środa, Lipiec 17, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "zabezpieczenie"

zabezpieczenie

Okazuje się, że z roku na rok studenci mają coraz większe wymagania, co do wynajmowanych mieszkań. Jak zwykle w przypadku nieruchomości kluczowym czynnikiem jest lokalizacja (84 proc.) i cena (82 proc.). Z kolei dla 41 proc. młodych najemców ważny jest standard i stan techniczny nieruchomości. Właściciele natomiast coraz częściej dbają o zabezpieczenie swoich interesów zwłaszcza, gdy dojdzie do dewastacji lub uciążliwy lokator odmówi wyprowadzki. Zanim podpiszemy umowę powinniśmy zwrócić uwagę na kilka kwestii. Jakie zmiany prawne zaszły na rynku wynajmu? Jak uniknąć niespodziewanych kosztów? Dlaczego warto mieć ubezpieczenie?

Wakacje na rynku nieruchomości to zwykle okres spowolnienia. Mimo to, z danych BIK wynika, że w lipcu 2017 roku popyt na kredyty hipoteczne był aż o 24 proc. wyższy niż przed rokiem. Z kolei, według raportu „Rynek mieszkaniowy w Polsce 2017” wynika, że w II kwartale 2017 roku sprzedano 17,6 tys. mieszkań. Oznacza to wzrost o 16,6 proc. do analogicznego okresu ubiegłego roku
– Dynamiczny rozwój rynku nieruchomości oraz kupowanie mieszkań „pod wynajem” stwarza nowe potrzeby również w innych obszarach, takich jak ubezpieczenia. Studenci nie zawsze pamiętają o ubezpieczeniu nieruchomości i jej wyposażenia, podobnie jak właściciele. Szkoda, bo dla obu stron polisa to korzystne rozwiązanie. Ubezpieczenie z jednej strony może chronić sprzęt elektroniczny, rower, meble studenta i inne przedmioty będące jego własnością, z drugiej zapewnia rekompensatę finansową właścicielowi w razie różnych zdarzeń, jak choćby zalanie, pożar, przepięcie. A to tylko część rzeczy, które można zawrzeć w polisie – podkreśla Anna Materny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych.

Na co zwrócić uwagę wynajmując mieszkanie?

Po pierwsze

Pamiętaj o zmianach w umowie najmu okazjonalnego

Dotychczas właściciel nie mógł wyrzucić kłopotliwego lokatora, który nie chciał się wyprowadzić z wynajmowanego mieszkania, mimo że umowa najmu została rozwiązana. Nowe przepisy rozstrzygają ten problem. Zgodnie z ustawą, najemca zobowiązany jest do dostarczenia oświadczenia w formie aktu notarialnego (załącznik do umowy najmu okazjonalnego), w którym najemca poddaje się egzekucji i zobowiązuje do opróżnienia i wydania mieszkania po rozwiązaniu umowy. Dodatkowo najemca musi wskazać (w umowie, w załączniku do niej albo oświadczeniu notarialnym) inny lokal, w którym mógłby zamieszkać w razie obowiązku opróżnienia wynajmowanego lokalu.

Po drugie

Przeczytaj dokładnie umowę

Zanim podpiszemy jakąkolwiek umowę powinniśmy ją najpierw dokładnie przeczytać – niezależnie od tego, czy jest to umowa podpisywana u notariusza, czy zawierana tylko pomiędzy właścicielem a najemcą. Jeżeli nie rozumiemy zapisów umowy, warto zwrócić się z prośbą o wyjaśnienie do właściciela lub doradcy prawnego.  Niezbędnymi informacjami, które również powinny się znaleźć w tego typu dokumencie, są szczegółowe dane właściciela i najemcy, długość wynajmu (na czas określony lub nieokreślony) oraz informacja związana z terminem płatności czynszu. Kolejną istotną kwestią jest kaucja, czyli kwota zabezpieczająca właściciela mieszkania, w przypadku powstania ewentualnych szkód. Jeżeli nie wpłacamy kaucji na konto bankowe, należy poprosić o poświadczenie odbioru (nawet na zwykłej kartce). – Wprowadzając się do nowego lokum, warto również udokumentować rzeczywisty stan mieszkania. Niestety, zdarza się, że nieuczciwi właściciele pobierają część kaucji np. za zabrudzone ściany, które od lat nie były odświeżane – zwraca uwagę Anna Materny z Gothaer. W umowie istotnym elementem jest również okres wypowiedzenia. Najczęściej jest to miesiąc. Pamiętajmy, by zwrócić uwagę na to, która ze stron odpowiada za szkody i jakiego rodzaju? Najemca, zobowiązany jest do odpowiedzialności za szkody zarówno wobec właściciela jak i sąsiadów, np.: w przypadku zalania. Również właściciel nieruchomości, w zależności od zdarzenia, mimo że nie mieszka tam na stałe, może ponieść odpowiedzialność za szkody w mieniu lokatora i sąsiadów. W przypadku najemcy, straty częściowo mogą zostać pokryte z kaucji. Zdarza się jednak, że standardowo pobierana kaucja w wysokości jednomiesięcznego czynszu, jest stanowczo za niska na pokrycie strat i nie pomoże w przypadku szkód w mieniu sąsiadów.

