poniedziałek, Październik 21, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "ubezpieczenie OC"

ubezpieczenie OC

Małe firmy najczęściej korzystają z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej wynika z raportu Oferteo.pl. Co zaskakujące, firmy administracyjne ubezpieczają swoich pracowników od nieszczęśliwych wypadków dwa razy częściej niż przedsiębiorstwa budowlane, których pracownicy wydają się bardziej narażeni na nieszczęśliwe zdarzenia w pracy. Serwis przygotował specjalny raport o tym, jakie polisy w poszczególnych branżach wybierają polskie mikroprzedsiębiorstwa. 
Branża a rodzaj ubezpieczenia

Obszar prowadzonej przez firmę działalności to dla towarzystwa ubezpieczeniowego bardzo istotna informacja. W przypadku, gdy poniesione straty nie będą wynikać z określonego wcześniej obszaru, wypłata odszkodowania może stać się znacznie bardziej skomplikowana, a nawet niemożliwa dlatego tak ważny jest wybór adekwatnej dla potrzeb przedsiębiorstwa oferty.

Wyniki badania Oferteo.pl, największego polskiego serwisu łączącego poszukujących usług z ich dostawcami, obrazują jak duże zainteresowanie konkretnym rodzajem ubezpieczenia wyrażają poszczególne branże. Wynika z nich, że z ubezpieczeń na wypadek zdarzeń losowych najczęściej korzystają przedsiębiorstwa zajmujące się handlem, medycyną oraz komputerami i elektroniką. Te same firmy znajdują się także w czołówce zainteresowanych ubezpieczeniami od kradzieży. Najpopularniejsze ze wszystkich ubezpieczenie OC najczęściej wykupują zakłady działające w branży budowlanej oraz prawa. Co ciekawe, ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków największą popularnością cieszy się w administracji, która stanowi aż 38% wszystkich klientów zainteresowanych tym rodzajem polisy. Zaskakuje fakt, że w przypadku firm budowlanych, których pracownicy wydają się najbardziej narażeni na niebezpieczne zdarzenia, odsetek ten wynosi jedynie 18%.

OC ciągle najpopularniejsze

Według badań przeprowadzonych przez Oferteo.pl, polskie mikroprzedsiębiorstwa najczęściej zgłaszają się do towarzystw ubezpieczeniowych po ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC). W ciągu ostatnich 12 miesięcy stanowiły one prawie trzy czwarte wszystkich zapytań. Na kolejnych miejscach znalazły się: ubezpieczenie na wypadek zdarzeń losowych (34%) oraz na wypadek kradzieży (30%). Właściciele firm najrzadziej decydowali się na ubezpieczenie pracowników od nieszczęśliwych wypadków (NNW). Z tego rodzaju zabezpieczenia skorzystało jedynie 13% z nich.

Jeśli chodzi o ceny ubezpieczeń, to zależą one przede wszystkim od preferowanego zakresu ubezpieczenia, rodzaju wykonywanej działalności oraz wielkości przedsiębiorstwa.

– Koszty polisy mogą różnić się znacząco w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego, dlatego przed dokonaniem wyboru warto porównać możliwie największą liczbę opcji. Co istotne, firmy ubezpieczeniowe chętnie nawiązują współpracę z klientami biznesowymi, przez co mogą oni liczyć na wynegocjowanie bardziej korzystnej oferty – radzi Karol Grygiel z zarządu Oferteo.pl.

Przede wszystkim działalność gospodarcza

Zapytania mikroprzedsiębiorców dotyczące ubezpieczeń w 86% przypadków składane były przez osoby fizyczne prowadzące własną działalność gospodarczą. 12% zainteresowanych stanowiły spółki kapitałowe, a pozostałe 2% osobowe.

Chęć wykupienia ubezpieczenia zgłaszały najczęściej małe firmy z branży budowlanej (29% wszystkich zapytań) oraz zajmujące się handlem (23%). Stosunkowo często były to również przedsiębiorstwa informatyczne (9%) i przemysłowe (8%).

Źródło: Oferteo.pl

Co kryje się pod pojęciem all risk i co to są ubezpieczenia pakietowe?

Polscy przedsiębiorcy najchętniej kupują polisę, która chroni ich majątek. Z danych PIU wynika, że
60 proc. przedsiębiorców ma ubezpieczenie majątkowe, a 40 proc. go nie posiada. Wielu klientów obawia się tzw. wyłączeń, czyli listy czynników, które spowodują, że odszkodowanie nie zostanie wypłacone. Ponieważ przedsiębiorcy potrzebują rozwiązań, które zagwarantują im szeroką ochronę, , ubezpieczyciele proponują im rozwiązania typu all risk. Są one nieco droższe niż tradycyjne polisy, ale za to uwzględniają znacznie więcej nieprzewidzianych zdarzeń. Dobrym rozwiązaniem są też ubezpieczenia pakietowe. W jednej umowie można zawrzeć kilka  różnych ubezpieczeń jednocześnie. .

Często mówi się o Assistance w przypadku klientów indywidualnych. Czy jest coś takiego jak Assistance dla przedsiębiorców?

Oczywiście. W ramach Assistance przedsiębiorca otrzymuje pomoc specjalisty (np. ślusarza, hydraulika, elektryka) w przypadku wystąpienia awarii, czy też telefoniczną informację  prawną. To ułatwia szybkie załatwienie sprawy i powrót do codziennego funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Coraz więcej firm wymaga od kontrahentów ubezpieczenia OC. Zazwyczaj mowa o dużych firmach budowlanych lub najemcach w centrach handlowych. Czy mała firma też powinna mieć polisę OC?

Pamiętajmy, że taka polisa chroni przedsiębiorcę na wypadek szkód wyrządzonych osobom trzecim. To ma duże znaczenie, zwłaszcza w przypadku usługodawców. Cukiernia powinna być ubezpieczona na wypadek szkód w wyniku zatrucia się salmonellą  w lodach, apteka – na wypadek szkód w wyniku pomyłki przy wydaniu leku na receptę, biuro księgowe – od szkód w wyniku popełnienia błędu przy prowadzeniu rachunkowości klienta. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej  może być również przydatne dla producentów, ponieważ za produkt odpowiada ten, który wprowadza go do obrotu.

Jakie jeszcze ubezpieczenie powinniśmy rozważyć?

Dziś żyjemy w świecie Internetu, więc warto zwracać uwagę na zagrożenia, które są związane z cyfryzacją biznesu i atakami hakerów. W maju wejdą też unijne przepisy dotyczące ochrony danych osobowych (RODO – Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Firmom, które nie zabezpieczą odpowiednio danych, grożą kary. Na razie na rynku są polisy OC dla administratorów danych, ale w tym wypadku potrzebne jest szersze spojrzenie. Ubezpieczyciele już pracują nad stosownymi ofertami.

