Home Aktualności Lewiatan o zmianach w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów

Lewiatan o zmianach w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów

Rząd chce wyposażyć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w nowe kompetencje, m.in.  Prezes UOKiK, a nie sąd, ma mieć prawo orzekać o niezgodności klauzul umownych z prawem, zakłada się możliwość blokowania reklam, a nawet czasowego zakazu oferowania konsumentom określonych usług czy produktów. Część propozycji budzi kontrowersje – uważa Konfederacja Lewiatan.

Komentarz Bartosza Wyżykowskiego, radcy prawnego, eksperta Konfederacji Lewiatan

Od jakiegoś czasu pojawiają się informacje na temat nowych założeń do zmian w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, które mają na celu wyposażenie Prezesa UOKiK w nowe kompetencje. Po pierwsze, przewiduje się, że to Prezes UOKiK, a nie sąd, będzie miał prawo orzekać o abuzywności klauzul umownych – miałby to czynić decyzją administracyjną, od której przedsiębiorca miałby się prawo odwołać. Po drugie, zakłada się możliwość blokowania reklam, a nawet czasowego zakazu oferowania konsumentom określonych usług czy produktów. Wreszcie, proponuje się, aby Prezes UOKiK miał prawo interweniować w interesie pojedynczych konsumentów, przedstawiając w konkretnym sporze, swoje stanowisko w sprawie. Z uwagi na to, że nie jest jeszcze znana treść założeń, nie sposób się odnieść w sposób szczegółowy do tych propozycji, możliwa jest natomiast ich ogólna ocena.

Pomysł, aby to Prezes UOKiK miał prawo orzekania o abuzywności klauzul umownych nie jest nowy. Podobna propozycja pojawiła się w połowie 2014 r. w projekcie założeń Ministerstwa Sprawiedliwości do zmian w kodeksie postępowania cywilnego. Projekt zakładał, że praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów byłoby stosowanie przez przedsiębiorcę każdego niedozwolonego postanowienia, a więc nawet takiego, które w ogóle nie zostało wpisane do rejestru. De facto oznaczało to więc przyznanie Prezesowi UOKiK kompetencji do uznawania, czy postanowienia używane we wzorcach są niedozwolone. Do takiego rozwiązania należy jednak podejść z dużą ostrożnością. Wszak, sprawy o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone mają charakter cywilnoprawny, a tym samym mają ogromny wpływ na kształt praw, obowiązków i stosunków pomiędzy prywatnymi podmiotami. Dlatego też, powinny one być rozstrzygane przez sądy, nie zaś przez organ administracji publicznej. Pozwala to na zachowanie bezstronności i każdorazowe wyważenie interesów konsumentów i przedsiębiorców – podobne stanowisko prezentowane jest zresztą w orzecznictwie – por. uchwałę Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2013 r., sygn. III CZP 73/13.

Podobnie, uprawnienie do blokowania reklam, czy nawet czasowego zakazu oferowania usług czy produktów, należy ocenić jako bardzo daleko idące. Gdyby rozwiązania te w ogóle miały wejść w życie, to należałoby bezwzględnie wprowadzić podwójną kontrolę sądową takich działań. W pierwszej kolejności byłaby to kontrola ex ante, wyrażona w formie zgody sądu na zablokowanie reklamy lub usługi – bez takiej zgody działanie organu nie byłoby dopuszczalne. Następnie przedsiębiorcy powinno przysługiwać prawo do zaskarżenia „decyzji” sądu. Tylko w ten sposób zapewni się bowiem elementarne gwarancje praw przedsiębiorców.

Warto też zauważyć, że propozycje obejmują w zasadzie tylko i wyłącznie środki prewencji negatywnej, z całkowitym pominięciem środków prewencji pozytywnej stosowanych ex ante – a tymczasem, przedsiębiorcy nie raz zgłaszali postulaty dotyczące możliwości konsultowania projektów wzorców umów, czy nawet konkretnych praktyk, np. w formie wniosku o wydanie interpretacji, kierowanego do organu antymonopolowego. Tego typu narzędzia przyczyniłyby się do ochrony interesów konsumentów, a jednocześnie nie byłyby represyjne wobec przedsiębiorców.

Pozytywnie można natomiast ocenić pomysł, aby Prezes UOKiK miał prawo wyrażenia swojego stanowiska w konkretnej sprawie sądowej. Jako organ wyspecjalizowany w sprawach dotyczacych praw konsumentów, jego wiedza i doświadczenie niewątpliwie mogą mieć znaczenie dla rozstrzygania spraw konsumenckich. Opinia UOKiK w pewnym stopniu zbliżona byłaby do instytucji jaką jest opinia biegłego sądowego w sprawach cywilnych.

 

źródło: Konfederacja Lewiatan