowe wieże o wysokości 90 m,
na których zamontowane zostały turbiny, powstały na terenie Stoczni Gdańskiej w zakładach GSG Towers, specjalizujących się w produkcji wysoko przetworzonych produktów dla energetyki wiatrowej.

Prognozowana produkcja energii elektrycznej FW Lotnisko to ponad 200 tys. MWh rocznie, co pozwoli uniknąć emisji ok. 235 tys. ton CO2 rocznie. Inwestorem projektu jest PGE Energia Odnawialna, spółka Grupy Kapitałowej PGE, która odpowiada m.in. za wytwarzanie energii elektrycznej w oparciu o odnawialne źródła energii.

Poza siłowniami wiatrowymi, integralną częścią FW Lotnisko jest stacja elektroenergetyczna 30/110 kV wyposażona w transformator 120 MVA produkcji zakładów ABB w Łodzi. Farma przyłączona jest do sieci PSE poprzez unikalną w skali kraju, dwutorową, linię kablową 110kV o długości niemal 40 km. Zarówno kabel wysokiego napięcia, jak i kable tworzące sieć średniego napięcia na terenie farmy, zostały wyprodukowane w bydgoskich zakładach Telefonika Kable.

Cały obszar farmy wiatrowej Lotnisko obejmuje powierzchnię ok. 550 ha, na których znajduje się ponad 9 km dróg dojazdowych łączących nowo oddaną elektrownię z działającą po sąsiedzku i również należącą do PGE farmą wiatrową Wojciechowo o mocy 28 MW.

Farma wiatrowa Lotnisko to kolejny projekt PGE w segmencie energetyki odnawialnej. W tym roku Grupa uruchomiła również farmę wiatrową Karwice o mocy 40 MW oraz swoją pierwszą elektrownię

fotowoltaiczną o mocy 0,6 MW, zlokalizowaną na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim. Kolejne dwie farmy wiatrowe będące w fazie realizacji, tj. Resko II o mocy 76 MW i Kisielice II o mocy 12 MW, zgodnie z harmonogramem zostaną oddane do użytku do końca 2015 roku. Po ich uruchomieniu  łączna moc działających instalacji wiatrowych zarządzanych przez spółkę PGE Energia Odnawialna wzrośnie do 529 MW. PGE przygotowuje również projekt pierwszej morskiej farmy wiatrowej. W sierpniu 2015 r. ogłoszony został przetarg na pozyskanie wykonawcy
do przeprowadzenia badań środowiskowych.

Oficjalne otwarcie FW Lotnisko odbyło się 1 grudnia 2015 roku.

PGE

Dania pobiła rekord w produkcji energii z wiatru. 9 lipca 2015 roku turbiny wiatrowe w Danii wyprodukowały 116% energii potrzebnej do pokrycia krajowego zapotrzebowania. W minioną sobotę, za sprawą silnie wiejącego wiatru liczba ta wzrosła do 140%. Duńczycy podzielili się nadwyżką energii z Niemcami i Norwegami (80% nadwyżki) oraz Szwedami (20%).

Szacuje się, że do 2020 roku Dania będzie pokrywać połowę swojej produkcji energii przy wykorzystaniu źródeł odnawialnych. Rząd duński zmierza do realizacji postulatu produkcji 84 procent zapotrzebowania na energię elektryczną za pośrednictwem energetyki wiatrowej do 2035 roku.

29 procent energii elektrycznej wytwarzanej w Danii powstaje dzięki turbinom wiatrowym. Choć węgiel jest nadal głównym źródłem energii w tym kraju, Dania wciąż jest jednym ze światowych liderów w produkcji energii odnawialnej.

Na podstawie: Ambasada Królestwa Danii w Warszawie/ Dania na gorąco

źródło:  Skandynawsko-Polska Izba Gospodarcza SPCC

Od niemal pięciu lat branża OZE czekała na ten akt prawny. I choć nadal zapisy ustawy budzą wiele kontrowersji to jest to dla branży krok do przodu w zakresie legislacji jak i możliwości realizacji inwestycji, pomimo tego, że ustawa nie ma wpisanego celu regulacji.