 

Odpowiada Marta Mazaraki.

Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe dla wszystkich zmotoryzowanych i bez względu na to, w jakiej firmie je kupimy, będzie miało dokładnie taki sam zakres ochrony. Wynika to z Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Natomiast cena OC nie jest narzucana przez ustawodawcę i ubezpieczyciele, tak jak przedstawiciele innych branż, rywalizują ze sobą przy użyciu cen.

Codziennie spotykamy się z tym, że wielu kierowców nie ma świadomości, że składki za OC wyraźnie różnią się między sobą w zależności od ubezpieczyciela. Praktyka w branży ubezpieczeniowej uczy, że chociaż zakres ochrony jest opisany ustawą, to za najtańszą dostępną na rynku polisę zapłaci przynajmniej kilkaset złotych mniej niż za najdroższą – mówi Jakub Nowiński z multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

Ponad 2100 zł różnicy w cenie dla tego samego kierowcy…

Porównanie cen OC w różnych towarzystwach pozwala na znalezienie zarówno taniej, jak i bardzo drogiej oferty. Multiagencja Superpolisa Ubezpieczenia ustaliła to na przykładzie wyliczeń przeprowadzonych dla przykładowego kierowcy: 37-letniego właściciela volvo V70 III z 2012 r. o mocy 180 KM i pojemności 1.6l, który prawo jazdy ma od 12 lat, od 8 lat wykupuje ubezpieczenie OC i w tym czasie jeździł bez szkód. Składki sprawdzono w kilkunastu zakładach ubezpieczeń.

W Warszawie ten kierowca najtańsze ubezpieczenie kupiłby obecnie za 1064 zł, natomiast wybierając usługi jednego z konkurencyjnych towarzystw, musiałby zapłacić aż 3178 zł – to 2114 zł więcej! Rozpiętość cen w różnych firmach to reguła, od której nie ma wyjątków – każdy kierowca może spodziewać się skrajnie różnych pod względem składki ofert. Na potwierdzenie wyliczenia dla 45-letniego właściciela skody octavii z 2013 r., którego staż za kierownicą to 18 lat, OC kupuje od 10 lat i nie ma szkody na koncie. Przygotowaną dla niego propozycję najtańszej i najdroższej polisę dzieli obecnie w stolicy aż 895 zł. To mniej niż w pierwszym przypadku, ale wciąż blisko 900 zł…

Sytuacja prezentuje się tak samo niezależnie od miasta, w którym mieszka kierowca.

Dlaczego ceny OC tak bardzo różnią się od siebie?

Na cenę OC wpływ ma wiele parametrów dotyczących kierowcy i jego pojazdu. Do najważniejszych należą historia jazdy (liczba i data spowodowanych szkód), wiek kupującego polisę oraz pojemność silnika jego auta. Wszyscy ubezpieczyciele analizują te same kryteria, ale nadają im różną wagę. Poza tym prowadzą mniej lub bardziej restrykcyjną politykę kształtowania cen OC.

– Zbierane przez ubezpieczycieli informacje służą do oceny ryzyka spowodowania szkody przez danego kierowcę. Każda firma ustala własne zasady interpretacji pozyskanych danych i wyceny polisy na ich podstawie. Np. jedne firmy skłonne są stosunkowo tanio ubezpieczyć młodego kierowcę, a inne zaproponują mu zaporową cenę, ponieważ nastawiają się tylko na doświadczonych kierowców. Ilu ubezpieczycieli, tyle sposobów kalkulacji składek takiego samego przecież OC mówi Jakub Nowiński z Superpolisy Ubezpieczenia.

Istnieje również szereg innych zmiennych, które ubezpieczyciele mogą – ale nie muszą – uwzględniać przy kalkulacji cen OC. To chociażby wykonywany przez właściciela pojazdu zawód czy kolor karoserii auta. W sumie można wyszczególnić kilkadziesiąt kategorii danych, które w różnym stopniu wpływają na ostateczną składkę za ubezpieczenie.

– W rezultacie jeden kierowca dostaje bardzo zróżnicowane cenowo oferty, choć zawsze kupuje ten sam produkt. I w pewnym sensie to dobra informacja dla zmotoryzowanych, którzy mają pewność, że dzięki porównaniu różnych dostępnych na rynku ofert kupią OC na miarę swoich finansowych możliwości, czyli nie przepłacą – dodaje Jakub Nowiński.

 

Źródło: multiagencja Superpolisa Ubezpieczenia

 

 

Podstawą transakcji jest umowa kupna-sprzedaży samochodu, która stanowi potwierdzenie, że auto zmieniło właściciela. W prawidłowo skonstruowanym dokumencie powinny znajdować się przede wszystkim takie informacje jak: data zawarcia umowy, cena, pełne dane sprzedającego i kupującego, szczegółowe informacje dotyczące pojazdu, oświadczenie o jego stanie prawnym, potwierdzenie kupującego, że zapoznał się ze stanem technicznym auta, pokwitowanie jego odbioru, określenie kto ponosi koszty związane z transakcją, liczba egzemplarzy umowy, podpisy obu stron oraz zapis, że w sprawach nieuregulowanych umową stosuje się przepisy kodeksu cywilnego.

Część informacji zawartych w tak skonstruowanej umowie jest bardzo ważna z ubezpieczeniowego punktu widzenia.

Nowy właściciel może korzystać z OC poprzednika

Należy pamiętać, że zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych[*] po zakupie używanego samochodu prawa i obowiązki wynikające z polisy OC poprzednika „przechodzą” na nowego właściciela.

W tym kontekście bardzo istotna jest data sprzedaży, określająca, od którego momentu nabywca odpowiada za szkody wyrządzone autem i kto powinien uregulować pozostałą ewentualnie do zapłaty część składki. Co ważne, sprzedający samochód musi na piśmie poinformować ubezpieczyciela o zmianie właściciela w ciągu maksymalnie 14 dni od zawarcia umowy, dzięki czemu OC nie zostanie wznowione na jego dane po zakończeniu okresu ochrony – tłumaczy Damian Andruszkiewicz, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych Klienta Indywidualnego w Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group.

