Home Polecane Mniej optymizmu w małych firmach

Mniej optymizmu w małych firmach

Odsetek drobnych przedsiębiorców pozytywnie oceniających perspektywy wzrostu własnej firmy zmniejszył się względem I kwartału – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez Grupę Idea Banku. Gdyby na tej podstawie oceniać sytuację całej gospodarki, można powiedzieć, że okres jej najszybszego wzrostu właśnie minął.

Grupa Idea Banku – jak co kwartał – zapytała drobnych przedsiębiorców o to, jakie mają przewidywania odnośnie obrotów realizowanych przez własną firmę, czy planują inwestycje i zmianę zatrudnienia, a także jak oceniają perspektywy całej gospodarki. W badaniu sondażowym tradycyjnie wzięło udział 1000 osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Badanie przeprowadzono już po raz dziesiąty, w dniach 5-13.06.2104. Miało ono formę wywiadu telefonicznego.

Prosta formuła badania, unikalna grupa ankietowanych

Co kwartał pytamy drobnych przedsiębiorców czy w bieżącym roku:

• spodziewają się utrzymania, wzrostu czy spadku obrotów w swojej firmie

• oczekują utrzymania obecnego tempa rozwoju gospodarczego, jego przyspieszenia czy raczej recesji gospodarczej

• zamierzają utrzymać zatrudnienie, zatrudniać czy zwalniać pracowników

• planują inwestycje w swojej firmie

• zamierzają podnieść, utrzymać czy obniżyć ceny sprzedawanych dóbr i usług

• zamierzają finansować kredytem swoją działalność bieżącą albo inwestycje

Tradycyjnie zadajemy też kilka pytań pomocniczych – pozwalających ustalić czy firma działa w produkcji czy w sektorze usług, ilu pracowników zatrudnia i czy prowadzi działalność na rzecz jednego, czy większej liczby kontrahentów.

Uczestnikami badania są przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, czyli właściciele mikrofirm. Badanie obejmuje więc unikalny segment mikrobiznesu, który nie jest ujmowany w oficjalnych statystykach makroekonomicznych. W najnowszym badaniu 83% respondentów stanowili przedsiębiorcy zatrudniający nie więcej niż 4 pracowników. Zaledwie 5% badanych zatrudniało więcej niż 10 osób. Znakomita większość ankietowanych reprezentowała sektor usług. Co czternasty badany miał tylko jednego kontrahenta – w grupie tej mogli znajdować się samozatrudnieni. Mniej niż jedną czwartą ankietowanych stanowili eksporterzy.

wykresIŹródło: Grupa Idea Banku 

wykresIIŹródło: Grupa Idea Banku 

wykresIIIŹródło: Grupa Idea Banku 

wykresIVŹródło: Grupa Idea Banku 

Mniej firm oczekuje wzrostu obrotów

Po swego rodzaju eksplozji optymizmu przedsiębiorców, z jakim mieliśmy do czynienia w I kwartale br., II kwartał przyniósł ochłodzenie oczekiwań. O ile trzy miesiące temu wzrostu obrotów w swojej firmie w bieżącym roku spodziewało się 68% respondentów, to teraz ich odsetek zmniejszył się do 59%. Jeżeli jednak spojrzymy na najnowsze wyniki w szerszej perspektywie, to dojdziemy do wniosku, że mamy raczej do czynienia z „urealnienieniem” niż istotnym pogorszeniem oczekiwań. Prawie 60% przedsiębiorców spodziewających się wzrostu obrotów to – nie licząc I kwartału – najlepszy wynik w historii badania prowadzonego od II kwartału 2012 r. Nieznacznie wzrósł przy tym odsetek przedsiębiorców spodziewających się utrzymania obrotów na poziomie z 2013 r. Niezmiennie najmniejszą grupę stanowią respondenci oczekujący zmniejszania sprzedaży.

…. i mniej planuje inwestować

Dopełnieniem oczekiwań związanych z tegoroczną sprzedażą są plany odnośnie inwestycji w małych firmach. Ten element badania w najlepszy sposób odzwierciedla sytuację małych firm: generalna zasada jest taka, że aby zdecydować się na zakup środków trwałych przedsiębiorca musi dobrze oceniać perspektywy dla swojego biznesu, choć są od tego wyjątki. Mowa tu w szczególności o przepisach podatkowych, które mogą wpływać na wybór momentu inwestycji (tak było na przełomie 2013 i 2014 roku ze względu na zmieniające się przepisy dotyczące VAT przy zakupie samochodów), ale też o inwestycjach o charakterze odtworzeniowym, które w pewnym momencie firm musi przeprowadzić, gdy dany sprzęt się po prostu zużywa. Analogicznie, jak w przypadku oczekiwań dotyczących obrotów, plany inwestycje firm –choć mniej ambitne niż jeszcze kwartał temu – są wyraźnie bardziej optymistyczne niż w ostatnim kwartale 2013 r.

