sobota, Styczeń 25, 2020
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "mentor"

mentor

Skuteczny mentor powinien pomagać swojemu mentee w stawaniu się takim, jakim chciałby się stać – najczęściej w kontekście zawodowym. Mentoring można uznać za uzupełniającą wobec szkoleń formę wspierania procesu doskonalenia, uczenia i rozwoju pracownika w firmie. Ale jak sprawić, by mentoring był skuteczny?

Mentoring to narzędzie wspierające rozwój utalentowanych pracowników i jako takie, sprawdza się w każdej branży. Czy jednak równie dobrze sprawdzi się na każdym poziomie struktury organizacyjnej? Zazwyczaj mentoring skierowany jest do osób będących na początku ścieżki zawodowej, dla których wsparcie ze strony bardziej doświadczonych pracowników jest szczególnie cenne. Z tego powodu mentoring rzadziej dotyczy stanowisk menedżerskich.

– Można sobie wyobrazić, że menedżer przechodzący do rady nadzorczej lub na wyższe stanowiska w hierarchii korporacyjnej, staje się mentorem dla nowo powołanego członka zarządu organizacji. Podobne sytuacje są jednak zdecydowanie rzadsze, niż mentoring młodego pracownika w okresie adaptacji lub na wczesnych etapach rozwoju zawodowego – mówi Hanna Macyra, trenereka w firmie Effect Group, autorka szkolenia „Skuteczny mentor”.

Gotowy, by stać się mentorem

Mentoring to sposób dostarczania efektywnych wzorców działania w złożonej rzeczywistości zawodowej. Mentor powinien aktywnie uczestniczyć w życiu zawodowym mentee, utrzymywać z nim regularne kontakty, udzielać porad, dzielić się̨ doświadczeniem zawodowym, wspierać i wyrażać swoje opinii.

Jednocześnie jednak ważna jest równoprawna rola mentora i osoby, z którą pracuje. Mentor wspiera merytorycznie działania mentee, ale nie rozwiązuje za niego problemów, ani nie wykonuje jego zadań. Można się więc zastanawiać, czy każdy, kto ma odpowiednie doświadczenie zawodowe, nadaje się do tego, aby być dla innych mentorem. Czy nie wymaga to np. odpowiednich predyspozycji osobowościowych?

– Nie jest to kwestia osobowości, jednak z mojego doświadczenie wynika, że na pewno trzeba być gotowym do przyjęcia roli mentora. Tę gotowość możemy znajdować w sobie „od zawsze”, ale może być i tak, że dopiero na pewnym etapie rozwoju kariery, kiedy już zrozumiemy wagę własnego doświadczenia, poczujemy potrzebę, aby się nim podzielić – mówi Hanna Macyra. – Natomiast prawidłowego i efektywnego sposobu pełnienia roli mentora trzeba się nauczyć, podobnie jak trzeba się nauczyć roli menedżera – podkreśla.

Dobrą praktyką w procesie wdrażania mentoringu jest szkolenie kandydatów na mentorów. Szkolenie takie nie tylko pomaga rozwiać obawy co do własnych umiejętności „pedagogicznych”, ale także pozwala zdobyć niezbędną wiedzę i umiejętności mentorskie. Właśnie dzięki szkoleniu łatwiej jest zrozumieć rolę mentora i ukształtować postawę właściwą dla tej roli.

Mentoring jako element kultury firmy

To, w jaki sposób będzie przebiegał mentoring i na ile będzie przynosił efekty zarówno konkretnym osobom, jak i całej firmie, zależy także od samej organizacji i tego, na ile mocno wpisuje ona tego typu wsparcie w swoje zasady i kulturę organizacyjną. Firma, która chce rozwijać swoich pracowników, wykorzystując do tego celu mentoring, powinna stworzyć warunki do bezpiecznego i komfortowego dzielenia się wiedzą i doświadczeniami. Mentor nie powinien mieć powodów do obaw, że mentoring będzie przypominał „wyciskanie” z niego wiedzy, niczym soku z cytryny, po czym przestanie być potrzebny organizacji.

Pewnym elementem zabezpieczającym przed taką obawą może być już sam fakt, że mentoring nie oznacza przekazywania całej wiedzy mentora. Zasadniczo jeden proces mentorski dotyczy rozwiązania ściśle określonych, konkretnych problemów lub realizacji zadań i to mentee musi przygotowywać własne rozwiązania, a mentor być „jedynie” ich recenzentem.

Procesy mentoringowe powinny być traktowane jako jedno z wielu narzędzi rozwoju pracownika. Jeśli więc firma chce je wpisać na stałe w kulturę organizacyjną firmy, powinna przygotować i wdrożyć odpowiednie standardy dotyczące mentoringu.