Po zmianie właściciela ubezpieczyciel może dokonać ponownej kalkulacji składki, wykorzystując m.in. informacje o historii polis OC nabywcy. Nowy właściciel samochodu może korzystać z polisy OC otrzymanej wraz z pojazdem do końca jej okresu ubezpieczenia. Zakupu kolejnej polisy OC dokonuje już samodzielnie. W tej sytuacji nie może liczyć, że ubezpieczenie OC zostanie zawarte „automatycznie” (czyli przy braku aktywności z Jego strony). Wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z istnienia tej reguły, a w konsekwencji nieświadomie zostaje bez polisy OC i naraża się na karę za brak ubezpieczenia ze strony Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Według zeszłorocznych szacunków UFG ponad 30% łapanych nieubezpieczonych to właściciele, którzy nie zakupili kolejnej polisy OC po zakupie samochodu.

Należy też pamiętać, że po zakupie pojazdu można zrezygnować z OC poprzedniego właściciela, który otrzyma w takiej sytuacji zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia. Ochrona przestaje obowiązywać w momencie złożenia wypowiedzenia umowy. W takiej sytuacji, aby zachować ciągłość ubezpieczenia OC, najlepiej w tym samym momencie zakupić nową polisę OC z datą początku ochrony od dnia następnego po dniu złożenia wypowiedzenia. Najlepiej jednak mieć już zawczasu kupioną inną polisę, bo to na pewno pozwoli uniknąć kary – dodaje Damian Andruszkiewicz z Compensy.

AC bez kontynuacji po zakupie auta

Zdecydowanie inne są formalności w przypadku autocasco (AC), które jest ubezpieczeniem dobrowolnym. Tym samym nie dotyczą go przepisy wspomnianej ustawy, a każdy ubezpieczyciel samodzielnie określa warunki dla oferowanego AC. Co z tego wynika? Zazwyczaj odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń kończy się wtedy, gdy klient traci prawo własności pojazdu, np. sprzeda go czy przekaże w formie darowizny. Niektóre zakłady ubezpieczeń dopuszczają przeniesienie umowy AC na nowego właściciela, jednak tego typu rozwiązanie nie jest regułą. Oznacza to, że w większości przypadków nowy właściciel pojazdu dokonuje zakupu AC na własną rękę. Takie same zasady, jak w przypadku AC, dotyczą innych ubezpieczeń dobrowolnych związanych z posiadaniem pojazdu, jak np. NNW czy ASSISTANCE.

 

Źródło: Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group.

[*] Pełna nazwa ustawy: Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Według danych Komisji Europejskiej na drogach europejskich ginie średnio 70 osób dziennie. Opublikowane statystyki potwierdzają, że to niepokojące zjawisko nadal utrzymuje się na zbyt wysokim poziomie. Obowiązkowe ubezpieczenie OC, które działa w większości państw europejskich chroni polskich kierowców tylko przed odpowiedzialnością finansową za skutki związane ze spowodowaniem kolizji czy wypadku. Ubezpieczenie to nie chroni naszego majątku w postaci pojazdu, którym podróżujemy w sytuacji powstania szkody. Ponadto, brak dodatkowego ubezpieczenia Assistance może wiązać się z ogromnymi kosztami. Ile zapłacimy za holowanie, gdy samochód odmówi nam posłuszeństwa? Jak odpowiednio się ubezpieczyć i dlaczego AC krótkoterminowe to najlepsze rozwiązanie na wakacyjny wyjazd?

Kierowca wybierający się na wakacje samochodem powinien pamiętać, iż w niektórych krajach europejskich należy przed wjazdem na dane terytorium zaopatrzyć się w Zieloną Kartę, czyli Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczeniowy. Do krajów tych należą: Albania, Andora, Białoruś, Rosja, Ukraina, Turcja, Serbia czy Maroko. – Możliwość skorzystania z Zielonej Karty najczęściej otrzymujemy bez kosztowo przy zakupie ubezpieczenia OC. Taki certyfikat ma jednak swój okres ważności (minimalnie 15 dni) a jego wystawienie wymaga czasu, dlatego przed wyjazdem należy zadbać o uzyskanie takiego dokumentu – tłumaczy Marek Dmytryk, Zastępca Dyrektora Biura Ubezpieczeń Detalicznych Gothaer TU S.A.

Wypadek za granicą

Z rankingu OECD wynika, że Polacy są jednym z najbardziej zapracowanych społeczeństw. W ubiegłym roku statystyczny pracownik spędził prawie 2 tys. godzin w pracy. Właśnie dlatego urlop to dla nas zasłużony i wyczekiwany czas. Nie ulega wątpliwości, że chcielibyśmy spędzić go wolni od zmartwień i problemów. Niestety, na pewne sytuacje nie mamy wpływu więc warto być przygotowanym na każdą okoliczność. Jeżeli w drodze na urlop doszło do wypadku to obowiązkowe ubezpieczenie OC, pokryje wszystkie koszty związane z wyrządzoną przez kierowcę krzywdą. Ale co robić w sytuacji, kiedy zderzymy się z cudzoziemcem, w dodatku nie posiadającym ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej? – Gdy doszło już do kolizji, pierwszą barierą może okazać się język. Przed wyjazdem powinniśmy się upewnić, że posiadamy druk wspólnego, polsko-angielskiego oświadczenia o zdarzeniu drogowym (można go pobrać ze strony internetowej Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). Takie oświadczenie musimy spisać z drugim uczestnikiem wypadku – będzie to podstawą do wystąpienia z roszczeniem o wypłatę  odszkodowania z OC sprawcy albo przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, jeśli sprawca nie posiada ważnego ubezpieczenia – wyjaśnia Marek Dmytryk, Zastępca Dyrektora Biura Ubezpieczeń Detalicznych Gothaer TU S.A. Pamiętajmy jednak, że OC za granicą nie wystarczy, dla naszego pełnego komfortu podróżowania. Co prawda Autocasco nie jest obowiązkowe, ale warto rozważyć wykupienie tej polisy, która chroni nas m.in., gdy dojdzie do uszkodzenia pojazdu podczas jazdy, parkowania lub wystąpienia kradzieży. – Nie każda osoba, która wykupuje AC korzysta z opcji dodatkowej ochrony w przypadku zaistnienia kradzieży. Przed wyjazdem sprawdźmy, jaki mamy zakres posiadanego ubezpieczenia Autocasco. Parkując samochód poza miejscami strzeżonymi, powinniśmy rozważyć tę ewentualność i zmodyfikować zakres posiadanej ochrony o dodatkowe opcje – mówi Marek Dmytryk.

