sobota, Styczeń 25, 2020
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Mercedes"

Mercedes

Dzieła sztuki – obrazy, rzeźby to najczęściej bardzo cenne przedmioty, które są dla nas ważne również  ze względów sentymentalnych. Gdy się często przeprowadzamy warto zatroszczyć się, by na miejsce przeznaczenia dotarły nieuszkodzone.

Gdy chodzi o bezpieczeństwo takich przewozów, kompromisy nie istnieją. Potrzebne jest niezawodne i sprawne zabezpieczenie. Potrzebujesz takiego? Konsalnet realizuje takie usługi lub zapewnia ochronę pracowników przewożących te wartości.

Warto postawić na firmę ochroniarką Konsalnet, bo każdego dnia realizuje konwoje m.in. dla banków (gotówka do bankomatów), największych sieci handlowych, jak i mniejszych podmiotów – realizuje ponad 140 000 transportów pieniężnych miesięcznie.

Co ważne do zadań transportowych wykorzystują najnowocześniejszą jednolitą flotę samochodową na polskim rynku. Posiadają specjalistyczne pojazdy opancerzone –  ponad 430 samochodów specjalistycznych – głównie Mercedes i Volkswagen.

Wszystkie pojazdy stosowane w trakcie konwojów Konsalnet spełniają wymogi ustawowe oraz dodatkowe uwarunkowania certyfikacyjne PIMOT. Są wyposażone m.in. w systemy GPS, umożliwiające precyzyjny monitoring na trasie. Przy takiej ochronie możesz być spokojny – Twoje cenne obrazy dojadą bezpiecznie na zaplanowane miejsce.

Warto też pamiętać, że zespół Konsalnet to sami doświadczeni pracownicy, którzy umieją efektywnie wykorzystać wszystkie środki ochrony osobistej, troszcząc się o bezpieczeństwo powierzonych w ich  ręce wartościowych obiektów.

Decydując się na wybór Konsalnet do transportu ważnych dla ciebie przedmiotów; dzieł sztuki masz pewność, że dotrą ona na miejsce w nienaruszonym stanie.

 

Więcej na www.konslanet.pl

Komiksy, zabawki, monety, trunki czy zabytkowe auta – sposobów na alternatywne inwestycje jest cała masa. Moda na nie potrafi jednak przemijać, a obietnica dwu-trzycyfrowych zysków może zostać przekuta w stratę – ostrzega Open Finance. Poznaj 5 niecodziennych sposobów na inwestycję

W ciągu roku klasyczne auta zdrożały przeciętnie o 6,5%, a kolekcjonerskie butelki „szkockiej” aż o 18,5% – wynika ze statystyk portali HAGI i Rare Whisky 101. Takie wyniki rozbudzają chciwość inwestorów – szczególnie jeśli bankowe lokaty z trudem pokonują inflację.

Co warto podkreślić, niezmiennie klasyczne inwestycje – akcje, obligacje, nieruchomości czy złoto – pozostają w centrum zainteresowania przeciętnego inwestora (pisaliśmy o nich więcej 5 października w materiale pt. „5 sposobów na emeryturę „na własną rękę”). Nie zmienia to jednak faktu, że alternatywne sposoby lokowania kapitału zyskują na popularności – szczególnie kusząc potencjalnymi zyskami w otoczeniu niskich stóp procentowych. Wiele źródeł podkreśla też, że inwestycje alternatywne (znaczki pocztowe, stare samochody czy trunki) nie tanieją, gdy na rynek giełdowy przychodzi bessa, czyli są antycykliczne. W ostatnich latach takie przypadki się zdarzały, ale nie jest to reguła. Z drugiej strony minusem inwestycji alternatywnych jest to, że moda na nie także może przeminąć, a wtedy kupione przez inwestorów przedmioty mogą okazać się znacznie mniej warte lub nawet bezwartościowe. Jak zawsze niezbędne są więc rozwaga, wiedza i ostrożność.

