środa, Grudzień 18, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Mateusz Morawiecki"

Mateusz Morawiecki

Statystyki niestety pokazują smutną prawdę. W wypadkach komunikacyjnych w Polsce ginie najwięcej osób w Unii Europeskiej w przeliczeniu na liczbę przejechanych kilometrów. Takie są wnioski płynące z raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu – ETSC

76% kierowców za największy problem uważa zachowanie pieszych na pasach, dodatkowo nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przez kierowcę to trzecia najczęstsza przyczyna wszystkich wypadków drogowych w Polsce.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiada zmiany

Jesteśmy w samym ogonie Unii Europejskiej jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach. Ginie w ostatnich latach średnio około 3000 osób i jest to liczba jedna z najwyższych w Europie, niestety – mówi Mateusz Morawiecki.

Odszkodowania za wypadek

Warto wiedzieć, że osoba poszkodowana w wypadku ma prawo do odszkodowania z kilku źródeł. M.in. z ubezpiecznia sprawycy mówi Jolanta Werner – Votum S.A.

Premier Mateusz Morawiecki zaproponował wprowadzenie dodatkowych obostrzeń. W rezultacie chodzi o pierwszeństwo dla pieszego przed wejściem na pasy. A także ograniczenie prędkości do 50 km/h w terenie zabudowanym przez całą dobę. Ponadto także o utratę prawa jazdy z powodu przekroczenia prędkości o więcej niż 50 km/h również poza terenem zabudowanym.

Decyzją Premiera RP Mateusza Morawieckiego spółka CPK została dofinansowana kwotą 300 mln zł, co jest efektem objęcia nowych udziałów przez Skarb Państwa. – Rząd uznał CPK nie tylko za projekt strategiczny dla rozwoju Polski, ale także za dobrą inwestycję – mówi Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. budowy CPK

Spółka CPK złożyła wniosek o dokapitalizowanie do KPRM 24 czerwca 2019. Efektem tego było podpisanie stosownych umowy inwestycyjnej i o objęciu udziałów przez Skarb Państwa. Wniosek został także pozytywnie zaopiniowany m.in. przez UOKiK oraz Prokuratorię Generalną. – Wszystko po to, aby zapewnić rynkowy charakter transakcji oraz maksymalną gwarancję interesów Skarbu Państwa – wyjaśnia Mikołaj Wild.

– Dokapitalizowanie CPK to bardzo dobra wiadomość dla tego potrzebnego Polsce projektu, Kwota 300 mln zł pozwoli na dalszą działalność spółki CPK, w tym pozyskanie uzgodnień, analiz i dokumentacji niezbędnych do projektowania i budowy zarówno portu lotniczego, jak też towarzyszących mu linii kolejowychmówi Michał Wrona, członek zarządu CPK ds. finansowych.

Spółka CPK ma w najbliższych planach aktualizację opracowań poprzedzających etap uzgodnień środowiskowych, lokalizacyjnych i fazy projektowania dla inwestycji w ramach Programu Kolejowego CPK, m. in. dla linii dużych prędkości Warszawa-CPK-Łódź-Poznań/Wrocław, przygotowania do budowy której zostały zawieszone w 2011 r.

W ciągu ostatnich dni spółka CPK ogłosiła postępowanie na inwentaryzację środowiskową w ramach umowy ramowej dla tzw. szprych, czyli zadań w ramach Programu Kolejowego CPK. – To pierwsze z przetargów na przygotowanie inwestycji kolejowych, które mogłyby zostać sfinansowane ze środków obecnej perspektywy UE. W planach są też postępowania na inwentaryzacje geologiczne – mówi p.o. prezesa CPK Piotr Malepszak, odpowiedzialny w zarządzie za część kolejową inwestycji.

materiał prasowy

Przed nami 9. Kongres Innowacyjnej Gospodarki pod hasłem NOWE WYMIARY PRACY. Tegoroczna edycja zarówno dla organizatorów, jak i przybyłych gości będzie wydarzeniem wyjątkowym bowiem 2018 to rok w którym świętujemy 100-lecie odzyskania niepodległości oraz 100-lecie nadania kobietom praw wyborczych. Tegoroczne spotkanie stanie się więc idealną okazją do celebracji tych jakże ważnych wydarzeń w życiu kraju, ale nie tylko. Warto też zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, takimi jak praca, równouprawnienie, rozwój technologii czy problemy ekonomiczne kraju, o których posłuchamy już 13 listopada w Warszawie.

Rosną nierówności społeczne, kolejna odsłona kryzysu migracyjnego przetacza się przez Europę, a cały świat Zachodu czuje na swoich barkach mroźny oddech inteligentnych maszyn, które przejmują kolejne obszary naszego życia. Jak w tym wszystkim może odnaleźć się człowiek pracy? Jak ważne są polityka otwartości wobec migrantów ekonomicznych oraz automatyzacja kolejnych procesów przemysłowych? Dlaczego warto, aby w przedsiębiorstwach stosowano regułę równych płac? Na te i wiele innych pytań odpowiedzą ważni prelegenci już 13 listopada w Warszawie w Centrum Praskim Koneser, przy Placu Konesera 2.

Wydarzenie otworzą m.in Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej, Jean-Francois Fallacher – Prezes Zarządu Orange Polska, Mateusz Morawiecki – Prezes Rady Ministrów oraz Elżbieta Rafalska – Minister Pracy i Polityki Społecznej. Głównym gościem wydarzenia będzie Thorsteinn Víglundsson, islandzki parlamentarzysta z centrowej partii Viðreisn, który w 2017 roku był ministrem ds. społecznych i równości. Pod jego nadzorem w Islandii przygotowano i uchwalono prawo nakładające na pracodawców, którzy zatrudniają 25 lub więcej osób, obowiązek uzyskania zewnętrznego certyfikatu, potwierdzającego, ze pracodawca stosuje zasadę równości płac. Zgodnie z tą zasadą, pracodawcy mają obowiązek tak samo wynagradzać pracę na takich samych lub porównywalnych stanowiskach, bez względu na płeć zatrudnianych osób.

Wiele kobiet o ogromnym potencjale po urlopie macierzyńskim nie wraca do pracy, a przynajmniej nie na ścieżkę kariery prowadzącą do kierowniczych stanowisk. Wysoki odsetek kobiet wraca jednak do pracy i do wspinania się po szczeblach kariery po urodzeniu dziecka, ale cofają się dokładnie w momencie, kiedy mogłyby osiągnąć najwyższe stanowiska menedżerskie. Dlaczego tak się dzieje? Nie jest tak, że one nie chcą, nie mają odwagi lub umiejętności. To zjawisko ma związek z obowiązującą kulturą przywództwa oraz brakiem wzorów do naśladowania – twierdzi Nanna-Louise Wildfang Linde, która zarządza sprawami korporacyjnymi, zewnętrznymi i prawnymi w regionie Europy Środkowej i Wschodniej w korporacji Microsoft. Od ponad 10 lat zajmuje w firmie wysokie, kierownicze stanowiska i będzie kolejnym zaproszonym na wydarzenie prelegentem.

Na wydarzenie ponownie przybędzie Jean-Francois Fallacher, Prezes Zarządu Orange Polska.

Gościem specjalnym Kongresu będzie także Benja Stig Fagerland, wielokrotnie nagradzana międzynarodowa mówczyni i autorka. Przez lata swojej pracy otrzymała szereg nagród, została uznana przez EIGE, agencję UE, za jedną z „Kobiet Inspirujących Europę”. Jest szanowaną komentatorką medialną cytowaną przez prestiżowe media takie jak: „The Guardian”, “Der Spiegel”, “The New York Times”, “BBC World”, “The Sunday Times Magazine” czy “The Independent”.

Wydarzenie będzie moderował  Jacek Żakowski, który poprowadzi kilka bloków tematycznych. Wśród nich m.in. „Polityka: równe płace, równe szanse”, „Biznes: migracje ekonomiczne” oraz „Technologie: człowiek człowiekowi robotem”.

Wśród partnerów wydarzenia m.in. Orange, Krajowa Izba Gospodarcza, Kapsch, SIP, Microsoft, Sieć Przedsiębiorczych Kobiet, Fundacja Młodej Nauki, Zakochaj się w Warszawie, Konrad Adenauer Stiftung, Women in Real Estate in Poland, Tetris oraz Przedsiębiorstwo Fair Play.

Zobacz też:

Poznaj ponad 180 prelegentów tegorocznego kongresu Open Eyes Economy Summit 2018

Mateusz Morawiecki ogłosi antysmogowy pakiet „Stop smog” – powiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk. Dodał, że to będzie „komplementarne” rozwiązanie w walce ze smogiem. Dodał, że rząd chce zaproponować zachętę do wymiany pieców na bardziej ekologiczne.

„Stop smog” będzie rozwiązaniem „komplementarnym”. „Różne resorty nad tym pracują i różne resorty dają swój wkład, ale to musi być komplementarne rozwiązanie w walce ze smogiem” – dodał.

„Musimy przedstawić wiarygodny pakiet, który będzie prowadził do tego, że będzie to stężenie pyłów zawieszonych w powietrzu bardzo mocno ograniczone” – zaznaczył Kowalczyk.

Podkreślił, że nie da się tego zrobić w ciągu miesiąca, roku czy dwóch. „To są ogromne przedsięwzięcia, to jest przestawienie choćby budownictwa indywidualnego na zmianę systemu ogrzewania, który teraz daje dużo smogu” – tłumaczył.

Premier Mateusz Morawiecki powołał w poniedziałek Radę Mieszkalnictwa. Obok Morawieckiego, w jej składzie będzie sześciu ministrów, prezes Rządowego Centrum Legislacji oraz prezes BGKN Mirosław Barszcz. Rada ma koordynować wszystkie działania rządu związane z realizacją programu Mieszkanie plus.

W skład Rady Mieszkalnictwa – obok premiera Morawieckiego – weszli minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, minister finansów Teresa Czerwińska, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, minister środowiska Henryk Kowalczyk i minister rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztof Jurgiel – poinformowano w zarządzeniu prezesa Rady Ministrów z 29 stycznia 2018 roku.

Członkami Rady Mieszkalnictwa zostali także: prezes Rządowego Centrum Legislacji Jolanta Rusiniak oraz prezes BGK Nieruchomości Mirosław Barszcz.

Przewodniczącym Rady Mieszkalnictwa został premier Mateusz Morawiecki.

Działalność Rady ma nadać inwestycjom mieszkaniowym rządu najwyższy priorytet.

Do zadań Rady należy w szczególności „opracowywanie mechanizmów współpracy organów administracji rządowej i jednostek organizacyjnych im podległych” oraz „monitorowanie przebiegu działań służących realizacji polityki mieszkaniowej Rady Ministrów”.

Rada Mieszkalnictwa ma także inicjować i koordynować prace analityczne, koncepcyjne oraz wdrożeniowe, związane z realizacją polityki mieszkaniowej Rady Ministrów. Ma także monitorować przebieg realizacji tych prac.

Jak podano w rozporządzeniu, do zadań Rady Mieszkalnictwa będzie należało także „opracowywanie rekomendacji innych działań służących realizacji polityki mieszkaniowej Rady Ministrów, w tym dotyczących niezbędnych zmian legislacyjnych”.

Zadaniem Rady jest „przyspieszenie procedur administracyjnych, związanych z realizacją inwestycji mieszkaniowych, zwiększenie podaży gruntów pod inwestycje mieszkaniowe, a w rezultacie zwiększenia podaży mieszkań”.

Rada Mieszkalnictwa ma także koordynować działania służące „obniżeniu kosztów inwestycji mieszkaniowych, a w rezultacie obniżeniu cen mieszkań” oraz optymalizować mechanizmy wsparcia mieszkalnictwa, aby „pomoc państwa docierała do najbardziej potrzebujących”.

Jak zapisano w rozporządzeniu, udział „w pracach Rady jest nieodpłatny”.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że polski rząd rozważa wprowadzenie zakazu handlu kryptowalutami. I nie jest w tym odosobniony. Podobne głosy słychać też z innych krajów. Tymczasem np. Szwajcaria widzi w kryptowalutach potencjał, a agencja ratingowa Weiss Ratings podjęła się oceny najpopularniejszych kryptowalut.

W środę na konferencji ekonomicznej w Davos, kilka tygodni po pogłoskach o wprowadzaniu Polcoina, Mateusz Morawiecki zapytany o kryptowaluty zapowiedział, że Polska zwiększy regulacje lub wprowadzi całkowity zakaz obrotu kryptowalutami. Polski premier chciałby w ten sposób uniknąć skandalu podobnego jak ten sprzed kilku lat z Amber Gold.

W wywiadzie dla RMF FM zapowiedziom premiera wtórował prezes Narodowego Banku Polskiego, który stwierdził, że “kryptowaluty wnoszą niepokój” oraz że Polska może zakazać handlu kryptowalut, jeżeli podobnie postąpią inne kraje w Europie.

Minister widzi “krypto-naród”

Czy tak się stanie? Cytowany przez Financial Times Johann Schneider-Ammann, minister gospodarki Szwajcarii, powiedział w zeszłym tygodniu na konferencji kryptowalut w St. Moritz, że chce aby Szwajcaria stała się “krypto-narodem”. Wcześniej, we wrześniu, szwajcarski regulator, Finma, ostrzegał przed niektórymi ICO (initial coin offering – oferta publiczna kryptowalut), które mogły być wykorzystywane m.in. do prania pieniędzy. Finma ma w niedługim czasie zaktualizować jak chce regulować ICO.

Z kolei szwajcarski sekretarz stanu, Jörg Gasser, widzi ogromny potencjał w rynku ICO. Szwajcaria chce, by rynek ten eliminował swoje niedostatki i rozwijał się “bez uszczerbku dla standardów lub integralności rynków finansowych”.

Według danych zebranych przez Financial Times, zdecydowanie mniejsza od Polski Szwajcaria odważniej operuje kryptowalutami i wprowadza oferty publiczne oparte o kryptowaluty (ICO). W okresie od stycznia do października 2017 r. całkowita wartość tych ofert publicznych wyniosła 550 mln dolarów, czyli 12 razy więcej niż w Polsce (45 mln dol.). ICO więcej wyniosły tylko w USA – 580 mln dol.

Agencja ratingowa ocenia

Skrajnie rozbieżne podejście krajów do kryptowalut wynika m.in. z tego, że kryptowalutowy rynek znajduje się w początkowej fazie rozwoju. Sytuacja może się zmienić wraz z rozwojem kryptowalut, a także szerszą implementacją technologii blockchain, na których opiera się część z nich.

Dziś inwestycje w kryptowaluty wiążą się z dużym ryzykiem. Ich oceny podjęła się ostatnio agencja ratingowa Weiss Ratings, która sklasyfikowała 74 najpopularniejszych kryptowalut na rynku w skali od A do E. Żadna z ocenianych nie otrzymała najwyższego ratingu – A (doskonały). Bitcoin, którego cena spadła w miesiąc o blisko połowę, dostał notę C+, co oznacza poziom zadowalający. Najpopularniejszej z kryptowalut służyła dość powszechna “adopcja”, ale ciążyły m.in. wysokie koszty transakcyjne czy tzw. wąskie gardła powodujące opóźnienia. Pod względem tych czynników lepiej wypadło Ethereum, sumarycznie uzyskując ocenę B (poziom “dobry”).

Co się stanie dalej, zależy m.in. od rządów państw. Jeżeli coraz więcej z nich zaadoptuje wirtualne pieniądze i technologię blockchain, rynek się rozwinie, stanie się bardziej zrozumiały, a kryptowaluty i ich technologie mogą znaleźć szerokie zastosowanie w życiu codziennym.

 

 

Autor: Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.

Premier Mateusz Morawiecki po rekonstrukcji rządu objął nadzór nad kilkunastoma kluczowymi spółkami Skarbu Państwa – w tym m.in. PLL LOT, PKP SA, PFR i PKP PLK. Wynika to z dokonanej rekonstrukcji rządu. Rząd nie precyzuje jeszcze, czy wszystkie spółki wrócą pod nadzór ministerstw.

Jak poinformował portal RynekInfrastruktury.pl Centrum Informacyjne Rządu, w związku z dokonaną rekonstrukcją składu Rady Ministrów, a w konsekwencji likwidacją Ministerstwa Rozwoju oraz Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, uprawnienia przysługujące Skarbowi Państwa w spółkach, które były powierzone tymże ministrom są obecnie wykonywane bezpośrednio przez Prezesa Rady Ministrów.