Ustawa wprowadza nowy, aukcyjny system wsparcia dla instalacji OZE, który ma rozpocząć działanie w 2016 roku. Tylko dla małych instalacji prosumenckich będzie obowiązywała taryfa gwarantowana. Ustawa również wprowadza piętnastoletni okres wsparcia dla instalacji OZE. Jednak nadal brakuje istotnych zapisów oraz doprecyzowań dotyczących procesów inwestycyjnych, chociaż by okresu wsparcia dla Inwestycji realizowanych etapowo. Ustawa, co jest istotne z punktu widzenia inwestorów nie przewiduje okresu przejściowego. Jednak  mimo ostrzeżeń, iż w związku z brakiem okresu przejściowego może dojść do luki inwestycyjnej na rynku OZE, Dyrektor Departamentu OZE w Ministerstwie Gospodarki, Janusz  Pilitowski  twierdzi, że cele Polski w zakresie udziału OZE do 2020 r. są niezagrożone.

Jednocześnie Ministerstwo Gospodarki planuje wprowadzenie zapisów nowelizujących niektóre zapisy nowej ustawy o OZE. Przede wszystkim dotyczy to zapisów dotyczących zakresu wsparcia dla prosumentów. Resort gospodarki planuje obniżenie stawek gwarantowanych dla instalacji prosumenckich. Jak informuje rzecznik prasowy MG, Danuta Ryszkowska-Grabowska na portalu ChronmyKlimat.pl, w przedmiotowym projekcie, zakłada się dostosowanie cen gwarantowanych dla prosumentów (mikro-wytwórców) do aktualnie obowiązujących przepisów unijnych dotyczących dopuszczalnego poziomu pomocy publicznej, co umożliwi udział tego typu wytwórców w systemie wsparcia bazującym na systemie cen gwarantowanych. Według art. 43 ust. 5 rozporządzenia Komisji (UE) nr 651/2014 z dnia 17 czerwca 2014 r. uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu, pomoc operacyjna na jednostkę energii w instalacjach działających na małą skalę (do 500 kW) nie może przekroczyć różnicy pomiędzy łącznymi uśrednionymi kosztami wytworzenia energii z danego źródła odnawialnego i ceną rynkową danej formy energii.

Koszty uśrednione powinny być przy tym aktualizowane regularnie i co najmniej raz w roku. Według ust. 6 maksymalna stopa zwrotu stosowana do obliczenia uśrednionych kosztów nie może przekraczać odpowiedniej stopy swapowej powiększonej o premię wynoszącą 100 punktów bazowych. Odpowiednią stopą swapową jest stopa swapowa waluty, w której przyznano pomoc, o terminie zapadalności odzwierciedlającym okres amortyzacji instalacji objętych pomocą. Ponadto, zgodnie z ust. 7 pomoc przyznaje się wyłącznie do czasu pełnej amortyzacji instalacji zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami rachunkowości, a pomoc operacyjną należy pomniejszyć o wszelką pomoc inwestycyjną przyznaną na instalację. Według komunikatu Komisji Europejskiej zawartego na stronie internetowej, stawka stopy swapowej dla waluty polskiej, dla terminu zapadalności 10 lat wynosi 2,58 %.Założeniem resortu gospodarki jest, aby zmodyfikować przepisy dotyczące mikroinstalacji (stałe ceny gwarantowane), w sposób umożliwiający ich stosowanie. Powyższe oznacza, iż powinno to nastąpić przed dniem 1 stycznia 2016 r. Planuje się przygotowanie projektu rządowego.

Z badania przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie RWE Polska wynika, że 21% Polaków byłoby skłonnych do zainwestowania w energetykę prosumencką. Opublikowane przez RWE Polska studium „Scenariusze rozwoju technologii na polskim rynku energii do 2050 roku” wskazuje energetykę prosumencką jako jeden z najbardziej perspektywicznych sektorów polskiej energetyki. Ewidentnie widać, że tego rozwoju obawiają się duże koncerny energetyczne skarbu państwa, które przyzwyczajone są do pełnienia dominującej roli w sektorze.

