poniedziałek, Grudzień 30, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "e-zakupy"

e-zakupy

Według badań europejskiego rynku e-commerce „Barometr E-shopper 2017” przeprowadzonego przez TNS Kantar na zlecenie DPDgroup wynika, że rośnie liczba e-zakupów dokonywanych za pomocą smartfonów. Odsetek użytkowników korzystających z urządzeń mobilnych wynosi dzisiaj 39% (5 p.p. więcej niż w ubiegłorocznej edycji badania). Najchętniej korzystają z nich tzw. duzi nabywcy (51%) i millenialsi (55%).

Kraje, w których smartfony najczęściej są wykorzystywane do e-zakupów to Rumunia (65%, +7 p.p. r/r), Chorwacja (56%) i Węgry (51%, aż +10 p.p. w stosunku do roku 2016). W Polsce udział smartfonów zbliżony jest do średniej europejskiej i wynosi 38% (dwa p.p. więcej niż rok wcześniej).

– Coraz większy udział smartfonów w e-commerce nie zaskakuje. Żyjemy szybko, a zakupy internetowe realizujemy w  wolnej chwili pomiędzy bieżącymi obowiązkami. Menedżerowie e-sklepów muszą więc zadbać o właściwe dostosowanie swoich serwisów internetowych do urządzeń mobilnych. Dziś jest to już element, bez którego trudno rywalizować w e-commerce – mówi Rafał Nawłoka, Prezes Zarządu DPD Polska.

Najczęściej używanymi urządzeniami do zakupów internetowych w dalszym ciągu są laptopy, z których korzysta 61% internautów. Ich udział jednak zmniejszył się w stosunku do 2016 roku o 2 punkty procentowe

Wykorzystaj nowy, prosty i spersonalizowany sposób płatności PayPal.Me – od teraz dostępny także dla polskich firm.

  • Zgodnie z najnowszym raportem Ipsos/PayPal, w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 33% polskich respondentów użyło płatności P2P przesyłając pieniądze do znajomych i rodziny, a 46% zapłaciło w ten sposób za zakupy online.
  • Jedna z najpopularniejszych usług PayPal – PayPal.Me oferuje teraz wygodniejsze płatności peer-to-peer nie tylko dla konsumentów, ale także dla biznesu.
  • Według ekspertów, wiele małych i średnich firm w Europie nie posiada strony transakcyjnej i opiera się na innych rozwiązaniach. PayPal.Me jest zoptymalizowane tak, aby ułatwiać działalność freelancerom, małym przedsiębiorstwom i organizacjom charytatywnym.

Najnowsze badanie wykonane przez Ipsos na zlecenie PayPal pokazuje, że w 2016 roku Polacy masowo korzystali z płatności P2P. W ciągu ostatnich 12 miesięcy, 33% polskich respondentów wysłało pieniądze do znajomych i/lub rodziny, a 28% odebrało w ten sposób przelewy od najbliższych. W tym samym czasie, rola natychmiastowych płatności rośnie również w biznesie: prawie połowa respondentów (46%) skorzystała z płatności P2P w celu opłacenia e-zakupu produktów i/lub usług w kraju i za granicą.

Widząc rosnącą potrzebę dostępu do szybkich, bezpiecznych i wygodnych płatności, we wrześniu 2015 roku PayPal wprowadził w Polsce nowe rozwiązanie P2P – PayPal.Me. Umożliwia ono swoim użytkownikom finalizację procesu płatniczego za pomocą kliknięcia w spersonalizowany link i szybkie logowanie do konta PayPal. Równocześnie, nie wymaga ona pamiętania adresu e-mail lub wpisywania szesnastocyfrowego numeru karty kredytowej i pozostałych informacji niezbędnych do przeprowadzenia tradycyjnej transakcji.

Usługa PayPal.Me dla wszystkich – kupujących i sprzedających

Wygoda akceptowania szybkich płatności poprzez spersonalizowany link może być prawdziwy przełomem dla niemal każdego rodzaju działalności biznesowej, w tym e-sklepów, dostawców i sprzedawców działających poprzez media społecznościowe, jak również dla organizacji charytatywnych.

PayPal.Me pozwala swoim użytkownikom na 77 rynkach na całym świecie wysłać szybkie polecenie zapłaty za pomocą linku PayPal.Me i poprawia jakość doświadczenia zakupowego w przypadku sprzedaży np. na forach internetowych i platformach społecznościowych. Proces finalizacji transakcji w czasie rzeczywistym staje się o wiele prostszy dzięki spersonalizowanemu linkowi, a konsumenci o wiele łatwiej zapamiętują wybrane marki i chętniej odwiedzają ich platformy.

„Sprzedawcy w Polsce wiedzą, jak ważne jest wychodzenie naprzeciw potrzebom ich konsumentów w zakresie płatności. Jest to szczególnie ważne w przypadku firm, które rozpoczynają swoją działalność i szybko się rozwijają” – komentuje Matt Komorowski, Dyrektor Zarządzający PayPal w Europie Północnej i Środkowej.W przypadku firm z zakresu MSP, freelancerów czy organizacji charytatywnych możliwość dokonania szybkiej, bezpiecznej i wygodnej płatności jest kluczowe dla pozyskania nowych klientów oraz sprawną obsługę tych aktywnych. Właśnie dlatego PayPal.Me jest od teraz dostępne także dla firm.”

Łatwy i prosty przebieg transakcji płatniczej dodatkowo pomaga małym i średnim przedsiębiorstwom usprawnić ich obsługę oraz ułatwia proces zakupowy dla ich klientów.

Jak działa PayPal.Me?

  1. Personalizuj – wpisz wybraną nazwę użytkownika i stwórz indywidualny link PayPal.Me. Nie masz konta PayPal?
  2. Podziel się – podziel się swoim spersonalizowanym linkiem z klientami dodając na końcu odpowiednią kwotę, np. wyślij link PayPal.Me/businessname/25, aby uzyskać 25 złotych.
  3. Zarabiaj – klienci po kliknięciu w link, logują się do systemu PayPal, aby sfinalizować płatność. Pojawi się ona na koncie PayPal zaraz po jej przesłaniu.

Źródło: PayPal

Świąteczne zakupy dotychczas kojarzyły nam się z gorączkowym poszukiwaniem prezentów “na ostatnią chwilę” i długimi kolejkami w sklepach. Jednak w czasach, gdy już połowa z nas kupuje w Internecie, ten stereotyp powoli odchodzi w zapomnienie. Dzięki e-handlowi świąteczny szczyt zakupowy przypomina raczej falę z kilkoma punktami kulminacyjnymi. Potwierdzają to zarówno branżowe raporty, jak i e-sprzedawcy, którzy zostali poproszeni o komentarz przez NeoClick.io.

Polski konsument: pesymista, ale tylko w słowach

Jak wynika z badania Deloitte (do pobrania stąd) przeprowadzonego na polskich konsumentach pod koniec października, drastycznie wzrosła liczba osób, które negatywnie oceniają obecny stan gospodarki i jej perspektywy na przyszłość. Mimo to średni budżet świąteczny polskiego gospodarstwa na rok 2016 wzrósł o 5% – najwięcej w Europie. Na zakupy świąteczne wydamy 1123 zł, z czego40% wykorzystamy w Internecie – i jest to kolejna statystyka udowadniająca, że zakupy internetowe prężnie się w Polsce rozwijają. Tylko w Niemczech relacja kanałów offline: online prezentuje się korzystniej dla tego drugiego.

Na prezenty wydamy 489 zł (średnia dla całego gospodarstwa domowego). Tylko ⅓ Polaków zaczeka z zakupami do ostatniej chwili. Aż 23% zrobiło to w listopadzie, a kolejne 40% zakończy zakupy w połowie grudnia. Niemała w tym zasługa trendów, które płyną do nas z Zachodu. Według Criteo w USA aż 41% klientów zaczyna poszukiwania świątecznych prezentów przed 1 listopada. Wszystko wskazuje na to, że tak samo zachowuje się spora część polskich konsumentów.

“W październiku wyraźnie rośnie ilość wizyt, przeglądanych stron i zaangażowanie użytkowników, natomiast nie przekłada się to współmiernie na przychody. Odwiedzający przeglądają ofertę i planują już świąteczne zakupy, natomiast same decyzje zakupowe odkładają na później” – mówi Paweł Paszkowski, Dyrektor E-Commerce w bdsklep.pl. “Ilość transakcji rośnie nawet kilkukrotnie w drugiej części listopada i ten trend trwa prawie do połowy grudnia. W tym okresie generowanych jest ponad 50% obrotów całego kwartału.”

Podobnymi obserwacjami dzieli się Paweł Malkowski, CMO i współzałożyciel sklepu swiezopalona.pl: “Z każdym rokiem coraz więcej klientów decyduje się na zakupy prezentowe przed sezonem.Wielu z naszych klientów wybiera paczki już w październiku. Widzimy to po produktach, które zaczynają się sprzedawać (koszyk świąteczny jest zupełnie inny) i po wybieraniu opcji pakowania na prezent. Największy ruch przypada w grudniu, ale poprzedzony jest dwoma zrywami. Pierwszym z nich jest Black Friday, a drugim Dzień Darmowej Dostawy.“

Koniec listopada kusi promocjami

Amerykańskie zwyczaje zakupowe dobrze przyjmują się w Polsce. Wg Google liczba wyszukiwania fraz takich jak Czarny Piątek, CyberMonday i Dni Darmowej Dostawy wzrosły w tym roku kolejno o: 200, 125 i 52 procent. A wraz z nimi ilość osób, które skusiły się na promocje.

“Wielu klientów wykorzystało do zrobienia świątecznych prezentów okazje rabatowe i promocyjne związane z wydarzeniami, które miały miejsce pod koniec listopada. Wartość koszyka [w tym okresie] zwiększyła się o ok. 50%. Częściej też były wybierane opcje dostawy i płatności, które pozwalają zachować niespodziankę – pobranie, odbiór w paczkomacie lub w punkcie” – mówi Małgorzata Gromadowska, właścicielka sklepu ulubionabielizna.pl.