Polska motoryzacja w cenie

Jak wcześniej wspomniano wyraźnie zdrożały w ostatnim czasie auta klasyczne – o 6,5% w ciągu roku – wynika z indeksu HAGI TOP. Przygotowuje go firma Historic Automobile Group International, która popularyzuje wiedzę o autach klasycznych i zmianach ich cen. Indeks HAGI TOP ma za zadanie badanie cen transakcyjnych najrzadszych klasycznych aut zbudowanych na przestrzeni całej historii motoryzacji. Znajdziemy w nim zarówno samochody zbudowane przed wojną jak i w XXI wieku. Rodzimy rynek aut klasycznych nie dorównuje zachodnioeuropejskim, co nie znaczy, że Polakom obce jest lokowanie pieniędzy na tym rynku. Co więcej, zainteresowaniem cieszą się nie tylko stare Mercedesy, Ferrari, Porsche czy Jaguary, ale mamy też rynek rodzimych ikon motoryzacji.

Trzeba mieć przy tym świadomość, że utrzymanie auta w nienagannej kondycji sporo kosztuje. W przypadku ikon PRL-u istnieje poważne zagrożenie, że ewentualny wzrost wartości czterech kółek może nie pokryć wspomnianych kosztów. Ten trzeba szacować na kilka-kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Spójrzmy więc na konkretny przykład. W pierwszej dekadzie XXI wieku „duży fiat” w dobrym stanie kosztował około 2-3 tys. zł, a egzemplarze zaniedbane wyceniane były na zaledwie kilkaset złotych. Podobnie było z „małymi fiatami”. Aut tych jest jednak coraz mniej, a sentyment na nie wraca. Efekt jest taki, że ceny za auta w idealnym stanie przyprawiają o zawrót głowy. Zdarza się, że sprzedający żądają za nie 30-50 tys. złotych i więcej. Głośny był przypadek ponad 30-letniego malucha, który „mieszkał” na piętrze domu jednorodzinnego. Właściciel wycenił go na 65 tys. złotych.

Potężne zyski na komiksach

Imponujące są też wzrosty cen komiksów. Ikoną jest tu pierwsze wydanie Action Comics z 1938 roku. 79 lat temu kosztowało ono 10 centów. Dziś za egzemplarz w idealnym stanie trzeba zapłacić nawet 3,2 mln dolarów – jest to najwyższa w historii cena zapłacona za komiks. To oznacza, że ten egzemplarz co roku drożał przeciętnie o ponad 24% i działo się tak przez prawie 8 dekad. Kolejne numery z tej serii nie są już aż tak drogie. Maksymalną cena jaką osiągnął piąty numer było „zaledwie” 7,5 tys. dolarów. Uśredniając wzrosty cen dla pierwszych 10 numerów tej serii osiągamy wynik na poziomie ponad 18%. Aż o tyle przeciętnie drożały co roku te komiksy.

Na rodzimym rynku próżno szukać takich spektakularnych przykładów. Niemniej poważne ceny osiągają komiksy wydawane w okresie PRL. W 2016 roku głośny był na przykład wynik licytacji, w wyniku której plansza komiksowa z 1971 roku z Tytusa, Romka i A’Tomka sprzedana została za 20,6 tys. zł. Drogie są też dziś komiksy z serii Kapitan Kloss, Kapitan Żbik czy Kajko i Kokosz. Oczywiście takie ceny osiągają tylko komiksy prawdziwie unikatowe – najlepiej niepublikowane i w idealnym stanie.

Krocie za marzenia z dzieciństwa

Podobne przypadki – szalonych wzrostów cen – znaleźć można w przypadku zabawek z dzieciństwa. Nawet jednak Barbie, „resoraki” czy figurki bohaterów z młodych lat nie osiągają milionowych wycen. Prawdziwe unikaty kosztują przeważnie nie więcej niż 100-300 tysięcy dolarów, co i tak jest kwotą przyprawiającą o zawrót głowy. Spójrzmy jednak na bardziej przyziemne przypadki. Figurka płatnego zabójcy (Boba Fetta), którą wprowadzono do sprzedaży w 1997 roku przy okazji premiery filmu Gwiezdne Wojny: Imperium Kontratakuje, została w 2015 roku sprzedana za 18 tysięcy funtów. Taką cenę osiągnęła zabawka w oryginalnym nieotwieranym pudełku. Jak informuje portal Daily Mail w 1980 roku w sklepie figurkę tę można było kupić za 1,5 funta. Kto mógł jednak wtedy przewidzieć jakim hitem i ikoną popkultury zostanie seria Gwiezdnych Wojen?