Awaria na trasie

Kierowca, który posiada zarówno ubezpieczenie OC i AC może czuć się bezpieczniej. Jeśli jednak w trasie zdarzy się awaria samochodu Autocasco nie pomoże. W takiej sytuacji konieczne jest posiadanie ubezpieczenia Assistance, a jego brak w przypadku awarii może wiązać  się z ogromnymi kosztami. – Ubezpieczenie, które ma w swoim zakresie także holowanie pojazdu może okazać się ratunkiem dla naszego portfela. Koszt przywiezienia na lawecie samochodu zza granicy może wynosić kilka tysięcy złotych. Jest on oczywiście uzależniony od trasy holowania, terminu – czy jest to dzień powszedni czy święto, opłat związanych z korzystaniem z dróg, np. autostrad oraz masy pojazdu – mówi Marek Dmytryk z Gothaer. Ubezpieczenie to gwarantuje nie tylko holowanie czy ewentualną pomoc na miejscu awarii, czy naprawę  pojazdu. – Nie wszyscy kierowcy zdają sobie sprawę, że posiadając odpowiedni wariant Assistance – w ramach tzw. pomocy w podróży mogą liczyć na organizację i pokrycie kosztów wynajmu pojazdu zastępczego, odbiór naprawionego pojazdu, organizację noclegu czy pomoc tłumacza przez telefon. Assistance komunikacyjne daje kierowcom także dostęp do szerokiego zakresu usług informacyjnych. Kontaktując się z centrum Assistance możemy uzyskać informacje o warsztatach samochodowych, pomocy drogowej, pensjonatach, hotelach, czy też schroniskach dla zwierząt – dodaje Marek Dmytryk.

Tylko na czas wyjazdu

Tradycyjne ubezpieczenia samochodu wykupujemy zwykle na okres 12 miesięcy. Za granicę wyjeżdżamy jednak na znacznie krótszy czas – najczęściej jednego lub dwóch tygodni. Dla osób, które nie chcą obciążać się wydatkami na cały rok – ubezpieczyciele oferują Assistance krótkoterminowe, które przeciętnie chroni ubezpieczonego przez 14 dni.

 

Źródło: Gothaer

Przed nami długi, majowy weekend. Jeśli w tym czasie planujemy krótki urlop, warto się do niego przygotować. Wcześniejsze zadbanie o rezerwację noclegu czy sporządzenie listy najpotrzebniejszych rzeczy, które chcemy ze sobą zabrać, wybawi nas od niepotrzebnego stresu. W tym może pomóc także zabezpieczenie się na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. Awaria samochodu, zniszczony sprzęt sportowy czy uraz w trakcie górskiej wycieczki to tylko kilka przykładów wydarzeń, które mogą zepsuć najlepszy odpoczynek. Aviva radzi, jak zaplanować bezpieczną majówkę, by zapewnić sobie i najbliższym spokój, nawet w razie niemiłych niespodzianek.

Podobnie jak w ubiegłych latach, biura podróży przygotowały specjalną ofertę dla osób chcących spędzić pierwsze dni maja czy to w polskim krajobrazie, czy też za granicą. Do każdej podróży, niezależnie od tego ile trwa i jak daleka czeka nas droga, warto się jednak odpowiednio przygotować. O ile pamiętamy o sprawdzeniu stanu technicznego pojazdu i jesteśmy przekonani o tym, jak ważne jest właściwe spakowanie bagażu, by żaden zapomniany drobiazg nie zepsuł nam urlopu, o tyle nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że kluczową kwestią jest także posiadanie ubezpieczenia, przygotowanego specjalnie z myślą o podróżnych.

Awaria samochodu i co dalej?

Jednym z problemów, które możemy napotkać już w drodze do celu, jest usterka auta, która może się przytrafić nawet wtedy, gdy nasz samochód jest nowy i sprawny. Jeżeli poważna awaria uniemożliwi dalszą jazdę, trzeba wzywać pomoc drogową i liczyć się z dodatkowymi kosztami. Na taką ewentualność można się jednak wcześniej przygotować, wybierając odpowiedni pakiet assistance. – Warto zwrócić uwagę, czy w cenie wybranego przez nas ubezpieczenia jest wliczony pakiet usług assistance. Gdy posiadamy taką polisę, w razie awarii wystarczy powiadomić ubezpieczyciela, a auto zostanie odholowane do warsztatu. Dalszą podróż można wtedy kontynuować samochodem zastępczym, bez ponoszenia dodatków kosztów. Jeżeli zdecydujemy się na wariant rozszerzony, mamy także zapewniony nocleg w przypadku, gdyby naprawa naszego samochodu potrwała dłużej – mówi Małgorzata Skibińska, dyrektor działu rozwoju indywidualnych ubezpieczeń majątkowych w Avivie.

Aktywny wypoczynek i sporty ekstremalne

Spędzając urlop w kraju mamy zapewniony dostęp do opieki medycznej oraz pewność, że w razie wypadku w górach odpowiednie służby przeprowadzą akcję ratowniczą. Nie oznacza to jednak, że posiadanie dodatkowego ubezpieczenia w trakcie wyjazdu nie jest nam potrzebne. Wykupienie polisy NNW powinno się rozważyć przede wszystkim wtedy, gdy planujemy aktywny wypoczynek. Spływ kajakowy czy jazda rowerem po górskich szlakach to doskonałe sposoby na spędzanie czasu z rodziną, mogą się jednak wiązać z ryzykiem powstania urazów. – Zdarza się, że zakres ubezpieczenia NNW nie obejmuje urazów powstałych na skutek amatorskiego i wyczynowego uprawiania sportów. Przed wyjazdem warto więc sprawdzić, co wchodzi w zakres ubezpieczenia, które posiadamy i czy nie powinniśmy rozszerzyć go o inne elementy, dostosowane do naszego wyjazdu. Odpowiednio dobrana polisa pozwoli nam bowiem sfinansować niezbędną rehabilitację umożliwiającą szybki powrót do zdrowia – tłumaczy Małgorzata Skibińska z Avivy.

Wizyta lekarska za granicą – ile to kosztuje?

Podróżując po krajach należących do UE, a także Szwajcarii, Norwegii i Lichtensteinie, jesteśmy chronieni kartą Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego. Pamiętajmy jednak o tym, że EKUZ przyznaje nam prawo do korzystania tylko z usług publicznej służby zdrowia za granicą, ale już nie obejmuje kosztów związanych z wizytą u specjalisty czy transportu medycznego poza terenem Polski. Taką ochronę zapewnia za to polisa podróżna, której koszt jest stosunkowo niewielki, szczególnie, gdy porównamy go z opłatami, jakie trzeba byłoby ponieść za opiekę i transport medyczny za granicą. Przykładowo, wezwanie karetki w Hiszpanii to ok. 2 tys. zł, jedna doba w szpitalu w Austrii to prawie 2,7 tys. zł a transport samolotem sanitarnym, w zależności od regionu świata, wiążę się z opłatą w wysokości od 10 do nawet 100 tys. zł.