Jednak listopadowe promocje nie służą tylko rozładowaniu ruchu, który do tej pory kumulował się w grudniu. Czarne Piątki i Cybernetyczne Poniedziałki przyciągają do e-sklepów także nowych konsumentów. “Widzimy napływ nowych klientów w dniach wydarzeń promujących handel, a jednocześnie wzrost sprzedaży nienotowany wcześniej. Istotne jest, żeby przy okazji wydarzeń tego rodzaju promocje były autentyczne, co zwiększa zaufanie konsumentów nie tylko do samych eventów, ale przede wszystkim do sklepu biorącego udział w takiej akcji” – twierdzi Iza Sobolewska, kierownik ds. sprzedaży w superkoszyk.pl.

Na to, jak na tle atrakcyjnych promocji związanych z Black Friday i CyberMonday zmieniła się rola Dni Darmowej Dostawy zwraca uwagę Piotr Baranowski, Business Development Director w sklepie naszezoo.pl: “Dzień Darmowej Dostawy to w większości bardzo małe zamówienia o wartości kilkudziesięciu złotych I rzadko kiedy mają coś wspólnego ze świątecznymi prezentami. Brak bariery kosztowej związanej z dostawą jest silnym impulsem do tego żeby “spróbować” zakupów w Internecie”.

Co znajdziemy pod choinką w 2016 r.?

O ile w 2015 r. najczęściej kupowanym prezentem były książki, w 2016 r. na czoło stawki wysunęły się kosmetyki i perfumy. Po raz pierwszy w czołowej dziesiątce raportu Deloitte znalazła się odzież sportowa, co potwierdza, że coraz więcej Polaków chce prowadzić zdrowszy tryb życia. Tradycyjnie popularne są gry komputerowe, płyty CD, ubrania, biżuteria i zegarki.

Jednak największym tegorocznym hitem zakupowym okazują się słodycze, które uplasowały się na 2. pozycji wśród prezentów dla dorosłych i po raz pierwszy w badaniach Deloitte zajęły 1. miejsce wśród prezentów dla nastolatków w wieku 12-18 lat.Ciekawym trendem w tym segmencie rynku dzieli się Andrzej Świderski, Dyrektor Zarządzający w e-torty.pl: “W okresie przedświątecznym zauważamy wzmożoną aktywność klientów z zagranicy. Polacy mieszkający poza krajem zamawiają swoim bliskim słodkości. To bardzo miły gest.” Ze względów praktycznych w branży cukierniczej, dostawa większości zakupów realizowana jest maksymalnie na kilka dni przed świętami. “Klienci zamawiają zarówno tradycyjne wypieki (by oszczędzić czas potrzebny na samodzielne pieczenie), jak i fantazyjne torty z cukrowymi gwiazdorami i pięknymi, klimatycznymi ozdobami w celu podkreślenia atmosfery Świąt” – dodaje Świderski.

W nowy rok wkroczymy “na bogato”

Jak podkreślili wszyscy rozmówcy NeoClick, świąteczna fala zakupowa tylko na chwilę opada 24 grudnia, by już pod koniec świąt ponownie narastać i wejść w nowy rok. W niektórych e-sklepach sprzedaż w styczniu przekracza nawet grudniowe wyniki. Przyczyną może być fakt, że wielu Polaków pod choinką znajduje także koperty z pieniędzmi i karty podarunkowe.

“Możemy powiedzieć, że już w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia klienci wracają do nas na zakupy. Korzystamy też na tym, że sklepy tradycyjne są wtedy zamknięte, a część ludzi – powiem to pół żartem, pół serio – jest już chyba znużona rodzinnymi biesiadami przy stole – przyznaje Wojciech Tomaszewski, Dyrektor ds. Marketingu i E-Commerce w Answear.com. I dodaje: “Tak naprawdę możemy odpocząć przez chwilę dopiero w lutym.”

Nie da się zatem ukryć, że Internet nas zmienił. “Polski konsument coraz chętniej korzysta z wygody, jaką dają mu zakupy internetowe i przedłuża zakupowe szaleństwo, korzystając z ofert i promocji, jakimi rozpieszczają go e-sklepy” – komentuje Maciej Padjas, CMO i współzałożyciel NeoClick.

Nikogo więc zapewne nie zdziwi, że rok 2017 r. zapowiada się pod względem zakupowego ruchu internetowego jeszcze ciekawiej. Tego z pewnością życzyliby sobie zarówno konsumenci, jak i e-sprzedawcy.

Już za chwilę wpadniemy w szał świątecznych zakupów.  Dla wielu sklepów to prawdziwe żniwa, w tym okresie notują one rekordowe obroty w skali roku.  Konkurencja o serca i portfele klientów jest jednak bardzo duża, a zdaniem firmy doradczej Deloitte główną areną tej walki jest Internet. Największy wpływ na taki stan rzeczy ma rewolucja technologiczna związana z coraz większą liczbą urządzeń mobilnych i nawyków klientów, którzy coraz częściej dokonują zakupów online. SMS-y są narzędziem po które sięgają firmy, aby dotrzeć bezpośrednio do klientów ze specjalnymi, świątecznymi ofertami.   Firma Infobip specjalizująca się w komunikacji mobilnej przewiduje, że w grudniu firmy roześlą do swoich klientów co najmniej 40% więcej wiadomości SMS w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku.

W sklepach już pojawił się świąteczny wystrój, a to oznacza, że przygotowania do corocznego świątecznego szaleństwa zakupowego idą pełną parą. Gra toczy się o poważną stawkę, bo w tym właśnie okresie sklepy notują rekordowe zyski. Przykładowo, branża jubilerska w samym tylko grudniu osiąga nawet 30% rocznego obrotu. Jednak według badania Barometr Provident, Polacy w tym roku zamierzają wydać na Święta Bożego Narodzenia średnio 720 zł i jest to kwota o 100 zł niższa, niż ta deklarowana rok temu. Eksperci przewidują więc, że więcej pieniędzy niż w zeszłych latach, polscy konsumenci wydadzą w Internecie.

Badanie przeprowadzone przez TNS Polska na zlecenie serwisu zakupowego Ceneo.pl pokazuje, że 90% kupujących w Internecie ceni sobie przede wszystkim możliwość większego wyboru produktów a niemal 80% docenia możliwość zapoznania się z opiniami innych internautów. Ankietowani wskazują także na takie ważne aspekty, jak niższe ceny niż w sklepach stacjonarnych (32%), możliwość zakupów bez wychodzenia z domu (29%) oraz możliwość porównania cen i ofert różnych sklepów (18%). Nie bez znaczenia jest fakt, że w sieci omija nas to wszystko, co w tradycyjnych zakupach najbardziej doskwiera – tłumy, kolejki, nagabujący sprzedawcy, czy też bezskuteczne poszukiwania od sklepu do sklepu. W kanale online konsumenci poszukają przede wszystkim prezentów. Najczęściej spodziewanym przez kobiety prezentami są książki, odzież, kosmetyki i biżuteria. Mężczyźni pod choinką chcieliby znaleźć elektronikę, odzież, alkohol lub kosmetyki.

W sieci jednak konkurencja jest bardzo duża. Według „Barometr e-commerce 2016”, przygotowanym przez Sociomantic Labs, rynek handlu internetowego w Polsce miał wzrosnąć w tym roku o 15 proc. i osiągnąć wartość 35,8 mld złotych, a w 2020 roku ma być wart więcej niż 63 mld zł. Z kolei liczba sklepów internetowych w Polsce w tym roku miała wzrosnąć o 7 proc. i przekroczyć poziom 23,5 tysiąca. Do 2020 roku w sieci powinno być ponad 30 tysięcy  polskich e-sklepów, a warto pamiętać, że o portfele klientów na tym rynku rywalizują również zagraniczni gracze. Na tak wymagającym rynku najwięcej wygrają innowacyjne firmy, które będą potrafiły dotrzeć do klientów i zainteresować ich swoją ofertą.

„Po zwiększonym ruchu SMS-ów na naszej platformie, zwłaszcza w okresach świąt, widzimy, że Polacy coraz częściej dokonują zakupów w sieci. Grudniowe szaleństwo zakupowe to dobry moment, aby dostarczyć bezpośrednio na wyświetlacze smartfonów specjalne oferty m.in. w postaci kodów rabatowych. Poza tym, SMS-ami można wciągnąć klientów do zabawy – zorganizować quiz z niespodziankami, przeprowadzić akcję budującą wizerunek sklepu i wspierającą sprzedaż. Odpowiednio zredagowany i wysłany we właściwym momencie SMS może być decydującym impulsem przesądzającym o dokonaniu zakupu. Dla klientów natomiast oferta specjalna otrzymana za pośrednictwem krótkiej wiadomości tekstowej może pomóc w znalezieniu idealnego prezentu w niższej cenie. Szacujemy, że ruch SMS-ów na naszej platformie w grudniu wzrośnie o 40% w stosunku ostatniego miesiąca do ubiegłego roku.” – powiedział Marcin Papiński, Dyrektor ds. Rozwoju w firmie Infobip.

Rewolucja technologiczna sprawiła, że korzystanie z urządzeń mobilnych stało się znakiem czasów współczesnego Polaka. Dostęp do smartfonów ma obecnie już 80 % z nas, a ponad połowa do tabletu. Gdy dodamy do tego wyniki ostatniego raportu UKE, który mówi, że operatorzy w swoich bazach mają zarejestrowanych łącznie 56,6 mln aktywnych kart SIM, nie może dziwić, że wykorzystywanie komunikacji SMS w okresie świątecznym jest coraz popularniejsze. Z krótkich wiadomości tekstowych w tym czasie chętnie korzystają m.in. sklepy stacjonarne i internetowe oraz firmy z branży finansowej, które za pośrednictwem krótkich wiadomości tekstowych udzielają świątecznych pożyczek. Komunikacja SMS wykorzystywana jest w systemach zakupowych i bankowości mobilnej.

Walka o klienta w przedświątecznym okresie powoduje, że marketingowcy coraz częściej sięgają także po powiadomienia PUSH, które dostarczane są bezpośrednio do użytkowników wybranych aplikacji mobilnych. Powiadomienia wykorzystują mechanizm geolokalizacji, co oznacza,  że mogą docierać wyłącznie do klientów, którzy pojawią się w określonym miejscu np. w galerii handlowej.