Po trzecie

Dobierz odpowiednie ubezpieczenie

Jeżeli to my, jako właściciel, wynajmujemy mieszkanie innej osobie, należy pamiętać, że dalej odpowiadamy za nieruchomość. Dlatego w momencie, gdy dojdzie do nieprzewidzianego zdarzenia, jakim jest np. pożar, nie ominą nas konsekwencje, zwłaszcza finansowe. A koszt wyremontowania mieszkania, w którym doszło do pożaru, może być bardzo wysoki. Żeby tego uniknąć, właściciele powinni zadbać o odpowiednie ubezpieczenie murów i elementów stałych lokalu – z polisy nieruchomości, właściciel będzie mógł liczyć na odszkodowanie.

Każdy student wprowadzając się do wynajmowanego mieszkania powinien pamiętać, że właściciel ubezpiecza tylko to, co należy do niego. Zatem wszelkie przedmioty, które należą do najemcy, takie jak smartfon, laptop, sprzęt RTV, AGD, sprzęt turystyczny czy własne meble – zazwyczaj nie są objęte ochroną. Dlatego w przypadku ich zniszczenia (na przykład na skutek zalania) lub kradzieży, ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie tylko za rzeczy należące do właściciela. Aby tego uniknąć, student tuż po wprowadzeniu się, powinien zadbać o ubezpieczenie przedmiotów we własnym zakresie. Zwłaszcza, że to raczej niewielki wydatek w stosunku do spokoju, który się nabywa. Co istotne, polisa obejmuje mienie należące zarówno do głównego najemcy wskazanego w umowie najmu, jak i osób, które z nim mieszkają. – Warto także pomyśleć o ubezpieczeniu OC w życiu prywatnym, które może się przydać nie tylko z racji najmowania mieszkania, ale w wielu innych niespodziewanych sytuacjach, np. wtedy, gdy zalejemy sąsiada – mówi Anna Materny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych.

 

Źródło; Grupa Gothaer

Z informacji, które opublikował portal zaufanatrzeciastrona.pl wynika, że doszło do wycieku danych ponad 57 tysięcy pracowników i współpracowników firmy InPost, listy użytkowników systemów informatycznych wraz z ich hasłami dostępowymi oraz listy około 140 klientów firmy. Opublikowane dane najprawdopodobniej pochodzą m.in. z aplikacji wspierającej zarządzanie ochroną danych osobowych w firmie. Szczegóły dotyczące sposobu przeprowadzenia samego ataku nie są w tej chwili znane.

Wyciek danych, z którym mamy tutaj do czynienia pokazuje, że przestępcy starają się wykorzystać najprostsze sposoby kradzieży poufnych informacji. Próba ataku na dobrze zabezpieczony system do zarządzania relacjami z klientem może być czasochłonna i wymagać sporych umiejętności. O wiele łatwiej jest włamać się do systemu, który dotychczas nie był w wystarczający sposób zabezpieczony, a jego zabezpieczenie nie było priorytetem dla kadry zrządzającej daną firmą. Luki w aplikacjach, brak realnych testów bezpieczeństwa, poleganie wyłącznie na formalnych procedurach i nagminne przechowywanie haseł w postaci nieszyfrowanej, ułatwiają przestępcom działanie. Nie pomaga również niska świadomość oraz brak inwestycji w cyberbezpieczeństwo przy jednocześnie rosnącej zależności firm od technologii. Przewidujemy, że ilość i skala wycieków danych będzie się zwiększać, a na pewno nasza wiedza na ich temat.