Tradycyjnie środkiem trwałym, na zakup którego decyduje się najwięcej drobnych przedsiębiorców jest samochód. W tym roku nowe auto do firmy planuje kupić niemal co trzeci badany.

wykresVIIŹródło: Grupa Idea Banku

Ponad 70% planuje zaciągnąć kredyt

Odsetek firm nieplanujących w tym roku inwestycji mniej więcej odpowiada grupie tych, które nie zamierzają posiłkować się kredytem. Bez kredytu zamierza „przeżyć” ten rok 29% respondentów, więcej niż w I kwartale, ale za to wyraźnie mniej niż pod koniec 2013 r. Historia tego elementu badania jest stosunkowo krótka, sięga III kw. 2013 r. Wśród firm, które planują w tym roku korzystać z finansowania bankowego lub już to zrobiły, najwięcej jest takich, które chcą zaciągnąć kredyt obrotowy lub w rachunku. Spadł odsetek firm planujących zaciągnięcie kredytu inwestycyjnego.

Warto przy tym zauważyć, że w danych NBP, od początku tego roku widać tendencje, które mogą wskazywać na wzrost zapotrzebowania na kredyt w segmencie przedsiębiorców indywidualnych. W maju saldo kredytów złotowych dla tego segmentu wzrosło o ponad 700 mln zł i było prawie dwa razy większe od średniej z ostatnich 12 miesięcy.

wykresIXŹródło: obliczenia własne na podst. danych NBP

Przereklamowane ożywienie

Oczekiwania mikrofirm, choć ze względu na swoją specyfikę zwykle odbiegają od tego, co na temat stanu gospodarki mówią twarde dane, tym razem wydają się idealnie odzwierciedlać kondycję gospodarki. W I kwartale rozwijała się ona w tempie 3,3% (3,5% po wyrównaniu sezonowym) i według wielu ekonomistów było to maksimum, na jakie stać Polskę w najbliższym czasie. Rynkowe prognozy odnośnie wzrostu PKB w 2014 r. mieszczą się w przedziale 2,7-3,7% z medianą na poziomie 3,2% (Bloomberg), a po ostatnich danych dotyczących produkcji przemysłowej pojawiły się nawet głosy o możliwej jeszcze jednej obniżce stóp procentowych.

Przyczyn spadku optymizmu przedsiębiorców można częściowo upatrywać w zbliżających się wakacjach, które dla co piątej mikrofirmy będą czasem ograniczenia aktywności. Takiemu spojrzeniu przeczą jednak wyniki badania przeprowadzonego w czerwcu 2013 roku, które wykazało wzrost optymizmu. Z drugiej strony, wyjątkowo krótka zima, jaką mieliśmy w tym roku, mogła przesadnie pobudzić optymizm firm w I kwartale, wywołując dziś efekt odwrotny, mający również uzasadnienie w kiepskiej pogodzie, wpływającej na kondycję wielu branż.

Mamy też zjawisko, które możemy określić mianem słabej percepcji ożywienia gospodarczego, które w dużej mierze jest dziś bardziej efektem statystycznym, niż realnie odczuwalną poprawą czy to przez firmy czy gospodarstwa domowe (mikrobiznes stoi na granicy tych dwóch „światów”). Wobec dość optymistycznych prognoz (polityków, ekonomistów) dotyczących ożywienia w polskiej gospodarce, jakie pojawiły się na początku roku, taka sytuacja może budzić odczucia, że proces wychodzenia z kryzysu następuje dużo wolniej niż można się było tego spodziewać.

Efekt Ukrainy?

Te zawiedzione oczekiwania odnośnie tempa poprawy koniunktury gospodarczej najlepiej widać w prognozach, jakie przedsiębiorcy formułują odnośnie PKB. Względem poprzedniego kwartału ubyło bowiem firm oczekujących, że w tym roku gospodarka przyspieszy, a znacznie wzrósł odsetek przewidujących, że tempo rozwoju gospodarki utrzyma się na tym poziomie, co w ubiegłym roku. Być może jest to spowodowane napiętą sytuacją polityczną w naszym regionie, która – nawet jeżeli nie ma jeszcze przełożenia na drobny biznes – wzmaga poczucie niepewności i rodzi obawę o przyszłe dochody. Na ten fragment badania trzeba jednak patrzeć z pewną rezerwą, gdyż wykazuje on duże wahania w czasie, nie zawsze wytłumaczalne zjawiskami zachodzącymi w gospodarce.  W podobnym tonie przedsiębiorcy wypowiadają się na temat planowanej, bądź już przeprowadzonej w tym roku zmiany zatrudnienia. Jak zawsze zdecydowanie dominującą grupę stanowią przedsiębiorcy, którzy nie planują w tym zakresie żadnych zmian, względem poprzedniego kwartału mamy jednak wzrost ich liczebności kosztem, którzy chcą zatrudniać. Najsłabiej reprezentowana w badaniu jest grupa firm planujących redukcję liczby personelu, w dużym stopniu wynika to jednak z obecnej struktury zatrudniania (40% nie zatrudnia pracowników, a kolejnych 43% ma ich mniej niż 5).

Katarzyna Siwek, wsp. Katarzyna Miazek, Tax Care SA