środa, Styczeń 22, 2020
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "inwestowanie w start-up"

inwestowanie w start-up

Założenie własnej firmy lub start-upu to wielki i odpowiedzialny krok. Nowy przedsiębiorca staje przed ogromnym wyzwaniem i mnóstwem decyzji. Musi poznać i przeanalizować rynek, na który ma zamiar wkroczyć, znaleźć wyróżniki swojego produktu, które dadzą mu przewagę nad konkurencją i ustalić realne ramy czasowe, w których chce zacząć na swoim pomyśle zarabiać. Czy stworzenie dobrze prosperującego biznesu jest faktycznie takie trudne? Łukasz Blichewicz z Grupy Assay specjalizującej się we współpracy ze startupami zdradza kilka zasad, które zdecydowanie ułatwią ten proces.

Rynek docelowy czyli pomyśl, gdzie zmierzasz

Odpowiedzialny młody przedsiębiorca powinien przede wszystkim wnikliwie przemyśleć kierunki rozwoju swojego biznesu – zarówno w krótkim, jak i długim okresie. Musi oszacować potencjał rynku i aktualną jego sytuację, upewnić się, że sektor, w który chce się zaangażować jest na tyle rozwojowy, że warto poświęcić mu czas i środki finansowe. Nieprzemyślana decyzja na tym etapie tworzenia nowej firmy może zaprzepaścić całe przedsięwzięcie. To bardzo czasochłonny proces, ale jednocześnie jest to absolutna podstawa do założenia nowej organizacji. Analizując rynek, istniejącą i potencjalną konkurencję oraz szacując planowane zyski (oraz potencjalne straty) w danych okresach tworzenia firmy, minimalizujemy ryzyko wystąpienia sytuacji, które mogą nas zaskoczyć w najmniej odpowiednich momentach i zahamować rozwój.

Świadoma niekompetencja – jaka jest wartość własnej niewiedzy?

W życiu każdego człowieka przychodzi moment, w którym zdaje on sobie sprawę z tego, że wydawało mu się, że zna jakąś dziedzinę na wylot, a jest zupełnie inaczej. To bardzo niekomfortowe uczucie, ale im szybciej się z nim spotkamy, tym lepiej. Świadomość własnej niekompetencji i przyjęcie jej do wiadomości pozwala uniknąć w przyszłości wielu bolesnych w skutkach błędów. Zdając sobie sprawę z własnych ograniczeń, możemy albo zacząć się szkolić, albo skorzystać z pomocy fachowców.  Jeśli szukamy inwestora dla naszego biznesu, powinniśmy się skupić nie tylko na proponowanej kwocie, ale także, a może przede wszystkim na wparciu, jakiego inwestor jest nam w stanie udzielić. Dobrze, gdy wnosi on ze sobą wiedzę i doświadczenie, ale także zasoby pomocne w prowadzeniu działalności. Nawet najbardziej innowacyjny pomysł wymaga bowiem codziennych, przyziemnych działań, zanim uda się na nim zbudować doskonale prosperującą firmę. Prawnik, księgowy, grafik, webmaster, programista, analityk, copywriter – to przykładowe wsparcie, które  może być częścią wkładu inwestora w rozwój projektu.

Inwestor też człowiek czyli proste zasady komunikacji

Inwestor powinien być dla młodego przedsiębiorcy przede wszystkim dostępny. To pierwszy kontakt, do którego start-up powinien móc zwrócić się z zapytaniem, prośbą o pomoc i radę. O ile bardziej komfortowo pracuje się nad rozwojem projektu, kiedy ma się pewność, że nie jest się tylko kolejną pozycją w portfelu inwestycyjnym, a inwestor żywo interesuje się naszą działalnością. Nie nachalnie, nie przesadnie, ale wspierająco. Dla drugiej strony to jest także korzystne. Bieżący, proaktywny kontakt pozwala na stały przepływ informacji, oszczędza czas i pieniądze. Pozwala na dostrzeżenie potencjalnych zagrożeń na bardzo wczesnym etapie, dzięki czemu da się ich uniknąć lub zaradzić im w bardzo prosty sposób. Świadomy inwestor pozwala twórcom swobodnie pracować nad projektem, z którym do niego przyszli. Nie oznacza to jednak pozostawienia ich samym sobie. W ważnych kwestiach zawsze mogą liczyć na pomoc i radę. To działa dodatkowo motywująco na zespół, jest bowiem przejawem zaufania do startupu.

