czwartek, Grudzień 19, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Amazon"

Amazon

W zeszłym roku Amazon pochwalił się obrotami rzędu 277 mld dolarów brutto. eBay to „tylko” 89,83 mld dolarów. Skoro popełniono już błędy, wyciągnięto wnioski, wydano bajońskie sumy na rozwój, to warto z tych doświadczeń skorzystać. W czym należy naśladować amerykańskiego króla sprzedaży internetowej, doradza Sascha Stockem, założyciel i prezes firmy Nethansa, która zajmuje się wprowadzaniem polskich przedsiębiorstw na Amazona oraz kompleksowym wsparciem sprzedaży.

„Naśladownictwo to najszczersza forma pochlebstwa” – pisze Jeaniene Frost w książce W pół drogi do grobu. Postawmy sprawę jasno: jedną nogą w grobie są sklepy internetowe, które spoczęły na laurach i nie robią już nic poza odcinaniem kuponów. Bez nieustannego rozwoju utrzymanie się na rynku na dłuższą metę graniczy z cudem. Jeśli Twój e-commerce zaczyna przypominać zombie, to jego czas jest już policzony. Na szczęście, żeby go uratować, nie musisz wymyślać koła na nowo. Wystarczy podpatrzeć, jak rozwijają się najlepsi. W tym gronie prym nieprzerwanie wiedzie Amazon. 

Firma Jeffa Bezosa najwięcej zawdzięcza kompleksowemu podejściu do sprzedaży. Klient może czuć się zaopiekowany od momentu pojawienia się potrzeby zakupu do odebrania zakupionego produktu, sprawdzenia go, a nawet zwrotu czy reklamacji. Amazon ułatwia kupującemu przejście przez każdy etap tego procesu. Jest prosto, szybko, bezpiecznie. Tych procedur i tego typu myślenia – maksymalnie skupionego na zadowoleniu – z pewnością mogą nauczyć się sklepy internetowe w Polsce. U nas pod tym względem nie jest źle, ale zawsze może być lepiej. Fakt, że Amazon nie posiada jeszcze platformy dedykowanej polskiemu rynkowi, może być zaletą. Rodzime e-sklepy mają czas, aby przygotować się na ekspansję hegemona sprzedaży internetowej, wprowadzając rozwiązania, które pomogą im zachować konkurencyjność. 

Każdy klient jest ważny

Amazon nie tylko pracuje nad dotarciem do nowych klientów poprzez przemyślaną strategię marketingową, lecz również robi wszystko, aby zatrzymać bieżących użytkowników. Amazon stawia na lojalność. Zatrzymuje klientów na dłużej, nie pozwala im odejść, a dokładniej – sprawia, że nie chcą. Klient ma dostać to, czego potrzebuje. Stąd ciągłe prace nad poszerzaniem asortymentu, systemem podpowiedzi i funkcjonowaniem samej wyszukiwarki. Jeśli użytkownik poczuje się zmęczony poszukiwaniami, wprowadzony w błąd lub zdezorientowany, to już raczej nie wróci. Dlatego Amazon stawia na przejrzystość i szybkość użytkowania serwisu. Strona nie jest „przesadzona”. Korzystanie z niej ma być po prostu szybkie i intuicyjne. I to jest najważniejsze. Na Amazonie nie znajdziemy zbędnych ozdobników i innych elementów, które mogłyby przeszkadzać, zwodzić lub powodować, że użytkowanie platformy byłoby trudniejsze czy zajmowało więcej czasu. Kupujący ma wykonać tylko tyle pracy, ile potrzeba – nie więcej. A najlepiej mniej. Odpowiedni design jest tu na wagę złota. Potwierdza to badanie McKinsey Design Index, z którego wynika, że firmy, które do perfekcji opanowały projektowanie swoich usług i produktów, cieszą się średnio o 32 proc. szybszym wzrostem przychodów niż konkurencja.

Projektowanie takiego serwisu jak Amazon wymaga wyjątkowej wrażliwości na potrzeby użytkownika końcowego. Trzeba wejść w jego buty i spróbować zrozumieć, dlaczego np. nie finalizuje rozpoczętych zakupów. Zbadania przeprowadzonego przez Izbę Gospodarki Elektronicznej na grupie 1130 polskich internautów wynika, że co trzeci Polak przerywa swoje zakupy w Internecie. Za granicą nie jest lepiej. Z raportu SaleCycle wynika, że na świecie porzucanych jest aż 75,6% koszyków zakupów. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są koszty wysyłki. Amazon doskonale to rozumie i dokłada wszelkich starań, żeby były one jak najniższe. Podobnie jest z trudnym lub drogim procesem zwrotu i reklamacji. Tu Amazon jest dla swoich partnerów – sprzedawców – bezlitosny. Najmniejsze złamanie regulaminu w tym obszarze może skutkować zawieszeniem konta. Ten rygor jest kolejnym przejawem konsekwentnej klientocentryczności. Konsument na Amazonie może czuć się bezpiecznie jak u siebie w domu i to działa na niego jak magnes.

Bezpieczeństwo sprzedaży jest w Amazonie najważniejsze. Ten aspekt jest istotny zwłaszcza w sklepie, który sprzedaje produkty używane – w tym przypadku kupujący boją się zakupu najbardziej. Dlatego trzeba zminimalizować możliwość zwrotów, doskonale opisać produkt i jego ewentualne wady lub zużycie, aby dać klientowi poczucie, że nie kupuje kota w worku.

Nie znajdziesz tu kota w worku

W internetowym sklepie Jeffa Bezosa panuje jedna prosta zasada: produkt musi być świetnie opisany, aby kupujący miał jak najmniej wątpliwości. Na Amazonie internauta znajdzie wszystkie informacje o produkcie, nawet najdrobniejsze szczegóły. Tu także warto wspomnieć o nowościach ze świata sztucznej inteligencji, czyli np. o Amazon Echo Look, Alexie w roli stylistki i narzędziu Style Check. Są one nie tylko skarbnicą wiedzy o poszczególnych elementach asortymentu, lecz również dopasowują je do klienta i podpowiadają, co powinien kupić. Znów – łatwo, szybko i przyjemnie. Lepiej dopasowany produkt to również mniej zwrotów i związanych z tym kosztów.

Informacje o produkcie nie kończą się na tych przygotowanych przez producentów czy re-sellerów. Należą do nich również opinie konsumentów. Amazon umożliwia pozostawienie opinii w różnych formatach – także przez dodanie zdjęć czy video. Z badania przeprowadzonego w Stanach Zjednoczonych wynika, że ponad 60 proc. konsumentów chciałoby poznać opinię o produkcie w formie video, a tylko 15 proc. w postaci tekstowej.

Przeczytaj także:

Siła podpowiedzi

Warto zastosować na swojej stronie system publikacji rankingów bestsellerów – wyniki sprzedaży ogólnej lub różnych działów. Takie rankingi w Amazonie są aktualizowane co godzinę, ale myślę, że ranking raz na dzień lub – w przypadku mniejszych sklepów – raz na tydzień i tak będzie dużą zaletą. Klienci czują się poinformowani, sprzedawcy czują się docenieni, a sprzedaż wzrasta, ponieważ ludzie chcą być na bieżąco i, jak dowodzą badania socjologiczne, chętnie wzorują się na innych.

Podobnie jak rankingi bestsellerów działają podpowiedzi. Wiele sklepów internetowych stosuje tę funkcję – są to podpowiedzi typu: „ktoś inny do zakupionego produktu dokupił także…” – i tu link do kolejnej pozycji ze sklepowego asortymentu.

Taki zabieg zwalnia nas od myślenia, skracając czas spędzony na poszukiwaniu produktów. W przypadku zakupów online to duży plus. Sklepy internetowe powinny zrozumieć, że łatwość, szybkość, społeczne potwierdzenie odpowiedniego zakupu (kupujemy to, co wybrali inni) to podstawa funkcjonowania dobrego biznesu.

Warto uczyć się od Amazona. Wiele lat doświadczeń, setki milionów klientów, wiele analiz – to są rzeczy, o których większość sklepów może tylko pomarzyć. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba wyważać otwartych drzwi. Wystarczy wziąć pod lupę działania Amazona i wyciągnąć wnioski. Warto rozważyć również wejście za jego pośrednictwem na zagraniczne rynki. Taki krok, podobnie jak nauka na błędach i sukcesach firmy Jeffa Bezosa, może przynieść spore zyski.

