piątek, Czerwiec 22, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "ZUS"

ZUS

Według raportu „Przedsiębiorca odczarowany” Polskiej Rady Biznesu, polscy przedsiębiorcy wypłacali wynagrodzenia wyższe od tych, jakie zatrudnieni otrzymywali w innych segmentach gospodarki. Dzięki działalności gospodarczej polskich przedsiębiorców w 2016 r. do kasy państwa trafiło 186 mld zł.

Dane wskazują na to, że w 2016 r. średnia płaca wynosiła u nich 4 131 zł wobec 3 857 zł średnio dla Polski (licząc na podstawie rachunków narodowych). Najwyższe płace otrzymywali pracownicy zatrudnieni w branżach teleinformatycznej oraz finansowej, a najniższe w hotelarstwie i gastronomii. W tym roku więc polscy przedsiębiorcy wypłacili wynagrodzenia brutto w łącznej wysokości 178 mld zł, a do tego kolejne 35,3 mld zł w składkach płaconych do ZUS.

Polacy zarobili więc z tytułu umowy o pracę łączną sumę 108,1 mld zł, a do ZUS przekazano 45,6 mld zł składek płaconych przez pracowników. Z tytułu podatków dochodowych od pracowników, fiksus otrzymał 24,6 mld zł. To ponad jedna dziesiąta wszystkich dochodów podatkowych państwa.

Średnie wynagrodzenia w Polsce w 2016 r.
Źródło: szacunki własne Polskiej Rady Biznesu,, GUS

Zyski wygenerowane przez spółki z o.o.

Zyski wygenerowane przez spółki handlowe z ograniczoną odpowiedzialnością prowadzone przez polskich przedsiębiorców wyniosły w 2016 r. równo 14 mld zł, czyli 239 tys. zł na jedną firmę. Większość tej kwoty stanowił dochód samych przedsiębiorców, ale aż 2,1 mld zł trafiło do inwestorów i wspólników.

 

Podatki, składki i wynagrodzenia płacone przez polskich przedsiębiorców w 2016 r.
Źródło: szacunki własne Polskiej Rady Biznesu, GUS

 

MS, źródło: PRB

Pixabay

Wstrzymanie bądź cofnięcie świadczeń chorobowych na kwotę 200,7 mln zł to skutek kontroli zwolnień lekarskich, którą przeprowadził w 2017 r. ZUS – poinformował rzecznik Zakładu Wojciech Andrusiewicz.

W 2016 r. kwota wstrzymanych lub cofniętych świadczeń chorobowych była nieco wyższa – 203,8 mln zł

Lekarze będą mogli wystawiać zwolnienia tylko elektronicznie – na zawsze zniknie papierowe L4. Zastąpi je tzw. formularz e-ZLA, który pracodawca otrzyma przez internet.

Czasowa niezdolność do pracy spowodowana chorobą pracownika nakłada na niego obowiązek dostarczenia zwolnienia lekarskiego(L4) za czas choroby. Pracownik w tym czasie jest zwolniony z obowiązku świadczenia pracy. Zmiany spowodują, że dokumentem potwierdzającym czasową niezdolność do pracy z powodu choroby będzie elektroniczne L4, które wystawi lekarz. Cały proces ma na celu usprawnienie przepływu dokumentów między pracownikiem, pracodawcą oraz Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.

E-zwolnienie będzie również trudniejsze do sfałszowania, zatem możliwości nadużyć staną się mniejsze. Pracodawca niemal natychmiast będzie mógł, również drogą elektroniczną, wystąpić do ZUS z wnioskiem o kontrolę prawidłowości wystawienia tego zwolnienia.

 

To był świetny początek roku na globalnych rynkach kapitałowych, indeks MSCI World, odzwierciedlający koniunkturę na giełdach w kilkudziesięciu krajach o różnym poziomie rozwoju, wzrósł o +5,6% – najwyżej od niemal dwóch lat. Na warszawskiej GPW początek roku również był udany. Indeks szerokiego rynku WIG zyskał +3,6%. Warto zwrócić uwagę na fakt, że był to drugi miesiąc z rzędu, w którym rosły indeksy zarówno blue chipów (WIG20), jak i średnich (mWIG40) oraz małych spółek (sWIG80).

Po świetnym 2017 roku, pierwszy miesiąc bieżącego wszystkie OFE także zakończyły z zyskiem, wynoszącym średnio +2,9%. To wynik nieco słabszy od uzyskanego przez realizujące podobną strategię fundusze akcji polskich uniwersalnych, które w tym samym czasie zyskały średnio +3,0%. Osiągnięte w styczniu wyniki zawarły się w przedziale od +2,5% (Generali OFE) do +3,2% (MetLife OFE).

W styczniu pałeczkę lidera przejął OFE PZU „Złota Jesień”, który jako jedyny – drugi miesiąc z rzędu – otrzymał najwyższą ocenę 5a w obu zestawieniach (12- i 36-miesięcznym). Fundusz ten osiągnął najwyższy wynik w skali ostatnich 12 miesięcy (+19,4%), istotnie przewyższający średnią (+16,6%), ale i swoich (depczących mu po piętach) konkurentów (drugi najlepszy wynik nie przekracza +18%). Na drugie miejsce w rankingu awansowało AXA OFE, którego nota krótkoterminowa wzrosła w styczniu z 3a do najwyższej 5a. Ostatnie miesiące nie są natomiast zbyt udane dla Generali OFE, którego nota 12-mies. spadła do 3a (po wcześniejszym wzroście do 5a) oraz OFE Pocztylion – którego ocena spadła do najniższego poziomu 1a.

Pierwszy miesiąc roku przyniósł wzrost wartości zarządzanych przez OFE aktywów. Dzięki korzystnej koniunkturze na warszawskiej giełdzie, wynik zarządzania przekroczył +5,3 mld zł. Jednocześnie aktywa zostały uszczuplone przez przelew środków z OFE do ZUS w ramach tzw. suwaka o -798 mln zł, podczas gdy ZUS przelał na konta OFE zaledwie 227 mln zł. W sumie wartość aktywów OFE wzrosła w skali miesiąca o +4,7 mld zł, czyli +2,6%.

