czwartek, Listopad 23, 2017
Home Tagi Wpis otagowany "strefy euro"

strefy euro

Polska waluta podążyła śladem euro i traciła w relacji do głównych walut, notując jedynie niewielką zmianę w relacji do wspólnej waluty. Na złotym istotnie nie zaważyła informacja o publikacji projektów ustaw prezydenckich dotyczących zmian w SN i KRS oraz późniejsze wycofanie się prezydenta ze zmian w Konstytucji. PLN reagował natomiast m.in. na pogorszenie sentymentu wobec walut EM i “ucieczkę od ryzyka” co najbardziej widoczne było na parze CHF/PLN, która reagując na kolejne słowne starcia USA z Koreą Północną na przestrzeni kilku godzin zyskała ponad 1%, odrabiając praktycznie wszystkie straty z ubiegłego tygodnia.

Interesującą w kontekście rynku surowców informacją jest wczorajsza zmiana cen ropy. Za ostatni wzrost cen kontraktów na ropę Brent o około 3,5% odpowiadał nierosnący popyt, a obawa o podaż surowca związana z referendum w irackim Kurdystanie. Właśnie z uwagi na nie prezydent Turcji, Recep Erdogan w poniedziałek zagroził, iż odetnie rurociąg transportujący surowiec z północnego Iraku, na którego terenie znajduje się Kurdystan. Produkcja na tym terenie stanowi około 10-20% produkcji ropy naftowej kraju, który jest drugim największym eksporterem kartelu OPEC.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w poniedziałek umocnił się o 0,1%, wahając się w widełkach 4,26 – 4,28. Euro traciło jednak w relacji do głównych walut, czemu nie sprzyjał m.in. wynik wyborów w Niemczech oraz dosyć gołębia retoryka ze strony reprezentantów Europejskiego Banku Centralnego. We wczorajszej wypowiedzi Mario Draghi poinformował, że EBC nie może pozwolić sobie na zbyt pochopne ruchy w kwestii polityki monetarnej. W podobnym tonie wypowiadał się również inny członek jego kolega z Rady, Benoit Coeure. Dane makroekonomiczne również nie dały powodu do umocnienia euro. Odczyt indeksu Ifo, opisujący nastroje biznesu w Niemczech był nieco niższy od oczekiwań. Indeks spadł z poziomu 115,9 do 115,2. Konsensus zakładał, że wskaźnik wzrośnie i osiągnie poziom 116. Wtorek nie będzie obfity w istotne informacje ze strefy euro, warto jednak zwrócić uwagę na popołudniowe przemówienie Petera Praeta z EBC.

GBP

Kurs GBP/PLN  w poniedziałek umocnił się o 0,6%, wahając się w widełkach 4,82 – 4,87. Brak nowych informacji sprawił, że funt reagował przede wszystkim na zmiany cen głównych walut, umacniał się w parze z euro i tracił w relacji do silniejszego dolara. W ciągu najbliższych sesji nie poznamy żadnych istotnych danych makroekonomicznych z Wielkiej Brytanii.

USD

Kurs USD/PLN w poniedziałek umocnił się o 0,7%, wahając się w widełkach 3,58 – 3,62. Dolar zyskiwał wczoraj na słabości euro oraz walut emerging markets. Inwestorzy zdają się również optymistycznie reagować na jastrzębie głosy z FOMC, przywiązując mniejszą uwagę do innych, niekoniecznie entuzjastycznych komentarzy.

Pierwszy z reprezentantów banku centralnego William Dudley poinformował, iż spodziewa się wzrostu i stabilizacji inflacji w okolicy celu banku centralnego. Zwrócił również uwagę na polepszającą się sytuację gospodarczą w USA, która uzasadnia zacieśnianie polityki monetarnej. Charles Evans, kolejny członek FOMC podkreślił, że chciałby, aby przed podwyżkami stóp procentowych doszło do wzrostu dynamiki cen. Neel Kashkari, czyli najbardziej zagorzały “gołąb” FOMC z kolei powtórzył, iż jego zdaniem nie należy przyspieszać podwyżek stóp procentowych. Dziś przemawiać będzie kilku innych reprezentantów banku centralnego, m.in. Loretta Mester, Lael Brainard oraz prezes Janet Yellen. Oprócz tego poznamy nowe dane z rynku nieruchomości oraz wskaźnik Conference Board opisujący nastroje konsumentów.