Powstają pytania,  czy propozycje resortu gospodarki wpłyną na rozwój energetyki prosumenckiej, a co za tym idzie na rozwój energetyki rozproszonej? Co z prawami nabytymi? I co najważniejsze, czy Prezydent RP podpisze nowelizację ustawy?

M Koch 3autor: Mieczysław Koch, przewodniczący Rady Nadzorczej G – Energy, wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej

Prezydent Bronisław Komorowski 11 marca 2015 r. podpisał ustawę o odnawialnych źródłach energii (OZE), której celem jest rozwój wykorzystania OZE w Polsce.

Priorytetowym celem ustawy jest zapewnienie realizacji celów w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii wynikających z dokumentów rządowych przyjętych przez Radę Ministrów, tj. Polityki energetycznej Polski do 2030 r. oraz Krajowego Planu Działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych (KPD), jak również dalszej koordynacji działań organów administracji rządowej w tym obszarze, co pozwoli zapewnić spójność i skuteczność podejmowanych działań.

Najważniejszą zmianą w stosunku do poprzednich przepisów z zakresu wspierania OZE jest wprowadzenie w miejsce systemu świadectw pochodzenia energii, systemu aukcyjnego. Zgodnie z ustawą rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje.

Ustawa zawiera również rozwiązania promujące rozwój tzw. energetyki prosumneckiej, które polegają na zużywaniu wytwarzanej energii elektrycznej z OZE na potrzeby własne i sprzedawaniu jej nadwyżek do sieci elektroenergetycznej.

źródło: Ministerstwo Gospodarki

 

Sejm RP 20 lutego 2015 r. uchwalił ustawę o odnawialnych źródłach energii (OZE), której celem jest rozwój wykorzystania OZE w Polsce. Teraz dokument trafi do podpisu Prezydenta.

Najważniejszą zmianą w stosunku do obecnie obowiązujących przepisów z zakresu wspierania OZE jest wprowadzenie w miejsce systemu świadectw pochodzenia energii, systemu aukcyjnego. Zgodnie z ustawą rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje.

Ustawa zawiera również rozwiązania promujące rozwój tzw. energetyki prosumneckiej, które polegają na zużywaniu wytwarzanej energii elektrycznej z OZE na potrzeby własne i sprzedawaniu jej nadwyżek do sieci elektroenergetycznej. Zgodnie z ustawą posiadacze przydomowych mikroinstalacji o mocy do 10 kW mają zagwarantowane odkupienie „zielonej” energii po cenie gwarantowanej i wyższej niż rynkowa.

Dzięki ustawie OZE możliwe będzie również wdrożenie schematu zoptymalizowanych mechanizmów wsparcia dla producentów energii elektrycznej z OZE ze szczególnym uwzględnieniem generacji rozproszonej opartej o lokalne zasoby OZE.

Priorytetowym celem ustawy jest zapewnienie realizacji celów w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii wynikających z dokumentów rządowych przyjętych przez Radę Ministrów, tj. Polityki energetycznej Polski do 2030 r. oraz Krajowego Planu Działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych (KPD), jak również dalszej koordynacji działań organów administracji rządowej w tym obszarze, co pozwoli zapewnić spójność i skuteczność podejmowanych działań.

Kluczowe z punktu widzenia MG pozostaje także zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego i ochrony środowiska, racjonalne wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii a także wypełnienie zobowiązań wynikających z zawartych umów międzynarodowych oraz podnoszenie innowacyjności i konkurencyjności gospodarki Polski.

źródło: Ministerstwo Gospodarki

Utrzymanie 1 stycznia 2016 jako granicznej daty wygaśnięcia prawa do zakwalifikowania nowych projektów do systemu zielonych certyfikatów spowoduje niemal całkowite zatrzymanie inwestycji w instalacje odnawialnych źródeł energii. Dlatego Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan apeluje do senatorów o wprowadzenie do ustawy o OZE zmian, które wydłużą okres przejściowy.