– Warto także promować mentorów wewnątrz organizacji i budować prestiż tej roli. Nobilitacja mentorów jako bardzo ważnych pracowników, nie tylko zwiększa zainteresowanie pełnieniem takiej roli, czy też zachęca do skorzystania ze wsparcia mentora, ale także buduje kulturę organizacyjną sprzyjającą mentoringowi – wyjaśnia trenerka Effect Group.

Dobrze też, jeśli – poza formalnymi procedurami – atmosfera w firmie oraz sposób pracy zachęcają do wzajemnego uczenia się. Spontanicznemu mentoringowi sprzyja wspólne realizowanie projektów, szczególnie gdy we współpracę zaangażowani są pracownicy z różnych szczebli organizacji i o różnym doświadczeniu. W takiej sytuacji mentoring często pojawia się jako naturalne narzędzie współpracy w zespole projektowym.

W stronę efektywnego mentoringu

Podstawowym i najważniejszym warunkiem prawidłowego przebiegu mentoringu jest dobre dopasowanie mentee i mentora. Sesja, podczas której uzgadniane jest dopasowanie, w praktyce okazuje się najistotniejszym elementem całego procesu. Co oczywiste, ludzie różnią się między sobą i nie każdy, kto zostanie wyznaczony na mentora, będzie dla danej osoby odpowiedni w tej roli. Ale i przeciwnie – również mentor nie z każdym mentee będzie w stanie uzyskać równie dobre efekty.

Zarówno mentee, jak i mentor zaczynają od tego samego – początkowo obydwoje wiedzą o sobie niewiele. Ich relacja nie jest karana, ale nie jest też nagradzana. Wzajemne zaufanie budowane jest na wymianie spostrzeżeń i opinii, przy czym opinie mentora i podopiecznego są równe. I właśnie to wydaje się podstawą efektywnego mentoringu.

– Z mojego doświadczenia wynika, że błędem najczęściej popełnianym przez mentorów, jest rozwiązywanie problemów lub realizowanie zadań za mentee – mówi Hanna Macyra. – Z samej natury procesu wynika, że mentor „lepiej wie”, „lepiej umie”, ale dlatego właśnie czasami powinien wykazać większą cierpliwość. Nawet jeśli mentee będzie podejmował złe wybory i decyzje, zadaniem mentora nie jest zapobieganie im, ale towarzyszenie mentee w takich sytuacjach – podkreśla trenerka.

Mentor musi pamiętać, że to mentee jest odpowiedzialny za swój rozwój. Aby mógł się udoskonalać, powinien mieć pole do samodzielnego eksperymentowania i dochodzenia do najlepszych rozwiązań. Mentor może prezentować pomysły, wnioski, wskazywać alternatywne rozwiązania, ale nie do niego należy wybór konkretnych działań podejmowanych w poszczególnych sytuacjach.

Ważne też, aby mieć świadomość, że mentoring nie jest procesem ciągłym. Powinien koncentrować się na konkretnej sytuacji biznesowej lub służyć rozwiązaniu określonego problemu, ale w wyznaczonych ramach czasowych. Zazwyczaj początkowy czas trwania mentoringu określa się na 3 miesiące, a w razie potrzeby proces bywa przedłużany do pół roku. W tym czasie ilość sesji mentora i mentee może być uzgadniana dowolnie.

Zakończenie procesu należy jednak zaplanować już na początku. W tym czasie mentee powinien dążyć do jasno zdefiniowanych celów. Na zakończenie mentoringu należy omówić przebieg mentoringu oraz stopień, w jakim udało się zrealizować określony plan. Obie strony procesu mentoringowego muszą mieć świadomość końca współpracy – rozstanie powinno być dokładnie i uważnie przemyślane oraz zorganizowane.

Na skuteczny mentoring składa się wiele elementów – od doświadczeń i przygotowania mentora, przez postawę i zaangażowanie mentee, po kulturę organizacyjną panującą w danej firmie. Ta ostatnia, jeśli jest otwarta, może sprzyjać efektywnemu mentoringowi i wzajemnemu uczeniu się. Jeśli jednak opiera się np. na rywalizacji, skuteczny mentoring będzie w niej znacznie trudniejszy.

Źródło: Effect Group

Jak sprawić, by pracownicy naprawdę zaangażowali się w szkolenie i wynieśli z niego jak najwięcej? Ciekawym i skutecznym pomysłem może się okazać kilkudniowy obóz wyjazdowy połączony z angażującą formą zajęć. Tego typu szkolenia prowadzone są obecnie dla „haerowców”, ale podobne metody można zastosować także w innych obszarach biznesu.

