sobota, Październik 19, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "prowizja"

prowizja

BĘDZIE ŁATWIEJ ODZYSKAĆ ZWROT PROWIZJI Z BANKU. ZAPADŁ WYROK TSUE KLUCZOWY DLA KREDYTOBIORCÓW SPŁACAJĄCYCH WCZEŚNIEJ KREDYT.

TSUE – ważne decyzje

W ostatnim czasie oczy większości kredytobiorców w Polsce skierowane były na Luksemburg, gdzie swoją siedzibę ma Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Po korzystnej opinii Rzecznika Generalnego z 14 maja b.r., wszyscy Frankowicze z niecierpliwością czekają na publikację wyroku, która powinna nastąpić w najbliższych tygodniach.

Tymczasem wczoraj TSUE wydało inne bardzo istotne orzeczenie. W tym przypadku opinia rzecznika również została wydana w maju i już zapadło rozstrzygnięcie. Sprawa dotyczy kredytów konsumenckich i roszczeń przysługujących kredytobiorcom w momencie ich wcześniejszej spłaty. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że w przypadku częściowej lub całkowitej spłaty kredytu przed czasem, należy nam się proporcjonalny zwrot poniesionych opłat.

Zgodnie z art. 49 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, w przypadku spłaty całości lub części kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą.

Bankowa rzeczwistość w Polsce

Niestety banki nieco inaczej intepretują powyższy przepis. W swoim stanowisku z dnia 2 czerwca 2016 r. Związek Banków Polskich jednoznacznie wskazał, że ewentualny zwrot nie dotyczy kosztów poniesionych przez konsumenta za jednorazowe czynności lub usługi związane z udzieleniem kredytu, w szczególności prowizje.

Stanowisko ZBP podzielają również poszczególne banki. W sporach dotyczących poniesionych opłat przy wcześniejszej spłacie kredytu, kwestionują zasadność zwrotu zapłaconych przez klientów prowizji. Dlatego rośnie liczba spraw sądowych w tym zakresie.

Warto podkreślić, że prawo do proporcjonalnego zwrotu opłat za udzielenie kredytu w przypadku jego wcześniejszej spłaty wynika wprost z ustawy i

dotyczy wszystkich poniesionych kosztów . Co istotne potwierdza to nie tylko Rzecznik Finansowy, ale również Prezes UOKiK oraz Rzecznik Praw Obywatelskich – wskazuje Paweł Wójcik, Członek Zarządu Robin Lawyers SA z Grupy Kapitałowej VOTUM SA., specjalizującej się w dochodzeniu roszczeń z umów kredytowych.

Czas na przełom

Tym samym wczorajszy wyrok TSUE w polskiej sprawie C-383/18 można uznać za przełomowy. Trybunał jednoznacznie przesądził sporną kwestię, czy zwrotowi podlegają wszystkie koszty niezależnie od rozłożenia ich w czasie trwania umowy, czy tylko te, które są bezpośrednio związane z okresem obowiązywania umowy.

Trybunał stwierdził, że art. 16 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że zwrotowi podlegają  wszystkie koszty, jakimi konsument został obciążony, w tym prowizja.  

Brzmienie treści uzasadnienia wyroku TSUE, jednoznacznie obrazuje, iż wartościami nadrzędnymi dla Trybunału w zakresie Dyrektywy 2008/48 jest zapewnienie wyższego poziomu ochrony konsumentom, jako słabszej i mniej poinformowanej stronie względem przedsiębiorcy – komentuje radca prawny Wojciech Bochenek z Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych.

Wczorajszy wyrok TSUE to również dobry prognostyk dla polskich Frankowiczów. Nie trudno doszukiwać się analogii w obu zagadnieniach. W polskiej sprawie frankowej również w maju wypowiedział się Rzecznik Generalny TSUE i ta opinia także podzielała prawa konsumentów.

Wyrok TSUE w sprawie proporcjonalnego zwrotu opłat już mamy. Teraz czas na Frankowiczów. Rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej może zapaść w najbliższych tygodniach.

Materiał został przygotowany ze wsparciem merytorycznym ekspertów prawnych firmy VOTUM S.A., zajmującej się sprawami Frankowiczów.

Więcej o odzyskaniu nadpłaconych rat i dochodzeniu roszczeń z tytułu abuzywnych klauzul w umowach kredytów walutowych przeczytasz tutaj:

https://dlafrankowiczow.pl/
https://votum-sa.pl/oferta/mam-kredyt-we-frankach/

Jeśli potrzebujesz zastrzyku gotówki, aby sfinansować świąteczne zakupy, musisz to dobrze zaplanować, aby dług kosztował Cię możliwie mało. Garść rad dla osób chcących zaciągnąć kredyt gotówkowy.