Koniec z opłacaniem ubezpieczeń społecznych na cztery różne konta. Od stycznia 2018 roku przedsiębiorcy opłacają je w ramach e-składki na jedno konto. Robiąc wpłatę trzeba też uważać. Już pojawili się oszuści, którzy podszywając się pod ZUS rozsyłali listy z fałszywymi numerami kont.

Nowe rozwiązanie to udogodnienie dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Trzeba jednak pamiętać, że wraz z końcem 2017 roku ważność straciły dotychczasowe numery kont, na które przelewane były środki przeznaczone na ubezpieczenie społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz na Fundusz Emerytur Pomostowych. Jeśli przez nieuwagę ktoś będzie chciał dokonał płatności na dotychczasowe konta ZUS, to bank nie zezwoli na taką płatność, gdyż te rachunki obecnie nie istnieją.

Skąd wziąć numer konta do zapłaty e-składki?

Od października 2017 roku ZUS rozsyłał listy do przedsiębiorców, w których zawarty był dla każdego z nich indywidualny numer konta (NRS), na który należy kierować płatności. Jeśli z jakiegoś powodu list nie dotarł bądź nie został przeczytany, informacje o nowym numerze konta można otrzymać w każdej placówce ZUS lub na infolinii czy w serwisie PUE ZUS. Numer rachunku powinien natomiast zawierać stały dla wszystkich numer identyfikacyjny 60000002 i być skonstruowany według schematu, w którym pierwsze dwie cyfry to liczba kontrolna, a ostatnie 10 cyfr to NIP płatnika.

Niestety, ale pojawili się oszuści, którzy podszywając się pod ZUS rozsyłali listy z fałszywymi numerami kont. Dlatego bardzo ważne jest, aby dokładnie sprawdzić NRS – musi on zawierać numer NIP przedsiębiorcy opłacającego składki. Dodatkowo warto go jeszcze potwierdzić we własnym zakresie na stronie ZUS, korzystając z wyszukiwarki (e-skladka.pl).

Jeśli w przypadku danego przedsiębiorcy nie zmieniły się rodzaje składek oraz ich podział, to księgowanie również pozostaje bez zmian:

– składki społeczne księgowane są do kosztów lub odliczane od dochodu

– składki na FGŚP i FP są księgowane do kosztów

– 7,75% podstawy wymiaru składki zdrowotnej jest odejmowane od podatku

Dotkliwe skutki płacenia e-składki po terminie

W przypadku spóźnionej płatności e-składki płatnik musi liczyć się z tym, e mogą wystąpić odsetki do zapłaty. Mogą wystąpić także inne konsekwencje czyli wyłączenie płatnika z ubezpieczenia chorobowego lub zasiłku macierzyńskiego. Jeśli to nastąpi, należy złożyć wniosek o przywrócenie terminu płatności. – Miejmy też na uwadze, że po otrzymaniu środków na konto ZUS będzie uznawał najpierw najstarsze zobowiązania – mówi Aneta Socha, ekspert kadrowo-podatkowy z firmy inFakt. – W ten sposób przelewy będą w pierwszej kolejności pokrywały najstarsze zadłużenie z odsetkami.

Warto mieć na uwadze, że ZUS nie będzie informował o przypadkach zaległości w opłacaniu e-składki. Przedsiębiorcy powinni kontrolować swoje płatności we własnym zakresie.

 

Wypowiedź: Aneta Socha, ekspert kadrowo-podatkowy z firmy inFakt.

 

Prawie jedna czwarta ludności Polski to osoby po sześćdziesiątym roku życia. Przeciętne świadczenie emerytalne z ZUS wyniosło w 2016 r. 2205 zł. Z okazji Dnia Babci i Dziadka GUS przygotował najważniejsze informacje o polskich seniorach.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2016 r. 23,6 proc. ludności Polski stanowiły osoby po 60 roku życia. W tej grupie 30 proc. to osoby w przedziale 60-64 lata i 25 proc. w wieku 65-69 lat. Ponad 8 proc. to seniorzy w wieku ponad 85 lat.

Przeciętne świadczenie emerytalne z ZUS wyniosło w 2016 r. 2205 zł. 10 lat wcześniej średnia emerytura wynosiła nieco ponad 1305 zł.

Najważniejszą pozycją w wydatkach gospodarstw domowych emerytów stanowią żywność i napoje bezalkoholowe (26,2 proc.), użytkowanie mieszkania lub domu oraz nośniki energii (22,8 proc.). Na zdrowie seniorzy wydają średnio ok. 8,4 proc. swojego domowego budżetu.

Federacja Przedsiębiorców Polskich przedstawiła projekt abolicji w zakresie ozusowania umów zleceń za lata 2010-2017. To jedno z najlepszych rozwiązań, jakie może zostać przyjęte w najbliższym czasie przez rząd. Jest ono korzystne dla wszystkich. Dodatkowo wprowadzi pewność prawną, jakiej do tej pory brakowało. Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie mógł skoncentrować kontrole tylko na obszarze, gdzie występuje niepewność.

– Po pierwsze – przyniesie korzyść rządowi i Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, ponieważ w znaczący sposób zwiększy wpływy do budżetu. Szacuje się, że mogą to być nawet 2 miliardy złotych – powiedział Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich –  Propozycja ta jest też korzystna dla pracowników. Obecnie podstawa ich emerytury jest zaniżana poprzez nieodprowadzanie wszystkich składek na ubezpieczenie społeczne za wskazane lata. Dzięki abolicji wszystkie te okresy rozliczeniowe zostałyby im zaliczone do podstawy świadczenia. Oprócz tego, na proponowanym rozwiązaniu skorzystają także przedsiębiorcy. Uwolni ich to od obecnych zobowiązań wobec ZUS-u, które są nierealne do spłacenia. Jeżeli system w tym zakresie zostanie uszczelniony i będzie zapewniona pewność obrotu, ZUS będzie mógł skierować swoje działania w innym kierunku – dodał Kowalski.

w 2018 roku osoby prowadzące działalność gospodarczą będą musiały odprowadzić do ZUS dokładnie 1232,18 zł miesięcznie.