 

Autor: Roman Ziruk, analityk Ebury

W dniu dzisiejszym szefowa rządu Wielkiej Brytanii wygłosi istotne przemówienie we Florencji. Miejsce nie jest przypadkowe – po pierwsze, jego wybranie świadczy o geście premier May w stronę europejskich partnerów, po drugie – Florencja jest historycznym miastem handlowym, które może symbolizować rozwój relacji Wielkiej Brytanii i kontynentalnej Europy.

Przemówienie prawdopodobnie będzie dotyczyć kwestii rozliczeń finansowych z Unią Europejską, “okresu przejściowego” oraz pozostania w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Słowa May będą odpowiedzią na oskarżenia strony europejskiej, że rząd w Wielkiej Brytanii porusza się bez planu, broniąc się ogólnikami.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w czwartek osłabił się o 0,1%, wahając się w widełkach 4,27 – 4,29. Opublikowany we wczorajszym dniu biuletyn ekonomiczny EBC wymienia kurs wymiany [euro] jako źródło niepewności. Wczorajsza wypowiedź prezesa Europejskiego Banku Centralnego skupiała się przede wszystkim na kwestię “złych kredytów”, które cały czas ciążą niektórym europejskim bankom.

Dzisiejsze, wstępne dane PMI dla krajów strefy euro we wrześniu, w pierwszych godzinach handlu pozwoliło wspólnej walucie na kontynuowanie trendu wzrostowego w relacji do dolara. Indeks dla przemysłu osiągnął najwyższy poziom od 2011 r. – 58,2. Wskaźnik dla usług wzrósł do poziomu 55,6, oba wskaźniki pokazały wyniki lepsze od oczekiwań konsensusu. W dzisiejszej wypowiedzi Mario Draghi powtórzył, że system finansowy jest bardziej bezpieczny niż przed ostatnim kryzysem, a decydenci nie widzą obecnie zagrożeń dla jego stabilności. Prezes EBC zwrócił jednak uwagę na coś istotnego w kontekście polityki monetarnej, informując, iż inflacja nadal nie znajduje się na poziomie oczekiwanym przez bank centralny, czym mógł chcieć ostudzić nieco optymizm inwestorów, którzy nadal w celach spekulacyjnych kupują wspólną walutę – euro odrobiło niemal wszystkie straty, których doświadczyło po ostatnim spotkaniu FOMC.

Poza wspomnianymi indeksami PMI w dniu dzisiejszym warto zwrócić uwagę na przemówienia członków EBC, które będą odbywały się na przestrzeni całego dnia.

GBP

Kurs GBP/PLN  w czwartek zakończył dzień na niemal niezmienionym poziomie, wahając się w widełkach 4,84 – 4,87. Dzisiejszy indeks CBI opisujący trendy przemysłowe we wrześniu pokazał spadek z poziomu 13 do 7. Po publikacji danych inwestorzy kontynuowali wyprzedaż funta w relacji do głównych walut. Dzisiejsze spadki na brytyjskiej walucie są jednak prawdopodobnie związane bardziej ze wspomnianym, wieczornym przemówieniem Theresy May dotyczącym Brexitu i siłą euro.

USD

Kurs USD/PLN w czwartek osłabił się o 0,3%, wahając się w widełkach 3,58 – 3,60. Wczorajsze dane z USA potwierdzają, że negatywne skutki przechodzących nad USA huraganów – przynajmniej w kontekście rynku pracy – mogą być niższe niż zakładano. Tygodniowy odczyt liczby zadeklarowanych bezrobotnych okazał się znacznie niższy od założeń na i wyniósł 259 tys. Indeks FED z Filadelfii również pozytywnie zaskoczył. Wrześniowy odczyt pokazał wzrost z poziomu 18,9 do 23,8. Mimo pozytywnych danych dolar kontynuował trend spadkowy w relacji do euro i złotego.