W zależności od wybranej przez nas oferty, zakres ubezpieczenia turystycznego może obejmować nie tylko pokrycie kosztów związanych z opieką lekarską za granicą, ale także ochronę bagażu czy sprzętu turystycznego, który może zostać skradziony lub ulec zniszczeniu. – Zakres ochrony polisy można także rozszerzyć o ubezpieczenie OC. Warto pomyśleć o tym rozwiązaniu, które jest przydatne szczególnie wtedy, jeśli wyjeżdżamy z dziećmi. Maluchy mogą bowiem uszkodzić np. wypożyczony sprzęt sportowy. Posiadając OC, nie będziemy musieli ponosić dodatkowych kosztów związanych z naprawą czy odkupieniem cudzego mienia – mówi Małgorzata Skibińska z Avivy.

O co jeszcze warto zadbać przed wyjazdem?

Wykupienie ubezpieczenia turystycznego, które stanowi kompleksową ochronę na wypadek wielu nieprzewidzianych sytuacji, nie zwalania nas jednak z zachowania szczególnej ostrożności w podróży. Powiadommy rodzinę i znajomych o naszych planach wyjazdowych. Najlepiej udostępnijmy im plan podróży oraz kontakt do hotelu, w którym chcemy się zatrzymać. Jeżeli planujemy spędzić majówkę za granicą, przed wylotem upewnijmy się także, że znamy numer telefonu alarmowego do firmy ubezpieczeniowej, w której wykupiliśmy polisę oraz numer do lokalnych służb bezpieczeństwa, np. posterunku policji. W razie wypadku pozwoli to na zaoszczędzenie cennego czasu i szybką reakcję odpowiednich jednostek.

 

Źródło: Lightscape

Z danych GUS wynika, że w 2016 r. wzrosła liczba zawieranych małżeństw. Jeszcze w pierwszej połowie 2015 roku, ślub wzięło 68,8 tys. par, a w 2016 roku już o 5,2 tys. więcej. O ubezpieczeniu OC powinni pamiętać zarówno państwo młodzi, którzy organizują przyjęcie weselne, jak i firmy działające w biznesie ślubnym: domy weselne, restauracje, zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Dlaczego? Ponieważ za włosy zniszczone farbowaniem lub trwałą ondulacją można żądać odszkodowania. Podobnie za nieudany zabieg kosmetyczny lub zatrucie pokarmowe weselnych gości.

Z analizy towarzystwa ubezpieczeniowego Gothaer wynika, że restauratorzy, salony fryzjerskie, zakłady kosmetyczne oraz inne małe i średnie przedsiębiorstwa najczęściej kupują OC komunikacyjne oraz polisę od ognia i kradzieży. Do polisy ubezpieczenia majątku włączana jest również odpowiedzialność cywilna (OC) związana z prowadzoną działalnością. Dlaczego?

Fryzjer i kosmetyczka pod kontrolą

Włosy lub cera zniszczone podczas zabiegu mogą przysporzyć problemów nie tylko pannie młodej, ale również fryzjerowi lub kosmetyczce. Klienci są coraz bardziej świadomi swoich praw, dlatego nieudane zabiegi kosmetyczne mogą być podstawą do roszczenia wypłaty odszkodowania. – Jeśli prowadzimy salon urody lub świadczymy usługi fryzjerskie, warto zastanowić się nad wykupieniem polisy OC. O odpowiedzialności cywilnej możemy mówić wtedy, gdy wyrządziliśmy szkody osobom trzecim np. podczas zabiegu koloryzacji. Trzeba pamiętać, że przyszła panna młoda jest szczególnie wymagającą klientką, a chwila nieuwagi może spowodować, że cały utarg pójdzie na poczet odszkodowania – mówi Marta Mazaraki, Zastępca Dyrektora Biura Ubezpieczeń Majątkowych w Gothaer TU S.A. Zanim panna młoda stanie na ślubnym kobiercu, często decyduje się również na szereg zabiegów w salonie piękności. Niestety branża zna przypadki roszczeń nawet na kwotę 30 tys. zł z powodu nieudanego zabiegu kosmetycznego, zwłaszcza przed ślubem. – Przedsiębiorcy, którzy będą rozważać zakup ubezpieczenia powinni zwrócić uwagę na wysokość sumy gwarancyjnej, czyli kwoty do wysokości której towarzystwo ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność za szkody. Ustalając ją, trzeba pamiętać o tym, że kwoty odszkodowań przyznawanych przez sądy w Polsce są coraz wyższe. Druga kwestia to wybranie odpowiedniego zakresu ubezpieczenia, tak, by być zabezpieczonym na każdą ewentualność – radzi Marta Mazaraki z Gothaer.

Pakiet dla restauratora

Organizacja wesela to duże wyzwanie dla właściciela domu weselnego, hotelu lub restauracji, zwłaszcza jeśli państwo młodzi zaprosili ponad stu gości. W świetle obowiązujących przepisów to restaurator odpowiada za szkody, których goście doznają z jego winy podczas pobytu w lokalu. Nawet silne zatrucie pokarmowe może stanowić podstawę do ubiegania się o odszkodowanie. Na co zwrócić uwagę, gdy prowadzimy biznes ślubny, a goszczenie weselników będzie po naszej stronie? – Tak, jak w przypadku  fryzjera i salonu piękności ważna jest suma gwarancyjna ubezpieczenia. Wybierając polisę powinniśmy pamiętać, że w świecie ubezpieczeń niska składka nie zawsze oznacza, że wybraliśmy najkorzystniejszą ofertę. Zdarza się, że zbyt niska suma gwarancyjna może być niewystarczająca do pokrycia wszystkich roszczeń poszkodowanego. Te, które będą przewyższać sumę gwarancyjną sprawca szkody będzie musiał pokryć z własnych środków finansowych – mówi Marta Mazaraki, Zastępca Dyrektora Biura Ubezpieczeń Majątkowych w Gothaer TU S.A. Może zdarzyć się również tak, że jeden z gości zniszczy naszą restaurację, uszkodzi sprzęt lub dojdzie do podpalenia. – Warto mieć świadomość, że oferta ubezpieczenia dla tego typu działalności jest bardzo bogata i że w ramach polisy możemy objąć ochroną także lokal, nakłady inwestycyjne poniesione w celu przystosowania lokalu do prowadzenia działalności, wyposażenie, środki obrotowe, szyby i lustra od stłuczenia czy też NNW pracowników – dodaje Marta Mazaraki.