To jest też największy problem z alternatywnymi inwestycjami. Jest to po prostu bardzo ryzykowny sposób na pomnażanie kapitału. Jeśli łatwo byłoby wytypować rzeczy, które dziś są relatywnie tanie, a za lat kilkadziesiąt będą warte majątek, to nie oszukujmy się – wszyscy by je kupowali i za kilkadziesiąt lat podaż byłaby wciąż wyższa niż popyt. Rynek, na którym chcemy działać musimy znać jak własną kieszeń, mieć tzw. „nosa” i szczyptę szczęścia. W przeciwnym przypadku pieniądze stracimy lub przynajmniej nie zarobimy zbyt wiele. Gwarancji zysku nie daje też zakup przedmiotów, które dziś są pożądanymi unikatami. Nawet zakup komiksu wycenianego dziś na setki tysięcy czy miliony dolarów nie daje gwarancji zysku, bo moda może minąć.

Wysoki procent zaklęty w szkle

I tak na przykład w modzie jest obecnie lokowanie kapitału w kolekcjonerskich egzemplarzach szkockich trunków. Jak informuje portal Rare Whisky sto najbardziej pożądanych butelek zdrożało w ostatnim roku o 18,5%. Od początku publikacji indeksu badającego zmiany ich cen (koniec 2008 r.) zanotowano już prawie 400-proc. wzrost.

W tym wypadku największą popularnością cieszą się oczywiście także butelki unikalne. Ważny jest więc wiek trunku, jego jakość i długość okresu, przez który leżakował. Dobrze gdy jest to seria limitowana, a jeszcze lepiej gdy gorzelnia, w której powstał dany destylat, zamknęła już swe podwoje.

Moda zmienną jest

Skoro o modzie mowa, to warto dla przestrogi przytoczyć przykład całkiem niedawny – tym bardziej ciekawy, że z rodzimego podwórka. Dokładnie 10 lat temu boom przeżywał rynek współczesnych monet kolekcjonerskich i obiegowych emitowanych przez NBP. Regularnie – w dniach kolejnych emisji – przed oddziałami banku centralnego ustawiały się kolejki osób chcących kupić nowe monety, które często z kilkukrotnym przebiciem sprzedawano z pomocą portali aukcyjnych. W tym samym czasie mocno drożały też inne monety emitowane po denominacji.

Doskonałym przykładem jest moneta obiegowa o nominalne 2 złote wyemitowana przez NBP w 1996 roku, a upamiętniająca Zygmunta II Augusta. W 2007 roku jej cena wzrosła nawet do ponad 1000 złotych (500 razy więcej niż cena emisyjna). Szał na monety emitowane przez NBP osiągnął jednak szczyt na przełomie 2007/08. Potem zainteresowanie malało wraz z cenami. Trudno powiedzieć czy powodem był kryzys finansowy, czy fakt, że NBP widząc potężne zainteresowanie emitowanymi monetami, po prostu zwiększał ich nakłady (podaż). Teraz za dwuzłotówkę Zygmunta Augusta trzeba zapłacić mniej więcej 300-400 złotych, co i tak oznacza mocne przebicie ponad cenę emisyjną, ale również sporą stratę dla kogoś kto kupił „na górce”. Oczywiście trzeba dodać, że w 1996 roku dwuzłotówkę z Zygmuntem można było po prostu dostać zostawiając w kasie NBP zwykłe 2 złote. Gdyby tego było mało, każdy mógł wymienić dowolną kwotę na okolicznościowe monety.

Autor: Bartosz Turek, analityk Open Finance

Koncern Daimler wybuduje w dolnośląskim Jaworze fabrykę silników samochodowych. Minimalna wartość inwestycji przekroczy 2 mld zł. Decyzja niemieckiego koncernu motoryzacyjnego została ogłoszona na wspólnej konferencji prasowej premier Beaty Szydło, wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego oraz Markusa Schaefera, członka zarządu  Mercedes-Benz Cars.

To jest wypełnienie naszego zobowiązania do realizacji programu gospodarczego, Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w którym istotną rolę ma odbudowa przemysłu, reindustrializacja oraz tworzenie nowych, poważnych inwestycji gospodarczych, tworzenie w Polsce nowych miejsc pracy w oparciu o zakłady produkujące najnowocześniejszy sprzęt – mówiła premier Beata Szydło.

