sobota, Październik 19, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Federacja Przedsiębiorców Polskich"

Federacja Przedsiębiorców Polskich

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS?

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) zwracają uwagę, że uchylenie art. 9 i pełne oskładkowanie umów zleceń przełożyłoby się na chęć polskich pracowników na przedłużenie swojej aktywności zawodowej. Do pozostania na rynku pracy zachęciłby realny wpływ stażu na wysokość przyznawanej emerytury. Największe korzyści z tym związane uzyskałyby osoby młodsze, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego pozostał jeszcze dłuższy okres. Elementami restytucji mającymi największy potencjalny wpływ na decyzje pracowników w sprawie dalszej aktywności zawodowej byłoby zaewidencjonowanie składek za przeszłe okresy zatrudnienia i zabezpieczenie okresów ubezpieczeniowych.

Jedną z konsekwencji funkcjonowania art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jest istnienie furtki pozwalającej na zatrudnianie „tańszych” pracowników. Furtka ta ma szczególne znaczenie w przetargach i postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego w sytuacji, gdy jednym z kryteriów jest cena. Jest to bez wątpienia jeden z powodów, dla którego umowy zlecenia są tak często proponowane i zawierane na rynku pracy w Polsce – następstwem popularności tego rozwiązania jest coraz większa liczba pracowników, która pozostaje poza ochroną ubezpieczeniową.

Zobacz też:

W przypadku uchylenia art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, osoby których wynagrodzenie do tej pory było oskładkowane do poziomu płacy minimalnej, płaciłyby składki od pełnej wysokości swoich zarobków.

„Do tej pory podstawa wymiaru składek w przypadku pracownika, który osiąga wiek emerytalny i zarabia z tytułu wszystkich umów dwukrotność obowiązującej w 2019 r. płacy minimalnej wynosiła 2250 zł miesięcznie. Jeśli uchylono by art. 9 ustawy o SUS podstawa urosłaby do 4500 zł. Oznacza to, że na poczet swojej emerytury pracownik odkładałby w ciągu roku dwukrotnie większe środki. Zakładając, że jego kapitał emerytalny jest waloryzowany o 9% – co mniej więcej odpowiada aktualnym warunkom – oraz przyjmując obowiązujące w 2018 r. tablice trwania życia, każdy dodatkowy rok pracy kontynuowanej po osiągnięciu wieku emerytalnego przekłada się na wyższą emeryturę o 15% przy dotychczasowym stanie prawnym oraz o 16,5% wyższą, gdyby nastąpiło pełne oskładkowanie” – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

Zobacz też:

Należy pamiętać, że restytucja ubezpieczeń społecznych zakłada – poza pełnym oskładkowaniem – również zaewidencjonowanie i zapisanie nieodprowadzonych składek w okresach przeszłych. Przyjmując, że pracownik posiadał kapitał początkowy w wysokości 150 tys. zł i przez ostatnie 5 lat był zatrudniony na nieoskładkowanych umowach zlecenia, na skutek wprowadzenia restytucji jego emerytura byłaby wyższa o ok. 30%.

Federacja Przedsiębiorców Polskich szacuje, że, w 2020 r. liczba osób otrzymujących świadczenie niższe od minimalnego osiągnie poziom ok. 315 tys. W 2025 r. problem będzie dotyczył już 0,5 mln emerytów, a w 2030 r. liczba pozbawionych prawa do najniższego świadczenia może sięgać 650 tysięcy![1] Konieczne jest pilne wdrożenie restytucji w systemie ubezpieczeń społecznych i zabezpieczenie okresów ubezpieczeniowych osobom, które dotychczas świadczyły pracę na podstawie nieoskładkowanych umów zleceń. Należy również zlikwidować szkodliwy art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Źródło: Raport FPP i CALPE, luty 2019