Na liście tych spółek są: Agencja Rozwoju Przemysłu, PKP PLK, PKP SA i Polski Fundusz Rozwoju, a także Bond Spot, Giełda Papierów Wartościowych, Grupa Azoty, PKO BP, Poczta Polska, Polski Holding Nieruchomości oraz Powszechny Zakład Ubezpieczeń.

Rozwiązanie tymczasowe?

Z informacji można wnioskować, że nadzór nad spółkami powróci do ministerstw, a premier będzie nadzorował spółki. Nie jest to jednak powiedziane wprost, gdyż Kancelaria premiera informuje o „ewentualnym” ponownym przekazaniu uprawnień właściwym członkom Rady Ministrów. O tym, czy tak się stanie zadecyduje premier, publikując rozporządzenie w dzienniku ustaw.

To nie pierwsza taka sytuacja. Jak wynika z ustawy, państwowe spółki przechodzą pod nadzór premiera zawsze, kiedy likwidowane są ministerstwa. Przykładowo PKP SA podlegała w ostatnich latach pod Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju oraz Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Dotychczasowe nowelizacje określały termin wejścia w życie rozporządzenia na dzień następujący po dniu jego ogłoszenia.

– Mając na uwadze konieczność właściwego wykonywania bieżącego nadzoru właścicielskiego nad spółkami z udziałem Skarbu Państwa, należy założyć, iż w przypadku zmiany zapisów, rozporządzenie wejdzie w życie bez zbędnej zwłoki, w analogicznym terminie – tak jak w przypadku wcześniejszych nowelizacji – zapewnia Centrum Informacyjne Rządu.

Ministerstwo Zdrowia, w projekcie ustawy o państwowym ratownictwie medycznym, praktycznie eliminuje z uczestnictwa w obrocie gospodarczym prywatnych przedsiębiorców. Konfederacja Lewiatan sprzeciwia się wyłączeniu prywatnych firm z możliwości świadczenia usług. W tym tygodniu projektem ustawy zajmuje się Sejm.

– Ratownictwo medyczne nie jest tworzone na takich samych zasadach jak inne służby chroniące obywateli. Następuje uprzywilejowanie jednych podmiotów (publicznych) kosztem innych (prywatnych). Żadne kontrole, w tym NIK, nie wykazały nieprawidłowości w  udzielaniu pomocy pacjentom w prywatnych placówkach. Nie ma też zastrzeżeń do pracy pracowników medycznych – mówi dr Dobrawa Biadun, radca prawny, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Po upaństwowieniu ratownictwa medycznego konieczne będzie odtworzenie całej jego struktury (zapewnienie lekarzy, zakup ambulansów, wyposażania), zbudowanej i utrzymywanej przez podmioty prywatne w ostatnich kilkunastu latach. Może to doprowadzić do zagrożenia ciągłości i dostępności świadczeń, a także uniemożliwić kontrolę  efektywności wydatkowania środków publicznych, co jest sprzeczne z kierunkami działania rządu określonymi w expose premiera Mateusza Morawieckiego.

Zmiany zaproponowane w ustawie naruszają swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału  oraz wolności i swobody działalności gospodarczej w ochronie zdrowia. Są też sprzeczne z umową między Polską i Danią w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji. Ich konsekwencją będzie konieczność wypłaty odszkodowania z powodu wywłaszczenia pośredniego.

Polską gospodarkę charakteryzuje bardzo duży odsetek małych i średnich firm, dla których włączenie się we współpracę edukacja-biznes jest poza zasięgiem opłacalności ekonomicznej. Procesem kosztownym, szczególnie dla MŚP jest tworzenie podstaw programowych, zakładanie klas patronackich, czy przyjmowanie uczniów na praktyczną naukę zawodu. Zdaniem pracodawców skuteczność współpracy w tym zakresie  uzależniona jest od włączania do niej nie poszczególnych firm, a organizacji reprezentujących branże.

Premier Mateusz Morawiecki i minister edukacji narodowej Anna Zalewska wystosowali specjalny list do pracodawców, w którym zwracają się do nich o podjęcie działań na rzecz kształcenia zawodowego, m.in. obejmowanie patronatem szkół zawodowych.

– Najbardziej pilnym zadaniem jest stworzenie korpusu fachowców wyspecjalizowanego w nawiązywaniu i rozwijaniu współpracy, rozumiejącego i znającego specyfikę funkcjonowania biznesu oraz instytucji edukacji. Naturalnym miejscem  pracy takich ekspertów są organizacje pracodawców reprezentujące branże oraz regiony. Tylko osoby ze środowiska biznesu będą w stanie diagnozować zapotrzebowanie na pracowników oraz kształcić praktycznie na potrzeby przyszłego rynku pracy – mówi Jakub Gontarek, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy oczekują od rządzących wsparcia w tworzeniu systemu angażującego wielu partnerów – organizacje pozarządowe, edukatorów, trenerów, naukowców, instytucje badawcze oraz agencje rządowe. Dlatego Konfederacja Lewiatan zaangażowała się w proces tworzenia Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji oraz Sektorowych Rad ds. Kompetencji – członkowie Lewiatana współtworzą trzy z sześciu już istniejących Rad.

Polska potrzebuje wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy kontakt z rynkiem pracy rozpoczną jak najwcześniej. Kształcenie praktyków w technikach, których zakończenie otwiera dalszą drogę na specjalistyczne studia techniczne jest priorytetem dla  firm przemysłowych.

 

 

 

Premier Mateusz Morawiecki powołał Polską Grupę Lotniczą – poinformował prezes PLL LOT Rafał Milczarski, który jednocześnie został szefem PGL. Jest to spółka akcyjna z kapitałem 1,2 mld zł; w jej skład wejdą spółki Skarbu Państwa, m.in. PPL LOT, LOT AMS, LS Airport Services.

Szefem nowopowstałej spółki skarbu państwa został prezes PLL LOT Rafał Milczarski, a Polska Grupa Lotnicza jest to odpowiedź na rosnący w rekordowym tempie popyt na przewozy lotnicze w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej.

– Premier powołał do życia Polską Grupę Lotniczą. I powołał mnie na stanowisko prezesa zarządu tego podmiotu – poinformował dziennikarzy Milczarski. PGL została wyposażona w kapitał wynoszący 1,2 mld zł, wniesiony przez właściciela, czyli Skarb Państwa – powiedział. Jak zaznaczył, nową funkcję będzie pełnił pro bono i będzie ją łączył z dotychczasowymi obowiązkami.

 Polska Grupa Lotnicza docelowo skupi najważniejsze spółki Skarbu Państwa działające w branży lotnictwa pasażerskiego. Są to m.in.: Polskie Linie Lotnicze LOT, LOT AMS,  LS Airport Services.

Synteza analizy:

  • Premier Mateusz Morawiecki (PMM) w swoim exposé powtórzył wiele tez głoszonych od dwóch lat; część z nich jest błędna i stoi w sprzeczności z doświadczeniami innych krajów; część natomiast, choć jest słuszna, stoi w jawnej sprzeczności z faktycznymi działaniami rządu.
  • Błędem jest przypisywanie sukcesów gospodarczych Niemiec czy Korei polityce przemysłowej – to inne czynniki stały za sukcesami tych krajów, natomiast polityka przemysłowa nie pomagała, a wręcz spowalniała rozwój. Niebezpiecznym pomysłem jest, by to urzędnicy ministerialni za pieniądze podatników decydowali, kto i gdzie będzie budował drony, a kto elektryczne samochody.
  • Równie błędnym i niebezpiecznym pomysłem jest idea „przedsiębiorczego państwa”. Państwo, preferując zakupy w państwowych przedsiębiorstwach, ogranicza w ten sposób możliwość rozwoju prywatnych firm. Jednocześnie państwowe firmy, działające w takich sektorach, jak np. energetyka, gdzie są chronione przed konkurencją, przerzucają wysokie koszty swojego działania na klientów, ograniczając tym samym konkurencyjność całej gospodarki.
  • Za słuszne należy uznać deklaracje o lepszej jakości prawa i wyższych inwestycjach, które stoją jednak w jaskrawej sprzeczności z działaniami rządu PiS. Rząd ten bije rekordy w nadprodukcji prawa, jednocześnie podporządkowując sobie wymiar sprawiedliwości. Efektem chaotycznych zmian w prawie jest zwiększona niepewność przedsiębiorców, którzy ograniczają inwestycje – w 3 kw. 2017 roku były one niższe niż 2 lata temu,, w momencie objęcia władzy przez PiS.
  • Sprzeczność między deklaracjami a faktycznymi działaniami widać też na poziomie polityk sektorowych. PMM mówi o modernizacji rolnictwa – jednocześnie rząd, zakazując handlu ziemią, de facto przywiązuje rolników do ziemi, blokując rozwój dużych, wydajnych gospodarstw. PMM mówi także o walce ze smogiem, podczas gdy polityka rządu już doprowadziła właścicieli farm wiatrowych do strat, blokując tym samym dalsze inwestycje.
  • PMM, podsumowując dwa lata rządów PiS, pomija pozytywne skutki bardzo dobrej koniunktury u naszych głównych partnerów handlowych, która sprzyja wyższym wpływom podatkowym oraz dalszemu spadkowi bezrobocia (co zresztą jest kontynuacją trendu zapoczątkowanego jeszcze pod rządami PO-PSL). W ten sposób fałszywie przypisuje sobie zasługi.
  • Trudno zrozumieć stosunek PMM do zagranicznych inwestorów. Z jednej strony, jako wicepremier przyciągnięcie kolejnych zagranicznych inwestorów uznawał za sukces, z drugiej strony, temat ich zysków uważa za wyzysk. Trudno żadać, by zagraniczne firmy, które inwestują w Polsce, nie oczekiwały później zysków. Inwestycje te są istotne dla polskiej gospodarki, bo wiążą się z napływem nowych technologii, z czego korzystają także polskie firmy. Dzięki zagranicznym inwestorom rosną także dochody Polaków – i tak, od 1995 roku, od kiedy dysponujemy porównywalnymi danymi, dochody zagranicy wzrosły o 58 mld zł, a Polaków o 980 mld zł, co było jednym z najlepszych wyników wśród państw postsocjalistycznych.