Silnik Mercedesa „made in Poland” – trudno sobie wyobrazić lepszy przykład na rozwój zaawansowanych technologii w kontekście Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. To na pewno będzie perła współpracy polsko-niemieckiej – podkreślił wicepremier Mateusz Morawiecki.

źródło: Daimler/PAIiIZ

Pierwszy mobilny oddział Göppingen Savings Bank sprawia, że to bank zjawia się u klienta, a nie odwrotnie – i dociera nawet do odległych miejsc. Charakterystyczny, jasnoczerwony Sprinter od listopada ubiegłego roku krąży po Göppingen i okolicach, a na jego pokładzie znajduje się wszystko, czego potrzeba w codziennej bankowości. 

„Nigdy nie żałowaliśmy, że wybraliśmy właśnie Sprintera – a nasi pracownicy, którzy mają okazję nim jeździć, są bardzo zadowoleni” – mówi Ingo Putschkat, zastępca kierownika działu zarządzania infrastrukturą i flotą w Göppingen Savings Bank.

Sprinter 316 CDI doskonale radzi sobie ze sprawnym przewożeniem pieniędzy z punktu A do B – pod maską ma 4-cylindrowy silnik wysokoprężny o mocy 120 kW (163 KM). Wysoki maksymalny moment obrotowy o wartości 360 Nm sprawia, że nawet wymagające podjazdy w odległych miejscach położonych na wzgórzach Jury Szwabskiej nie są dla niego wyzwaniem.

„Aż szkoda, że używamy go tylko na krótkich dystansach” – mówi z uśmiechem kasjer Joachim Beck. „Muszę przyznać, że pod względem prowadzenia naprawdę mnie zaskoczył. Mimo że zabudowa swoje waży, silnik ma sporo »pary« i duży uciąg nawet przy niskich obrotach”.

W dziedzinie bezpieczeństwa Sprinter może pochwalić się najbardziej innowacyjnym systemem kontroli prowadzenia w swojej klasie, czyli ADAPTIVE ESP®. Łączy on układ antypoślizgowy ABS, kontrolę trakcji ASR, elektroniczny system dystrybucji siły hamowania (EBD) i asystenta hamowania BAS, uzupełniając je o funkcję stabilizacji toru jazdy. A jeśli zajdzie taka potrzeba, personel mobilnego oddziału Göppingen Savings Bank może dodatkowo polegać na funkcji wspomagania ruszania na wzniesieniu, także zintegrowanej z  ADAPTIVE ESP®.

Specjalna zabudowa zamontowane na standardowym podwoziu Sprintera w wersji z niską ramą.

„Bankowy” Sprinter 316 CDI korzysta ze specjalnego podwozia z niską ramą, pierwotnie opracowanego przez Mercedes-Benz i firmę AL-KO na potrzeby samochodów kempingowych. Względem normalnego Sprintera podłogę obniżono tu o 205 mm, co znacznie ułatwia wchodzenie do sekcji obsługi klienta.

Nietypowa zabudowa mobilnego banku wykonana przez partnera Mercedes-Benz VanPartner – firmę Berger Fahrzeugbau.

Za wykonanie specjalnej zabudowy Sprintera odpowiada certyfikowany partner programu Mercedes-Benz VanPartner – firma Berger Fahrzeugbau GmbH z Frankfurtu. W swojej branży ma wieloletnie doświadczenie – dotychczas wyprodukowała około 800 pojazdów specjalnych.

Przyznanie certyfikatu VanPartner poprzedza specjalny proces kwalifikacyjny: centrum budowy nadwozi Mercedes-Benz Vans sprawdza i ocenia jakość produkcji danej firmy, jej obsługę sprzedażową oraz serwisową. Wszystkie zabudowy i przeróbki prezentowane na stronie www.vanpartner.com są wykonywane zgodnie z wytycznymi co do montażu nadwozia/wyposażenia lub dysponują certyfikatem o braku zastrzeżeń.