Zapraszamy również na Facebook i Twitter oraz Federacjaprzedsiebiorcow.pl


Federacja Przedsiębiorców Polskich jest organizacją, której nadrzędnym celem jest zapewnienie właściwego rozwoju oraz bezpieczeństwa najważniejszym podmiotom na polskim rynku gospodarczym. Reprezentuje interesy zrzeszonych przedsiębiorstw i instytucji, nieustannie dążąc do poprawy jakości funkcjonowania polskich firm zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Zadania realizuje przez zapewnienie właściwego rozwoju dialogu społecznego z przedstawicielami pracowników oraz Rządu i Parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej. Podejmuje inicjatywy, które mają kształtować odpowiedzialną, zrównoważoną politykę – efektywną z punktu widzenia pracodawców oraz gwarantującą wysokie bezpieczeństwo pracownikom. Dialog – podejmowany przez Federację Przedsiębiorców Polskich (FPP) – ma uwzględniać opinie wszystkich uczestników polskiego rynku pracy, a następnie – na drodze wielostronnego kompromisu – budować trwałe relacje między poszczególnymi organizacjami oraz przedstawicielami władzy publicznej.


[1] Raport FPP i CALPE, luty 2019 – szacunek w oparciu o odsetek emerytów otrzymujących emeryturę niższą od minimalnej, a także prognozy demograficzne determinujące liczbę osób przechodzących na emeryturę w kolejnych latach

Jak informuje eNewsroom.pl, Federacja Przedsiębiorców Polskich i Solidarność podpisały porozumienie, którego celem jest naprawa rynku pracy w Polsce.

Jego trzy najważniejsze elementy to ozusowanie umów zleceń do 30-krotności, uwolnienie przedsiębiorców od skutków ozusowywania pierwszej umowy zlecenia, a kolejnej już nie oraz zaksięgowanie faktycznie wypłaconych kwot na kontach pracowników. Chociaż proponowane rozwiązanie jest korzystne dla wszystkich stron, mimo kierowanych do rządu apeli w tej sprawie – do tej pory niewiele się wydarzyło. Wspólne działania FPP i Solidarności doprowadziły do nasilenia kontroli prowadzonych przez ZUS. Ministerstwo Finansów przenosi odpowiedzialność na pracowników – uznano, ze jeżeli pracodawca zapłacił dodatkową karę na ubezpieczenia społeczne do ZUS, to te nieuzasadnione przychody pozyskane przez pracownika muszą zostać opodatkowane. To bardzo szkodliwe dla przedsiębiorców i zatrudnionych.

Zobacz też:


Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).

– Według naszych wyliczeń przyniesie to zwiększone wpływy do budżetu na poziomie ok. 2 miliardów złotych. Takie rozwiązanie jest korzystne dla przedsiębiorców, ponieważ uwolni ich od niesłusznych prób ściągnięcia dodatkowych opłat przez ZUS – powiedział serwisowi eNewsroom Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP). Dodał on również, że pacownikom pozwoli to na zapisanie na ich kontach realnych kwot, które otrzymywali, co stanie się podstawą do wyliczenia ich emerytur. – Dla systemu ubezpieczeń społecznych to zaś znaczący dodatkowy wpływ. Federacja Przedsiębiorców Polskich apeluje do Ministerstwa Pracy oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o wstrzymanie kontroli do czasu wyjaśnienia tej kwestii i ewentualnego procedowania projektu dotyczącej jej ustawy – dodał Kowalski.

Rząd przedstawił zatwierdzoną przez partnerów społecznych ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Wprowadzone do niej zmiany należy ocenić pozytywnie.

Dotyczą one głównie ułatwień dla osób zarabiających poniżej 120 proc. płacy minimalnej. Chodzi o finansowanie składek po ich stronie na poziomie niższym niż standardowo – czyli 0,5 proc. wynagrodzenia brutto. Pozostałe grupy pracowników mają płacić składki na poziomie 2 proc. uzyskiwanej pensji.

