Tylko do 20 października studenci, doktoranci, a także osoby ubiegające się o przyjęcie na studia mogą składać wnioski o udzielenie nisko oprocentowanego kredytu studenckiego. Jest to szczególnie atrakcyjny sposób na zdobycie dodatkowych środków umożliwiających naukę. Dla wielu studentów początek studiów oznacza bowiem pierwsze duże wydatki, jak np. wynajem mieszkania czy opłacenie czesnego. Eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) wyjaśniają, jakie są zasady udzielania kredytu studenckiego i na jakich warunkach jest on wypłacany.

Dla kogo kredyt studencki?

Kredyt studencki to produkt finansowy przygotowany specjalnie z myślą o osobach poszukujących dodatkowych środków na pokrycie wydatków związanych z uzyskiwania wyższego wykształcenia. W tym roku studenci uczelni publicznych i niepublicznych, uczący się w trybie dziennym, zaocznym, bądź wieczorowym, a także doktoranci, mogą się o niego ubiegać do 20 października. Warunkiem jest posiadanie statusu studenta i rozpoczęcie studiów przed 25 rokiem życia. Co więcej, mogą o niego starać się również maturzyści. Wystarczy, że będą posiadać dokument potwierdzający udział w rekrutacji na uczelnię wyższą, a w momencie podpisywania umowy kredytowej staną się oficjalnie studentami. W ten sposób przyszli żacy mają szansę skorzystać z kredytu już od samego początku studiów.

Ile można pożyczyć?

Kredyt studencki nie jest wypłacany w całości, a w miesięcznych transzach (ratach). Wysokość tej podstawowej wynosi 600 zł, ale na prośbę studenta może zostać podniesiona do 800, 1000 zł lub obniżona do kwoty 400 zł. Rozważając decyzję o podjęciu kredytu studenckiego, warto zwrócić uwagę na kwestię poręczenia, które jest niezbędne w celu zabezpieczenia spłaty. – Studenci, którzy nie mogą liczyć w tej sprawie na pomoc bliskich, mogą skorzystać z poręczenia Banku Gospodarstwa Krajowego lub Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W przypadku obu instytucji, po spełnieniu odpowiednich warunków, student może uzyskać poręczenie nawet w wysokości do 100 proc. wartości udzielonego kredytu. Jeśli po ukończeniu edukacji nie będzie spłacać zobowiązania, dług zostanie uregulowany przez poręczyciela, ten jednak później będzie domagał się zwrotu pieniędzy od kredytobiorcy – zaznacza Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Notus Finanse.   

 Jakie są warunki kredytu?

Kredyt studencki wypłacany jest przez 10 miesięcy w roku, przez okres 6 lat w przypadku studentów i 4 dla doktorantów. – Co ważne, jego spłata rozpoczyna się dopiero po 2 latach od ukończenia studiów a czas regulowania długu jest dwukrotnie dłuższy niż okres wypłacania środków. Jeśli student zdecydował się więc na zaciągnięcie kredytu już na początku studiów, czyli wypłaty następowały przez 50 miesięcy, jego spłata zostanie rozłożona na 100 rat. Do momentu rozpoczęcia spłaty kredytu odsetki są spłacane za kredytobiorcę przez Państwo. Co więcej, studenci znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej, mogą wnioskować o zawieszenie spłaty (do 12 miesięcy) lub nawet o całkowite umorzenie długu. Z kolei osoby, które znalazły się w grupie 5 proc. najlepszych absolwentów z danego rocznika, mogą liczyć na umorzenie 20 proc. wartości kredytu. Jest to zatem dodatkowa motywacja do nauki – zaznacza Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Notus Finanse.

Ponieważ jest to przede wszystkim pomoc dla najuboższych, nie każdy będzie mógł skorzystać z takiej oferty. Aby ubiegać o kredyt studencki, dochód na jednego członka rodziny w gospodarstwie domowym studenta nie może przekroczyć kwoty 2,5 tys. zł netto miesięcznie. Wnioski przyjmowane są w bankach, które podpisały umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, czyli w PKO BP, PEKAO, Banku Polskiej Spółdzielczości oraz w SGB-Bank. – Każdy ubiegający się o środki do wniosku musi dołączyć zaświadczenie o posiadaniu statusu studenta lub rozpoczęciu nauki oraz dokument potwierdzający wysokość swojego dochodu i wszystkich członków rodziny – wylicza Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse. – Po spełnieniu tych formalności, decyzja o przyznaniu kredytu dla wniosków złożonych na rok akademicki 2017/2018 zostanie wydana do 20 listopada, natomiast sama umowa nie może być podpisana później niż 31 grudnia 2017 r.

Jeśli nie kredyt studencki, to co?

Studenci, którzy nie spełniają kryteriów, by otrzymać kredyt studencki lub nie są zainteresowani tym produktem, mogą zaciągnąć kredyt gotówkowy. Choć umożliwia on uzyskanie wsparcia w większej kwocie, wiąże się z dodatkowymi kosztami. Wnioskując o kredyt gotówkowy, trzeba także posiadać odpowiednią zdolność i historię kredytową, co w przypadku studentów dopiero rozpoczynających samodzielne życie i karierę zawodową, może być warunkiem nie do spełnienia. – Wtedy wyjściem jest np. złożenie wniosku o kredyt przez rodziców żaka. Pieniądze pożyczone w ten sposób mogą posłużyć studentowi do sfinansowania pierwszych miesięcy nauki. Co jednak jest istotne, w przeciwieństwie do preferencyjnego kredytu studenckiego, spłata tego gotówkowego nie jest odroczona w czasie – radzi Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse.

Zaletą tego rozwiązania jest natomiast to, że kredytobiorca sam ustala wysokość kwoty, którą chce pożyczyć. W przypadku kredytu gotówkowego środki są wypłacane w jednej transzy, co może być argumentem decydującym o skorzystaniu z tego rozwiązania. To właśnie pierwsze miesiące nauki często są najbardziej kosztowne. Przeprowadzka do innego miasta, wynajęcie mieszkania czy zakup pomocy naukowych to znaczące wydatki, które czekają na studenta jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego.

 

Źródło: Związek Firm Pośrednictwa Finansowego