 

Autor: Roman Ziruk, analityk Ebury

Wczorajszy dzień przyniósł osłabienie polskiej waluty w relacji do euro i dolara. Złoty, podobnie jak główne waluty zyskiwał z kolei w parze z funtem, który musiał oddać część zysków po zeszłotygodniowym umocnieniu.

W kontekście informacji z naszego kraju warto zwrócić uwagę na opublikowane wczoraj dane z rynku pracy. Zgodnie z szacunkami, dynamika płac w sektorze korporacyjnym przewyższyła oczekiwania i wzrosła w sierpniu o 6,6% w ujęciu rocznym. Tempo wzrostu zarobków było najwyższe od ponad 5 lat, ostatni raz tak dobry wynik zanotowano w styczniu 2012 r. Zatrudnienie rosło o 4,6% w porównaniu z ubiegłym rokiem, tempo było zgodne z oczekiwaniami konsensusu.

W dniu dzisiejszym poznamy kolejne dane z polskiej gospodarki, z których najistotniejszymi będą odczyty krajowej produkcji przemysłowej oraz – przede wszystkim – sprzedaży detalicznej. Konsensus zakłada, że odczyty będą zbliżone do tych z ostatniego miesiąca.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w poniedziałek umocnił się o 0,3%, wahając się w widełkach 4,27 – 4,29. Wczorajsze, zaktualizowane dane dotyczące inflacji ze strefy euro pokazały odczyty zgodne ze wstępnymi szacunkami. Dzisiejsza publikacja indeksu ZEW opisującego nastrój ekonomiczny  w największej europejskiej gospodarce pokazuje utrzymanie się optymizmu, indeks dla Niemiec we wrześniu wzrósł z poziomu 10 do 17. Ekonomiści spodziewali się, że skala wzrostu sięgnie zaledwie 2,5 punktów. Indeks bieżących warunków gospodarczych również pozytywnie zaskoczył, z kolei wskaźnik ZEW dla krajów strefy euro był minimalnie niższy od oczekiwań, jednak urósł w porównaniu z poprzednim miesiącem.

GBP

Kurs GBP/PLN  w poniedziałek osłabił się o 0,3%, wahając się w widełkach 4,83 – 4,87. Brytyjska waluta traciła na przestrzeni całego dnia, osłabiając się zwłaszcza w następstwie wypowiedzi prezesa Banku Anglii. Mark Carney tak naprawdę nie poinformował o niczym nowym, zwracając uwagę na możliwą potrzebę podwyżek stóp procentowych w kontekście – związanej z Brexitem – wyższej inflacji. Oczekiwania względem działań banku centralnego są już jednak w pewnym stopniu zawarte w cenie brytyjskiej waluty, rynek szacuje prawdopodobieństwo, że do podwyżki stóp dojdzie już w listopadzie na około 65%.

USD

Kurs USD/PLN w poniedziałek umocnił się o 0,3%, wahając się w widełkach 3,57 – 3,60.  Wczorajszy dzień był jednym ze spokojniejszych dla kursu EUR/USD. Na zmiany wyceny dolara specjalnie nie wpłynęło ani przemówienie Donalda Trumpa, ani drugorzędne dane gospodarcze. W dniu dzisiejszym poznamy serię danych z amerykańskiego rynku nieruchomości w sierpniu, m.in. zezwolenia na budowę oraz liczbę rozpoczętych projektów konstrukcji domów. Późnym popołudniem przemawiać będzie również Donald Trump.