W poprzednim roku było to 1172,56 złotych, co oznacza wzrost standardowej składki o około 60 złotych czyli 5,1 proc.

W przypadku przedsiębiorców korzystających z preferencyjnych warunków (do dwóch lat od momentu założenia firmy) składka do ZUS wyniesie w 2018 roku 520,09 zł miesięcznie, o 6,6 proc. więcej niż w 2017 roku.

Według  danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składki do polskiego systemu odprowadzało na koniec trzeciego kwartału 2017 roku 307,8 tys. Ukraińców. Jeszcze 12 miesięcy wcześniej było to 172 tys. osób.

– Wzrost liczby obywateli Ukrainy ubezpieczonych w ZUS jest konsekwencją zarówno narastającego napływu pracowników z tego kraju do Polski, a ichh zatrudnienie ma coraz trwalszy i bardziej formalny charakter, czego konsekwencją jest również objęcie ich ubezpieczeniem społecznym. To pozytywne zjawisko, świadczące o coraz bardziej unormowanym charakterze zatrudniania Ukraińców w Polsce –  oceniają specjaliści.

Od początku 2018 roku zniknęła konieczność opłacania składek ZUS na trzy lub cztery (wraz ze składką na Fundusz Emerytur Pomostowych) różne rachunki.

Od 1 stycznie każdy przedsiębiorca ma do dyspozycji swój indywidualny numer rachunku składkowego, na który wpłaca składki bez podziału na poszczególne fundusze. Przelewy nie muszą już być dodatkowo opisywane identyfikatorem płatnika (np. NIP) oraz wskazaniem, za który miesiąc jest opłata.

Po otrzymaniu składek zadaniem ZUS jest rozdysponowanie środków pomiędzy fundusze oraz ich dysponentów za pomocą algorytmu podziału wpłaty. Następnie ZUS księguje wyliczone wartości na koncie płatnika składek. Rzecznik ZUS poinformował, że z nowych przepisów skorzystało już 800 tys. przedsiębiorców. Z tego tytułu do Zakładu trafiło ok. 1,9 mld zł.

 

Z danych Analiz Online wynika, że wyniki funduszy emerytalnych prezentują się bardzo atrakcyjnie. 

Wynik OFE osiągnięty w 2017 roku był znacznie wyższy od wypracowanego przez fundusze akcji polskich o uniwersalnej strategii, które zarobiły średnio 13,8 proc. Wszystkie fundusze emerytalne zarobiły więcej, w tym najwyższą stopę zwrotu dla klientów wypracował OFE PZU „Złota Jesień” (aż 20,9 proc.).

Na koniec grudnia 2017 roku aktywa OFE warte były 179,5 mld zł, czyli o 26,1 mld zł więcej rok do roku. Analizy Online podają, że największa w tym zasługa dobrej koniunktury na warszawskim parkiecie i pracy zarządzających.

  • Rządowym deklaracjom o dobrym stanie finansów publicznych towarzyszy intensywne szukanie dodatkowych pieniędzy w kieszeni podatnika, czego najnowszym przykładem są postępujące prace nad zniesieniem limitu 30-krotności składek ZUS. W efekcie proponowanych zmian już przy zarobkach ok. 6 tys. zł netto miesięcznie każda kolejna złotówka wypłacona przez pracodawcę będzie obłożona aż 52 groszami podatkówi składek, a tylko 48 groszy trafi do pracownika.
  • Dalszy wzrost opodatkowania osób pracujących na etacie będzie tworzył silne bodźce do fikcyjnego samozatrudnienia, gdzie analogiczne opodatkowanie zamiast 52 groszy wynosi tylko 19 groszy. Związany z tym spadek dochodów państwa będzie prowokował kontrole w firmach i liczne spory między podatnikami a administracją.
  • Tak ostre podnoszenie opodatkowania osób o wyższych kwalifikacjach i zarobkach stoi w sprzeczności z rządowymi deklaracjami o wspieraniu innowacyjności. Wysokie opodatkowanie już relatywnie niskich, na tle unijnego rynku pracy, wynagrodzeń sprawi, że praca w Polsce dla wysokiej klasy specjalistów stanie się jeszcze mniej opłacalna.
  • Zniesienie limitu składek ZUS będzie oznaczało dodatkowy wzrost długu ukrytego o 5 mld zł rocznie, pomimo że już teraz wynosi on ponad 3250 mld zł. Rosnące koszty wypłaty emerytur oraz niska wysokość świadczeń (szczególnie kobiet po obniżeniu wieku emerytalnego) będą tworzyły w przyszłości presję, by ZUS ograniczył najwyższe emerytury. Dlatego pomimo wzrostu składek ZUS po zniesieniu limitu 30-krotności nie będzie towarzyszył proporcjonalny wzrost emerytur w przyszłości.

 

Źródło: FOR

Obecnie jednym z najgorętszych tematów  w polskiej służbie zdrowia jest elektroniczne zwolnienie lekarskie. Od 1 lipca 2018 roku zostaną wyeliminowane z obiegu tradycyjne zwolnienia w wersji papierowej, zastąpią je elektroniczne. Możliwość wystawiania e-zwolnień to kolejny krok w kierunku cyfryzacji służby zdrowia. Takie zwolnienia wystawiane są już w niektórych placówkach, gdzie lekarze korzystają z bezpłatnego oprogramowania Gabinet drWidget.

– Działa to mniej więcej w ten sposób, że pacjent przychodzi do lekarza, mówi co mu dolega. Lekarz uznaje, że warto takiego pacjenta wysłać na zwolnienie lekarskie. Jedyne co  musi zrobić, to wprowadzić  PESEL pacjenta i ustalić powód takiego zwolnienia. System zajmuje się już resztą. Rozsyła odpowiednie dokumenty zarówno do pracodawcy jak i ZUS-u – mówi newsrm.tv Piotr Miluski, ekspert Gabinet drWidget.