Problem skalowania i częsta klęska urodzaju

Problem ze skalowaniem to bolączka wielu start-upowców i przedsiębiorców rozpoczynających swoją przygodę z zarządzaniem firmą. Jeśli pomysł „wypali”, a w firmie nie ma mocy przerobowych, to produkcja nie nadąży za zleceniami, klienci zaczną się niecierpliwić i poszukają sprawniejszej konkurencji. Zdarzają się też sytuacje, w których firma zdaje się rosnąć, zwiększa się liczba pracowników i obowiązków, a jednak dochody stopniowo maleją. W takich sytuacjach konieczne okazuje się odpowiednie skalowanie biznesu. Ma ono 3 wymiary: skalowanie organizacji, skalowanie klientów oraz skalowanie przychodów.

Gdy biznes się rozwija, rośnie również grupa ludzi, która go tworzy. Konieczne jest pojawienie się zespołów, specjalizacji i menadżerów. W ten sposób rozdzielamy kompetencje i skalujemy organizację. Skalowanie klientów pojawia się w momencie, w którym postanawiamy wejść w nowe segmenty rynku, gdzie klienci mogą okazać się zupełnie inni niż ci, z którymi współpracowaliśmy wcześniej. Pojawiają się większe wymagania, presja czasu. Konieczne jest uwzględnienie tego faktu już na etapie planowania rozszerzania działalności. Skalowanie przychodów wydaje się kwestią najprostszą w realizacji. Powiększanie zysku nie może wynikać jedynie ze wzrostu liczby użytkowników/klientów. Konieczne jest także zwiększanie zysku bazujące na tych, których już pozyskaliśmy. Możemy to osiągnąć np. poprzez proponowanie dodatkowych usług związanych z naszą podstawową działalnością.

Mikrozarządzanie czyli problem starego nawyku

Mikrozarządzanie to termin, którego powinien wystrzegać się każdy przedsiębiorca. To ingerowanie w każdy, nawet najmniejszy proces decyzyjny w organizacji i jeśli nie zostanie ono odpowiednio szybko wyeliminowane, może doprowadzić do upadku świetnie zapowiadającego się start-upu. Interesowanie się poszczególnymi działami naszej firmy i nadzorowanie wykonywanej przez zespół pracy nie jest niczym złym, ale nie warto popadać w skrajności robiąc to przez cały czas. Istotna jest precyzyjna komunikacja z zespołem, odpowiednie delegowanie zadań oraz zaufanie do pracowników i ich kompetencji. Nigdy nie uda się wyeliminować wszystkich błędów, ale pracownik musi wiedzieć, że ma na swoich barkach pewną odpowiedzialność, a przy tym cieszy się zaufaniem szefa. Dobry lider potrafi odpowiednio rozdzielać zadania wśród swoich podwładnych, wyjaśniać na czym polegają i utwierdzać ich w przekonaniu, że w razie problemu lub wahania mogą zwrócić się do niego z prośbą o pomoc, ale ostatecznie nie ingeruje w ich wykonanie. Zakłada, że ludzie, których zatrudnił w konkretnym celu poradzą sobie z przydzieloną pracą.

Ufaj sprawdzonym specjalistom

Bardzo istotne dla młodych przedsiębiorców jest otaczanie się wartościowymi partnerami i specjalistami. W okresie dynamicznego rozwoju pojawia się mnóstwo ofert współpracy. Konieczne jest ich dokładne sprawdzenie. Większość prawdopodobnie okaże się mało wartościowa, jednak często wśród 10 nieinteresujących ofert pojawi się jedna, która pozwoli nam rozwinąć skrzydła. Sprawdzeni i doświadczeni partnerzy to nieocenione wsparcie w rozwoju firmy.