Źródło: for.org.pl

„Zdrowie jest dla nas priorytetem, ale też szansą rozwojową” – powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej z wicepremierem Jarosławem Gowinem, na której przedstawili koncepcję Instytutu Biotechnologii Medycznej. W jego powstanie zostanie zainwestowane dodatkowe pół miliarda złotych.

W opinii premiera, powstanie Instytutu Biotechnologii Medycznej to milowy krok na drodze do budowy nowoczesnego polskiego przemysłu medycznego i poprawy działania polskiej służby zdrowia. Szef rządu stwierdził, że instytut badawczy ma szansę stać się bardzo nowoczesną organizacją, dzięki której poziom polskiej medycyny i biotechnologii wejdzie na zupełnie nowe i nieznane do tej pory obszary.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że 70% kupowanych w Polsce leków pochodzi z zagranicy. Tymczasem w Niemczech i we Francji ponad 90% leków sprzedawanych w aptekach, są lekami niemieckimi lub francuskimi.

Zdaniem premiera pierwszy okres polskiej transformacji doprowadził do tego, że w dużym stopniu Polska uzależniona jest od zagranicznych ośrodków. Chcemy tę zależność zmniejszać. Chcemy żeby leki były coraz tańsze i coraz bardziej polonizowane – podkreślił szef rządu.

Przedsiębiorcze państwo – przedsiębiorcza nauka

Chcemy poprzez nasze działania w ramach przedsiębiorczego państwa dołączyć do przedsiębiorczej nauki, w ramach tworzonego instytutu – powiedział premier Morawiecki. Według niego, Polska już obecnie dobrze radzi sobie w dziedzinie leków, zwłaszcza generycznych.

Premier przypomniał historię polskiej noblistki Marii Curie-Skłodowskiej, która by móc się rozwijać musiała wyjechać do Francji. My nie chcemy, by nasi znakomici naukowcy wyjeżdżali. Ta instytucja w dużym stopniu ma temu służyć, by do nas przyjeżdżali najlepsi naukowcy z całego świata, abyśmy to my ściągali talenty – stwierdził.

Szef rządu podkreślił, że zależy mu, by wybitni polscy naukowcy rozwijali jak najbardziej innowacyjne technologie medyczne, które pozytywnie przełożą się na zdrowie Polaków. Nasza służba zdrowia będzie coraz bardziej nowoczesna, będzie kołem zamachowym gospodarki i będzie służyć ludziom – zaznaczył.

Pół miliarda złotych na badania

Wicepremier Jarosław Gowin podkreślił, że powstanie Instytutu Biotechnologii Medycznej to inwestycja w badania nad nowoczesnymi lekami, która ma też znaczenie gospodarcze, ponieważ pieniądze będą inwestowane w polskie firmy. Co bardzo ważne, te badania będą komercjalizowane, a środki pozyskane z komercjalizacji będą wracały do instytutów i zespołów badawczych. Będą przeznaczane na kolejne badania – podkreślił wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Operatorem 500 mln zł będzie docelowo Europejski Instytut Technologiczny we Wrocławiu, który zapewni obsługę administracyjną. Środki na badania będą przydzielane drogą konkursową. Mogą o nie zabiegać istniejące zespoły badawcze, funkcjonujące w PAN i na polskich uczelniach.

 

 

 

Źródło: www.kurier.pap.pl

Służba zdrowia jest pierwszym najważniejszym zadaniem – stwierdził premier Mateusz Morawiecki w exposeTo pozytywne zaskoczenie, że zdrowie ma być priorytetem rządu. 

Od lat zabiegamy, aby przemodelować myślenie o ochronie zdrowia. Zdrowie powinno być rozpatrywane w kryteriach „inwestycji” i tak ukonstytuowane w systemie, aby środki znajdujące się w NFZ były spójnie wydatkowane z innymi znajdującymi się w budżecie (w tym głównie z wydatkami ZUS). Tego, jednak nie usłyszeliśmy od premiera.

Wskazanie, że zwiększone zostaną nakłady na ochronę zdrowia to w mojej ocenie jasny przekaz, że będziemy kontynuować projekt poprzedniej premier. Jak wielokrotnie wskazywaliśmy, zwiększenie finansowania do 6% PKB w 2025 r. nie stanowi znaczącej zmiany w myśleniu o systemie ochrony zdrowia.

W tym kontekście zastanawiająca jest zapowiadana w exposé budowa Narodowego Instytutu Onkologii oraz Narodowego Programu Zdrowia Kardiologicznego. Mam nadzieję, że te dwa projekty faktycznie wpłyną na oczekiwane zmiany w zakresie dostępności i efektywności leczenia w Polsce. Obawiam się jednak, że oprócz zapowiedzi niewiele z tego będzie wynikało.

Bez wsparcia wszystkich podmiotów działających na tym rynku, bez budowania rozwiązań konkurencyjnych, opartych na jakości i efektywności nie będziemy mogli mówić o nowoczesnej ochronie zdrowia. Powtarzanie od 20 lat, że system należy uszczelnić, a pieniądze publiczne nie powinny trafiać do prywatnych rąk (bo cóż innego oznacza „prywatyzacja zysków”?) w żaden sposób do tej pory nie zmieniła sytuacji pacjentów. Jeżeli nadal będziemy traktować ochronę zdrowia jako działalność specjalnej troski, która nie poradzi sobie bez czarodziejskiej ręki państwa , to nie uda nam się zbudować konkurencyjnej gospodarki.

Szkoda również, że w zapowiedziach nie znalazły się słowa dotyczące wprowadzenia planu kryzysowego dotyczącego przeciwdziałaniu migracji pracowników medycznych i stworzenia przyjaznych warunków zachęcających młodych ludzi do wybierania kierunków medycznych. Czyżby katastrofalna sytuacja w zakresie personelu zupełnie nie dotarła do rządzących?

Na konkrety przyjdzie nam zatem poczekać, ale na to już czasu zbyt dużo nie mamy…

Komentarz dr Dobrawy Biadun, ekspertki Konfederacji Lewiatan

 

 

1. Zwiększenie inwestycji prywatnych
Najważniejsze zadanie to pobudzenie wzrostu inwestycji prywatnych, które spadły do poziomu najniższego od 1995 roku. Inwestycje są niezbędne, aby zmodernizować przedsiębiorstwa, zwiększyć produktywność i wynagrodzenia, a w konsekwencji dobrobyt. Tymczasem ze względu na brak koordynacji polityki gospodarczej i powódź regulacji przedsiębiorcy wstrzymują się z inwestycjami, mimo że moce produkcyjne wykorzystane są w ponad 80 proc.