Wystawianie e-zwolnienia – zwłaszcza w porównaniu z odręcznym wypisywaniem dokumentu – zajmuje lekarzowi kilka chwil. Co najbardziej istotne – system podpowiada większość danych.  Od początku 2016 r. pacjenci mogą otrzymać zwolnienie lekarskie w formie elektronicznej (e-ZLA). Lekarz takie zwolnienie musi podpisać, z wykorzystaniem bezpiecznego podpisu elektronicznego lub kwalifikowanego certyfikatu, a następnie przekazać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), który następnego dnia udostępnia je płatnikowi składek.

– Korzystanie z elektronicznego zwolnienia jest dla mnie bardzo korzystne. Znacznie skraca czas przeznaczony na wypełnienie tego dokumentu. Możemy wystawić zwolnienie nawet jeśli pacjent nie pamięta NIP-u swojego pracodawcy. Poza tym oszczędność czasu, która wiąże się z brakiem konieczności zawożenia co siedem dni kopii zwolnień do siedziby ZUS-u, jest dla mnie niezwykle cenna – komentuje Filip Diks, kardiolog.

Takie zwolnienia można już wystawiać w aplikacji Gabinet drWidget. Program pozwala na zarządzanie placówką, umawianie się na wizyty, odbieranie recept i zwolnień.

Wypowiedź: Piotr Miluski, project manager LekSeek Polska, Filip Diks, kardiolog

 

 

 

Przed dzisiejszym posiedzeniem rządu, Konfederacja Lewiatan w listach do wicepremiera Mateusza Morawieckiego i minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbiety Rafalskiej,  ostrzega, że szybkie wejście w życie uchwalonej przez Sejm ustawy o zniesieniu limitu składek na ZUS, może spowodować duże perturbacje w funkcjonowaniu firm, których negatywne konsekwencje mogą dotknąć część pracodawców i pracowników. I apeluje o opóźnienie wejścia w życie tej regulacji  do 1 stycznia 2019 r.

– Wydłużenie vacatio legis do 1 stycznia 2019 r. pozwoli uniknąć katastrofy, która w przypadku szybkiego wejścia w życie tych przepisów zagraża rynkowi pracy i gospodarce. Postulujemy wsłuchanie się w argumenty partnerów społecznych i podjęcie odpowiedzialnej decyzji w tej sprawie – mówi Robert Lisicki, radca prawny, dyrektor departamentu pracy, dialogu i spraw społecznych Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy i związkowcy, członkowie Rady Dialogu Społecznego, skrytykowali sposób procedowania ustawy dotyczącej zniesienia górnego limitu składek na ZUS. Ich zdaniem nowe przepisy będą miały negatywne konsekwencje dla rynku pracy, ubezpieczeń społecznych i gospodarki. Wspólne stanowisko podpisali NSZZ „Solidarność”, Forum Związków Zawodowych, BCC, Pracodawcy RP i Konfederacja Lewiatan.

Zdaniem partnerów społecznych doszło do poważnego naruszenia zasad przyświecających działaniu Rady Dialogu Społecznego, co wpływa na prawidłowość procesu legislacyjnego. Po uchwaleniu ustawy i wejściu jej w życie, takie działanie może zostać zakwestionowane przed Trybunałem Konstytucyjnym.

W ocenie partnerów społecznych proponowane zmiany mają bezsprzecznie systemowy charakter i wywołują poważne skutki w sferze ubezpieczeń społecznych, przychodów FUS, budżetu, jednostek samorządu terytorialnego, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz rynku pracy. Tak doniosła zmiana w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych powinna być poddana wnikliwym konsultacjom społecznym. Krótkie vacatio legis, termin wejścia w życie nowych rozwiązań to 1 stycznia 2018 r., jest w opinii reprezentatywnych organizacji pracowników i pracodawców sprzeczne z art. 2 Konstytucji RP (naruszenie zasady prawidłowej legislacji).

Zniesienie limitu ma przynieść w przyszłym roku kwotę 5,5 mld zł. Zmniejszą się wynagrodzenia netto pracowników o wysokich kwalifikacjach lub wzrosną koszty przedsiębiorstw ich zatrudniających. Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy będą silnie zmotywowani do unikania podwyższonych składek, co nie będzie sprzyjało zatrudnianiu specjalistów w ramach stosunku pracy, szczególnie w środowisku nowych technologii i wysokich kompetencji.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Ustawa o jawności życia publicznego, której projekt przedstawił minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, ma zobowiązywać lekarzy orzeczników ZUS do składania od 1 stycznia 2018 roku oświadczeń majątkowych. Niechęć lekarzy do ujawniania informacji o swoich zarobkach może spowodować, że aż 650 z nich zakończy współpracę z ZUS. Doprowadziłoby to do zablokowania systemu przyznawania rent i kontroli zasiłków. 

W ubiegłym roku statystycznie co drugi Polak był na zwolnieniu chorobowym, z czego u zaledwie 3% spośród tych osób skontrolowano prawidłowość wykorzystania zwolnienia. Wobec tego przy bardzo małym prawdopodobieństwie przeprowadzenia kontroli, w sytuacji gdy z pracy zrezygnują lekarze orzecznicy prawdopodobieństwo to spadnie do zera. Jednoznacznie wskazuje to, że niedobory kadrowe wśród lekarzy orzeczników są ogromne i zdecydowanie potrzebnych jest ich znacznie więcej. Skutek jest taki, że pracodawcy chcący zapanować nad nieuczciwymi zwolnieniami chorobowymi zdani są tylko na siebie. Odbierana jest im bowiem możliwość reakcji na nieuczciwe praktyki. Przy stale rosnących słupkach absencji, ZUS traci narzędzie do weryfikacji nieuczciwych zwolnień, jednocześnie tracąc możliwość przyznawania rent, rehabilitacji i świadczeń dla osób faktycznie poszkodowanych. Ustalenia garstki w skali kraju, terenowych kontrolerów ZUS, bez możliwości poparcia ich przez lekarzy orzeczników staną się bezwartościowe.