Okazja czyni startup-owca – plany warto zmieniać

Młodzi przedsiębiorcy często zakładają, że ich biznesplan jest ostateczną wizją rozwoju ich nowej firmy i nie powinni go zmieniać. To błąd. Sytuacja na większości rynków jest dynamiczna, realia zmieniają się bardzo często, a biznesmen musi się do nich dostosowywać lub nawet je kreować. Właściwie ewoluujące plany są kluczowe dla prawidłowego rozwoju organizacji. Nie warto kurczowo trzymać się pierwotnych założeń, konieczna jest elastyczność i umiejętność dostosowania się do funkcjonujących w danej chwili trendów.

Zdaniem Łukasza Blichewicza z Grupy Assay wzięcie sobie do serca tych kilku z pozoru prostych wskazówek i rozwijanie nowej firmy zgodnie z nimi może zdecydowanie ułatwić wejście biznesu na rynek. Nie chodzi oczywiście o działanie punkt po punkcie, ale im więcej poruszonych tu kwestii przemyślimy zanim jeszcze na dobre wystartujemy z nowym przedsięwzięciem, tym łatwiejsza i przyjemniejsza będzie późniejsza praca.

Wypowiedź: Paweł Makowski, dyrektor zarządzający Berkeley Funds.

Start-upy zmieniają świat, podejście do biznesu, wprowadzają nowe technologie i są okazją do zainwestowania. Najciekawszymi projektami interesują się przedsiębiorcy, firmy a także gwiazdy jak np. Bono. Jak wygląda inwestowanie w start-up i kiedy się opłaca?

– Warto inwestować w start-up dlatego, że młodzi ludzie na etapie start-upów mają najwięcej energii, pomysłów i chęci. Po drugie żyjemy w czasach gdzie wartość dodana np. technologii czy pomysłu może sprawić, że ktoś kto ma 21 lat zostanie milionerem. Po trzecie takim dowodem jest też Bono, który podobno najwięcej zarobił na inwestycji w Facebooka. Po czwarte dzisiaj możemy kawałek swoich oszczędności włożyć w start-up i uzyskać z nich nieprawdopodobny przychód – mówi newsrm.tv Paweł Makowski, dyrektor zarządzający Berkeley Funds i dodaje. – Nie możemy też tego traktować w kategorii pewne. Inwestycja w start-up to nie depozyt bankowy, ale to jest świetna zabawa, pomoc ludziom, którzy w coś wierzą.

Pierwsza zasada inwestowania w start-up zakłada, że jego pomysłodawca cały czas będzie obecny w firmie. Będzie rozwijał swój projekt i dlatego nie można próbować odkupić pomysłu. – Pomysłodawca musi w tym cały czas być, także jako wartość dodana. My mamy go podlewać, a nie zamieniać się z nim miejscami. Trzeba także zadać sobie pytanie: „Czy ja kupiłbym ten produkt?” – radzi Paweł Makowski.

Rozważając taką inwestycję warto także zastanowić się czy pomysł jest realny do wprowadzenia oraz w jakim czasie może przynieść zyski. Młodzi wizjonerzy często też potrzebują wsparcia w postaci porady: jak prowadzić biznes, gdzie go można dalej rozwijać. W zamian inwestor może uczestniczyć w rozwijaniu bardzo innowacyjnych projektów. Nawet takich, które kojarzą się z Doliną Krzemową.

– Oczywiście ja jestem zdania, że nie musimy mieć żadnych kompleksów związanych z Doliną Krzemową. Po spływających do nas propozycjach odnoszę wrażenie, że my mamy Dolinę Krzemową. Trzeba ją tylko zaktywizować – mówi Paweł Makowski i dodaje. – Takim przykładem jest grafen, czy niebieski Blu-Ray wymyślony przez studentów Wojskowej Akademii Technicznej. My chcemy być takim funduszem, który „podlewa” młode osoby, a później rozmawia z większymi w ich języku i pomaga młodym ludziom zdobyć ich pierwszą fakturę.