Już za miesiąc usiądziemy z rodziną do wigilijnego stołu. W tydzień później trzeba przygotować się do witania Nowego Roku. Obie te okazje oznaczają wiele radości, ale niestety często wiążą się też z niemałymi wydatkami. Nie bez kozery grudzień jest miesiącem największych żniw w bankach udzielających kredytów gotówkowych. Przy tej okazji Open Finance postanowił doradzić jak możliwie tanio zdobyć brakujące pieniądze na świąteczne wydatki.

Lepiej oszczędzać niż się zadłużać

Pierwsza rada jest dość przewrotna – najlepiej wykorzystać wszystkie miesiące roku na powolne odkładanie pieniędzy niezbędnych na sfinansowanie wigilijnych i noworocznych wydatków niż zadłużać się przy okazji świąt. Choć jest to truizm, spójrzmy na konkretne liczebniki. Jeśli wierzyć szacunkom firmy Deloitte, to przeciętna polska rodzina na jedzenie, prezenty i świąteczne ozdoby wyda w 2017 roku średnio 882 złote. Gdyby taką kwotę chcieć pożyczyć na rok w formie pożyczki gotówkowej, to należy liczyć się z tym, że do banku będzie trzeba oddać około 100 – 150 złotych więcej niż się z niego otrzyma. Z drugiej strony chcąc zaoszczędzić taką samą kwotę przez cały rok wystarczyłoby oszczędzać co miesiąc 73,5 zł. Żeby być w stu procentach precyzyjnym, to wystarczyłoby co miesiąc przelewać na konto oszczędnościowe oprocentowane na 2% w skali roku po 72,96 zł.

Skorzystaj z okresu bezodsetkowego

Co niemniej zadziwiające, przed kredytem czasem uchronić może karta kredytowa. Żeby ta sztuka się udała, trzeba jednak z „plastiku” korzystać bardzo rozważnie. Chodzi o to, że zanim bank zażąda spłaty długu na karcie, mija trochę czasu – maksymalnie nawet kilkadziesiąt dni. W efekcie za zakupy zrobione w grudniu, trzeba będzie zapłacić dopiero w styczniu lub lutym – wiele zależy od tego na kiedy ustaliliśmy sobie datę spłaty karty i powiązany z nią dzień końca cyklu rozliczeniowego. Te kwestie należy sprawdzić jeśli planujemy skorzystać z karty kredytowej, aby uniknąć zaciągania kredytu gotówkowego.

Przykład? Jeśli nasz cykl rozliczeniowy kończy się 20 dnia każdego miesiąca, to aby uniknąć odsetek, będziemy musieli w styczniu 2018 roku oddać bankowi pieniądze za zakupy dokonane do 20 grudnia 2017 roku, ale jeśli już kupimy prezenty po 20 grudnia, to bank wyznaczy nam termin spłaty dopiero na luty. W efekcie splot sprzyjających okoliczności pozwala przełożyć koszty związane ze świętami na styczeń lub luty przyszłego roku. Jeśli ktoś zdąży przez dwa miesiące odłożyć odpowiednią kwotę, aby spłacić całe zadłużenie na karcie, to ma szanse uniknąć kosztów zaciągnięcia i obsługi kredytu gotówkowego.

Zadbaj o swoją zdolność kredytową

Nie wszyscy są jednak w tak komfortowej sytuacji. Dlatego zawsze warto dbać o budowanie swojej opinii w banku, co zaprocentuje w przypadku konieczności zadłużenia się. Można ją budować korzystając z produktów kredytowych banków – najlepiej nie ponosić przy tym niepotrzebnych kosztów. W tym pomocne mogą być zakupy ratalne, w których faktycznie nie kryją się żadne koszty lub karty kredytowe, które o ile używane są aktywnie i spłacane na czas, nie powinny nas nic kosztować.

Zabiegi te mogą przydać się przy okazji zaciągania długu. Powód? Banki podczas procesowania wniosku kredytowego sprawdzają wiarygodność kredytową (scoring). W efekcie osoba, która nigdy wcześniej nie korzystała z długów, może nie dostać kredytu pomimo dobrej sytuacji finansowej. Co więcej osoby z wysoką ocena wiarygodności kredytowej mogą liczyć na lepszą ofertę – niższe oprocentowanie lub prowizję.

Patrz na RRSO

W przypadku zaciągania kredytu gotówkowego pojawić się mogą także inne koszty – np. ubezpieczenia. Jak w tym gąszczu się odnaleźć? Jeśli naszym priorytetem jest ograniczenia kosztu kredytu, powinniśmy patrzeć RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania). Jest to miara która uwzględnia oprócz podstawowego oprocentowania prowizje i dodatkowe koszty. Nie miejmy jednak złudzeń. Kredyt gotówkowy zaciągany na dowolny cel i bez zabezpieczenia nie może być tani. Dziś średnio kosztuje on około 14-15 proc. w skali roku. Dla porównania kredyty samochodowe są mniej więcej o połowę tańsze, a kredyty hipoteczne kosztują około 4,6 proc. – we wszystkich przypadkach mowa o RRSO.