2. Lepsza koordynacja polityki gospodarczej
Dotychczas nie udało się rozwiązać problemu tzw. Polski Resortowej, gdzie poszczególne obszary polityki społeczno-gospodarczej nie współgrają ze sobą, a nawet się znoszą lub sobie szkodzą. Przykładem mogą być działania w ochronie zdrowia i farmacji, które to dziedziny są na świecie ważnym motorem wysoko efektywnych inwestycji opartych o innowacje. Potrzebne są rozwiązania prawne, finansowe sprzyjające rozwojowi tej branży w Polsce i wsparcie ekspansji za granicę. Tymczasem polityka zdrowotna w Polsce szła na przekór celom rozwojowym kraju. Podobnie można spojrzeć na część działań w obszarach energetyki, ochrony środowiska, infrastruktury, pracy itp. Gospodarka polska do wyjścia z pułapki średniego dochodu potrzebuje koordynacji wszystkich polityk przez pryzmat budowania potencjału do rozwoju gospodarczego.

3. Przestrzeganie procedur stanowienia prawa
Przedsiębiorcy oczekują przewidywalności prawa, rzetelnych konsultacji i ocen skutków regulacji. Ustawa o zniesieniu górnego limitu składek na ZUS była tego całkowitym zaprzeczeniem. Zbyt często forsowane są różne rozwiązania na siłę, bez rozmowy z partnerami społecznymi. Zakaz handlu w niedziele czy ustawa o jawności życia publicznego, spotkały się z powszechną krytyką przedsiębiorców. Przedsiębiorcy oczekują „jedynie” realizacji swoich ustawowych uprawnień. Ustawy o organizacjach pracodawców oraz o Radzie Dialogu Społecznego gwarantują reprezentatywnym organizacjom pracodawców określone terminy na wyrażenie stanowiska wobec projektów aktów dotyczących biznesu. Praktyka działania administracji rządowej jest najczęściej sprzeczna z tymi uprawnieniami. Inwestorzy nie mogą być zaskakiwani nowymi przepisami w ostatniej chwili, bo ma to wpływ na ich decyzje. W takich przypadkach oczekują wydłużonego vacatio legis.

4. Równe traktowanie podmiotów publicznych i niepublicznych
W ostatnim czasie na specjalne traktowanie mogą liczyć podmioty publiczne. Pracodawcy apelują, aby wszystkie podmioty, zarówno publiczne, jak i prywatne, były traktowane tak samo. Sektor niepubliczny może zwiększać efektywność świadczeń społecznych, co przełoży się na skuteczne funkcjonowanie państwa.

5. Aktywizacja osób biernych zawodowo
Praktycznie we wszystkich branżach brakuje pracowników, a pracodawcy rozważając decyzje o inwestycjach widzą kluczowe ograniczenia w braku pracowników posiadających pożądane kompetencje. Dla przyszłości rynku pracy i firm zasadnicze znaczenie ma odpowiedzialna długoterminowa polityka aktywizująca pracowników oraz efektywna współpraca firm z instytucjami rynku pracy.

6. Ułatwienie zatrudniania cudzoziemców i zreformowanie polityki migracyjnej
Możliwość legalnego i efektywnego zatrudniania cudzoziemców ma, w obecnej sytuacji na rynku pracy, kluczowe znaczenie z punktu widzenia prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstw, w szczególności ich konkurencyjności. Należy przyspieszyć procedury związane z zatrudnianiem cudzoziemców.

7. Wprowadzenie kompleksowych zmian w Kodeksie pracy
Oczekujemy na efekty prac komisji kodyfikacyjnej ds. prawa pracy. Dostrzegamy, np. skrócenie okresu przechowywania akt. Ale ostatnie reformy prawa pracy mające na celu zmniejszenie udziału umów terminowych (również pracy tymczasowej), opierają się jedynie na zaostrzeniu regulacji bez żadnych działań uatrakcyjniających umowy na czas nieokreślony.

8. Obniżenie kosztów pracy
Zmniejszenie tzw. klina podatkowego mogłoby zachęcić do powrotu na rynek pracy kobiety wychowujące dzieci, osoby starsze, które przeszły na emeryturę, czy ok. 0,5 mln bezrobotnych. Niższe opodatkowanie pracy może ograniczyć presję płacową, która wpływa na spadek konkurencyjności firm i wzrost inflacji.

9. Dostosowanie kształcenia do potrzeb przedsiębiorców
Trzeba zbudować system współpracy pracodawców ze szkołami i uczelniami. Szkoły branżowe nie załatwią wszystkiego. Potrzebna jest sieć ekspertów, którzy będą zajmować się współpracą szkół i biznesu, modyfikować podstawy kształcenia, tak by odpowiadały na przyszłe potrzeby gospodarki. Obecnie zbyt mało pieniędzy przeznacza się na kształcenie i podnoszenie kwalifikacji pracowników. Ważna jest promocja kształcenia zawodowego wśród rodziców i uczniów szkół podstawowych.

10. Zwiększenie udziału środków Krajowego Fundusz Szkoleniowego w Funduszu Pracy
Powiększenie udziału środków KFS w Funduszu Pracy z 1,29% na 2018 do 4% w 2019 i 6% w 2020 r. Plany wydatkowania Funduszu Pracy na 2018 są niezgodne z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, gdzie zostało zapisane 2%. Istotne jest wprowadzenie górnego limitu rocznego dofinansowania dla firmy, który byłby zróżnicowany ze względu na jej wielkość.

11. Wdrożenie Konstytucji Biznesu
Kluczowym zadaniem będzie przeprowadzenie procesu legislacyjnego w taki sposób, aby na etapie prac w Sejmie nie doszło do „popsucia” przyjętych przez rząd propozycji zawartych w Konstytucji Biznesu oraz dopilnowanie, aby administracja stosowała nowe prawo zgodnie z jego literą i duchem. Tylko bowiem praktyka pokaże czy mamy do czynienia z nowym podejściem w relacjach administracji z przedsiębiorcami.

12. Odblokowanie rozwoju odnawialnych źródłach energii (OZE)
i ich włączenie do systemu elektroenergetycznego
Konieczna nowelizacja ustawy o oze, korygująca przepisy niezgodne z wymogami KE, usprawniająca funkcjonowanie systemu aukcyjnego, wprowadzająca system cen gwarantowanych dla małych instalacji, aukcje dla instalacji hybrydowych oraz cofająca przepisy hamujące powstawanie farm wiatrowych.

13. Przygotowanie dokumentu strategicznego Polityka energetyczna Polski 2040
Rozwój Morskich Farm Wiatrowych wraz z wykorzystaniem polskiego zaplecza produkcyjnego. Modernizacja ciepłownictwa, w powiązaniu z programem rozwoju kogeneracji, krajowym planem termomodernizacji budynków prywatnych i publicznych oraz wdrożeniem przedstawionego w styczniu 2017 Planu poprawy jakości powietrza (eliminacji smogu).

14. Przygotowanie mapy drogowej przejścia od gospodarki liniowej do gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ).
Koncepcja gospodarki o obiegu zamkniętym została uwzględniona w SOR, jako narzędzie tworzenia niskoemisyjnej, zasobooszczędnej, innowacyjnej i konkurencyjnej gospodarki Polski.

15. Wprowadzenie nowego systemu gospodarki odpadami
Chodzi również o odpady opakowaniowe. Nowy system powinien umożliwić Polsce wypełnienie w sposób efektywny kosztowo celów recyklingu odpadów na 2030 r.

16. Zmiana stanowiska naszego kraju w kwestii euro
Nowy premier powinien wyznaczyć drogę Polski do strefy euro. Od kilku lat nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nie ma pełnomocnika rządu ds. euro, nie ma aktualnych analiz skutków czy scenariuszy dojścia. Nie ma konstytucyjnej możliwości przyjęcia nowej waluty. Tymczasem bez przyjęcia euro polska gospodarka, obywatele, przedsiębiorcy stracą.

17. Przyspieszenie realizacji Programów Operacyjnych ze środków UE
Przegląd, rezygnacja z nadmiernych obowiązków, jednolite stosowanie zasad w całym systemie wdrażania., terminy oceny projektów – 90 dni jako standard funkcjonujący w całym systemie wdrażania funduszy UE, elektroniczna i łatwa aplikacja – sprawna platforma do obsługi wnioskodawców.