Zainteresowanie sektorem IT i technologicznych rozwiązań skłoniło kilka lat temu Makowskiego do inwestycji w Dron House – podmiot, którego inżynierowie zbudowali pierwszy polski dron Bielik. Firma ta opracowała również projekt Europejskiego Systemu Monitoringu Dronów. To odpowiedź na coraz większy chaos w przestrzeni lotniczej spowodowany rosnącą liczbą UAV. Kolejny projekt to aplikacja iMe, która jest zdalną pomocą dla firm lub osób fizycznych w poruszaniu się po świecie nowoczesnych technologii.

Obecnie fundusz koncentruje swoje działania na dwóch filarach: nowoczesnych technologiach IT oraz systemach bezzałogowych (UAV). Prognozy dla obu tych sektorów gospodarki są bardzo optymistyczne. Według analiz wartość rynku usług IT w Polsce w 2013 roku sięgnęła poziomu nieco ponad 3 miliardów USD. A branża infotechnologii w naszym kraju rośnie w zawrotnym tempie. Jeśli trend utrzyma tę dynamikę, Polska w ciągu najbliższych lat stanie się drugim pod względem wielkości rynkiem IT w Europie Środkowo-Wschodniej.

 

źródło: Newsrm.tv

Eksperci

Co czeka branżę Consumer Finance? Prognoza 2020

Początek nowej dekady będzie dla branży pożyczkowej pełen wyzwań. Katarzyna Jóźwik, Dyrektor General...

Polacy puszczają z dymem 105 tysięcy mieszkań rocznie

W bieżącym roku Polacy wydadzą na wyroby tytoniowe około 28 miliardy złotych – wynika z szacunków HR...

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

AKTUALNOŚCI

Prezydent RP Andrzej Duda oficjalnie otworzył Dom Polski zorganizowany przez PZU i Pekao

Prezydent Andrzej Duda otworzył dziś oficjalnie Dom Polski w Davos. PZU i Pekao już po raz drugi zor...

Miało być źle, będzie jeszcze gorzej – zmiany w rozliczeniach firm

Minimalna pensja jest jeszcze wyższa niż planowano w 2019 roku, dodatkowy roczny koszt poniesiony pr...

Gdzie spodziewać się cyberzagrożeń w 2020 roku?

Najnowszy „2020 Threat Report” ukazuje przewidywania dotyczące zagrożeń czekających w cyberprzestrze...

PIT-11: idą zmiany!

Do końca stycznia pracodawcy mają czas na dostarczenie w formie elektronicznej PIT-11 do urzędu skar...

Nowa Normalność – obowiązkowa lektura na Nowy Rok

"Konwergencja sił społeczno-demograficznych, technologicznych, gospodarczych i środowiskowych przeks...

Allegro uruchamia serwis społecznościowy dla klientów i sprzedawców

Allegro Gadane to serwis społecznościowy, w którym kupujący i sprzedający poszukujący porad czy opin...

W Polsce jest coraz więcej przedsiębiorczych kobiet

Aż 710 zgłoszeń w kategoriach otwartych, czyli o 126 więcej niż w ubiegłym roku i 25 zgłoszeń w kate...

Ekologicznie znaczy oszczędniej

Wytwarzamy coraz więcej śmieci. Tworzywa sztuczne, a w tym w znacznej mierze plastikowe torby, to 8 ...

Prezydent RP Andrzej Duda oficjalnie otworzył Dom Polski zorganizowany przez PZU i Pekao

Prezydent Andrzej Duda otworzył dziś oficjalnie Dom Polski w Davos. PZU i Pekao już po raz drugi zor...

Mama w pracy. Czyli powrót po urlopie macierzyńskim. Najlepej z asem w rękawie.

Z urlopu rodzicielskiego, który trwa od sześciu do dwunastu miesięcy, korzysta blisko połowa rodzicó...