Negocjuj

Zadłużając się na wyższe kwoty, posiadając stabilne dochody, dobrą historię kredytową lub będąc związanym z danym bankiem od lat mamy argumenty, które mogą pozwolić na negocjowanie warunków umowy. Warto to zrobić, bo każda obniżka marży, prowizji lub opłaty oznacza wymierne oszczędności dla kieszeni. Jeśli w ciągu 15-minutowej rozmowy udałoby się obniżyć prowizję za udzielenie kredytu o zaledwie 1 pkt. proc., to przy zadłużeniu na 5 tys. zł oznacza to oszczędność na poziomie 50 złotych. Bez wątpienia jest to kwota warta kwadransa rozmowy.

Szybko pozbądź się długu

Zadłużając się warto mieć pełną świadomość możliwości domowego budżetu. Do niego trzeba przecież dostosować ratę zaciąganego długu. Rata ta nie może być zarówno ani za wysoka ani za niska, bo przecież im dłużej spłacany będzie dług, tym więcej będzie kosztował.

Znowu zastanówmy się nad przykładem kredytu zaciąganego na kwotę 5 tys. złotych. Jeśli kredyt ten byłby zaciągnięty na rok, to przy RRSO wynoszącym 14,5% musimy liczyć się z koszami na poziomie prawie 400 złotych. Gdyby taki sam kredyt zaciągnąć na lat 10, to odsetki zbliżyłyby się do 4,5 tys. zł.

 

Klienci składający wniosek o kredyt hipoteczny, niekiedy już w trakcie jego rozpatrywania, dowiadywali się, że marża będzie wyższa, niż początkowo informowano. Expander zwraca jednak uwagę, że już niedługo takie działanie będzie zakazane przez prawo. Dzięki uchwalonej właśnie przez Sejm ustawie o kredycie hipotecznym, będziemy mieli przynajmniej 35 dni gwarancji niezmienności oferty.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, to starając się o kredyt hipoteczny, będziemy otrzymywali formularz, w którym zostaną wymienione wszystkie najważniejsze parametry kredytu (np. marża, prowizja). Taki dokument będzie dla banku wiążący przez 14 dni. To oznacza, że jeśli złożymy wniosek we wspomnianym okresie, a bank wprowadzi podwyżkę marż, nas nadal będzie obowiązywać ta wskazana w formularzu. Bank może oczywiście taki wniosek odrzucić, z wyjątkiem sytuacji, kiedy klient ma już wydaną pozytywną decyzję kredytową. Wtedy nie może już uniknąć udzielania kredytu z marżą sprzed podwyżki. Nowa ustawa mówi, że decyzja kredytowa będzie musiała zachować ważność przez przynajmniej 14 dni od jej wydania. Nie będzie jednak mogła wygasnąć wcześniej niż po 35 dniach od momentu złożenia wniosku. Kredytobiorcy będą więc mieli dużo czasu na porównanie ofert różnych banków.

Bank będzie musiał podać przyczynę decyzji odmownej

Innym problemem, na który zwracali uwagę niektórzy kredytobiorcy, był brak podawania przyczyn negatywnej decyzji w sprawie udzieleniu kredytu. Był to duży kłopot, zwłaszcza w sytuacji, gdy klient miał odpowiednie dochody, ale np. w BIKu znajdowały się nieaktualne informacje o jego zadłużeniu. Uchwalona właśnie ustawa nakazuje bankom udzielić informacji o przyczynie odrzucenia wniosku niezwłocznie, jeśli były nią informacje zawarte w jakiejś bazie danych. Dzięki temu klient dowie się, że np. w BIKu czy bazie dłużników, widnieją nieaktualne informacje i może podjąć działania zmierzające do ich poprawy.

Prowizja za wcześniejszą spłatę tylko przez 3 lata

Nowa ustawa przyznaje klientom pewne przywileje nie tylko podczas procesu uzyskiwania kredytu, ale również w trakcie jego spłaty. Po pierwsze mówi, że jeśli klient będzie chciał spłacić kredyt ze zmiennym oprocentowaniem przed terminem, to prowizja z tego tytułu może wynieść nie więcej niż 3% spłacanej kwoty. Co więcej, będzie ona mogła być naliczana nie dłużej niż przez 3 pierwsze lata spłaty. Jeśli będziemy chcieli nadpłacić kredyt później, np. w 5 roku spłaty, bank nie będzie mógł z tego tytułu naliczyć żadnych opłat. Inaczej wygląda sprawa w przypadku kredytów, w których oprocentowanie przez kilka lat pozostaje na stałym poziomie. W tym okresie prowizja może być naliczona, ale nie może być wyższa niż koszty, jakie bank ponosi w związku z taką przedterminową spłatą.