Źródło: Nethansa

Lider handlu online – Amazon, testuje całkowicie nowy sposób identyfikacji swoich klientów, donosi New York Post. By rozróżnić Smitha od Johnsona, hipernowoczesny skaner wykorzystuje obrazowanie komputerowe oraz geometrię głębi. Brzmi skomplikowanie, ale tak naprawdę, wystarczy mu… Pomachać. Czy taki sposób płacenia za zakupy ma szansę się przyjąć? Wiele wskazuje na to, że tak, według badań Paysafe prawie połowa konsumentów na całym świecie korzysta już biometrii przy dokonywaniu płatności.

Według New York Post amerykański gigant rozpoczął testy skanera, który może identyfikować klientów na podstawie ich dłoni. – Taka funkcja to kolejny as w rękawie giganta, który co rusz testuje nowe technologie by jeszcze bardziej uprościć proces zakupowy. W tym przypadku atutem są jeszcze szybsze płatności, które będzie można potwierdzać błyskawicznym skanem dłoni – komentuje Sascha Stockem z Nethansy, sopockiego startupu, który wprowadza polskie i niemieckie firmy na międzynarodową platformę handlową Amazona, gdzie kompleksowo zarządza ich sprzedażą przy pomocy autorskiego systemu Cliperon, uzbrojonego w sztuczną inteligencję. – Dzięki temu całe doświadczenie zakupowe, stanie się jeszcze szybsze i przyjemniejsze. Amazon doskonale wie, że dla klientów liczy się nie tylko cena, ale również emocje. To za nie klienci są w stanie zapłacić krocie, mimo że często posiadają tańsze alternatywy produktowe – dodaje prezes zarządu Nethansy.

 Technologia niszowa, pomysł już nie

Jest to na razie program pilotażowy, jeśli się powiedzie, może zostać wdrożony w punktach spożywczych Whole Foods, których właścicielem jest Amazon. Gigant ecommerce nie chce komentować przedstawionej przez NYP informacji. Jedyne co udało się dowiedzieć redakcji to fakt, że technologia o kryptonimie „Orville” jest testowana w biurowych automatach firmy w Nowym Jorku.

– Identyfikacja użytkownika za pomocą biometrii nie jest nowym rozwiązaniem. Acuity Market Intelligence szacuje, że do końca 2020 r. wszystkie smartphony będą standardowo wyposażone w czujniki biometryczne. Nowością jest za to sposób identyfikacji, dotychczas najpopularniejsze były czytniki linii papilarnych bądź skaner twarzy montowany w iPhone X i nowszych. Autoryzacja za pomocą dłoni jest więc swego rodzaju novum i na pewno wzbudzi zaciekawienie konsumentów, szczególnie młodych pokoleń, które kochają nowinki technologiczne – komentuje Sascha Stockem z Nethansy.

Według redakcji NYP wystarczy, że użytkownicy odwiedzający sklep przytrzymają rękę nad skanerem, który wykorzystuje elementy sztucznej inteligencji: łączy uczenie maszynowe oraz obrazowanie komputerowe, a dodatkowo geometrię przestrzeni. W ten sposób nastąpi identyfikacja unikalnego kształtu i rozmiaru każdej dłoni. By spróbować nowego sposobu identyfikacji w sklepie, klienci Amazon Prime będą musieli wpierw wybrać się do nich, aby ich ręce zostały zapisane w bazie, a następnie dopasowane do kont.

Przeczytaj także:

Kod PIN? Przepraszam, nie pamiętam

– Nowa metoda identyfikacji to ciekawe uzupełnienie oferty Amazon, która wzbogaci autorski systemem płatności – Amazon Pay. Wszystko wskazuje na to, że będzie to kolejne ułatwienie dla konsumentów, którzy już teraz mogą zrealizować swoje zakupy naprawdę szybko. Korzystają na tym sprzedawcy, gdyż dzięki temu, klienci stają się bardziej beztroscy i mniej zastanawiają się nad tym co wkładają do koszyka. Kartkę z Pinem możemy łatwo zgubić bądź może nam wypaść z głowy. Z własną dłonią raczej łatwo się nie rozstaniemy tłumaczy ekspert spółki Nethansa.

PIN do karty, do telefonu, do klatki schodowej, do bankowości elektronicznej miejsc w którym korzystamy z hasła numerycznego nieustannie przybywa. Nic dziwnego, że ludzie chętnie rezygnują z tej metody identyfikacji. Jak podaje The Telegraph, dorosła osoba musi zapamiętać średnio 10 kodów PIN. Pracownik jednego z wiodących banków w Polsce przyznaje: “Gdy zgubimy kartę, bądź zapomnimy kodu PIN to stajemy przed sporym problem. Najpierw musimy ją zastrzec, później zgłosić się do placówki banku z wnioskiem o wygenerowanie nowej karty i pozostaje jeszcze czas oczekiwania. Od 2 do 3 tygodni. Niestety nasz bank nie produkuje już kart na miejscu.

To, że klienci bez żalu żegnają plastikowe karty i coraz częściej stosują alternatywne sposoby płatności, wydaje się być całkiem zrozumiałe. Według badań Paysafe prawie połowa konsumentów na całym świecie do dokonywania płatności korzysta z danych biometrycznych – zwykle opartych na technologii rozpoznawania twarzy. Czym zasłużyły sobie one na taką popularność? 44% użytkowników Internetu ankietowanych w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Austrii, Bułgarii, Kanadzie i Niemczech wskazało na szybkość, jako jedną z głównych zalet nowych technologii płatniczych, podczas gdy mniej więcej jedna czwarta przyznała się do problemu z zapamiętywaniem haseł. Większa część (44%) respondentów stwierdziła, że ​​biometria jest od nich o wiele wygodniejsza. 

Czy machanie dłonią wkrótce stanie się gestem symbolizującym płatność? O wszystkim zadecydują eksperymenty Amazona i to jak chętnie klienci wyciągną swoje dłonie w stronę skanerów i nowych technologii.

Źródło: Nethansa

Od 2014 roku zainwestowaliśmy w Polsce ogółem ponad 14 mld złotych – powiedział PAP wiceprezes ds. operacyjnych Amazon w Europie Steven Harman. Dodał, że obecnie firma skupia się na ograniczaniu śladu węglowego na świecie.

Jak powiedział Steven Harman, na początku września firma otworzyła dwa nowe centra logistyczne – w Pawlikowicach pod Łodzią oraz w Okmianach na Dolnym Śląsku. W Polsce ma już siedem tego typu centrów. „Łącznie z centralą w Warszawie i ośrodkiem badawczo-rozwojowym w Gdańsku zatrudniamy 16 tys. pracowników. Od 2014 roku zainwestowaliśmy w Polsce ogółem ponad 14 mld złotych” – wyliczył Harman.

Dodał, że z infrastruktury Amazon korzysta obecnie tysiące polskich przedsiębiorstw, którym ułatwia ona sprzedaż towarów za granicę. W efekcie w ciągu 5 lat za pośrednictwem platformy Amazon wyeksportowano z Polski produkty o wartości ponad 10 mld złotych.

Odnosząc się do działań na rzecz zrównoważonego rozwoju Harman powiedział, że Amazon wkłada w nie „ogromny wysiłek”. Firma cały czas pracuje nad tym, jak ograniczyć ślad węglowy w swoich przesyłkach i dostawach. „W tym momencie pracujemy z grupą ponad 200 naukowców, ekspertów, specjalistów w tym zakresie, którzy pomagają nam realizować ten cel” – poinformował.

Amazon na początku 2019 roku ogłosił program „Shipment zero”, który ma sprawić, że do 2030 roku co najmniej 50 proc. dostaw do klientów firmy będzie realizowanych neutralnie w zakresie emisji dwutlenku węgla.

Harman zauważył, że w efekcie programu, wprowadzonego 10 lat temu, już obecnie udało się bardzo znacząco ograniczyć na całym świecie wykorzystanie materiałów opakowaniowych, zwłaszcza plastiku. W ciągu ostatnich 10 lat firma dużo czasu poświęciła też na modernizacje łańcucha dostaw.

Przedstawiciel amerykańskiego przedsiębiorstwa wziął udział w panelu „Amerykańskie firmy liderami zrównoważonego rozwoju” podczas wrześniowego Forum Ekonomicznego w Krynicy (3-5 września 2019 r.).

Podczas panelu w Krynicy wskazywano, że w lipcu polski rząd przystąpił do Rady Rządowej UN Global Compact, co otwiera nowe perspektywy i zwiększa szanse dla amerykańskich i polskich firm działających w naszym kraju w ramach przetargów i łańcucha dostaw w globalnym systemie zamówień ONZ.

Minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński podkreślał, że jest to najważniejsza agenda ONZ z punktu widzenia przedsiębiorstw. „Ważne jest miejsce nas, Polski, w tym międzynarodowym układzie. Przestajemy być tym krajem, który jest cały czas na dorobku, jesteśmy postrzegani przez Organizację Narodów Zjednoczonych już jako gospodarka rozwinięta, jako kraj rozwinięty, w związku z tym mamy większe ambicje udziału nas, Polski, w tym procesach międzynarodowych” – zaznaczył Kwieciński.

Polska jest 14. krajem, który dołączył do tej Rady ONZ i pierwszym z naszego regionu. Szef resortu inwestycji i rozwoju przyznał, że oprócz ambicji aktywnego uczestniczenia w procesach międzynarodowych działań na rzecz zrównoważonego rozwoju, mamy w tym również bardzo praktyczny interes.

„Zależy nam w tej chwili na tym, żeby polskie firmy stawały się firmami globalnymi, a jeżeli chcą być firmami globalnymi, powinny również w tych procesach międzynarodowych uczestniczyć. W tej chwili trudno być konkurencyjnym w skali globalnej, jeśli się tych procesów nie widzi” – zaznaczył minister.

Prezes United Nations Global Compact Poland Kamil Wyszkowski wyjaśnił, że poszczególne rządy mogą udzielać się mocniej w działaniach oenzetowskich, czego przejawem jest właśnie przystąpienie do rady rządowej przy UN Global Compact.

Przeczytaj także:

Mówiąc o powodach, wyjaśnił, że chodzi o włączenie polskiego biznesu do debaty na temat technologii przyszłości i do systemu finansowania tych technologii, których dysponentem jest system ONZ. Są to zarówno środki w ramach funduszy powierniczych, tzw. trust fundów, jak i środki, które są zdeponowane w ramach systemu zamówień publicznych systemu ONZ.

„To jest duża kwota, rocznie ponad 18,5 mld dolarów. Jeśli dołoży się fundusze powiernicze to już się robi 60 mld dolarów. A jeżeli dołoży się fundusze powiązane z funduszami oenzetowskimi, chociażby środki Grupy Banku Światowego, to już mówimy o ponad 100 mld dolarów rocznie” – wyliczył Wyszkowski.

Wyjaśnił, że środki przeznaczane są na finansowanie megatrendów, zwłaszcza w kontekście technologii zielonych czy technologii innowacyjnych, które „kompletnie inaczej ustawiają modele konsumpcji i nowe gałęzie przemysłu”. „Rola biznesu w osiągnięciu celów zrównoważonego rozwoju jest fundamentalna. Bez biznesu nie da się wdrożyć tych celów” – podkreślał Wyszkowski.

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Ostatnio co chwilę słychać o nowościach ze świata logistyki, których głównym bohaterem jest Amazon. Jako największy gracz rynku e-commerce, mając już ugruntowaną pozycję na rynku handlowym, chce zawalczyć o niższe koszty swojej działalności poprzez rozwój własnych kanałów logistycznych. To może oznaczać tylko jedno – dalszy i jeszcze szybszy rozwój amerykańskiego giganta e-commerce.

Amazon, jako największa platforma zakupowa na świecie, korzystał przez lata z dobrych układów z firmami kurierskimi – to one bowiem zapewniały mu odpowiedni krwiobieg. Obecnie Amazon stara się rozwijać własne usługi kurierskie. W oficjalnych komunikatach spółka deklaruje, że nie stanie się konkurencją dla podmiotów, które pomagały się jej rozwijać przez ostatnie lata – bez usług logistycznych ciężko wyobrazić sobie bowiem rynek handlu internetowego. Niemniej, amerykański gigant e-handlu stawia na samodzielność. Skala jego działalności pozwala na eksperymentowanie z rozwojem własnych usług kurierskich.

Amazon cały czas stara się wprowadzić natywną usługę dostawy tego samego dnia i wydaje się być coraz bliżej sukcesu – własne samochody dostawcze, własne lotnisko, własne samoloty itd. Równolegle, gigant pracuje m.in. nad przykład nad wykorzystaniem dronów w dostawach do klienta. Na rynek usług kurierskich Amazon wchodzi w Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej. W Austrii uruchomił już własną usługę dostawy paczek. Wywołało to falę negatywnych komentarzy. Dlaczego? Z rynku wycofał się bowiem DHL i to właśnie w związku z nowo powstałą konkurencją. Podobnej sytuacji boją się operatorzy w każdym państwie, w którym operuje Amazon. Mówi się o „efekcie Amazona”. Poczty w poszczególnych krajach też zapowiadają spadki przychodów. – To pokazuje siłę Amazona. Jakkolwiek nie zmieniałoby to rynku usług dostaw, na pewno pokazuje, że Amazon nie zamierza spocząć na laurach w rozwoju – mówi Sascha Stockem, założyciel i prezes firmy Nethansa, która wprowadza polskie firmy na Amazona i przekonuje, że warto skorzystać z tego ogromnego rynku zbytu – 310 mln użytkowników na całym świecie.

Siłę Amazona pokazuje skala, z jaką firma atakuje nowy rynek. Spółka zakupiła ostatnio 20 tysięcy samochodów dostawczych. Mają one posłużyć do rozwoju własnych usług kurierskich. Za dostawy odpowiedzialne będą zewnętrzne podmioty, ale znaczenie ma też to – jakie. Otóż mają to być małe firmy zakładane przez pracowników Amazona. Taka strategia ma zminimalizować zależność od innych korporacji. Spółka Jeffa Bezosa do tej pory korzystała z usług m.in. amerykańskiej poczty czy też firm FedEx i UPS. Jak deklaruje Amazon, wszystkie te firmy razem nie mają już takich mocy przerobowych, by sprostać skali zamówień na platformie jego platformie. – Amazon, oprócz tego oficjalnego powodu, chce osiągnąć coś jeszcze: zwiększyć kontrolę i zmniejszyć koszty działalności, a także dostarczać przesyłki zgodnie z własnymi założeniami. Tak Bezos planuje utrzeć nosa korporacjom kurierskim uniezależniając się od narzucanych przez nie warunków. Lepiej przecież samemu rozdawać karty – wyjaśnia Sascha Stockem.

Przesyłka w bagażniku

Amazon ma również ambicje, aby uruchomić swoją własną „sieć paczkomatów”. Mają to być samochody klientów. Firma chce uruchomić w Stanach Zjednoczonych usługę dostaw do bagażnika auta klienta końcowego, aby nie musiał on czekać cały dzień na kuriera. Ma to się odbywać za pomocą usługi Amazon Key, która od ponad roku umożliwia pozostawienie przesyłki pod nieobecność klienta w jego domu. – Kurier dostaje jednorazowy dostęp do zamka i może zostawić paczkę w przedpokoju. Ta usługa ma jednak spory minus. Obecność osoby obcej w domu wywołuje wśród klientów niepokój. Amazon wpadł więc na pomysł otwierania aut, a właściwie samych bagażników. Auta mają być otwierane za pomocą jednorazowego kodu. Na razie dotyczy to jednak wyłącznie modeli ze stajni Volvo i General Motors. To z tymi firmami Amazon podpisał umowę – wyjaśnia założyciel firmy Nethansa.

Amazon pomyślał także o tym, jak sprawić, by paczki były transportowane jeszcze szybciej także na dalsze odległości. Firma w Stanach Zjednoczonych buduje własne lotnisko. Ma to usprawnić usługę dostawy towaru w 24 godziny. – Własna infrastruktura lotnicza, tak jak w przypadku floty samochodów dostawczych, to także niższe koszty. Pierwsze loty mają wystartować z lotniska w Kentucky w 2021 roku – tłumaczy Sascha Stockem z Nethansy.