Europejskie rozporządzenie dotyczące ochrony danych osobowych, które zacznie obowiązywać w przyszłym roku wymagać będzie informowania regulatora o wyciekach danych w czasie nie dłuższym niż 72 godziny. Analiza wielu  incydentów pokazuje, że od ataku do wyprowadzenia danych z organizacji mijają minuty, godziny lub dni. Natomiast czas od złamania zabezpieczeń do zorientowania się, że do niego doszło liczony jest w dniach lub miesiącach. Większa część organizacji na polskim rynku do tej pory nie wdrożyła mechanizmów, które pozwalają na monitorowanie swojego bezpieczeństwa oraz szybkie reagowanie w przypadku potencjalnych incydentów. Czy zmienią to potencjalne kary nakładane przez regulatora liczone w milionach euro lub do 2 proc. światowego przychodu danej organizacji? Czas pokaże.

 

Autor komentarza: Marcin Lisiecki – Menedżer, Dział Cyberbezpieczeństwa, Deloitte

 

 

Lato,  wakacje – to idealny czas na organizację rozmaitych wydarzeń. Impreza masowa polega na gromadzeniu większej ilości osób w celu spędzenia wspólnie miłych chwil. W przypadku takich spotkań bardzo ważnym elementem jest zapewnienie bezpieczeństwa.

Zabezpieczenie i ochrona imprez masowych stawia przed organizatorami i firmą ochroniarską duże wymagania. Wynikają one zarówno w przepisów prawnych, jak i szczególnego charakteru eventów, a co za tym idzie – i niestandardowych zagrożeń, jakie mogą wystąpić. Bardzo ważny jest odpowiedni dobór i szkolenie pracowników ochrony obsługujących tego rodzaju wydarzenia oraz efektywny dobór narzędzi działania – tak, by zarówno ochrona mienia, jak i (przede wszystkim) ochrona osób fizycznych były niezawodne. Właśnie dlatego warto postawić na Konsalnet.

Firma ochroniarska Konsalnet oferuje usługi w zakresie zabezpieczenia koncertów, targów, eventów różnego rodzaju czy imprez sportowych.

Już na samym początku planowania imprezy powinno się podjąć decyzję na temat firmy, która będzie zabezpieczać wydarzenie. Wspólnie opracowany plan ochrony daje możliwość lepszego zabezpieczenia eventu. Taki plan powinien uwzględniać stopień zagrożenia, liczbę uczestników  oraz wielkość obiektu.  Firma Konsalnet w swojej ofercie posiada wszystko, by zapewnić bezpieczną i dobrą zabawę, m.in.:  profesjonalną ochronę imprezy, przygotowanie planu zabezpieczenia – ochrony imprezy, uzyskanie zgody na organizację imprezy masowej, zaplecze medyczne oraz sprzątanie terenu w trakcie i po imprezie.

Należy pamiętać, że pozytywna atmosfera wydarzenia nie wpłynie na wszystkich i nie zawsze uczestnicy zachowają się w sposób przewidywalny. Dlatego tak ważne jest odpowiednie dobranie personelu charakteryzującego się kulturą osobistą oraz opanowaniem.

 

Więcej informacji: www.konslanet.pl

Statystyki policyjne są jednoznaczne: spada liczba kradzieży z włamaniem, a rośnie ich wykrywalność. Możemy czuć się bezpieczniej, ale to nie powinno uśpić naszej czujności. W 2016 r. w Polsce było 77,2 tys. kradzieży z włamaniem, z czego sprawców niemal 50 tys. nie wykryto. Home Broker podpowiada, jak zmniejszyć ryzyko takiego zdarzenia w czasie wyjazdu na wakacje.

Od kilkunastu lat policja notuje coraz mniej przestępstw w kategorii „kradzież z włamaniem”. Na początku XXI wieku każdego roku było 300-350 tys. takich przypadków, w 2015 r. liczba ta spadła poniżej 100 tys., a w ubiegłym roku było to „zaledwie” 77,2 tys. W ostatnich latach wykrywalność tego rodzaju przestępstw ustabilizowała się na poziomie 31-34 proc., w 2016 r. nie wykryto sprawców 49,6 tys. przestępstw, podczas gdy w 1999 r. było to aż 281,3 tys.

