Home Aktualności Rynek walutowy. Co nie chce spaść, musi rosnąć

Rynek walutowy. Co nie chce spaść, musi rosnąć

Dolar miał ponad dwa dni na zaliczenie technicznej korekty, na która jednak nie było chętnych, więc po chwilowym przystanku wrócił do okazywania dominacji nad innymi walutami. Dane z USA rysują pozytywny obraz na przyszłość, co nie umknie wzrokowi Fed. Dziś Święto Dziękczynienia, więc po publikacji Ifo z Niemiec rynek prawdopodobnie przejdzie w stan uśpienia.

USD pozostaje królem, a rynek nie zamierza tego kwestionować. Na liście powodów za aprecjacją dolara odznaczone są dobre bieżące dane makro, optymistyczne perspektywy na przyszłość, wysokie rentowności obligacji skarbowych i zaostrzająca się retoryka Fed. W tym ostatnim przypadku opublikowane wczoraj minutki z listopadowego posiedzenia FOMC potwierdziły rynkowe oczekiwania, że Fed podniesie stopy procentowe w grudniu (rynek stopy procentowej wycenia 100 proc. prawdopodobieństwa). Członkowie FOMC generalnie zgodzili się, że „argumenty za podwyżką dalej się wzmacniały”, choć większość stwierdziła, że Komitet powinien poczekać na kolejne dowody progresu w stronę celów Fed. Tak było 2 listopada, a do tego czasu sprzedaż detaliczna pokazała kontynuowane wzmocnienia konsumpcji, inwestycje na rynku nieruchomości zanotowały zaskakujący skok, a przemysł daje sygnały rodzącego się odbicia z ostatnim dowodem w postaci silnego wzrostu zamówień na dobra trwałe. Osobiście jestem zadania, że Fed może zaburzyć ten idealny obraz i po posiedzeniu w grudniu może nie dać sygnałów, że zamierza przyspieszyć z tempem podwyżek. Ale do tego czasu ciężko przeciwstawiać się panowaniu USD.

Święto Dziękczynienia oznacza, że rynki w USA są zamknięte, a sama Europa po porannym rozruchu nie będzie skora do dalszego pobudzania aktywności. W kalendarzu godny uwagi jest jedynie niemiecki indeks Ifo, od którego oczekuje się tych samych poziomów, co przed miesiącem. Wczoraj wstępne szacunki PMI dla niemieckiego przemysłu wypadły nieco słabiej od oczekiwań, więc ryzyka dziś są po negatywnej stronie, ale wątpliwe, aby miało to rozgrzać rynek EUR. Na EUR/USD spadki zatrzymały się na minimach z grudnia 2015 r. blisko 1,0520, ale rynek może mieć apetyt na ruch w stronę 1,0457 – dołek z marca ubiegłego roku. USD/JPY gładko przechodzi przez 113 z drogą praktycznie otwartą do 114,50. Na krajowym podwórku reaktywacja wyprzedaży obligacji w USA pociągnęła za sobą ucieczkę kapitału z polskiego rynku długu i złoty odczuł to osłabieniem o 2 grosze ponad 4,43 za euro. Wstrzymany handel na papierach USA (święto) powinie przynieść moment ulgi z cementowaniem konsolidacji 4,40-4,45.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.