Usprawnienia logistyczne dla polskich firm

Choć platforma Amazona dostępna jest nad Wisłą jedynie jako przetłumaczona na język polski niemiecka wersja serwisu, polscy sprzedający ma obecnie trochę łatwiej w kwestii sprzedaży. Łatwiej pod względem dostawy do Amazona. – Magazyny firmy znajdują się teraz w Polsce i można towar dostarczyć do tych magazynów, choć wtedy trzeba uiścić opłatę za magazynowanie. Nie w każdym przypadku taka forma magazynowania jest opłacalna – wyjaśnia prezes Nethansy, która pomaga polskim firmom nie tylko wejść na rynek Amazona, ale także obsługuje kompleksowo sprzedającego, również w kwestiach związanych z logistyką sprzedaży z własnych magazynów. – Polskie firmy mają wiele atutów: strategiczne położenie na mapie, tanie koszty magazynowania i przesyłek do Niemiec. Wszystko to działa na plus – dodaje Stockem.

Źródło: Nethansa

Boston Consulting Group po raz kolejny opublikował listę najbardziej innowacyjnych firm, dla których warto pracować. Liderzy pozostali ci sami. Kim są?

W czołówce znaleźli się niezmiennie Apple i Google. Microsoft zajął trzecie miejsce, tym samym zastępując na tej pozycji Teslę, która w tym roku uplasowała się na pozycji szóstej. W rankingu nie zabrakło Amazona, który jest na czwartym miejscu. Netflix wypadł z pierwszej dziesiątki i uplasował się na trzynastym miejscu.

Mamy dwa debiuty w Top 10: Uber i Alibabę. Najwięcej innowacyjnych firm funkcjonuje w Stanach Zjednoczonych, bo aż 27. Z kolei w Europie jest ich 16, o 6 więcej niż rok temu.

Rozwój wspomnianych firm był możliwy głównie dzięki nowym technologiom, stawiającym na rozwój sieci mobilnej, digital designbig data i szybką adaptację do wymagań rynku. Liderzy nie boją się eksperymentować, odważnie wdrażają nowe rozwiązania i robią to szybciej niż ich konkurencja. Najlepsi w 79% przypadków mają zautomatyzowane procesy.

W rankingu nie zabrakło też akcentu modowego – jest nim Adidas, który uplasował się na 35. pozycji.

 

Źródło: fashionbiznes.pl

Obiekt o łącznej powierzchni użytkowej 161 500 m kw. powstał w Kołbaskowie w ciągu dziesięciu miesięcy i jest jedną z najnowocześniejszych inwestycji dedykowanych sprzedaży internetowej. To tu ponad 3 tys. robotów wspiera pracowników dzięki technologii Amazon Robotics. Realizacja inwestycji odbyła się zgodnie z wymaganiami certyfikacji środowiskowej metodą BREEAM.

Panattoni Europe właśnie wybudował jedno z najnowocześniejszych centrów realizacji zamówień dedykowanych sprzedaży internetowej dla firmy Amazon. Inwestycja o łącznej powierzchni użytkowej 161 500 m kw. powstała na 29 ha działce położonej w Kołbaskowie pod Szczecinem. Powierzchnie magazynowo–dystrybucyjne zajęły blisko 150 800 m kw., a przestrzeń socjalno-biurowa ponad 10 700 m kw. Obiekt osiągnął wysokość 17 m. Ponadto, na potrzeby inwestycji deweloper wybudował 7,800 m kw. dróg, w tym rondo typu biszkoptowego. Powstało ono na istniejącym węźle Kołbaskowo, na zjeździe z autostrady A6 z kierunku wschodniego. Inwestycja jest czwartą z kolei, wybudowaną przez Panattoni Europe dla firmy Amazon,

Roboty i optymalizacja procesów logistycznych. Inwestycja w Kołbaskowie posiada wdrożoną technologię Amazon Robotics. Na jej potrzeby, a także w celu optymalizacji procesów logistycznych, obiekt ma 3 kondygnacje. Na poziomie 0, który w głębi budynku wyposażony jest w miejsca pracy stałej, zapewniony został dostęp do światła dziennego. Stało się tak dzięki zainstalowaniu w dachu 11 świetlików o powierzchni ponad 100 m kw. każdy. Światło dostaje się do parteru wygrodzonym tunelem, który kolejno przechodzi przez dwa poziomy. To na nich roboty pomagają pracownikom podczas składowania produktów na półkach i kompletowania zamówień.

– Inwestycja ta jest najlepszym przykładem panujących trendów w branży ─ realizacji wielopoziomowych przestrzeni magazynowych, wykorzystywanych na potrzeby przedsiębiorstw działających w segmencie e-commerce i to na dużą skalę. Dzięki zwiększeniu standardowej wysokości, metraż obiektu – i to już liczony w metrach sześciennych – jest wykorzystywany w sposób optymalny. Wraz z nieuniknionym rozwojem handlu w internecie, rozwiązania takie zyskają na popularności, a w efekcie powinny stać się codzienną praktyką – komentuje Marek Dobrzycki, Managing Director, Panattoni Europe.

 

Źródło: materiały prasowe firmy

W latach 90-tych Internet zapoczątkował rewolucję, która kompletnie zmieniła sposób prowadzenia biznesu. 20 lat później, dzięki chmurze obliczeniowej pojawiły się nowe modele biznesowe, które świetnie wykorzystały takie firmy jak Airbnb czy Uber. Dziś wszystko wskazuje na to, że za sprawą sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, jesteśmy świadkami kolejnej technologicznej rewolucji. Oracle zaprezentował autonomiczne rozwiązania chmurowe, wykorzystujące uczenie maszynowe. Efekty ich zastosowania są zdumiewające.

Chmura 3.0

– Kilka lat temu mieliśmy do czynienia z chmurową rewolucją. Dziś ta technologia stopniowo się upowszechnia. Firmy coraz częściej przenoszą się do chmury, bo w ten sposób ograniczają koszty dostępu do zaawansowanych rozwiązań i zwiększają swoją produktywność. Z badań, które przeprowadziliśmy wynika, że 56% przedstawicieli działów IT dostrzega związek pomiędzy efektywnością a migracją do chmury, 46% uważa, że dzięki niej można skoncentrować się na realizacji projektów wnoszących wartość dodaną a 68% dostrzega po wdrożeniu chmury znaczące ograniczenie kosztów i przyśpieszenie wdrażania nowych aplikacji. Teraz nadszedł czas na kolejną generację chmury  – mówi Adam Wojtkowski, dyrektor generalny Oracle.  

Jego zdaniem chmura jest już dojrzałą, zrozumiałą technologią, na przestrzeni ostatnich 10 lat systematycznie wzbogacaną o nowe funkcje i możliwości. Klienci korzystają z niej na tyle chętnie, że przychody Oracle z chmury wzrosły w I kwartale roku fiskalnego 2018 o 51%, do poziomu 1,5 mld dolarów. Z usług SaaS amerykańska firma wygenerowała o 62% wyższe przychody (1,1 mld dolarów) a segment PaaS wzrósł o 28% (400 mln dolarów).

Korporacji z Redwood City to jednak nie wystarcza. Zdaniem Adama Wojtkowskiego w międzyczasie nastąpił tak duży postęp w obszarze sztucznej inteligencji, że możemy mówić o nowej erze w technologii i w rozwiązaniach chmurowych.

– Chmura – mówimy tu całym ekosystemie a więc rozwiązaniach SaaS, IaaS czy PaaS –  dzięki uczeniu maszynowemu może być nie tylko tańsza, ale też znacznie bezpieczniejsza i w znacznie większym stopniu wpływająca na biznes niż do tej pory. Dzisiaj jesteśmy w stanie dostarczać funkcje sztucznej inteligencji na wszystkich poziomach chmury, umożliwiając klientom wykrywanie i analizę najważniejszych wzorców biznesowych w ich danych korporacyjnych. To technologia, która może przekształcić przedsiębiorstwa w większym stopniu niż jakakolwiek inna technologia dostępna dzisiaj na rynku – mówi Adam Wojtkowski z Oracle.   

8 razy taniej? Tak, to możliwe

Oracle zainwestował w rozwój sztucznej inteligencji pokaźne sumy. W ubiegłym roku na działalność badawczo-rozwojową firma przeznaczyła 15,6% swoich przychodów. To więcej niż Microsoft, Apple, Cisco, Samsung czy Amazon i niewiele mniej niż koncerny farmaceutyczne.

– Od kilkunastu lat systematycznie zwiększamy nakłady na badania i rozwój. Jeszcze w 2005 r. wydawaliśmy na te cele niespełna 1,5 mld dolarów, w 2012 r. zwiększyliśmy nakłady do poziomu 3,2 mld dolarów. W ubiegłym wyniosły już one 5,38 mld dolarówmówi Adam Wojtkowski.  