 

 

Autor: Roman Ziruk, analityk Ebury

Tytuł najbardziej interesującej waluty ostatniego tygodnia bez wątpienia przypada funtowi brytyjskiemu. Od jakiegoś czasu wspominaliśmy, iż naszym zdaniem rynki finansowe niedoszacowują prawdopodobieństwa podwyżek stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Wydarzenia ostatnich dni potwierdziły nasze obawy. Komitet decyzyjny Banku Anglii (MPC) w zdecydowany sposób zmienił swoją retorykę i wzmocnił rynkowe oczekiwania względem podwyżki stóp procentowych, do której dojść może już podczas najbliższego spotkania w listopadzie. Funt brytyjski doświadczył największej tygodniowej aprecjacji od lat, umacniając się o ponad 3% w relacji do ważonego koszyka walut.

Z informacji z ostatnich kilku dni warto zwrócić uwagę również na dane inflacyjne ze Stanów Zjednoczonych, które przyczyniły się do wzrostu prawdopodobieństwa podwyżek stóp procentowych w USA przed końcem roku i utrzymywały kurs EUR/USD  poniżej psychologicznego poziomu 1,20.

Bieżący tydzień będzie zdominowany przez spotkania banków centralnych. Kluczowym wydarzeniem będzie spotkanie amerykańskiej Rezerwy Federalnej do którego dojdzie w środę. Istotne będą również m.in. posiedzenia Banku Japonii, Norges Banku, Banku Indonezji oraz banku centralnego RPA.

PLN

Polska waluta zakończyła ubiegły tydzień spadkami, reagując zarówno na zmiany na głównych parach walutowych, jak i na informacje dotyczące Polski. Złotemu nie sprzyjała aprecjacja funta brytyjskiego oraz umocnienie dolara na początku tygodnia. W polską walutę uderzyły również informacje o tym, iż rozpoczęto kolejny etap procedury Komisji Europejskiej w kontekście ustawy o sądach powszechnych. Świat ekonomiczny dodatkowo zaskoczyła wypowiedź jednego z członków RPP – Eryka Łona – który informował o możliwej potrzebie obniżki stóp procentowych w Polsce. Z uwagi na swoją niecodzienność, bieżącą sytuację gospodarczą kraju oraz na dość jednoznaczne stanowisko całego ciała decyzyjnego RPP (pomimo ostatnio rysujących się różnic) komentarz w tej kwestii można potraktować z przymrużeniem oka. Dane z kraju jednak również nie zachwyciły – sierpniowy odczyt pokazał spadek (i tak słabej) inflacji bazowej do poziomu 0,7% r/r, tym samym dynamika cen bazowych była najniższa od czterech miesięcy.

W bieżącym tygodniu inwestorzy skupią się przede wszystkim na wydarzeniach w USA, na początku tygodnia poznamy jednak kilka interesujących odczytów z polskiej gospodarki, wśród których znajdą się m.in. informacje o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

GBP

Wyraźna zmiana retoryki brytyjskiego MPC podczas czwartkowego spotkania nie była jednorazowa. W piątek jeden z członków komitetu decyzyjnego – Gertjan Vlieghe – poinformował, że ewolucja danych sugeruje, że dochodzimy do momentu w którym stopy procentowe mogą wzrosnąć. Był on jednym z bardziej gołębich członków, a jego “zwrot w jastrzębią stronę” jest bardzo znaczący. Jest wysoce prawdopodobne, że podczas kolejnego spotkania Banku, które odbędzie się w listopadzie co najmniej pięciu członków MPC opowie się za podwyżką, tym samym po raz pierwszy od dziesięciu lat zostałyby podniesione stopy procentowe.

Funt na informacje zareagował bardzo pozytywnie. W obecnej chwili rynki wyceniają prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w listopadzie na około 60%. Wierzymy, że wzrost prawdopodobieństwa podwyżek do 100% oraz ewentualne zacieśnienie polityki monetarnej sprawiają, że funt ma jeszcze pole do umocnienia, zwłaszcza w relacji do euro.

EUR

Jedyną istotną informacją ze strefy euro z ubiegłego tygodnia był raport opisujący sytuację w sektorze przemysłowym, który pokazał, że sektor rośnie w oczekiwanym, stabilnym tempie 3,2% w ujęciu rocznym. Wspólna waluta reagowała jednak przede wszystkim na informacje z innych stron świata, próbując przebić poziom 1,20 oraz tracąc z uwagi na dobre dane inflacyjne z USA.