– Takie rozwiązanie przy zachowaniu dotychczasowego poziomu finansowania składek przez pracodawcę oraz przez państwo zapewni wyższy poziom partycypacji zatrudnionych w systemie PPK, a to przełoży się na wyższy poziom jego powszechności – powiedział serwisowi eNewsroom Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) – Drugim elementem zmian wprowadzonych do projektu ustawy jest zliberalizowanie warunków zwalniających przedsiębiorców prowadzących Pracownicze Plany Emerytalne z konieczności tworzenia PPK w swoich zakładach pracy. To zmiana także idąca w dobrą stronę. Warto docenić otwartość strony rządowej na wszelkiego rodzaju merytoryczne uwagi zgłaszane przez partnerów społecznych w procesie konsultacji projektu – wskazał Kozłowski.

Mat.  prasowy

 

Zobacz też:

Kary za naruszenie RODO stały się rzeczywistością

Wejdzie wtedy w życie ustawa, która ograniczy handel w niedziele – co z pewnością odbije się na zarobkach, szczególnie małych i średnich przedsiębiorców w Polsce. Duże, także zagraniczne koncerny, radzą sobie z tym problemem. Już teraz próbują znaleźć system, aby obejść nowe, źle skonstruowane prawo. Będzie to stanowiło problem także dla firm usługowych, które w tym czasie utrzymywały czystość czy zapewniały ochronę. One także będą musiały redukować liczbę stanowisk pracy. O ile handel przeniesie się na inne dni w tygodniu, powyższe branże nie będą mogły zreorganizować działalności tak, by uniknąć strat. 

– Zakaz handlu w niedziele, zamiast zakazu pracy – który na pewno by się bronił – jest niezrozumiały. Drugie rozwiązanie byłoby bardziej precyzyjnym określeniem i łatwiejszym do zaakceptowania – powiedział serwisowi eNewsroom Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich – Przyjąłby je także Trybunał Europejski – jako, że jest ono już wprowadzone w wielu krajach UE. Nie oceniając samego pomysłu należy zwrócić uwagę, że nieodpowiednie jest samo określenie „zakaz handlu w niedziele”.

Rozwiązania niekorzystnie odbiją się zwłaszcza na sektorze MŚP. Przedsiębiorcy nadal będą płacić czynsze za miejsca w galeriach handlowych, a w najbardziej opłacalnym momencie, czyli w niedziele – kiedy przychodzi dużo klientów – nie będą mogli pracować i zarabiać. System obejścia tworzy się już teraz, co świadczy o ułomności wchodzącego prawa.

Od 2008 roku ponad dwukrotnie wzrosła liczba umów zleceń w Polsce – do poziomu ponad 1 miliona rocznie. Częściowo zastopowanie dynamiki przyrostu umów zleceń przyniosły pozytywne zmiany w Prawie zamówień publicznych – takie jak waloryzacja kontraktów czy wymóg zatrudnienia na umowę o pracę, gdy charakter pracy tego wymaga.

Istotne były też nowe przepisy wprowadzające ozusowanie umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz ustalenie stawki minimalnej w umowach zlecenie na poziomie 13 zł za godzinę. Wzrost liczby umów o pracę – dzięki tym działaniom, inicjowanym i popieranym przez przedsiębiorców – został zanotowany w branżach wysokousługowych, w dużej mierze obsługujących sektor publiczny – takich jak sprzątanie czy ochrona. Według Federacji Przedsiębiorców Polskich potrzebne są jednak kolejne kroki, które będą kontynuacją naprawy rynku pracy w Polsce – na przykład zwiększenie poziomu ozusowania umów zleceń. Dzięki temu można zastopować przyrost umów zleceń i budować zatrudnienie oparte na umowach o pracę.

