Kiedy dochodzi do śmierci wspólnika, spadkobiercy dziedziczą udziały w spółce. Jeśli zdecydują się na ich sprzedaż, wówczas zapłacą podatek dochodowy. A co będzie, jeśli statut spółki wyklucza możliwość wejścia spadkobierców w miejsce wspólników, co oznacza konieczność spłaty? Zdaniem sądów, tym razem podatku dochodowego nie będzie.

Wspólnicy w umowie spółki mogą zapisać, że w razie śmierci jednego z nich spadkobiercy nie mogą przejąć udziałów. W takiej sytuacji może dojść do umorzenia udziałów należących do zmarłego a spadkobiercy otrzymują gotówkę. I wówczas przed firmą, która przeprowadza taką operację, pojawia się pytanie – czy powinna w takiej sytuacji wejść w obowiązki płatnika i pobrać oraz przelać na konto fiskusa zryczałtowany podatek.

Roszczenie to nie to samo, co realizacja roszczenia

Zdaniem fiskusa – oczywiście że tak. Aczkolwiek uzasadnienie takiego stanowiska jest dość skomplikowane. Bierze się z art. 1 ust. 1 pkt. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn, według której „podatkowi od spadków i darowizn podlega nabycie przez osoby fizyczne własności rzeczy znajdujących się na terytorium RP lub praw majątkowych wykonywanych na terytorium RP tytułem dziedziczenia, zapisu zwykłego, dalszego zapisu, zapisu windykacyjnego, polecenia testamentowego”. Z tego wynika, że spadkobiercy mogą wejść w posiadanie rzeczy albo praw majątkowych. I roszczenie w stosunku do spółki, dotyczące wypłaty równowartości przypadających na spadkobierców udziałów, fiskus uznaje za prawo majątkowe.

Czym innym jest prawo majątkowe, a czym innym możliwość skorzystania z tego prawa majątkowego. Czyli – zdaniem fiskusa – prawo do wystąpienia do spółki o wypłatę to prawo majątkowe, a uzyskanie tej wypłaty oznacza już realizację tego prawa, które podlega opodatkowaniu. Tyle że nie podatkiem od spadków i darowizn, ale podatkiem dochodowym od osób fizycznych, jako przychody z praw majątkowych. A spółka powinna pobrać zaliczkę na podatek dochodowy oraz wystawić PIT 11.

Nie można rozdzielić roszczenia od realizacji

Jednak sprawa trafiła do sądu. I ten uznał, że stanowisko fiskusa jest błędne. W wyroku z 22 stycznia 2016 r. (sygnatura I SA/Łd 1115/15) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi stwierdził, że ekwiwalent za udziały w spółce na mocy wspomnianego już art. 1 ust. 1. pkt. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn podlega podatkowi od spadków, ale nie podatkowi dochodowemu. W uzasadnieniu przytoczony został wyrok NSA (II FSK 1216/13).

NSA uznał, że „nie sposób twierdzić, że w przypadku, gdy do spadku wchodzi określona rzecz, np. własność nieruchomości, to spadkobiercy przysługiwać będzie roszczenie o jej wydanie, jeżeli znajduje się ona we władaniu osoby trzeciej, co oznaczałoby, iż do spadku zaliczyć należy tylko to roszczenie, a w przypadku jego zrealizowania, tj. wydania nieruchomości podlegałaby ona opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych, jako przychód z praw majątkowych (prawo własności a także roszczenie o wydanie nieruchomości są także prawami majątkowymi)”.

Sąd łódzki stwierdził, że w przypadku uzyskania ekwiwalentu za umorzone udziały realizacja roszczenia, a więc wykonanie prawa majątkowego, jest tylko „technicznym etapem jego istnienia”. Nie stanowi odrębnego aktu obrotu ani czynności prawnej. I że fiskus nadużywa pojęcia praw majątkowych, gdyż w tym przypadku jest ono zarezerwowane dla praw autorskich i pokrewnych, np. patentów czy znaków towarowych. W tym wypadku wejście w posiadanie prawa jest czymś innym niż czerpanie z niego korzyści.

 

Marek Siudaj, Tax Care