18. Poprawa wizerunku Polski za granicą
Rząd musi naprawić i wzmocnić wizerunek naszego kraju za granicą. Trzeba zbudować konstruktywną współpracę z Brukselą i UE, zwiększać nasz wpływ na decyzje gospodarcze Europy. Należy wzmacniać głos Polski i organizacji pracodawców poprzez organizacje spotkań w Brukseli i wsłuchiwanie się w głos biznesu, uczestnictwo w wydarzeniach i inicjatywach polskich w Brukseli.

19. Wstrzymanie prac nad projektami ustaw utrudniających przedsiębiorcom prowadzenie egzekucji należności
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowe projekty ustaw o komornikach sądowych i kosztach komorniczych. Koszty i opłaty wierzycieli wzrosną w poszczególnych postępowaniach nawet o ponad 100 proc. Brak sprawnego i dostępnego systemu egzekwowania roszczeń doprowadzi do jeszcze większych zatorów płatniczych i spowolni rozwój całej gospodarki.

20. Wstrzymanie prac nad projektem ustawy o jawności życia publicznego w obecnym kształcie
Projekt budzi wiele emocji i krytyczne uwagi wielu środowisk. Zmienia dotychczasowe regulacje dotyczące lobbingu, konsultacji społecznych projektów aktów prawnych, nakłada obowiązek wdrażania procedur antykorupcyjnych w firmach pod rygorem niewspółmiernie wysokich, multiplikujących się kar oraz wprowadza instytucję sygnalisty z nieuzasadnionym potrzebami obszarem ochrony.

21. Wycofanie się ze zniesienia limitu składek na ZUS i rozpoczęcie debaty na temat zmian w ubezpieczeniach społecznych
Nowe przepisy doprowadzą do dalszego zwiększania kosztów związanych z zatrudnianiem osób w ramach umów o pracę. Obecnie osoby zatrudnione na podstawie stosunku pracy i ich pracodawcy ponoszą zdecydowanie największe koszty z tytułu utrzymywania systemu ubezpieczeń społecznych.

22. Zmiana ustawy o zamówieniach publicznych
Tak, aby dopuszczała renegocjowanie warunków umów w wyniku wystąpienia czynników niezależnych od wykonawców (przedsiębiorstw) i jednoznacznie nakładała na administrację publiczną obowiązek takich renegocjacji.

23. Uzupełnienie ustawy o wspieraniu otoczenia prawnego działalności innowacyjnej
Niezbędne jest uzupełnienie jej o instytucję patent box oraz rozwiązanie problemu zbyt małej liczby rzeczników patentowych przez inwestycje w profesjonalne szkolenia radców prawnych i adwokatów (z funduszy unijnych), które będą kończyły się egzaminem dającym certyfikat uprawniający do wykonywania zawodu rzecznika patentowego.

autor: Konfederacja Lewiatan

Premier Mateusz Morawiecki w expose zapowiedział przejście od gospodarki opartej na konsumpcji do gospodarki, którą ciągną inwestycje. Niestety, nie sprecyzował w jaki sposób ten proces ma przebiegać. Przedsiębiorców cieszą deklaracje o wzmocnieniu przedsiębiorczości i walce z przepisami, które utrudniają prowadzenie działalności gospodarczej.

Premier nie odpowiedział jednak na pytanie, co zrobić, żeby w dłuższej perspektywie gospodarka szybko się rozwijała. Wiadomo, że nie pociągnie jej tylko konsumpcja. Potrzebne są inwestycje. A te mocno kuleją. Nie dowiedzieliśmy się, jak przełamać stagnację w inwestycjach, jak wspierać  oszczędności Polaków.

– Premier nie odniósł się do sytuacji na rynku pracy, gdzie coraz bardziej brakuje pracowników. Tymczasem możliwość legalnego i efektywnego zatrudniania cudzoziemców ma  kluczowe znaczenie z punktu widzenia prawidłowego funkcjonowania  przedsiębiorstw, w szczególności ich konkurencyjności. Należy przyspieszyć procedury związane z zatrudnianiem cudzoziemców – mówi dr Małgorzata Starczewska – Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Zbyt mało miejsca w expose premier poświęcił relacjom z Unią Europejską, gdzie trafia przecież 80 proc. naszego eksportu. Zabrakło deklaracji w sprawie przystąpienia Polski do strefy euro.

Pracodawcy uważają za dobry pomysł utworzenia Centrum Analiz Strategicznych oraz realizację programu „Przyjazna Polska”, który ma być skierowany do osób niepełnosprawnych i starszych. Ważne, żeby uświadamiać jak ważna jest ta grupa pracowników  dla polskiej gospodarki.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Co sprawia, że znakomite wyniki polskiej młodzieży w badaniach kapitału ludzkiego nie przekładają się później na choćby zbliżone osiągnięcia dorosłych Polaków? Przyczyna tkwi prawdopodobnie w tym, że w naszym kraju brakuje kompleksowej polityki ustawicznego kształcenia się.

Jak czytamy w „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” (SOR), zwanej też planem Morawieckiego: “Kapitał ludzki o wysokich kompetencjach i kwalifikacjach dostosowany do wyzwań zmieniającej się rzeczywistości stanowi jeden z nieodzownych warunków szybkiego rozwoju gospodarczego oraz poprawy jakości życia obywateli”.

W kontekście kapitału ludzkiego „SOR” informuje również, że „kluczowe jest pomnażanie i wykorzystywanie potencjału wiedzy, umiejętności, kreatywności, które pozwalają na realizację aspiracji zawodowych, umożliwiają adaptację do ciągle pojawiających się zmian w gospodarce oraz są niezbędne do tworzenia nowych innowacyjnych rozwiązań. Jakość kapitału ludzkiego to również kwestia lepszego zdrowia, co stanowi warunek niezbędny do utrzymywania aktywności zawodowej i społecznej oraz wysokiej jakości życia”.

Na początku wyścigu jesteśmy w czołówce

W pierwszych etapach budowania kapitału ludzkiego odnosimy wyraźne sukcesy. Dowody na to stanowią przede wszystkim przeprowadzane co trzy lata badania Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). W testach PISA (Program Międzynarodowej Oceny Uczniów) bierze udział pół miliona 15-latków z ponad 70 krajów (również tych spoza OECD).

Zarówno w badaniu PISA z 2012, jak i 2015 roku polscy uczniowie zajmowali we wszystkich trzech podstawowych kategoriach (czytanie, matematyka, nauki przyrodnicze) wyniki znacznie przekraczające średnią w krajach OECD. W 2012 r. zajęliśmy w matematyce (pomijając miasta-państwa czy chińskie metropolie) ósme miejsce na świecie i czwarte w Europie.

Poza rankingiem PISA dobrze wypadamy także w innych statystykach służących pierwszemu etapowi budowania kapitału ludzkiego. Według Monitora Edukacji i Szkoleń 2017 dla Polski przygotowywanego przez Komisję Europejską (KE) odsetek osób z wyższym wykształceniem w przedziale wiekowym 30-34 lata jest powyżej unijnej średniej (39,1 proc.) i wynosi 44,6 proc. Również odsetek osób zbyt wcześnie opuszczających system edukacyjny (wykształcenie nie wyższe niż gimnazjalne) jest w Polsce niski i wynosi tylko 5,2 proc., podczas gdy w całej UE to ponad dwa razy więcej (10,7 proc.).

Nie łączymy nauki z pracą…

Pierwsze niepokojące sygnały związane z utrzymaniem początkowych bardzo dobrych wyników kapitału ludzkiego dotyczą braku łączenia formalnej edukacji z praktyką. Według Eurostatu tylko 2,7 proc. osób w wieku 15-19 lat wykonywało w Polsce jakąkolwiek pracę (przynajmniej 1 godzinę w badanym tygodniu). Średnia w Unii wynosi 11,4 proc., a w Danii czy Holandii sięga nawet 50 proc.

Wyjątkowo niski jest także wskaźnik zatrudnienia dla osób kontynuujących formalną naukę w wieku 20-24 lata. Wynosi on w Polsce tylko 11,4 proc. i, mimo ogólnie poprawiającej się sytuacji na rynku pracy, sukcesywnie spadał przez ostatnią dekadę (w 2008 r. było to 18,2 proc., a w 2010 r. – 15,7 proc.).

Nie dość, że wyraźnie brakuje zachęt do promocji zatrudniania wśród młodych dorosłych, to jeszcze bywa, że narzucane są systemowe ograniczenia do szukania płatnego zajęcia. Jak można przeczytać w „Badaniu ankietowym rynku pracy” przygotowanym przez NBP, student studiów dziennych nie może zarejestrować się w Urzędzie Pracy.