Taka sytuacja może skutkować załamaniem na rynku pracy od strony popytu na pracownika. Zwłaszcza, że pracownicy przyjeżdżający do nas z Ukrainy również coraz częściej udają się na zwolnienia chorobowe. Pracując w Polsce legalnie mają prawo do zwolnień chorobowych. Realia rynku są takie, że konsekwencje wobec pracowników, którzy przebywają na nieuczciwych zwolnieniach mogą efektywnie wyciągać jedynie pracodawcy, jednak niewielu jest takich, którzy są do tego przygotowani. Potrzebne są im bowiem do tego odpowiednie narzędzia i pomoc prawna.

Pierwszy krok to znalezienie punktu odniesienia i ocena czy firma ma zawyżone wskaźniki absencji. Jeżeli wskaźniki pokazują zawyżony poziom absencji rekomendujemy przeprowadzenie audytu absencji chorobowej czyli wnikliwej analizy procesów, które wpływają na jakość pracy, rekrutację i na to, jak w firmie odnajdują się pracownicy. Poza działaniami z zakresu analizy możliwe jest wdrożenie działań terenowych polegających na weryfikacji pracowników przebywających na zwolnieniach lekarskich pod kątem tego, jak wykorzystują L4. Badane jest szczególnie to, czy w trakcie zwolnienia lekarskiego nie podejmują dodatkowej pracy lub nie wykorzystują zwolnienia lekarskiego w inny niezgody z jego przeznaczeniem sposób. Odpowiednio dobrane działania mogą ograniczyć wydatki przedsiębiorstwa ponoszone w związku z absencją od kilku do nawet 70%. Nasze działania powodują, skrócenie średniego czasu trwania zwolnień i przywrócenie naturalnej krzywej absencji.

Autor: Mikołaj Zając prezes firmy Conperio

Pracodawcy i związkowcy, członkowie Rady Dialogu Społecznego, krytykują sposób procedowania ustawy dotyczącej zniesienia górnego limitu składek na ZUS i apelują o wstrzymanie prac nad nowymi przepisami. Przyjęcie ustawy będzie miało negatywne konsekwencje dla rynku pracy, ubezpieczeń społecznych i gospodarki. Wspólne stanowisko podpisali NSZZ „Solidarność”, Forum Związków Zawodowych, BCC, Pracodawcy RP i Konfederacja Lewiatan. Nowe przepisy skrytykowała też Rada Nadzorcza ZUS.

Zdaniem partnerów społecznych doszło do poważnego naruszenia zasad przyświecających działaniu Rady Dialogu Społecznego, co wpływa na prawidłowość procesu legislacyjnego. W przypadku uchwalenia ustawy i wejścia jej w życie, takie działanie może zostać zakwestionowane przed Trybunałem Konstytucyjnym.

W ocenie partnerów społecznych proponowane zmiany mają bezsprzecznie systemowy charakter i wywołują poważne skutki w sferze ubezpieczeń społecznych, przychodów FUS, budżetu, jednostek samorządu terytorialnego, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz rynku pracy. Tak doniosła zmiana w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych powinna być poddana wnikliwym konsultacjom społecznym. Krótkie vacatio legis, proponowany termin wejścia w życie nowych rozwiązań to 1 stycznia 2018 r., jest w opinii reprezentatywnych organizacji pracowników i pracodawców sprzeczne z art. 2 Konstytucji RP (naruszenie zasady prawidłowej legislacji).

Pracodawcy i związkowcy we wspólnym stanowisku podkreślają, m.in., że tempo i sposób procedowania ustawy podważa  podstawowe zasady zaufania do państwa prawa i jego instytucji.

Zniesienie ograniczenia podstawy wymiaru (zasada trzydziestokrotności) spowoduje w perspektywie długofalowej, rozwarstwienie wysokości świadczeń emerytalnych. Zjawisko to, które można określić jako powstanie „kominów emerytalnych”, jest sprzeczne z zasadą solidarności społecznej i szkodliwe z punktu widzenia długofalowej stabilizacji wydatków z FUS. Projektowana zmiana zmniejszy obecnie deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale w przyszłości znacznie go zwiększy, pogłębiając nierównowagę dochodów i wydatków FUS.

Zniesienie limitu ma przynieść w przyszłym roku kwotę 5,5 mld zł. O tyle samo zmniejszą się wynagrodzenia netto pracowników o wysokich kwalifikacjach lub wzrosną koszty przedsiębiorstw ich zatrudniających. Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy będą silnie zmotywowani do unikania podwyższonych składek, co nie będzie sprzyjało zatrudnianiu specjalistów w ramach stosunku pracy, szczególnie w środowisku nowych technologii i wysokich kompetencji.

Niezależnie od podpisanego stanowiska, wszystkie siedem organizacji pracodawców i związkowców, wyraziło sprzeciw wobec ustawy dotyczącej zniesienia limitu składek na ZUS na posiedzeniu zespołu ds. ubezpieczeń społecznych RDS.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Od stycznia 2016 roku objęto umowy zlecenia składkami do kwoty minimalnego wynagrodzenia. Przyniosło to ponad 600 mln złotych dodatkowego wzrostu składek od umów zleceń w 2016 roku w stosunku do 2015 roku. Ocena skutków regulacji przewidywała zwiększenie o 50 mln zł z tego tytułu. Działania podjęte przez rządzących od 2016 roku – zwłaszcza popierane przez przedsiębiorców ozusowanie umów zleceń – ograniczyły wartość nieoskładkowanych umów zlecenia o 25%, jednak nadal średnio ponad 32% umów zlecenia było nieoskładkowanych. Dopiero w 2017 roku, obejmując umowy zlecenia ochroną ustawową w zakresie stawki minimalnej, Państwo Polskie rozpoczęło proces powolnego poprawiania sytuacji płacowej najniżej zarabiających. Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że w celu uzyskania zasadniczej oraz rzeczywistej poprawy sytuacji wymagana jest dalej idąca zmiana przepisów.

