Home Eksperci ROZBICKI: Czy gracze komputerowi uratują graczy giełdowych?

ROZBICKI: Czy gracze komputerowi uratują graczy giełdowych?

Ubiegły rok nie był dobrym okresem dla warszawskiej giełdy. Silna bessa skutecznie uprzykrzała życie inwestorom, uderzając w ich portfele. Niemniej jednak, można wymienić cały szereg spółek, które pozwoliły zarobić. Do tych z całą pewnością należy zaliczyć deweloperów gier, których ceny akcji sukcesywnie pięły się do góry tj. CI Games, czy też CD Projekt Red. W ostatnich latach rynek gier w Polsce stał się naprawdę atrakcyjny, ale to nie oznacza, że potencjał należy tylko i wyłącznie do spółek notowanych na GPW. W tym segmencie rynku większość stanowią małe i dynamicznie rozwijające się podmioty, które mogą wydawać się bardzo dobrą okazją inwestycyjną.

Według najnowszych danych, rynek gier w Polsce skupia ponad 150 deweloperów. Ponadto, firma doradcza PwC w swoich raportach wskazuje, że polski rynek stanowi około 0,5% rynku globalnego i będzie rozwijał się w tempie 6% rocznie, czyli o 1 punkt procentowy szybciej niż rynek światowy. Jego wartość w 2019 roku prawdopodobnie przekroczy 2 miliardy złotych. Co więcej, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego sektor ten każdego roku staje się bardziej stabilny – coraz to więcej nowych firm jest w stanie utrzymać się na rynku, a liczba osób zatrudnionych w tym sektorze ciągle wzrasta. Ponadto, rynek gier niemalże w całości należy do Polaków. Inaczej sytuacja wygląda na rynku wydawniczym – tutaj znaczny udział mają firmy zagraniczne. Warto również zaznaczyć, że polski rynek gier jest młody – to za sprawą przemian politycznych z końca XX wieku oraz luki technologicznej. O rozwoju tego rynku w Polsce można zacząć mówić dopiero od pierwszych lat XXI wieku. Wszystkie te czynniki sprawiają, że segment ten najprawdopodobniej będzie jednym z najbardziej rozwijających się, co odzwierciedli się w jego atrakcyjności.

Warto jednak pamiętać, że zgodnie z przysłowiem ,,nie wszystko złoto, co się świeci” przed podjęciem decyzji inwestycyjnej należy przyjrzeć się każdej spółce z osobna, nawet jeżeli dany sektor wydaje się być żyłą złota. W związku z faktem, że tylko kilka spółek z tej branży jest notowanych na warszawskiej giełdzie, a tylko nieco więcej na rynku NewConnect, segment ten może odznaczać się również wysokim ryzykiem. Oczywiście, można wyróżnić także spółki, których walory nie są przedmiotem obrotu zorganizowanego, a osiągnęły spore sukcesy np. Techland, czy Astronauts. Niemniej jednak, większość podmiotów to małe firmy, które dopiero rozpoczynają swój rozwój. To, co sprawia, że dana firma osiąga sukces to jej produkt. W tym przypadku jest to gra. Dlatego też w czasie podejmowania decyzji inwestycyjnej nasza analiza powinna skupić się przede wszystkim na nowych produktach danej firmy. Te natomiast muszą spełniać wymagania końcowych użytkowników. Warto zatem przyjrzeć się potencjalnej grze oraz analizom, dotyczącym wizerunku polskiego gracza. Ponadto, wielu twórców gier próbuje swoich sił na rynku globalnym. W związku z tym, należy dokładnie przeanalizować strategię danego dewelopera, zwłaszcza jeśli chodzi o rynek zagraniczny. Do najbardziej atrakcyjnych można zaliczyć rynek azjatycki oraz amerykański. Nie można oczywiście zapomnieć o analizie finansowej danego podmiotu, która jest absolutną podstawą w procesie podejmowania decyzji inwestycyjnej. Kolejną istotną kwestią jest pytanie, na jakie cele dana spółka przeznaczy nasze środki. Preferowana odpowiedź to: na nowy produkt, bądź nowe technologie. Warto również dokładnie przyjrzeć się planom spółki, gdyż zazwyczaj ,,wiele obiecują”. Przyglądając się atrakcyjności rynku mają do tego pełne prawo, ale należy zachować zdrowy rozsądek. Dużym atutem dla młodej spółki jest również kompetentna kadra. Nierzadko zdarza się, że firmy te zakładane są przez byłych pracowników największych na polskim rynku studiów gier. Wszystkie te czynniki sprawiają, że analiza danej spółki musi być nadzwyczaj dokładna i ostrożna, co zresztą charakteryzuje każdą inwestycję, zwłaszcza na tak młodym i dynamicznym rynku.

Gdyby jednak wszystko było tak idealne, inwestorzy ustawialiby się w kolejce, aby alokować swoje środki właśnie w tych firmach. Inwestując jednak na rynku gier należy zwrócić szczególną uwagę na dwa istotne aspekty. Pierwszy z nich dotyczy polityki dywidendowej. Deweloperzy gier nie należą do grona, które lubi dzielić się swoimi zyskami. Często firmy te przeznaczają zysk na rozwój i kolejne produkcje. Oczywiście, dobrze zainwestowany pieniądz przyniesie wymierne korzyści w długim terminie. Z drugiej strony jednak, jeżeli inwestor liczy na sutą dywidendę, powinien wybrać inny segment rynku. Po drugie, bardzo istotnym faktem jest, że większość podmiotów działających na rynku gier finansuje się źródłami wewnętrznymi. Według raportu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego grupa ta stanowi aż 76% wszystkich podmiotów. Ponadto, z pozostałych 24% zaledwie kilka firm finansuje się poprzez emisję akcji. Dane te potwierdzają, że obecnie inwestycja na rynku gier tak naprawdę ogranicza się zaledwie do niewielu deweloperów, bądź jeśli posiadamy znaczny kapitał, który mógłby zainteresować dany podmiot, to do inwestycji na rynku prywatnym.

Podsumowując, rynek gier w Polsce jest bardzo atrakcyjnym sektorem z punktu widzenia potencjalnego inwestora. Niemniej jednak, fakt, że jest to młody i dynamicznie zmieniający się rynek sprawia, że inwestycja ta wymaga dokładnej i kompletnej analizy. Z drugiej strony, należy zwrócić uwagę na ograniczone możliwości, co do korzyści z dochodu pasywnego, jakim jest dywidenda. Ponadto, wybór jest ograniczony – zdecydowana większość deweloperów gier finansuje się środkami własnymi, dlatego też niewykluczone, że największe możliwości mają inwestorzy posiadający większy kapitał, który może zostać zainwestowany na rynku prywatnym. Niemniej jednak, wszystkie te czynniki sprawiają, że w długim terminie inwestycja ta może okazać się bardzo atrakcyjna.

 

Lukasz Rozbicki_1Łukasz Rozbicki, MM Prime TFI