Sześć miesięcy na sprzedaż mieszkania

Ustawa poprawia także sytuację kredytobiorców, którzy mają problemy ze spłatą swojego zadłużenia. Wedle nowego prawa, jeśli klient spóźnia się ze spłatą, to bank powinien wezwać go do uregulowania zaległości i wyznaczyć na to termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. Jednocześnie powinien poinformować klienta o możliwości wnioskowania o restrukturyzację zadłużenia (np. wydłużenia okresu spłaty itp.). Jeśli restrukturyzacja nie rozwiąże problemu, bank powinien pozostawić klientowi 6 miesięcy na sprzedaż mieszkania. W ten sposób dłużnik będzie mógł zdobyć pieniądze na spłatę długu. Dopiero po tym czasie, kredytodawca może podjąć dalsze czynności zmierzające do przejęcia mieszkania. Takie prawo jest bardzo korzystne dla kredytobiorców, gdyż sprzedając lokum samodzielnie, zwykle uzyskują znacznie wyższą cenę niż wtedy, gdy dzieje się to podczas licytacji.

Na koniec należy podkreślić, że niestety ustawa będzie dotyczyła jedynie tych kredytów, których umowy zostaną podpisane już po wejściu w życie nowego prawa.

Autor:Jarosław Sadowski, Główny Analityk Expander

Gdy nieruchomość została kupiona na kredyt i zachodzi potrzeba jej sprzedaży, niekoniecznie trzeba wcześniej spłacić zobowiązanie w całości z własnych środków. W rzeczywistości istnieją też inne warianty transakcji, które wskazują eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).

Dla wielu Polaków kredyt to jedyny sposób na sfinansowanie zakupu nieruchomości. Z badań firmy TNS wynika, że taka sytuacja może dotyczyć nawet 80% osób, które kupowały mieszkania. Część kredytobiorców z czasem decyduje się jednak na przeprowadzkę i sprzedaż lokalu jeszcze przed spłatą całego zobowiązania. Zdarza się również, że przez problemy finansowe chcą uwolnić się od obciążenia, jakim są comiesięczne raty. W praktyce jest to możliwe i niekoniecznie wiąże się z uzbieraniem całej kwoty potrzebnej do uregulowania kredytu. Działanie warto jednak rozpocząć od wypełnienia formalności w banku, do których należy skompletowanie podstawowych dokumentów – Potrzebne będzie zaświadczenie o wysokości i stanie zadłużenia wraz z odsetkami wieczystej – tłumaczy Michał Krajkowski, ekspert Związek Firm Doradztwa Finansowego, Notus Doradcy Finansowi. – Takie pismo jasno wskaże, jaka kwota pozwoli na spłatę pożyczki oraz wykreślenie hipoteki z księgi.

Gotówka nie zawsze najlepsza

Obciążenia można „pozbyć” się na dwa sposoby – spłacić je z środków własnych lub tych otrzymanych od kupującego ze sprzedaży mieszkania. W praktyce taki wariant nie musi być jednak najbardziej korzystny. – Zanim dojdzie do transakcji, należy sprawdzić czy bank nie naliczy prowizji z tytułu wcześniejszego pokrycia zadłużenia – mówi Andrzej Kaczor, ekspert ZFDF, Home Broker.
W niektórych przypadkach może ona wynieść nawet 5 proc. kwoty do spłaty i powoduje, że sprzedaż staje się nieopłacalna. Nie oznacza to jednak, że tak będzie zawsze. W wielu umowach określa się bowiem czas, po którym można oddać pożyczkę bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
W zależności od banku, mogą to być 3, a nawet 10 lat. Jeśli prowizja nie zostanie naliczona, można bez przeszkód dokonać transakcji. Wtedy kupujący przelewa kwotę na poczet banku, który wykreśla hipotekę z księgi wieczystej, a nadwyżkę oddaje sprzedającymi
– tłumaczy ekspert ZFDF.

Więcej komplikacji może pojawić się wtedy, gdy kupujący również chce zaciągnąć kredyt hipoteczny. – W takiej sytuacji obie instytucje finansowe muszą się porozumieć w sprawie transakcji finansowych, aby zabezpieczyć swoje interesy. Najpierw dokonywana jest spłata zadłużenia ze środków pochodzących z kredytu kupującego, a następnie wykreślenie starego banku i wpisanie nowego do księgi wieczystej. Jeśli pojawia się nadwyżka, to zostaje ona wpłacona na konto sprzedającego
– wyjaśnia Andrzej Kaczor, ekspert ZFDF, Home Broker.

Co z frankowiczami?