Para młoda też ubezpieczona

Za granicą można ubezpieczyć się na wypadek, gdy panna młoda lub pan młody… ucieknie sprzed ołtarza. W Polsce nie ma tego rodzaju ubezpieczeń, ale warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Jeśli zamierzamy stanąć na ślubnym kobiercu i decydujemy się na wizytę u kosmetyczki lub fryzjerki, poza ustaleniem ceny usługi, upewnijmy się, że zakład, który wybrałyśmy posiada odpowiednią polisę OC. Podobnie z restauracją, w której zamierzamy zorganizować przyjęcie weselne. Na pewno przyda nam się również ubezpieczenie NNW i OC w życiu prywatnym i to nie tylko w dniu ślubu, ale również na co dzień.

 

Źródło: Grupa Gothaer

Dane gromadzone przez GDDKiA pokazują, że 39,4% polskich dróg krajowych znajduje się w złej kondycji, z czego stan 14,1% określono jako krytyczny. Najgorzej sytuacja wygląda w województwie wielkopolskim, gdzie do poprawy kwalifikuje się 47,3% dróg krajowych. Najmniej działań potrzebnych jest z kolei w województwie zachodniopomorskim, tam stan aż 85,1% dróg zaklasyfikowano jako dobry lub zadowalający. Jednym z czynników wpływających na jakość nawierzchni dróg w Polsce są częste wahania temperatury – spadki poniżej i powroty powyżej 0oC. Po zimie na drogach pojawiają się dziury i pęknięcia, które zagrażają nie tylko komfortowi i bezpieczeństwu jazdy, ale stają się też przyczyną uszkodzeń pojazdów – przede wszystkim opon i felg.

W przypadku uszkodzenia pojazdu z powodu złego stanu drogi jego właściciel zawsze ma prawo ubiegać się o odszkodowanie. Co roku późną zimą i wczesną wiosną liczba tego typu spraw gwałtownie rośnie. Kierowcy muszą pamiętać, że odpowiedzialność za zdarzenia powstałe na dziurawej jezdni ponosi zarządca drogi, na której doszło do zdarzenia. I to on jest w związku z tym zobowiązany do naprawienia szkody, czyli pokrycia kosztów naprawy auta czy motocykla. Rynkowa praktyka pokazuje, że większość zarządców posiada ubezpieczenie OC, więc kierowcom rekompensatę wypłacają zazwyczaj ubezpieczyciele – mówi Michał Makarczyk, Dyrektor Likwidacji Szkód w Compensa TU SA Vienna Insurance Group.

Co robić po szkodzie?

O zdarzeniu należy w pierwszej kolejności powiadomić policję, która sporządzi notatkę ze szczegółowym opisem okoliczności powstania szkody. Następnie trzeba zgłosić sprawę do odpowiedniego zarządcy drogi, który albo przekaże informację o zdarzeniu do swojego ubezpieczyciela, albo udostępni poszkodowanemu dane o posiadanej polisie odpowiedzialności cywilnej – w tej drugiej sytuacji właściciel uszkodzonego pojazdu samodzielnie zgłasza się do zakładu ubezpieczeń. W kontekście starania się o odszkodowanie bardzo ważne jest udokumentowanie zdarzenia w należyty sposób.

Kluczowe jest zrobienie zdjęć miejsca powstania szkody, na których widoczny jest zły stan nawierzchni, np. wyrwy, a także sfotografowanie wszystkich uszkodzeń pojazdu. W miarę możliwości można także zebrać oświadczenia od ewentualnych świadków. Warto również zauważyć, że polisa OC zarządcy drogi jest dobrowolna, a w przypadku jej braku podmiot odpowiedzialny za utrzymanie jezdni w odpowiednim stanie będzie musiał pokryć szkodę z własnego budżetu – dodaje Michał Makarczyk z Compensy.

Naprawa z własnej polisy

Z różnych przyczyn otrzymanie odszkodowania może być jednak utrudnione, m.in. w związku ze złamaniem przez kierowcę przepisów ruchu drogowego (np. przekroczenie prędkości) lub ustawionym ostrzeżeniem o złym stanie nawierzchni. W takim wypadku właściciel pojazdu również może ubiegać się o rekompensatę , o ile posiada dobrowolną polisę AC. Likwidacja szkody spowoduje jednak wzrost składki przy zakupie kolejnego ubezpieczenia. Na rynku są jednak dostępne rozwiązania, które zapewniają wsparcie w przypadku problemów z kołami i jednocześnie nie mają wpływu na wysokość składki za AC.

Po uszkodzeniu auta na dziurawej drodze przydaje się posiadanie dodatkowego ubezpieczenia opon, które zapewnia organizację i pokrycie kosztów pomocy polegającej na naprawie wykonanej na miejscu zdarzenia lub holowaniu pojazdu do warsztatu. Co ważne, likwidacja szkody z tego ubezpieczenia nie powoduje utraty zniżek na polisy OC lub AC posiadane w danym towarzystwie ubezpieczeniowym – tłumaczy Michał Makarczyk.

 

Źródło: Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group

 

W samym 2016 roku nowe mieszkania kupiło już 29,5 tys. Polaków*. Takiego popytu na własne M nie było nawet w szczycie boomu mieszkaniowego w latach 2006–2008. Gdzie szukać dofinansowania? Jak starać się o kredyt? Na jakie pułapki rynku wtórnego należy uważać? Jak ubezpieczyć mieszkanie, w którym będziemy mieszkać z rodziną, a jak lokum przeznaczone pod wynajem? Przygotowaliśmy krótki przewodnik. 

Kto najczęściej decyduje się na własne lokum? Przede wszystkim osoby młode, które zakładają rodzinę (między 30 a 39 rokiem życia). Jak wynika z badania dotyczącego preferencji i satysfakcji z zakupu mieszkania z 2015 roku przeprowadzonego przez TNS – aż 84 proc. respondentów zakupiło mieszkanie w budynku wielorodzinnym, a tylko 16 proc. ankiet dotyczyło budownictwa jednorodzinnego. Najlepiej sprzedają się mieszkania dwu i trzypokojowe, o powierzchni 50 – 80 m2. Na co zwrócić uwagę kupując własne wymarzone M2, M3, M4?