 

 

Infobip

Zgodnie z najnowszym badaniem wykonanym na zlecenie PayPal przez GfK[1], prawie 77% polskich e-konsumentów kupuje w zagranicznych sklepach internetowych. Wśród najpopularniejszych krajów, gdzie kupują e-konsumenci transgraniczni, są Chiny (36%), Wielka Brytania (31%), Stany Zjednoczone (24%) i Niemcy (23%).

 Zainteresowanie zakupami na zagranicznych rynkach idzie w parze z nowymi wartościami, którymi kierują się polscy e-konsumenci w trakcie zakupów. Co ciekawe, poszukiwanie najlepszych okazji cenowych nie jest już jedyną, najważniejszą wytyczną. Najczęstszym powodem zakupów polskich konsumentów w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Niemczech jest dostęp do produktów niedostępnych we własnym kraju (odpowiednio 27%, 21% i 21% respondentów), ale także lepsza jakość produktów, korzystny kurs walutowy, oraz większa różnorodność poszukiwanych produktów i usług. Tylko w przypadku Chin, decyzja zakupowa opiera się głównie na korzystnych cenach i jest to główna motywacja dla 71% polskich e-konsumentów kupujących na tym rynku.

Mimo, że decyzja o zakupie wybranych produktów może przyjść znacznie łatwiej ze względu na atrakcyjne oferty w Chinach, konsumenci kupujący na zagranicznych rynkach zwracają również uwagę na dodatkowe opcje ochrony kupujących które umożliwiają robienie zakupów z dodatkową pewnością w przypadku nieprzewidzianych wypadków. Możliwość kupienia produktów objętych preferowaną metodą ochrony kupujących została wybrana przez 41% polskich konsumentów, jako czynnik, który mógłby ich dodatkowo skłonić do e-zakupów.

„Cyfrowa globalizacja handlu stała się faktem, a polscy konsumenci coraz lepiej rozumieją jest zalety” – mówi Matt Komorowski, Dyrektor Zarządzający PayPal w Europie Środkowo-Wschodniej. „Dlatego też możemy teraz obserwować, że coraz chętniej, niemalże codziennie, sprawdzają oni możliwości atrakcyjnych cenowo zakupów z Chin, a liczba konsumentów kupujących tam dalej rośnie. W 2015 roku było to 10%[2], a teraz jest to już 36% polskich e-kupujących”, dodaje Matt Komorowski. ”Równocześnie, klienci biorący pod uwagę  jakość i wyjątkowość poszukiwanych produktów, zwracają się w stronę takich zagranicznych rynków, jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Niemcy. Również tam nasi użytkownicy mogą wiele zyskać – dzięki Ochronie Kupujących PayPal, chronimy zakupy dokonane w każdym zakątku na świecie, a dzięki usłudze zwrotu kosztów odesłania przedmiotu umożliwiamy odzyskanie pieniędzy za przesyłkę danego zakupu z powrotem do sprzedawcy. Naszym celem jest umożliwienie zakupów na całym świecie i zawsze pod naszą ochroną.

Zakupy online nie tylko na specjalną okazję

 Polacy idący na zagraniczne e-zakupy kupują przede wszystkim ubrania (38% e-kupujących wybiera tego rodzaju produkty), elektronikę (20%), a także biżuterię i zegarki (17%). Jednocześnie, inne kategorie, takie jak bilety bądź codzienne zakupy spożywcze również cieszą się rosnącą popularnością: te produkty zostały zakupione przez odpowiednio 37% i 18% konsumentów kupujących online w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Wśród wszystkich przebadanych konsumentów w Polsce, 66% nie obawia się dokonywania zakupów w sklepach działających za granicą, a handel transgraniczny nie jest już dla nich egzotycznym doświadczeniem. 21% tych kupujących nie przejmuję się lokalizacją firmy o ile jest to zaufany i rozpoznawalny sprzedawca, a dla 12% badanych w takiej sytuacji jest najważniejsza cena – jeżeli pełen koszt zakupu jest korzystny, nie rozpatrują ponownie swoich zakupów nawet, jeżeli sprzedawca jest zagraniczny. Równocześnie, jest kilka innych czynników, które mogą dodatkowo zachęcić Polaków do kupowania za granicą – najważniejszym z nich jest darmowa przesyłka, która została wskazana przez 83% badanych. Częstotliwość transgranicznych zakupów mogłaby również zostać zwiększona przez dostępność kuponów, promocji czy zniżek (44%) oraz możliwość skorzystania ze strony sklepu w polskiej wersji językowej (43%).

Bezpieczeństwo, ochrona i wygoda to najważniejsze czynniki wyboru transgranicznej metody płatności

 Zapytani o najważniejszy czynnik wpływający na wybór transgranicznej płatności online, 44% polskich e-konsumentów wskazuje wygodę procesu płatniczego. Wśród kolejnych wyróżników znajduje się również bezpieczeństwo (38%), szybkość procesu (34%) i popularność pośród innych sprzedawców (26%).

E-pieniądze nie tylko dla zakupów

 Mimo, że smart konsumpcja najczęściej łączona jest ze świadomymi zakupami (kiedy bierzemy pod uwagę jakość i praktyczność produktów), Polacy coraz częściej podejmują smart decyzje również w kontekście sprzedaży. Okazuję się, że chętnie podejmujemy dodatkowe, zdalne prace lub otrzymujemy płatności za sprzedaż produktów wykonanych własnoręcznie. 11% polskich respondentów otrzymało płatność online za rękodzieła w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a ponad 35% za odsprzedaż rzeczy, których już nie potrzebują. Szczególnie chętnie pozbywamy się ubrań, używanej elektroniki oraz mebli i produktów dekoracyjnych do domu.

Rosnące możliwości e-commerce jako drugiego źródła dochodu coraz częściej znajdują się w kręgu zainteresowania polskich konsumentów, a co za tym idzie – zwiększają zapotrzebowanie na usługi finansowe, które bezpiecznie, łatwo i szybko pomogą zarządzać finansami online.

“Rozwój technologii pomaga dostarczyć konsumentom odpowiednie narzędzia, które rozszerzają możliwości e-handlu ponad granicami, niezależnie od miejsca, czasu czy urządzenia” – mówi Matt Komorowski. – „Polacy bezpośrednio uczestniczą w globalnym e-handlu, wykorzystując cyfrowe platformy, aby uczyć się, znajdować pracę, pokazywać swoje talenty i budować osobistą sieć znajomości. Ponad 34% polskich respondentów potwierdziło, że otrzymali płatność online od rodziny bądź znajomych w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a 29% Polaków otrzymało e-płatność za usługi dostarczone przez internet” – dodaje.

 

[1]     E-handel transgraniczny w Europie Środkowo-Wschodniej 2016, międzynarodowe badanie przeprowadzone przez GFK na zlecenie PayPal w lipcu 2016 roku w Polsce, na Węgrzech, w Grecji, Finlandii i Czechach. Badanie zostało przeprowadzone poprzez kwestionariusz online (CAWI) pośród 5000 użytkowników internetu, w wieku 18+. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze polskich, węgierskich, greckich, fińskich i czeskich internautów pod względem płci, wieku, wykształcenia i wielkości.

[2]     Badanie Ipsos na zlecenie PayPal, przeprowadzone na reprezentatywnej próbie 811 dorosłych użytkowników (w wieku 18+), którzy posiadają/korzystają z urządzenia z dostępem do internetu*, w Polsce. Wywiady zostały przeprowadzone internetowo, w dniach 29 września – 14 października 2015. Dane zostały zważone pod kątem znanej częstotliwości zakupów kupujących online. 

* Komputer stacjonarny/laptop/notebook/tablet/smartfon/inny telefon mobilny/elektroniczny organizer/ palmtop/konsola do gier z dostępem do internetu, (np. Wii)/Smart TV.

 

 

 PayPal

Według raportu Gemius „E-commerce w Polsce 2016” 48% polskich internautów kupuje online.
Coraz więcej Polaków decyduje się na zakupy w sieci, a prognozy wskazują, że rynek e-commerce
ma wzrosnąć w tym roku o prawie 9 mld złotych. Najczęściej kupowaną kategorią produktów
przez polskich e-konsumentów jest odzież i akcesoria. Zalando sprawdziło, co dokładnie kupują
Polacy i jakie trendy zakupowe znajdziemy w wybranych polskich miastach.
Polska to najszybciej rozwijający się rynek e-commerce w Europie. Po czterech latach istnienia
platformy modowej Zalando widzimy, że dla Polaków zakupy online są czymś zupełnie naturalnym i
nie budzą już takich obaw jak kilka lat wcześniej – mówi Tomasz Ebbig, Senior Brand Manager w
Zalando. – Coraz więcej osób próbuje e-zakupów, a kanały mobilne odgrywają coraz większe
znaczenie wśród konsumentów. Liczba wizyt na naszej stronie przez urządzenia mobilne wynosi
obecnie 62%, a od końca 2014 roku do wiosny 2016 wykorzystanie kanałów mobilnych wzrosło o
prawie 50%.
Jaką odzież i obuwie kupują Polacy?
Aż 72% e-konsumentów wskazuje odzież, akcesoria i dodatki, jako te, które najczęściej kupują przez
Internet. Jak wynika z analizy Zalando, poszczególne kategorie produktów są najpopularniejsze w
wybranych miastach Polski.
 Szczecin to stolica dzieci. Tu, w porównani z innymi polskimi miastami, Zalando sprzedaje
najwięcej ubrań dla najmłodszych.
 Bydgoszcz reprezentuje klasyczną elegancję. To miejsce z największą ilością czarnych ubrań
dla mężczyzn oraz wysokich obcasów. Tutaj te kategorie produktów kupowane są
najczęściej.
 Warszawa jest liderem w kupowaniu odzieży sportowej oraz marek premium.
 Wrocław, na tle innych polskich miast, wyróżnia się kolorowym oraz odważnym stylem i
takie ubrania kupuje się tu najczęściej.
 W Katowicach dominuje odzież typu „office-wear”. Tu konsumenci najczęściej wybierają
formalne stroje.
 Lublin, w porównaniu z innymi miastami, to stolica kobiecego stylu. Sukienki to element
garderoby, który sprzedaje się tutaj najlepiej.