Rozpoczęcie teraz (na początku 2015 roku) budowy instalacji OZE wiąże się z bardzo dużym ryzykiem, że taka instalacja nie otrzyma wsparcia w ramach systemu zielonych certyfikatów, gdyż zostanie zakończona po 1 stycznia 2016 roku, a jednocześnie nie będzie uprawniona do udziału w aukcji.

– Taki stan rzeczy skutkować też będzie brakiem finansowania (czy to bankowego, czy to korporacyjnego) dla takich inwestycji. Nie będą zatem podejmowane żadne nowe inwestycje w całym roku 2015 oraz w 2016 do momentu rozstrzygnięcia pierwszej aukcji. Efektem tego będzie powstanie luki inwestycyjnej –  wszelkie prace w zakresie inwestycji o OZE zostaną zahamowane. Wiele z nich nigdy nie powstanie, gdyż w tym czasie wygasną pozwolenia, na których opiera się ich konstrukcja formalna (np. umowy przyłączeniowe) – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Dlatego też,  Rada OZE po raz kolejny wnosi o wprowadzenie do ustawy zapisu wprowadzającego okres przejściowy,  który  będzie obejmował minimalnie pierwszy kwartał 2016,  jednak nie dłuższy niż  pierwsze półrocze 2016 roku. Okres przejściowy powinien dotyczyć instalacji, które uzyskały zapewnienie finansowania projektów, nie później niż do końca pierwszego półrocza 2015, a których rozpoczęcie prac jest zgodne z definicją „rozpoczęcia prac”,  o który mowa w Komunikacie Komisji w sprawie wytycznych pomocy państwa na ochronę środowiska i cele związane z energią w latach 2014 -2020”( par. 1.3 pkt 44  Dziennik Urzędowy Komisji Europejskiej C 200/1).

W ocenie Rady OZE, zastosowanie takiego rozwiązania może stanowić istotną przesłankę dla uznania go jako zgodnego z Wytycznymi KE w przypadku ewentualnego wszczęcia procesu notyfikacji przez KE . Instalacje OZE wybudowane w okresie przejściowym uzyskają prawo do udziału w systemie zielonych certyfikatów. Wprowadzenie okresu przejściowego, w którym Rozdział IV Ustawy o OZE będzie już obowiązywać, ale możliwe będzie jeszcze uzyskanie prawa do udziału w systemie certyfikatowym, pozwoli na jak najszybsze uruchomienie i wdrożenie systemu aukcyjnego jeszcze w roku 2016, a jednocześnie umożliwi  bezpieczne zakończenie trwających inwestycji w OZE. Dzięki temu Polska uzyska szansę na realizację zobowiązań w zakresie udziału OZE do roku 2020. Jednocześnie, w okresie tym nie wystąpi zjawisko równoległego funkcjonowania dwóch systemów wsparcia, gdyż żaden projekt, który uzyska wsparcie w wyniku wygranej aukcji w roku 2016 nie rozpocznie swojej produkcji przed  końcem pierwszego półrocza 2016.

Konfederacja Lewiatan

Sejm  RP uchwalił 16 stycznia 2015 r. ustawę o odnawialnych źródłach energii (OZE), która wprowadza nowe zasady wspierania energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych. Teraz dokument trafi pod obrady Senatu RP.

Kluczową rozwiązaniem w stosunku do obecnie obowiązujących przepisów dotyczących wspierania OZE jest zmiana – systemu świadectw pochodzenia energii na system aukcyjny. Zgodnie z ustawą rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje. Następnie ogłasza się aukcje, którą wygrywa ten oferent, który zaproponuje najniższą cenę. W zamian dostanie gwarancję wsparcia przez 15 lat.

Warto zwrócić uwagę, że aukcje będą w koszykach do 1 MW oraz powyżej 1 MW niezależnie od technologii. Zgodnie z wyliczeniami system ten ma być tańszy i bardziej efektywny.

