Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spada, ale wynagrodzenia nadal rosną. Najnowsze dostępne dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że sytuacja pracowników i pracodawców nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. Firmy mierzą się z presją kosztową, a jednocześnie muszą konkurować o specjalistów.
Zatrudnienie pod presją
Według GUS w sierpniu 2026 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6,37 mln etatów. Było o 0,8 proc. niższe niż rok wcześniej i o 0,2 proc. niższe niż w lipcu. W okresie od stycznia do sierpnia zatrudnienie było o 1 proc. niższe niż w analogicznym okresie 2025 r. <Cite refs={[„turn996820search4″,”turn996820search5”]}/>
Nie oznacza to jednak, że w całej polskiej gospodarce ubywa miejsc pracy w takim samym tempie. Dane dotyczą sektora przedsiębiorstw, czyli określonej grupy podmiotów, a nie wszystkich pracujących w Polsce. Nie obejmują w ten sam sposób m.in. całej administracji publicznej i najmniejszych podmiotów.
Mimo tego kierunek zmian jest istotny dla rynku. Firmy coraz uważniej analizują koszty zatrudnienia, a decyzje o rekrutacji mogą zależeć od kondycji konkretnej branży, poziomu zamówień i planowanych inwestycji.
Pensje nadal rosną, ale wolniej niż wcześniej
W sierpniu przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 9259,54 zł. Było o 5,6 proc. wyższe niż rok wcześniej, choć w porównaniu z lipcem spadło nominalnie o 2,6 proc. <Cite refs={[„turn996820search7″,”turn996820search5”]}/>
Miesięczny spadek nie musi oznaczać obniżek wynagrodzeń dla pracowników. Na przeciętną wartość wpływają również premie, nagrody i inne składniki płac, a także sezonowość wypłat. Dlatego porównanie rok do roku daje pełniejszy obraz zmian niż zestawienie dwóch kolejnych miesięcy.
Dla przedsiębiorstw wzrost wynagrodzeń oznacza jednak, że utrzymanie zespołu nadal wiąże się z rosnącymi wydatkami. Z drugiej strony konkurencyjne płace pozostają ważnym narzędziem przyciągania i zatrzymywania pracowników.
Nie wszystkie branże reagują tak samo
Dane GUS pokazują różnice pomiędzy poszczególnymi sektorami. W sierpniu zatrudnienie w skali roku spadło m.in. w górnictwie i wydobywaniu — o 9,1 proc. — oraz w produkcji mebli, gdzie zmniejszyło się o 5,6 proc. Wzrost odnotowano natomiast m.in. w gospodarce wodno-ściekowej i gospodarowaniu odpadami, a także w zakwaterowaniu i gastronomii. <Cite refs={[„turn996820search4”]}/>
To pokazuje, dlaczego nie należy mówić o jednolitym kryzysie zatrudnienia w całej gospodarce. Część branż ogranicza liczbę etatów, podczas gdy inne nadal zwiększają zatrudnienie.
Dla pracowników oznacza to, że perspektywy zawodowe w coraz większym stopniu zależą od specjalizacji i kondycji branży. Dla firm — konieczność dopasowania polityki kadrowej do rzeczywistego zapotrzebowania na pracę.
Mniej ofert pracy w urzędach
W sierpniu 2026 r. do urzędów pracy zgłoszono 35,3 tys. ofert zatrudnienia, czyli o 10,1 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba ofert pozostających do dyspozycji pod koniec miesiąca wyniosła 44,4 tys. <Cite refs={[„turn996820search4”]}/>
Dane urzędów pracy nie pokazują całego rynku rekrutacji, ponieważ wiele przedsiębiorstw poszukuje pracowników przez portale internetowe, agencje i własne kanały. Mimo to spadek liczby zgłoszonych ofert jest ważnym sygnałem dla osób planujących zmianę pracy.
Kandydaci mogą potrzebować więcej czasu na znalezienie odpowiedniego stanowiska, zwłaszcza w branżach ograniczających zatrudnienie. Jednocześnie zapotrzebowanie na konkretne kwalifikacje może pozostać wysokie.
Co to oznacza dla przedsiębiorców i pracowników?
Dla pracodawców najważniejsze staje się racjonalne planowanie zatrudnienia. Ograniczanie etatów może zmniejszyć koszty w krótkim okresie, ale zbyt dalekie redukcje mogą utrudnić realizację zamówień lub odbudowę zespołu, gdy koniunktura się poprawi.
Pracownicy powinni z kolei obserwować sytuację w swojej branży, rozwijać kompetencje i sprawdzać, jakie umiejętności są poszukiwane przez pracodawców. Same dane o przeciętnym wynagrodzeniu nie mówią, ile zarabia typowy pracownik ani jakie warunki otrzyma osoba rozpoczynająca nową pracę.
Warto też pamiętać, że przeciętne wynagrodzenie brutto nie jest kwotą wypłacaną na konto. Nie uwzględnia indywidualnej sytuacji podatkowej, składek i rodzaju umowy.
Rynek pracy wchodzi w okres większej ostrożności
Najnowsze dostępne dane GUS pokazują dwa równoległe zjawiska: zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw jest niższe niż przed rokiem, a wynagrodzenia nadal rosną. Do tego spadła liczba ofert zgłaszanych do urzędów pracy.
Nie wystarcza to, by ogłosić załamanie całego rynku pracy. Wskazuje jednak, że sytuacja wymaga uważnego monitorowania, szczególnie w branżach, w których zatrudnienie i liczba ofert wyraźnie maleją.
Dla firm kluczowe będzie znalezienie równowagi między kontrolą kosztów a utrzymaniem potrzebnych kompetencji. Dla pracowników — śledzenie zmian w branży i dostosowywanie umiejętności do zmieniającego się popytu na pracę.