Istnieje jeszcze wariant, w którym jesteśmy posiadaczami kredytu walutowego. Taka sytuacja może dotyczyć m.in. osób, które zaciągnęły zobowiązanie we frankach szwajcarskich. Jeśli kupili mieszkanie w czasie, gdy kurs obcej waluty był niski, to realna wartość nieruchomości może być obecnie niższa od sumy kredytu do spłaty. Co zrobić w takiej sytuacji? Pod uwagę można wziąć przewalutowanie pożyczki, jednak często okazuje się być ono najmniej opłacalne. Druga metoda to przeniesienie hipoteki na inną nieruchomość, która nie jest nią obciążona. Co ważne, bank najpierw sprawdzi jej stan techniczny, oceni wartość oraz poprosi o zgodę właściciela, jeśli nim nie jesteśmy. Jeśli otrzymamy zielone światło na przeniesienie zabezpieczenia długu, możemy sprzedać mieszkanie. Warto jednak pamiętać, że wciąż pozostaje wtedy kredyt do spłacenia.

Źródło: Związek Firm Doradztwa Finansowego

W samym 2016 roku nowe mieszkania kupiło już 29,5 tys. Polaków*. Takiego popytu na własne M nie było nawet w szczycie boomu mieszkaniowego w latach 2006–2008. Gdzie szukać dofinansowania? Jak starać się o kredyt? Na jakie pułapki rynku wtórnego należy uważać? Jak ubezpieczyć mieszkanie, w którym będziemy mieszkać z rodziną, a jak lokum przeznaczone pod wynajem? Przygotowaliśmy krótki przewodnik. 

Kto najczęściej decyduje się na własne lokum? Przede wszystkim osoby młode, które zakładają rodzinę (między 30 a 39 rokiem życia). Jak wynika z badania dotyczącego preferencji i satysfakcji z zakupu mieszkania z 2015 roku przeprowadzonego przez TNS – aż 84 proc. respondentów zakupiło mieszkanie w budynku wielorodzinnym, a tylko 16 proc. ankiet dotyczyło budownictwa jednorodzinnego. Najlepiej sprzedają się mieszkania dwu i trzypokojowe, o powierzchni 50 – 80 m2. Na co zwrócić uwagę kupując własne wymarzone M2, M3, M4?

1.Historia kredytowa

Przeciętny Polak zarabia średnio około 4 tys. złotych brutto miesięcznie – tak wynika z danych GUS. To właśnie dlatego większość z nas, jeśli decyduje się na zakup mieszkania, zazwyczaj wybiera kredyt. Każdy może się o niego starać, ale nie każdy go dostanie. Największe znaczenie (w ocenie zdolności kredytowej) ma nasza historia kredytowa, czyli obsługa spłat posiadanych do tej pory zobowiązań kredytowych. Jeżeli zdarzało się że nie spłacaliśmy ich w odpowiednim terminie to warto przed podpisaniem umowy przedwstępnej na zakup nieruchomości zweryfikować swoją historię kredytową. Istnieje także możliwość sprawdzenia naszej zdolności kredytowej „z domu”, czyli jeszcze przed pójściem do banku – na przykład za pomocą jednego z internetowych kalkulatorów (chociażby na portalu Totalmoney.pl lub na stronach banków np. ING). W kalkulatorze wpisujemy najczęściej: nasz miesięczny dochód brutto, opłaty za mieszkanie, koszty utrzymania, raty innych kredytów oraz inne stałe zobowiązania.

2.Dokumenty potrzebne do kredytu

Jeśli chcemy ubiegać się o kredyt, należy pamiętać o przygotowaniu odpowiedniego dokumentu – obecnie banki wymagają dowodu osobistego lub paszportu.  Po złożeniu stosownych dokumentów oraz wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego pozostaje oczekiwanie na odpowiedz banku. Po wstępnej weryfikacji wniosku o kredyt, bank – na koszt kredytobiorcy dokonuje operatu szacunkowego. W udzielonej decyzji kredytowej będą się znajdować dokładne parametry kredytu: kwota kredytu, oprocentowanie, prowizja i warunki uruchomienia kredytu.