Od kilkunastu lat obserwujemy dynamiczny rozwój handlu elektronicznego na świecie, szczególnie w Polsce i krajach należących do Unii Europejskiej. Wraz ze wzrostem konkurencyjności, zaostrza się także walka o klienta internetowego, który zwraca szczególną uwagę na kwestie bezpieczeństwa, łatwość zakupu oraz uproszczone procedury transakcji. Jak sprostać rosnącym wymaganiom konsumentów?

Polacy pokochali e-zakupy

Według ekspertów Ecommerce Europe, Polska jest najszybciej rosnącym rynkiem w Unii Europejskiej, jednak nadal jest to rynek dojrzewający. Penetracja technologii internetowych wśród Polaków utrzymuje się na średnim poziomie ok. 75%, a z dostępu do internetu korzysta 70% osób. Sytuacja ma się jednak zmienić. Dzięki dotacjom unijnym z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, do 2020 roku większość Polaków powinna być zaznajomiona z siecią, a także aktywnie z niej korzystać.

Raport Gemius dla e-Commerce Polska wykazał, że osoby kupujące w sieci to najczęściej młode kobiety o średnim wykształceniu, mieszkanki dużych miast deklarujące średni status materialny. Zdecydowanym liderem rynku e-commerce w Polsce jest Allegro, z którego korzystanie deklaruje 76% badanych. Kolejne marki wymieniane przez respondentów to: OLX, Zalando, eBay oraz Ceneo.

Jakie są oczekiwania klientów wobec zakupów w sieci?

  • Jasna, przejrzysta i intuicyjna strona internetowa, dostosowana do urządzeń mobilnych,
  • Łatwe i przejrzyste procedury transakcyjne,
  • Bezpieczeństwo zakupów,
  • Obsługa klienta na najwyższym poziomie,
  • Chat lub infolinia obsługiwana przez osoby znające swój asortyment.

To podstawowe warunki, jakie powinien spełnić każdy e-sklep. W dobie rosnącej konkurencji to jednak za mało.

Szybko, wygodnie i na czas

Jeszcze do niedawna zakupami mobilnymi interesowali się nieliczni fani nowych technologii. Dziś niewielu z nas dziwi fakt robienia zakupów przez telefon czy tablet. Chcemy kupować szybciej, wygodniej, w dowolnym miejscu i czasie. To samo dotyczy płatności – jedynie niewielki odsetek ludzi kupujących w sieci decyduje się na płatność gotówką (podczas odbioru osobistego lub za pobraniem). 3 na 4 konsumentów korzysta z szybkich przelewów internetowych.

Pamiętajmy jednak, że transakcje internetowe są w pewnym stopniu anonimowe, co powoduje, że czasami kupujący nie czują się do końca pewnie obawiając się o bezpieczeństwo swoich danych osobowych oraz bankowych. Dlatego na każdym etapie transakcji ważne jest to, by dać klientowi poczucie, że zawiera transakcję z profesjonalistą, a cały proces – począwszy od płatności do odbioru towaru – przebiegnie bezproblemowo i bezpiecznie.

Na co e-sklepy powinny zwrócić szczególną uwagę?

  • Kompleksowa informacja o statusie zamówienia – klient wie, co w danym momencie dzieje się z jego zakupem, ma poczucie kontroli nad całym procesem. Tym samym powinien otrzymać powiadomienie e-mail lub SMS-owe, np. na temat zaksięgowania płatności, startu realizacji wysyłki, wysłania przesyłki i spodziewanego terminu jej dostarczenia.
  • Jasny i przejrzysty regulamin e-sklepu, a tu w szczególności zapisy związane z ewentualnymi zwrotami czy reklamacją. Klient nabiera większego zaufania do sprzedającego, czuje się bezpiecznie.
  • Tabela kosztów i czasu dostawy, dostępna w widocznym miejscu z poziomu strony głównej e-sklepu. Klient wie, jakie opłaty – oprócz ceny samego towaru – poniesie, a na podstawie wskazanego czasu kompletacji paczki i jej dostarczenia (zgodnie z wybraną formą dostawy), może podjąć decyzję, czy dokona zakupu w danym e-sklepie.
  • Możliwość stałego kontaktu z obsługą e-sklepu przez kupującego – infolinia, chat online, kontakt za pośrednictwem maila czy social media (co jest niemalże obowiązkową praktyką w przypadku największych graczy z branży), jak i dostarczanie klientowi kompleksowych informacji o statusie jego zamówienia ze strony e-sklepu. Sprawne odpowiadanie na pytania klienta oraz inicjowanie informacji na temat tego, co w danej chwili dzieje się z jego zamówieniem to dowód na to, że jego sprawa to dla sklepu priorytet. Kupujący może spać spokojnie w oczekiwaniu na przesyłkę.

Dopasowanie do potrzeb

E-sklepy powinny pamiętać także o tym, że kontakt z kupującym nie powinien sie ograniczać tylko do tego na etapie transakcji. Tym bardziej, że pozyskanie nowego klienta kosztuje firmę przeciętnie trzy razy więcej niż utrzymanie relacji z już pozyskanym. Warto zatroszczyć się więc o to, aby klient co jakiś czas otrzymywał powiadomienie o aktualnej ofercie, promocjach (szczególnie tych „skrojonych na miarę”), konkursach lub wyprzedażach, a tym samym mógł powrócić na kolejne zakupy. Najczęściej wykorzystuje się w tym celu newslettery, mailing, kontakt telefoniczny oraz SMS – najbardziej „osobistą” formę kontaktu z klientem.

Wiadomości tekstowe są krótkie, zwięzłe, szybko docierają do odbiorcy i łatwo je odebrać. Pamiętajmy, że nie każdy ma stały dostęp do internetu w swoim smartfonie, natomiast każdy z nas ma możliwość odebrania smsa. Badania wskazują, że aż 96% Polaków smsuje!

Z raportu „Komunikacja SMS w Polsce”, przeprowadzanego  co roku przez SerwerSMS.pl, wynika, że prawie 90% odbiorców wiadomości tekstowych deklaruje chęć skorzystania z przesłanej im oferty. Należy dodać, że tak dużą skuteczność dają dedykowane smsy, tzn. dopasowane konkretnie do danej grupy odbiorców lub do poszczególnych osób. Konsumenci chcą otrzymywać informacje o rabatach czy promocjach przygotowanych specjalnie dla nich. Stąd też potrzeba odpowiedniego stargetowania kampanii oraz przygotowanie wartościowego contentu dla osób, do których chce się dotrzeć.

Ręka na pulsie

E-sklepy, które chcą być konkurencyjne muszą dbać również o to, by nie „wypaść z obiegu” – a nic bardziej nie odstrasza potencjalnych i stałych klientów, jak niedziałająca strona sklepu, awarie systemu lub usterki uniemożliwiające dokonanie zakupu, weryfikację statusu realizacji przesyłki oraz kontakt ze sklepem. Brak kontroli nad poprawnym działaniem strony i serwera to prawdziwy strzał w kolano. Klient nie będzie czekał aż usterka zniknie, tylko skorzysta z oferty konkurencji.

W tym kontekście warto pamiętać, że:

  • monitorowanie kondycji serwera oraz stabilności oprogramowania to podstawa.
  • w okresie wzmożonego ruchu w sklepie, spowodowanego np. trwającą akcją marketingową bądź okresem przedświątecznym, należy ze zdwojoną siłą dbać o przepustowość strony,
  • wszelkich awariach i szacowanym czasie ich usunięcia wypada informować klientów na bieżąco – za pośrednictwem social media czy newslettera.

Brak informacji o niedostępności lub nieprawidłowej pracy stron internetowych to problem zarówno administratorów, jak i właścicieli serwisów. W tej sytuacji pomocny jest monitoring www wsparty powiadomieniami w formie SMS, który pozwala na natychmiastową reakcję. Sklepy internetowe mogą korzystać z takiej formy powiadomień dzięki integracji platformy serwerSMS.pl z Ping.pl, czyli systemem automatycznego monitoringu stron internetowych, który co 1 minutę sprawdza (z trzech niezależnych serwerów w Polsce), czy strony działają poprawnie. Po wykryciu ewentualnej awarii, w pierwszej kolejności dowiaduje się o niej właściciel i administratorzy witryny.

Pamiętaj – każda minuta usterki na Twojej stronie to stracony klient oraz pieniądze.

 

Dziś w Polsce jest 24,82 mln użytkowników sieci, z czego 10,98 mln to kobiety, jak wynika z badania internetu Megapanel PBI/Gemius z 2015 r. Połowa internautek wykorzystuje sieć, by dowiedzieć się więcej o markach i cenach, a 1/3 – by dokonać zakupu ulubionego produktu kosmetycznego. Klikając w przekazy, zwracają uwagę na te, które komunikacyjnie odpowiadają specyficznym potrzebom płci pięknej (raport She Knows). Sprawdź te i inne powody, dla których warto prowadzić marketing online ukierunkowany na kobiety.

Marketing dla kobiet stał się faktem

Dziś kobiety kontrolują wydatki konsumenckie o wartości 20 bilionów dolarów, a do 2028 roku – przejmą 75 proc. całości tego budżetu (dane Ernst&Young). Jest więc o co walczyć, choć tak samo w przypadku sklepów stacjonarnych, jak i internetowych, dokonywany przez panie wybór miejsca zakupów rzadko jest przypadkowy. Jak podają eksperci z platformy DwieSzpilki.pl, dla współczesnej, sfeminizowanej kobiety ważna jest zarówno znajomość danej marki, jak i forma, treść oraz stopień dopasowania prowadzonej kampanii reklamowej do jej specyficznych oczekiwań wynikających z płci.

Ważne!

92 proc. pań zapamiętuje tylko te przekazy reklamowe, które pokazują pozytywny wizerunek kobiety, a 52 proc. podejmuje na ich podstawie konkretne decyzje zakupowe. Kobiety pytane, czego oczekują od promujących się marek, w 43 proc. przypadków odpowiadają, że wsparcia w realizowaniu potrzeb oraz szacunku. 2/3 pań wyraża też przekonanie, że każda firma, niezależnie od branży, jest w stanie posługiwać się formą przekazu ukierunkowaną wyłącznie na kobiety i ich potrzeby (badanie She Knows przeprowadzone pod koniec 2014 r.).