… ani pracy z uczeniem się

Jeszcze poważniejszym problem, niż niewielka aktywność zawodowa podczas edukacji, jest niezwykle niski odsetek osób zatrudnionych, które jednocześnie poprawiają swoje kwalifikacje. Według ostatnich danych Eurostatu (za rok 2016) jedynie 24,7 proc. osób dorosłych (25-64 lata) uczestniczyło w ostatnich 12 miesiącach w jakimkolwiek procesie edukacji (formalnej lub nieformalnej). Tylko trzy kraje UE – Bułgaria, Grecja i Rumunia – uzyskują gorszy od nas rezultat. Średnia w Unii przekracza 40 proc., w Czechach jest to 46 proc., w Niemczech 52 proc., a liderzy we Wspólnocie – Austria, Holandia, Szwecja – osiągają wyniki w przedziale 60-70 proc.

Ciekawostką może być fakt, że niski odsetek dokształcających się Polaków jest obserwowany zarówno w podziale na płeć, wiek, jak i wykształcenie. Również w przypadku osób legitymujących się dyplomem uczelni wyższej ciągniemy się wyraźnie w ogonie i wyprzedzamy tylko cztery kraje UE.

Z czego może wynikać tak słaby rezultat? Być może bliskie prawdy jest stwierdzenie przedstawione w cytowanym już wcześniej planie Morawieckiego, że „w społeczeństwie polskim nadal jest niska świadomość korzyści płynących z uczenia się przez całe życie. Zbyt wiele osób jest przekonanych, że wiedza, którą kiedyś zdobyły, jest wystarczająca i nie ma konieczności jej uzupełniania”.

Nasz dalszy rozwój jest zagrożony

Brak ciągłego poprawiania swoich kwalifikacji dość szybko przekłada się na znaczne pogorszenie się naszych wyników w testach kompetencji osób dorosłych PIAAC (czytanie ze zrozumieniem, matematyka, rozwiązywanie problemów z użyciem technologii informacyjnych). Podobnie jak w przypadku badań PISA są one przeprowadzane przez OECD. Niestety jednak, w przeciwieństwie do rankingu 15-latków, zajmujemy tutaj we wszystkich kategoriach miejsca poniżej średniej.

Szczególnie martwić mogą niskie rezultaty w matematyce osób relatywnie młodych (25-34 lata). Zajmujemy w tym zestawieniu 17. miejsce na 26 państw OECD w zestawieniu, a np. Czechy czy Słowacja plasują się odpowiednio na pozycjach 5. oraz 11. Niską lokatę zajmujemy również w rankingu pod względem odsetka osób z najlepszymi wynikami. Tylko 8,4 proc. biorących udział w badaniu otrzymało wysokie rezultaty (poziom 4 lub 5). Tu zaledwie 6 krajów było gorszych od Polski, a w Finlandii, Japonii czy Szwecji najwyższe poziomy osiąga prawie 20 proc. badanych.

Rezultaty PIAAC dobrze pokazują, jak wysoki poziom kapitału ludzkiego reprezentowany w testach PISA i wypracowany podczas szkolnej edukacji jest marnotrawiony przez brak odpowiedniej polityki nacelowanej na proces ciągłego kształcenia się oraz poprawiania swoich kwalifikacji w życiu dorosłym.

Bez kompleksowej naprawy tych zaniedbań prawdopodobnie będziemy mogli zapomnieć nie tylko o doganianiu krajów rozwiniętych, ale będzie nam bardzo trudno utrzymywać dystans do krajów naszego regionu, co dobrze pokazują chociażby statystyki dla Czech czy Słowacji.

 

autor:  Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

2 lata rządów PiS to kilka zaniechanych reform gospodarczych i jeszcze więcej mniejszych lub większych rewolucji, które wpłynęły na życie przedsiębiorców oraz zwykłych obywateli. Historia pomysłu podatku handlowego czy zakazu handlu w niedzielę to tylko wierzchołek góry lodowej. Oto najważniejsze, co działo się w gospodarce pod 2-letnimi rządami Beaty Szydło.

Jak przez ostatnie dwa lata radził sobie rząd PiS na polu gospodarki? Choć od początku premierem była Beata Szydło, to twarzą wielu zmian proponowanych przez obóz Zjednoczonej Prawicy jest Mateusz Morawiecki, były szef BZ WBK, człowiek wcześniej bezpośrednio z polityką niezwiązany (poza doradzaniem premierowi Tuskowi). To on według mediów miał być gwarantem rozsądnej polityki ekonomicznej PiS. To także on ma zastąpić Beatę Szydło na stanowisku premiera. Nie wszystkie największe sukcesy rządu są jednak tylko jego zasługą.

1. Program 500 plus

Największy program socjalny w historii Polski. Choć minister Elżbieta Rafalska zarzeka się, że pomysł 500 zł na dziecko to pomysł Jarosława Kaczyńskiego, tak naprawdę plan urodził się 6 lat temu w głowie jednego z czołowych autorytetów z dziedziny polityki społecznej – prof. Auleytnera.

Choć ekonomiści bali się, że Polski nie stać na tak duże wydatki związane z programem okazało się, że pieniądze są, a Polacy chętnie je wydatkują, co wspiera polską gospodarkę (poprzez konsumpcję prywatną). Na co poszłoy te pieniądze? Zakup sprzętu AGD, remonty mieszkań czy zakup samochodu – to wydatki gospodarstw domowych, które najbardziej wzrosły po tym, jak zaczęły płynąć do nich pieniądze z rządowego programu Rodzina 500 plus.

2. Jeden z najlepszych budżetów w historii

To kolejne osiągnięcie rządu Beaty Szydło i osobisty sukces Mateusza Morawieckiego. Jedni mówią, że budżet Polski, który po październiku tego roku wciąż ma nadwyżkę to zasługa świetnej koniunktury na świecie (co oczywiście jest prawdą), inni, że gdyby nie rozsądna polityka wydatkowa, deficyt byłby znacznie większy (co też jest prawdą).

Co mówią ostatnie dane? Z szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że pod koniec października nadwyżka budżetu państwa wyniosła 2,67 miliarda złotych. Nadwyżka po wrześniu wynosiła 3,78 mld zł. Według harmonogramu z marca 2017 roku pod koniec października w budżecie odnotowany miał być deficyt w wysokości 39,56 mld zł.

3. Wzrost dochodów z podatków, w tym VAT

Ten punkt zasadniczo wynika z poprzedniego. Pakiet paliwowy, KAS-y, odwrócony VAT w budowlance, CPK, split payment, STIR to tylko kilka z rozwiązań, które już są albo zaraz będą wdrożone, aby wyssać z rynku, jak najwięcej należnej państwu daniny. Efekty widać jak na dłoni. Wzrost dochodów podatkowych utrzymuje się w dalszym ciągu na wysokim poziomie, tj. 14,6 proc. r/r – czytaliśmy w ostatnim komunikacie MF.

cały artykuł:

 

Firmy muszą pokrywać koszty VAT na usługi doradcze finansowane z funduszy europejskich. Tracą na tym i przedsiębiorcy i firmy aplikujące po środki europejskie. Niejednorodne interpretacje w zakresie VAT powodują, że przedsiębiorcy często ponoszą koszty prawie 50 % wkładu własnego przy zakupie usług. Taka sytuacja skutecznie zniechęca do korzystania ze wsparcia doradczego – zauważa Związek Pracodawców Usług Rozwojowych i Szkoleniowych Lewiatan.

– Nie zgadzamy się ze stanowiskiem organów podatkowych, że dotacja z funduszy europejskich jest związana z każdorazowym świadczeniem usług doradczych. Apelujemy do  ministra finansów o wydanie korzystnej dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw,  ogólnej interpretacji podatkowej. Taka decyzja odblokuje wydatkowanie środków na usługi doradcze i zachęci przedsiębiorców do korzystania w większym stopniu z tej formy wsparcia – powiedział Rafał Kunaszyk, wiceprezes Związku Pracodawców Usług Rozwojowych i Szkoleniowych  Lewiatan.