3.Opłaty, które czekają kredytobiorcę

Decydując się na kredyt hipoteczny trzeba pamiętać, że jest to zobowiązanie na kilkanaście, a zwykle kilkadziesiąt lat. Jednym z najważniejszych kryteriów wyboru kredytu jest jego cena. Na oprocentowanie składa się stawka referencyjna i marża banku. Dla kredytów o zmiennym oprocentowaniu stawką referencyjną są rynkowe stopy procentowe (np. WIBOR, LIBOR, EURIBOR) które zależą m.in. od decyzji  banków centralnych. Z kolei wielkość marży jest uzależniona od kwoty kredytu i wysokości wkładu własnego. Im wyższa kwota kredytu i wkład własny, tym niższa marża.  Zgodnie w wytycznymi rekomendacji S wprowadzonej przez KNF banki od stycznia 2016 powinny wymagać od klientów 15 proc. wkładu własnego a od stycznia 2017 – 20 proc. Jednak większość banków (tylko 4 banki działają zgodnie z rekomendacją) zarówno w 2016 jak i w bieżącym roku nadal dopuszcza finansowanie zakupu w 90 proc. wartości nieruchomości, a więc z 10 proc. wkładem własnym. Przy czym tzw. brakujący wkład własny (do 20 proc.) klient zobowiązany jest ubezpieczyć. Jakie jeszcze opłaty będą nas czekać? Zanim bank rozpatrzy wniosek o kredyt, musi zostać oszacowana ogólna wartość nieruchomości i może się to wiązać z dodatkową opłatą. Oprócz tego będziemy musieli zapłacić również prowizję od udzielenia kredytu, która jest jednorazowa. Trzeba pamiętać, że możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego w walucie obcej jest w tej chwili dość mocno ograniczona. Kredyt walutowy dostępny jest tylko i wyłącznie dla osób zarabiających w innej walucie niż PLN.

4.Dofinansowanie

Co trzeba wiedzieć o dofinansowaniu na zakup mieszkania w ramach programu rządowego „Mieszkanie dla Młodych”? Pomoc mogą otrzymać osoby do 35 roku życia, małżeństwa lub single, którzy chcą kupić swoje pierwsze mieszkanie. Osoby, które ukończyły 35 lat również mogą ubiegać się o kredyt, pod warunkiem, że mają co najmniej trójkę dzieci. Należy pamiętać, że w programie obowiązują limity dotyczące maksymalnej ceny za mkw., po których przekroczeniu nie można ubiegać się o wsparcie. W związku z tym, że wykorzystano już wszystkie środki z pierwszej puli dostępne na 2017 rok, klienci będą mogli kupować tylko mieszkania z dopłatą z puli na 2018 rok. Takie rozwiązanie jest szczególnie przydatne w przypadku rynku pierwotnego. Problem pojawi się, kiedy chcemy zakupić mieszkanie na rynku wtórnym lub kiedy sprzedający nie będzie chciał tak długo czekać. W takim przypadku najlepiej skorzystać z programu MDM po 1 styczna 2017 roku, kiedy zostanie odblokowana druga część puli przeznaczonej na 2017-ty rok (dodatkowe 373 mln PLN).

5.Rynek wtórny, czy pierwotny?

Zdarza się, że mieszkania, które kupujemy na rynku wtórnym mają ukryte wady. Aby uniknąć rozczarowania, warto sprawdzić stan prawny nieruchomości. Można skorzystać z elektronicznego dostępu do ksiąg wieczystych i zweryfikować, czy sprzedający faktycznie jest właścicielem mieszkania (i czy nie jest ono obciążone kredytem, zajęciem komorniczym czy zajęciem egzekucyjnym przez US lub ZUS). Warto pamiętać, że przy podpisaniu aktu kupna-sprzedaży musi  być obecny notariusz, inaczej umowa nie jest ważna w świetle prawa. Jeśli natomiast rozważamy zakup mieszkania na rynku pierwotnym, najpierw powinniśmy sprawdzić wiarygodność dewelopera. Dobrze zapoznać się również z warunkami umowy. Oprócz ceny nieruchomości  i terminu przekazania lokalu w umowie powinny znaleźć się: opłata rezerwacyjna, termin zapłaty kolejnych transz, skutki ewentualnej zmiany terminu zakończenia inwestycji, warunki rozliczenia (jeśli mieszkanie okaże się niezgodne z projektem), a także konsekwencje wycofania się z zawartej umowy. Jeśli kupujemy mieszkanie na kredyt, po wybudowaniu inwestycji, musimy również pamiętać o podpisaniu umowy przedwstępnej. Będzie to gwarancja, że deweloper nie sprzeda mieszkania komuś innemu, zanim zdążymy skompletować potrzebne dokumenty. Brak takiej umowy oznacza również brak kredytu.

6.Z pośrednikiem nieruchomości, czy samodzielnie?

Kupując nieruchomość można polegać na własnej wiedzy lub skorzystać z usług pośrednika. Dziś, większość ofert sprzedaży mieszkań pochodzi z biur nieruchomości. Pośrednik pomoże nam w znalezieniu i kupnie mieszkania oraz przeprowadzi klienta przez szereg formalności. Jeśli zdecydujemy się na taką współpracę musimy przygotować się na większe koszty. Pośrednik świadczy usługi na mocy umowy o pośrednictwie w kupnie nieruchomości i pobiera wynagrodzenie, które najczęściej zależy od wartości mieszkania (zwykle jest to ok. 1,5 – 3 proc. + VAT).