Jak kupuje kobieta?

Zwróćmy uwagę, że w Polsce jest 24,82 mln internautów, z blisko połowa to kobiety (dane Megapanel PBI/Gemius z 2015 r.). Część z nich wykorzystuje internet, by dokonać faktycznych zakupów, a część – by dowiedzieć się więcej na temat produktu i cen, przed wizytą w sklepie stacjonarnym.

Gdy kobiety kupują przez internet, 74,1 proc. najpierw sprawdza opinie o e-sklepie. 50 proc. dokonuje faktycznego zakupu w miejscu, które wzbudza zaufanie (np. oferując system bezpiecznych płatności), a co trzecia konsumentka na stronie, która wykazuje się przyjaznym układem, wyglądem i odpowiednią czytelnością. To dane płynące z raportu przygotowanego przez SW Research w 2015 r.

Rabaty, zniżki i okazje

Kobiety to prawdziwe „łowczynie” okazji. Lubią zakupy, wykazując wyjątkową dociekliwość przy wyszukiwaniu nie tylko interesujących produktów i usług, ale także dobrych ofert. Najczęstszymi promocjami, z których korzystają to zniżki cenowe na odzież, obuwie, ulubione kosmetyki (aż 40 proc.) oraz książki (zgodnie z badaniami czytelnictwa z 2014 r., przeprowadzonymi przez TNS Polska dla Biblioteki Narodowej, to kobiety częściej niż mężczyźni są klientkami księgarni). Kupujące panie zainteresowane są także promocjami na usługi w salonach piękności oraz w branży travel, w tym zniżkami na bilety w przypadku transportu kolejowego i autobusowego.

Kobiety nadal odwiedzają portale oferujące zakupy grupowe, choć wybór tego typu miejsc jest mniejszy niż w latach 2010-2012, kiedy w Polsce ruszała ta forma nabywania produktów. Fakt ten może być podyktowany sporymi prowizjami, wahającymi się w przedziale 10-50 proc. ceny produktu, które firmy muszą zapłacić za sprzedawane vouchery. Można więc przypuszczać, że szczególnie małej, lokalnej firmie sprzedaż produktu czy usługi z tak wysokim upustem może się nie kalkulować. Nie zmienia to faktu, że to właśnie promocje i rabaty, obok informacji o marce umieszczanych w lubianym portalu czy opinii na forum tematycznym, najlepiej służą kreowaniu potrzeb posiadania czy wypróbowania danego produktu. Zgodnie z raportem Mobile Institute „Gender Factor „Męskie branże w kobiecych rękach” z 2015 r., aż 53 proc. kobiet deklaruje korzystanie z kuponów rabatowych (wśród panów odsetek ten wynosi 40 proc.), a 24 proc. w odpowiedzi na promocje potrafi zwiększyć wydatki na zakupy.

Szukające dobrych okazji panie są tak samo zainteresowane zakupami w obniżonych cenach, jak i promocjami typu 2+1. Co istotne, liczą się nie tylko te promocje, które można zrealizować przy zakupach online. Równym powodzeniem cieszą się kupony rabatowe, dające nawet niewielkie, pięcioprocentowe obniżki ceny, które internautka może za darmo pobrać, wydrukować i następnie wykorzystać zarówno w sklepie internetowym, jak i stacjonarnym. Dla współczesnej, zabieganej kobiety ważne jest też to, aby kupony były zebrane w jednym miejscu, nie generując konieczności przeszukiwania licznych stron i portali – mówi Ewelina Leszko z DwieSzpilki.pl, pierwszej platformy z darmowymi kuponami rabatowymi przeznaczonymi wyłącznie do kobiet. Tylko czy…

… promocja jest dobrym sposobem na… promocję?

Zdecydowanie tak. – Po pierwsze, aż 83 proc. internautek wykazuje zainteresowanie testowaniem produktów, a zakup w niższej cenie daje taką możliwość. Po drugie, kobiety są lojalną grupą konsumentów, niechętnie zmieniającą miejsce zakupów czy kupowane produkty. Zatem raz przekonane do marki, zostaną z nią przez długi czas. Po trzecie, rabat rzędu 5 czy 15 proc. to dla firmy, szczególnie lokalnej, zdecydowanie mniejsze obciążenie niż koszt wykupienia billboardu w mieście czy kampanii reklamowej w internecie. Jest to natomiast doskonała możliwość pozyskania nowej klientki, która skuszona atrakcyjną ceną, dokona zakupu i będąc zadowoloną z produktu czy usługi, przywiąże się do marki – podsumowuje Ewelina Leszko.

Przy planowaniu marketingu online pamiętajmy, że internet doskonale wpisuje się nie tylko w potrzeby, ale także sposób działania kobiet. Korzystają z zakupów online, ponieważ to wygodniejsza, szybsza, a nierzadko także tańsza forma kupowania w stosunku do tradycyjnych metod nabywania produktów. Lubią dobrą jakość, ale to cena zwraca ich uwagę. Dlatego chętnie wyszukują i korzystają z promocji czy akcji z rabatami, paradoksalnie wydając przy ich okazji więcej niż standardowo, a nierzadko – kupując też produkty, których fizycznie nie potrzebują. Kobiety raz przekonane, pozostaną lojalne firmie, chętnie polecając ją innym. A to już reklama sama w sobie.

 

materiały prasowe

Chcesz dokonać zakupu w internecie, ale boisz się, że towar nie dotrze i stracisz pieniądze? Teraz możesz bez obaw kupować online korzystając z Gwarancji Zwrotu Pieniędzy w LINK4.

Według badań firmy SalesBee 40 proc. kupujących w internecie obawia się, że otrzyma towar wybrakowany, złej jakości lub nieoryginalny. Z kolei 27 proc. osób martwi się, czy towar w ogóle do nich dotrze, a 15 proc. niepokoi brak możliwości zwrotu nieużywanego towaru i otrzymania pieniędzy z powrotem. Jednocześnie blisko połowa kupujących deklaruje, że gwarancja zwrotu pieniędzy i bezpieczeństwa od znanej firmy ubezpieczeniowej przekonałaby ich do zakupów online i dokonania płatności z góry.

I właśnie do tych osób skierowana jest Gwarancja Zwrotu Pieniędzy w LINK4, która chroni przed nieuczciwymi sprzedawcami w internecie. Gwarancja zapewnia zwrot pieniędzy w wymienionych sytuacjach. Koszt ochrony ubezpieczeniowej zależy od wartości zakupionego towaru. Przy zamówieniu do 120 zł to tylko 2,95 zł. Za ubezpieczenie towaru z przedziału od 120 do 3000 zł trzeba zapłacić 2,95 proc. wartości zamówienia a powyżej 3000 zł – 3,30 proc. LINK4 obejmie ochroną transakcje nieprzekraczające 10 000 zł.

Oprócz gwarancji zwrotu pieniędzy, oferujemy wszystkim klientom, którzy korzystają z platformy płatniczej LINK4PAY, także bezpłatną ochronę w razie ataku hackerskiego, np. gdy oszuści podmienią stronę umożliwiającą dokonanie płatnościami.” – mówi Mariusz Rosa, dyrektor departamentu sprzedaży affinity w LINK4.

Jak korzystać z płatności z Gwarancją LINK4? Wystarczy znaleźć sklep internetowy oznaczony znakiem LINK4PAY i wybrać tę formę płatności. Zostanie ona dokonana za pośrednictwem firmy BlueMedia – krajowej instytucji płatniczej posiadającej zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego.

LINK4PAY to także atrakcyjna i bezpieczna platforma płatnicza dla sklepów internetowych połączona z ofertą tańszych płatności online, która klientom e-sklepów gwarantuje bezpieczeństwo, a sklepom pomaga zdobyć zaufanie nowych kupujących.

Integratorem systemu wdrażającym go w sklepach internetowych jest firma SalesBee. „Pracując na co dzień z dziesiątkami sklepów internetowych doskonale wiemy, jak dużym problemem jest dla nich brak zaufania polskich klientów do finalizowania transakcji i dokonywania płatności bezpośrednio. Wielu klientów wciąż wybiera płatność za pobraniem co jest rozwiązaniem droższym dla nich i bardziej uciążliwym dla sprzedawcy. Dlatego chcemy to zmienić. Wierzymy że LINK4PAY da klientom wystarczającą gwarancję, która pozwoli na samodzielne dokonanie płatności. Ten system może zrewolucjonizować zakupy w internecie.” – mówi Piotr Grzybczak, założyciel i prezes SalesBee.

LINK4PAY to nowa usługa na rynku, polegająca na sprzedaży produktów i usług oraz jednoczesnego ich ubezpieczenia, w ramach jednej transakcji płatniczej. W handlu online najważniejsza jest wygoda klientów. Takie ułatwienia płatnicze jak LINK4PAY upraszczają ścieżkę zakupową i podnoszą sprzedaż.” – mówi Krystian Wesołowski, Deputy Business Development Director w BlueMedia.

Szacuje się, że w 2015 roku wartość transakcji internetowych w Polsce to ponad 30 mld zł.

 

źródło: LINK4 Towarzystwo Ubezpieczeń S.A.; SalesBee

Duże budżety reklamowe czy atrakcyjne rabaty i promocje, nie zawsze powodują dokonanie zakupu przez internautę. Jak pokazują najnowsze badania, tylko trzech na stu odwiedzających e-sklep staje się jego klientem. Jakie działania w ramach Full Funnel skutecznie prowadzą potencjalnego nabywcę przez kolejne etapy ścieżki zakupowej i zmieniają go w lojalnego klienta, a nawet ambasadora marki?

 Nie każdy internauta trafiający do sklepu internetowego jest gotowy do dokonania zakupu. Eksperci z Sociomantic Labs zalecają firmom wdrożenie nowej strategii Full Funnel, która polega na równomiernym wspieraniu wszystkich faz procesu zakupowego, a nie tylko skupianiu się na etapie tuż przed zakupem. Eksperci wyjaśniają, jak skutecznie oddziaływać na klientów na każdym etapie ścieżki zakupowej, w tzw. lejku sprzedażowym.