Odpowiednią ochronę pracownikom banku zapewnia pancerne, kuloodporne nadwozie, zbudowane z wykorzystaniem specjalnych materiałów. Bezpośredni dostęp do kasy umożliwiają połączone z alarmem drzwi w tylnej ścianie kabiny. Pojazd wyposażono w system monitoringu (CCTV), a policja może śledzić jego położenie dzięki lokalizatorowi GPS. Antena satelitarna na dachu gwarantuje stabilne połączenie z centrum przetwarzania danych w głównej siedzibie banku w Göppingen – a to oznacza, że personel mobilnego oddziału może świadczyć te same usługi, jakie oferuje „normalne” okienko. Do dyspozycji pracowników jest nawet zintegrowana łazienka z umywalką i toaletą.

Wygodny dostęp do strefy obsługi klienta zapewniają odsuwane przyciskiem drzwi i rozkładane schody, podobne do tych spotykanych w autobusach. Duże powierzchnie szklane w połączeniu z nowoczesnym designem sprawiają, że wnętrze jest jasne i przytulne. Dzięki zamontowaniu systemu głośnomówiącego oraz stalowej szuflady do przekazywania pieniędzy i dokumentów z usług oddziału mogą korzystać również osoby o ograniczonej sprawności ruchowej. Jednocześnie mobilny bank okazuje się wyjątkowo przyjazny środowisku. Jego akumulatory litowo-jonowe ładują się nocą, a w ciągu dnia dostarczają energię potrzebną do zasilania wszystkich urządzeń biurowych, oświetlenia i klimatyzacji – bez potrzeby stosowania dodatkowego agregatu.

źródło: Mercedes-Benz

Pasażerowie mytaxi od początku kwietnia 2016 roku mogą cieszyć się dostępnością floty nowych aut marki premium. Na warszawskie ulice wyjechało właśnie pierwsze 20 Mercedesów-Benz Klasy B w barwach mytaxi. Jest to zapowiedź szerszej współpracy pomiędzy pionierem wśród aplikacji do zamawiania taksówek a należącym do Daimler AG liderem motoryzacji.

Komfort podróżowania nowym Mercedesem to nie jedyna zaleta nowej floty mytaxi. Mercedes Klasy B jest ekologiczny i spełnia normy Euro 6. Z myślą o pasażerach, ceniących sobie podróż w najwyższym standardzie i dążąc do ujednolicenia swojej floty, mytaxi zapowiada rozszerzyć liczbę samochodów marki premium jeszcze w tym roku.

Korzyści dla wszystkich

mytaxi Polska jako pierwsza usługa taxi podjęła współpracę z Mercedesem, który zyskuje tym samym popularyzację swojej marki w Polsce. Kooperacja mytaxi z Mercerdesem była naturalnym wyborem dla obu stron – Daimler AG, producent Mercedesa, jest jednocześnie stuprocentowym udziałowcem aplikacji mytaxi.

Na podjętej współpracy korzystają zarówno pasażerowie, jak i kierowcy mytaxi. Stawka
za kurs nowym Mercedesem wynosi tylko 2 zł za km. Z kolei stawka miesięczna dla kierowców mytaxi za leasing Mercedesa Klasy B wynosi ok. 1500 złotych brutto, łącznie z serwisem i ubezpieczeniem.

Stawki oferowane przez Mercedesa w ramach współpracy z mytaxi są dla naszych taksówkarzy konkurencyjne. Świadczenie usług nowymi Mercedesami na pewno znacznie zwiększy liczbę wykonywanych przez nich kursów, a tym samym opłacalność współpracy z mytaxi – mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający mytaxi w Polsce. – Od kwietnia w mytaxi nowymi Mercedesami Klasy B jeździ 20 kierowców w Warszawie. Mamy jednak w planach powiększenie tej liczby do 100 jeszcze w tym roku.

Umacnianie pozycji mytaxi na rynku taxi

Aplikacja mytaxi od swojego startu w 2013 roku w Polsce zdołała już zgromadzić flotę około 1300 kierowców: ok. 1000 w Warszawie i 300 w Krakowie. Zeszły rok w Polsce był dla mytaxi przełomowym – liczba kierowców współpracujących z aplikacją potroiła się, głównie
za sprawą organizowanych przez mytaxi akcji zniżkowych oraz wzajemnemu polecaniu aplikacji zarówno przez pasażerów, jak i kierowców.