Efekty tych inwestycji już widać. Przykładem może być pierwsza na świecie autonomiczna baza danych. Może ona samodzielnie się naprawiać, optymalizować i aktualizować. Nie potrzebuje do tego administratora. Nie mogłaby ona powstać gdyby nie technologia uczenia maszynowego, o której podczas oficjalnej prezentacji Larry Ellison, prezes Oracle mówił tak: Technologia jest tak rewolucyjna, jak sam internet. Nie mówię o rewolucyjnych technologiach co roku, bo nie ma ich aż tak wiele. Ta jest.” 

Rzeczywiście, wyniki testów tego rozwiązania są imponujące. Przestoje udało się ograniczyć do mniej niż 30 minut rocznie. To przekłada się na znaczące ograniczenie kosztów składowania i przetwarzania informacji.

– Gwarantujemy, że zmniejszymy dwukrotnie rachunek jaki wystawia Amazon. To chyba nieźle, gdy można mieć od pięciu do ośmiu razy szybsze przetwarzanie” – twierdzi Larry Ellison. Jak wynika z testów porównawczych (wydajność autonomicznej bazy danych Oracle vs najlepszej bazy działającej w ramach Amazon Relational Database Service), Amazon okazał się od pięciu do ośmiu razy droższy, przy takim samym obciążeniu. Jednocześnie w przypadku Oracle, udało się znacznie zwiększyć poziom SLA – do 99,995%. Dla porównania, Amazon oferuje SLA na poziomie 99,95%.

Z kolei rozwiązanie Oracle AI Platform Cloud Service, narzędzie do tworzenia usługi opartych na sztucznej inteligencji, w branżowym teście porównawczym uzyskało 2 razy wyższą wydajność niż największa instancja procesora graficznego w ramach Azure i zapewniło 2,4 razy lepszy stosunek ceny do wydajności niż ich najbliższy ekwiwalent AWS.

Świat w stanie cyberwojny

Znaczenie uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji doskonale widać w obszarze cyberbezpieczeństwa. Z roku na rok zagrożeń jest coraz więcej. Crackerzy na potęgę kradną dane i nie mają litości nawet dla największych, wydawałoby się najlepiej zabezpieczonych firm. Przykładem może być Equifax, firma zajmująca się doradztwem kredytowym i analizą danych – o ironio – także w przypadku wycieków informacji. Co ciekawe, skradziono jej wrażliwe dane na temat 143 mln Amerykanów. W USA wybuchła potężna afera, śledztwo prowadzi FBI, trwają przesłuchania przed Kongresem, od spółki odwrócili się inwestorzy.

Podobnych przypadków wycieku danych nie brak też w Polsce.

– Nie oszukujcie się. Trwa cyber wojna. A my przegrywamy. Co roku jest coraz gorzej. Musimy zmienić strategię, nie może być tak, że wystawiamy naszych ludzi przeciw ich komputerom. To muszą być nasze komputery kontra ich komputery. A my mamy lepsze komputerytłumaczy potrzebę automatyzacji systemów cyber bezpieczeństwa Larry Ellison z Oracle, który wiele lat temu współpracował z CIA przy projekcie bazy danych (projekt nosił kryptonim Oracle – z ang. wyrocznia).

Firma zaprezentowała działający w chmurze system cyber bezpieczeństwa, wykorzystujący sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe. Analizuje on co się dzieje w sieci firmy, wyodrębnia normalne wzorce zachowań od anomalii, wykrywa słabe strony zabezpieczeń, ataki i przeciwdziała im.

– Nie mówię, że nasz system nigdy nie popełni błędu, ale z udziałem człowieka prawdopodobieństwo błędu jest znacznie wyższe – mówi Ellison. Działanie systemu Oracle można porównać do technologii autonomicznych samochodów. Samoprowadzące się pojazdy nie oznaczają, że wypadki samochodowe całkowicie zostaną wyeliminowane, ale będzie ich znacznie mniej, bo maszyny popełniają mniej błędów.

– Sztuczna inteligencja i chmura to rodzaj technologicznej symbiozy. AI cały czas się uczy, ale to dzięki chmurze ma dostęp do ogromnego repozytorium informacji. Z drugiej strony dzięki sztucznej inteligencji można oferować w chmurze znacznie doskonalsze i skuteczniejsze biznesowo rozwiązania – mówi Adam Wojtkowski z Oracle.

Witaj w nowej erze sztucznej inteligencji

Wiele wskazuje na to, że sztuczna inteligencja przyniesie ze sobą rewolucję na miarę chmury obliczeniowej. Jeszcze w styczniu 2016 roku termin „sztuczna inteligencja” nie znalazł się nawet wśród stu najczęściej wyszukiwanych haseł. W maju bieżącego roku zajmował już siódme miejsce. Zapoznanie się ze statystykami popularności hasła „machine learning” w największej wyszukiwarce świata prowadzi do bardzo podobnych wniosków. Od początku 2016 roku liczba zapytań o ten termin w Google zaczęła dynamicznie rosnąć – pierwszy raz od pięciu lat.

Skalę zainteresowania sztuczną inteligencją dobrze oddają również dane firmy CB Insights, monitorującej rynek startupów. Według jej wyliczeń, finansowanie firm zajmujących się sztuczną inteligencją wzrosło 10-krotnie w ciągu ostatnich sześciu lat. Z 559 mln $ w 2012 do 4,87 miliarda dolarów 2016 r.  Z danych Accenture wynika z kolei, że liczba startupów zajmujących się sztuczną inteligencją wzrosła 20-krotnie.

– Sztuczną inteligencję z powodzeniem stosuje się dzisiaj w sprzedaży, finansach, kadrach, obsłudze klienta czy marketingu. Wykorzystanie uczenia maszynowego pozwala zwiększyć skuteczność kampanii marketingowych i obniżyć ich koszty. Np. w pakiecie CX Cloud Suite zastosowaliśmy oparty na sztucznej inteligencji mechanizm optymalizacji ceny, który sugeruje specjalistom ds. sprzedaży udzielanie rabatów starannie wybranym klientommówi Adam Wojtkowski z Oracle.

Funkcje analizy danych umożliwiają specjalistom ds. obsługi klienta natychmiastową analizę sygnałów behawioralnych wysyłanych przez poszczególnych klientów i błyskawiczną reakcję na nie. Platforma danych behawioralnych gromadzi, zestawia, analizuje i przekazuje dane w czasie rzeczywistym. Dzięki temu specjaliści ds. obsługi klienta mogą analizować intencje klientów w czasie rzeczywistym w dowolnym kanale cyfrowym i na skalę masową.

IDC prognozuje, że rynek systemów kognitywnych i sztucznej inteligencji wzrośnie z poziomu 12 mld dolarów w 2017 r. do 46 miliardów w 2020 r.

 

Źródło: materiały prasowe firmy

Amazon potwierdził dzisiaj plany budowy w Kołbaskowie centrum logistyki e-commerce o powierzchni 67 000 metrów kwadratowych.  W ciągu 3 lat od uruchomienia centrum Amazon utworzy ponad tysiąc pełnoetatowych miejsc pracy. Do prowadzenia dalszych inwestycji w Polsce firmę zachęcił wzrost zapotrzebowania na usługi Amazon wśród klientów z Polski i całej Europy. Deweloperem inwestycji jest firma Panattoni Europe.

„Cieszymy się, że wkrótce Amazon dołączy do społeczności Kołbaskowa i stworzy tutaj ponad tysiąc pełnoetatowych miejsc pracy, w tym także wiele stanowisk kierowniczych. Naszym pracownikom będziemy mogli zaoferować konkurencyjne wynagrodzenie, bogate pakiety benefitów pozapłacowych  oraz możliwości rozwoju kariery w jednej z najszybciej rosnących firm technologicznych na świecie.”– mówi Steven Harman, Dyrektor Operacyjny spółki Amazon na Europę kontynentalną.

Na terenie centrum pracownicy Amazon będą odbierać, pakować i wysyłać do klientów niewielkie przedmioty, takie jak książki, sprzęt elektroniczny czy towary konsumpcyjne. Podczas realizacji zamówień będą na bieżąco korzystać z innowacyjnych technologii, w tym z rozwiązań Amazon Robotics.

„Polska jest pierwszym krajem europejskim, w którym już we wrześniu 2015 r. wdrożyliśmy technologię Amazon Robotics. Zastosowanie tej technologii to tylko jeden z przykładów na to, jak mocno angażujemy się we wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań w zakresie logistyki, działając z myślą o naszych pracownikach i naszych klientach.”– dodaje Steven Harman.