  1. Budowanie świadomości marki sklepu

Klienci docenią wysoką jakość obsługi czy szybką dostawę sklepu internetowego pod warunkiem, że do niego dotrą. Zdaniem ekspertów liczba sklepów internetowych w Polsce wzrośnie o 7 proc. i osiągnie w 2016 roku poziom 23,5 tys. Jak przy stale rosnącej konkurencji przyciągnąć e-klientów do odwiedzenia sklepu? Najczęściej wykorzystywaną metodą są kampanie reklamowe online. Nie zawsze jednak najlepsze efekty osiągane są dzięki olbrzymim budżetom – ważniejsze od „ile wydamy” staje się „w jaki sposób je wydamy”. Przykładem może być np. słynna kampania AdWords Snickersa, w której wykorzystano pomyłki przy wpisywaniu haseł do wyszukiwarki internetowej czyli tzw. misspelling. Użytkownikom, którzy błędnie wpisywali w Google różne frazy np. zamiast „business” w pośpiechu tworzyli słowo „buisness”, prezentowano reklamę „Nie możesz pisać poprawnie, gdy jesteś głodny”. Kreatywna kampania reklamowa okazała się wielkim sukcesem marki. Z kolei, aby powiększyć grono klientów e-sklepu, dobrze sprawdzają się tzw. kampanie zasięgowe (reach), w których można wyłączyć aktualnych klientów sklepu i osoby, które kiedykolwiek go odwiedziły i skierować reklamę wyłącznie do nowych odbiorców. Zachęcenie internautów do odwiedzenia e-sklepu, to nie tylko rola kampanii reklamowych. Konsumenci, zanim zaczną rozważać zakup, będą poszukiwali informacji – czytając artykuły eksperckie czy recenzje na blogach, w grę wchodzi zatem tzw. content marketing. Sklep zawczasu powinien zadbać o to, aby także na tym polu aktywności marketingowej być dobrze przygotowanym.

  1. Detale mają znaczenie, czyli o czym musisz pamiętać zanim zaprosisz do sklepu internautów

57 proc. konsumentów opuści stronę, jeśli ładuje się dłużej niż 3 sekundy. Opinie o sklepie mają znaczenie dla 59 proc. badanych przy ocenie jego wiarygodności, dostępność różnych form e-płatności dla 17 proc., a 38 proc. konsumentów zwraca uwagę na możliwość zapłaty przy odbiorze – wynika z badania Gemiusa. Szansę na zrobienie dobrego wrażenie na e-kliencie mamy najczęściej tylko raz. Zatem jeżeli już uda nam się przyciągnąć internautę do naszej witryny zróbmy wszystko, aby jak najdłużej na niej pozostał oraz dokonał zakupu. Każdy aspekt działania e-biznesu ma znaczenie – począwszy od szybkości ładowania strony internetowej, jej funkcjonalności i intuicyjności, przez ekspozycje produktów, wersję mobilną serwisu, aż po możliwość dogodnej realizacji e-płatności.

  1. Analiza zachowań i zainteresowań klienta, kluczem do wzrostu sprzedaży

Konsument dotarł do e-sklepu i zainteresowała go oferta. Przejrzał różne produkty, sprawdził koszty dostawy, po czym opuścił stronę bez finalizacji zakupu. Eksperci z Sociomantic Labs radzą, aby w tym momencie skupić się na analizie zachowań konsumenta np. na podstawie narzędzi Google Analytics. Ważne jest określenie, który produkt wzbudził jego zainteresowanie, jakie działania w związku z tym podejmował. W przypadku osób będących już klientami sklepu, warto przeanalizować dane z CRM. Przy ich wykorzystaniu wiemy co klient kupuje, jak często, kiedy ostatnio dokonał zakupu, itd. Na tej podstawie można budować scenariusze reklamowe dopasowane do jego potrzeb. Dobrą praktyką sklepów internetowych jest również tworzenie rankingów produktowych i miejsc do dodawania opinii kupujących. Konsument chce poznać opinie innych klientów – ich rzetelna ocena może być czynnikiem decydującym o wyborze konkretnego produktu. Dobrym rozwiązaniem implikującym sprzedaż, będzie możliwość przetestowania oferty lub darmowego zwrotu zakupionych produktów.

  1. Jak stymulować klienta do szybszej finalizacji zakupu

Pomimo przejścia dotychczasowych etapów tzw. lejka sprzedażowego, klient wciąż nie zdecydował się na zakup? Może obawia się długiego i nużącego procesu składania zamówienia? Trzeba go zatem maksymalnie uprościć i np. za pomocą paska postępu informować go, na którym etapie się znajduje i ile może potrwać cały proces. Ważne, aby na tym kroku nie rozpraszać konsumenta zbędnymi informacjami lub innymi promocjami – formularz powinien być maksymalnie przejrzysty i uproszczony. W przypadku zarejestrowanych w e-sklepie klientów, nieraz wystarczy choćby przypomnienie e-mailowe, aby dokończyć rozpoczęty zakup. Według ekspertów z Sociomantic Labs jeszcze inną metodą stymulującą finalizację zakupu, są kampanie reklamowe tzw. remarketingowe, nakierowane na działania wielokanałowe. Konsument może przecież przeglądać ofertę na smartfonie w drodze do pracy, a sfinalizować zakup w domu przy laptopie. Warto także zaprezentować reklamę z dodatkowym impulsem zakupowym, np. specjalnym rabatem ograniczonym czasowo.

  1. Lojalności, pozwala dużo zaoszczędzić

Jednorazowy zakup to dopiero połowa sukcesu sprzedawcy internetowego. Ostatnim etapem ścieżki zakupowej jest zmiana kupującego nie tylko w powracającego klienta, ale w „ambasadora marki”. Rekomendacja to jedna z najskuteczniejszych narzędzi w e-commerce – badania SalesBee pokazują, że nawet do 37 proc. sprzedaży wśród dużych e-sklepów pochodzi właśnie z rekomendacji. Budowaniu lojalności służą np. oferty specjalne dla stałych klientów, rabaty urodzinowe, ale również tzw. działania CSR, czyli kampanie społeczne przedstawiające zaangażowanie marki w ważne cele.

Wdrożenie strategii Full Funnel staje się kluczowe dla osiągnięcia sukcesu w biznesie online. Sklep internetowy nawet po usprawnieniu metod płatności czy oferowaniu dodatkowych rabatów, wciąż może mieć trudności z nakłonieniem potencjalnego klienta do finalizacji procesu zakupowego. Jednak sam jednorazowy zakup nie powinien być końcem ścieżki sprzedażowej. Pozyskanie nowego klienta kosztuje 6 razy więcej niż utrzymanie stałego. Sprzedawcy, którzy skupiają się wyłącznie na przyciąganiu nowych klientów, a nie starają się zadbać o obecnych, nieefektywnie wykorzystują reklamowe budżety, tym samym wyrzucając „pieniądze w błoto”.

 

Sociomantic

W XXI wieku do domu możemy zamówić wszystko – od jedzenia, przez ubrania i kosmetyki, po rozrywkę. Jakie wady i zalety ma kupowanie online? Czy oferuje coś, czego nie mają klasyczne sklepy? Postaramy się wyjaśnić, a z pomocą spieszą nam specjaliści z www.sklep.hairlook.pl.

Do sieci, hop!

Ostatnie lata to czas dynamicznego rozwoju sieci internetowej. Stała się najpopularniejszym kanałem informacyjnym, komunikacyjnym i sprzedażowym. Żeby istnieć i zarabiać, przedsiębiorcy musieli poszerzyć działalność o usługi online lub w całości przenieść się do internetu. Wszystko to daje konsumentowi nieograniczoną niemal gamę produktów i usług do zamówienia i opłacenia w sieci, które zostaną dostarczone do jego drzwi o wskazanej porze. Mamy zatem internetowe filie sklepów pracujących również stacjonarnie, hurtownie, zakupy grupowe, portale porównywające ceny produktów i usług. Mamy witryny, w których możemy ocenić i zrecenzować działanie każdego z powyższych i dzielić się opinią z innymi użytkownikami sieci. Daje to ogromną możliwość zarówno wyboru, jak i przesiewu internetowych dostawców. Daje nową rzeczywistość dla handlu.

Mania zamawiania

Zamówić z dostawą do domu można już praktycznie wszystko. Internetowe zakupy zyskują coraz więcej zwolenników; pozwoliliśmy sobie zebrać argumenty najczęściej przedstawiane przez miłośników oraz sceptyków tegoż rozwiązania:

2
Mimo obaw przedstawionych powyżej, zakupy online stają się z latami tylko coraz bardziej popularne. Klienci chcący obejrzeć produkt przed zakupem oglądają go faktycznie w sklepie, po czym zamawiają w sieci. Rośnie ilość osób uzależnionych od zakupów online – nie od samego faktu kupienia nowej rzeczy, lecz całego procesu wybierania ładnych obrazków.

Przez sieć kupujemy już wszystko – meble, buty, biżuterię, ubrania, wycieczki na wakacje, kosmetyki do włosów, sprzęt AGD i zakupy spożywcze.

Przyszłość jest teraz

Obserwacja rzeczywistości i prognozy na przyszłość wskazują, że zakupy online mają ogromną szansę stać się za kilkanaście lat jedynym sposobem zaopatrywania się w produkty. Zwyczaj robienia zakupów tradycyjnych – w sklepie i z koszykiem w ręku zanika analogicznie do zanikania zwyczaju pisania listów; nieliczna garstka deklaruje przywiązanie do takiej metody. Warto dodać, że już pokolenie obecnych 30- latków traktuje zakupy w sieci jako nieodłączny element swojego życia, ucząc nawet swoich rodziców robienia zapasów tą metodą. Pokolenia młodsze nie funkcjonują i nie komunikują się bez sieci, nie można zatem oczekiwać, że zmienią zwyczaje.

Przyszłość handlu i zakupów leży w routerach do internetu. Im szybciej przedsiębiorcy to sobie uświadomią, tym większe zyski mogą osiągnąć.

Trzymamy kciuki!

 

Czy można zwrócić towar kupiony od użytkownika na Allegro? W jakim stanie powinien być oddawany przedmiot? Kiedy e-sprzedawca nie musi zwrócić kupującemu pełnych kosztów? Jakiego nieudanego zakupu nie przyjmie z powrotem sklep internetowy?