To mechanizm narzucony de facto przez prawodawcę od 2008 roku spowodował systematyczne zwiększanie się popularności stosowania umów zlecenia i doprowadził do trendu wzrostowego tak w zakresie ich liczby, jak też wartości. Nawet wprowadzone w 2016 roku obligatoryjne oskładkowanie wynagrodzeń zleceniobiorców do wysokości minimalnej płacy krajowej nie zahamowało przyrostu wartości wszystkich umów cywilnoprawnych, chociaż pierwszy raz od 2008 roku nastąpiło ograniczenie o 14% wartości umów zleceń nieoskładkowanych. Tym samym przeniesiono też ryzyko gospodarcze związane ze wzrostem kosztów pracy spowodowanym działaniami Państwa Polskiego na przedsiębiorców będących kontrahentami tego Państwa mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Pozytywne efekty przyniosły z pewnością nowelizacje w Prawie zamówień publicznych – takie jak waloryzacja kontraktów czy wymóg zatrudnienia na umowę o pracę, gdy charakter pracy tego wymaga. Istotne były też nowe przepisy wprowadzające ozusowanie umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz wprowadzenie stawki minimalnej w umowach zlecenie na poziomie 13 zł za godzinę. Wzrost liczby umów o pracę – dzięki tym działaniom, inicjowanym i popieranym przez przedsiębiorców – został zanotowany w branżach wysoko usługowych, w dużej mierze obsługujących sektor publiczny – takich jak sprzątanie czy ochrona.

ZUS prowadzi kontrole ozusowania umów zleceń z lat 2009 – 2017. Nakłada kary za brak ozusowania – pomimo, iż wcześniej wydał interpretacje o zgodności z prawem stosowanego systemu ozusowania umów zleceń. Tymczasem większość kontraktów, które były realizowane w oparciu o pracowników zatrudnionych na umowach zlecenie, prowadzono na rzecz jednostek administracji rządowej i samorządowej. Państwo płaciło niższe stawki wynagrodzenia w zamówieniach publicznych, a dziś wyciąga rękę do kieszeni przedsiębiorców, żądając od nich składek ZUS, które nie były wliczone do budżetów zamówień publicznych – czyli przedsiębiorcy nigdy nie otrzymali takich kwot. Oznacza to, że państwo chce podwójnie zarobić wydając nowe interpretacje – nie zapłaciło przedsiębiorcom za ozusowanie umów zleceń, ale dziś żąda od nich opłacenia tych składek do budżetu.

Mechanizm jest dość prosty – do 2016 roku obowiązek ozusowania umów zleceń dotyczył tylko pierwszej umowy. Każda kolejna nie była obciążona składkami ZUS. Do końca 2015 roku ZUS potwierdzał tę jednolitą zasadę zarówno podczas kontroli, jak i w ramach interpretacji.

Źródło: Federacja Przedsiębiorców Polskich

Od 1 stycznia 2018 r. wchodzą w życie zmiany w Ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. W miejsce dotychczasowych czterech: ubezpieczenia społecznego, zdrowotnego, Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Funduszu Emerytur Pomostowych, ZUS stworzy dla każdego indywidualny numer rachunku składkowego (NRS). O zmianach prawnych i docelowym numerze instytucja ma obowiązek powiadomić pismem, które dostarczy do końca br.

NRS – zasada

Nowy, 26 cyfrowy numer konta składa się z liczby kontrolnej rachunku bankowego (pierwsze dwie cyfry), zakodowanego identyfikatora ZUS (kolejnych jedenaście cyfr) oraz zakresu numerów deklaracji (kolejne trzy cyfry) i numeru NIP płatnika (ostatnie dziesięć cyfr). Stare rachunki bankowe dla składek ZUS zostaną zamknięte z ostatnim dniem br.

 Zadbaj o Twoje aktualne dane teleadresowe w ZUS

Bez wiedzy o indywidualnym numerze NRS nie będzie można opłacić składek. Już dziś warto upewnić się, że ZUS wie, na jaki adres przesłać nam oficjalne pismo z nadaniem NRS. Wysyłka listów rozpoczęła się 1 października br. Jeśli dotąd nie otrzymali Państwo pisma lub w otrzymanym coś się nie zgadza (np. ostatnie dziesięć cyfr to nie jest nasz NIP) warto pilnie skontaktować się z placówką ZUS lub Centrum Obsługi Telefonicznej pod numerem 22 560 16 00, aby wyjaśnić sytuację. Ponadto, dla bezpieczeństwa własnych środków przelewanych do ZUS, można zapoznać się z opublikowanym na stronach urzędowych wzorem pisma, aby mieć pewność, że pismo otrzymaliśmy właśnie z urzędu. Dodatkowo, na specjalnej stronie uruchomionej przez ZUS eskladka.pl każdy płatnik może sprawdzić swój indywidualny numer konta na podstawie typowych danych identyfikacyjnych.

Wpłaty – uproszczenie

Dzięki NRS płatnicy nie będą już musieli wypełniać takich danych, jak imię i nazwisko płatnika, NIP, REGON, PESEL, nr dowodu osobistego czy paszportu. Tytuł wpłaty będzie zbędny, podobnie jak numer deklaracji, określenie okresu, za który dokonuje się wpłaty, numer umowy oraz tytuł wykonawczy.

Bez pomyłek i wyjaśnień – będzie prościej

Dotychczasowe rozliczanie z ZUS wiązało się z możliwością pomyłki przy rozliczaniu tytułu składki – dodatkowe oznaczenia (składki bieżące, zaległe składki, spłaty układu ratalnego, odroczone składki) i wielość kont powodowały szereg nieporozumień. Z tego tytułu wiele wpłat od niemal 7 mln płatników składek uzyskało dotąd tytuł „niezidentyfikowanych”. Ponadto brak wiedzy o sposobie księgowania wpłat po stronie ZUS często powodował sytuację, w której płatnicy decydowali o regulowaniu bieżących składek, mając zaległości i… piętrzące się odsetki.