Roboty wjeżdżają pod złożoną z półek wieżę, na której przechowywane są produkty, podnoszą ją i przewożą w inne miejsce w centrum, w którym czekają na nie pracownicy. W ten sposób pomagają przyspieszyć czas realizacji zamówień, zwiększając jednocześnie komfort pracy.

„Staramy się tworzyć w Polsce jak najlepsze warunki inwestycyjne zarówno dla przedsiębiorców polskich jak i zagranicznych, dlatego cieszę się, że jedna z największych i najbardziej dynamicznie rozwijających się firm technologicznych rozszerza swoją działalność w Polsce. Inwestycja pozwoli na stworzenie ponad 1000 nowych miejsc pracy. Jednocześnie mam nadzieję, że wdrożenie przez firmę innowacyjnej technologii wsparcia pracowników przez roboty, zapewni dalsze podwyższenie komfortu pracy w centrach Amazon. Liczę, że zastosowanie nowoczesnych robotów w centrach dystrybucji, będzie łączyło się z rozpoczęciem współpracy ze szkołami wyższymi, tak aby młodzi, polscy inżynierowie mieli okazję do zdobywania nowych kompetencji, a później pracy związanej z zaawansowanymi robotami” – powiedział Wicepremier Mateusz Morawiecki.

„Jestem przekonany, że nowa inwestycja w Polsce przeniesie w przyszłości pożytek zarówno polskim konsumentom, jak i polskim małym i średnim przedsiębiorstwom, poprzez zwiększenie ich możliwości wchodzenia na globalne rynki, dzięki współpracy z Amazon” – dodał Wicepremier Mateusz Morawiecki.

„Cieszę, się i dziękuję za tę inwestycję, ponieważ dzięki projektom globalnych marek takich jak Amazon szczeciński obszar metropolitalny będzie zyskiwał na rozpoznawalności  w Europie i na świecie. Wierzę, że dzięki temu, a także swoim naturalnym atutom, tj. lokalizacją, skomunikowaniem z Europą Zachodnią i Skandynawią oraz dzięki potencjałowi naukowemu, kadrowemu i kulturalnemu stolicy regionu – Szczecina, będzie miejscem kolejnych inwestycji. Życzę udanego przedsięwzięcia i sukcesów  – Piotr Krzystek Prezydent Szczecina, przewodniczący Stowarzyszenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego”.

„Bardzo się cieszę, że Amazon zdecydował się ulokować swoją nową inwestycję na terenie Gminy Kołbaskowo. Jestem przekonana, że dzięki temu wzbogaci się rynek pracy, a to przełoży się niewątpliwie na rozwój gminy Kołbaskowo. Mam też nadzieję, że rozszerzy się oferta zatrudnienia, a dla mieszkańców, zwłaszcza młodych dojdą nowe możliwości rozwoju osobistego.” – powiedziała Małgorzata Schwarz, Wójt Gminy Kołbaskowo.

„Chcielibyśmy stać się katalizatorem rozwoju w regionie dzięki współpracy z lokalnymi przedsiębiorstwami i władzami krajowymi oraz samorządowymi, które wspierają nasze plany inwestycyjne”– dodaje Steven Harman.

Amazon zainwestował przeszło 3 miliardy złotych w budowę i prowadzenie 3 centrów logistyki e-commerce w okolicach Poznania i Wrocławia, Centrum Rozwoju Technologii w Gdańsku oraz warszawskiego biura Amazon Web Services. Na terenie całego kraju Amazon stworzył 5 700 pełnoetatowych miejsc pracy i nieustannie rekrutuje na nowe stanowiska.

Rekrutacja do pracy w centrum logistycznym w Kołbaskowie rozpocznie się od pozyskania specjalistów na stanowiska kierownicze, między innymi, w branży IT, finansach, HR, logistyce, inżynierii. Ponadto Amazon nawiąże współpracę z najlepszymi szkołami wyższymi w regionie, aby przyciągnąć ponad 50 zdolnych absolwentów uczelni, którzy dołączą do firmy na stanowiska managerskie. Wszystkie nowe oferty pracy będzie można znaleźć na stronie internetowej www.myamazonjob.com/szczecin

W 2017 r. Amazon rozpocznie rekrutację pracowników na stanowiska poziomu początkowego. Kandydaci, którzy pomyślnie przejdą proces rekrutacji, otrzymają atrakcyjne wynagrodzenie, wiele świadczeń dodatkowych, które obejmują prywatną opiekę zdrowotną, bezpłatny transport do pracy i z powrotem, 26 dni urlopu dla wszystkich pracowników niezależnie od stażu pracy oraz ciepłe posiłki za złotówkę. Dodatkowo firma pokryje nawet 95% kosztów kształcenia na kursach, podczas których pracownicy zdobywają umiejętności szczególnie poszukiwane na rynku pracy – bez względu na to, czy mają one związek z rozwijaniem kariery w strukturach Amazon, czy też nie. Wszystko to w ramach innowacyjnego programu „Postaw na swój rozwój”.

 

Amazon

W piątek, 21 października br., część serwisów takich jak Amazon, Spotify czy Netflix była niedostępna dla użytkowników. Z relacji internetowych wynika, że prawdopodobną przyczyną były m.in. ataki DDOS (ataki powodujące niedostępność usługi lub zasobu) na usługę DNS świadczoną dla powyższych podmiotów przez firmę Dyn. Na tę chwilę nikt nie przyznał się do piątkowego ataku.

DNS zapewnia powiązanie nazw domenowych z adresami IP. Jeśli serwery DNS nie są dostępne lub zawierają nieprawdziwe dane, dla użytkownika oznacza to, że jego przeglądarka nie przekieruje użytkownika na stronę serwisu. Żeby atak DDOS był skuteczny (generował dużą liczbę ruchu sieciowego) niezbędna jest duża liczba urządzeń, które mogą w różnym trybie wyczerpywać zasoby celu.

Coraz powszechniejsze staje się wykorzystanie urządzeń podłączonych do Internetu do realizacji ataków DDOS. Np. we wrześniu tego roku botnet liczący około 145 tysięcy urządzeń był wykorzystywany do ataku na firmę hostingową OVH.  Wynika to z rosnącej liczby urządzeń podłączanych do sieci (według raportu Deloitte Tech Trends 2016 każdego dnia podłączanych jest kolejnych 5,5 miliona urządzeń do infrastruktury sieciowej), coraz większego uzależnienia od urządzeń podłączanych do sieci (sterowniki domowe, telewizory, kamery, wielozadaniowe urządzenia sieciowe itp.) oraz faktu ich słabego zabezpieczenia (np. niezmieniane, słabe albo wprowadzone na stałe hasła fabryczne) lub podatności wynikających np. z niestosowania dobrych praktyk programowania.

Botnety  (sieci przejętych urządzeń) tego typu mogą liczyć po kilkaset tysięcy urządzeń. Do stworzenia botnetu potrzebne jest złośliwe oprogramowanie. Jak wynika z przekazów internetowych, za ostatnimi atakami stało prawdopodobnie oprogramowanie nazwane Mirai, które jest wynikiem ewolucji wcześniej znanych Trojanów występującego pod innymi nazwami. Samo oprogramowanie Mirai jest już znane od jakiegoś czasu – kod źródłowy pojawiał się ostatnio na forach internetowych oraz w serwisie GitHub, a jego próbki były analizowane przez badaczy z MalwareMustDie w sierpniu tego roku.

Firmy od wielu lat zmagają się z atakami DDOS (np. sektor bankowy w Wielkiej Brytanii i Holandii), a rynek usług ochrony w tym zakresie jest dojrzały. Natomiast niewątpliwym zagrożeniem jest rosnąca liczba ataków i ich wolumen, który dziś może spokojnie przekraczać kilkaset gigabitów na sekundę. W uzyskaniu tego typu wyników pomagają również niezabezpieczone urządzenia podłączone do internetu. Dlatego na pewno niezbędne jest uregulowanie podstawowych wymogów bezpieczeństwa dla urządzeń podłączanych do sieci (Internet of Things), tak, aby nie były one łatwym celem ataków narażając na szkodę ich użytkowników, a dodatkowo, by nie były wykorzystywane do innych, bardziej złożonych ataków. Oczywiste jest też, że z punktu widzenia państwa, same usługi DNS należą do najbardziej krytycznych i dlatego niezbędne jest ich należyte zabezpieczenie. Ataki DDOS stanowią jedno z wielu narzędzi, które mogą być wykorzystywane w ofensywnych działaniach w sieci, czy to z punktu widzenia motywacji finansowej przestępców, czy też politycznej – różnych państw.