W celu realizacji takich postulatów konieczne jest jednak wprowadzenie abolicji ozusowania umów zleceń, a także zabezpieczenie okresów składkowych dla zleceniobiorców. Kluczowym elementem towarzyszącym abolicji powinno być zaliczenie okresów i większych podstaw składek wszystkim pracownikom zatrudnionym w tym okresie na umowach zlecenie oraz ustawowe zagwarantowanie zaniechania działań kontrolnych. Wprowadzenie ozusowania umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia przyniosło ponad 600 mln złotych dodatkowego wzrostu składek od umów zleceń w 2016 roku w stosunku do 2015 roku. Ocena skutków regulacji przewidywała zwiększenie o 50 mln zł z tego tytułu.

– Główną przyczyną zwiększania się liczby umów zleceń, w tym tych, których wykonywanie w latach 2008-2017 nie wiązało i nie wiąże się z obowiązkiem odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne, była błędnie sformułowana oraz nieudolnie implementowana idea taniego państwa, realizowana nakazami ustawowymi. Doprowadziło to do problemów na rynku pracy, w szczególności w branżach pracochłonnych (o wysokim udziale kosztów pracy w rachunku kosztów), takich jak branża budowlana, szpitale, supermarkety, usługi remontowe, ochrona czy sprzątanie oraz tam, gdzie występują grupy nisko opłacanych pracowników. Próbowano wszelkimi możliwymi działaniami oraz konstrukcjami prawnymi obniżyć koszty pracy. Dopiero działania podjęte przez rządzących od 2016 roku rozpoczęły proces powolnego poprawiania sytuacji, jednakże poprawa ta nie jest jeszcze zadowalająca. Zmianą, która ograniczyła wartość nieoskładkowanej pracy, było ustanowienie minimalnej podstawy oskładkowania umów zlecenia w roku 2016 – mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Federacja Przedsiębiorców Polskich przedstawiła projekt abolicji w zakresie ozusowania umów zleceń za lata 2010-2017. To jedno z najlepszych rozwiązań, jakie może zostać przyjęte w najbliższym czasie przez rząd. Jest ono korzystne dla wszystkich. Dodatkowo wprowadzi pewność prawną, jakiej do tej pory brakowało. Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie mógł skoncentrować kontrole tylko na obszarze, gdzie występuje niepewność.

– Po pierwsze – przyniesie korzyść rządowi i Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, ponieważ w znaczący sposób zwiększy wpływy do budżetu. Szacuje się, że mogą to być nawet 2 miliardy złotych – powiedział Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich –  Propozycja ta jest też korzystna dla pracowników. Obecnie podstawa ich emerytury jest zaniżana poprzez nieodprowadzanie wszystkich składek na ubezpieczenie społeczne za wskazane lata. Dzięki abolicji wszystkie te okresy rozliczeniowe zostałyby im zaliczone do podstawy świadczenia. Oprócz tego, na proponowanym rozwiązaniu skorzystają także przedsiębiorcy. Uwolni ich to od obecnych zobowiązań wobec ZUS-u, które są nierealne do spłacenia. Jeżeli system w tym zakresie zostanie uszczelniony i będzie zapewniona pewność obrotu, ZUS będzie mógł skierować swoje działania w innym kierunku – dodał Kowalski.

Interpretacja ogólna Ministra Finansów w sprawie VAT od usług ściśle związanych z profilaktyką, zachowaniem, poprawianiem i przywracaniem zdrowia jest korzystna zarówno dla szpitali, jak wykonawców usług.

Interpretacja ogólna pozwoli obniżyć koszty szpitali, ponieważ do tej pory niektóre decyzje wydawane przez różne urzędy kontroli skarbowej nie uwzględniały specyfiki usług bezpośrednio związanych z opieką nad pacjentem w procesie jego leczenia a podstawowymi usługami sprzątania. To często skutkowało nakazem zmiany stawek VAT ze stawki „zw” na 23% VAT w przypadkach usług utrzymania czystości i 8% VAT w przypadku usług cateringowych.