Kolejność zaliczania wpłat – najpierw zaległości

Zasady zaliczania składek wpłacanych przez płatników ulegają zmianie. Od 1 stycznia 2018 r. ZUS będzie naliczał w pierwszej kolejności najstarsze należności, według terminu wymagalności. Mając więc dziś w ZUS opłacone bieżące składki, ale także zaległości, gdy wpłacimy kolejną bieżącą składkę – będzie ona zaliczana przez urząd na nasze najstarsze zobowiązanie. W przypadku braku uregulowania dawnych należności (choćby ustaleniami z ZUS dot. spłat ratalnych) – może się okazać, że regularnie wpłacane bieżące składki nie będą dawały tytułu do ubezpieczenia! Dlatego już dziś warto sprawdzić, jak przedstawia się nasza sytuacja w ZUS – tak aby mieć przejrzyste dane, a co najważniejsze – zgodne z tymi posiadanymi przez ZUS.

Terminowe i dokładne kwoty wpłat gwarantem ubezpieczenia

Od stycznia spóźnienie z zapłatą składek, czy zaniżenie kwoty będzie skutkować powstaniem zaległości podatkowej. Zasada zaliczania kolejnych wpłat najpierw na zaległości i odsetki może doprowadzić do sytuacji, w której opłacający składki nie będzie wiedział jaka część wpłaty będzie dotyczyć składek na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne, Fundusz Pracy czy FGŚP. Jest to szczególnie istotne dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą, wspólników spółek osobowych, jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, a także osób z ww. współpracujących. Powstanie zaległości podatkowej będzie bowiem skutkowało utratą tytułu do dobrowolnego ubezpieczenia, a więc także prawa do świadczeń – np. ubezpieczenia w razie choroby, czy macierzyństwa.

Zwrot nienależnie pobranych świadczeń – tylko do 5 lat od zdarzenia

W związku z dotychczasowymi rozwiązaniami systemowymi dochodziło do sytuacji, w której część pobranych świadczeń – np. chorobowych – mogła zostać uznana przez ZUS za nienależnie pobrane. Urząd mógł domagać się ich zwrotu do 10 lat od zdarzenia. Nowe przepisy skracają ten termin i ZUS może żądać zwrotu środków do 5 lat od zdarzenia tj. ostatniego dnia okresu, za który takie środki pobrano.

Cyfryzacja ZUS na korzyść płatników

Ilość rachunków, które będzie obsługiwał ZUS znacznie się zmniejszy. Co więcej, rozdysponowanie składek z jednego konta na poszczególne fundusze będzie się odbywało automatycznie – algorytm zdecyduje o przypisaniu podziału wpłaty. Uproszczenie zasad rozliczania będzie sprzyjało lepszej komunikacji z urzędem. Ręczna praca urzędników zostanie w większej części wyeliminowana, co przełoży się na szybsze wydawanie zaświadczeń w formie pisemnej o niezaleganiu ze składkami. Dodatkowo, ustawa przewiduje prawne zrównanie „papierowych” zaświadczeń, z tymi generowanymi przez płatnika z elektronicznych systemów ZUS.

 

Autor: Cezary Karolczyk, ekspert z obszaru HR firmy Sage w Polsce

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych ma zakończyć 2017 r. nadwyżką w wysokości 38,1 mld zł – podał Eurostat w październikowym „Reporting of Government Deficits and Debt Levels”.

W danych przekazanych we wrześniu br. przez Ministerstwo Finansów Eurostatowi w ramach sprawozdania dotyczącego planowanego w 2017 r. deficytu finansów publicznych znalazła się informacja o tym, że Fundusz Ubezpieczeń Społecznych zakończy bieżący rok nadwyżką w wysokości 38,1 mld zł. Podobna wartość nadwyżki (37 mld zł) znajdowała się w danych przekazanych przez MF Eurostatowi w pierwszej połowie roku.

Pierwsze spojrzenie to zaskoczenie. Jednak należy przypomnieć, że jest to efekt umorzenia części pożyczek udzielonych Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych (39,15 mld zł) z budżetu państwa w latach 2009-2014, których spłata przypada na 2017 r. Jako że FUS nie ma z czego spłacić tych zobowiązań, już w ustawach okołobudżetowych na 2017 r. przyjętych w 2016 r. umorzenie to zostało zapisane. Na szczęście nie wpływa ono na wynik finansów sektora instytucji rządowych i samorządowych, zmienia tylko jego podmiotową strukturę – w większym stopniu na deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych (wg ESA2010) wpływa wynik budżetu państwa, ale równoważy to dodatni stan finansów FUS.

Nie ma jak przepływ „żywej gotówki” w jedną stronę, a potem oddawanie przez umarzanie zobowiązań. Na szczęście Ministerstwo Finansów w 2015 r. podjęło decyzję, że koniec z taką „zabawą” i ZUS musi zaspakajać swoje potrzeby finansowe na rynku.

 

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Każdego kandydata, który pomyślnie przejdzie wszystkie etapy procesu rekrutacji i otrzyma propozycję pracy, czeka jeszcze jedno, bardzo istotne zadanie – dopełnienie formalności związanych z zatrudnieniem. 

Przyjęcie oferty pracy to dopiero pierwszy krok, który kandydat musi poczynić, żeby zostać zatrudnionym. Przed nim jeszcze wypełnienie kilku dokumentów oraz dopełnienie innych formalności, o które powinien zadbać pracodawca. Najważniejsze etapy zatrudnienia wskazuje ekspert LeasingTeam Professional.

