Warszawa wciąż pozostaje bezkonkurencyjna pod względem wielkości oferty nowych lokali, a stołeczne wynagrodzenia należą do najwyższych w całym kraju. Można przypuszczać, że taka sytuacja utrzyma się przez kolejne lata. Prymat Warszawy dotyczący np. wysokości płac nie oznacza jednak, że stołeczne miasto jest najbardziej przyjazne dla nabywców mieszkań. Jeśli weźmiemy pod uwagę takie czynniki jak na przykład jakość powietrza i dostępność metrażu za przeciętne wynagrodzenie, to okaże się, że stolica została wyprzedzona przez inne polskie metropolie.

Dwa największe miasta zniechęcają dostępnością metrażu

Osoby znające realia polskiego rynku nieruchomości doskonale wiedzą, że Warszawa pomimo wysokiego poziomu wynagrodzeń, cechuje się niską dostępnością cenową lokali. Przyczyną jest oczywiście wygórowany koszt zakupu metrażu. Dane GUS-u wskazują, że w 2016 r. połowa lokali sprzedanych na terenie stolicy kosztowała ponad 7346 zł/mkw. (patrz poniższa tabela). Analogiczne wyniki dotyczące innych miast wynosiły:

  • Kraków – 6180 zł/mkw.
  • Łódź – 3576 zł/mkw.
  • Wrocław – 5409 zł/mkw.
  • Poznań – 5722 zł/mkw.
  • Gdańsk – 5491 zł/mkw.

Ze względu na wysoką medianę cen metrażu z 2016 roku, przeciętny warszawiak pracujący w sektorze przedsiębiorstw, za jedną swoją pensję mógł kupić 0,51 mkw. lokalu mieszkalnego. Niewiele lepszy wynik odnotowano dla Krakowa (0,52 mkw.). Lepiej prezentowały się wartości dotyczące Łodzi (0,77 mkw.), Wrocławia (0,60 mkw.), Poznania (0,62 mkw.) i Gdańska (0,66 mkw.).

Zaprezentowane powyżej wyniki oczywiście są pochodną subiektywnego doboru kategorii rankingowych oraz zastosowanych wag punktowych. Prosty ranking pokazuje jednak, że dwa największe i „najdroższe” miasta w kraju (Warszawa oraz Kraków), niekoniecznie muszą być najlepszym wyborem dla osoby szukającej miejsca do osiedlenia się na dłużej. Pierwsza pozycja Gdańska to efekt relatywnie wysokich płac (niewiele mniejszych od warszawskich), wysokiej dostępności mieszkań i czystego powietrza. Poznań z kolei zachęca bardzo niskim bezrobociem oraz dostępnością mieszkań, która jest zauważalnie lepsza niż w Warszawie i Krakowie.