7.Wynajem, czy kupno? Porównanie kosztów

Jeśli wynajmujemy lokum, średnie roczne wydatki (jednorazowa kaucja, czynsz, media, woda, gaz, prąd, eksploatacja mieszkania itd.) na przykład w Warszawie to około 16,5 tys. złotych. Z kolei koszty związane z kupnem mieszkania na własność można podzielić na: wynagrodzenie pośrednika, jeżeli występuje (najczęściej wynosi od ok. 1,5 proc. do 3 proc.), podatek od czynności cywilnoprawnych – 2 proc. od wysokości transakcji (dotyczy tylko rynku wtórnego), opłaty notarialne: taksa notarialna, czyli wynagrodzenie notariusza za sporządzenie umowy kupna – sprzedaży nieruchomości, wypis aktu notarialnego – opłaty sądowe: założenie księgi wieczystej – 60 zł, opłata wystąpi, jeżeli nieruchomość nie posiada jeszcze księgi wieczystej, wpis własności do księgi wieczystej – 200 zł, ustanowienie hipoteki na rzecz banku – korzystając z kredytu musimy doliczyć opłatę ok. 200 zł za wpis banku do hipoteki a także podatek PCC od wpisu do hipoteki – 19 zł. Należy również pamiętać o  kosztach dodatkowych takich jak koszty remontu / urządzenia mieszkania. Kolejnym obciążeniem będą koszty około-kredytowe, czyli: prowizja banku za udzielenie kredytu hipotecznego, która wynosi średnio 1-2,5 proc., wycena nieruchomości – najczęściej trzeba za nią zapłacić ok. 200 do 800 zł, inspekcja nieruchomości – opłata podobnie jak w przypadku wyceny, ubezpieczenie niskiego wkładu, ubezpieczenie kredytu na czas wpisu do hipoteki, które może wystąpić jako stała opłata bądź jako podwyższona marża banku (najczęściej ok. 1 proc.), oraz ubezpieczenie nieruchomości – około 0,1 proc. od kwoty kredytu (wysokość składki ubezpieczenia uzależniona jest od kwoty kredytu, zakresu ubezpieczenia, oferty towarzystwa ubezpieczeniowego). Należy również pamiętać o ratach kapitałowych i naliczanych odsetkach.

8.Ubezpieczenie mieszkania

Kradzież, pożar, zalanie mieszkania lub inne sytuacje losowe. Według statystyk Straży Pożarnej w samym tylko 2015 roku zniszczeniom w wyniku pożarów uległo blisko 30 tys. domów i mieszkań. W tym samym roku zanotowano aż 94 680 kradzieży z włamaniem. W ramach polisy możemy ubezpieczyć sprzęty znajdujące się w mieszkaniu m.in.: meble, sprzęt AGD i audio-video, sprzęt elektroniczny, przedmioty osobistego użytku (takie jak obuwie, książki, naczynia itp.), szyby, przedmioty szklane, drzwi, okna, glazurę, tynki, instalacje, zabudowę kuchenną itd. – Ubezpieczenie gwarantuje ochronę przed skutkami: nieprzewidzianych zdarzeń losowych, które obejmują 21 zjawisk, między innymi takich jak: powódź, pożar, uderzenie pioruna, huragan, grad, szkody elektryczne, a także kradzież z włamaniem, rozbój oraz dewastację. Warto pamiętać, że ubezpieczyciel zapewnia również pomoc specjalistów (np. hydraulika, ślusarza, stolarza) w ramach ubezpieczenia Assistance – podkreśla Anna Materny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych Gothaer TU S.A. Jeśli kupujemy mieszkanie pod wynajem, warto zabezpieczyć zarówno najemcę, jak i wynajmującego. Osoba najmująca mieszkanie od kogoś powinna kupić ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, a zakres ochrony powinien obejmować odpowiedzialność za szkody wynikające z tytułu najmu. Polisa ta daje gwarancję, że ubezpieczyciel zrekompensuje szkody, które wyrządził najemca w wynajmowanym mieszkaniu. Właściciel mieszkania również powinien zadbać o ubezpieczenie. Do jego obowiązków należy zadbanie o odpowiedni stan nieruchomości oraz sprawne działanie instalacji i urządzeń związanych z budynkiem (elektryczność, woda, gaz). Jeżeli wskutek zaniedbania tych obowiązków dojdzie do awarii instalacji wodno-kanalizacyjnej – za szkody w mieniu najemcy odpowie właściciel mieszkania. Z tego powodu powinien on wykupić odpowiednie ubezpieczenie OC, dzięki któremu koszty odszkodowania może ponieść ubezpieczyciel.

 9.Kiedy ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania?