źródło: Ministerstwo Gospodarki

Niewielkie instalacje fotowoltaiczne mogą radykalnie obniżyć koszty energii elektrycznej dla tysięcy polskich rodzin – dzisiaj brakuje już tylko jednego elementu – odpowiednich zapisów prawnych dot. gwarantowanych i odpowiednio wysokich stawek odsprzedaży prądu wytworzonego w mikroinstalacjach OZE.

W toku prac sejmowych nad ustawą o Odnawialnych Źródłach Energii została zgłoszona poprawka, która może znacząco przyczynić się do stworzenia w Polsce całkowicie nowego rynku niewielkich elektrowni słonecznych. Mowa tu o propozycji wprowadzenia gwarantowanych cen sprzedaży energii elektrycznej uzyskanej z mikroinstalacji OZE o mocy do 10 kW. Zgodnie z wyliczeniami Instytutu Energetyki Odnawialnej, dzięki proponowanym zapisom, do 2020 r. mogłoby powstać nawet 200 tys. małych instalacji prosumenckich. Najnowszymi poprawkami posłowie zajmą się prawdopodobnie dzisiaj, podczas posiedzenia sejmowej podkomisji pracującej nad rządowym projektem ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii.

Statystyczna polska rodzina, jak wynika z danych GUS, wydaje ponad jedną trzecią domowego budżetu na opłaty związane z życiem i energią. Niestety koszty te nie będą maleć. Dlatego w obliczu rosnących cen prądu warto postawić na jego własną produkcję. Zielone światło dla inwestowania w niewielkie, domowe elektrownie słoneczne (np. instalowane na dachu budynku) „zapalił” jeszcze w ubiegłym roku tzw. mały trójpak energetyczny. Mimo liberalizacji przepisów zainteresowanie przeciętnej rodziny inwestycjami we własne, przydomowe mikroelektrownie słoneczne jest minimalne.

 Nie ma korzyści, nie ma zainteresowania

– Wiedza Polaków o odnawialnych źródłach energii jest niewielka. Jak wynika z przeprowadzonych na nasze zlecenie badań aż 95 proc. ankietowanych nie odróżnia kolektorów słonecznych od modułów fotowoltaicznych. Nie wie zatem, że kolektory słoneczne podgrzewają wodę, a panele fotowoltaiczne przekształcają energie słońca w elektryczną. Jeszcze więcej, bo 98 proc. ankietowanych nie wie kim jest prosument, czyli osoba, która produkuje, zużywa na własne potrzeby i sprzedaje energię elektryczną* – mówi Barbara Lewicka – Kłoszewska, Wiceprezes Fundacji Banku Ochrony Środowiska, która ruszyła niedawno z kampanią społeczną „Postaw na Słońce”. Celem projektu jest szerzenie wiedzy na temat odnawialnych źródeł energii, w tym w szczególności mikroinstalacji OZE.

 Nadzieja na tani prąd w ustawie o OZE

Najnowsza poprawka do projektu ustawy o OZE może ten stan rzeczy diametralnie zmienić – jak wiadomo bowiem, tam gdzie są realne korzyści finansowe, Polak zaczyna liczyć. Tym razem mowa jest o realnych korzyściach dla domowego budżetu, które w skali roku mogą przynieść oszczędności nawet rzędu tysięcy złotych.

 Boom w fotowoltaice prawdopodobny – nie ma innej drogi

Zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami, każdy kto zdecyduje się na małą elektrownię słoneczną może wyprodukowaną energię wykorzystać na własne potrzeby, a niewykorzystaną nadwyżkę odsprzedać do sieci. Stawki na jakie można jednak liczyć są nieopłacalne – dziś jest to bowiem zaledwie ok. 16 groszy. Tymczasem pełny koszt zakupu energii z sieci jest ponad trzykrotnie wyższy. W porównaniu z kosztem zakupu całej instalacji – mikroelektrownia słoneczna o mocy 3 kW to wydatek ok. 20-25 tys. zł – czyni cała inwestycję mało atrakcyjną z punktu widzenia przeciętnej rodziny.