Bieżący tydzień również powinien być dosyć spokojny. Jedyne istotne informacje opisujące aktywność biznesu – indeksy PMI dla strefy euro – opublikowane zostaną w poniedziałek rano. Znacznie bardziej istotna dla trendu euro będzie komunikacja ze strony Rezerwy Federalnej, do której dojdzie w środę wieczorem. Jeśli “dots plot” (oczekiwania członków komitetu decyzyjnego co do poziomu przyszłych stóp procentowych) w dalszym ciągu będzie wskazywał na stopniowe podwyżki stóp procentowych na przestrzeni kolejnych dwóch lat, euro pod koniec tygodnia może znaleźć się pod presją.

USD

Mieszane dane ze Stanów Zjednoczonych sprawiły, że dolar w relacji do głównych walut pozostał na poziomie zbliżonym do tego z początku tygodnia. Sierpniowe dane inflacyjne opublikowane w czwartek przypomniały rynkom finansowym, że nadal istnieje szansa na grudniową podwyżkę stóp procentowych. Jednakże, piątkowe dane dotyczące sprzedaży detalicznej przyczyniły się do tego, że dolar powrócił do poziomu z początku tygodnia. Nie jest jasne, w jakim stopniu do słabości dolara przyczynił się huragan Harvey, który wyrządził spore szkody w Teksasie.
Spotkanie Rezerwy Federalnej, jak zawsze jest kluczowe. Nie spodziewamy się zmian stóp procentowych. Najważniejszą informacją będzie to, jak członkowie FOMC zareagują na ostatnią poprawę dynamiki cen i w jaki sposób przełoży się do na ich oczekiwania w kwestii stóp procentowych w przyszłości.

 

Autor; Enrique Diaz-Alvarez, Ebury

Pięć scenariuszy, które Komisja Europejska przedstawiła w związku z obchodzoną w tym roku 60-tą rocznicą podpisania Traktatów Rzymskich, było przyczynkiem do dyskusji i głębszej refleksji o przyszłości UE podczas ostatniego posiedzenia BusinessEurope, czyli federacji zrzeszającej europejskich przedsiębiorców i pracodawców, której członkiem jest Konfederacja Lewiatan.

Rozmawialiśmy o przyszłości Europy w kontekście potrzeb i oczekiwań biznesu. Wszyscy zgodziliśmy się co do tego, że zaproponowane w Białej Księdze scenariusze: 1 (czyli kontynuacja) i 2 (tylko jednolity rynek) są zbyt mało ambitne.

W pierwszym scenariuszu, 27 państw członkowskich, już bez Wielkiej Brytanii, realizuje obecny program reform,  wzmacnia jednolity rynek, zwiększa inwestycje w infrastrukturę cyfrową, transportową i energetyczną oraz wprowadza stopniowe zmiany funkcjonowania strefy euro. Zgodnie z drugim scenariuszem, powinniśmy skupić się na poprawie funkcjonowania jednolitego rynku, niwelując wciąż istniejące bariery – fiskalne (m. in. poprzez wyrównanie zasad opodatkowania i stawek podatkowych) i techniczne (ujednolicenie regulacji technicznych i norm, np. w zakresie jakości, bezpieczeństwa, znakowania), upraszczamy zasady uznawania kwalifikacji zawodowych oraz dążymy do liberalizacji w sektorze usług (włączając usługi sieciowe). Dla biznesu, coraz bardziej zintegrowany, otwarty i konkurencyjny rynek unijny jest priorytetem, zwłaszcza w kontekście coraz częściej występującego protekcjonizmu (np. w zakresie delegowania pracowników). Jednak w obliczu obecnych wyzwań sprawnie funkcjonujący jednolity rynek to za mało.

Dlatego scenariusz, który proponuje BusinessEurope, to połączenie scenariuszy: 4 (robimy mniej, ale efektywniej) i 5 (robimy wspólnie znacznie więcej) oraz dodanie elementów scenariusza 3 (ci, którzy chcą więcej, robią więcej), jako instrumentu, umożliwiającego osiągnięcie celu, czyli realizację kluczowych polityk, pod warunkiem zachowania zintegrowanej i spójnej Unii, z funkcjonującym bez zakłóceń jednolitym rynkiem.