Nie dajmy się jednak zmylić optymistycznym statystykom. 70 tys. włamań rocznie to nadal dużo. Spora część z nich ma miejsce w okresie wakacyjnym, gdy opuszczamy swoje domostwa, a zaaferowani wyjazdem, zaniedbujemy środki ostrożności. Polacy lekceważą skuteczność zamków i okien antywłamaniowych, a alarm wydaje im się często fanaberią i niepotrzebnym wydatkiem. Zdanie zmieniają dopiero gdy dojdzie do nieszczęścia.

Liczba stwierdzonych w Polsce kradzieży z włamaniem (w tys.) i ich wykrywalność w latach 1999-2016

Wakacje to czas rozluźnienia, a jednocześnie okres żniw dla złodziei, którzy pod nieobecność domowników mają dużo czasu na obserwację i zaplanowanie włamania. Warto zrobić wszystko, by im to utrudnić.

Dobre okna i drzwi to podstawa

Z policyjnych danych wynika, że zdecydowana większość (80 proc.) włamań do domów następuje przez okna. Jeśli nie są one po prostu otwarte, to rabusie wpychają całe skrzydło do środka, wyważają uchylone okno lub wybijają szybę. Warto więc zainwestować w okna antywłamaniowe, bo choć nie chronią one przed włamaniem w 100 proc., to z całą pewnością utrudniają życie włamywaczom. A dla nich czas jest najważniejszy, jeśli nie da się szybko wejść do domu, często wolą zrezygnować, by nie narażać się na wpadkę.

Drugim istotnym elementem są drzwi wejściowe. Ważne jest, by wysoki poziom bezpieczeństwa miał cały system, czyli drzwi i zamek. Nie sztuką jest wstawić najlepszy zamek do drzwi z dykty. System jest tak silny jak silny jest jego najsłabszy element, trzeba więc o każdy z nich zadbać. Warto zainwestować kilka tysięcy złotych w dobre atestowane drzwi z solidnymi zamkami. Taki zestaw na pewno powstrzyma pierwszy szturm rabusiów. Dobrej jakości drzwi mają w środku pręty z hartowanej stali i wielopunktowy zamek, który blokuje drzwi nie tylko na wysokości klamki, ale i w podłodze lub górnej części ościeżnicy. Dodatkowo należy pamiętać o zabezpieczeniu przejść pomiędzy piwnicą i/lub garażem a domem, bo wejść do każdego domu jest kilka.

Zdrowy rozsądek i czujny sąsiad

Największym sprzymierzeńcem bezpieczeństwa domu w czasie wakacyjnego wyjazdu jest zdrowy rozsądek jego mieszkańców. Dokładne zamknięcie drzwi i okien to dobry punkt wyjścia, a wbrew pozorom, nie wszyscy tak robią. Unikajmy też takich „zabezpieczeń” jak chowanie kluczy od domu pod wycieraczką czy oszczędzanie na polisie ubezpieczeniowej.

Zdrowy rozsądek nakazuje też dobrze żyć z sąsiadami, bo to oni są najlepszym zabezpieczeniem domu w czasie nieobecności mieszkańców. Spostrzegawczy sąsiad zareaguje na obcego kręcącego się po posesji. Warto więc dobrze żyć z innymi mieszkańcami okolicy. Dobre relacje z ludźmi nie kosztują nic poza uprzejmością i ewentualnie czasem sześciopakiem piwa czy kiełbasą na grilla.

Gdy ktoś co jakiś czas pojawi się w domu, przewietrzy i podleje kwiaty to też będzie znak dla potencjalnych rabusiów, że nieruchomość nie jest pozostawiona bez opieki. Można także zakupić elektroniczne urządzenia włączające i wyłączające światło, które upozorują czyjąś obecność.

Nowe technologie w służbie bezpieczeństwa

Coraz więcej osób instaluje w domu alarm lub monitoring. Prosty system można podłączyć samodzielnie, a wystarczy wyłożyć 2-3 tys. zł, by mieć zestaw kilku kamer z podczerwienią i czujnikami ruchu. Do tego podgląd przez internet, zintegrowanie systemu z alarmem i mamy gotowe zabezpieczenie.