 

Autor komentarza: Marcin Ludwiszewski, lider obszaru cyberbezpieczeństwa w Deloitte w Polsce

 

Amazon, lider na ryku sprzedaży internetowej, który na swoich stronach oferuje miliony produktów z ponad 30 kategorii, ogłosił dzisiaj początek kampanii zachęcającej wszystkich polskich przedsiębiorców do łatwej sprzedaży ich produktów za pośrednictwem europejskich stron Amazon. Od dziś za pośrednictwem jednego konta, małe, średnie i duże przedsiębiorstwa uzyskają dostęp zarówno do dziesiątek milionów klientów Amazon w całej Europie, jak i sieci logistycznej firmy.  Polscy przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z miesięcznego bezpłatnego dostępu do usługi.

Polscy sprzedawcy mogą skorzystać z pakietu narzędzi, które ułatwią im sprzedaż produktów za granicą. Wśród dodatkowych rozwiązań znalazły się: pomoc językowa dla lokalnych sprzedawców, intuicyjne konto wspomagające sprzedaż, usługa dostawy pod nazwą Fulfillment by Amazon (FBA), obsługa klienta w 5 językach oraz prosty proces płatności. Gdy sprzedawca zamieści na jednej stronie Amazon nowy produkt, może on zostać udostępniony na wszystkich europejskich stronach internetowych Amazon, dzięki czemu może on dotrzeć do milionów klientów. Amazon zapewnia także dostęp do zautomatyzowanych narzędzi służących do raportowania i analizy sprzedaży, które zapewniają sprzedawcom pełen obraz prowadzonej działalności oraz pozwalają lepiej rozplanować działania w zakresie marketingu, rozwoju produktu czy dostawy.

„Polskie firmy mogą prowadzić sprzedaż za pośrednictwem wszystkich z naszych pięciu europejskich stron internetowych i w ten sposób trafiać do milionów klientów. Jeśli korzystają z usługi Fulfillment by Amazon, wystarczy, że prześlą swoje towary do dowolnego centrum logistycznego wybranego spośród 29 takich placówek znajdujących się na terenie Europy. My zajmiemy się resztą – zapewnimy szybką dostawę do klientów z Europy i reszty świata, a także zatroszczymy się o obsługę klienta” – mówi Francois Saugier, Dyrektor Zarządzający Amazon Services w Europie.

„Polski sektor e-commerce rozwija się dynamicznie – już 43 proc. firm sprzedających online prowadzi działalność jedynie przez Internet. Zależy nam na tym, aby polscy przedsiębiorcy chętniej korzystali z nowoczesnych rozwiązań IT, bo to pozwoli im lepiej wykorzystywać przewagi konkurencyjne w globalnej rywalizacji.

Wsparcie polskich firm w ekspansji zagranicznej jest jednym z filarów silnej gospodarki. Dlatego będziemy wspierać inicjatywy, które otwierają przed nimi nowe możliwości rozwoju na zagranicznych rynkach. Jednocześnie chcemy kreować warunki zachęcające inwestorów krajowych i zagranicznych do lokowania w naszym kraju przedsięwzięć, które wzmocnią konkurencyjność polskiej gospodarki i sprawią, że będzie ona bardziej innowacyjna” – mówi Tadeusz Kościński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Obecnie Amazon oferuje polskim firmom szereg usług i narzędzi, które uproszczają proces sprzedaży na obszarze Unii Europejskiej:

  • Rozwiązanie, które umożliwia sprzedaż na wszystkich europejskich stronach internetowych Amazon za pomocą jednego kliknięcia i przez pierwszy miesiąc jest DARMOWE dla Polskich przedsiębiorców – sprzedawcy mogą udostępniać swój asortyment na wszystkich pięciu europejskich stronach internetowych Amazon korzystając z jednego konta sprzedawcy oraz zarządzać nim za pomocą tego samego konta. Dla polskich przedawców pierwszy miesiąc użytkowania narzędzia jest bezpłatny, aby sprzedawcy mogli je wypróbować bez konieczności ponoszenia kosztów.
  • Europejska sieć logistyczna i obsługa klienta w lokalnym języku – Amazon posiada 29 centrów logistycznych w 7 europejskich krajach oraz centra obsługi klienta, w których klienci otrzymują wsparcie w rodzimym języku. Dzięki usłudze Fulfillment by Amazon (FBA) sprzedawcy mogą dostarczyć swoje produkty do jednego z tych centrów, a Amazon zajmuje się resztą – realizuje zamówienia w całej Europie oraz troszczy się o obsługę klienta. Ponadto gdy sprzedawcy korzystają w usługi FBA, ich produkty mogą zostać udostępnione w ramach popularnej usługi Prime.
  • Rozwiązania tłumaczeniowe – Amazon umożliwia sprzedawcom tłumaczenie nazw i opisów produktów na każdy z pięciu języków.

 

Amazon

Amazon ogłosił stworzenie ponad 110 miejsc pracy dla absolwentów studiów doktoranckich, magisterskich oraz licencjackich, którzy dołączą do amerykańskiego koncernu w Polsce i będą mieli szansę stać się jego przyszłymi liderami. Amazon chce ściśle współpracować z najbardziej renomowanymi polskimi uczelniami, kształcącymi najlepszych studentów w zakresie zarządzania, IT, inżynierii, produkcji i logistyki.

 W swoich centrach logistyki e-commerce we Wrocławiu i Poznaniu Amazon rozpoczął proces rekrutacji na 50 stanowisk przewidzianych dla absolwentów studiów licencjackich oraz magisterskich. Amazon, w ramach elitarnego programu „Pathways, stworzył także w Polsce 10 stanowisk dla najlepszych absolwentów studiów magisterskich w tym studiów MBA. Wszyscy utalentowani absolwenci będą mieli szansę podejmowania nowych wyzwań i awansu na stanowiska najwyższego szczebla w Polsce i na świecie.

„Absolwenci studiów magisterskich i MBA w centrach logistyki e-commerce Amazon otrzymają ogromne możliwości rozwoju, a także autonomię w strategicznym myśleniu i podejmowaniu decyzji, które będą miały znaczący wpływ na naszych klientów i firmę. Jesteśmy dumni, że wśród naszych przyszłych liderów będzie tylu najlepszych absolwentów z Polski” – mówi Roy Perticucci, Wiceprezes, Amazon Operations Europe. „Dążymy do zatrudniania najzdolniejszych osób z najbardziej renomowanych uniwersytetów na całym świecie i jesteśmy dumni, że teraz rozpoczynamy partnerstwa z najważniejszymi uczelniami w Polsce” – dodaje Perticucci.

„To bardzo dobra wiadomość dla studentów i absolwentów najlepszych polskich instytucji akademickich. Miałem przywilej odwiedzić jedno z polskich centrów Amazon i jestem przekonany, że to światowej klasy miejsce pracy dla młodych absolwentów. Supernowoczesne środowisko technologiczne stworzone przez Amazon niewątpliwie ułatwi rozwój młodych talentów” – mówi profesor Krzysztof Rutkowski, Kierownik Katedry Logistyki w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

Amazon poinformował także o rozpoczęciu procesów rekrutacyjnych skierowanych do absolwentów studiów technologicznych, którzy dołączą do bardzo szybko rozwijającego się Centrum Rozwoju Technologii w Gdańsku. W 2016, do zespołu w Gdańsku dołączy ponad 50 najbardziej utalentowanych kandydatów, którzy będą pracować nad najnowocześniejszymi rozwiązaniami technologicznymi Amazon. Ośrodek w Gdańsku skupia swoje działania głównie na rozwijaniu technologii text-to-speech i aplikacji wykorzystywanych przez urządzenia Amazon.

 „Staramy się tworzyć własne, innowacyjne rozwiązania dla poszczególnych problemów. Nie byłoby to możliwe bez młodych, utalentowanych specjalistów w obszarze technologii, dlatego zapraszamy: dołączcie do nas” – mówi Rafał Kukliński, lider Centrum Rozwoju Technologii Amazon.