Interpretacja ogólna wprowadza jasne zasady klasyfikacji czynności bezpośrednio związanych z procesem leczenia, co oznacza, że outsourcing usług wspierających proces leczenia będzie konkurencyjny cenowo wobec realizacji własnej szpitala, a także wygeneruje oszczędności dla szpitali. Ponadto interpretacja ogólna wprowadza porządek prawny i gwarantuje przedsiębiorcom działającym w tym obszarze pewność stosowania przepisów związanych z podatkiem VAT.

Ze względu na szczególne wymogi sanitarne i epidemiologiczne słusznym jest potwierdzenie zawarte we wcześniejszych stanowiskach, że zwolnienie to dotyczy NZOZ-ów (niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej), ZOZ-ów (publicznych zakładów opieki zdrowotnej) oraz innych podmiotów świadczących usługi w zakresie opieki medycznej. Interpretacja ogólna wyraźnie zrównuje możliwości wykonywania usług zarówno przez szpitale i inne zakłady opieki zdrowotnej, jak również funkcjonujące w przestrzeni prywatnej niezależne podmioty świadczące usługi w zakresie opieki medycznej. Takie podejście jest zgodne z dyrektywą unijną nr 2006/112/WE.

Bardzo dobrze, że Ministerstwo Finansów określiło precyzyjnie kwestię VAT odnośnie usług profilaktyki, zachowania, poprawiania i przywracania zdrowia. Interpretacja ogólna potwierdza wydawane wcześniej interpretacje indywidualne. Absolutnie błędem jest wnioskowanie, jakoby szpitale musiały wykonywać te usługi we własnym zakresie. Wręcz przeciwnie – nowa interpretacja MF jednoznacznie ułatwi szpitalom funkcjonowanie, bo potwierdza, że wszystkie czynności wymienione podlegają zwolnieniu z VAT. Dzięki temu nie ma żadnych wątpliwości, że dotyczy to także outsourcingu tych usług – zwłaszcza że Ministerstwo podało przykłady, jakie usługi wykonywane w otoczeniu pacjenta powinny być zwolnione z VAT. Należy podkreślić, że są to usługi świadczone przez wyspecjalizowane, profesjonalne podmioty, doskonale przygotowane do tego typu zadań na najwyższym poziomie.

 

Autor:  Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Obecnie w placówkach służby zdrowia średni termin płatności wynosi nawet 285 dni. W obrocie gospodarczym 85 dni. To wyniki dalekie od założeń ustawy. Powoduje to trudności na rynku zamówień publicznych, zwłaszcza wśród małych i średnich przedsiębiorstw, które nie są w stanie finansować szpitali w tak długim terminie.

– W trakcie konsultacji złożyliśmy własne wnioski i propozycje. Polegają na doprowadzeniu do przestrzegania narzuconych ustawowo terminów – w przypadku normalnego obrotu gospodarczego 30 dni, a tam, gdzie są zwolnienia – jak w przypadku szpitali, które mają wydłużony termin płatności – 6o dni – powiedział Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich – Obecnie przez zatory płatnicze polskie przedsiębiorstwa są wypychane z rynku, a w ich miejsce wchodzą podmioty zagraniczne, które mają siłę i odpowiednie finansowanie. Jednocześnie zawęża to konkurencję – co prowadzi do tego, że szpitale kupują drożej to, co mogłyby kupić taniej.

Federacja proponuje także zwiększenie odpowiedzialności dyrektorów szpitali i innych jednostek publicznych powodujących zatory płatnicze. Jeżeli będą oni przekraczali terminy płatności narzucone ustawowo, mają odpowiadać w ramach dyscypliny finansów publicznych. To rozwiązanie, którego celem jest wprowadzenie dyscypliny w zakresie terminowego regulowania należności. Po stronie szpitali mamy jednak jeszcze jeden problem. Artykuł 54. ustawy leczniczej ogranicza dyrektorom możliwość zarządzania. Stanowi on, że cesje swoich zobowiązań mogą robić tylko i wyłącznie za zgodą organu założycielskiego. W przypadku deregulacji należałoby rozprawić się także z tym zapisem – wskazał Kowalski.