Minimalizowanie strat

Warto pamiętać, że większość złodziei szuka w domach i mieszkaniach rzeczy o wysokiej wartości i niewielkim rozmiarze. Istnieje mała szansa, że wyniosą wartościową lodówkę i telewizor, bo łatwiej jest zabrać gotówkę, biżuterię czy sprzęt fotograficzny i telefony komórkowe. Zwracajmy więc uwagę, by tego typu rzeczy były schowane, najlepiej w sejfie. Dobrej jakości sejf ochroni nie tylko przed włamaniem, ale i zalaniem czy pożarem – warto korzystać z niego na co dzień, a nie tylko przy okazji wyjazdów.

Dodatkowym zabezpieczeniem w razie dojścia do kradzieży jest wykupienie polisy ubezpieczeniowej. Składka roczna polisy, która zabezpiecza zarówno przed kradzieżą, jak i pożarem czy zalaniem, to co najmniej kilkaset złotych, ale pozwala spać spokojnie. Dla bezpieczeństwa warto też przeprowadzić ewidencję sprzętu trzymanego w domu – zdjęcia, numery seryjne, modele urządzeń itd. W razie kradzieży może to ułatwić poszukiwania.

 

Źródło: Home Broker

Na co dzień większe sumy pieniędzy lub drogocenne klejnoty przechowywane są w bardzo dobrze strzeżony pomieszczeniach. Jak zabezpieczyć wartościowe przedmioty podczas transportu? Nie mamy wtedy do dyspozycji alarmów ani skomplikowanych urządzeń ochrony. Bezpieczeństwo wartościowych towarów zostaje w rękach ludzi ochraniających transport. Dlatego tak ważne jest, żeby wybrać agencję ochrony z dużym doświadczeniem, np. Konsalnet.

Jeśli agencja ochrony istnieje na rynku długi czas, a na swoim koncie posiada liczne bezpieczne przewozy, wtedy możemy być pewni, że to dobry wybór. Odpowiednie przeszkolenie pracowników ochrony oraz ich doświadczenie pozwala wyznaczyć najbezpieczniejszą trasę przejazdu oraz zachować szczególną ostrożność w miejscach newralgicznych.  Do zadań transportowych powinna być wykorzystywana odpowiednia flota samochodowa.  Taką oferuje firma Konsalnet. Posiada ona specjalistyczne pojazdy opancerzone, głównie Mercedesy i Volkswageny. Wszystkie pojazdy stosowane w trakcie konwojów spełniają wymogi ustawowe oraz dodatkowe uwarunkowania certyfikacyjne PIMOT. Są wyposażone m.in. systemy GPS, umożliwiające precyzyjny monitoring na trasie.

Konsalnet, jako doświadczony partner w branży security, zapewnia pełen zakres wparcia podczas profesjonalnych konwojów.  Gdy chodzi o bezpieczeństwo takich przewozów, kompromisy nie istnieją. Potrzebne jest niezawodne i sprawne zabezpieczenie. Dlatego wszystko powinno dobywać się w tajemnicy. Informacje o terminie i trasie konwoju powinny być ograniczone do minimum.

Wybierając agencję ochrony musimy sprawdzić, czy firma posiada ubezpieczenie. Jest to bardzo ważny element, który uchroni nas gdyby coś poszło niezgodnie z planem. Jeśli firma zajmująca się konwojami takiego nie posiada, lepiej od razu poszukać innej.

 

Z polskich banknotów najczęściej fałszowane są nominały 50 i 100 zł, w walucie euro prym wiodą nominały 20 i 50 euro – wynika z najnowszego raportu MSWiA dotyczącego stanu bezpieczeństwa w Polsce w 2015 r.

Konkluzja jest taka: możliwość zainkasowania fałszywych pieniędzy skutecznie wyklucza obrót bezgotówkowy. Jeżeli już jednak musimy przyjąć gotówkę – nie dajmy się oszukać i sprawdzajmy banknoty. Przy okazji przypominamy o najnowocześniejszych zabezpieczeniach, w Polsce – nowego banknotu 500 złotowego i w Europie – najnowszego banknotu 50 euro.