Kuszeni przedświątecznymi okazjami Polacy kupują w sieci bez opamiętania, dokonując czasem nietrafionych zakupów. Według prawa możemy je zwrócić, jednak są sytuacje kiedy pojawiają się z tym problemy. Co powinniśmy zrobić, aby skutecznie odzyskać wydane pieniądze?

Kiedy można zwrócić nieudany prezent od Mikołaja?

Zgodnie z przepisami ustawy o prawach konsumenta, konsumentom przysługuje prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość w terminie do 14 dni. – W myśl tego zapisu internauci mogą zwrócić towar kupiony zarówno przez internet, przez telefon czy też w ramach sprzedaży wysyłkowej – wymienia Rafał Stępniewski z Rzetelnyregulamin.pl. – W przypadku zakupu dokonanego za pośrednictwem platformy Allegro możemy zwrócić produkt kupiony zarówno za pomocą Kup teraz czy w licytacji, jednak sprzedawcą musi być firma, a nie osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej – dodaje ekspert. Należy pamiętać, że istnieją produkty, których zwrócić nie można nawet gdy zostały kupione on-line. Wśród wyjątków znajdują się m.in. produkty wykonane na indywidualne zamówienie np. sukienka szyta na miarę czy meble według autorskiego projektu, produkty ulegające szybkiemu zepsuciu lub mające krótki termin przydatności np. artykuły spożywcze, rozpakowane płyty z muzyką, filmami, programami komputerowymi. W przypadku treści cyfrowych, które nie są zapisane na nośniku materialnym, tj. pobrane z Internetu programy komputerowe, gry, muzyka, filmy, ebooki, konsument nie może odstąpić od umowy, jeżeli spełnienie wybranego przez kupującego świadczenia rozpocznie się za jego wyraźną zgodą przed upływem terminu do odstąpienia od umowy i po poinformowaniu przez sprzedawcę o utracie tego prawa.

W jaki sposób zwrócić towar?

Aby zwrócić zakup należy wysłać e-sklepowi oświadczenie o odstąpieniu od umowy (listownie lub mailem). Do zachowania terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem. W przypadku nabycia kilku rzeczy, które zostały dostarczone osobno (partiami lub w częściach), czas na odstąpienie liczy się od dostarczenia ostatniej rzeczy (partii, części). W momencie zawarcia umowy na regularne dostarczanie towarów przez jakiś czas np. prenumeraty, termin na odstąpienie zaczyna się od momentu otrzymania pierwszej rzeczy. Sam zwrot towaru musi nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od złożenia oświadczenia – liczy się data nadania. Warto wiedzieć, że jeśli sprzedawca nie poinformował kupującego o przysługującym mu prawie do odstąpienia od umowy, to czas na zwrot wydłuża się aż do 12 miesięcy od otrzymania towaru. W momencie, gdy e-sklep naprawi swój błąd informacyjny, konsument ma od tego czasu 14 dni. Sprzedawca nie może wymagać dowodu zakupu w konkretnej formie (paragon, faktura, rachunek). Czynność tę można udowodnić na różne sposoby, np. powołując się na potwierdzenie płatności lub maila z potwierdzeniem transakcji.

Ile pieniędzy musi oddać sprzedawca i kiedy?

Sprzedawca zobowiązany jest do zwrotu równowartości ceny towaru oraz kosztów doręczenia zamówionych towarów z e-sklepu do klienta. W przypadku kosztów doręczenia odpowiada tylko do wysokości odpowiadającej najtańszej opcji dostawy jaka była możliwa podczas składania zamówienia w zakresie wybranego towaru. Jeśli konsument wybierze kuriera jako formę dostawcy i zapłaci za nią 25 zł, to w ramach zwrotu może otrzymać jedynie 8 zł, czyli tyle ile kosztuje najtańsza dostawa przez Pocztę Polską, jeżeli opcja ta była dostępna w trakcie składania zamówienia. Natomiast koszty odesłania zwracanego towaru do e-sklepu np. opakowania i nadania ponosi klient. Jeszcze inaczej wygląda sytuacja, w której to kupujący samodzielnie i z własnej inicjatywy wybiera środek transportu, np. dzwoni do kuriera i zleca mu odbiór przesyłki od sprzedającego. W takim przypadku przedsiębiorca po odstąpieniu konsumenta od umowy nie musi zwracać kosztów doręczenia zamówionych towarów.  – W sytuacji, gdy dostawa towaru do konsumenta jest „gratis”, czyli została wliczona w cenę towaru lub przedsiębiorca sam bierze na siebie jej koszty, to sprzedający musi zwrócić całą kwotę, jaką klient zapłacił za towar – mówi Rafał Stępniewski z Rzetelnyregulamin.pl. – Przedsiębiorca nie może spieniężyć „gratisu” i obciążyć konsumenta kosztami wcześniejszej dostawy, która była darmowa – dodaje ekspert. Sprzedawca powinien zwrócić pieniądze niezwłocznie, nie później niż w ciągu 14 dni od otrzymania oświadczenia o odstąpieniu. Może się jednak wstrzymać ze zwrotem płatności do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia przez e-klienta dowodu jej odesłania.

W jakim stanie powinien być zwracany towar?

Kupując w sklepie internetowym, konsument ma pełne prawo obejrzeć i wypróbować daną rzecz tak jak mógłby to zrobić w normalnym, stacjonarnym sklepie. Może zatem przymierzyć odzież lub buty, zdjąć opakowanie, ale tylko gdy jest to konieczne do przetestowania rzeczy i jeżeli produkt udostępniono w sklepie stacjonarnym bez opakowania do obejrzenia. Kupując toster, można go wyjąć z opakowania, obejrzeć, zbadać jakie ma funkcje, sprawdzić czy się włącza, ale nie można już zrobić nim tostów. Przy zakupie butów można je przymierzyć, przejść się po pokoju, ale nie można iść w nich na spacer.

A co jeśli towar jest zniszczony?

W niektórych wypadkach dozwolone testowanie może doprowadzić nawet do całkowitego zniszczenia towaru. Nie oznacza to jednak, że konsument otrzyma pełną zapłatę za zwrócony towar. – Zgodnie z art. 34 ust. 4 ustawy konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy – wyjaśnia ekspert z Rzetelnyregulamin.pl. Prawo klienta do odstąpienia od umowy zakupu nie zależy od stanu, w jakim towar wrócił do sklepu. Można odesłać rzecz nawet całkowicie zniszczoną, np. porysowany monitor komputera. W takim przypadku, w pierwszej kolejności strony umowy powinny spróbować porozumieć się co do procentowego określenia zużycia przedmiotu.  Jeżeli jednak nie dojdą do konsensus, kwestię tę będzie musiał rozstrzygnąć sąd.

Warto dobrze znać swoje prawa, aby w razie chęci zwrotu towaru np. nieudanego prezentu, móc zwrócić go do e-sklepu. Miejmy też na uwadze „szał świątecznych zakupów”, warto przemyśleć zakup jakiego dokonujemy przez internet.

źródło: Rzetelnyregulamin.pl

Poczta Polska do 2020 roku chce osiągnąć 100 proc. wzrost przychodów w segmencie paczek, przesyłek kurierskich i usług logistycznych dla branży eCommerce. Znaczący udział w tym obszarze ma przynieść operatorowi narodowemu obsługa mieszkańców małych miast i wsi, którzy – wbrew obiegowym opiniom – równie często, jak mieszkańcy dużych i średnich miast robią zakupy przez internet, wydając w sieci podobne kwoty.

Powyższej tezy dowodzą wyniki badań „Zakupy internetowe relalizowane przez mieszkańców wsi i małych miast” oraz „Zakupy internetowe relalizowane przez mieszkańców średnich i dużych miast”, przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Poczty Polskiej.

Zgodnie z przytoczonymi badaniami, najchętniej kupowanym towarem – bez względu na miejsce zamieszkania – jest odzież i obuwie, nabywane przez średnio 70 proc. internautów głównie na aukcjach internetowych. Mieszkańców miast i wsi nie różnicuje również motywacja, co do zakupów w sieci. Niezmiennie jest to korzystna oferta cenowa oraz możliwość zakupów w dowolnym czasie.

Dysproporcje pojawiają się dopiero na poziomie odbioru e-zakupów. Oferta operatorów paczkowo-kurierskich, o ile ciekawa i szeroka w dużych i średnich miastach, o tyle nie obejmuje w pełnym zakresie – trudnych i kosztownych pod względem obsługi logistycznej – małych miejscowości i wsi.

***

Wyniki badań zleconych przez Pocztę Polską wskazują, że łącznie 25 proc mieszkańców dużych i średnich miast oraz niemal jedna czwarta e-klientów (24 proc.) z małych miejscowości i wsi robi zakupy internetowe raz w tygodniu. Jednocześnie, aż 75 proc. kupujących z małych miast i 63 proc. ze wsi – w porównaniu do 72 proc. dla dużych i 75 proc. wskazań dla średnich miast – kupuje w sieci przynajmniej raz w miesiącu.

Najpopularniejszą formą e-zakupów, wśród badanych na zlecenie Poczty Polskiej internautów, są aukcje internetowe, na których kupuje średnio 7 na 10 osób z małych i średnich miast oraz wsi i 6 na 10 mieszkańców dużych miast. Niewielkie różnice można zauważyć również w odniesieniu do wyboru sklepów internetowych jako miejsca zakupów w sieci – zgodnie z raportem Poczty Polskiej tę opcję wybiera 28 proc. e-klientów z małych i średnich miast, 27 proc. mieszkańców wsi i 35 proc. osób pochodzących z dużych miast. Poza tym, 5 proc. mieszkańców aglomeracji miejskich kupuje na portalach oferujących zakupy grupowe, względem zaledwie 1 proc. wskazań dla każdej z pozostałych kategorii badanych.