Scenariusz 4 zakłada, że UE koncentruje się na skuteczniejszym działaniu w kluczowych obszarach, jak np. jednolity rynek, zwiększenie inwestycji w infrastrukturę cyfrową, transportową i energetyczną, pobudzając wzrost gospodarczy i zwiększając zatrudnienie. Według scenariusza 5, państwa członkowskie decydują się robić wspólnie znacznie więcej we wszystkich obszarach polityki, włączając obronność i bezpieczeństwo. Kwietniowe badanie Eurobarometru pokazało, że dla zdecydowanej większości Europejczyków, Unia musi odgrywać większą rolę w kwestiach polityk zagranicznej i obronnej (73 proc.), walki z terroryzmem (80 proc.) oraz ochrony środowiska (75 proc.), dlatego te obszary, jak również polityka handlowa i przemysłowa, powinny znaleźć się wśród priorytetów UE.

W obydwu scenariuszach, Komisja Europejska proponuje współdziałanie wszystkich 27 państw. Inaczej jest w przypadku scenariusza 3, który wzbudza największe kontrowersje. Scenariusz dopuszcza powstawanie „koalicji chętnych”, czyli państw członkowskich, które chcą bliższej współpracy w wybranych obszarach polityki, jak np. obronność, bezpieczeństwo wewnętrzne, opodatkowanie czy sprawy socjalne. „Młodsze” państwa członkowskie, w tym Polska, obawiają się powstania „Europy wielu prędkości”, w której rdzeń, czyli państwa strefy euro, będą się ściśle integrować wokół wspólnej waluty, a reszta pozostanie w tyle. Wybór Emmanuela Macron na prezydenta Francji podgrzał te obawy. Macron opowiada się za osobnym parlamentem i budżetem dla strefy euro.

 

Komentarz Kingi Grafy, dyrektorki biura Konfederacji Lewiatan w Brukseli

Eksperci

Kalata: Zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych

Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa), roczna...

Przasnyski: Produkcja stara się nadążyć za popytem

Po niewielkim wrześniowym spowolnieniu, październik przyniósł zdecydowany powrót ożywienia w przemyś...

Gontarek: Firmy dają duże podwyżki, aby zatrzymać pracowników

Przeciętne zatrudnienie w październiku br. wzrosło o 4,4 proc.  r/r, zaś wynagrodzenie aż o 7,4 proc...

Bugaj: Ikar hossy coraz bliżej Słońca

Według najnowszej ankiety przeprowadzonej wśród zarządzających przez BofA Merrill Lynch aż 48% respo...

Starczewska-Krzysztoszek: Dorośli Polacy nie kształcą się

Komisja Europejska opublikowała szóstą edycję Monitora Kształcenia i Szkolenia przedstawiając  m.in....

AKTUALNOŚCI

Konsumpcja dalej będzie ciągnęła gospodarkę

Bieżący Wskaźnik Ufności Konsumenckiej był najwyższy w historii badań koniunktury konsumenckiej i wy...

PGNiG podpisało kontrakt na dostawy gazu z USA

PGNiG podpisało średnioterminowy, pięcioletni kontrakt z firmą Centrica LNG na dostawy gazu LNG ze S...

Inwestycje firm spadają siódmy kwartał z rzędu

W okresie styczeń-wrzesień 2017 r. przychody przedsiębiorstw średnich i dużych wzrosły o 9,4 proc., ...

Związkowcy, pracodawcy, Rada ZUS przeciwni zniesieniu limitu składek

Pracodawcy i związkowcy, członkowie Rady Dialogu Społecznego, krytykują sposób procedowania ustawy d...

Kolejnych 50 zmian dla biznesu

Przedsiębiorca, któremu kontrahent nie płaci na czas, odzyska zapłacony podatek dochodowy, a dłużnik...