1.Historia kredytowa

Przeciętny Polak zarabia średnio około 4 tys. złotych brutto miesięcznie – tak wynika z danych GUS. To właśnie dlatego większość z nas, jeśli decyduje się na zakup mieszkania, zazwyczaj wybiera kredyt. Każdy może się o niego starać, ale nie każdy go dostanie. Największe znaczenie (w ocenie zdolności kredytowej) ma nasza historia kredytowa, czyli obsługa spłat posiadanych do tej pory zobowiązań kredytowych. Jeżeli zdarzało się że nie spłacaliśmy ich w odpowiednim terminie to warto przed podpisaniem umowy przedwstępnej na zakup nieruchomości zweryfikować swoją historię kredytową. Istnieje także możliwość sprawdzenia naszej zdolności kredytowej „z domu”, czyli jeszcze przed pójściem do banku – na przykład za pomocą jednego z internetowych kalkulatorów (chociażby na portalu Totalmoney.pl lub na stronach banków np. ING). W kalkulatorze wpisujemy najczęściej: nasz miesięczny dochód brutto, opłaty za mieszkanie, koszty utrzymania, raty innych kredytów oraz inne stałe zobowiązania.

2.Dokumenty potrzebne do kredytu

Jeśli chcemy ubiegać się o kredyt, należy pamiętać o przygotowaniu odpowiedniego dokumentu – obecnie banki wymagają dowodu osobistego lub paszportu.  Po złożeniu stosownych dokumentów oraz wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego pozostaje oczekiwanie na odpowiedz banku. Po wstępnej weryfikacji wniosku o kredyt, bank – na koszt kredytobiorcy dokonuje operatu szacunkowego. W udzielonej decyzji kredytowej będą się znajdować dokładne parametry kredytu: kwota kredytu, oprocentowanie, prowizja i warunki uruchomienia kredytu.

3.Opłaty, które czekają kredytobiorcę

Decydując się na kredyt hipoteczny trzeba pamiętać, że jest to zobowiązanie na kilkanaście, a zwykle kilkadziesiąt lat. Jednym z najważniejszych kryteriów wyboru kredytu jest jego cena. Na oprocentowanie składa się stawka referencyjna i marża banku. Dla kredytów o zmiennym oprocentowaniu stawką referencyjną są rynkowe stopy procentowe (np. WIBOR, LIBOR, EURIBOR) które zależą m.in. od decyzji  banków centralnych. Z kolei wielkość marży jest uzależniona od kwoty kredytu i wysokości wkładu własnego. Im wyższa kwota kredytu i wkład własny, tym niższa marża.  Zgodnie w wytycznymi rekomendacji S wprowadzonej przez KNF banki od stycznia 2016 powinny wymagać od klientów 15 proc. wkładu własnego a od stycznia 2017 – 20 proc. Jednak większość banków (tylko 4 banki działają zgodnie z rekomendacją) zarówno w 2016 jak i w bieżącym roku nadal dopuszcza finansowanie zakupu w 90 proc. wartości nieruchomości, a więc z 10 proc. wkładem własnym. Przy czym tzw. brakujący wkład własny (do 20 proc.) klient zobowiązany jest ubezpieczyć. Jakie jeszcze opłaty będą nas czekać? Zanim bank rozpatrzy wniosek o kredyt, musi zostać oszacowana ogólna wartość nieruchomości i może się to wiązać z dodatkową opłatą. Oprócz tego będziemy musieli zapłacić również prowizję od udzielenia kredytu, która jest jednorazowa. Trzeba pamiętać, że możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego w walucie obcej jest w tej chwili dość mocno ograniczona. Kredyt walutowy dostępny jest tylko i wyłącznie dla osób zarabiających w innej walucie niż PLN.

4.Dofinansowanie

Co trzeba wiedzieć o dofinansowaniu na zakup mieszkania w ramach programu rządowego „Mieszkanie dla Młodych”? Pomoc mogą otrzymać osoby do 35 roku życia, małżeństwa lub single, którzy chcą kupić swoje pierwsze mieszkanie. Osoby, które ukończyły 35 lat również mogą ubiegać się o kredyt, pod warunkiem, że mają co najmniej trójkę dzieci. Należy pamiętać, że w programie obowiązują limity dotyczące maksymalnej ceny za mkw., po których przekroczeniu nie można ubiegać się o wsparcie. W związku z tym, że wykorzystano już wszystkie środki z pierwszej puli dostępne na 2017 rok, klienci będą mogli kupować tylko mieszkania z dopłatą z puli na 2018 rok. Takie rozwiązanie jest szczególnie przydatne w przypadku rynku pierwotnego. Problem pojawi się, kiedy chcemy zakupić mieszkanie na rynku wtórnym lub kiedy sprzedający nie będzie chciał tak długo czekać. W takim przypadku najlepiej skorzystać z programu MDM po 1 styczna 2017 roku, kiedy zostanie odblokowana druga część puli przeznaczonej na 2017-ty rok (dodatkowe 373 mln PLN).

5.Rynek wtórny, czy pierwotny?

Zdarza się, że mieszkania, które kupujemy na rynku wtórnym mają ukryte wady. Aby uniknąć rozczarowania, warto sprawdzić stan prawny nieruchomości. Można skorzystać z elektronicznego dostępu do ksiąg wieczystych i zweryfikować, czy sprzedający faktycznie jest właścicielem mieszkania (i czy nie jest ono obciążone kredytem, zajęciem komorniczym czy zajęciem egzekucyjnym przez US lub ZUS). Warto pamiętać, że przy podpisaniu aktu kupna-sprzedaży musi  być obecny notariusz, inaczej umowa nie jest ważna w świetle prawa. Jeśli natomiast rozważamy zakup mieszkania na rynku pierwotnym, najpierw powinniśmy sprawdzić wiarygodność dewelopera. Dobrze zapoznać się również z warunkami umowy. Oprócz ceny nieruchomości  i terminu przekazania lokalu w umowie powinny znaleźć się: opłata rezerwacyjna, termin zapłaty kolejnych transz, skutki ewentualnej zmiany terminu zakończenia inwestycji, warunki rozliczenia (jeśli mieszkanie okaże się niezgodne z projektem), a także konsekwencje wycofania się z zawartej umowy. Jeśli kupujemy mieszkanie na kredyt, po wybudowaniu inwestycji, musimy również pamiętać o podpisaniu umowy przedwstępnej. Będzie to gwarancja, że deweloper nie sprzeda mieszkania komuś innemu, zanim zdążymy skompletować potrzebne dokumenty. Brak takiej umowy oznacza również brak kredytu.

6.Z pośrednikiem nieruchomości, czy samodzielnie?

Kupując nieruchomość można polegać na własnej wiedzy lub skorzystać z usług pośrednika. Dziś, większość ofert sprzedaży mieszkań pochodzi z biur nieruchomości. Pośrednik pomoże nam w znalezieniu i kupnie mieszkania oraz przeprowadzi klienta przez szereg formalności. Jeśli zdecydujemy się na taką współpracę musimy przygotować się na większe koszty. Pośrednik świadczy usługi na mocy umowy o pośrednictwie w kupnie nieruchomości i pobiera wynagrodzenie, które najczęściej zależy od wartości mieszkania (zwykle jest to ok. 1,5 – 3 proc. + VAT).