Badania Poczty Polskiej dotyczące preferencji e-zakupowych internautów, z uwzględnieniem ich miejsca zamieszkania, dowodzą, że głównym motywem robienia zakupów przez internet jest w pierwszej kolejności korzystna oferta cenowa (od 71 proc. do 75 proc. wskazań), a zaraz potem możliwość zrobienia zakupów w dowolnym czasie (od 65 proc. do 73 proc. wskazań). Jedynie mieszkańcy małych miast wskazują jako główny argument oszczędność czasu (72 proc.), a na drugim – dowolność w kontekście czasu robienia e-zakupów. Atrakcyjna cena w ich przypadku znalazła się dopiero na trzeciej pozycji (67 proc.).

Gdziekolwiek mieszka, płaci podobnie
Wydatki internautów na zakupy w sieci

Badania ARC Rynek i Opinia, zrealizowane dla Poczty Polskiej w maju i czerwcu 2015 roku, wskazują na podobne preferencje e-klientów w zakresie wydatków ponoszonych na zakupy w internecie. Średnio 4 na 10 badanych internautów, bez względu na miejsce zamieszkania, jednorazowo wydaje w sieci kwotę od 100 do 249 zł. Jednocześnie niemal 10% e-konsumentów z małych i średnich miast, 6 proc. internautów z dużych miast i 4 proc. ankietowanych mieszkańców wsi deklaruje średni, jednorazowy poziom wydatków na e-zakupy powyżej 250 zł. Co ciekawe – zakupy na kwotę większą niż 500 zł robi porównywalna liczba badanych: 1 proc. mieszkańców średnich miast, 2 proc. e-klientów ze wsi i po 3 proc. obywateli małych i dużych miast.

Zgodnie z wynikami badań prezentowanymi przez Pocztę Polską , aż 70 proc. mieszkańców najmniejszych miejscowości miejskich korzysta podczas e-zakupów z opcji płatności on-line. W przypadku mieszkańców wsi preferowaną formą jest nadal przelew bankowy przez internet. W ten sposób za zakupy płaci 64 proc. badanych e-klientów.

Gdziekolwiek mieszka, e-koszyk podobny
Zakupy w sieci wg asortymentu

Badanie „Zakupy internetowe relalizowane przez mieszkańców wsi i małych miast”, przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na rzecz Poczty Polskiej, wskazują, że e-klienci z najmniejszych miejscowości najczęściej kupują przez internet porodukty o niedużych gabarytach, w tym odzież i obuwie, na których zakup w sieci decyduje się 66% mieszkańców małych miast względem 58% badanych z aglomeracji miejskich. Co ciekawe – odsetek osób z miejscowości wiejskich, kupujących odzież i obuwie przez internet, jest taki sam (58%), jak w przypadku mieszkańców dużych miast.

Podobną zależność widać w zakresie artykułów niemowlęcych. Na ich zakup przez internet decyduje się prawie co 5 mieszkaniec małego miasteczka (21 proc.) i wsi (20 proc.), co szósty (16 proc.) obywatel średniego miasta i już tylko co siódmy klient z aglomeracji miejskiej (14 proc.).
Zgodnie z wynikami raportu Poczty Polskiej , analogicznie wygląda sytuacja w przypadku artykułów chemicznych i środków czyszczących. Łącznie 32 proc. badanych z małych miejscowości i wsi (odpowiednio po 16 proc.) – względem 28 proc. e-klientów z dużych i średnich miast (odpowiednio 15 proc. i 13 proc.) – kupuje chemię gospodarczą przez internet.

Największe dysproporcje – na korzyść dużych i średnich miast – widać z kolei przy zakupach książek i płyt CD, artykułów biurowych oraz artykułów spożywczych. Przytoczone badania Poczty Polskiej wskazują, że trzykrotnie więcej mieszkańcy dużych miast, względem wsi i małych miejscowości, kupuje żywność przez internet (wieś: 5 proc., małe: 6 proc., średnie: 12 proc., duże miasta: 15 proc.). Z kolei na zakup książek i płyt w sieci decyduje się ponad jedna czwarta mieszkańców wsi (26 proc.), ale mimo wszystko pozostają w tyle w porównaniu z mieszkańcami miast w tym zakresie (małe: 36 proc., średnie: 48 proc., duże: 46 proc.).Ciekawostką może być fakt, że aż 7 proc. internautów ze wsi i małych miejscowości korzysta z obcojęzycznych serwisów zakupowych. Dla porównania – zakupy w zagranicznych sklepach robi odpowiednio 10 proc. i 14 proc. mieszkańców średnich i dużych miast.

Gdzie inny nie może, tam Poczta pomoże
Ogólnopolski zasięg usług gwarantem rozwoju sektora e-commerce w Polsce

Internauci – biorący udział w badaniu ARC Rynek i Opinia dla Poczty Polskiej – potwierdzili mocną pozycję operatora narodowego w zakresie doręczania przesyłek paczkowo-kurierskich. Niezależnie od miejsca zamieszkania (duże i średnie miasta, małe miejscowości i wieś) jedną z najczęściej wskazywanych form odbioru e-zakupów jest dostawa kurierska, w tym usługa Pocztex Poczty Polskiej oraz odbiór własny w placówkach pocztowych (od 65 proc. do 75 proc. wskazań).

Badania wskazują, że często usługi Poczty Polskiej to jedyne dostępne opcje doręczania przesyłek w miejscu, w którym mieszkają. Brak urządzeń samoobsługowych na tych newralgicznych logistycznie obszarach jest główną barierą różnicującą e-klientów, którzy z kolei mogą swobodnie korzystać z usług paczkowo-kurierskich oraz samodzielnego odbioru przesyłek w ramach ogólnopolskiej sieci Poczty Polskiej. Do dyspozycji klientów Poczta Polska w całym kraju oddaje aż: 7500 placówek pocztowych, ponad 900 całodobowych stacji paliw ORLEN w ramach projektu Stacja z Paczką.

Analizując jedynie preferencje mieszkańców małych miast i wsi w zakresie odbioru e-zakupów, niemal połowa, bo aż 48 proc. z nich wskazuje na odbiór własny w placówkach Poczty Polskiej. Jednocześnie jedna czwarta (25 proc.) korzysta również z opcji click & collect. W przypadku mieszkańców małych miast niemal co trzecia osoba robiąca zakupy w internecie decyduje się na wizytę na Poczcie w celu samodzielnego odbioru przesyłki, a dopiero co czwarta korzysta z urządzeń samoobsługowych.

Badania ARC Rynek i Opinia potwierdzają jednocześnie, że 62 proc. mieszkańców wsi – spośród osób wybierających dostawę zakupów do domu czy miejsca pracy – wskazuje na brak w ich miejscowości urządzeń samoobsługowych. Jednocześnie 33 proc. badanych z tej grupy decyduje się na odbiór własny. W przypadku mieszkańców małych miast jest to odpowiednio 40 proc. i 36 proc. wskazań.

Co ważne – w dużych miastach z odbioru e-zakupów w placówce Poczty Polskiej korzysta aż 32 proc. badanych względem 21 proc. internautów wybierających dostawę kurierską. Odsetek ten jest znacznie większy w odniesieniu do mieszkańców średnich miast, spośród których aż 40 proc. wybiera placówkę Poczty jako preferowane miejsce odbioru e-zakupów, w porównaniu z 19 proc. wskazań na korzyść operatorów kurierskich. Z kolei prawie jedna trzecia mieszkańców małych miast (30 proc.) deklaruje odbiór własny zakupów internetowych w punktach pocztowych wobec zaledwie 10 proc. badanych, korzystających z dostwy przesyłki bezpośrednio do domu czy biura. Co ciekawe, niemal co piąty mieszkaniec wsi (18 proc.) decyduje się na odbiór własny e-zakupów w placówkach pocztowych, a jedynie co 10 zleca usługę firmie kurierskiej (10 proc. badanych).

źródło: Poczta Polska

 

Eksperci

Polacy puszczają z dymem 105 tysięcy mieszkań rocznie

W bieżącym roku Polacy wydadzą na wyroby tytoniowe około 28 miliardy złotych – wynika z szacunków HR...

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

PKB Polski rośnie coraz wolniej. Opinia eksperta.

Polska gospodarka zwalnia. Od jakiegoś czasu mówi o tym ekonomiści. Kilka dni temu rządzący politycy...

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

AKTUALNOŚCI

Prognozowana koniunktura na 2020 rok

Po roku 2019 - kolejnym bardzo dobrym roku w gospodarce Polski, koniunktura w 2020 r. będzie również...

Trendy 2020: Elastyczny styl pracy kusi coraz więcej Polaków

Z najnowszej edycji badania Antal „Aktywność specjalistów i menedżerów na rynku pracy” wynika, że el...

Dlaczego Black Friday jest czarny, czyli #walmartfights, księgowi i kryzys

Już od kilku lat czarny piątek (ang. Black Friday) rozpoczyna sezon wyprzedaży w Polsce. O wiele dłu...

Zniesienie limitu ZUS od 1 stycznia 2020 – znowu prawdopodobne

12 listopada 2019 r. do Sejmu trafił projekt ustawy, przewidującej zniesienie górnego limitu składek...

Wielka kradzież danych osobowych. Uważaj, żeby nie spłacać cudzego kredytu!

W ciągu kilkunastu dni dane osobowe kilkuset tysięcy osób trafiły w niepowołane ręce na skutek rażąc...

10 milionów pasażerów LOT. Rekord polskiego przewoźnika.

Rekord LOT-u LOT pobił nowy rekord – po raz pierwszy w historii przewiózł na pokładach 10 milionów p...

Rekorodowe zakupy Ukraińców w Polsce

Pierwsi Niemcy, drudzy Ukraińcy W polskich sklepach i na usługi Ukraińcy w okresie od stycznia do wr...

Zakład ubezpieczeń może próbować zmniejszyć odszkodowanie za brak fotelika dla dziecka w razie

Najważniejsze zasady przewożenia dzieci w samochodzie Zasady przewożenia dzieci w samochodach sprowa...

Pięć polskich start-upów walczy o udział w finale konkursu Chivas Venture

Znamy już pięciu finalistów, którzy 15 stycznia 2020 roku powalczą o tytuł zwycięzcy polskiej edycji...

Prognoza dla polskiego eksportu na 2020 rok

W 2020 r. sytuacja w eksporcie będzie mniej korzystna niż średnio w 2019 roku. Zdaniem ekspertów pow...