Z tego powodu przedłużane lub przenoszone są terminy konkursów, a nawet niektórzy beneficjenci rezygnują z podpisania umów na realizację projektów rekomendowanych do dofinansowania. W tej sprawie odbyło się już wiele spotkań konsultacyjnych z udziałem partnerów społecznych, a problem dalej nie jest rozwiązany. Wystarczyłaby ogólna interpretacja podatkowa Ministerstwa Finansów. Związek Pracodawców Usług Rozwojowych i Szkoleniowych Lewiatan w tej sprawie wystosował otwarty list do wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

W stanowisku Związku czytamy m.in:

Dotacje, jakie otrzymują przedsiębiorcy w związku ze świadczonymi usługami doradczymi, przeznaczane są wyłącznie na pokrycie kosztów realizacji projektu, nie stanowiąc przy tym zapłaty za usługi, a jedynie zwrot poniesionych kosztów. Dotacja może zwiększać podstawę opodatkowania jako część obrotu przedsiębiorcy jedynie wtedy, gdy ma bezpośredni wpływ na cenę usług świadczonych przez podatników. W stanach faktycznych, w których wydano wspomniane wcześniej interpretacje, a także w ciągu bieżącej działalności przedsiębiorców realizujących projekty objęte dofinansowaniem, taki bezpośredni związek nie występował, gdyż dotacja nie  służy sfinansowaniu dostawy konkretnych towarów bądź świadczenia konkretnych usług, a wsparciu ogółu działań służących realizacji projektu. Należy mieć na uwadze, że przewidziana w ustawie o podatku od towaru i usług możliwość opodatkowania dotacji bezpośrednio wpływających na cenę usługi stanowi wyjątek od ogólnej zasady nieopodatkowania wszelkich dotacji i jako taka powinna być interpretowana zawężająco. Przyjęta przez organy podatkowe wykładnia stanowi naszym zdaniem przekroczenie zakreślonych w sposób zawężający granice tego wyjątku. Dofinansowanie przyznawane podmiotom świadczącym usługi doradcze nie daje się powiązać z konkretnymi czynnościami podlegającymi opodatkowaniu, nie stanowi też w żadnym wypadku dopłaty do ceny tych czynności czy elementu uzupełniającego tę cenę. Niejednokrotnie, same umowy o dofinansowanie wykluczają cenotwórczy charakter przyznawanych dotacji.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Popieramy ideę wzmocnienia transparentności państwa, ale niektóre przepisy zawarte w projekcie ustawy o jawności życia publicznego, (np. dotyczące polityk antykorupcyjnych) zwiększą obciążenia administracyjne i  koszty przedsiębiorców. Wątpliwości budzą też rozwiązania dotyczące działalności lobbingowej i dostępu do informacji publicznej oraz bardzo szybkie tempo prac nad projektem – napisali Konfederacja Lewiatan i Startup Poland w liście do wicepremiera Mateusza Morawieckiego i ministra Mariusza Kamińskiego. 

Działalność lobbingowa

Rozwiązanie przyjęte w projekcie ustawy nakłada, na organizacje biorące udział w procesie konsultacji aktów prawnych, nowe obowiązki formalno – informacyjne. Ich  realizacja (a zwłaszcza aktualizacja), przy dynamicznych zmianach porządku obrad organów władzy publicznej, może okazać się trudna. Niedopełnienie obowiązku w tym zakresie wykluczy organizacje, np. pracodawców z możliwości wpływania na proces legislacyjny.

– Obawiamy się, że zapewnienie transparentności procesu opiniowania aktów prawnych będzie odbywać się kosztem uprawnień przysługującym naszej organizacji, reprezentującej interesy przedsiębiorców. Będziemy mieli też ograniczony dostęp do informacji publicznej, w tym  do dokumentów oraz utrudniony wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.  – mówi dr Aleksandra Musielak, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Stosowanie „wewnętrznych procedur antykorupcyjnych”

Przedsiębiorca w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej będzie zobowiązany do stosowania wewnętrznych procedur antykorupcyjnych.

Wątpliwości budzi to, że czynem podlegającym sankcji nie jest sama korupcja, ale brak procedur antykorupcyjnych lub jeśli UOKIK uzna, że procedury są pozorne lub nieskuteczne. Sankcja za brak procedur jest bardzo dotkliwa. Jeżeli osobie działającej w imieniu lub na rzecz danej firmy prokurator postawi zarzut antykorupcyjny, to na tę firmę prezes UOKiK na wniosek i po kontroli przeprowadzonej przez CBA będzie mógł nałożyć karę do 10 mln zł – dodatkowo dana firma będzie wykluczona z zamówień publicznych na okres 5 lat.

Wymóg podpisania kodeksu etycznego przez każdego pracownika, współpracownika i kontrahenta firmy będzie bardzo dużym obciążeniem biurokratycznym, trudnym do realizacji. Przy dużej skali działalności i zmieniających się kontrahentach (czasem zatrudnianych jednorazowo i na zlecenia o małej wartości) realizacja tego obowiązku będzie angażować znaczące zasoby firm.

Konfederacja Lewiatan proponuje, aby przedsiębiorca  informował, że podpisując umowę pracownik, współpracownik lub kontrahent akceptują postanowienia kodeksu etycznego przedsiębiorcy. Niejasnym jest również sposób zapewnienia przez przedsiębiorcę, że procedury antykorupcyjne będą skuteczne.

Dostęp do informacji publicznej

Wątpliwości budzi konieczność uiszczania opłaty za dostęp do informacji publicznej i bardzo długi okres oczekiwania na ustalenie wysokości opłaty (14 dni) oraz udostępnienia żądanej informacji (kolejne 14 dni).

Sygnaliści

Lewiatan pozytywnie odnosi się do instytucji sygnalizowania przestępstw, która jest bardzo istotnym elementem wspierającym zapobieganie nadużyciom. Służy ona zarówno poszczególnym przedsiębiorstwom, jako mechanizm wczesnego ostrzegania umożliwiający ochronę reputacji firmy, jak i gospodarce, gwarantując równe zasady wszystkim jej uczestnikom.

Natomiast szereg zastrzeżeń budzą propozycje rozwiązań w zakresie ochrony sygnalistów. Mogą one prowadzić do wypaczenia instytucji sygnalisty i dalszego spadku społecznej akceptacji tej formy prewencji.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Eksperci

Polacy puszczają z dymem 105 tysięcy mieszkań rocznie

W bieżącym roku Polacy wydadzą na wyroby tytoniowe około 28 miliardy złotych – wynika z szacunków HR...

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

AKTUALNOŚCI

Trendy 2020: Elastyczny styl pracy kusi coraz więcej Polaków

Z najnowszej edycji badania Antal „Aktywność specjalistów i menedżerów na rynku pracy” wynika, że el...

Dlaczego Black Friday jest czarny, czyli #walmartfights, księgowi i kryzys

Już od kilku lat czarny piątek (ang. Black Friday) rozpoczyna sezon wyprzedaży w Polsce. O wiele dłu...

Zniesienie limitu ZUS od 1 stycznia 2020 – znowu prawdopodobne

12 listopada 2019 r. do Sejmu trafił projekt ustawy, przewidującej zniesienie górnego limitu składek...

Wielka kradzież danych osobowych. Uważaj, żeby nie spłacać cudzego kredytu!

W ciągu kilkunastu dni dane osobowe kilkuset tysięcy osób trafiły w niepowołane ręce na skutek rażąc...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj mini-prenumeratę magazynu „Personel i ZarządzanieR

Zapraszamy do udziału w konkursie współorganizowanym przez BiznesTubę oraz Infor.pl. PYTANIE KONKURS...

Sztuczna inteligencja w pierwszym w Polsce sądzie arbitrażowym on-line

Ultima Ratio, pierwszy w Polsce elektroniczny sąd arbitrażowy przy Stowarzyszeniu Notariuszy RP, pod...

Praca sezonowa: Mikołaj jest dyskryminowany, w tym roku Śnieżynka zarobi więcej

Boom na przedświąteczne prace sezonowe trwa w najlepsze. Już niedługo w galeriach handlowych zaczną ...

Sam zakup to nie wszystko. Jak finansujemy wykończenie mieszkania?

Proces zakupu mieszkania to nie tylko kwestia wyboru lokalizacji i metrażu czy dokonanie satysfakcjo...

Mikrorachunek podatkowy – każdy będzie musiał go mieć. Ministerstwo Finansów publikuje fi

Mikrorachunek podatkowy - założenia Mikrorachunek podatkowy będzie już od początku 2020 roku służył ...

Mimo rosnących cen Polacy chcą mieszkać na swoim

Najnowsze statystyki potwierdzają, że nieruchomości wciąż pozostają w czołówce najbardziej opłacalny...