Już blisko 40% kierowców, współpracujących z mytaxi ma samochody oklejone naszymi barwami,
co świadczy o tym, że rozpoznawalność marki mytaxi wśród pasażerów realnie wpływa na zyski taksówkarzy. Tym, co przekonuje pasażerów do naszej aplikacji jest możliwość płatności bezgotówkowej – ¾ zleceń w mytaxi realizowanych jest z opcją płatności „Płać przez Aplikację”.
Jeszcze wiosną tego roku planujemy również start w kolejnym polskim mieście
– zdradza Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający mytaxi w Polsce.

Wprowadzenie nowych Mercedesów Klasy B jest jednym z elementów strategii mytaxi, mającej na celu umocnienie pozycji tej aplikacji na polskim rynku taxi.

 

mytaxi

Mercedes-AMG kompleksowo modernizuje modele CLA 45 4MATIC, CLA 45 4MATIC Shooting Brake oraz GLA 45 4MATIC – podobnie jak A 45 4MATIC, wyróżniają się one teraz jeszcze bardziej emocjonującą stylizacją i zapewniają większą przyjemność z jazdy. Innowacje techniczne oraz dodatkowe opcje indywidualizacji po raz kolejny plasują je na czele segmentu sportowych aut kompaktowych.

Do napędu CLA 45 4MATIC, CLA 45 4MATIC Shooting Brake oraz GLA 45 4MATIC służy 4-cylindrowy, turbodoładowany silnik o pojemności 2 litrów, który po modernizacji generuje moc 280 kW (381 KM) – o 15 kW (21 KM) wyższą niż dotychczas. To najmocniejsza produkowana seryjnie 4-cylindrowa jednostka na świecie. Jej maksymalny moment obrotowy wzrósł o 25 Nm, do 475 Nm. Nowe zestopniowanie 7-stopniowej przekładni dwusprzęgłowej i znany z Mercedesa-AMG GT system trybów jazdy DYNAMIC SELECT sprawiają, że kompaktowe modele osiągają jeszcze większą wydajność. Dostępne w opcji sportowe zawieszenie AMG RIDE CONTROL oraz pakiet AMG DYNAMIC PLUS pozwalają dodatkowo spotęgować dynamikę jazdy.

Kompleksowe modyfikacje silnika, skrzyni biegów, układu jezdnego, elektroniki i wyposażenia służą dalszemu zwiększeniu przyjemności z dynamicznej jazdy. „Dzięki optymalnej koordynacji poszczególnych zabiegów nasze samochody są nie tylko najmocniejsze, ale i najzwinniejsze w swoich klasach” – zauważa Tobias Moers, Prezes Zarządu Mercedes-AMG GmbH. „Mają wszelkie warunki, by kontynuować historię naszego sukcesu w wysoce konkurencyjnej stawce sportowych kompaktów”.

Decydującą rolę odgrywają tu zapierające dech w piersiach osiągi: CLA 45 4MATIC przyspiesza teraz od 0 do 100 km/h w 4,2 s, o 0,4 s szybciej niż poprzednik (Shooting Brake: 4,3 s, GLA: 4,4 s). Jednocześnie zużycie paliwa udało się utrzymać na dotychczasowym, bardzo niskim poziomie. Modele CLA 45 4MATIC i CLA 45 4MATIC Shooting Brake zużywają średnio jedynie 6,9 l/100 km, a GLA 45 4MATIC – 7,4 l/100 km.

Indywidualne doznania z jazdy: tryby jazdy AMG DYNAMIC SELECT

Charakterystykę działania jednostki napędowej, przekładni i układu kierowniczego kompaktowych modeli Mercedes-AMG można zmieniać jednym ruchem pokrętła dzięki montowanemu w standardzie systemowi trybów jazdy AMG DYNAMIC SELECT. Kierowca ma do wyboru cztery lub pięć programów: Comfort, Sport, Sport+ oraz Individual, a w połączeniu ze sportowym zawieszeniem AMG RIDE CONTROL – także Race.

Kolejną nowością jest pakiet AMG DYNAMIC PLUS, który dodatkowo wyostrza dynamikę jazdy. Jednym z jego głównych elementów jest blokada przedniego dyferencjału, znacznie poprawiająca trakcję podczas agresywnego pokonywania zakrętów. Co więcej, samochód jest jeszcze stabilniejszy podczas zmian obciążenia i podróżowania z wysokimi prędkościami. Do pakietu należy również sportowe zawieszenie AMG RIDE CONTROL (można zamówić je osobno) z programem jazdy Race oraz dwoma trybami adaptacyjnego tłumienia do wyboru. System działa w pełni automatycznie i osobno dobiera siły resorujące w każdym kole w zależności od aktualnych warunków drogowych oraz stylu jazdy.