Zdarza się, że szkoda jest wynikiem naszego niedbalstwa. Przykład? Wychodząc z mieszkania nie zamknęliśmy okien, a podczas naszej nieobecności doszło do włamania z kradzieżą. W tym przypadku ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli zostawiliśmy otwarte lub uchylone okno w naszym domu, garażu lub budynku gospodarczym, ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. – Zapewnienie minimalnego poziomu zabezpieczenia przed włamaniem i kradzieżą jest obowiązkiem każdego właściciela mieszkania, domu lub posesji. Towarzystwo ubezpieczeniowe musi mieć pełną wiedzę na temat rodzaju posiadanych przez klienta zabezpieczeń, a więc np. alarmu lub drzwi, okien czy rolet antywłamaniowych. Wszystkie zabezpieczenia muszą być sprawne, okna i drzwi zamknięte, a alarm aktywny w momencie włamania, co określa tzw. minimalny poziom zabezpieczenia mienia. Niestety, nawet najlepsze ubezpieczenie nie pomoże, jeśli to my sami umożliwiliśmy osobom trzecim wejście do naszego mieszkania – podkreśla Anna Materny z Gothaer. – Warto pamiętać, by zabezpieczyć dom w taki sposób, aby nie można było dostać się do środka bez użycia siły lub narzędzi. Okna i drzwi muszą być odpowiednio umocowane i zamknięte, co oznacza, że okno np. nie może zostać niedomknięte. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe określają w jaki sposób zabezpieczyć okna np. kratami, żaluzjami antywłamaniowymi bądź okiennicami. W drzwiach zewnętrznych do budynku mieszkalnego powinno się używać np. dwóch zamków wielozastawkowych a do budynku gospodarczego np jednej kłódki wielozastawkowej oraz pamiętać o okresowych przeglądach technicznych – dodaje Anna Materny z Gothaer.

Autor: Grupa Gothaer

Ci, którzy nie znają zasad funkcjonowania bankowych kart kredytowych, łatwo mogą wpaść w spiralę zadłużenia. Nie wszyscy np. pamiętają o tym, że wypłata gotówki kartą kredytową w bankomacie może być obłożona kosztowną prowizją.

Karta kredytowa stanowczo nie jest dla osób, które za dużo wydają, nie mają stałych dochodów i ulegają często pokusom promocji w sklepach. Dla większości Polaków najtańszym, najlepszym i wystarczającym produktem bankowym jest karta debetowa wydawana do rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego.

Rada: Nie stawiaj pomyślności na jedną kartę. Pilnuj stanu zadłużenia na swojej karcie kredytowej.

Ci, którzy nie znają zasad funkcjonowania bankowych kart kredytowych, łatwo mogą wpaść w spiralę zadłużenia.
Przypomnijmy, że karty kredytowe umożliwiają korzystanie z oferowanego przez bank limitu kredytowego. To bardzo wygodne w tzw. okresie bezodsetkowym, w którym można dokonywać płatności, korzystając z nieoprocentowanego kredytu. Na spłatę zadłużenia bez odsetek w zależności od banku i rodzaju karty klient ma zazwyczaj od 20 do 25 dni.

Kłopoty zaczynają się, kiedy nie spłacimy w terminie całości zadłużenia na karcie kredytowej. Nieterminowa spłata likwiduje okres bezodsetkowy, płacimy odsetki od całości zadłużenia. Nawet kiedy zostanie tylko 1 zł do spłacenia, to bank liczy odsetki od całego kredytu.

Z perspektywy klienta zdecydowanie lepiej spłacać całe zadłużenie na karcie kredytowej w terminie, a nawet dzień przed.

Warto pamiętać również o tym, że wypłata gotówki kartą kredytową w bankomacie może być bardzo kosztowna. W takim przypadku w ogóle nie ma okresu bezodsetkowego, czyli od razu naliczane są odsetki od kredytu. Dodatkowo płacimy jeszcze kilka procent prowizji.

Zreasumujmy: bankowa karta kredytowa stanowczo nie jest dla osób, które za dużo wydają, nie mają stałych dochodów i ulegają często pokusom promocji w sklepach. Dla większości Polaków najlepszym i wystarczającym produktem jest karta debetowa wydawana do rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego.

Przypomnijmy, że karta debetowa służy do wykonywania transakcji bezgotówkowych i gotówkowych, związanych z prowadzonym rachunkiem. Wartość transakcji dokonywanych kartą nie może przekroczyć rzeczywistego stanu środków dostępnych na koncie właściciela.

Dla konsumenta posiadanie karty debetowej jest bezpieczną alternatywą, która pozwala na skorzystanie z całości zgromadzonych środków bez potrzeby noszenia przy sobie pieniądza gotówkowego. Dodajmy, że za pomocą wirtualnej karty debetowej można dokonywać zakupów za pośrednictwem Internetu.

Źródło: www.kurier.pap.pl

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...