 Czy można nie płacić za prąd?

Zmiany zaproponowane do ustawy o OZE wprowadzają obowiązek zakupu energii od wytwórcy energii z mikroinstalacji po określonej, stałej cenie, w okresie 15 lat. W przypadku mikroelektrowni o mocy do 3 kW zaproponowana stawka to 0,75 zł za 1 kWh, a dla instalacji o mocy od 3 do 10 kW mowa jest o 0,65 zł za 1 kWh. Gdyby te rozwiązania weszły w życie radykalnie podniosłyby atrakcyjność m.in. instalacji fotowoltaicznych w oczach Polaków. Jak wynika bowiem z szacunków ekspertów Banku Ochrony Środowiska, czteroosobowa rodzina mieszkająca w średniej wielkości domu jednorodzinnym inwestując w mikroelektrownię słoneczną o mocy 3 kW nie tylko nie płaciłaby w skali roku za prąd, ale jeszcze do jej domowego budżetu trafiałaby ekstra pieniądze.

 Zastrzyk finansowy dla domowych budżetów

Dziś taka czteroosobowa rodzina, która zużywa np. 2400 kWh prądu rocznie, płaci za prąd ponad 1300 zł rocznie. Instalując mikroelektrownię o mocy 3 kW i wykorzystując 30 proc. wytworzonej przez nią energii na własne potrzeby zbiłaby ten rachunek do nieco ponad
800 zł. To jednak nie wszystko – pozostaje bowiem jeszcze 70 proc. energii oddanej (sprzedanej) do sieci. Zgodnie ze stawkami podanymi w poprawce oznacza to dodatkowe blisko 1500 zł dochodu. Finalnie zatem w budżecie rodziny rocznie pojawia się ok 2 tys. zł. W przypadku większej instalacji o mocy 10 kW (przy założeniu 10 proc. zużycia na własne potrzeby i odsprzedaży 90 proc.) korzyści, mimo niższej ceny odkupu, byłyby nawet trzykrotnie większe. – Wprowadzenie stawek odsprzedaży ekologicznego prądu zbliżonych do cen zakupu energii na rynku przez klienta indywidualnego byłoby istotnym impulsem dla rozwoju rynku, niezależnie od planowanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dopłat do proekologicznych instalacji w ramach programu Prosument – podkreśla Anna Żyła, Główny Ekolog Banku Ochrony Środowiska.

Jesteśmy w ogonie Europy…

Jak wynika z najnowszych wyliczeń Instytutu Energetyki Odnawialnej, dzięki poprawce zgłoszonej do ustawy o OZE, w 2020 roku funkcjonowałoby w Polsce 145 tys. „mikro-prosumentów” w segmencie do 3 kW i niemalże 60 tys. w segmencie 3-10 kW. W istotnym stopniu odrobilibyśmy straty do wyznaczających trendy w nowoczesnej energetyce rynków. Dość powiedzieć, że dziś w Wielkiej Brytanii działa ok. 500 tys. instalacji prosumenckich, w Niemczech – ponad milion. Warto podkreślić, że 6 czerwca tego roku, w połowie dnia, ponad 50 proc. całkowitej energii zużytej w Niemczech, pochodziło z ogniw fotowoltaicznych. Padł wówczas światowy rekord wykorzystania czystej, odnawialnej energii słonecznej.

– Jesteśmy przekonani, że w Polsce w krótkim czasie moglibyśmy również postawić na powszechne wykorzystanie mikroinstalacji OZE. W ramach naszej kampanii docieramy do tysięcy młodych ludzi w szkołach, którzy z wielkim entuzjazmem czerpią wiedzę na temat ekologicznych, przyjaznych środowisku technologii. W naszym projekcie bierze udział już 350 szkół, a zgłaszają się kolejne – mówi Barbara Lewicka – Kłoszewska z Fundacji Banku Ochrony Środowiska.

Fundacja Banku Ochrony Środowiska

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...