Od stycznia 2016 roku objęto umowy zlecenia składkami do kwoty minimalnego wynagrodzenia. Przyniosło to ponad 600 mln złotych dodatkowego wzrostu składek od umów zleceń w 2016 roku w stosunku do 2015 roku. Ocena skutków regulacji przewidywała zwiększenie o 50 mln zł z tego tytułu. Działania podjęte przez rządzących od 2016 roku – zwłaszcza popierane przez przedsiębiorców ozusowanie umów zleceń – ograniczyły wartość nieoskładkowanych umów zlecenia o 25%, jednak nadal średnio ponad 32% umów zlecenia było nieoskładkowanych. Dopiero w 2017 roku, obejmując umowy zlecenia ochroną ustawową w zakresie stawki minimalnej, Państwo Polskie rozpoczęło proces powolnego poprawiania sytuacji płacowej najniżej zarabiających. Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że w celu uzyskania zasadniczej oraz rzeczywistej poprawy sytuacji wymagana jest dalej idąca zmiana przepisów.

To mechanizm narzucony de facto przez prawodawcę od 2008 roku spowodował systematyczne zwiększanie się popularności stosowania umów zlecenia i doprowadził do trendu wzrostowego tak w zakresie ich liczby, jak też wartości. Nawet wprowadzone w 2016 roku obligatoryjne oskładkowanie wynagrodzeń zleceniobiorców do wysokości minimalnej płacy krajowej nie zahamowało przyrostu wartości wszystkich umów cywilnoprawnych, chociaż pierwszy raz od 2008 roku nastąpiło ograniczenie o 14% wartości umów zleceń nieoskładkowanych. Tym samym przeniesiono też ryzyko gospodarcze związane ze wzrostem kosztów pracy spowodowanym działaniami Państwa Polskiego na przedsiębiorców będących kontrahentami tego Państwa mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Pozytywne efekty przyniosły z pewnością nowelizacje w Prawie zamówień publicznych – takie jak waloryzacja kontraktów czy wymóg zatrudnienia na umowę o pracę, gdy charakter pracy tego wymaga. Istotne były też nowe przepisy wprowadzające ozusowanie umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz wprowadzenie stawki minimalnej w umowach zlecenie na poziomie 13 zł za godzinę. Wzrost liczby umów o pracę – dzięki tym działaniom, inicjowanym i popieranym przez przedsiębiorców – został zanotowany w branżach wysoko usługowych, w dużej mierze obsługujących sektor publiczny – takich jak sprzątanie czy ochrona.

ZUS prowadzi kontrole ozusowania umów zleceń z lat 2009 – 2017. Nakłada kary za brak ozusowania – pomimo, iż wcześniej wydał interpretacje o zgodności z prawem stosowanego systemu ozusowania umów zleceń. Tymczasem większość kontraktów, które były realizowane w oparciu o pracowników zatrudnionych na umowach zlecenie, prowadzono na rzecz jednostek administracji rządowej i samorządowej. Państwo płaciło niższe stawki wynagrodzenia w zamówieniach publicznych, a dziś wyciąga rękę do kieszeni przedsiębiorców, żądając od nich składek ZUS, które nie były wliczone do budżetów zamówień publicznych – czyli przedsiębiorcy nigdy nie otrzymali takich kwot. Oznacza to, że państwo chce podwójnie zarobić wydając nowe interpretacje – nie zapłaciło przedsiębiorcom za ozusowanie umów zleceń, ale dziś żąda od nich opłacenia tych składek do budżetu.

Mechanizm jest dość prosty – do 2016 roku obowiązek ozusowania umów zleceń dotyczył tylko pierwszej umowy. Każda kolejna nie była obciążona składkami ZUS. Do końca 2015 roku ZUS potwierdzał tę jednolitą zasadę zarówno podczas kontroli, jak i w ramach interpretacji.

Źródło: Federacja Przedsiębiorców Polskich

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...