W lutym tego roku wprowadzono w Polsce do obiegu nowy, najwyższy nominał i banknot 500 złotowy. Rok wcześniej NBP wprowadził do obiegu banknot 200 złotych ze zmodernizowanymi zabezpieczeniami. Banknoty o niższych nominałach (tzn.: 10, 20, 50, 100 złotych) zostały zmodernizowane wcześniej i znajdują się w obiegu od kwietnia 2014 roku.

Jak wynika z informacji na stronie internetowej NBP (https://www.nbp.pl/bezpiecznepieniadze/e-learning/500.html) banknot 500 zł, ma zaawansowane technologicznie zabezpieczenie najwyższej klasy. Podczas oglądania banknotu pod światło widać znak wodny przedstawiający wizerunek władcy oraz cyfrowe oznaczenie nominału „500”. Pole znaku wodnego nie jest zadrukowane.

Podczas oglądania banknotu pod światło widać pionową ciemną linię z cyfrowymi oznaczeniami nominału „500” i „500 ZŁ”. Wykorzystano w nim m.in. nitkę zabezpieczającą, która została umieszczona w strukturze papieru i jest widoczna miejscami na powierzchni strony przedniej banknotu (nitka okienkowa).

Przy przechylaniu banknotu są widoczne dodatkowe efekty: płynna zmiana barwy z zielonej na niebieską i płynnie przesuwający się wzór złożony z dwóch przeplatających się wstęg. Przy zmianie kąta patrzenia ozdobny element graficzny z prawej strony portretu (szyszak husarski) zmienia barwę z zielonej na niebieską, a umieszczony na nim wzór falistej linii sprawia wrażenie ruchomego w płaszczyźnie pionowej.

Wśród najważniejszych zabezpieczeń są też znaki widoczne w świetle UV, w tym kwadrat z napisem: 500 zł, z lewej strony u góry – w kolorze zielonym, fragmenty ornamentów i napisów mikrodrukiem oraz elementy owalu z prawej strony portretu – w kolorze jasnozielonym, numeracja w lewej części banknotu – w kolorze czerwonym. Nitka okienkowa znajduje się w środkowej części banknotu.

Zabezpieczenia można sprawdzać dotykiem, oglądając banknot pod światło, lub patrząc na niego pod kątem. Na początku kwietnia wszedł do obrotu w ramach serii Europa nowy banknot o nominale 50 euro. Ma on innowacyjne zabezpieczenie przed fałszerzami w postaci hologramu z wizerunkiem kobiecej postaci z mitologii greckiej, Europy, widocznym po obu stronach banknotu. Taki sam portret można dostrzec również na znaku wodnym.

„50” na banknocie jest w kolorze szmaragdowym, kolor cyfr zmienia się w zależności od kąta, pod którym ogląda się banknot.

W serii „Europa” wyemitowano wcześniej banknoty o nominałach 5, 10 i 20 euro.

Na marginesie tej informacji przypomnijmy, że jedynym środkiem płatniczym w Polsce jest złoty. Wartości wszelkich umów gospodarczych muszą być wyrażane i płacone w złotych.

Stosowanie ewentualnego zapisu o równowartości w euro lub w dolarach może mieć charakter porównawczy wynikający np. z potrzeby porównywania progów dewizowych zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi przetargów.

Źródło: www.kurier.pap.pl

Wielu rodziców cieszy się na myśl, że dzięki programowi „Rodzina 500+”nareszcie będą mogli zapewnić swoim dzieciom wyższy poziom życia. Jednak jeśli dotychczas wystarczało nam pieniędzy na utrzymanie dzieci, lepiej te dodatkowe środki odłożyć. Aviva podpowiada, z jakich sposobów możemy skorzystać, by zabezpieczyć  przyszłość dzieci wykorzystując pieniądze, które dostaniemy do państwa.

