poniedziałek, Lipiec 23, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Warren Buffett"

Warren Buffett

Bill Gates i Warren Buffett, czyli drugi i trzeci na liście najbogatszych ludzi świata, wbijają szpile w kryptowaluty. Buffett dość obrazowo przyrównał bitcoina do trucizny na szczury… Czy negatywne komentarze rekinów biznesu wpływają na notowania kryptowalut i czy mogą stanowić element biznesowej strategii? – pisze Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.

Od dwóch miesięcy bitcoin nie może zdecydowanie oderwać się od granicy 10 tys. dolarów. A na horyzoncie nie widać wydarzeń, które byłyby w stanie przyczynić się do nagłego wzrostu czy też spadku cen.

Ankieta i… brak reakcji

Wpływu na notowania kryptowalut nie wywarła publikacja wyników ankiety Reutersa. Przedstawiciele instytucji finansowych anonimowo opowiadali w niej o planach wprowadzania możliwości handlu kryptowalutami w bankach. I chociaż 20 proc. z 400 ankietowanych instytucji zadeklarowało, że wprowadzi taką możliwość już w najbliższym roku, to bitcoin nadal kosztuje zaledwie połowę tego ile jeszcze pół roku temu.

Podobnie jak w przypadku instytucji finansowych czy rządów poszczególnych państw, podzielone zdania o kryptowalutach wyrażają też najbogatsi ludzie świata. Elon Musk, założyciel m.in. SpaceX, deklaruje stonowaną przychylność. Ale już np. legendarny inwestor Warren Buffett, nazywany potocznie Wyrocznią z Omahy, czy też Bill Gates, założyciel Microsoftu, stoją po drugiej strony barykady.

Wyrazista stałość Buffetta i zwrot Gatesa

W sobotę na corocznym spotkaniu swojego holdingu Berkshire Hathaway Buffett powiedział akcjonariuszom, że najpopularniejsza z kryptowalut jest prawdopodobnie trucizną na szczury do kwadratu. Trzeba oczywiście brać poprawkę na jego awersję do nowych technologii. W ostatnim wywiadzie dla CNBC przyznał, że boi się używać najnowszego telefonu Apple’a. Nie przeszkadza mu to jednak w chęci posiadania 100 proc. udziału w spółce, która produkuje iPhone’y. A przydomek Wyroczni z Omahy zyskał przecież nie dlatego, że dokonywał w większości złych decyzji inwestycyjnych.

Bill Gates, prywatnie przyjaciel Buffetta, również w wywiadzie dla CNBC, stwierdził, że dokonałby krótkiej sprzedaży bitcoina (czyli liczył na jego spadki wartości), “gdyby istniał prosty sposób, żeby to zrobić”. Dodał także, że kryptowaluta, jako klasa aktywów, “nic nie produkuje”.

Warto wiedzieć, że o ile Buffett jest stały w swojej opinii o kryptowalutach, o tyle guru Microsoftu wyraźnie stonował optymizm sprzed czterech lat, kiedy nazywał bitcoina “ekscytującym” – o czym przypomina agencja informacyjna Bloomberg.

Czas oczekiwania

Czy te komentarze Buffetta i Gatesa negatywnie wpływają na ceny bitcoina, a pośrednio innych kryptowalut? Popatrzmy na to z innej strony – co by się stało, gdyby obaj przyznali, że to obiecująca klasa aktywów, w którą śmiało inwestują? Ceny prawdopodobnie poszybowałyby w górę.

Tymczasem krytyczne stwierdzenia nie skutkują spadkami cen, ale mogą ograniczać potencjalne wzrosty.

W kwestii przyszłości kryptowalut i ich notowań znajdujemy się okresie przejściowym. Inwestorzy, mniejsi i więksi, czekają prawdopodobnie na to, w jakim stopniu rynek zostanie uregulowany i jak będzie wyglądała implementacja kryptowalut w życie codzienne.

