Home Biznes Smarfony – niezbędne narzędzia do konkurowania ze sklepami online

Smarfony – niezbędne narzędzia do konkurowania ze sklepami online

Do końca 2017 r. około 40 proc. wszystkich smartfonów w krajach rozwiniętych będzie wyposażonych w czytniki odcisków palców. Jednocześnie, ponad 200 sieci komórkowych będzie zawierać elementy architektury sieci 5G. Nowe technologie wbudowane w smartfony dają detalistom narzędzia niezbędne do konkurowania ze sklepami online.

Popularność urządzeń cyfrowych rośnie, dodatkowo stają się one coraz bardziej wszechstronne, a ich użytkownicy wymagają coraz szybszej łączności z Internetem. Smarfon dominuje na tle innych urządzeń. Spada dynamika wzrostu liczby posiadanych tabletów, a w ubiegłym roku – po raz pierwszy – liczba posiadanych smartfonów była wyższa niż posiadanych laptopów.

Jedną z technologii, która przekłada się na życie i zwyczaje konsumentów jest biometria. Przynajmniej 80 proc. posiadaczy telefonów z czytnikiem linii papilarnych będzie korzystać z niego regularnie: każdy z nich będzie używany średnio 30 razy dziennie. Pod koniec dekady zabezpieczenia biometryczne staną się tak wszechobecne jak przednie kamery w smartfonach.

– Ich sukces i popularność wynika z możliwości szybkiego i dyskretnego, w stosunku do haseł, odblokowania telefonów i uwierzytelniania transakcji. Ze względów bezpieczeństwa, obecnie wymagane są silne hasła (dla wielu trudne do zapamiętania) a liczba kont online będzie rosła – mówi Magdalena Jończak, Partner Deloitte, Lider ds. Sektora Dóbr Konsumenckich.

– Do końca 2020 roku przeciętny konsument będzie posiadał 200 kont on-line. Zgodnie z przewidywaniami, w tym czasie rynek biometrii w samym handlu detalicznym, ma osiągnąć wartość 1,6 mld dolarów. To wzrost o 156 procent, w porównaniu do 625 mln dolarów w 2015 roku. W szczególności rozpoznawanie twarzy – technologia używana głownie przez ochronę portów lotniczych czy w kasynach – obecnie cieszy się dużym zainteresowaniem również wśród detalistów. Umożliwia przeciwdziałanie kradzieżom, ale może być również wykorzystywana do obserwowania klientów i na tej podstawie analizowania ich zachowań.

– Wiele firm, które oferują funkcje rozpoznawania twarzy, udostępnia również zaawansowane aplikacje analityczne, które przechwytują, np. czas przebywania w sklepie kupujących – mówi Magdalena Jończak.

Jak wynika z raportu „The Deloitte Consumer Review. Digital Predictions 2017” duży wpływ na rynek dóbr konsumenckich, będzie miało uruchomienie i rozwój sieci 5G oraz modernizacje sieci związanych z technologią 4G. Szacuje się, że 4G zwiększy wzrost gospodarczy o 150 miliardów dolarów i przyniesie 771 000 miejsc pracy w samych Stanach Zjednoczonych. Sektor dóbr konsumpcyjnych będzie jednym z głównym beneficjentów sieci piątej generacji – stanie się on w dużej mierze mobilny. Dzięki superszybkiemu internetowi, firmy z tego sektora będą wykorzystywać nowe kanały dystrybucji i marketingu. Jednocześnie wymagający konsumenci będą oczekiwać od nich coraz bardziej angażujących doświadczeń z wykorzystaniem technologii Virtual Reality, Augumented Reality czy treści wideo i 3D. Przykładem może być sektor dystrybucji, gdzie klienci pragną sprawdzić dostępność oraz porównać ceny towarów w czasie rzeczywistym, jednocześnie poruszając się po sklepie internetowym.

Szybszy internet umożliwi między innymi jeszcze lepszą nawigację wewnątrz budynków, która daje klientom wygodniejszy dostęp do informacji o produktach i usługach w ich otoczeniu. Wpływa na doświadczenia konsumentów dzięki np. nawigowaniu ich w którym miejscu w centrum handlowym znajduje się sklep, którego szukają. Po stronie biznesu beneficjentem tej zmiany mogą być polskie firmy, które są aktywne na rynku rozwiązań geolokalizacyjnych opartych o technologię BLE (Bluetooth Low Energy) np. beaconach. Mowa tu o małych nadajnikach, które nieustannie sygnalizują swoją obecność i komunikują się np. ze smartfonami. Ich klientami są m.in. FC Barcelona, lotnisko w Katarze, McDonald’s czy IBM. Beacony są dziś wykorzystywane, m.in. przez sieci handlowe, które dzięki nim mogą wiedzieć, jakie półki i produkty mijali ich klienci.

– Dostępność nawigacji wewnątrz pomieszczeń może przynieść korzyści dla centrów handlowych w perspektywie średnioterminowej. Właściciele domów handlowych będą mieli atut do zachęcania sieci komórkowych, dostawców sieci Wi-Fi i innych dostawców infrastruktury do wdrażania jej w lokalach. Realizacja obietnicy nawigacji wewnętrznej wymaga, podobnie jak w przypadku nawigacji na zewnątrz, dwóch podstawowych elementów: komunikacji w czasie rzeczywistym z lokalizacją i map cyfrowych – mówi Olgierd Cygan, Lider Deloitte Digital w Polsce i Europie Środkowej.

 

Źródło: materiały prasowe firmy