Mówi się, że małe dziecko to mały kłopot, a duże dziecko to duży kłopot. Jest w tym dużo racji. Co prawda, z badania przeprowadzonego na zlecenie BIK wynika, że najwięcej pieniędzy wcale nie wydajemy na najstarsze pociechy, lecz na te w wieku 10-12 lat. Ich miesięczne utrzymanie kosztuje 673 zł, podczas gdy średnio jest to 607 zł. Jednak badanie obejmowało dzieci do 15 lat. W rzeczywistości najwięcej kosztuje potomstwo, które studiuje, zwłaszcza w innym mieście. W takiej sytuacji na jego utrzymanie musimy wydać miesięcznie ok. 1 500 zł. Dużo pieniędzy potrzeba również, gdy chcemy dziecku wyprawić wesele czy pomóc w zakupie pierwszego samochodu czy mieszkania.

Sposób 1: Odkładaj pieniądze z Rodzina 500+

Biorąc pod uwagę, ile pieniędzy potrzeba na wsparcie dziecka wchodzącego w dorosłość, najlepiej środki uzyskane z programu „Rodzina 500+” odłożyć właśnie na ten czas. Największe sumy mogą w ten sposób zgromadzić rodzice dzieci, które dopiero się urodziły. Trzeba jednak dodać, że nawet w ich przypadku wypłata 500 zł zwykle nie będzie trwała 18 lat, lecz krócej. Jeśli bowiem rodzice mają dwoje dzieci i różnica wieku wynosi 2 lata to, gdy młodsze będzie miało 16 lat, starsze ukończy 18 rok życia i rodzina będzie traktowana tak jakby miała tylko jedno dziecko. To zwykle będzie oznaczało koniec dopłat.

Ważną kwestią jest wybór najefektywniejszej formy oszczędzania. – Wiele zależy od tego, jak długo będziemy odkładać pieniądze. Jeśli młodsze dziecko ma 15 lat, a starsze 17, to oszczędzanie potrwa zaledwie rok. Wtedy sposób oszczędzania nie ma większego znaczenia, gdyż nawet inwestując, zbierzemy niewiele więcej niż odkładając po 500 zł do skarbonki. Jednak w przypadku, gdy dzieci są jeszcze małe, warto zadbać, aby zgromadzone środki pracowały – mówi Hubert Szczepanik, ekspert z Aviva Investors TFI. – Dla przykładu, jeśli młodsze dziecko dopiero się urodziło to przez 16 lat odkładania 500 zł w gotówce zbierzemy 96 tys. zł, ale jeśli zdecydujemy się na dość bezpieczną inwestycję, możemy uzyskać 134,7 tys. zł, czyli aż o 38,7 tys. zł więcej.

Ile zbierzesz odkładając pieniądze z „Rodzina 500+”

ile_zbierzesz_odkladajac_pieniadze_z_rodzina_500_

Sposób 2: Zabezpiecz dziecko nie tylko na odległą przyszłość

Niestety życie nie zawsze układa się tak, jak to sobie zaplanowaliśmy. Może więc zdarzyć się tak, że zanim zdążymy zebrać dużą kwotę przydarzy nam się poważny wypadek czy choroba. To może sprawić, że nie będziemy już w stanie pracować, nasze dochody znacząco spadną i zebrane wcześniej oszczędności będziemy zmuszeni wydać na leczenie. Może się też zdarzyć, że w wyniku choroby czy wypadku nasze dziecko stanie się sierotą. Dlatego rozsądnym rozwiązaniem wydaje się odkładanie tylko części uzyskiwanych pieniędzy, a za część warto wykupić ubezpieczenie, które zabezpieczy nas i nasze dzieci przed takimi zdarzeniami. Wtedy nawet jeśli po roku czy kilku latach opłacania składek wydarzy się coś złego, ubezpieczyciel i tak wypłaci nam gwarantowaną w umowie kwotę np. 500 tys. zł.

 

Aviva

Eksperci

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

Wierzyciel nie musi spłacać w całości swego długu upadłemu, aby móc samemu zaspokoić się z

Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości i służy zaspokojeniu wszystk...

AKTUALNOŚCI

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj książkę

Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie organizowanym przez nasz portal. Tym razem pytamy Was o t...

Potrzebna pilna waloryzacja kontraktów budowlanych

Jak informuje FPP i CALPE, dynamiczny wzrost kosztów realizacji projektów infrastrukturalnych w połą...

Już za tydzień wakacje! – oto Twój przedwakacyjny niezbędnik

Z jednej strony wakacyjny wyjazd to świetna sprawa. Z drugiej – to masa spraw, z którymi musimy się ...