Krótsze przełożenia: 7-biegowa skrzynia AMG SPEEDSHIFT DCT

Bezkompromisowe osiągi to również zasługa seryjnej, 7-stopniowej przekładni AMG SPEEDSHIFT DCT. Dzięki skróceniu biegów od 3. do 7. kompaktowe samochody Mercedes-AMG przyspieszają jeszcze szybciej w całym zakresie prędkości. Równocześnie inżynierowie z Affalterbach zoptymalizowali czas zmiany przełożeń i reakcji skrzyni.

Do standardowego wyposażenia wszystkich modeli należy napęd na cztery koła AMG Performance 4MATIC, zapewniający optymalną trakcję maksymalną przyjemność z jazdy. Płynnie rozdziela on moment obrotowy między przednią a tylną osią w stosunku od 100:0 do 50:50. Zależnie od warunków, sprzęgło wielotarczowe zintegrowane z tylnym dyferencjałem w ułamku sekundy kieruje siłę napędową do tylnych kół.

Odnowione modele CLA 45 4MATIC, CLA 45 4MATIC Shooting Brake oraz GLA 45 4MATIC można zamawiać już w salonach Mercedes-Benz. Pierwsze egzemplarze dotrą do dealerów we wrześniu br.

 

źródło: Mercedes-Benz Polska

 

Eksperci

Co czeka branżę Consumer Finance? Prognoza 2020

Początek nowej dekady będzie dla branży pożyczkowej pełen wyzwań. Katarzyna Jóźwik, Dyrektor General...

Polacy puszczają z dymem 105 tysięcy mieszkań rocznie

W bieżącym roku Polacy wydadzą na wyroby tytoniowe około 28 miliardy złotych – wynika z szacunków HR...

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

AKTUALNOŚCI

Prezydent RP Andrzej Duda oficjalnie otworzył Dom Polski zorganizowany przez PZU i Pekao

Prezydent Andrzej Duda otworzył dziś oficjalnie Dom Polski w Davos. PZU i Pekao już po raz drugi zor...

Miało być źle, będzie jeszcze gorzej – zmiany w rozliczeniach firm

Minimalna pensja jest jeszcze wyższa niż planowano w 2019 roku, dodatkowy roczny koszt poniesiony pr...

Gdzie spodziewać się cyberzagrożeń w 2020 roku?

Najnowszy „2020 Threat Report” ukazuje przewidywania dotyczące zagrożeń czekających w cyberprzestrze...

PIT-11: idą zmiany!

Do końca stycznia pracodawcy mają czas na dostarczenie w formie elektronicznej PIT-11 do urzędu skar...

Nowa Normalność – obowiązkowa lektura na Nowy Rok

"Konwergencja sił społeczno-demograficznych, technologicznych, gospodarczych i środowiskowych przeks...

PZU sponsorem programu „The Voice Kids”. To tu rozbłysły gwiazdy Roksany Węgiel i Viki Gabor.

Firma PZU po raz trzeci została sponsorem popularnego telewizyjnego programu „The Voice Kids”, dzięk...

4,3 mld złotych – tyle wyda PKP Intercity. Idą wielkie inwestycje

Nowe i zmodernizowane elektryczne zespoły trakcyjne oraz lokomotywy, inwestycje w infrastrukturę czy...

Zakaz handlu w niedzielę coraz ostrzejszy. W tym roku już tylko w 7 niedziel zrobimy zakupy. Podaj

Najbliższa niedziala handlowa już 26 stycznia czyli jutro. W ten dzień wszystkie sklepy będą pracowa...

Szkoły przyszłości – jak technologia zmieni edukację? Czyli jak będą uczyły się nasze dzie

Postęp technologiczny zmienia przyzwyczajenia uczniów i nauczycieli. Już ponad 80% dzieci w wieku od...

Droga nad morze coraz szybsza. Trasa S7 rośnie w oczach.

Przybliżamy Trójmiasto do Warszawy dzięki trasie S7! Kierowcy podróżujący obecną DK7 pomiędzy Płońsk...