Home Aktualności Ustawa o jawności  życia publicznego może zaszkodzić firmom

Ustawa o jawności  życia publicznego może zaszkodzić firmom

Popieramy ideę wzmocnienia transparentności państwa, ale niektóre przepisy zawarte w projekcie ustawy o jawności życia publicznego, (np. dotyczące polityk antykorupcyjnych) zwiększą obciążenia administracyjne i  koszty przedsiębiorców. Wątpliwości budzą też rozwiązania dotyczące działalności lobbingowej i dostępu do informacji publicznej oraz bardzo szybkie tempo prac nad projektem – napisali Konfederacja Lewiatan i Startup Poland w liście do wicepremiera Mateusza Morawieckiego i ministra Mariusza Kamińskiego. 

Działalność lobbingowa

Rozwiązanie przyjęte w projekcie ustawy nakłada, na organizacje biorące udział w procesie konsultacji aktów prawnych, nowe obowiązki formalno – informacyjne. Ich  realizacja (a zwłaszcza aktualizacja), przy dynamicznych zmianach porządku obrad organów władzy publicznej, może okazać się trudna. Niedopełnienie obowiązku w tym zakresie wykluczy organizacje, np. pracodawców z możliwości wpływania na proces legislacyjny.

– Obawiamy się, że zapewnienie transparentności procesu opiniowania aktów prawnych będzie odbywać się kosztem uprawnień przysługującym naszej organizacji, reprezentującej interesy przedsiębiorców. Będziemy mieli też ograniczony dostęp do informacji publicznej, w tym  do dokumentów oraz utrudniony wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.  – mówi dr Aleksandra Musielak, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Stosowanie „wewnętrznych procedur antykorupcyjnych”

Przedsiębiorca w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej będzie zobowiązany do stosowania wewnętrznych procedur antykorupcyjnych.

Wątpliwości budzi to, że czynem podlegającym sankcji nie jest sama korupcja, ale brak procedur antykorupcyjnych lub jeśli UOKIK uzna, że procedury są pozorne lub nieskuteczne. Sankcja za brak procedur jest bardzo dotkliwa. Jeżeli osobie działającej w imieniu lub na rzecz danej firmy prokurator postawi zarzut antykorupcyjny, to na tę firmę prezes UOKiK na wniosek i po kontroli przeprowadzonej przez CBA będzie mógł nałożyć karę do 10 mln zł – dodatkowo dana firma będzie wykluczona z zamówień publicznych na okres 5 lat.

Wymóg podpisania kodeksu etycznego przez każdego pracownika, współpracownika i kontrahenta firmy będzie bardzo dużym obciążeniem biurokratycznym, trudnym do realizacji. Przy dużej skali działalności i zmieniających się kontrahentach (czasem zatrudnianych jednorazowo i na zlecenia o małej wartości) realizacja tego obowiązku będzie angażować znaczące zasoby firm.

Konfederacja Lewiatan proponuje, aby przedsiębiorca  informował, że podpisując umowę pracownik, współpracownik lub kontrahent akceptują postanowienia kodeksu etycznego przedsiębiorcy. Niejasnym jest również sposób zapewnienia przez przedsiębiorcę, że procedury antykorupcyjne będą skuteczne.

Dostęp do informacji publicznej

Wątpliwości budzi konieczność uiszczania opłaty za dostęp do informacji publicznej i bardzo długi okres oczekiwania na ustalenie wysokości opłaty (14 dni) oraz udostępnienia żądanej informacji (kolejne 14 dni).

Sygnaliści

Lewiatan pozytywnie odnosi się do instytucji sygnalizowania przestępstw, która jest bardzo istotnym elementem wspierającym zapobieganie nadużyciom. Służy ona zarówno poszczególnym przedsiębiorstwom, jako mechanizm wczesnego ostrzegania umożliwiający ochronę reputacji firmy, jak i gospodarce, gwarantując równe zasady wszystkim jej uczestnikom.

Natomiast szereg zastrzeżeń budzą propozycje rozwiązań w zakresie ochrony sygnalistów. Mogą one prowadzić do wypaczenia instytucji sygnalisty i dalszego spadku społecznej akceptacji tej formy prewencji.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan