Inwestorzy prywatni oczekują wsparcia, a nie kolejnych barier. Inwestycje prywatne w Polsce spadają od kilku lat i należą do najniższych w Unii Europejskiej. Nie pomogą im propozycje podatkowe zawarte w Polskim Ładzie, ani różne pomysły dotyczące, np. wprowadzenia 1% podatku od przychodów. Polska zamiast tworzyć bariery dla inwestycji powinna wspierać największych inwestorów prywatnych, także zagranicznych. Z pewnością pomogą oni Polskiej gospodarce wyjść z pandemicznego kryzysu.

Pomysł wprowadzenia 1% podatku od przychodów firm, pod pretekstem niepłacenia podatku CIT przez inwestorów zagranicznych, uderza przede wszystkim w tych, którzy od lat przeznaczają ogromne środki na inwestycje w naszym kraju. Inwestorzy zagraniczni z Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, USA, stworzyli w Polsce w ostatnich dekadach setki tysięcy miejsc pracy. Korzyści, które skarb państwa osiągnął dzięki obecności kapitału i know-how zagranicznych inwestorów są olbrzymie. Firmy te eksportują swoje produkty wspierając polską gospodarkę. Zaś tysiące małych i średnich polskich przedsiębiorstw dzięki współpracy z zaawansowanymi technologicznie koncernami zachodnimi może szybciej się rozwijać.

Inwestorzy prywatni oczekują wsparcia, a nie kolejnych barier - mężczyzna siedzi przy stole  z telefonem w ręku i kawą.
Inwestorzy prywatni oczekują wsparcia, a nie kolejnych barier

Raport o inwestycjach prywatnych znajdziesz tutaj

Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Przeczytaj także: Odwaga w naszej profesji jest konieczna. Rozmowa z Iwoną Wencel, autorką książki #HROdNowa

Odwaga w naszej profesji jest konieczna. Rozmowa z Iwoną Wencel, doświadczoną menedżerką personalną, właścicielką i prezeską firmy WNCL, autorką książki „#HROdNowa”, o kluczowej roli HR-owców w firmie i wypaleniu zawodowym, które ich dziś dotyka.

W swojej książce „#HROdNowa” zastanawia się Pani, dlaczego dział HR ciągle rozważa, w jaki sposób ma się stać częścią biznesu, zamiast z góry przyjąć założenie, że nim po prostu jest. Skąd w HR-owcach taki brak pewności siebie? Rozważania na temat roli działu HR w firmie powinniśmy zaczynać od siebie. Z przykrością stwierdzam, że ciągle to w samych HR-owcach pokutuje przekonanie, że to, co robimy, jest mało biznesowe. Na domiar złego wmówiliśmy sobie, że raczej stanowimy centrum powstawania kosztów niż dostarczania firmie zysków. Z tego błędnego przekonania wynika pojmowanie naszej roli w firmie jako serwisowej, a nie kontrybuującej – o tym m.in. piszę w swojej książce.