Wszyscy zatrudnieni zarówno w Gdańsku jak i Poznaniu czy Wrocławiu otrzymają bardzo konkurencyjną pensję i atrakcyjny pakiet benefitów. Wszystkie stanowiska będą stałe już od pierwszego dnia pracy, z rozbudowanym procesem wdrożenia pracownika oraz licznymi szkoleniami. Absolwenci będą mogli współpracować i uczyć się od najbardziej doświadczonych menadżerów Amazon z całego świata, którzy pomogą im w zdobyciu umiejętności niezbędnych do osiągania sukcesów w amerykańskim koncernie e-commerce.

 

Amazon

 

Amazon ogłosił dziś rozpoczęcie programu zwiedzania z przewodnikiem polskich centrów logistycznych. Centrum w Sadach koło Poznania jest pierwszym ośrodkiem w Polsce, który 18 kwietnia otworzył drzwi, zapraszając przyjaciół i rodziny pracowników Amazon na inauguracyjną wycieczkę.

Program skierowany jest dla każdego – wszyscy zainteresowani, zarówno w grupach jak i indywidualnie mogą zapisywać się już na stronie pl.amazonfctours.com na wycieczki po centrum w Sadach. W zwiedzaniu mogą uczestniczyć osoby powyżej szóstego roku życia. Każda wycieczka trwa około godzinę i odbywa się w grupach do 30 osób.

– Z przyjemnością zapraszamy wszystkich zainteresowanych do naszych centrów logistycznych, żeby zobaczyć, jak nasi pracownicy posługując się zaawansowanymi technologiami, tworzą najbardziej innowacyjny system dostaw. Jesteśmy dumni z zaangażowania wszystkich naszych pracowników, a otwarcie centrów logistycznych dla odwiedzających jest sposobem docenienia ich osiągnięć– mówi Kerry Person, dyrektor operacyjny Amazon Polska.

-Otrzymaliśmy niesamowitą okazję przyjrzenia się sposobowi, w jaki Amazon realizuje zamówienia swoich klientów z całej Europy, tutaj w Sadach – powiedział Tadeusz Czajka, wójt gminy Tarnowo Podgórne – Mam nadzieję, że uda się w przyszłości zorganizować wycieczki uczniów szkół z terenu gminy Tarnowo Podgórne. Wiem, że dzieci będą zachwycone, mogąc przyjrzeć się współpracy człowieka i technologii, jak również dumne, że tego typu działania odbywają się w ich regionie.

– W ciągu zaledwie kilku ostatnich miesięcy w naszych centrach logistycznych w Polsce zatrudniliśmy na stałe umowy ponad 1000 osób i obecnie jest z nami już ponad 5000 osób – dodaje Kerry Person.

Firma oferuje konkurencyjne płace w sektorze logistycznym w obu regionach, w których prowadzi działalność, 15-procentową premię i bardzo atrakcyjny pakiet świadczeń pozapłacowych, w tym między innymi prywatną opiekę zdrowotną, ubezpieczenie na życie, gorące posiłki za 1 złoty dziennie, 26 dni płatnego urlopu dla wszystkich pracowników oraz darmowy, bezpośredni transport do miejsca pracy z kilku lokalizacji w obu regionach. Amazon zapewnia także atrakcyjny grafik pracy, zgodnie z którym praca przebiega  w trybie czterech 10-godzinnych zmian tygodniowo, co oznacza, że pracownicy mają trzy wolne dni w tygodniu. Mniej wizyt w miejscu pracy pozwala zaoszczędzić nie tylko czas, ale i pieniądze. Amazon wprowadził także innowacyjny program zwiększający możliwości rozwoju zawodowego pracowników – Postaw na Swój Rozwój. W ramach projektu Amazon  pokrywa 95% kosztów szkoleń i powiązanych z nimi opłat oraz wymaganych podręczników – do 6500 zł rocznie. Mogą wziąć w nim w nim udział wszyscy pracownicy z minimum jednorocznym nieprzerwanym stażem pracy. Firma wspiera takie działania bez względu na to, czy w sposób bezpośredni skorzysta z kwalifikacji uzyskanych w ten sposób przez swoich pracowników.

Amazon wciąż rekrutuje nowych pracowników i w ciągu trzech lat stworzy 12 000 stanowisk pracy – 4500 stałych i 7500 tymczasowych. Europejska sieć centrów logistycznych Amazon składa się z 28 centrów. 3 z nich znajdują się w Polsce i mają całkowitą powierzchnię blisko 300 000 metrów kwadratowych.

źródło: Amazon

15 grudnia w czterech niemieckich centrach wysyłkowych firmy Amazon pracownicy rozpoczęli strajk przeciwko zwiększonej wydajności pracy ponad siły, kontrolowanej przez system elektroniczny. Protesty wybuchały już wcześniej w ramach trwającego od roku konfliktu dotyczącego wypłaty wynagrodzeń. Pracownicy zapowiedzieli przedłużenie strajku do Bożego Narodzenia. Domagają się od amerykańskiej firmy Amazon zdecydowanego polepszenia warunków pracy.

Straj­ku­ją­cy na­le­żą do związ­ku za­wo­do­we­go sek­to­ra usług Ver.​di – Vereinte Dienstleistungsgewerkschaft – Zjednoczonego Związku Zawodowego dla Sektora Usług) z siedzibą w Berlinie. Personel buntuje się przeciw niskim pensjom i złym warunkom pracy ponad siły. Amazon zapewnia, że mimo protestu aż czterech centrów wysyłkowych w Niemczech, terminowo zrealizuje przedświąteczne zamówienia. Wszystko dzięki pracy centrów z Polski, Francji i Wielkiej Brytanii. Nie wiadomo jednak czy zapewnienia te zostaną spełnione, ponieważ w Polsce pracownicy także zaczynają buntować się przeciw restrykcyjnym normom pracy, nieterminowym wypłatom i niewypłacanym dodatkom za nadgodziny. Wygląda na to, że czasy, gdy nasz kraj był kopalnią taniej i pokornej siły roboczej, mijają.

Eksperci

Polacy puszczają z dymem 105 tysięcy mieszkań rocznie

W bieżącym roku Polacy wydadzą na wyroby tytoniowe około 28 miliardy złotych – wynika z szacunków HR...

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

AKTUALNOŚCI

Trendy 2020: Elastyczny styl pracy kusi coraz więcej Polaków

Z najnowszej edycji badania Antal „Aktywność specjalistów i menedżerów na rynku pracy” wynika, że el...

Dlaczego Black Friday jest czarny, czyli #walmartfights, księgowi i kryzys

Już od kilku lat czarny piątek (ang. Black Friday) rozpoczyna sezon wyprzedaży w Polsce. O wiele dłu...

Zniesienie limitu ZUS od 1 stycznia 2020 – znowu prawdopodobne

12 listopada 2019 r. do Sejmu trafił projekt ustawy, przewidującej zniesienie górnego limitu składek...

Wielka kradzież danych osobowych. Uważaj, żeby nie spłacać cudzego kredytu!

W ciągu kilkunastu dni dane osobowe kilkuset tysięcy osób trafiły w niepowołane ręce na skutek rażąc...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj mini-prenumeratę magazynu „Personel i ZarządzanieR

Zapraszamy do udziału w konkursie współorganizowanym przez BiznesTubę oraz Infor.pl. PYTANIE KONKURS...

Wyszukiwarka prawdę Ci powie. Co Google wie o naszych świątecznych zwyczajach?

Polak przed świętami szuka w internecie oryginalnego pomysłu na życzenia, świerka i kalendarza adwen...

Sztuczna inteligencja w pierwszym w Polsce sądzie arbitrażowym on-line

Ultima Ratio, pierwszy w Polsce elektroniczny sąd arbitrażowy przy Stowarzyszeniu Notariuszy RP, pod...

Praca sezonowa: Mikołaj jest dyskryminowany, w tym roku Śnieżynka zarobi więcej

Boom na przedświąteczne prace sezonowe trwa w najlepsze. Już niedługo w galeriach handlowych zaczną ...

Sam zakup to nie wszystko. Jak finansujemy wykończenie mieszkania?

Proces zakupu mieszkania to nie tylko kwestia wyboru lokalizacji i metrażu czy dokonanie satysfakcjo...

Mikrorachunek podatkowy – każdy będzie musiał go mieć. Ministerstwo Finansów publikuje fi

Mikrorachunek podatkowy - założenia Mikrorachunek podatkowy będzie już od początku 2020 roku służył ...