Jedno ze słynnych powiedzeń Warrena Buffetta głosi, że inwestorzy powinni być bojaźliwi, gdy inni są chciwi oraz chciwi, gdy pozostali są bojaźliwi.

Warto w tym kontekście porównać nastroje panujące obecnie z tymi sprzed roku. Otóż przełom 2016 i 2017 roku charakteryzował się niemałą dozą niepewności. Inwestorzy wciąż dochodzili do siebie po wcześniejszym referendum w sprawie brexitu oraz wygranej Donalda Trumpa w amerykańskich wyborach prezydenckich. Krajowe duże spółki wychodziły w tym czasie z dłuższego okresu dekoniunktury, a inwestorzy dopiero przekonywali się, że wcale nie jest tak, że polskie blue chipy są nieinwestowanlne, jak niemalże powszechnie sądzono w 2016 roku. Jeszcze ciekawiej prezentowała się koniunktura gospodarcza. Otóż drugie półrocze 2016 roku stało pod znakiem zauważalnego spowolnienia aktywności gospodarczej. Dynamika krajowego wzrostu PKB spadła poniżej 3% i wyroki na nowy rok wcale nie były hurraoptymistyczne. Wiele osób obawiało się serii wyborów na Starym Kontynencie, które mogły przynieść populistyczne zmiany, wcześniej widoczne w Wielkiej Brytanii i USA.

Rzeczywistość okazała się bardzo łaskawa. Polityka w minionym roku praktycznie nie odegrała znaczącej roli, gdyż pierwsze skrzypce odgrywała zsynchronizowana faza wzrostu gospodarczego, której doświadczył niemalże cały świat. W ten oto sposób wraz z wyraźnymi wzrostami cen akcji dotarliśmy do początku kolejnego roku. Jakie nastroje panują obecnie? Hurraoptymistyczne. Ze świecą szukać osób, które sądzą, że wzrost gospodarczy w Europie czy USA napotkać może jakiekolwiek problemy. Jedynie co do Chin panuje pewna niepewność, ale to pewien wyjątek, gdyż w przypadku pozostałych azjatyckich gospodarek panuje raczej zgodny pozytywny konsensus. Mało kto przejmuje się polityką, mimo że wielkimi krokami zbliżają się wybory we Włoszech.

Nastroje wśród inwestorów są wyśmienite, a zaangażowanie amerykańskich inwestorów indywidualnych jest najwyższe od czasu bańki internetowej z 2000 roku. Zresztą obserwujemy pewne echa internetowego boomu, które aktualnie przyjmują zabarwienie kryptowalutowe. Cały ten ogromny optymizm kontrarianinowi nie może się podobać. Owszem, niemała rzesza osób zdaje sobie sprawę z czających się ryzyk, ale panuje powszechne przeświadczenie, że większe niebezpieczeństwo inwestorom w 2018 roku nie grozi. Zgodnie z maksymą Buffetta wymusza to ostrożniejszą postawę, szczególnie że w tym roku zbraknie poduszki bezpieczeństwa, która była obecna przez większość ostatnich lat – Rezerwa Federalna zamiast skupować aktywa, sprzedaje je.

 

 

Autor: Łukasz Bugaj,  Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska SA

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Czy rośnie skala wyłudzeń i nadużyć w sektorze finansowym?

W 2017 roku ataki hakerskie dotknęły połowy polskich instytucji finansowych, przynosząc wielomiliono...

Nowy podatek solidarnościowy dla najbogatszych oraz nowe obciążenie ZUS – co to oznacza w prakt

Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy wprowadzającej nową...

Letnie ożywienie w przemyśle i budownictwie

Czerwiec przyniósł wyraźnie wyższą dynamikę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej, potwierdz...

Na „Dostępność+” rząd przeznaczy 23,2 mld zł

Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia rządowego programu „Dostępność+” dla osób nie...

5 lipca Sejm przyjął ustawę o inwestycjach mieszkaniowych

Przedstawiony 15 marca bieżącego roku pierwszy projekt specustawy mieszkaniowej, wprowadzający rewol...