Podczas większości szkoleń pracowniczych, uczestnicy, choć są obecni na sali wykładowej, myślami bywają zupełnie gdzie indziej. Bardzo często niecierpliwie zerkają na telefon, piszą sms-y lub odpowiadają na maile, a jeśli szkolenie odbywa się w siedzibie firmy, zdarza się, że co jakiś czas wychodzą, bardziej pochłonięci bieżącymi problemami niż zdobywaniem nowej wiedzy.

W związku z tym pojawiła się potrzeba zorganizowania szkoleń w innej formule – takiej, która sprzyjać będzie koncentracji na zajęciach oraz oderwaniu od codziennych obowiązków. Pierwszym elementem może być wyjazd z dala od firmy, tak aby już sama zmiana środowiska odcięła uczestnika od zajmowania się bieżącymi zadaniami. Drugi element to natomiast inny sposób przeprowadzania zajęć – nie w formie monologu wykładowcy, ale poprzez ćwiczenia, testy, a nawet gry symulacyjne.

Właśnie w takiej formule przeprowadzany jest HR Advancement Camp – obóz szkoleniowy skierowany przede wszystkim do osób pełniących (lub chcących pełnić) funkcję HR Biznes Partnerów.

– Najlepiej, gdy Camp jest realizowany w formie wyjazdowej. Ponieważ zajęcia mają służyć rozwojowi i chcemy, żeby uczestnicy wynieśli z nich jak najwięcej wiedzy, staramy się stworzyć takie warunki, by nic ich nie rozpraszało – mówi Anna Grzywaczyk, dyrektor w firmie WNCL, organizującej szkolenia tego typu.

Czym różni się „obóz” od „zwykłego” szkolenia?

W przypadku HR Advancement Camp, zajęcia prowadzone są w formie kilkudniowych warsztatów (zazwyczaj 3-dniowych, choć czas trwania zależy od potrzeb konkretnych firm). Pierwszego dnia odbywa się HR Advancement Day, w czasie którego uczestnicy mają szansę zmierzyć się z siedmioma zadaniami. Zderzają się oni ze studiami przypadków opartymi na prawdziwych sytuacjach biznesowych. Zadania zaprojektowane w oparciu o model kompetencyjny Davida Ulricha mają różny stopień trudności. Pomagają one uczestnikom poznać swoje mocne i słabe strony oraz odkryć smykałkę do którejś z ról w obszarze HR. Dla zagwarantowania najwyższej wartości merytorycznej, do współpracy w roli asesorów zapraszani są dyrektorzy personalni z wieloletnim doświadczeniem, którzy na co dzień pracują w dużych organizacjach.

Przez kolejne dwa dni specjaliści HR oraz menedżerowie rozgrywają planszową grę strategiczną o nazwie Bottom Line. Uczestnicy, podzieleni na zespoły, zarządzają wirtualną firmą, która przechodzi przez szereg trudnych sytuacji. I choć poszczególne zadania są wymyślone, to jednak opierają się na rzeczywistych sytuacjach biznesowych.

Dzięki grze uczestnicy poznają ogólny model funkcjonowania biznesowego firmy, wcielają się w rolę szefa HR a następnie podejmują wiele decyzji z obszaru HR, które w rezultacie powinny prowadzić do osiągnięcia określonego zysku netto. Na podstawie analizy danych finansowych, biznesowych oraz opisu sytuacji, uczestnicy coraz wyraźniej zauważają związki pomiędzy podejmowanymi decyzjami a wskaźnikami w postaci zaangażowania i satysfakcji pracowników, fluktuacji, kompetencji, efektywności rekrutacji, czy też zadowolenia klienta, a następnie uczą się łączyć je z wynikami finansowymi przedsiębiorstwa. Na zakończenie Campu uczestnicy otrzymują raport oraz feedback kompetencyjny od asesora.

– Informacja zwrotna, jaką uczestnicy otrzymują w trakcie Campu, może być przez nich potraktowana jako forma sesji mentoringowej. Ale z mentoringu mogą oni skorzystać również po powrocie z wyjazdu. Uczestnik zainteresowany takim wsparciem sam decyduje, z którym z obecnych na Campie mentorów będzie chciał dalej współpracować – podkreśla Anna Grzywaczyk.

Dzięki temu pogłębianie umiejętności zdobytych podczas szkolenia, a także analiza umiejętności przeprowadzona w ramach HR Advancement Day może mieć swój ciąg dalszy w postaci kontynuacji rozwoju zawodowego pod okiem mentora.

Dla kogo HR Advancement Camp?

HR Advancement Camp przeprowadzany przez WNCL skierowany jest przede wszystkim do HR Biznes Partnerów. Niektóre przedsiębiorstwa mają w swoich strukturach kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osób pełniących tę funkcję. W takiej sytuacji szkolenie organizowane jest w formie wewnętrznej – a więc wyłącznie dla pracowników danej organizacji. Zdarza się, że zajęcia powiązane są z rocznym podsumowaniem pracy HR, a poza zdobywaniem wiedzy, mogą też służyć integracji. Program dostępny jest jednak również w formule otwartej. Wówczas w zajęciach uczestniczą przedstawiciele z wielu różnych firm.