7.Wynajem, czy kupno? Porównanie kosztów

Jeśli wynajmujemy lokum, średnie roczne wydatki (jednorazowa kaucja, czynsz, media, woda, gaz, prąd, eksploatacja mieszkania itd.) na przykład w Warszawie to około 16,5 tys. złotych. Z kolei koszty związane z kupnem mieszkania na własność można podzielić na: wynagrodzenie pośrednika, jeżeli występuje (najczęściej wynosi od ok. 1,5 proc. do 3 proc.), podatek od czynności cywilnoprawnych – 2 proc. od wysokości transakcji (dotyczy tylko rynku wtórnego), opłaty notarialne: taksa notarialna, czyli wynagrodzenie notariusza za sporządzenie umowy kupna – sprzedaży nieruchomości, wypis aktu notarialnego – opłaty sądowe: założenie księgi wieczystej – 60 zł, opłata wystąpi, jeżeli nieruchomość nie posiada jeszcze księgi wieczystej, wpis własności do księgi wieczystej – 200 zł, ustanowienie hipoteki na rzecz banku – korzystając z kredytu musimy doliczyć opłatę ok. 200 zł za wpis banku do hipoteki a także podatek PCC od wpisu do hipoteki – 19 zł. Należy również pamiętać o  kosztach dodatkowych takich jak koszty remontu / urządzenia mieszkania. Kolejnym obciążeniem będą koszty około-kredytowe, czyli: prowizja banku za udzielenie kredytu hipotecznego, która wynosi średnio 1-2,5 proc., wycena nieruchomości – najczęściej trzeba za nią zapłacić ok. 200 do 800 zł, inspekcja nieruchomości – opłata podobnie jak w przypadku wyceny, ubezpieczenie niskiego wkładu, ubezpieczenie kredytu na czas wpisu do hipoteki, które może wystąpić jako stała opłata bądź jako podwyższona marża banku (najczęściej ok. 1 proc.), oraz ubezpieczenie nieruchomości – około 0,1 proc. od kwoty kredytu (wysokość składki ubezpieczenia uzależniona jest od kwoty kredytu, zakresu ubezpieczenia, oferty towarzystwa ubezpieczeniowego). Należy również pamiętać o ratach kapitałowych i naliczanych odsetkach.

8.Ubezpieczenie mieszkania

Kradzież, pożar, zalanie mieszkania lub inne sytuacje losowe. Według statystyk Straży Pożarnej w samym tylko 2015 roku zniszczeniom w wyniku pożarów uległo blisko 30 tys. domów i mieszkań. W tym samym roku zanotowano aż 94 680 kradzieży z włamaniem. W ramach polisy możemy ubezpieczyć sprzęty znajdujące się w mieszkaniu m.in.: meble, sprzęt AGD i audio-video, sprzęt elektroniczny, przedmioty osobistego użytku (takie jak obuwie, książki, naczynia itp.), szyby, przedmioty szklane, drzwi, okna, glazurę, tynki, instalacje, zabudowę kuchenną itd. – Ubezpieczenie gwarantuje ochronę przed skutkami: nieprzewidzianych zdarzeń losowych, które obejmują 21 zjawisk, między innymi takich jak: powódź, pożar, uderzenie pioruna, huragan, grad, szkody elektryczne, a także kradzież z włamaniem, rozbój oraz dewastację. Warto pamiętać, że ubezpieczyciel zapewnia również pomoc specjalistów (np. hydraulika, ślusarza, stolarza) w ramach ubezpieczenia Assistance – podkreśla Anna Materny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych Gothaer TU S.A. Jeśli kupujemy mieszkanie pod wynajem, warto zabezpieczyć zarówno najemcę, jak i wynajmującego. Osoba najmująca mieszkanie od kogoś powinna kupić ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, a zakres ochrony powinien obejmować odpowiedzialność za szkody wynikające z tytułu najmu. Polisa ta daje gwarancję, że ubezpieczyciel zrekompensuje szkody, które wyrządził najemca w wynajmowanym mieszkaniu. Właściciel mieszkania również powinien zadbać o ubezpieczenie. Do jego obowiązków należy zadbanie o odpowiedni stan nieruchomości oraz sprawne działanie instalacji i urządzeń związanych z budynkiem (elektryczność, woda, gaz). Jeżeli wskutek zaniedbania tych obowiązków dojdzie do awarii instalacji wodno-kanalizacyjnej – za szkody w mieniu najemcy odpowie właściciel mieszkania. Z tego powodu powinien on wykupić odpowiednie ubezpieczenie OC, dzięki któremu koszty odszkodowania może ponieść ubezpieczyciel.

 9.Kiedy ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania?

Zdarza się, że szkoda jest wynikiem naszego niedbalstwa. Przykład? Wychodząc z mieszkania nie zamknęliśmy okien, a podczas naszej nieobecności doszło do włamania z kradzieżą. W tym przypadku ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli zostawiliśmy otwarte lub uchylone okno w naszym domu, garażu lub budynku gospodarczym, ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. – Zapewnienie minimalnego poziomu zabezpieczenia przed włamaniem i kradzieżą jest obowiązkiem każdego właściciela mieszkania, domu lub posesji. Towarzystwo ubezpieczeniowe musi mieć pełną wiedzę na temat rodzaju posiadanych przez klienta zabezpieczeń, a więc np. alarmu lub drzwi, okien czy rolet antywłamaniowych. Wszystkie zabezpieczenia muszą być sprawne, okna i drzwi zamknięte, a alarm aktywny w momencie włamania, co określa tzw. minimalny poziom zabezpieczenia mienia. Niestety, nawet najlepsze ubezpieczenie nie pomoże, jeśli to my sami umożliwiliśmy osobom trzecim wejście do naszego mieszkania – podkreśla Anna Materny z Gothaer. – Warto pamiętać, by zabezpieczyć dom w taki sposób, aby nie można było dostać się do środka bez użycia siły lub narzędzi. Okna i drzwi muszą być odpowiednio umocowane i zamknięte, co oznacza, że okno np. nie może zostać niedomknięte. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe określają w jaki sposób zabezpieczyć okna np. kratami, żaluzjami antywłamaniowymi bądź okiennicami. W drzwiach zewnętrznych do budynku mieszkalnego powinno się używać np. dwóch zamków wielozastawkowych a do budynku gospodarczego np jednej kłódki wielozastawkowej oraz pamiętać o okresowych przeglądach technicznych – dodaje Anna Materny z Gothaer.

Autor: Grupa Gothaer

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...