Wypełnienie dokumentów

 Pracodawca przekazuje kandydatowi komplet dokumentów, których wypełnienie jest niezbędne do zatrudnienia pracownika. Pierwszym z nich jest kwestionariusz osobowy, w którym pracownik wpisuje dane konieczne do zawarcia umowy takie jak m.in. imię i nazwisko, data urodzenia, numer pesel, miejsce zamieszkania etc. Inne dokumenty, o których wypełnienie pracodawca musi poprosić pracownika to PIT-2, czyli oświadczenie pracownika dla celów obliczania miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych, informacja o podwyższonych kosztach (wypełniana, jeśli miejsce zamieszkania pracownika znajduje się w innej miejscowości niż miejsce wykonywania pracy), zgoda na przetwarzanie danych osobowych, zgoda na przekazywanie wynagrodzenia na wskazane konto oraz oświadczenie wypełniane, gdy kandydat jest rodzicem lub opiekunem dziecka.

– Niektóre organizacje posiadają wewnętrzne dokumenty takie jak: zakaz konkurencji, oświadczenie dotyczące przestrzegania tajemnicy służbowej lub odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie. Tego typu dokumenty pracownik najczęściej podpisuje w pierwszym dniu pracy po zapoznaniu się z regulaminami – komentuje Magdalena Szewczyk, Team Leader w LeasingTeam Professional.

Podpisanie umowy

Po wypełnieniu dokumentów pracownik podpisuje umowę. Jeżeli umowa o pracę nie została zawarta na piśmie, pracodawca najpóźniej dzień przed rozpoczęciem przez pracownika pracy, powinien pisemnie potwierdzić wszystkie ustalenia i warunki.

– Przed podpisaniem danego rodzaju umowy warto zapoznać się z ustawą lub kodeksem, które regulują podstawę prawną danej umowy. W przypadku umowy o pracę będzie to Kodeks Pracy, natomiast umowę o pracę tymczasową reguluje Ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. Dzięki temu pracownik pozna swoje prawa i obowiązki, a także zorientuje się w kwestiach związanych z urlopem, czasem pracy itp.uważa Magdalena Szewczyk z LeasingTeam Professional.

W ciągu 7 dni od daty zatrudnienia, pracodawca musi poinformować pracownika m.in. o obowiązującej normie czasu pracy, terminach i sposobie wypłat wynagrodzenia, wymiarze urlopu wypoczynkowego czy długości wypowiedzenia.

Badania lekarskie

Na podstawie wypełnionego przez pracownika kwestionariusza osobowego, pracodawca wystawia skierowanie na badania lekarskie, które pracownik jest zobowiązany wykonać przed rozpoczęciem zatrudnienia. Badania są obowiązkowe i mają na celu wykluczenie przeciwwskazań do wykonywania pracy na danym stanowisku. Ich koszt ponosi pracodawca. Bez nich pracownik nie może zostać dopuszczony do pracy. Jeżeli pracownik posiada aktualne orzeczenie wydane na podstawie skierowania uzyskanego od poprzedniego pracodawcy, które stwierdza brak przeciwwskazań do pracy w warunkach odpowiadających warunkom występującym na nowym stanowisku pracy, pracownik nie musi ponownie przechodzić badań.

Szkolenie BHP

Przed rozpoczęciem pracy kandydat musi odbyć wstępne szkolenie z zakresu przepisów BHP. Celem wstępnego szkolenia BHP jest dostarczenie pracownikowi wiedzy i umiejętności niezbędnych do wykonywania pracy z uwzględnieniem przepisów BHP (instruktaż ogólny) oraz zapoznanie pracownika z zagrożeniami występującymi na konkretnych stanowiskach pracy (instruktaż stanowiskowy). Udział w szkoleniu BHP stanowi warunek konieczny do dopuszczenia pracownika do pracy. Szkolenie pracownika przed dopuszczeniem do pracy nie jest wymagane w przypadku podjęcia przez niego pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę.

Ubezpieczenie

W ciągu 7 dni od daty zatrudnienia pracodawca ma obowiązek zgłosić daną osobę jako swojego pracownika do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a następnie regularnie odprowadzać za niego określone składki ubezpieczeniowe: emerytalną, rentową, chorobową i wypadkową. ZUS pobiera i przekazuje innym instytucjom również składki na ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Emerytur Pomostowych.

Powyższe składki nie dotyczą pracowników zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia, którzy nie ukończyli 26 roku życia i posiadają status studenta. Poświadczeniem statusu studenta jest ważna legitymacja studencka lub zaświadczenie z uczelni wyższej. Student może dobrowolnie zgłosić chęć przystąpienia do ubezpieczenia chorobowego na podstawie wniosku złożonego do pracodawcy. Ta zasada nie dotyczy umów regulowanych przez Kodeks Pracy takich jak np. umowa o pracę.

Znajomość wszystkich etapów procesu zatrudnienia, a także wiedza, których formalności powinien dopełnić kandydat, a których pracodawca, przyda się każdej osobie i to nie tylko dopiero rozpoczynającej karierę zawodową. Przepisy się zmieniają, dlatego dobrze jest śledzić informacje na temat nowego prawa regulującego kwestie zatrudnienia. Zawsze należy także zapoznać się z treścią podpisywanych dokumentów, gdyż zawarte w nich zapisy będą obowiązywały pracownika od daty ich podpisania.

 

 

Źródło: materiały prasowe firmy

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Tak wygląda home-office w Unii Europejskiej

Jak informuje nas Eurostat, praca z domu nie jest jeszcze popularna w Unii Europejskiej. Z home-offi...

Uwaga na fałszywe e-maile o zwrocie podatku

Ministerstwo Finansów ostrzega przed fałszywymi e-mailami z informacją o „zwrocie podatku". Wiadomoś...

Split payment od 1 lipca – czy będą problemy z płynnością?

Split payment wchodzi w życie dla wszystkich firm w Polsce, obligatoryjnie dla dużych od 1 lipca br....

62% firm z sektora MSP finansuje rozwój ze środków własnych

Jak wynika z raportu prezentowanego dziś podczas konferencji prasowej ZPP pt. „Finansowanie biznesu ...