W praktyce zdarza się, że uczestnikami Campu są nie tylko HR-owcy. Biorą w nich udział także menedżerowie zarządzający pracownikami, osoby z innych struktur biznesowych, które myślą o zmianie roli i chcą sprawdzić się w zadaniach związanych wprost z obszarem human resources. Zajęcia przynoszą korzyści wszystkim menedżerom i specjalistom, dla których ważne jest lepsze zrozumienie związków pomiędzy zasobami ludzkimi, a wynikami finansowymi firmy.

– Na rynku szkoleniowym nie ma jeszcze zbyt wielu praktycznych narzędzi, które byłyby dedykowane specjalnie „haerowcom”, a same konferencje branżowe nie przekładają się na nabywanie praktycznych umiejętności – zauważa Anna Grzywaczyk. – Warto więc korzystać z tych możliwości, które są już dostępne, a pozwalają zarówno na zdobywanie nowej wiedzy, wymianę doświadczeń z innymi osobami na podobnych stanowiskach, jak i na kreatywną naukę, przy okazji połączoną ze świetną zabawą – podkreśla.

Nie tylko dla HR

Choć HR Advancement Camp skoncentrowany jest na kompetencjach biznesowo-haerowych, nic nie stoi na przeszkodzie, aby podobne programy wprowadzać także w innych obszarach. Niezależnie od dziedziny, w jakiej chcemy przeszkolić pracowników, połączenie merytorycznej wiedzy podanej w atrakcyjnej i angażującej formie z przyjemnym wyjazdem daleko od firmy, pozwoli osiągnąć lepsze efekty niż nawet najlepszy wykład w sali konferencyjnej przedsiębiorstwa.

 

 

Źródło: materiały prasowe firmy

Eksperci

Co czeka branżę Consumer Finance? Prognoza 2020

Początek nowej dekady będzie dla branży pożyczkowej pełen wyzwań. Katarzyna Jóźwik, Dyrektor General...

Polacy puszczają z dymem 105 tysięcy mieszkań rocznie

W bieżącym roku Polacy wydadzą na wyroby tytoniowe około 28 miliardy złotych – wynika z szacunków HR...

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

AKTUALNOŚCI

Prezydent RP Andrzej Duda oficjalnie otworzył Dom Polski zorganizowany przez PZU i Pekao

Prezydent Andrzej Duda otworzył dziś oficjalnie Dom Polski w Davos. PZU i Pekao już po raz drugi zor...

Miało być źle, będzie jeszcze gorzej – zmiany w rozliczeniach firm

Minimalna pensja jest jeszcze wyższa niż planowano w 2019 roku, dodatkowy roczny koszt poniesiony pr...

Gdzie spodziewać się cyberzagrożeń w 2020 roku?

Najnowszy „2020 Threat Report” ukazuje przewidywania dotyczące zagrożeń czekających w cyberprzestrze...

PIT-11: idą zmiany!

Do końca stycznia pracodawcy mają czas na dostarczenie w formie elektronicznej PIT-11 do urzędu skar...

Nowa Normalność – obowiązkowa lektura na Nowy Rok

"Konwergencja sił społeczno-demograficznych, technologicznych, gospodarczych i środowiskowych przeks...

PZU sponsorem programu „The Voice Kids”. To tu rozbłysły gwiazdy Roksany Węgiel i Viki Gabor.

Firma PZU po raz trzeci została sponsorem popularnego telewizyjnego programu „The Voice Kids”, dzięk...

4,3 mld złotych – tyle wyda PKP Intercity. Idą wielkie inwestycje

Nowe i zmodernizowane elektryczne zespoły trakcyjne oraz lokomotywy, inwestycje w infrastrukturę czy...

Zakaz handlu w niedzielę coraz ostrzejszy. W tym roku już tylko w 7 niedziel zrobimy zakupy. Podaj

Najbliższa niedziala handlowa już 26 stycznia czyli jutro. W ten dzień wszystkie sklepy będą pracowa...

Szkoły przyszłości – jak technologia zmieni edukację? Czyli jak będą uczyły się nasze dzie

Postęp technologiczny zmienia przyzwyczajenia uczniów i nauczycieli. Już ponad 80% dzieci w wieku od...

Droga nad morze coraz szybsza. Trasa S7 rośnie w oczach.

Przybliżamy Trójmiasto do Warszawy dzięki trasie S7! Kierowcy podróżujący obecną DK7 pomiędzy Płońsk...