Londyn, Genewa czy Luksemburg już od dawna inwestują w rozwój szerokiej działalności gospodarczej na rynkach Europy Centralnej i Wschodniej. Instytucje finansowe, centra usług wspólnych, firmy zajmujące się outsourcingiem procesów biznesowych, to ta grupa przedsiębiorców, którzy od lat doceniają atrakcyjność inwestycyjną Polski i warto o tych inwestorów mocniej zadbać.

Wizyta premiera Morawieckiego w Londynie i bezpośrednie rozmowy z dużymi, znanymi korporacjami – przedstawicielami banków, funduszy inwestycyjnych, emerytalnych i powierniczych, w świetle nadchodzącego Brexitu, ma na celu przyciągnąć inwestorów do Polski. Premier Morawiecki ma przed sobą wyzwanie z jednej strony zachęcając do inwestycji, z drugiej pokazując, że rynek nie jest jeszcze w Polsce nasycony tego typu działalnością.

Sektor nowoczesnych usług dla biznesu w Polsce to już nie tylko obsługa procesów związanych z obsługą klienta, zarządzaniem zobowiązaniami czy należnościami. Coraz częściej to instytucje finansowe otwierają u nas centra operacyjne, w których realizowane są zaawansowane procesy finansowe i bankowe. Patrząc na polską mapę centrów operacyjnych powiązanych z sektorem finansowym, są u nas już obecne np. State Street, Unicrdit, JP Morgan, Franklin Templeton, Nordea, Bank of New York Mellon, Credit Suisse, Moneygram czy UBS lub Brown Brothers Harriman. Inwestycje te udowadniają, że umiejętności i kompetencje polskich kadr są wysokie i mogą sprostać wymaganiom zachodnich inwestorów z sektora finansowego. Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Trójmiasto i Łódź już udowodniły, że są dobrymi lokalizacjami na finansowe centra operacyjne, natomiast warto pamiętać, że nieco mniejsze polskie miasta też mają w tym względzie swój duży potencjał.

 

Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio